Dodaj do ulubionych

Nowe ceny biletów MPK obowiązują od piątku

30.07.08, 21:05
"Cena jednorazowego biletu nie zmieniała się od 2002 roku - tłumaczy Marek Czuryło, szef miejskiego wydziału transportu. - Wzrosły natomiast koszty funkcjonowania transportu."

A czy jakość usług się zmieniła? Owszem, ale na gorsze. Płacimy więc więcej za usługę niższej jakości.
--
"To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
Edytor zaawansowany
  • Gość: ... IP: *.gdynia.mm.pl 30.07.08, 22:22
    Tytuł powinien raczej brzmieć: "Nowe ceny biletów MPK będą obowiązywać od
    piątku" a nie "Nowe ceny biletów MPK obowiązują od piątku"... Widać że autor
    artykułu wykształcony jest...
  • Gość: student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.08, 23:55
    Super bede wiecej pacil za to, ze tramwaj sie spoznia o godzinie 21, albo wcale
    nieprzyjezdza. A Dutkiewicz cwaniaczek niech zostawi swoja limuzyne i pojezdzi
    komunikacja miejska przez miesiac. PO tym miesiac pewnie stwierdzi, ze powinni
    nam doplacac za ten syf i brak punktualnosci.
  • real_mr_pope 31.07.08, 18:09
    Nie "Dutkiewicz cwaniaczek" tylko cwaniaczki z RM. Nie wiem czy wiesz
    studencino, że o takich sprawach decyduje organ stanowiący gminy, a nie organ
    wykonawczy.
  • Gość: mwah IP: *.171.18.98.crowley.pl 31.07.08, 07:49
    "Trzeba się przerzucić na bilety imienne. Dotychczas nie były one popularne,
    bo ich cena była mało konkurencyjna. Teraz znacznie się obniżyła. Opłaca się
    też kupić bilet na dwie linie."

    Taaak. Czyli jak jezdze 1 linia, bo mi nie potrzeba jezdzic 2, to musze placic
    drozej? Albo ew. kupic i tak na 2, nie wazne ze z drugiej nie korzystam? No
    genialne po prostu...
  • svarte_sjel 04.08.08, 22:57
    Gość portalu: mwah napisał(a):
    > "Trzeba się przerzucić na bilety imienne. Dotychczas nie były one popularne,
    > bo ich cena była mało konkurencyjna. Teraz znacznie się obniżyła.

    Co za absurd. Nawet po ostatniej podwyżce bilet imienny był wyraźnie tańszy i od
    na okaziciela i od jednorazowych. No chyba, że ktoś te ostatnie kasował tylko
    widząc kanara.

    --
    Oczywiście można być takim jak inni -- tylko po co?
  • kakens 31.07.08, 08:13
    Dobrze, że potaniał imienny, ale muszę wybrać dwie linie zamiast 1. Cena jednak
    to rekompensuje.
    Natomiast współczuję tym którzy korzystali z biletów na okaziciela 170zł za
    pełny 30dniowy i tylko jedna kategoria to jakiś obłęd.
  • Gość: wrocławianin IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.07.08, 14:25
    Od jakiś 12 lat jestem skazany na komunikację miejską. Na początku było ok, bo dystanse były małe, ale od kilku lat sporo jeżdżę sporo po Wrocławiu i to jest koszmar. Panowie kierowcy i motorniczy chamscy, jak mało kto, potrafią zamknąć pasażerowi drzwi przed nosem, tramwaje się spóźniają, o smrodzie i warunkach jak w saunie w lecie i lodówce w zimie nawet nie wspomnę.

    Mieszkam obecnie kawałek za Leśnicą. Żeby dojechać do centrum w ciągu tygodnia, potrzebuję dobrze ponad godzinę. Najpierw do Leśnicy (jeździ jeden autobus na 30 min. czasem co 45 min.), potem wycieczka zastępczym tramwajem 72 do Glinianek. Tam biegiem na 710, bo czasem kierowca ma radochę, jak cały tramwaj ludzi podchodzi do autobusu, a pan widząc to, zamyka drzwi i odjeżdża z 3 pasażerami i jazda na Kwiską. Tam slalom pomiędzy 4 autobusami, które aktualnie stoją na przejściu dla pieszych do tramwaju. No i do centrum. Mógłbym jechać teoretycznie do pracy pociągiem, ale to problem się pojawia, bo albo jestem w pracy 1:15 godziny przed albo 30 min po rozpoczęciu pracy. Dlatego jadę przez wszystkie osiedla autobusem 409. Dokładnie godzinę od wyjścia z domu do wejścia do pracy. A wystarczyłoby uruchomić jakieś pociągi, które wahadłowo kursowałyby pomiędzy osiedlami takimi jak Leśnica a centrum miasta.

    Zamiast tego nasz prezydent zajmuje się "wielkimi projektami" jak expo, euro, które dla zwykłego człowieka są mało potrzebne, a jakby nie patrzeć, będą wręcz uciążliwe, gdy zaczną się kolejne remonty.

    Po prostu niech panowie z Wydziału Komunikacji i inne osoby, które decydują o funkcjonowaniu (jeśli można to tak nazwać) przesiądą się z samochodów (służbowych niekiedy) na komunikację miejską. I wtedy za każde spóźnienie do pracy potrącać z pensji i premii. Może wtedy panowie i panie wzięliby się do roboty i jakoś sensownie usprawnili komunikację miejską.
  • wielki_czarownik 31.07.08, 15:18
    Rozumiem, że samochodu z tych, czy innych powodów nie masz. Kup więc skuter. Prawo jazdy nie jest potrzebne (o ile jesteś pełnoletni), cena zakupu bardzo przystępna (chiński z 2 letnią gwarancją poniżej 3000), koszty utrzymania niższe niż cena biletu - ubezpieczenie 50 PLN rocznie, koszt przejechania 1 kilometra ok. 5 groszy, parkowanie z reguły bezpłatne.
    Jakbym miał gdzie go trzymać, to sam bym sobie kupił.
    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: ma IP: *.generacja.pl 31.07.08, 17:30
    Bilet w Wiedniu kosztuje ok. 50 Euro, czyli tyle ile we
    Wrocławiu.Oczywiście na okaziciela, bez żadnego srania w
    legitymacje, zdjęcia itp.
    W zamian 4 linie metra, kilkanaście linii S-bahnu, mozliwość jazdy
    pociagami, równierz IC i EC (bilet kupuje się wtedy do, albo od
    granicy miasta, co daje 1,5-2 Euro), tramwaje i autobusy co 10 min w
    szczycie nawet co 5.
    Widac jak nasze władze promują komunikację miejską.
    aha zapomniałem dodac ze można go kupić niemal na kazdym kroku, w
    automatach przyjmujących banknoty i wydających resztę czego w
    najdynamiczniejszym mieście nie uświadczysz.
  • Gość: alessandro IP: 87.19.244.* 01.08.08, 18:44
    Ciekawe ile jeszcze osob bedzie porownywac ceny polskie do cen europejskich
    zwlaszcza zachodnie europejskich, kazdy narzeka a nikt nie zauwaza ze na
    zachodzie jest wieksza konkurencja a to wplywa na jakosc i cene uslug.

    we Wloszech np wiele osob jezdzi na skuterach, rowerach a takze korzysta z
    komunikacji miejskiej, ktora wcale nie funkcjonuje idealnie, mialem przyjemnosc
    mieszkac we Wroclawiu przez prawie 3 lata i nie narzekalem na komunikacje
    miejska i ceny, we wroclawiu poziom uslug komunikacji miejskiej zalezy zwlaszcza
    od remontow, ktorych jak sie orientuje we Wroclawiu nie brakuje..
  • wielki_czarownik 02.08.08, 16:54
    Kiedyś (nie wiem kiedy mieszkałeś we Wrocku) MPK działało lepiej. Było więcej kursów, pojazdy były w miarę punktualne itp. Od kilku lat jest jednak coraz gorzej. Np. kiedy wprowadziłem się do mojego obecnego mieszkania z pobliskiego przystanku w godzinach szczytu odjeżdżał 1 autobus co 7.5 minuty, a poza godzinami szczytu nie rzadziej niż co 20 minut (wczesny ranek, późny wieczór). Ponadto zawsze były to przegubowce. Dzisiaj przeciętnie odjeżdżają 2 autobusy na godzinę! A w godzinach szczytu potrafi przyjechać krótki autobus!
    Ponadto ludzie zaczęli więcej wymagać. Zobaczyliśmy jak działa komunikacja zbiorowa nie tylko w innych krajach, ale też innych miastach w Polsce, więcej osób ma też samochody. W związku z tym mieszkańcy zaczęli się domagać wyższego poziomu usług. Od lat prosimy się o pojazdy z klimatyzacją, o większą liczbę kursów, o lepiej rozplanowane trasy.
    Niestety MPK potrafi tylko podwyższać ceny. Poziom usług leci na łeb na szyję, tabor stary i nadal bez klimy, liczba kursów stale się mniejsza, likwiduje się kolejne linie...
    Naprawdę jak zaczynałem studia było bez porównania lepiej.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: alessandro IP: *.2-79-r.retail.telecomitalia.it 02.08.08, 18:28
    Ja we Wroclawiu ogolnie w Polsce spedzilem tylko niewielka czesc swojego zycia
    mieszkalem na kilku kontynentach z czego najwiecej we Wloszech, USA, Japoni moge
    tez powiedziec, ze i w Niemczech, najlepsza komunikacja widzialem w Japoni, nie
    rozumie dlaczego w Polsce tak na wszystko sie narzeka, mowisz, ze macie stary
    tabor, ja widzialem sporo nowych volvo, z tego co wiem we Wroclawiu wiekszosc
    autobusow to pojazdy majace nie wiecej niz okolo 10 - 12 lat, we wloszech mamy
    starsze autobusy, tramwaje niz widzialem we wroclawiu, a tutaj pogoda jest
    gorsza niz w Polsce i nie slyszalem tylu narzekan co we Wroclawiu.
    Polacy zaczeli wyjezdzac za granice i widza to co chca widziec, europa zachodnia
    ma lepsza infrastrukture, obwodnice, autostrady a w Polsce tego nie ma najpierw
    trzeba miec obwodnice a pozniej myslec o tym, zeby bylo punktualnie, we
    wloszech, niemczech czy w USA kazde miasto ma obwodnice dlatego uslugi
    komunikacyjne sa dobre, ale o tym nikt nie mowi, mowi sie tylko ,ze za granica
    jest lepiej a to wszystko nie wyglada tak dobrze jak sie wydaje, ja we
    wroclawiu nie narzekalem na ceny biletu, bo nie sa duze, tylko brak biletow na
    godzine czy 30 minut.
  • wielki_czarownik 02.08.08, 19:00
    Gość portalu: alessandro napisał(a):

    > Ja we Wroclawiu ogolnie w Polsce spedzilem tylko niewielka czesc swojego zycia
    > mieszkalem na kilku kontynentach z czego najwiecej we Wloszech, USA, Japoni mog
    > e
    > tez powiedziec, ze i w Niemczech, najlepsza komunikacja widzialem w Japoni, ni
    > e
    > rozumie dlaczego w Polsce tak na wszystko sie narzeka, mowisz, ze macie stary
    > tabor, ja widzialem sporo nowych volvo, z tego co wiem we Wroclawiu wiekszosc
    > autobusow to pojazdy majace nie wiecej niz okolo 10 - 12 lat, we wloszech mamy
    > starsze autobusy, tramwaje niz widzialem we wroclawiu, a tutaj pogoda jest
    > gorsza niz w Polsce i nie slyszalem tylu narzekan co we Wroclawiu.

    Paradoksalnie, to najwięcej narzekań jest właśnie na te Volvo. Dlaczego? Bo mają maciupkie okienka i latem jest w nich jak w piecu. Ikarusy warczą i się telepią, ale przynajmniej mają normalne okna i latem da się w nich wytrzymać. A ludzie narzekają? Owszem narzekają, bo widzą, że władza źle wydaje pieniądze. Tramwaje mają po 40 lat, ale wydaje się 20 milionów na fontannę. Ludzie od lat proszą o klimę w autobusach, ale urzędnicy z uporem maniaka kupują pojazdy bez niej, "bo taniej". Oczywiście auta służbowe dla siebie kupują z klimą. To ludzi wkurza.
    Ludzi wkurza, że najpierw się obiecuje złote góry a potem kolejny raz zmniejsza liczbę kursów i linii.

    > Polacy zaczeli wyjezdzac za granice i widza to co chca widziec, europa zachodni
    > a
    > ma lepsza infrastrukture, obwodnice, autostrady a w Polsce tego nie ma najpierw
    > trzeba miec obwodnice a pozniej myslec o tym, zeby bylo punktualnie, we
    > wloszech, niemczech czy w USA kazde miasto ma obwodnice dlatego uslugi
    > komunikacyjne sa dobre, ale o tym nikt nie mowi, mowi sie tylko ,ze za granica
    > jest lepiej a to wszystko nie wyglada tak dobrze jak sie wydaje,

    Oczywiście. Ale my widzimy, że władza wydaje pieniądze nie na to, na co trzeba. Obwodnicę Wrocławia buduje się już chyba z 15 lat i nadal nic. A popatrz ile w tym czasie magistrat sobie porobił remontów budynków zajmowanych przez urzędników, ile razy wymianiał samochody i ile pierdoł w stylu fontanny czy innego pomnika postawił.

    ja we
    > wroclawiu nie narzekalem na ceny biletu, bo nie sa duze, tylko brak biletow na
    > godzine czy 30 minut.

    Cenę biletów byśmy przetrawili (nawet wyższą), gdyby poziom usług był adekwatny do wysokości opłat.

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: alessandro IP: 87.19.241.* 02.08.08, 19:41
    wielki_czarownik uwierz mi, ze nie tylko w polsce wladza wydaje pieniadze w taki
    sposob, ze mieszkancy nie sa zadowoleni, zapraszam do wloch, pomieszkaj tutaj od
    wyborow do wyborow to zobaczysz ze wloscy politycy sa o wiele lepsi w
    obiecywaniu i niespelnianiu obietnic, wydawaniu pieniedzy czesto sa to setki
    miliony euro, sluzbowe samochody sa tez na odpowiednim poziomie, nikt tutaj nie
    ma sluzbowej skody, zobaczylbys autobusy, ktore wiekiem nie ustepuja tym
    polskim, a mimo to nie narzeka sie na to, tak jak w Polsce, jak komus nie pasuje
    to kupuje skuter, albo rower trzeba dodac, ze tutaj nie ma ulic dla roweru.

  • wielki_czarownik 04.08.08, 15:14
    To, że Włosi akceptują życie w syfie nie oznacza, że my też musimy.
    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: alessandro IP: *.12-79-r.retail.telecomitalia.it 10.08.08, 14:52
    Wlosi zyja w syfie? Za duzo naczytales sie o problemie Neapolu, przecietne
    wloskie miasto jest bardziej czyste niz wroclaw, gdzie czysto jest w rynku,
    akurat nie trafiles tym stwierdzeniem. Mozna z toba ciekawa dyskusje prowadzic,
    ja o tym, ze nie tylko w Polsce urzednicy wydaja pieniadze tak jak przecietny
    mieszkaniec by tego chcial, lub ze nie kazdy autobus czy tramwaj jest
    klimatyzowany a ty piszesz o jakims syfie.
    Proponuje rozejrzec sie poza granice kraju, pozwiedzac troche miasta zachodniej
    europy omijajac te zyjace z turystyki, wtedy zobaczysz, jak to wszystko naprawde
    wyglada. Pod wzgledem komunikacyjnym ewenementem na skale europejska jest
    Berlin, ale placi za to ogromnym zadluzeniem.
  • wielki_czarownik 10.08.08, 21:28
    Gość portalu: alessandro napisał(a):

    > Wlosi zyja w syfie? Za duzo naczytales sie o problemie Neapolu, przecietne
    > wloskie miasto jest bardziej czyste niz wroclaw, gdzie czysto jest w rynku,
    > akurat nie trafiles tym stwierdzeniem.

    Syf nie oznacza tylko brudu na ulicach ale też brud w polityce.

    Mozna z toba ciekawa dyskusje prowadzic,
    > ja o tym, ze nie tylko w Polsce urzednicy wydaja pieniadze tak jak przecietny
    > mieszkaniec by tego chcial, lub ze nie kazdy autobus czy tramwaj jest
    > klimatyzowany a ty piszesz o jakims syfie.

    Nie rozumiesz znaczenia słowa SYF.

    > Proponuje rozejrzec sie poza granice kraju, pozwiedzac troche miasta zachodniej
    > europy omijajac te zyjace z turystyki, wtedy zobaczysz, jak to wszystko naprawd
    > e
    > wyglada. Pod wzgledem komunikacyjnym ewenementem na skale europejska jest
    > Berlin, ale placi za to ogromnym zadluzeniem.

    Powiem Ci, że byłem w różnych miejscach i nigdzie nie było tak fatalnie jak we Wrocławiu.

    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: alessandro IP: 87.13.251.* 11.08.08, 10:52
    Dla mnie slowo syf oznacza brud, nie znam wszystkich oznaczen tego slowa tak jak
    polak. Ja tez bylem w kilku miejscach w ktorych mieszkalem po kilka lat i mam
    mile wspomnienia z 2 lat mieszkania tam, ale nie powiem, ze nigdzie nie bylo tak
    fajnie jak we Wroclawiu. Rozumie, ze kazdy swoje chwali, ja akurat swojego
    rodzinnego miasta w ktorym obecnie mieszkam nie wychwalam ponad wszystko i
    bardziej realnie podchodze do rzeczywistosci, nie narzekajac na wszystko co mnie
    otacza nie wiedzac jak to wyglada gdzie indziej.
  • real_mr_pope 02.08.08, 21:36
    > A popatrz ile w tym czasie magistrat sobie porobił remontów budynków
    > zajmowanych przez urzędników, ile razy wymianiał samochody i ile
    > pierdoł w stylu fontanny czy innego pomnika postawił.

    Ach, więc wg Ciebie nie powinien w ogóle robić remontów budynków do czasu budowy
    obwodnicy, rozbudowy sieci przedszkoli i poprawienia stanu taboru komunikacji?
    Nie popadajmy w paranoję.
    Problemem w tym przypadku nie są urzędnicy (jako 'całość'), tylko brak
    koordynatora przy przetargach, inwestycjach, etc. Pisałem już o tym w innym
    wątku, ale się powtórzę:) We Wrocławiu poszczególne komórki urzędu i jednostek
    pomocniczych działają w miarę niezależnie od siebie, co samo w sobie nie jest
    złym pomysłem. Złym pomysłem jest natomiast brak osoby, która miałaby wgląd do
    wszystkich projektów inwestycyjnych, planów, etc. Dlatego właśnie dochodzi do
    sytuacji typu remont równocześnie na kilku drogach wlotowych do miasta czy
    remont budynku UM i brak remontu jakiejś zabiedzonej ulicy. Za to akurat
    winiłbym prezydenta, bo za organizację pracy urzędu odpowiada on.
  • wielki_czarownik 04.08.08, 15:19
    real_mr_pope napisał:


    >
    > Ach, więc wg Ciebie nie powinien w ogóle robić remontów budynków do czasu budow
    > y
    > obwodnicy, rozbudowy sieci przedszkoli i poprawienia stanu taboru komunikacji?
    > Nie popadajmy w paranoję.

    Trzeba znać priorytety. Obecna polityka władz miasta przypomina wieszanie obrazy na zagrzybionej ścianie i mówieniu "ale pięknie"".

    > Problemem w tym przypadku nie są urzędnicy (jako 'całość'), tylko brak
    > koordynatora przy przetargach, inwestycjach, etc.

    Jak dobrze wiesz mam kontakt z urzędnikami i niestety niewiele dobrego mogę powiedzieć o ich profesjonalizmie. Owszem są dobrzy urzędnicy, ale są też fatalni.

    Pisałem już o tym w innym
    > wątku, ale się powtórzę:) We Wrocławiu poszczególne komórki urzędu i jednostek
    > pomocniczych działają w miarę niezależnie od siebie, co samo w sobie nie jest
    > złym pomysłem. Złym pomysłem jest natomiast brak osoby, która miałaby wgląd do
    > wszystkich projektów inwestycyjnych, planów, etc. Dlatego właśnie dochodzi do
    > sytuacji typu remont równocześnie na kilku drogach wlotowych do miasta czy
    > remont budynku UM i brak remontu jakiejś zabiedzonej ulicy. Za to akurat
    > winiłbym prezydenta, bo za organizację pracy urzędu odpowiada on.

    We Wrocławiu prezydent jest do uśmiechania się a nie do odpowiadania za coś.

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: WK IP: *.ig.pwr.wroc.pl 31.07.08, 17:38
    Wybacz ale mieszkanie za Leśnicą to Twój własny wybór. Skoro
    mieszkasz we Wrocławiu od 12 lat to dawno można się było
    zorientować, że komunikacja miejska jest beznadziejna. We Wrocławiu
    trzeba mieszkać w zasięgu marszu do pracy albo w sąsiedztwie jako
    tako działającej trasy, pozwalającej na korzystanie z własnego
    samochodu.
    Wszyscy znajomi, którzy wyprowadzili się na przedmieścia, teraz
    starannie planują wszelkie transfery: praca-dom, dom-centrum, dom-
    zakupy, gdyż są one możliwe tylko w określonych godzinach. Jakoś
    zawsze w tygodniu brakuje im czasu na pielęgnacje własnego ogródka
    dla którego opuścili centrum.
  • wielki_czarownik 31.07.08, 18:39
    Fakt, że wiadomo iż MPK działa beznadziejnie ma być argumentem? Równie dobrze można powiedzieć, że zgwałcona dziewczyna sama jest sobie winna, bo przecież wiadomo, że gwałcą a więc powinna siedzieć w domu i nosić pas cnoty.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: WK IP: *.ig.pwr.wroc.pl 01.08.08, 13:11
    Napisałem tylko, że wieloletni mieszkaniec Wrocławia nie powinien
    się dziwić beznadziejnej komunikacji zbiorowej, tylko przyjąć ją
    jako fakt na który nie ma żadnego wpływu i odpowiednio dostosować
    swoją działalność.
    Nie odpowiadaj, proszę, że ma wpływ podczas wyborów. Skoro 85%
    wyborców zadowala obecny stan KZ to reszta się nie liczy.
  • real_mr_pope 31.07.08, 18:08
    > Dokładnie godzinę od wyjścia z domu do wejścia do pracy. A wys
    > tarczyłoby uruchomić jakieś pociągi, które wahadłowo kursowałyby
    > pomiędzy osiedlami takimi jak Leśnica a centrum miasta.

    W dziwnych porach pracujesz. Z tego co piszesz, to w rozkładzie jazdy pociągów
    jest jakaś 2-godzinna luka. Rano takowej nie ma. Pozostaje tylko współczuć.
    Niemniej powinieneś też wiedziec, że za uruchamianie pociągów nie odpowiada
    miasto tylko PKP. Prawdopodobnie słyszałeś o tej firmie. Nawet mieszkając we
    Wrocławiu.

    > Po prostu niech panowie z Wydziału Komunikacji i inne osoby, które
    > decydują o funkcjonowaniu (jeśli można to tak nazwać) przesiądą się z
    > samochodów (służbowych niekiedy) na komunikację miejską.

    Raczej z wydziału transportu a nie komunikacji (ależ rzetelna krytyka, nie
    wiedzieć nawet jak się nazywa krytykowana instytucja!). Zważ też, że ogromna
    masa urzędników dojeżdża do pracy..uwaga.. komunikacją miejską!

    > I wtedy za każde spóźnienie do pracy potrącać z pensji i premii.

    Z pensji nie można, byłoby to wbrew kp. A Twoja frustracja nie powinna być
    podstawą do łamania prawa. A potrącenia z premii? To byłby naprawdę zajebisty
    pomysł dla urzędników. Bo za spóźnienia tracą prawo do premii. Dzięki Tobie
    mieliby jednak szansę na jakąś premię się załapać:))

    Przy okazji, UM pracuje w godzinach 7:45. Wielu urzędników, żeby się nie
    spóźnić, wybiera się do pracy tak, żeby zdążyć np. na 7:15. Jesteś gotów zjawić
    się w pracy wcześniej? Czy zbyt wiele oczekujesz od innych?
  • wielki_czarownik 31.07.08, 18:43
    Uważasz, że to normalne, iż urzędnik przychodzi do pracy 30 minut wcześniej z obawy, że się spóźni?
    No ale prezio Dutkiewicz ma służbową limuzynę, więc niezbyt go interesuje, że z mojego osiedla do centrum odjeżdżają... 2 autobusy na godzinę! I wcale nie mówię tu o porze nocnej albo wieczornej (wtedy odjeżdża w porywach 1).
    Za to mamy fontannę za 20 milionów! Niech żyje nasz prezydent!!
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • real_mr_pope 31.07.08, 19:59
    > Uważasz, że to normalne, iż urzędnik przychodzi do pracy 30 minut
    > wcześniej z obawy, że się spóźni?

    Nie, to nie jest normalne. Oceniając z perspektywy komunikacji, to niedobrze, że
    pracownicy są zmuszani do takiego zachowania. Oceniając z perspektywy, wybacz
    określenie, gotowości do pracy to też nie jest normalne. Jak wnioskuję z forum,
    większość osób woli jechać w korku niż zaryzykować wcześniejsze zjawienie się w
    pracy. Co jest samo w sobie ciekawe zważywszy na to, że kogo nie zapytasz, to
    pracuje 18 godzin na dobę:)

    A całkiem serio, to pierwsza odpowiedź jest wiążąca. Tak nie powinno być, że w
    jakiejkolwiek instytucji pracownicy z przymusu są 30 minut przed czasem, bo
    alternatywą jest znaczne spóźnienie. A wszystko z powodu komunikacji.

    > No ale prezio Dutkiewicz ma służbową limuzynę, więc niezbyt go
    > interesuje, że z mojego osiedla do centrum odjeżdżają... 2 autobusy na
    > godzinę!

    A dlaczego miałoby go to interesować? Przecież Ty i sąsiedzi jeździcie samochodami:)

    Serio zaś, to wątpię by tego człowieka interesowało cokolwiek poza inwestycjami.
    Taki to już typ. Na pytanie o sukces rumieni się i tłumaczy, ile pracy
    kosztowało go przedsięwzięcie. Na pytanie o porażkę.. Cóż, jeżeli nie jest
    ewidentna, to tłumaczy, że porażki nie ma. Jeżeli tak się tłumaczyć nie da, to
    wyjaśnia, że ma przecież ludzi odpowiedzialnych za dane przedsięwzięcie.

    Niemniej, nie zapominaj, że za częstotliwość kursów odpowiada także RO. Twojego
    RO również. Dlaczego zwalniasz darmozjadów z odpowiedzialności za takie rzeczy?

    > Za to mamy fontannę za 20 milionów! Niech żyje nasz prezydent!!

    Niech żyje, ja nikomu śmierci nie życzę. Ale znów po Tobie mógłbym spodziewać
    się czegoś więcej niż utartych haseł. Fontanna fontanną, ale nie zapominaj, że
    budżet uchwala rada gminy. Choćby prezio chciał za 20 baniek postawić konia
    trojańskiego, bez akceptacji radnych nie dostałby kasy. A tak znów dostaje się
    preziowi, a radni są pomijani. Bądźmy uczciwi i opieprzajmy też tych, co dali
    preziowi tyle forsy.
  • wielki_czarownik 31.07.08, 22:11
    real_mr_pope napisał:

    >
    > Nie, to nie jest normalne. Oceniając z perspektywy komunikacji, to niedobrze, ż
    > e
    > pracownicy są zmuszani do takiego zachowania. Oceniając z perspektywy, wybacz
    > określenie, gotowości do pracy to też nie jest normalne. Jak wnioskuję z forum,
    > większość osób woli jechać w korku niż zaryzykować wcześniejsze zjawienie się w
    > pracy.

    Dziwisz się? Doba ma tylko 24 godziny. Każda minuta spędzona w pracy, to minuta stracona.

    Co jest samo w sobie ciekawe zważywszy na to, że kogo nie zapytasz, to
    > pracuje 18 godzin na dobę:)

    Ludzie kłamią (House) ;)

    >
    > A całkiem serio, to pierwsza odpowiedź jest wiążąca. Tak nie powinno być, że w
    > jakiejkolwiek instytucji pracownicy z przymusu są 30 minut przed czasem, bo
    > alternatywą jest znaczne spóźnienie. A wszystko z powodu komunikacji.
    >

    I co ciekawe komunikacji, którą ci urzędnicy w jakiś sposób sami tworzą! To jakby się celowo walić młotkiem w palec i krzyczeć "ratunku, ale boli".

    >
    > A dlaczego miałoby go to interesować? Przecież Ty i sąsiedzi jeździcie samochod
    > ami:)

    To, że jeździmy samochodami jest skutkiem tego, że autobusami nie jesteśmy w stanie w zasadzie nigdzie dojechać. Mówimy o podróży w ludzkich warunkach, a nie niczym bydło na rzeź.

    >
    > Serio zaś, to wątpię by tego człowieka interesowało cokolwiek poza inwestycjami
    > .
    > Taki to już typ. Na pytanie o sukces rumieni się i tłumaczy, ile pracy
    > kosztowało go przedsięwzięcie. Na pytanie o porażkę.. Cóż, jeżeli nie jest
    > ewidentna, to tłumaczy, że porażki nie ma. Jeżeli tak się tłumaczyć nie da, to
    > wyjaśnia, że ma przecież ludzi odpowiedzialnych za dane przedsięwzięcie.

    No i tu się zgadzamy. Bądźmy szczerzy - to słabiutki prezydent. Reklamować się umie jak nikt, ale efektów tego stroszenia piórek jakoś nie widać.

    >
    > Niemniej, nie zapominaj, że za częstotliwość kursów odpowiada także RO. Twojego
    > RO również. Dlaczego zwalniasz darmozjadów z odpowiedzialności za takie rzeczy?
    >

    RO interweniowała w tej sprawie. Odpowiedź? Nie będzie więcej autobusów, bo brakuje pieniędzy.


    > Niech żyje, ja nikomu śmierci nie życzę. Ale znów po Tobie mógłbym spodziewać
    > się czegoś więcej niż utartych haseł. Fontanna fontanną, ale nie zapominaj, że
    > budżet uchwala rada gminy. Choćby prezio chciał za 20 baniek postawić konia
    > trojańskiego, bez akceptacji radnych nie dostałby kasy. A tak znów dostaje się
    > preziowi, a radni są pomijani. Bądźmy uczciwi i opieprzajmy też tych, co dali
    > preziowi tyle forsy.

    A to racja. Radni są równie "wspaniali" co prezydent.


    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • pawel_zet 31.07.08, 22:50
    >
    > A to racja. Radni są równie "wspaniali" co prezydent.

    Radni w ogóle do niedawna się nie liczyli - było to przez całą poprzednią
    kadencję i kawał obecnej jedno homogeniczne ciało, które klepało posłusznie
    każdą durnotę, którą podsunął im do przegłosowania zarząd (a co uzgodnili po
    cichu - jak się domyślam - bonzowie na jakiejś kanapie). Dopiero kłótnia Grzesia
    Schetyny z Długim trochę zmieniła układy i Rada Miejska przynajmniej niekiedy
    sprawia wrażenie ciała, które jest czymś więcej niż posłuszną maszynką do
    głosowania.
    Idiotyzmem wypowiedzi niektórych radnych szkoda się nawet szerzej zajmować.
    Wydaje mi się, że niektóre z tych person mają po prostu niskie IQ i trudno by im
    było znaleźć inną pracę niż np. stanowisko salowej w szpitalu czy wrotkarki w
    hipermarkecie. Więc w sumie trudno się dziwić, że wybierają robienie z siebie
    pajaców w RM - chleb jest to przecież niezły, a zajęcie nie jest przesadnie męczące.
  • Gość: student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 19:54
    real_mr_pope, to ze lizesz dupe urzedasom i rafalkowi to widac, jak pracujesz w
    tym miejskim burdelu to wez sie do pracy, a nie wyglaszasz swoje madrosci na
    forum. Na wszsytko macie rade tylko na ten SYF zwany komunikacja miejska nie
    mozecie nic wymyslic...
  • real_mr_pope 31.07.08, 20:02
    Ach, studencina się odezwał:))

    I, jak widzę, nadal niedokształcony w kwestii podziału kompetencji:))

    Bądź uprzejmy odezwać się po opanowaniu podstaw. Inaczej nici z wzajemnego
    zrozumienia.
  • Gość: student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.08, 20:19
    Mam gdzies twoje kompetencje i twoje zrozumienie, nie jest mi to do nieczego
    potrzebne. Gdyby Dutkiewiczowi sie chcialo i go to cos obchodzilo, zaintersowal
    by sie sprawa nawet jesli sam nie podejmuje decyzji. Tylko potrafisz kogos
    obrazic panie bobek i nie powiesz mi, ze to co jest teraz jest normalne w takim
    miescie jak Wroclaw. Chce normalnej komunikacji miejskiej nawet za wyzsza cene.
    Bo tego co jest teraz to niemozna nazwac cenzuralnym slowem.
  • real_mr_pope 01.08.08, 19:16
    A szkoda, że masz takie rzeczy gdzieś. Poznając subtelności rozdziału
    kompetencji zachowałbyś więcej zdrowia, tak fizycznego jak i psychicznego. Czego
    Ci serdecznie życzę.
  • Gość: student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 10:35
    Jestes wielki cwaniak z tymi swoimi madrosciami. Na pytanie przezemnie zadane
    juz nie potrafisz odpowiedziec, lub niechcesz bo odpowiedz jest dobrze znana.
    Cala twoja dyskusja to odwracanie uwagi od tematu.
  • real_mr_pope 02.08.08, 16:50
    Nie zauważyłem studencino, żebyś zadał jakiekolwiek pytanie. A co do dyskusji,
    to tej z Tobą nie prowadzę. Napisałem wyraźnie: zdobądź elementarną wiedzę o
    poruszanym tutaj temacie, to wtedy podyskutujemy.
  • Gość: olo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 09:35
    szkoda tylko, że jak zawsze MPK ma w d.... pasażerów i bilety imienne są nie
    do kupienia ! Sprawdzałem w trzech kioskach, w których sprzedają bilety
    okresowe i imienne. Dla kogoś kto jak ja musi przesiadać się żeby dojechać do
    pracy jest to teraz wydatek 4 razy 2.40. Pewnie te kilka miesięcy planowania
    takiej akcji to za mało dla pracowników MPK.
    Jak znam życie to pewnie winni i tak są dystrybutorzy biletów albo kioskarze,
    bo za mało zamówili. Taniej mi wyjdzie raz na jakis czas zapłacić kare za
    jazde bez biletu.
  • baca63 01.08.08, 13:15
    A co MPK ma wspólnego z kioskami i biletami?
  • Gość: kde44 IP: *.magma-net.pl 01.08.08, 13:37
    pasażerów w d... ma zduim/zdik, który nie potrafi NIC zorganizować tak żeby
    działało. banalna zmiana cen biletów przerasta możliwości tych głąbów.
  • Gość: W IP: *.e-wro.net.pl 02.08.08, 13:44
    Konkretnie to teraz zajmuje sie tym Wydzial Transportu Urzedu Miasta
  • gosc_nty 05.08.08, 10:20
    a propos, czy ktos widzial naszych radnycyh w srodakch komunkcaji zbiorowej ?
  • Gość: zwrotnica IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.08.08, 15:43
    Relatywnie do zarobków mieszańców.
    Mylę się?
  • Gość: W IP: *.e-wro.net.pl 02.08.08, 13:48
    A jak on to policzl ze student za przejazd zaplaci 40 groszy? Ze przez 30 dni
    jezdzi na uczelnie? Bo to by dawalo 24zl/60przejazdow=40groszy/przejazd.
    Liczyc trzeba tak jak jest w rzeczywistosci a nie tak zeby wyszlo jak najmniej.
    Faktem jest jednak ze mi sie to podoba. Do tej pory placilem 25zl za jedna
    normalna linie a teraz bede mial za 24 dwie dowolne:)
  • Gość: x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.08, 21:24
    Aby korzystać z biletu imiennego trzeba będzie mieć przy sobie dowód
    tożsamości.Nie ma obowiązku noszenia przy sobie dowodu osobistego.A nosząc dowód
    stale przy sobie można go zgubić.Na pewno wzrośnie ilość zgubionych dowodów
    osobistych.Przez lata do biletu imiennego było dołączane zdjęcie posiadacza i to
    wystarczało.
  • dottka_wrocek 06.08.08, 12:40
    Za brak dowodu osobistego grozi kara grzywny a nawet aresztowanie!! Więc jest
    OBOWIĄZEK noszenia dowodu osobistego.
    Nie wiem z jakiej choinki się urwałeś twierdząc, że takowego obowiązku nie ma.
    Dowód jest potrzebny gdy nagle zechce cię wylegitymować policja, coś ci się
    stanie a jedynym źródłem dowiedzenia się kim jesteś jest dowód osobisty. Dowód
    osobisty to potwierdzenie twoich danych osobowych i potwierdzenie iż w ogóle
    istniejesz.
  • Gość: artek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.08, 12:59
    > Za brak dowodu osobistego grozi kara grzywny a nawet
    > aresztowanie!!
    > Więc jest OBOWIĄZEK noszenia dowodu osobistego.

    sranie w banie. podaj proszę podstawę prawną.
    bo ustawowy obowiązek posiadania dowodu osobistego owszem, jest, ale obowiązku
    noszenia go ze sobą już nie ma.
    prl się skończył, stan wojenny też. uaktualnij bazę wiedzy - wszystko jest tu:
    ustawa z dnia 10 kwietnia 1974 r. o ewidencji ludności i dowodach osobistych
    (Dz.U. z 2006r. Nr 139, poz. 993 z późń. zm.)
  • wielki_czarownik 06.08.08, 22:22
    Jest obowiązek posiadania a nie noszenia dowodu. Nosić warto na wszelki wypadek, żeby czasami pół nocy na komendzie nie spędzić, zanim policaje nie zweryfikują kto Ty.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka