To, czy matka była lesbijką, czy nie - czy brała kiedyś narkotyki, to wszystko nie ma znaczenia. Koniec końców psycholodzy wykluczyli możliwość krzywdzenia małej. A skoro ona nie chciała mieszkać razem z babcią (o czym było wspominane chyba w poprzednim artykule), dlaczego w ogóle zabierają początkującej matce dziecko.
Praktycznie większość rodziców ma za sobą buntowniczą przeszłość, a dojrzałością emocjonalną poszczycić też się niewielu może. Są o wiele gorsze przypadki, w których należy interweniować (przede wszystkim skupiając się na przemocy w rodzinie, obecnej w wielu domowych ogniskach) - niż odbierać matce dziecko, nie dawając szansy na wykazanie się jako osoby odpowiedzialnej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.