Dodaj do ulubionych

oddzial polozniczy- Kamienskiego

12.11.08, 15:13
Witam,
czytalam rozne watki na temat porodow we Wroclawiu i okolicach. Zamierzam
rodzic na Kamienskiego. Mozna znalesc wiele dobrych opinii o porodowce.
Natomiast o oddziale polozniczym nie ma pozytywnych komentarzy. Czy faktycznie
jest tam az taka klapa z tym przepelnieniem i kiepska opieka?
Za wszelkie informacje dziekuje
Edytor zaawansowany
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 20:41
    Pełno i już.
  • Gość: tata IP: *.54.19.205.static.telsat.wroc.pl 13.05.09, 21:57
    Ten oddział to porażka a nawet tragedia. Żona leżała tam 5 tygodni z
    córeczką (wcześniak). Opieka fatalna, w październiku np. takie 2
    grube pielęgniarki potrafiły urządzać sobie wietrzenie sali z
    malutkimi dziećmi. A potem udawały głupie - że niby okno sie samo
    otworzyło.
    Ordynatorka Małgorzata Rudnicka - wyjątkowo mściwy i zajadły
    babsztyl - razem ze swoją pomagierką - zastępczynią dr Muchą (choć
    ta ma jakby jakieś ludzkie odruchy czasem). Co drugie
    dziecko "łapało" na tym oddziale zapalenie ucha - czego nie
    widziałem w innych szpitalach wcześniej. Choć minęło juz 1,5 roku
    jak tam bylismy nadal włosy stają mi dęba na plecach jak o tym
    pomyślę (choć były tam 2-3 porządne, sypatyczne pielęgniarki - to
    trzeba przyznać). Podsumowując - ODRADZAM. Wg mnie na ludzki
    traktowanie matki i dziecka duże szanse są na Chałubińskiego.
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 19:01
    Infekcja, która rozwinęła się do 7 dnia życia dziecka to infekcja
    wewnątrzmaciczna - pozostałość chorób jakie w ciąży matka
    przechodziła - choroby dróg oddechowych , moczowych i płciowych
    czyli bałaganu w pochwie.
    Gromadne odwiedziny na położnictwie to plaga nie do opanowania.
    Trzeba by cerbera postawić aby pilnował żeby do jednej kobiety
    przychodziła na salę tylko jedna osoba. Na uwagi zwracane
    odwiedzającym personel niejednokrotnie otrzymuje niegrzeczne
    komentarze bądź kompletny brak reakcji - oto społeczeństwo. A jak
    się jakiś syf przyplącze to zapominają , że przyszła chora ciocia bo
    musiała albo ktoś inny prychający . Wszyscy oni rzucają się całować
    nowonarodzone dziecię nie zdając sobie z sprawy z konsekwencji.
    Wtedy najlepiej powiedzieć , że winny szpital , a jakże !
  • Gość: ktoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.09, 19:06
    luzu ! Od jakiegoś czasu jest tam prawie 150 % - owy przerób.
    Niestety tak to się nazywa gdy za mało miejsc dla takiej liczby
    kobiet jaka tam przychodzi rodzić. Trudno więc mówić o komforcie
    pobytu dla pacjentów jak i komforcie czy choćby normalności pracy
    dla personelu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka