Dodaj do ulubionych

Podwyższać ceny paliwa!

06.07.08, 22:39
tak, tak, wszyscy zdrowi?
Edytor zaawansowany
  • Gość: o! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.08, 22:53
  • oofoludek 06.07.08, 22:53
    "szczególnie lubię ten rząd", "Rząd się nie ugiął na razie - i dobrze." wychodzi
    szydlo z worka wybiorczej, wazne aby besztac zawsze pis a wychwalac pod niebiosa po.

    autor artykulu: Klaus Bachmann (ur. 1963 w Bruchsal),miasto w Niemczech, w
    Badenii-Wirtembergii,

    "Ropa za kilkanaście lat się wyczerpie." tania propaganda, zapomnial jeszcze
    napisac, abysmy w ogole przestali jezdzic samochodami bo stopnieja lodowce i nas
    zaleje,
    dla trzezwo myslacych:
    pl.youtube.com/watch?v=H-WbObE9zI8&feature=related
  • die.kinder.von.breslau 07.07.08, 15:39
    Ja Wohl, Klaus!


    Der Prophet gilt nichts in seinem Vaterland - jakby powiedział Heinz
    Guderian (ur. w Chełmnie) albo Günther Hans von Kluge (ur. w
    Poznaniu).

    --
    ja i całe moje podwórko popieramy PO.
    Tusk obiecał nam Irlandię oraz tańsze kurczaki i japka.
  • wielki_czarownik 06.07.08, 23:00
    Niechże pan się douczy w jaki sposób wzrost cen paliw wpływa np. na wzrost cen żywności, mieszkań, usług, na inflację itp.
    Oczywiście, że paliwa bez problemu mogą być o wiele tańsze. Jak? Syntetyczna benzyna z węgla (pana rodacy na takiej benzynie z "wycieczką" do Moskwy jechali), wodór, biopaliwa, alkohol (bardzo popularny w Brazylii) etc.
    I nic tu nie zmieni jakieś ględzenie o zmianie przyzwyczajeń. Postęp cywilizacyjny wymaga od nas korzystania z maszyn. Nie podoba się? Bilecik do Afryki i tam na osiołku jeździć.
    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: paciffic IP: *.users.zlotniki.pl 08.07.08, 00:19
    Bo recesję polskiej gospodarki nie spowodowała wysoka akcyza, czy podatki, ale zbyt duże uzależnienie od ropy gazu itp. I mam nadzieję, że ta, na razie korekta będzie pewną nauczką dla decydentów. Ropa i tak się kiedyś skończy i trzeba będzie z niej zrezygnować. Im prędzej zmienią się nasze przyzwyczajenie tym lepiej dla naszej gospodarki i kieszeni. Nie sztuka nabijać kasę szejkom, czy gazpromowi. Jak ktoś chce, niech się nawet kąpie w ropie i inhaluje się gazem z gazpromu. Ale dlaczego za to mamy płacić my wszyscy? Z jednej strony szantażysta Putin, z drugiej spekulanci z OPEC. Im mniej surowców zużyjemy jako naród tym lepiej dla całej gospodarki. A to że wysokie ceny benzyny powodują inflację to jakiś absurd. W dobie wolnego rynku i dziesiątek sposobów transportu to po prostu bajeczka tworzona przez tych, co chcą więcej zarobić.
  • wielki_czarownik 08.07.08, 11:08
    To powiedz mi jakim alternatywnym środkiem transportu można przewieźć chleb z piekarni do sklepu? Wozem zaprzężonym w woły?
    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: krompen IP: *.customer.alfanett.no 06.07.08, 23:05
    Autor artykułu oczywiście stawia na zasadę "obojętnie co, byle na przekór wszystkim". Pięknie... Wrocławska gazeta zaszła na psy kompletnie, redaktorów to chyba z jakiejś łapanki wzięli, bo standardów dziennikarskich zero, tylko promowanie własnego ego jest w cenie. A, że niewiedza w niczym nie przeszkadza, zwłaszcza w wolności słowa, to już żaden problem.

    Autorze - a co z transportem towarów? Ojej... teoria legła w gruzach.
  • kklement 06.07.08, 23:36
    ... coraz większe kretynizmy.

    Dajcie mu urlop, co ? Niech se chłopina odpocznie, pooddycha świeżym
    powietrzem, ostudzi łepetynę w jakimś jeziorze...

    --
    "And that government of the people, by the people, for the people,
    shall not perish from the earth"

    Abraham Lincoln, Gettysburg 19 XI 1863
  • Gość: Itsme IP: *.as.kn.pl 07.07.08, 00:39
    Chociaż pora pózna nie mogę odmówić sobie skomentowania artykułu p. K Bachmana.
    Nie bardzo rozumiem skąd taki atak autorów postów na artykuł
    p. Bachmana. A może jest tak, że p. Bachman ma całkowitą rację.
    To czy tak jest przekonamy się za kilka miesięcy a może nawet lat.
    W każdym bądż razie sytuacja zmierza w kierunku, który wymusi na nas
    mniejszą mobilność. Dla mnie jest oczywiste, że cena ropy za baryłkę
    osiągnie i przekroczy 200 US za b. Doprowadzi to zasadniczych zmian w
    naszym życiu. Z ulic zniknie wiele rzęchów oraz samochodów spalających ponad
    12-15 litrów. Wiele osób nie będzie stać na ich utrzymanie. Przez to rozwiązane
    zostaną problemy jak np. z przejazdem
    przez jajo Reagana czy most Szczytnicki. Wiele osób przeprosi się z rowerem i
    nauczą jezdzić się nawet zimą. Zyska na popularności transport kolejowy. Wiele
    ciężarówek zniknie z ulic. Ktoś powie, a gdzie jest postęp techniczny, gdzie
    napęd na wodór. Otóż od kryzysu
    paliwowego 1973r. ludzkość przespała ponad 30 lat. W napędzie samochodów nie
    dokonał się specjalny postęp. A ile przybyło samochodów.Uważam,że nie można
    dopuścić do sytuacji, w której za 30-40 lat 1.4 mld Chinczyków będzie miało 0.5
    mld samochochodów. A gdzie Indie itd. Chyba nie muszę dodawać co działoby by się
    wtedy z naturalnym otoczeniem człowieka.Uwagi, które przytoczyłem to drobna
    część zmian, które nas oczekują. Itsme.
  • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 01:37
    > W każdym bądż razie sytuacja zmierza w kierunku, który wymusi na
    nas
    > mniejszą mobilność. Dla mnie jest oczywiste, że cena ropy za >
    osiągnie i przekroczy 200 US za baryłkę


    może autor doczyta, że tzw. aktualne ceny ropy to ceny na
    kontraktach terminowych z datą dostawy za 3 - 4 lata. Aktualne ceny
    dostawy ropy są niższe, ale to nie przeszkadza w strzyżeniu baranów:)


    >Przez to rozwiązane
    > zostaną problemy jak np. z przejazdem
    > przez jajo Reagana czy most Szczytnicki.

    o nasze władze są wizjonerskie?:)

    >Wiele osób przeprosi się z rowerem i
    > nauczą jezdzić się nawet zimą.

    przetrwają najtwardsi:)

    Wizja sPołeczenstwa osiadłego, które przemieszcza się na osiołkach i
    rowerach to bańka, która pęknie równocześnie z banką spekulacyjną na
    paliwach. Później spekulanci przerzucą się na np. na pszenicę i
    wołowinę, a Nasz Autor zaprorokuje zmianę uPOdobań kulinarnych...
  • wielki_czarownik 07.07.08, 10:51
    Gość portalu: Itsme napisał(a):

    > Chociaż pora pózna nie mogę odmówić sobie skomentowania artykułu p. K Bachmana.
    > Nie bardzo rozumiem skąd taki atak autorów postów na artykuł
    > p. Bachmana. A może jest tak, że p. Bachman ma całkowitą rację.
    > To czy tak jest przekonamy się za kilka miesięcy a może nawet lat.
    > W każdym bądż razie sytuacja zmierza w kierunku, który wymusi na nas
    > mniejszą mobilność. Dla mnie jest oczywiste, że cena ropy za baryłkę
    > osiągnie i przekroczy 200 US za b. Doprowadzi to zasadniczych zmian w
    > naszym życiu. Z ulic zniknie wiele rzęchów oraz samochodów spalających ponad
    > 12-15 litrów. Wiele osób nie będzie stać na ich utrzymanie.

    Bzdura. Zapominasz, że dolar dzisiaj to ledwo 2.11 PLN i nadal spada.

    Przez to rozwiązane
    > zostaną problemy jak np. z przejazdem
    > przez jajo Reagana czy most Szczytnicki. Wiele osób przeprosi się z rowerem i
    > nauczą jezdzić się nawet zimą. Zyska na popularności transport kolejowy. Wiele
    > ciężarówek zniknie z ulic. Ktoś powie, a gdzie jest postęp techniczny, gdzie
    > napęd na wodór. Otóż od kryzysu
    > paliwowego 1973r. ludzkość przespała ponad 30 lat. W napędzie samochodów nie
    > dokonał się specjalny postęp. A ile przybyło samochodów.

    Kolejna bzdura. Postęp się dokonał. Pytanie tylko co zrobić z ludźmi żyjącymi z ropy? Owszem możemy zacząć produkować auta na wodów, ale kilkaset milionów ludzi zbankrutuje, a wiele krajów (np. Kuwejt) upadnie!

    Uważam,że nie można
    > dopuścić do sytuacji, w której za 30-40 lat 1.4 mld Chinczyków będzie miało 0.5
    > mld samochochodów. A gdzie Indie itd. Chyba nie muszę dodawać co działoby by si
    > ę
    > wtedy z naturalnym otoczeniem człowieka.Uwagi, które przytoczyłem to drobna
    > część zmian, które nas oczekują. Itsme.

    Nic się nie stanie. Dzisiaj ~75% ceny benzyny to podatki. Nawet jak się ropa skończy (co tak szybko nie nastąpi), to będziemy tankować syntetyczną benzynkę albo paliwa alternatywne.

    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: dro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.08, 08:16
    no to po co czekac na podwyzke cen ropy ?
    od razu wysadzmy w powietrze bruksele i przywrocmy wizy - tak jak kiedys wyjazd
    za granice stanie sie luksusem i jeszcze trzeba bedzie podpisac jakies papierki
    w uop przed wyjazdem, ktore za pare lat ktos inny nam wyciagnie ... chyba nie po
    to sie Polska i Świat zmienia od 20 lat ...
  • Gość: TT44 IP: *.crowley.pl 07.07.08, 09:01
    Rozumiem że autor ma do pracy 5 minut spacerkiem.

    A robotnicy na budowie to też przez video-konferencje mają pracować?
  • Gość: pepe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 11:08
    Robole na budowie to będzie dobrze jak wogóle zaczną pracować.
  • Gość: podopat IP: *.dream.net.pl 07.07.08, 11:08
    Ludzie tu już nie chodzi o to że,ktoś lubi samochód czy nie ,niedługo atmosfera
    będzie tak zanieczyszczona,że po prostu nie da się żyć ,oddychać ,w największej
    gospodarce na świecie ,która pędzi jak nigdzie ,trzeba zamknąć fabryki na czas
    olimpiady ,ponieważ stężenie oparów ,jest tak duże ,że nawet już słońca nie
    widać,przyczyniają się do tego wielkie fabryki,spaliny samochodowe ,a przecież
    większość chińczyków jeździ rowerami.A wygoda ludzi doprowadzi w końcu do
    zagłady ludzkości na tej planecie .
  • Gość: WK IP: *.ig.pwr.wroc.pl 07.07.08, 11:24
    1. Zanieczyszczenie atmosfery jest w Polsce od 1990r coraz mniejsze
    (na zachodzie Europy co najmniej od 40 lat).
    2. Udokumentowane zasoby ropy wystarczą na ponad 50 lat. Tak jest od
    połowy XXw bo nie ma sensu finansować większych prac eksploracyjnych
    przy tak dużych zapasach. Za 50 lat .. też będziemy mieli zasoby na
    następnych 50 lat.
    3. Zasoby węgla w Polsce wystarczą na ponad 500 lat.
    4. Nie wiadomo jak będziemy produkować energię za 100 lat więc mając
    zasoby na tak długi horyzont możemy stwierdzić, że są nieograniczone.
    5. Podnosząc sztucznie ceny nośników energii zapewniamy sobie biedę
  • Gość: na zimno IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.07.08, 12:07
    To nie my podnosimy sobie. To "oni" podnosza. I zapewniaja sobie
    tym samym bogactwo, zapewniaja bogactwo rowniez zarzadom, radom
    nadzorczym, politykom, rodzinom zatrudnionym tam, a nie gdzie
    indziej.

    Gdyby bylo inaczej zrezygnowaliby z czesci opodatkowania.

    Zlosliwie moznaby powiedziedziec, ze jak w Kubusiu Puchatku:

    "im wiecej pada descz (pieniedzy), tym wiecej pada deszcz
    (pieniedzy). Tylko glupi lub naiwny mysli, ze jest inaczej.

    Platnikiem jest posiadacz pojazdu.
    Zawsze. Koniec argumentacji.




  • Gość: dro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.08, 13:24
    Gość portalu: podopat napisał(a):
    > Ludzie tu już nie chodzi o to że,ktoś lubi samochód czy nie ,niedługo atmosfera
    > będzie tak zanieczyszczona,że po prostu nie da się żyć
    demagogia - emisje co2 i pylow z komunikacji samochodowej stanowia juz mniej niz
    10 % ogolnych emisji, olow dązy do zera bo samochodow bez katalizatorow
    praktycznie juz nie ma. jeszcze lepiej wyglada porownanie tego do tla
    zanieczyszczen (dla niewtajemniczonych tlo to zanieczyszczenie z emisji
    naturalnych, tj. pozary, wybuchy wulkanow, wiatry etc.)
    dowod ? od pol roku berlin nie wpuszcza do centrum wogole samochodow bez
    katalizatorow i filtrow czastek stalych w spalinach a jakosc powietrza zuplnie
    nie ulegla zmianie. problem jest z zageszczeniem ludnosci i brakiem wentylacji
    miast.

    > w największej gospodarce na świecie ,która pędzi jak nigdzie ,trzeba zamknąć
    fabryki na czas
    > olimpiady ,ponieważ stężenie oparów ,jest tak duże ,że nawet już słońca nie
    > widać,przyczyniają się do tego wielkie fabryki,spaliny samochodowe ,a przecież
    > większość chińczyków jeździ rowerami.A wygoda ludzi doprowadzi w końcu do
    > zagłady ludzkości na tej planecie .

    sam sobie przeczysz - piszesz ze jezdza na rowerach a jednoczesnie ze winne sa
    samochody. zdecyduj sie. fakty sa takie ze winny w chinach jest galopujacy
    rozwoj przemyslu ktorego nikt nie kontroluje. emisje z tym zwiazane sa kolosalne
    ale z motoryzacja to ma nie wiele wspolnego.
  • Gość: WK IP: *.ig.pwr.wroc.pl 07.07.08, 14:12
    Chińska energetyka ma lepsze parametry w zakresie sprawności i
    ochrony środowiska niż zachodnioeuropejska. Większość elektrowni to
    zupełnie nowe obiekty, budowane przez czołowe zachodnie firmy z
    wydajnymi kotłami, filtrami, itd. Emisja szkodliwych związków (SO2,
    NOx, cząstki stałe) z energetyki zawodowej jest kontrolowana i z
    pewnością mniejsza niż z milionów domowych piecyków
  • Gość: podopat IP: *.dream.net.pl 07.07.08, 12:45
    zastanawialiście się co by było gdyby litr kosztował ok.2,50.Wszyscy by jeździli
    czym by się dało,wszyscy byśmy stali w jednym wielkim korku a spalanie było by
    większe ,to jest błędne koło jak benzyna jest droga,to i tak infrastruktura
    drogowa nie potrafi przyjąć takiej ilości aut ,oczywiście w Polsce ,gdyby była
    tania, wtedy w ogóle niemożna by było się poruszać,bo każdy by autem jeździł do
    sklepu w odległości 100m od domu,wygoda człowieka zgubi zobaczycie.
  • Gość: Krzysztof IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.08, 12:58
    Oj nie wszyscy.
    1.Ten pan co chwilę co wypierdnie poszukajcie poprzednich tekstów.
    2.Nikt nie wspomina o tym że transport zbiorowy jest kiepsko
    zorganizowany (takze dzięcki głupim decyzjom włodarzy tego miasta)
    drogi (PKP), brudny(PKP, MPK) niedostosowany do zmian w klimacie
    (MPK, PKP - klima?)
    3.Przewozy ciężarowe rzeczywiście trzeba robić w większej mierze
    koleją - ale bez bandy darmozjadów z PKP, bez różnych pociotków -
    sprywatyzować.
    4.Rower? A gdzie te ścieżki rowerowe. Czy Bachmann umie jeździć
    rowerem?
    5.Wrócmy może do starych czasó gdy we wsi produkowano wszystko. Był
    kowal (wyrywał też zęby), ale juz wtedy byli też kupcy objazdowi -
    więc jakoś skrzeczy.
    6.Może Bachmann pisze tu bo w w Vaterlandzie nikt jego pisania nie
    chciał czytać?
  • Gość: Itsme IP: *.as.kn.pl 07.07.08, 15:19
    Czarownikowi, który zwie się wielkim bardzo bym chciał żebyś mnie oczarował
    swoimi argumentami.Jeżeli Ci się to uda to pokłonię się przed
    Tobą. A oto krótka historia na rynku paliw w ostatnich 9 latach w Polsce i nie
    tylko. W 1999r. b.ropy koszt. 10$ to jest 42 PLN obecnie
    b. ropy kosztuje 144$ to jest 304 PLN. Czyli obecnie ropa jest 7,5 razy
    droższa niż 9 lat temu. W 1999 litr benzyny koszt. 1,9PLN dziś 4,7PLN.
    Różnica jest 2,5. Widać wyraznie, spadek wartości dolara nie odpowiada
    wzrostowi ceny ropy. Po drugie obalasz moje twierdzenie, że nie dokonał
    się,twierdząc bzdura. Otóż mylisz się. Zarówno 30 lat temu
    jak i obecnie samochód np. 1,5 l. pojemności(benzynowy) jak pożerał
    8-9 l. paliwa po mieście to samo potrzebuje obecnie. Pewien postęp dokonał się
    tylko w silnikach dieselowskich. Postęp byłby tylko wtedy,gdyby udało się
    wprowadzić napęd wodorowy, którego spalinami
    byłby tlen. Po trzecie powiadasz,że alternatywą paliw z ropy mogłaby
    być benzyna syntetyczna. Zgadza się coś takiego było. Tylko proszę mi
    powiedzieć po ile. Po 12-15 PLN za litr. Powiadasz też coś o biopaliwach. Póki
    co wprowadzenie biopaliw powiększyło biedę na świecie, powodując wzrost cen
    żywności o jedyne 75%. Są to dane oficjalne. Zyczę przyjemnego popołudnia. Itsme.
  • wielki_czarownik 07.07.08, 15:55
    Gość portalu: Itsme napisał(a):

    > Czarownikowi, który zwie się wielkim bardzo bym chciał żebyś mnie oczarował
    > swoimi argumentami.Jeżeli Ci się to uda to pokłonię się przed
    > Tobą. A oto krótka historia na rynku paliw w ostatnich 9 latach w Polsce i nie
    > tylko. W 1999r. b.ropy koszt. 10$ to jest 42 PLN obecnie
    > b. ropy kosztuje 144$ to jest 304 PLN. Czyli obecnie ropa jest 7,5 razy
    > droższa niż 9 lat temu. W 1999 litr benzyny koszt. 1,9PLN dziś 4,7PLN.
    > Różnica jest 2,5. Widać wyraznie, spadek wartości dolara nie odpowiada
    > wzrostowi ceny ropy.

    Zbytniu upraszczasz. Np. inflację uwzględniłeś? A wzrost płac? Cena ropy poszła w górę, ale realny wzrost nie aż tak wielki jak się mówi! W 1999 średnia krajowa wynosiła ok 1700 brutto. Dzisiaj to jest już ponad 3000 i wciąż rośnie. Tak naprawdę realny wzrost cen paliw to ok 30-40%. Jeżeli weźmiesz pod uwagę ile w tym zasługi obciążeń fiskalnych (VAT, akcyza), to okaże się, że tak naprawdę ceny paliw są na podobnym poziomie co 10 lat temu.

    Po drugie obalasz moje twierdzenie, że nie dokonał
    > się,twierdząc bzdura. Otóż mylisz się. Zarówno 30 lat temu
    > jak i obecnie samochód np. 1,5 l. pojemności(benzynowy) jak pożerał
    > 8-9 l. paliwa po mieście to samo potrzebuje obecnie.

    Kolejna manipulacja i demagogia. 30 lat temu silnik 1.5 miał moc około 55-60 koni (bez katalizatora) i napędzał auto o masie 800 kilogramów. Dzisiaj silnik 1.5 ma około 100 koni, spełnia normę Euro4 i napędza samochód ważący 1200 kilogramów! Widzisz różnicę? Przyrost mocy prawie o 100%, przyrost masy o 50% a zużycie paliwa w zasadzie bez zmian!

    Pewien postęp dokonał się
    > tylko w silnikach dieselowskich. Postęp byłby tylko wtedy,gdyby udało się
    > wprowadzić napęd wodorowy, którego spalinami
    > byłby tlen.

    Przez jakiś czas takie pojazdy jeździły (nielegalnie) po Włoszech. Potem jak to wyszło na jaw, to się zrobią awantura, że to niby niebezpieczne.

    Po trzecie powiadasz,że alternatywą paliw z ropy mogłaby
    > być benzyna syntetyczna. Zgadza się coś takiego było. Tylko proszę mi
    > powiedzieć po ile. Po 12-15 PLN za litr.

    Bzdura. Przy produkcji masowej można bez bólu zejść poniżej 2.20 za litr. 12-15 PLN to cena za produkcję w warunkach laboratoryjnych!

    Powiadasz też coś o biopaliwach. Póki
    > co wprowadzenie biopaliw powiększyło biedę na świecie, powodując wzrost cen
    > żywności o jedyne 75%. Są to dane oficjalne. Zyczę przyjemnego popołudnia. Itsm
    > e.

    A co mnie obchodzi bieda na świecie?

    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • die.kinder.von.breslau 07.07.08, 16:04
    Donald też o tym myśli.
    Na pewno wprowadzi jakieś ułatwienia.
    Ale teraz Donald gra w piłkę, jak wróci z boiska na obiad to zacznie
    o tym wszystkim myśleć.
    Donald był już w podróży swego życia, nawet Maczu Pikczu zdobył, ale
    podobno Go potem głowa bolała.
    Donald to mąż stanu, na serio i proszę się nie śmiać z naszego Donka.
    (jak mówią ludzie źle wychowani - z Donka-Kondonka).

    --
    ja i całe moje podwórko popieramy PO.
    Tusk obiecał nam Irlandię oraz tańsze kurczaki i japka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka