okrent9
Autor:
Gość: córkalesby
IP: *.chello.pl
03.06.08, 19:39
z większością tego, co piszesz, zgadzam się, ale nie ze wszystkim. Jest
niezaprzeczalnym faktem, że wpływ wychowywania przez rodziców homoseksualnych na
dziecko nie jest jeszcze znany, więc nikt nie może zapewnić, że to nie ma znaczenia.
To jest EKSPERYMENT i tylko tak można go traktować.
Tatomama to nie traktorzystka, to ktoś, kto winien przekazać wiedzę o roli
męskiej i żeńskiej w rodzinie, ale tego nie może zrobić, bo jego życie krąży
wokół jednej płci. Samotna matka, która jest hetero, nie jest żadnym porównaniem
dla lesbijki. Nie zgadzasz się z moją opinią, bo nie możesz - nie masz podobnych
doświadczeń, a poza tym nie dopuszczasz do siebie opinii, nie zgadzających się z
Twoimi.
Ja to znam i pisać tu elaboratów nie będę, a nawet gdyby - nie mam najmniejszej
ochoty być chorągiewką ruchów antyhomo.
Intymność seksualna głównie przez homoseksualistów została zburzona. Sprawy
dziedziczenia, wspólnoty majątku, ubezpieczenia itp są także trudne dla
heteroseksualnych par, nie będących z związku małżeńskim. Każda para powinna
mieć taką możliwość deklaracji.
Masz rację, ludzie są różni. Mają problemy ze sobą, emocjami i reakcjami
niezaleznie od orientacji seksualnej. Jak ktoś juz w dyskusji wspomniał - wśród
lesbijek statystycznie rzecz biorąc 10 % to ludzie inteligentni. Ale adoptować
chcieliby wszyscy...