Kawa w Barcelonie 3 zł - we Wrocławiu 6 zł ... itd Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Kolejny wątek o tym, że w Polsce coś popier... z cenami.

    wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/877212.html
    "...Ceny we Wrocławiu przyprawiają o zawrót głowy i odstraszają
    turystów. Wrocławscy przewodnicy opowiadają, że na rynku w Pradze
    można spotkać emerytów sączących wino i kawę przy restauracyjnych
    stolikach. U nas ich na to nie stać. Kawa w centrum hiszpańskiej
    Barcelony kosztuje 1 euro, czyli nieco ponad 3 złote. We Wrocławiu -
    ponad dwa razy więcej..."



    --
    Nie oglądnę ani minuty transmisji z olimpiady śmierci i ludobójstwa
    • Gość: bieżyświat!o IP: *.wro.vectranet.pl 20.07.08, 21:00
      Rodos, miasto Rodos - centrum - kawa 2-3 euro, lotnisko 5 euro!
      Rodos, miasto Lindos kawa 2-3 euro
      Kreta - Rethymnon - kawa 3 euro
      Korfu - m. Kerkyra kawa 2 euro
      i so?
      • Fajnie że jest jeszcze kilka miejsc na świecie gdzie jest drożej niż
        we Wrocławiu ale nie zmienia to faktu że we Wrocławiu jest za drogo.
        Turyści to widzą i dlatego przestają przyjeżdżać.

        --
        Nie oglądnę ani minuty transmisji z olimpiady śmierci i ludobójstwa
        • Gość: kafe fusy IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.07.08, 23:17
          zamiast malkontencić otworzyłbyś lokal z tanią kawą.
          Jak skalkulujesz koszt wyposażenia lokalu, ZUS, czynsz i obsługe to
          daj znać ile wg biznesplanu powinna kosztować kawa żeby zarobić
          więcej niż wynosi zasiłek dla bezrobotnego.
          • cos nowego nam powiedziales .
            Ze tylko w polsce placa za zus, czynsz,pensje(glodowe zreszta)
            personelowi ,fiskusowi...
            czy cie calkiem pogielo ?
            • Gość: kafe fusy IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.08, 08:49
              Skoro nie rozumiesz to postaram się kwadratowymi zdaniami. W Polsce
              nie ma powszechnego zwyczaju picia kawy w "kawiarniach". Kawiarnie
              występuja w zasadzie tylko w miejscach bardzo drogich gdzie czynsze
              są bardzo wysokie a co za tym idzie kawa też jest droga.
              Spróbuj otworzyć taki lokal poza centrum to nie zarobisz na ratę
              leasingu za ekspres do kawy.
              Zastanawia mnie dlaczego nie robicie biznesu w tej branży skoro
              właściciele lokali ździerają z konsumentów. Wyobraźcie sobie te
              tłumy przed waszymi lokalami z kawą za 0,99 Euro.
              • Gość: qrlna IP: *.adsl.inetia.pl 22.07.08, 10:09
                szkoda tylko że jak u nas dostaniesz kawe to jest malutka a cena
                wręcz odwrotnie. W grcji do takiej dostajesz jeszcze duzą szklankę
                z wodą i lodem w cenie (czesto mineralną ale nie zawsze). Zresztą
                nie chodzi tu tylko o kawę. Byław już w kilku miejscach w europie i
                przeważnie wszedzie ceny kawy, drinków czy przekąsek były na takim
                samym poziome jak we wro albo nizsze. Dla przykładu: drink w knajpie
                na plaży w grecji - 5 euro. w tym: sporo alkoholu (było go czuć, u
                nas jest z tym czesto problem), szklanka z lodem, woda mineralna,
                mala miseczka czipsów i mała z mieszanką orzechów. To nam daje
                jakieś 17 zł. tyle to ja płace we Wro za drinka w knajpie bez
                klimatyzacji, gdzie jest pełno dymu, wódka słabo schłodzona i jakoś
                jej nie czuć a za orzeszki czy czipsy musze zapłacicć 8 zł. Żal.
                • Gość: alessandro IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 09.08.08, 13:55
                  W Polsce nie ma zwyczaju picia kawy, we wloszech jest to niemal tradycja, wiele
                  osob idac do pracy odwiedza kawiarenki po drodze do pracy, zeby wypic espresso,
                  nie ma tutaj takiego zwyczaju jak w Polsce, ze kupujesz kawe i siedzisz nad nia
                  30 minut, zazwyczaj pije sietutaj espresso i w zaszadzie trwa to tyle ile
                  kupowanie gazety, wchodzisz, kupujesz wypijasz jednym lykiem i wychodzisz.
                  Moim zdaniem strasznie duzo malkontentow jest w Polsce, w Europie zachodniej
                  zauwazaja tylko to co chca zauwazyc albo powielaja to co gdzies uslyszeli a nie
                  zobaczyli, we Wloszech np papierosy pali sie gdzie popadnie, nawet nie zwraca
                  sie uwagi na to czy w poblizu sa dzieci czy nie, w Polsce jest to nie do
                  pomyslenia, a ty piszesz o tym, ze w Polsce pali sie w kawiarniach, moze i byles
                  za granica widziales kurorty, w ktorych jest wiecej obcokrajowcow niz rodzimych
                  mieszkancow i zwyczaje sa calkiem inne niz w miastach, w ktorych nie zyje sie z
                  turystyki. Na prawde, zeby powiedziec cos o zwyczajach trzeba mieszkac tam jakis
                  czas.
                  • Gość: To ja IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.08, 05:07
                    Nie ma powodu opowiadac nam o zwyczajach dot. picia kawy- nie
                    jestesmy ani tacy ciemni ani nieobyci tez - podrózujemy po swiecie :)
                    Nie musze mieszkac a jakim kraju,zeby pojąc złozona kwestie kawy za
                    1 euro lub za 3.
    • Gość: Czechofil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 00:54
      To jedź do Barcelony nikt po tobie nie będzie płakał.
    • Gość: Gedeon IP: *.as.kn.pl 21.07.08, 22:34
      Roznica miedzy Barcelona a Wroclawiem jest taka, ze tam wiekszosc ludzi idac do
      pracy wstepuje po drodze na espresso. U nas wiekszosc ludzi idac do pracy kawe
      pije w domu lub w pracy. Podobny przyklad: obiad niedaleko centrum Pragi w
      klimatycznej restauracji okraszony duzym, pysznym piwem = 15 zl... u nas? dwa
      razy tyle. Dlaczego? bo wiekszosc Prazan po pracy idzie na obiad do
      restauracji/baru i tam spotyka sie ze znajomymi. U nas wszyscy pedza do domu
      albo do marketu.

      Niestety stad sie biora roznice w cenach i mimo szczerych checi nic tu nie
      zmienimy, bo potrzeba paru pokolen zeby zmienila sie mentalnosc narodu.

      Pozdrawiam

      Gedeon
      --
      www.tenis-promaster.pl
      • Gość: o co kaman IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.07.08, 23:04
        a właśnie że to wina masonów, żydów, cyklistów no i PO.
      • Gość: corgan IP: *.chello.pl 22.07.08, 00:30
        przecież Wrocław to POdobno miasto chilloutowe i spotkań... Tu się nie pędzi a
        już na pewno nie do marketu.

        > Roznica miedzy Barcelona a Wroclawiem jest taka, ze tam wiekszosc
        > ludzi idac do pracy wstepuje po drodze na espresso. U nas wiekszosc
        > ludzi idac do pracy kawe pije w domu lub w pracy.

        Pewnie załoga LG, Wrozametu Polaru albo innych blaszaków też wstąpiłaby gdzieś
        na kawę ale albo ich nie stać a nawet gdyby to nie mają gdzie wstąpić na tę
        kawę, bo wszyscy raczej jadą do pracy (stojąc w korkach) a już na pewno nie
        chodzą. LG mieści się na zupełnym pustowiu, a śp. Polar i śp. Wrozamet na
        zadupiu gdzie jedyne co można dostać to w mordę a już na pewno nie kawę. :)

        No chyba że z tym chodzeniem do pracy w Barcelonie (tam nie mają metra ani
        tramwajów?) i piciem kawy w trakcie chodzenia do pracy to była jakaś
        zakompleksiona ściema. Ale siostra mojego znajomego wyszła za mąż za Hiszpana
        więc muszę ją przy okazji spytać jak to jest z tym piciem kawy w kawiarni przed
        pójściem do pracy.

        > bo potrzeba paru pokolen zeby zmienila sie mentalnosc narodu.

        Dobrze, ale czy mu już koniecznie musimy pić kawę na ulicy? Czy naprawdę
        potrzebna jest do tego ta nieubłagana przez lewacko-liberalny salon zmiana
        mentalności? Możemy sie umówić że my na północy wolimy tankować piwo i wódkę a
        tamci na południu będą sobie pić wino i kawę, ok? Bo może ktoś wpadnie na pomysł
        że jednak wódka jest lepsza i trzeba zmiany kilku pokoleń Hiszpanów żeby jednak
        woleli piwo i wódkę, co? A tak jest różnorodność i to jest piękne >:)))
        • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 00:41
          > Pewnie załoga LG, Wrozametu Polaru albo innych blaszaków też
          wstąpiłaby gdzieś
          > na kawę ale albo ich nie stać a nawet gdyby to nie mają gdzie
          wstąpić na tę
          > kawę, bo wszyscy raczej jadą do pracy (stojąc w korkach) a już na
          pewno nie
          > chodzą.

          Nie chodzą na kawę w przed pracą, bo kawa jest ...pędna, a ekonom w
          blaszaku im. Balcerowicza nie toleruje przerw na sikanie:)
          Różnica w cenie kawy to znak , że rynek zdyskontował już sPOdziewany
          nalot turystów po uruchomieniu fontanny, która będzie najlepsiejsza
          od wszytkich, aw tym tej fontanny w Barcelonie:)
          • Gość: corgan IP: *.chello.pl 22.07.08, 03:39
            słyszałem że Rajaner likwiduje połączenia, może chce się wycofać z Polski? czym
            zatem dolecą turyści do POdziwiania Fontanny Tysiąca Wytrysków albo czym wylecą
            ludzie do pracy w UK/IR? :)

            > Różnica w cenie kawy to znak , że rynek zdyskontował już
            > sPOdziewany nalot turystów po uruchomieniu fontanny, która będzie
            > najlepsiejsza od wszytkich, a w tym tej fontanny w Barcelonie :)

            Skoro miasto Sternika i 100mostów gra w tej samej lidze co Szanghaj, Londyn i
            Dublin no to normalne że nie może mieć taniej kawy. W Londynie są hamburgery po
            100 funtów to co dopiero POmyśleć ile kosztuje kawa. Tania kawa nie jest dla
            byle jakiego targetu czyli np. emerytów albo byłych górników a dla młodych,
            dynamicznych, wykształconych, robiących błyskotliwą karierę. Dlatego też i kawa
            i aquapark i drogie przedszkola, droga woda, czynsze, płatna obwodnica
            autostradowa to konsekwentne działania przemyślanej strategii aby z miasta
            sPOtkań POzbyć się nieudaczników (= frustratów) i malkątentów. No bo co to za
            człowiek sukcesu jak go nie stać na kawę za 2 euro za kubeczek albo na
            przejażdżkę autostradą donikąd, co? :)) albo niech siedzi w domu albo niech
            idzie sobie gdzie indziej :)
            • jaaaacie, ale wy siurki jesteście mondre. Gdzie uczą takiej
              mondrości? Pewnie to ten wysokiej klasy specjalista, wysłannik
              toruńskiego mendrca was natchnoł na tajnych spotkaniach w
              kościołach. Dajcie cynk kiedy następnym razem będzie można się
              poedukować.
              Może potrzebujecie kogoś do pracy w waszych klubokawiarniach,
              przedszkolach, akłaparkach. Mogę zostać dyrektorem którejś
              klubokawiarni. Pokarzemy tym wszystkim wykształciuchom i łżeelitom
              że kawa może kosztować 1 zł, akłapark wybudujemy obok każdego
              łirpóla i eldżi a przedszkola zrobimy objazdowe. Dzisiaj kupię sobie
              poradnik "Przedszkolanka dla opornych"
              Do bojuuuuuuuuuuuu.

            • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 09:54
              Dlatego też i kawa
              > i aquapark i drogie przedszkola, droga woda, czynsze, płatna
              obwodnica
              > autostradowa to konsekwentne działania przemyślanej strategii aby
              z miasta
              > sPOtkań POzbyć się nieudaczników (= frustratów) i malkątentów.

              Czyszczenie targetu konsumenckiego w mieście sPOtkań prowadzone jest
              konsekwentnie i zgodnie ze sztuką dyplomacji. Nieudacznicy i
              malkątęci wykruszają się sami po przeczytaniu raPOrtu, z którego
              można się dowiedziec, że płace są tu o 30% niższe, a ceny mieszkań o
              30 % wyższe niż w innych miastach POgrążonych w maraźmie. Zawzięci,
              młodzi dynamiczni, zaakceptują płace i ceny, bo przecież są młodzi i
              dynamiczni, a tylko malkątęt nie zachwyca się dwudziestoletnim
              dorobkiem Dynamizmu i Wielkiego Sternika.

              >albo czym wylecą
              > ludzie do pracy w UK/IR? :)

              wylecą, wyjadą lub wyjdą, pierwszy etap POdróży można pokonac
              determinacją i uPOrem, ale czy i jak wrócą?, liczba turytów znowu
              obsunie się w dół:))
      • Gość portalu: Gedeon napisał(a):

        > Roznica miedzy Barcelona a Wroclawiem jest taka, ze tam wiekszosc
        > ludzi idac do pracy wstepuje po drodze na espresso.

        Też bym poszedł gdyby mnie było na taki luksus stać


        --
        Nie oglądnę ani minuty transmisji z olimpiady śmierci i ludobójstwa
        • Gość: krzyś IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.08, 17:34
          rozumiem, że wstępujesz na kawę nie codziennie tylko co 2-3 dni.
          Wtedy w Euro wychodzi tyle samo :)
          • Gość portalu: krzyś napisał(a):

            > rozumiem, że wstępujesz na kawę nie codziennie tylko co 2-3 dni.
            > Wtedy w Euro wychodzi tyle samo :)

            W tym cały problem że nie ponieważ zarabiam 3 razy mniej niż
            zarabiają w Barcelonie. Widzisz różnicę i patologię jaka powstała w
            naszym kraju?

            --
            Nie oglądnę ani minuty transmisji z olimpiady śmierci i ludobójstwa
            • Gość: krzyś IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.07.08, 20:28
              no tak bo w Hiszpani rośnie tańsza kawa a u nas jak zwykle rolnicy
              naciągają. A to ździerusy. Do tego ta mafia kawiarniana. Uczciwy
              człowiek nie może założyć kawiarni z tanią kawą bo zaraz mu lokal
              spalą. Normalnie mafia

              >Widzisz różnicę i patologię jaka powstała w naszym kraju?

              Ja bym powiedział więcej - to jest patologiczna patologia a
              wszystko jak wiemy jest winą PO.

              A tak na serio to sam piszesz dlaczego kawa jest droga w
              kawiarniach. Siurki nie maja kasy bo mało zarabiają czyli ludzi
              chodzi mniej. A skoro do kawiarni przychodzi mało siurków to
              kawiarnie muszą mieć wysoką marżę żeby wyjść na swoje.
              Siurki do władzy, niech wprowadzą ceny urzedowe tak jak kiedyś ich
              idole ku szczęśliwości ludu pracującego miast i wsi.
    • Ciekawe w którym miejscu otworzą i jakie będą ceny.
      • Gość: emeryt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.08, 07:49
        Precz z PO! Chcemy kawy za 99 groszy!!! PiSie wracajcie - było taniej! Piliśmy
        litrami nad fosą!
        • no wlasnie, gdzie ta woda z fosy!!!
          • Gość: emeryt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.08, 10:16
            Woda nam niepotrzebna. Kto pije wodę? Bez samochodów też się obejdziemy - tylko
            hałasują po drugiej stronie fosy i nie można się skupić nad kubkiem. Przestańcie
            narzekać i dołączcie do nas. Łatwo nas znaleźć i rozpoznać - siedzimy tu od rana
            do nocy.
    • Gość: Stefan IP: *.wroclaw.mm.pl 03.08.08, 09:49
      nie tylko kawa ,
      weźmy taki przykład :
      auto VW Caddy w Niemczech u dealera VW - salon = 23 000 Euro(około
      70 000 zł.)
      to samo auto w Polsce od dealera 104 000 zł.
      oba auta są juz brutto , przywiezienie do Polski to koszt około 4
      tysięcy zł.
      Może mi ktoś wyjasnić skąd taka róznica ?
      • Gość: dealer krwiopijca IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.08.08, 11:14
        Toż to oczywista oczywistość, że to wina PO. Jak rządził PIS to było
        odwrotnie. Helmuty z VW dostały nakaz i ceny były wyższe w Niemcach
        a u nas były prawie za darmo.
        • Gość: Stefan IP: *.wroclaw.mm.pl 09.08.08, 10:24
          sorry , ale pierdzielisz jak potłuczony .
          Dlaczego ja Polak mam płacić za auto z unii o 25 tys więcej od
          Niemca ?
          Bo mam ? bo tak się komuś chce ?
          Nikt mi nie jest w stanie odpowiedzieć bo poza odpowiedzią: bo tak
          ustalił koncern VW (czytaj Kulczyk) nie ma innej odpowiedzi .
          Polska stała się koszmarnie drogim krajem , w którym ersatzem na
          rozwój jest propozycja wyjazdu do roboty na wyspy .
          To jak narazie jedyny pomysł polityków - wywalić ludzi za granicę.
          Zwróćcie uwagę na ceny mieszkań , działek . To ceny antyrozwojowe .
          Ludzie młodzi stają się natyhmiast niewolnikami banków .
          Przerażająca perspektywa .
          • Gość: dealer krwiopijca IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.08.08, 16:29
            skoro zaczynasz od inwektyw, to stwierdzam, że twoja wypowiedź
            dowodzi, że twoje pojmowanie zasad ekonomi jest na poziomie studiów
            dzeł Lenina.
            Nic nie stoi na przeszkodzie żebyś swoje mieszkanie oddał komuś za
            10.000, samochód za 1.000 zł itd. Będzie wtedy w Polsce taniej.
            Widziałeś gdzieś cenę urzędową na m2 mieszkania czy też samochodu?
            Nie podoba się cena nowego samochodu to sobie kup używany. Pamiętam
            czasy gdy używane samochody w Polsce były droższe od nowych, a nowy
            maluch kosztował około 40 pensji. Na mieszkania czekało się za to
            20 lat a pojęcie kredyt hipoteczny nie istniało.
            Chłopie, czas do szkoły, to naprawdę nie boli.
            • Gość: Stefan IP: *.wroclaw.mm.pl 09.08.08, 23:41
              chopie , synku , czy jak tam wolisz...
              piszesz o czymś co nazywasz wolnym rynkiem , w Polsce ? Tu nie ma
              wolnego rynku . Przykład to kolejne sztuczki wobec sprowadzanych
              samochodów z USA , setki koncesji itp. Masz usta pełne
              nonszalancji , ale nie jestes w stanie mi powiedziec czemu w dwóch
              krajach UE to samo auto jest droższe o 30 % w jednym z nich gdzie
              ludzie średnio zarabiają 30 % pensji kraju drugiego .
              Prosze o wyjasnienie guru wolneo rynku . Po co te 25 tysięcy więcej ?
              Gdzie sens tej polityki cenowej ?
              ps
              oczywiście ja pojade do niemiec aby sobie to auto kupic u dealera
              VW , jetsem tez pewien , że już taki Kulczyk biega za ministrami
              rządu aby dokonac jakiejś sztuczki ...
              PS
              coś w tym moim leninowskim mysleniu jest : spójrz na ostatnie
              reklamy Toyoty ...:))))
              • Gość: dealer krwiopijca IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.08.08, 00:07
                > ale nie jestes w stanie mi powiedziec czemu w dwóch
                > krajach UE to samo auto jest droższe o 30 % w jednym z nich gdzie
                > ludzie średnio zarabiają 30 % pensji kraju drugiego

                ja Ci wytłumaczyć

                1. podatki - jeśli np samochód kosztuje netto 10.000 a podatek w
                jednym kraju wynosi 18 % a w drugim 22 % plus akcyza to już masz
                cenę o kilka procent wyższą
                2. konkurencja - w Polsce żywność najdroższa jest w małych miastach
                gdzie ludzie zarabiają mniej a zarazem w ramach ochrony garstki
                sklepikarzy nie dopuszcza się konkurencji w postaci dużych sklepów.
                3. efekt skali - wiadomo że jak w Niemczech sprzedaje się rocznie 3
                mln samochodów to można mieć niższe marże a zarazem zarobić więcej
                niż w Polsce gdzie sprzedaje się rocznie 300 tys samochodów.

                > coś w tym moim leninowskim mysleniu jest : spójrz na ostatnie
                > reklamy Toyoty ...:))))

                No patrzę i widzę reklamę dla ciemnego luda który nawet nie zauważył
                że kurs euro spadł a Toyota która się wysoko ceniła łaski nie robi.
                Chce sprzedawać samochody musi się dostosować do rynku.

                > ale nie jestes w stanie mi powiedziec czemu w dwóch
                > krajach UE to samo auto jest droższe o 30 % w jednym z nich gdzie
                > ludzie średnio zarabiają 30 % pensji kraju drugiego .

                Powiem Ci tylko najpierw napisz gdzie jest tak jak piszesz :))

                A ty mi powiedz dlaczego surowa ropa kosztuje tyle samo w kraju
                gdzie ludzie dziennie zarabiają 1 dolara i w kraju gdzie zarabiają
                100 dolarów?


                • Gość: Stefan IP: *.wroclaw.mm.pl 10.08.08, 11:32

                  1. podatki - jeśli np samochód kosztuje netto 10.000 a podatek w
                  jednym kraju wynosi 18 % a w drugim 22 % plus akcyza to już masz
                  cenę o kilka procent wyższą
                  NIE CZYTASZ DOKŁADNIE , JA PODAŁEM CENY BRUTTO I JAK WIESZ , A MOŻE
                  NIE JEŚLI KUPUJESZ AUTO BRUTTO W NIEMCZECH NIE PŁACISZ PONOWNIE VAT
                  W POLSCE , ANI NIE DOPLACASZ RÓZNICY VAT BO TO SIE NAZYWA EU + UMOWA
                  O WZAJEMNYM OPDATKOWANIU POMIEDZY POLSKA I NIEMCAMI , AKCYZA TO
                  RAPTEM MAX 4 TYSIACE ZŁOTYCH , NADAL ZATEM POZOSTAJE POPRZEDNIA
                  RÓŻNICA W WYSOKOŚCI 25 TYS. ... CZYLI OKOŁO 30% WARTOSCI AUTA .
                  2. konkurencja - w Polsce żywność najdroższa jest w małych miastach
                  gdzie ludzie zarabiają mniej a zarazem w ramach ochrony garstki
                  sklepikarzy nie dopuszcza się konkurencji w postaci dużych sklepów.
                  TU CIE ZUPEŁNIE NIE ROZUMIEM , CO TO MA WSPÓLNEGO Z MOIM PRZYKŁADEM
                  MOTORYZACYJNYM ? KONKURENCJA JEST OK , ALE W POLSCE JEST STEROWANA
                  POPRZEZ UKŁAD : RZĄDZĄCY - DUŻY BIZNES .
                  3. efekt skali - wiadomo że jak w Niemczech sprzedaje się rocznie 3
                  mln samochodów to można mieć niższe marże a zarazem zarobić więcej
                  niż w Polsce gdzie sprzedaje się rocznie 300 tys samochodów.

                  ACHA , TO MOŻE ZGODNIE Z TWOJA PROPOZYCJA KONKURENCYJNOSCI DEALERZY
                  W POLSCE OBNIŻA MARZE TO BEDA SPRZEDAWAC WIECEJ ! ZAMIAST SZUKAC
                  POMOCY W RZADZIE I ZMIANACH USTAW , ZAKAZÓW I SZTUCZEK ?
                  KAZDY POLAK WOLALBY JEZDZIC NOWYM AUTEM NIZ STARYM BADZ UZYWANYM
                  KTORE PO SIEDZENIACH WYPIRDZIAL JAKIS FRANCUZ LUB NIEMIEC , CHYBA ZE
                  SADZISZ IZ POLACY Z ZAMILOWANIA WOLA WYBIERAC UZYWANE , BO NIE Z
                  ROZSADKU ...

                  > coś w tym moim leninowskim mysleniu jest : spójrz na ostatnie
                  > reklamy Toyoty ...:))))

                  No patrzę i widzę reklamę dla ciemnego luda który nawet nie zauważył
                  że kurs euro spadł a Toyota która się wysoko ceniła łaski nie robi.
                  Chce sprzedawać samochody musi się dostosować do rynku.

                  NO WŁAŚNIE ! KURS EURO SPADŁ ! TYLKO TOYOTA TO ZAUWAŻYŁA ? WŁANIE
                  OTYM CAŁY CZAS PISZE !!! RÓŻNICE WARTOŚCI POWIĘKSZA KURS EURO ! CYLI
                  POZOSTALI DEALERZY DODATKOWO OBRAZILI SIE NA KURS EURO ?
                  OYOTA CENI SIE WYSOKO BO JEST NORMANIE SWIETNYM PRODUKTEM , MIM
                  ZDANIEM TECHNICZNIE I CENOWO LEPSZYM OD MERCEDESA , KTÓRY BAZUJE
                  TYLKO NA ELEMENCIE NOBILITACJI , A TECHINKE TO MA W CENACH Z
                  KSIĘZYCA NIE MÓWIĄC TU O AWARYJNOSCI , MILCZENIEM POMINE TU VW ,
                  KTORY JET JAK CALA MYSL TECHNICZNA Z NIEMIEC ... JAK CZOLG.
                  JESTEM PEWIEN , ZE ZA TOYOA POJDA INNI ...

                  > ale nie jestes w stanie mi powiedziec czemu w dwóch
                  > krajach UE to samo auto jest droższe o 30 % w jednym z nich gdzie
                  > ludzie średnio zarabiają 30 % pensji kraju drugiego .

                  NO PRZECIEZ PODAJE CALY CZAS ! CHCESZ LINKA ?

                  Powiem Ci tylko najpierw napisz gdzie jest tak jak piszesz :))

                  A ty mi powiedz dlaczego surowa ropa kosztuje tyle samo w kraju
                  gdzie ludzie dziennie zarabiają 1 dolara i w kraju gdzie zarabiają
                  100 dolarów?
                  :))) PRAWIDLOWO ! WLASNIE O TO CHODZI BY TAKI SAMOCHOD VW KOSZTOWAL
                  TYLE SAMO I TU ,I TAM ! TO , ZE LUDZIE ZGADZAJA SIE PRACOWAC ZA
                  MALE PIENIADZE JEST INNYM TEMATEM !
                  NATOMIAST CENA ROPY NA SWIECIE TO EFEKT MANIPULACJI GRUP
                  POSREDNIKOW ...
                  pOLSKIE RAFINERIE TAK JAK NP AMERYKANSKIE DOSTAJA SUROWIEC PO
                  PODOBNEJ CENIE , W POLSCE DOPADA GO GÓRA PODATKÓW NARZUCONYCH PRZEZ
                  POLITYKÓW KTÓRZY BEZ TEGO SZMALU JUŻ NIE MOGLIBY NAM NICZEGO
                  OBIECYWAC, GODPODARKE MAJA TAK NAPRAWDE GDZIES W TLE , A W USA
                  OBNIZA SIE PODATKI PO T BY GOSPODARKA SIE ROZWIJALA.

                  • Gość: Stefan IP: *.wroclaw.mm.pl 10.08.08, 12:19
                    sprawdziłem :
                    żywność w małych miastach jest tańsza !
                    z wyłączeniem miejscowości wakacyjnych np. nadmorskich gdzie w dniu
                    01.07 wszystkie ceny zywności skazą nawet do 80 % np. eyby wędzone ,
                    lub owoce .
                    może tym się sugerowałeś ...
    • Gość: Stefan IP: *.wroclaw.mm.pl 14.08.08, 18:32
      pozostałem , a nadzieje miałem , że dowiem się jak to jest z tymi
      cenami i czy to prawda , że w Polsce rynek ich nie ustala ...
      • Gość: Bonzo IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.08.08, 01:02
        I chyba jej nie otrzymasz, bo pieprzysz jak potluczony. W Polsce
        srednia zarobkowa to juz Trzy tysiace, a Wam ciagle malo bo na
        Zachodzie to dopiero sa zarobki he?. Glaby kapuscianne. Jak bys
        zarobil 11oo Euro, za mieszkanie 600 zaplacil plus 200 za media to
        nie myslalbys o tym ile kosztuje nowy samochod, bo na utrzymanie ci
        nie starczy nie mowiac o kupnie.takie niestety realia na zachodzie,
        otworzcie wreszcie oczy.Krew czlowieka zalewa. Widzicie tylko to co
        chcecie widziec, ach szkoda gadac...
        • Gość: kruk IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.08.08, 08:50
          nie ma co się podniecać, to kolejny analfabeta ekonomiczny którego i
          tak nikt nie przekona, że białe jest białe a czarne jest czarne.
          Szkoda trudu, teczkę miał za ciężką a nos zadarty za wysoko.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.