==================================== Nawet jesli w uzasadnieniu
orzeczenia nie nawiazano do preferencji seksualnych matki, to
przeciez ten fakt mial zasadnicze znaczenie w sprawie.
Oddanie dziewczynki jej matce narazaloby przyszlosc dziecka na
niewatpliwa traume, uszczerbku na psychice nie wykluczajac.
Niewatpliwie Wysoki Sad doskonale zdawal sobie sprawe z oczekujacego
to dziecko "piekla na ziemi" w polskim ciemnogrodzie, gdyby
pozostalo przy matce.
Jestem pelen uznania dla Sadu, ze nie ugial sie presji
srodowisk "obroncow praw czlowieka", bo przeciez dziecko to tez
czlowiek, a liczy sie tylko jego dobro.
Osobiscie odbieram ten proces, jako hanbiace uzycie niewinnego
dziecka w partykularnych sprawkach srodowisk gejowskich.
Nie obchodza mnie niczyje sprawy kuchenno - sypialniane, natomiast z
uporem maniaka bede powtarzac, ze humanitaryzm poznaje sie po
stosunku czlowieka do istot bezbronnych.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.