Dodaj do ulubionych

Chcesz ładnego podwórka, to je sobie zrób

18.11.08, 12:36
Mieszkańcy Wrocławia WALCZĄ o podwórko , latarnie , plac zabaw ....
Co to jest , relacja z pola walki . A ja naiwny myślałem że jak
urzędnik miejski bierze pensje z moich podatków to nie za walkę z
mieszkańcami ale za dbanie o mienie komunalne . Czy was już w tym
ratuszu do reszty pogięło przecież to wy jesteście jak ...... od
tego żeby lampy świeciły , podwórka były czyste i zadbane a w
piaskownicach piasek a nie psie kupy .
Edytor zaawansowany
  • takale 18.11.08, 12:59
    Powstanie wspólnot mieszkaniowych zwolniło miasto ze wszelkiej troski o
    przestrzenie międzyblokowe. Ale pozamykać to się nie wolno. To znaczy że
    wspólnota ma zapłacić za ławki, które potem bezkarnie połamią menele.
  • Gość: baśka IP: *.gprs.plus.pl 18.11.08, 14:03
    A my na Pereca od lat nie możemy doprosić się o zamknięcie śmietnika - gmina proponowała nam odstąpić go odpłatnie - na podwórku szumnie nazywanym placem zabaw, w nocy gromadzą się i wrzeszczą menele ( bo mają na czym usiąść) albo zabawia się w samochodach okoliczna zabawowa młodzież...podobno "taka okolica"...to może chociaż by nam fontannę na otarcie łez, skoro władze miejskie tak je ukochały...Mieszkam we Wrocławiu już ponad 40 lat i diabli mnie biorą, kiedy patrzę, co się z tym "miastem spotkań" dzieje.
  • Gość: aho IP: *.static.korbank.pl 19.11.08, 00:34
    te zdjęcia to komórką robione? wroclaw.fotolog.pl
  • Gość: mx IP: *.lanet.net.pl 18.11.08, 16:41
    Przyczyna zła tkwi w pomyśle sprzedaży mieszkań komunalnych po
    obrysie. Idea ta wykluła się na początku kadencji prezydenta
    Dutkiewicza. Potwierdzam, że panuje wśród urzędników w mieście
    przekonanie, że nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za bałagan
    stworzony przy okazji tzw "reformy Oszasta". Nie oni są mu winni,
    bowiem, gdyby sprzedawać mieszkania z terenami przyległymi to nikt
    by ich nie kupił - takie zdanie można usłyszeć np. od namiestnika
    pana prezydenta - pana Adamskiego. Trudno oczekiwać,aby podejście
    urzędników do sprawy było inne niż ich pryncypała.
    Propozycje, aby mieszkańcy wykładali dziesiątki tysięcy złotych w
    inwestycje, które nie będą ich własnością, w utrzymanie terenów
    komunalnych, aby ponosili opłaty z tytułu użytkowania wieczystego,
    nawet nie są śmieszne, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę fakt, że
    wiele z tych podwórzy nie ma mpzp, co oznacza, że w każdej chwili,
    o ile ogólne przepisy planistyczne i budowlane na to pozwalają,
    teren moze być np. zabudowany.
    Jedyne rozwiązanie to zwolnienie terenów z opłat, wstępne
    uporządkowanie podwórzy i dokonanie niezbędnych inwestycji (drogi,
    miejsca do parkowania, osłony śmietnikowe, oświetlenie itp) a
    następnie przekazanie terenów w zarządzanie wspólnotom lub
    spóldzielniom z odpowiednimi zmianami w mpzp.
  • Gość: Krzysiu IP: *.polmotors.wroc.pl 18.11.08, 13:48
    Pani Monika ma absolutna racje.
    Nasze piaskownice śmierdzą a zabawy w kubłach są niebezpieczne.
  • rk111 18.11.08, 18:02
    A kto tam wam śmieci i sika po kontach , kosmici czy WY szanowni
    mieszkańcy tych kamienic.
  • ralfx 18.11.08, 14:03
    Pani Moniko!
    Prócz fontanny za 20 mln będzie jeszcze jakiś kicz za 33mln.
    A co do śmieci. Wrocław jest najbardziej zasyfiałym, brudnym i
    śmierdzącym miastem w tym kraju. W sposób galopujący przeganiamy
    zapomniane "familoki" na wschodnim Śląsku.
    Cóż. W końcu to "meeting place"
    Nie wspomne o coraz bardziej kiczowatej architekturze - odnosze
    wrażenie, że prawdziwi architekci skończyli edukacje w 1939 roku, a
    dzis chyba dają wziątki za dyplom. Urbanistów to miasto też nie
    widziało od stycznia 1945 roku bo to co siedzi w UM i nazywa się
    urbanistą to do konserwacji powierzchni poziomych bym nie zatrudnił.
    Zero wiedzy i przemyślenia. No ale po co skoro (prócz osiedli domków
    jednorodzinnych czy blokowisk) nikt po 45 roku nie zaprojektował
    nawet 1m (słownie: jednego metra) obwodnicy czy arterii
    komunikacyjnej. Dlaczego? Patrz tekst wyżej o wziątkach za dyplom.
    Ani Pani, ani Ja nie dożyjemy czasów architekta miejskiego czy
    konserwatora zabytków z prawdziwego zdażenia.
  • Gość: diablo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.08, 14:55
    Kompletnie nie wiesz o czym piszesz człowieku.
    Przejedź się trochę po tym kraju, pojedź choćby do Łodzi i wtedy
    zacznij się wypowiadać w tematach, o których nie masz najzieleńszego
    pojęcia.
    W temacie urbanistyki polecam Ci Warszawę skąd pewnieś jest
    zakompleksiony ludku.
  • ralfx 19.11.08, 11:50
    jezdze kolego po tym kraju od 10 lat z racji pracy, ktora wykonuje,
    pokonuje ponad 100tys km rocznie, bylem w kazdym miescie w tym kraju
    powyzej 15000 mieszkancow, dzieki pracy, ktora wykonuje obchodze
    (nie objezdzam) wszystkie osiedla w danym miescie, wchodze do bram
    kamienic, blokow, na tereny duzych zakladow i wiem co to jest brud,
    syf, i niesprzatane miasto.
    Co do Lodzi to znam ja na pamiec. Takze ja wiem o czym mowie:
    Wroclaw jest najbardziej zasyfialym, brudnym, tonacym w smieciach
    miastem w Polsce powyzej 20000 mieszkancow. Moze Ty poruszasz sie
    tylko po Rynku, ktory tez jest brudny.
    Na temat Urbanistyki - urodzilem sie i mieszkam we Wroclawiu od
    ponad 50 lat. I wlasnie z architektami i urbanistami na co dzien
    wspolpracuje: polskimi, franuskimi, niemieckimi i wloskimi. I za
    polskich jest mi wstyd bo jeden drugiego przegania w niewiedzy.
    Ineteresuje sie historia tego miasta i ludzmi, ktorzy projektowali
    ciagi komunikacyjne, zabudowe mieszkaniowa itd itd. Zajrzyj sobie
    ludziku smierdzacym mi wlasnie warszafka w plany zagospodarowania
    miasta sprzed 45 roku, a bedziesz wiedzial o czym pisze, ze nikt
    niczego nowego nie wymyslil w tym miescie po 45, nawet 1m arterii
    komunikacyjnej.
  • hubar 26.11.08, 01:43
    A ja bym Cię jednak prosił, abyś Łodzi nie przedstawiał w tym kontekście.
    Powiedz kiedy przyjeżdżasz do mojego miasta to Ci je pokażę, abyś zmienił zdanie.
    --
    Portal Łódź
    GPO
  • svarte_sjel 18.11.08, 20:29
    ralfx napisała:
    > A co do śmieci. Wrocław jest najbardziej zasyfiałym,
    brudnym i
    > śmierdzącym miastem w tym kraju. W sposób galopujący

    Rozumiem, że osobiście zwiedziłeś wszystkie kilkaset miast w
    Polsce?

    --
    Człowiek -- to brzmi durnie.
  • ralfx 19.11.08, 11:51
    patrz odpowiedz do "diablo"
  • wielki_czarownik 18.11.08, 14:22
    A wychodząc z domu na wybory najpierw wdepniecie w psie gó..., potem złamiecie nogę na nierównym, nieoświetlonym chodniku, a na końcu was okradną. Cóż... Miasto dynamizmu. Za to fontannę mamy i PR jakich w świecie mało!

    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 18.11.08, 14:50
    Jakas paranoja, Dutkiewicz ze swoimi urzędnikami chodza po mieście i brudzą,
    ludzie opamietajcie się, to mieszkańcy brudzą, te worki przed śmietnikiem to
    pewnie jakiś urzednik tam zawlókł albo wiatr przywiał, ludzie sami robią syf a
    póżniej oczekują interwencji miasta, u mnie na podwórku jest czysto bo
    właściciele o to dbają nawet właściciele pobliskich restauracji utrzymują
    porządek. Takich miejsc jest więcej. Tutaj pojawia się pytanie odnośnie
    sprawiedliwości społecznej, dlaczego częśc społeczeństwa, która utrzymuje
    wspólnymi siłami porządek ma płacić za utrzymanie czystości innym mieszkańcom.
    Niedługo dojdzie do tego, że właściciele domków jednorodzinnych będą żądać od
    miasta, żeby im posprzątało na posesji za miejskie pieniądze.
    BTW
    Taka fontanna tez jest potrzebna.
  • wielki_czarownik 18.11.08, 15:03
    To nie jest prywatne podwórko, tylko miejskie! A więc to miasto ma się nim zająć. Trudno wymagać, aby ludzie utrzymywali je w czystości, skoro tam nie ma ani oświetlenia, ani nic. To o co oni mają dbać? O śmietnik w postaci krzywej (i wyraźnie zbyt małej) szopy z pustaków? A może o pordzewiałą przeplotnię?
    Pojawia się jeszcze pytanie z jakiej racji ludzie mają czyścić etc. coś, co nie jest ich! To w końcu miasto jest właścicielem podwórka. Może niedługo każemy ludziom, żeby za darmo myli okna w Ratuszu?

    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 18.11.08, 16:16
    Co z tego, ze to jest miejskie podwórko czy to znaczy, że można tam zrobić
    burdel, ja też mam za oknem miejskie podwórko praktycznie nieoświetlone - jedyne
    oświetlenie to numery budynków nad wejściem i jest czysto, bo jak już pisałem
    mieszkańcy o to dbają nie patrząc na to, ze jest miejskie czy prywatne, my
    mieszkańcy na to patrzymy i nam mieszkańcom zależy na tym, żeby ładnie wyglądało
    a nie urzędnikom. Widze, że mnóstwo ludzi ma podobne podejście jak ty, jeśli coś
    jest państwowe nie należy o to dbać, widać to dokładnie w tym mieście poczynając
    od pojazdów komunikacji miejskiej poprzez stan techniczny urzadzeń miejskich jak
    ławki, przystanki, czy ogólny porządek na chodnikach.

    Najlepiej ten temat mozna podsumować jednym zdaniem, które jest znane ludziom
    "żądasz czystości zachowaj ją sam".
  • wielki_czarownik 18.11.08, 19:41
    Wszystko pięknie, tylko że miasto ma zasrany obowiązek dbać o podwórka. A nie zostawiać wszystko w rękach mieszkańców ze sloganem "żądasz czystości zachowaj ją sam". Jak mam wszystko sam robić, to po cholerę mi państwo? Po cholerę mi samorząd?
    Zresztą o co ci ludzie mają dbać? O krzywą i za małą szopę śmietnikową? A może mają nocą z latarkami biegać i przeganiać pijaków?
    Znasz pojęcie "protected by design"? Władzom miasta by się przydało szkolenie na ten temat.
    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 19.11.08, 00:42
    Ty nie masz wszystkiego robić sam, masz po prostu nie brudzić, a jeśli już
    nabrudzisz to posprzątać za sobą, od sprzątania na podwórku gdzie mieszkam jest
    firma sprzątająca - w poprzednich mejscach zamieszkania też tak było, której ja
    i inni mieszkańcy płacimy pewną kwotę za to, żeby było czysto, jest to trudne
    zadanie ze względu na mnogość restauracji, klubów w okolicy a co za tym idzie
    amatorów jedzenia wygrzebywanego z kubłów i załatwiania potrzeb fizjologicznych
    gdzie popadnie. Jakoś nie ma straży nocnych, nikt nie lata z latarkami a jednak
    jest czysto.
    Pytasz o co ci ludzie mają dbać już odpowiadam o swoje otoczenie i o to, żeby
    miało atrakcyjny wygląd, nikt z nich tego nie zrobi jeszcze nawiązując do osób
    grzebiących w śmietnikach zauważyłem, ze oni nie robią bałaganu, jeśli wyciągną
    coś z kubła i nie jest to im potrzebne wkładają do kubła ponownie, może tak
    zachowują się tylko na Starym Mieście - nie wiem, z tego co zauważyłem w okolicy
    tak to wygląda.

    Tak jeszcze dygresyjnie, zgodnie z filozofią jaką prezentujesz za czystość i
    porządek w mieszkaniach komunalnych powinna dbać gmina czy użytkownik tego
    mieszkania?



  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 19.11.08, 00:55
    Jeszcze jedno piszesz o krzywej i za małej szopie śmietnikowej, ta szopa jak
    ładnie to miejsce określiłeś być może nie jest za mała tylko zbyt rzadko
    opróżniana, a to też zależy od mieszkańców, powinni tym się zająć (zadbać o to),
    żeby częściej opróżniano kubły, ale to wiąże się z pewnymi kosztami. Równie
    dobrze można zbudować "szopę" wielkości hipermarketu, która rzadko oprózniana
    będzie ciągle za mała.
  • wielki_czarownik 20.11.08, 11:05
    Miasto jest właścicielem podwórka, miasto ma ustawowy obowiązek dbania o podwórko i wreszcie miasto każe ludziom sobie za to płacić.
    To kończy dyskusję! To nie mieszkańcy mają się tym zająć, tylko miasto. Miasto w tym wypadku odpowiada za opróżnianie śmietników itp.
    Sorry, ale wymaganie, żeby ludzie fundowali miastu remont podwórka jest śmieszne. Jak miasto nie chce podwórka to niech je odda lub sprzeda.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 20.11.08, 14:47
    Rozumiem to, tylko powiedz mi gdzie w opłatach za mieszkanie jest pozycja opłata
    za podwórko. Z ciekawości byłem zobaczyć jak wygląda to podwórko, i co rzuca się
    w oczy stan budynków, które prosza się o remont a także śmieci, ludzie zamiast
    wrzucać je do kubłów czy nawet do szopy i zamknąć wejście do niej zostawiają je
    na zewnątrz, póżniej te smieci walają się po podwórku zapewne lądując tez w
    piaskownicy. Może żle rozumiem twoje słowa, jeśli tak to popraw mnie, skoro
    miasto ma obowiazek utrzymywac podwórko w jakimś stanie czystości i technicznym
    oznacza to, że ja zamiast wrzucić śmieci do kubła rzuce je byle gdzie a miasto
    zapłaci za ich usunięcie, urządzenia na placu zabaw, będe starał się wyrwać,
    zniszczyć, połamać a miasto to naprawi, wyprowadzę pieska, zeby załatwił się do
    piaskownicy a miasto regularnie będzie wymieniać piach, czy to jest normalne,
    czy sąsiedzi/mieszkańcy tego podwórka nie mogą zwracać uwagi na to co się
    dzieję, na podwórku na które patrzą z okien?
    Jaka tu jest sprawiedliwość, że ty, ja, mieszkańcy Biskupina, Sępolna, blokowisk
    w zarządzie spółdzielni będą szanowac to co mają a inny nie bedzie miał szacunku
    do tego co miejskie i w nagrode za to, że głośno krzyczy dostanie jeszcze lepsze
    wyposażenie do dewastacji.
  • wielki_czarownik 20.11.08, 22:56
    Ja też jestem przeciwnikiem zbyt szerokiej "publicznej własności". Uważam, że podwórko powinno się sprzedać/oddać wspólnocie i już. Natomiast jak długo jest ono miejskie, tak długo miasto o nie dba. I nie ma tu znaczenia jakaś opłata za korzystanie z podwórka - tak samo nie ma opłaty za korzystanie z chodnika.
    Kwestia wrażliwości społecznej mieszkańców to zupełnie inna bajka. Nie można zwalać wszystkiego na ludzi i mówić "bo ludzie nie dbają". Po pierwsze najpierw trzeba dać im coś do dbania a po drugie trzeba tego pilnować. Wiadomo przecież, że lokatorzy sami nie będą pijaczków ganiać, ani wychowywać właścicieli psów. Od tego są służby porządkowe. Te zaś służby muszą na zaufanie ludzi zapracować. Tam jest chyba jakiś dzielnicowy i jakiś strażnik osiedlowy. Niech się przejdzie na to podwórko, przegoni pijaczków, wystawi mandaty za śmiecenie i przywoła do porządku właścicieli psów. Jak ludzie zobaczą, że władza działa, to zaczną jej ufać. Oczywiście można powiedzieć, żeby ludzie już teraz zgłaszali policji problemy. Można. Ale po co? Wiesz ile ja ostatnio czekałem na policję? Prawie pięć godzin. Więc jaki sens ma wzywanie policji do srającego psa, skoro zanim przyjedzie patrol, to pies ze starości zdechnie?
    Na razie to miasto zlewa sprawę a ludzie starają się coś zrobić. To, że może nie robią tego w 100% właściwie to inna sprawa. Ale coś chcą, a to w naszym kraju już wielki sukces. A miasto zamiast im pomóc to się do nich wypina.
    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 20.11.08, 23:38
    W poprzedniej wypowiedzi napisałeś: "Miasto jest właścicielem podwórka, miasto
    ma ustawowy obowiązek dbania o podwórko i wreszcie miasto każe ludziom sobie za
    to płacić." stąd moje pytanie w którym miejscu jest zawarta ta opłata.
    Ludzie dostali za darmo do użytkowania kawał ziemi, która ma spora wartość, na
    tej ziemi miasto postawił jakieś urzadzenia, które miały służyć mieszkańcom i
    ich pociechom m.in piaskownice i inne urządzenia znane z placu zabaw, zabudowane
    miejsce na śmietnik mieszkańcy o to nie dbali, dlatego dzisiaj wyglada to tak
    jak wygląda, własnie o to powinni dbac, bo dostali sporo, inni mieszkańcy
    budynków gminnych mogą pomarzyć choćby o piaskownicy dla dzieci, czy zabudowanym
    śmietniku, ja na swoim podwórku o zabudowanym śmietniku, trzepaku czy
    piaskownicy moge pomarzyć, podobnie jak i o kilku innych rzeczach które na ul
    Łódzkiej są i sa zaniedbane, zakładam, ze częśc mieszkańców przyjęłaby taki
    prezent i sama zadbała o to, żeby służyło dalej. Na swoim przykładzie napisze,
    że także mieliśmy problem z osobami które były pijane, hałasowały czy robiły
    bałagan i mieszkańcy dali sobie z tym rade zwracając uwagę, ostrzegając, ze przy
    następnym takim przypadku będzie zrobione zdjęcie i przekazane do odpowiednich
    służb w ostateczności powiadamialismy policje/straz miejską teraz jest czysto i
    spokojnie, a podkreślam, że mieszkam w miejscu gdzie w promieniu kilkuset metrów
    jest kilkadziesiąt klubów/dyskotek.

    po raz kolejny przyznaję rację, ze miasto jest właścicielem podwórka, podobnie
    jak i mieszkań komunalnych, ale to nie zwalnia użytkowników podwórek/mieszkań z
    tego, zeby o nie dbały, nie wiem jak to wyglada teraz, ale kiedys był nawet
    zapis przy zawieraniu umowy najmu lokalu od miasta, mówiacy - ogólnie rzecz
    biorąc - o tym, ze najemca ma obowiązek dbac o powierzoną nieruchomość i jej
    elementy.
  • wielki_czarownik 21.11.08, 00:21
    Gość portalu: mnemonic napisał(a):

    > W poprzedniej wypowiedzi napisałeś: "Miasto jest właścicielem podwórka, miasto
    > ma ustawowy obowiązek dbania o podwórko i wreszcie miasto każe ludziom sobie za
    > to płacić." stąd moje pytanie w którym miejscu jest zawarta ta opłata.

    1. Podatki.
    2. Czasami do czynszu wchodzi opłata za śmietnik etc.

    > Ludzie dostali za darmo do użytkowania kawał ziemi, która ma spora wartość, na
    > tej ziemi miasto postawił jakieś urzadzenia, które miały służyć mieszkańcom i
    > ich pociechom m.in piaskownice i inne urządzenia znane z placu zabaw, zabudowan
    > e
    > miejsce na śmietnik mieszkańcy o to nie dbali dlatego dzisiaj wyglada to tak
    > jak wygląda, własnie o to powinni dbac, bo dostali sporo,

    Dostali? Równie dobrze Ty dostałeś chodnik przed domem, więc zasuwaj rano i go zamiastaj, kostkę wymieniaj etc. A jadąc do pracy rano fontanę w Rynku wyczyść.
    To nie jest kwestia dania czegoś z łaską. To jest obowiązek miasta.
    Ponadto jak ludzie mają dbać? Kagankami w nocy oświetlać? Pijaków gonić? Samemu piasek wymieniać?

    inni mieszkańcy
    > budynków gminnych mogą pomarzyć choćby o piaskownicy dla dzieci, czy zabudowany
    > m
    > śmietniku, ja na swoim podwórku o zabudowanym śmietniku, trzepaku czy
    > piaskownicy moge pomarzyć, podobnie jak i o kilku innych rzeczach które na ul
    > Łódzkiej są i sa zaniedbane, zakładam, ze częśc mieszkańców przyjęłaby taki
    > prezent i sama zadbała o to, żeby służyło dalej.

    A Tobie się to należy jak psu miska! Tylko miasto woli postawić zasraną fontannę, zamiast zbudować piaskownicę dla dzieci.

    Na swoim przykładzie napisze,
    > że także mieliśmy problem z osobami które były pijane, hałasowały czy robiły
    > bałagan i mieszkańcy dali sobie z tym rade zwracając uwagę, ostrzegając, ze prz
    > y
    > następnym takim przypadku będzie zrobione zdjęcie i przekazane do odpowiednich
    > służb w ostateczności powiadamialismy policje/straz miejską teraz jest czysto i
    > spokojnie, a podkreślam, że mieszkam w miejscu gdzie w promieniu kilkuset metró
    > w
    > jest kilkadziesiąt klubów/dyskotek.

    Widzisz - czasami się da, czasami nie. Wiele zależy od lokalnej policji no i samych ludzi. Nie każdy ma czas na takie działania, nie każdy ma odwagę. Po to więc ludzie płacą podatki, żeby sami nie musieli straszyć pijaków zdjęciem i sądem, tylko żeby robiła to za nich policja czy straż gminna.

    >
    > po raz kolejny przyznaję rację, ze miasto jest właścicielem podwórka, podobnie
    > jak i mieszkań komunalnych, ale to nie zwalnia użytkowników podwórek/mieszkań z
    > tego, zeby o nie dbały, nie wiem jak to wyglada teraz, ale kiedys był nawet
    > zapis przy zawieraniu umowy najmu lokalu od miasta, mówiacy - ogólnie rzecz
    > biorąc - o tym, ze najemca ma obowiązek dbac o powierzoną nieruchomość i jej
    > elementy.

    Ale miasto mu musi to ułatwić. Powiedz mi jak mam dbać o podwórko, skoro na patrol policji czekam 5 godzin?


    We Wrocławiu władza ma taki zwyczaj, że umywa ręce od odpowiedzialności i wszystko zwala na mieszkańców. Sorry, ale po coś płacę podatki.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 01:52
    Nie piernicz tutaj, opłata za śmietnik to opłata za używanie góra 20 m2 a nie
    za kilkaset czy kilka tysiecy metrów2, idz do ZZK i powiedz, ze chcesz 0,5
    hektara działki i zapłacisz za nią 10 zł miesięcznie, przeciez płacisz podatki
    to ci się należy, ja i moi sasiedzi dostliśmy kawałek podwórka i chodnik, za
    którego sprzątanie płacimy 450 zł miesięcznie i nie porównuj podwórka, które
    używają tylko okoliczni mieszkańcy do fontanny na Rynku, która jest obiektem
    wspólnym dla wszystkich bez względu na miejsce zamieszkania.
    Ja nie każe ludziom wymieniac piachu w piaskownicy, mówię tylko, że przyczyną
    tego, że są tam śmieci jest to, ze mieszkańcy nie wrzucają śmieci do kubłów
    tylko zostawiają je przed śmietnikiem, zwierzeta worki ze śmieciami rozszarpią
    i wiatr niesie, część z nich trafia do piaskownicy.

    Tutaj napisałes coś bardzo ciekawego:
    "Nie każdy ma czas na takie działania, nie każdy ma odwagę." A
    kobieta, która się skarży miała czas na zrobienie zdjęć i przekazanie ich na
    Alert24, miała też odwagę publicznie podać swoje dane i określić ulicę na której
    mieszka, uważasz, że to nie jest odważne?

    BTW
    Lampa uliczna bez stelażu kosztuje ok 150zł, sami niedawno taka lampę
    kupowaliśmy, nawet gmina jako właściciel mieszkań dorzuciła swoją dole, z gminą
    inaczej się rozmawia jeśli traktuje sie ją jak partnera a nie jak dojną krowę,
    bo nam się należy i tyle. Pani Monika niech naciska zarządcę, zobaczy co ile
    opróżniane są kontenery na śmieci, ile razy w tygodniu ktoś przychodzi sprzątać,
    ile kosztują te usługi, tutaj może być rozwiązanie części problemów.

  • wielki_czarownik 21.11.08, 11:05
    Gość portalu: mnemonic napisał(a):

    > Nie piernicz tutaj, opłata za śmietnik to opłata za używanie góra 20 m2 a nie
    > za kilkaset czy kilka tysiecy metrów2, idz do ZZK i powiedz, ze chcesz 0,5
    > hektara działki i zapłacisz za nią 10 zł miesięcznie, przeciez płacisz podatki
    > to ci się należy, ja i moi sasiedzi dostliśmy kawałek podwórka i chodnik, za
    > którego sprzątanie płacimy 450 zł miesięcznie i nie porównuj podwórka, które
    > używają tylko okoliczni mieszkańcy do fontanny na Rynku, która jest obiektem
    > wspólnym dla wszystkich bez względu na miejsce zamieszkania.

    Dlaczego nie? I to i to jest przestrzeń publiczna będąca we władaniu miasta. Z punktu widzenia prawa ma takie samo znaczenie. A co do śmietnika, to skoro płacą, to miasto niech zadba, by był on sprawny, odpowiednio duży etc. Zresztą przypuszczam, że to miasto ustala jak często będą wywożone śmieci (w końcu to lokale miejskie).

    > Ja nie każe ludziom wymieniac piachu w piaskownicy, mówię tylko, że przyczyną
    > tego, że są tam śmieci jest to, ze mieszkańcy nie wrzucają śmieci do kubłów
    > tylko zostawiają je przed śmietnikiem, zwierzeta worki ze śmieciami rozszarpią
    > i wiatr niesie, część z nich trafia do piaskownicy.

    To niech miasto zwiększy częstotliwość opróżniania śmietnika. W końću miasto jest zarządcą lokali.

    >
    > Tutaj napisałes coś bardzo ciekawego:
    > "Nie każdy ma czas na takie działania, nie każdy ma odwagę." A
    > kobieta, która się skarży miała czas na zrobienie zdjęć i przekazanie ich na
    > Alert24, miała też odwagę publicznie podać swoje dane i określić ulicę na które
    > j
    > mieszka, uważasz, że to nie jest odważne?

    Może ta osoba nie boi się gazety, ale boi podejść do grupki pijaków i powiedzieć "won"? Dziwi Cię to?

    >
    > BTW
    > Lampa uliczna bez stelażu kosztuje ok 150zł, sami niedawno taka lampę
    > kupowaliśmy, nawet gmina jako właściciel mieszkań dorzuciła swoją dole, z gminą
    > inaczej się rozmawia jeśli traktuje sie ją jak partnera a nie jak dojną krowę,
    > bo nam się należy i tyle.

    Ale im się NALEŻY! Nie rozumiesz? Ustawowym obowiązkiem miasta jest dbanie o miejskie podwórka. Czemu ludzie mają płacić podwójnie? Raz w podatkach a raz ekstra? OK ja się zgadzam - kupujemy lampę, ale odliczamy to sobie od podatku.

    Pani Monika niech naciska zarządcę, zobaczy co ile
    > opróżniane są kontenery na śmieci, ile razy w tygodniu ktoś przychodzi sprzątać
    > ,
    > ile kosztują te usługi, tutaj może być rozwiązanie części problemów.
    >

    Zarządcą z tego co przypuszczam jest... miasto.


    --
    "To jest zjawisko biologiczne, które zostało wykorzystane do celów politycznych."
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 14:38
    Im dłużej prowadze ten dyskurs z Tobą, tym bardziej utwierdzam się w
    przekonaniu, że nie masz pojecia w jaki sposób działa zarządzanie mieszkaniami,
    jeśli się myle to z góry przepraszam.

    Ten smietnik nie odbiega wielkością od innych, na podobnych wielkością
    "osiedlach", problemem jest częstotliwość oprózniania, która zależy od umowy
    pomiędzy zarządcą a firmą opróżniającą, taką umowę można zmienić z taką
    propozycją musza jednak wyjść mieszkańcy firma bedzie podstawiać większe
    kontenery, lub zwiększy ich ilość a także częstotliwość opróżniania, ale to
    wiąże się z pewnymi kosztami, które pózniej pokrywaja mieszkańcy w czynszu.

    Co do lampy, za lampę płacą właściciele, czyli jeśli w budynku gmina ma 60%
    udziałów (inaczej mówiąc 60% budynku to mieszkania komunalne) to 60% kosztów
    związanych z zakupem tej lampy pokryje gmina, a resztę pozostali właściciele, w
    taki sposób to działa.

    Jeśli chodzi o zarządzanie mieszkaniami, we Wrocławiu Zarząd Zasobu Komunalnego
    zarządza tylko tymi lokalami, które w 100% należą do gminy/miasta, w pozostałych
    przypadkach, jest to zarządca wspólnoty mieszkaniowej - w przypadku w/w artykułu
    chodzi właśnie o takiego zarządcę, nawet w artykule jest napisane "zarządce
    naszej wspólnoty".

    Kolejna ciekawa kwestią już podniesioną przeze mnie w tym wątku są stawki
    czynszu, właściciele lokali komunalnych mają stawkę bazową 4,10zł/m2 ta stawka
    nie może być wyższa niż 150% tej kwoty, chyba jest jeden wyjątek w przypadku
    lokali o powierzchni powyzej 80m2, przeciętny najemca ma stawkę nie
    przekraczającą 6 zł/m2, jak już wspominałem gdybyś chciał wynając mieszkanie w
    tamtej okolicy to stawka za m2 to ok 30zł, popatrz jaka jest rozbieżność miedzy
    najmem od gminy a osoby prywatnej.

    BTW.
    Wcale nie potrzeba podchodzić do grupki osób żeby im zwrócić uwagę, w przypadku
    podwórka, które jest przy budynku w którym mieszkam doskonale sprawdziło się
    zwracanie uwagi przez okno :)
  • wielki_czarownik 21.11.08, 16:17
    Nie wiem jak wygląda zarządzanie w tamtym budynku. Ja mieszkam w takim, który jest całkowicie prywatny.
    Co do lampy, to właściciele mieszkań płacą wtedy, jeżeli mają udział we własności podwórka. Np. u mnie podwórko jest wykupione całkowicie, śmietnik zamykany, obce samochody przeganiane, pijacy odstraszeni.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 21.11.08, 20:25
    U mnie wiekszość mieszkań należy do gminy, ok 60%, przeprowadzając remont dachu,
    gmina zapłaciła właśnie 60% wartości inwestycji. Mamy zebrania, na których sa
    właściciele a gmine reprezentuje pełnomocnik, na tych zebraniach decydujemy
    generalnie o tym co chcielibyśmy zmienić, gmina akceptuje to co wpływa na
    poprawę jakości życia, należy tutaj dodać, ze gmina posiadając wiecej niz 50%
    głosów, każdy pomysł/uchwałę może zablokować, jeslli dobrze pamietam wszystkie
    nasze pomysły były przez gminę zaakceptowane a za ich realizację gmina bez
    problemu płaciła swoją część, czesto zdarza się, ze gmina także naprowadza nas
    właścicieli na poprawę rozwiazań technicznych, prawnych i finansowych.

    Wracając do lampy, można ją zamontować na budynku, u mnie tak właśnie jest i nie
    było żadnych problemów związanych z własnościa podwórka.
  • wielki_czarownik 21.11.08, 21:04
    ALe chwila moment. Co innego oświetlenie wejścia do klatki schodowej (lampa na budynku) a co innego oświetlenie gminnego podwórka.
    No i pytanie - czemu tutaj gmina nie zrobi nic ze śmietnikiem, tylko czeka na ruch mieszkańców?
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 23.11.08, 15:37
    Wiem, że to dwie różne sprawy oswietlenie podwórka i wejścia do klatki
    schodowej, w kilku miejscach Wrocławia mozna zaobserwować, że lampy uliczne
    montuje sie na budynkach i nie jest to oświetlenie wejścia, pomijając róznice w
    wyglądzie.

    Na drugie pytanie jest prosta odpowiedz, gmina nie zrobi nic ze śmietnikiem do
    momentu, gdy mieszkańcy nie zgłoszą swoich uwag, gmina nie zna problemów
    mieszkańców, nawet gdyby pracownik gminy zauważył, że coś można poprawić musi
    (chyba, ze gmina ma 100% udziału) to zgłosić pełnomocnik gminy na zebraniu i tam
    właściciele podejmuję decyzję - to po pierwsze, po drugie koszty wywozu śmieci
    pokrywają mieszkańcy a nie właściciele, a to wiąże się z kosztami co
    miesięcznymi, co nie każdemu odpowiada.
  • Gość: Gość IP: *.polmotors.wroc.pl 19.11.08, 10:07
    Zgodnie z Twoją logiką, powinniśmy też przestać się domagać poprawienia przez państwo stanu dróg. Przecież to nie urzędnicy je niszczą tylko kierowcy. Kierowcy sami powinni więc wykombinować asfalt albo kostkę i na własną rękę naprawiać drogi. Oczywiście w żaden sposób nie zwolni to ich z płacenia podatków. Podobnie jak ludzie nie powinni domagać się od policji łapania przestępców, bo przecież sami też mają nogi i ręce i mogą to robić sami.

    Póki co - to miasto jest właścicielem tego podwórka i to na nim ciąży obowiązek utrzymania na nim porządku i bezpieczeństwa (brak latarni, brak patroli policyjnych, straży miejskiej itp). Zgodnie z tym co powiedziała Pani Izabela Czuban, miasto oferuje mieszkańcom taki układ: sami wszystko wyremontujcie, a my łaskawie wyrazimy na to zgodę. Oczywiście prawdopodobnie za "drobną" opłatą związaną z dzierżawą podwórka. Skoro miasto nie chce dbać o podwórko niech się go zrzeknie na rzecz wspólnot mieszkaniowych, póki tego nie zrobiło mieszkańcy mają pełne prawo (a nawet obowiązek) domagać się tego, co im się należy. Zauważcie też, że plac zabaw nie spełnia żadnych obecnie obowiązujących norm (abstrahując już o tego jak wygląda reszta podwórka), a więc miasto po prostu łamie prawo nie remontując go.

    Poza tym, niech mi ktoś wytłumaczy, jak to jest, że 11 lat po powodzi nadal istnieje coś takiego jak "zdewastowane podwórka popowodziowe". Nie jesteśmy w końcu biednym miastem, budżet mamy drugi w Polsce, tylko DC ma większy. Z tego co mówi miasto - koszt wyremontowania podwórka sięga kilkuset tysięcy, wyremontowano ich dopiero 40. Wynika z tego, że miasto przeznaczyło na remont podwórek ok 20-30 milionów zł (czyli +- tyle co jednorazowo na tą nieszczęsną fontannę). Prawda jest taka, że miasto szasta pieniędzmi na remonty i inwestycje, które są zwykłymi pokazówkami dla turystów. Wystarczy przejść się do Rynku i wejść w jedno z podwórek. A z tego podwórka do dowolnej klatki schodowej i zobaczyć co tam się dzieje. Elewacje kamienic od strony rynku są pięknie wyremontowane, od strony podwórka i klatki schodowej panuje tam bród, smród i ubóstwo.
  • kukoc 19.11.08, 13:27
    Za raz za raz, każdy kto posiada samochód płaci pewną niemałą kwotę zawartą w
    cenie benzyny za użytkowanie tych dróg z czego finansuje się cały aspekt
    techniczny ich utrzymania, podobnie jak lokator, który płaci jakąś kwotę na
    wynajęcie firmy sprzątającej, żeby utrzymać porządek. Jeśli się nie mylę nikt
    nie płaci ekstra pieniędzy za użytkowanie podwórka.

    Sam posiadam mieszkanie w budynku w którym gmina posiada ok 60% udziałów, cały
    widz polega na tym, że właściciele płacą większy czynsz (400zł) niż najemcy (ok
    350zł) a to najemcy mają większe wymagania co do standardu otoczenia, nie dbając
    o nic bo przecież to jest gminy, niech właściciele o to dbają. Jak słusznie
    zauważyłeś, modernizacja podwórka to koszt ok 400 000 zł, w moim przypadku
    sprawa wyglądała tak, ze właściciele mieszkań wyłożyli z własnej kieszeni tą
    kwotę, gmina wyłożyła 60% inwestycji nie pobierając jakiejś ekstra opłaty od
    najemców, efekt tego taki, ze osoby mieszkające w mieszkaniach gminnych zaczęły
    powolutku dewastować ten teren (m.in szlaban wjazdowy sterowany za pomocą karty
    magnetycznej, który regularnie był psuty przez najemców, sytuacja się poprawiła
    gdy osoby psujące zostały obciążone kosztami naprawy) na szczęście właściciele
    się zmobilizowali i zapobiegli dalszej dewastacji, tak to właśnie wygląda.
    Myślisz, że sprawę załatwi zrzeczenie się podwórka na rzecz wspólnot
    mieszkaniowych, otóż mylisz się, rzadko która wspólnota byłaby w stanie
    sfinansować modernizację takiego terenu, sa to spore pieniądze, często znacznie
    przekraczające koszty odnowienia budynku (ocieplenie, pomalowanie), na które
    wspólnoty biorą kredyt.

    Takich przykładów jest mnóstwo, wystarczy wspomnieć kamienice remontowane za
    gminne pieniądze i użytkowane jako lokale komunalne, wiadomo, że bardziej się
    dba o coś za co się zapłaciło.
  • Gość: mnemonic IP: *.dialog.net.pl 19.11.08, 20:47
    Świetnie opisałeś cała sytuację, tak to wygląda we wspólnotach mieszkaniowych
    gdzie są mieszkania gminne.

    Mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz, jaki czynsz płaca najemcy mieszkań
    komunalnych, można natknąć się na ogłoszenia gdzie za wynajęcie pokoju o pow
    20m2 na ul Łódzkiej trzeba zapłacić ponad 600 zł plus opłaty to daje stawkę
    30zł/m2 czy ktokolwiek ma taką stawkę za m2 w mieszkaniu komunalnym, śmiem
    twierdzić, ze stawka ta waha się w granicach 4-6 zł/m2 w skrajnych przypadkach
    nie przekracza 10 zł/m2, czyli jednym słowem mieszkania komunalne są wynajmowane
    za niewielki procent realnych stawek.
  • Gość: patrzyciel IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.11.08, 06:42
    Myśle że masz racje - z tym że powinieneś płacić więcej podatków. Ja
    nie potrzebuje miasta aby dbać o to by było czysto. Jak mi rzul
    nasikał do bramy to dostał szmate i wode, aż się chamidło nauczyło.
    Jezeli chodzi o bezpieczeństwo t przeczytaj sobie artykuł w Gazecie
    Wrocławskiej - czego boi się Straż Miejska. Jest 293 wszystkich
    strażników miejskich razem z Komendantami, sekretarkami i innymi
    pierdzistołkami. A Ci co chodza po ulicy dostają 2000zł brutto za
    niedziele i święta - chłopie Wrocław ma 293km2. Dobrze że są u nas
    krasnale bo przynajmniej one nam pomogą:-)))))))Pozdro dla
    czarodzieja
  • svarte_sjel 18.11.08, 20:31
    wielki_czarownik napisał:
    > Pojawia się jeszcze pytanie z jakiej racji ludzie mają
    czyścić etc. coś, co nie

    Nie, nie mają czyścić, tylko mają nie robić syfu.

    --
    Oczywiście można być takim jak inni -- tylko po co?
  • zeberkaa 18.11.08, 21:36
    >O śmietnik w postaci krzywej (i wy
    > raźnie zbyt małej) szopy z pustaków?

    Ale czemu miasto funduje im śmietnik? Czy może płaca za dzierzawę miejsca pod
    kubeł i ew. wiaty?
    Mój śmietnik stoi na mojej ziemi i ja utrzymuję teren pod i obok śmietnikiem.
    Okazuje się ze i wasz śmietnik utrzymuję?
  • Gość: mam_tak_samo IP: *.chello.pl 18.11.08, 22:14
    To sobie wyobraź, że płacimy za dzierżawę terenu pod śmietnik i to nie mało.
    Ostatnio miasto jeszcze tę opłatę u mnie podniosło w zamian nie dając zupełnie nic
    (o wiacie to nawet nikt tu nie marzy). Efekt jest taki, że jak spadnie deszcz, to
    śmieci muszę wynosić w kaloszach, bo na podwórku znajdującym się tuż obok
    super wypasionych galerii handlowych i biurowców nikomu się nie chciało nawet
    żwiru wysypać (o, przepraszam! Ostatnio chyba jakiemuś sąsiadowi udało się coś
    skombinować, bo największe koleiny zostały zasypane).
    Uwierz, że gdyby miasto oddałoby te podwórka mieszkańcom, to wyglądałyby
    zupełnie inaczej. W tej chwili czasami jacyś "partyzanci" się wezmą za wyrwanie
    chwastów i posadzenie kwiatów. Oczywiście w pełnej konspiracji, żeby ich o
    niszczenie terenów zielonych nie oskarżono. I nie, nie żartuję.
    Twój śmietnik stoi na twojej ziemi, a mój stoi na ziemi zapomnianej.
  • wielki_czarownik_fan 21.11.08, 14:53
    Bardzo ciekawa interpretacja mój Mistrzu ;)

    Trochę pokretnie zapytam, ale bardzo mnie ciekawi analogia.

    Czy np mając bilet miesięczny, moge porysować szyby w Ikarusie czy tramwaju
    102N, jak wiadomo sa to stare pojazdy, pordzewiałe pewnie starsze od niejednego
    użytkownika forum, to w zasadzie pasazer nie musi dbac o nie bo płaci podatki i
    na dodatek płaci za przejazd a póżniej krzyczeć, że MPK, które jest spółka
    gminna podobnie jak ZZK nie naprawia tego co ja popsułem. Czy tylko o nowe Skody
    i Mercedesy mamy dbać?

  • real_mr_pope 18.11.08, 19:09
    Jasne. Bo to urzędnicy Dutkiewicza srają na chodniki. Zamiast
    pieprzyć wiecznie o winie miasta może choć raz przypierzyć się do
    tych, którzy niszczą, demolują, srają i sikają?
  • wielki_czarownik 18.11.08, 19:38
    A od czego jest policja i SM? Mieszkańcy sami mają po ciemku ganiać pijaków? Zresztą spójrz na te zdjęcia - co tam demolować?
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: eo IP: *.prokom.pl 18.11.08, 14:34
    Za psie kupy w piaskownicy czy na chodnikach odpowiadają właściciele psów -
    takich mamy właścicieli psów w Polsce i póki ich mentalność się nie zmieni to
    nasze miasta będą, za przeproszeniem, obsrane.
    Ja nie zgadzam się, żeby z moich podatków zatrudniać osobę do sprzątania psich
    kup - powinien to robić właściciel psa.
  • wielki_czarownik 18.11.08, 14:58
    Tu też jest zadanie dla miasta. Straż miejska powinna walić po 5 stów mandatu dla każdego właściciela, który nie posprząta po swoim kundlu.
    Problem jest taki, że we Wrocławiu władza unika wszelkiej odpowiedzialności i nie wywiązuje się ze swoich ustawowych obowiązków. O wszystko trzeba się szarpać, wykłócać etc.
    --
    "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
    FELIKS DZIERŻYŃSKI
  • Gość: brat zdrówko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 19:47
    Ty wielki czarownik chodzić do lekarz a nie znachor ON od ciebie
    wyciągać paciorki i dawać złe ziele. Walnie se chłopie sete to się
    rozweselisz.
  • hubar 26.11.08, 01:46
    Wielki czarowniku, a Ty ile razy dzwoniłeś na SM lub Policję, ile razy zwróciłeś
    komuś uwagę że niszczy/brudzi?
    Robisz to? To swoją energię lepiej spożytkuj na uświadamianie innych aby też tak
    robili.
    --
    Portal Łódź
    GPO
  • Gość: brat zdrówko IP: *.eranet.pl 18.11.08, 14:48
    To jak ławki zamontowane przez miasto połamią menele to GIT, ale jak
    połamią zamontowane przez WSPÓLNOTĘ to źle pogratulować myślenia . A
    moze tak wszyscy pomyślą i dołożą starań o swoje otoczenie i
    podwórko . Podwórko jest miasta czyli NICZYJE . Tylko roszczenia . A
    wykupcie sobie kawałek podwórka z mieszkaniem i zacznijcie o nie
    dbać jak o swoje . CÓŻ myślenie socjalizmem jest proste .
    Pogratulować
  • Gość: ap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 15:04
    z chęcia bym wykupiła gdyby tylko pozwolono mi je ogrodzić, bo
    przecież nie po to wydałabym forsę, żeby czyjś pies nasrał na moją
    trawę, albo ktoś kto nie wie co to jest toaleta, albo inny, któremu
    żal 1 zł na parking na nim parkował, itp
  • bahar45 18.11.08, 17:24
    Moze te bloki przypominaja PRL ale niestety te czasy juz minely i
    mieszkancy powinni sami zaplacic za wybudowanie smietnika i usuwanie
    smieci.
  • rk111 18.11.08, 18:32
    Z tego co widać na zdjęciu satelitarnym to przy Łódzkiej i
    Tomaszowskiej są 2 oczka bokowisk z placami po środku z tego jedno
    oczko aż się prosi żeby było na noc zamykane bo istnieje tylko jedna
    droga wjazdowa natomiast drugie aż się prosi o dobudowanie plomby na
    rogu łódzkiej i Przestrzennej i też mogło by być zamykane na noc ,
    może wtedy mieszkańcy dbali by również o swoje otoczenie a nie tylko
    o mieszkania.
  • Gość: co w tym złego?? IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.08, 21:52
    mieszkancy komunałek sa tak roszczeniowi i bierni, ze SAMI doprowadzili swoje
    kamienice i dzielnice do stanu upadku. zamiast zalozyc jakis fundusz i robic co
    miesiac chocby skromna ściepę, wola chclac wino na polamanej ławce , sikac po
    krzakach i smietnikach i wszystkich oskarzac o swoj los. nikt i nic nie
    usprawiedliwi zycia w warunkach z 19. wieku!!! Wiem,co piszę, bo mieszkam na
    Ołbinie. niech ludzie najpierw zainwesuja w swoje podworko i klatke schodowa, a
    dopiero potem licza na zwrot kasy od miasta!!!
  • bobdywro 19.11.08, 08:57
    Ja również mieszkam na Ołbinie ale w mojej ocenie mieszkańców nie
    idę tak daleko jak ty . Rzeczywiście spora , chociaż moim zdaniem
    nie dominująca część to pospolite bydło . Duża grupa to osoby
    poprostu biedne i niezaradne . Ale jest też grupa ludzi może nie
    majętna ale jak na polskie warunki średnio zamożna .
    W mojej kamienicy gdy tylko nieliczna ( 3 osobowa ) wspólnota
    cokolwiek wyremontuje ( domofon , drzwi wejściowe ) natychmiast jest
    to dewastowane . Miasto które wynajmuje mieszkania najemcom
    reprezentowane przez Zarządcę nie czuje się w żaden sposób za nich
    odpowiedzialne . Co więcej nie robi nic a w każdym razie bardzo
    niewiele aby egzekwować czynsz od sporej grupy nie plącących .
    Wspólnota nie chce żadnej kasy od miasta , jesteśmy w stanie
    systematycznymi remontami doprowadzić kamienicę do rozsądnego
    stanu . Jeden warunek . Lokatorzy mieszkań komunalnych nie mogą
    dewastować tego co zrobimy i muszą płacić czynsze .
  • shortone 20.11.08, 21:24
    Podpisuję sie pod tym co napisał(a) bobdywro.

    Poza tym, również mieszkam na Ołbinie, tuż przy Nadodrzu i z tego co
    zrozumiałam z artykułu wynika iż ZZK wyremontował od 2005 r. około
    40 podwórek i to głównie na Nadodrzu i w okolicach K.Paryskiej, tak?
    Niestety nie widziałam w mojej okolicy ŻADNEGO podwórka, które
    wyglądałoby na niedawno remontowane.

    Jest za to skwer na pl.Macieja, któy wcześniej spełniał m.in.funkcję
    boiska/placu do zabaw dzieci z przedszkola/szkoły podst., wieczorami
    często widywało się tam ludzi uprawiających jogging. W tej chwili
    pełni funcję nie wiem za bardzo czego, bo nie nadaje się w żaden
    sposób do aktywnego spędzania czasu ani przez dzieci ani przez
    dorosłych. Są ładne trawniczki, ładna fontanna, krzaczki, płotki,
    jakaś dziwna budowla (coś jakby amfiteatr) i pełno ławeczek. Nie ma
    tam nic dla dzieci, no chyba ze dzieci mają się zadowolić
    wypielęgnowanymi alejkami i ławeczkami. Uważam że ta inwestycja,
    choć naprawdę bardzo ładna, pięknie wykończona i wypieszczona jest
    kompletnie nietrafiona.
    Jedynym plusem jest ogrodzenie tego terenu, ponieważ trzeba
    przyznać, że jest to jedno z nielicznych miejsc w naszej dzielnicy,
    gdzie nie ma psich kup.

    O wyglądzie mojego podwórka nawet nie będę się rozpisywać, bo... po
    prostu brak mi słów.
  • heraldek 19.11.08, 00:29
    niedziele, to sobie ja umyj.....
  • Gość: jm IP: *.wro.vectranet.pl 19.11.08, 21:59
    Wystarczy zajrzeć na podwórka spółdzielni mieszkaniowych (najbliżej mam na
    Komandorskiej i Powst. Śl.) Przechodząc tamtędy widzę place zabaw (zamykane
    przed psami), trawniki, drzewka, klomby, skalniaki, boiska do koszykówki i piłki
    nożnej (oświetlone w nocy!!!). Wszystko raczej wysprzątane i odnowione. I
    zastanawiam się czewmu na terenie spółdzielni (które nawiasem mówiąc przeżywają
    ciężkie chwile - bo państwo na siłę chce ich przekształcenia we wspólnoty
    mieszkaniowe) da radę uporządkować i zadbać o teren, a na komunalce i często
    także w e wspólnotach tam powstałych jest brud i syf. Odpowiedź jest prosta -
    spółdzielnie lepiej zarządzają , spółdzielcy więcej płacą, spółdzielcy bardziej
    dbają.
    A największe problemy są tam gdzie mieszkania wynajmowane są studentom lub
    innyym tymczasowo zamieszkującym. Niezależnie od tego kto jest właścicielem
    widać w takich miejscach od razu brak elementarnej dbałości o czystość. I nawet
    dozorcy nie pomogą - bo nie nadążą ze sprzątaniem po takich mieszkańcach.
    Przykład - państwo wynajmujący(moi sąsiedzi) nie raczą otworzyć sobie kłódki od
    śmietnika tylko zostawiają śmieci przed nim. Częst też wyrzucają śmieci, pety
    etc na trawnik przed blokiem przez okno. Bo im tak wygodnie.
    ech
  • kukoc 19.11.08, 22:27
    Spółdzielnie to inna sprawa, często zarządzają całymi osiedlami, czy
    kilkunastoma blokami skupionymi w jednym miejscu są to setki mieszkań, co za tym
    idzie większe pieniądze, łatwiejsze zarządzanie, natomiast wspólnoty to często
    jeden budynek i kilkadziesiąt mieszkań i mniej pieniędzy. Wspólnoty mają
    trudniejsze zadanie, zdarza się tak, że przy jednym podwórku jest kilka budynków
    i każdy to inna wspólnota, inny zarządca. Moi teściowie mają własnościowe
    mieszkanie spółdzielcze spółdzielnia ta zarządza prawie 3000 mieszkań w 32
    budynkach, które tworzą jedno osiedle, na fundusz remontowy każdy płaci 50 zł
    miesięcznie co miesiąc na konto spółdzielni z tego tytułu wpływa 150 000 zł, to
    jest nic innego jak efekt skali, tak finansowy jak i w przypadku obnizania cen
    za usługi remontowo budowlane. Na tym osiedlu jest tak jak piszesz, zamkniete
    place zabaw, trawniki, skalniaki, boiska róznego typu, budynki ocieplone,
    wymalowane na zewnątrz i w środku, wszędzie okna plastikowe także na
    korytarzach, światła na fotokomórkę od kilku lat domofony cyfrowe.
  • bobdywro 20.11.08, 10:28
    Wnioski nasuwają się same . Istnienie wspólnot tylko wtedy ma sens
    gdy skupią odpowiednio dużą liczbę właścicieli . Rozsądna wydają się
    być wspólnota na całym kwartale kamienic wokół jednego podwórka
    będąca oczywiście właścicielem tegoż . Ciekawe kiedy dojrzeją do
    tego miejscy decydenci i czy prawo pozwoli na takie łączenie
    wspólnot ?
  • kukoc 20.11.08, 16:06
    Jest zasadnicza różnica pomiędzy spółdzielnią i wspólnota mieszkaniową. W takiej
    spółdzielni gdzie jest kilkaset a nawet kilka tysięcy mieszkań decyzję podejmują
    władze spółdzielni a to jest zazwyczaj kilka do kilkunastu osób, we wspólnocie
    decyzje podejmują wszyscy właściciele włącznie z gminą i tez jest to zazwyczaj
    kilka do kilkunastu osób w zależności od tego jaki procent mieszkań posiada
    gmina, także nietrudno sobie wyobraźic jaki powstałby bałagan przy wspólnocie
    złożonej nawet z budynków skupionych wokól jakiegoś kwartału ulic. Jedynynie
    gdyby duże wspólnoty działały w podobny sposób jak spółdzielnie byłoby to
    pozyteczne.
  • Gość: wi IP: *.magma-net.pl 20.11.08, 16:15
    Uchwały w spółdzielniach podejmuje się (poza absolutorium itp.)normalną
    większością głosów członków obecnych na Walnym Zebraniu.
  • kukoc 21.11.08, 00:04
    Tak, masz racje, jednak to niewiele zmienia i róznica jest znacząca,
    spółdzielnia podejmuję uchwałe większościa głosów członków obecnych na zebraniu,
    w praktyce jest to kilka osób zainteresowanych tematem sposród kilkuset czy
    kilku tysięcy członków, natomiast wspólnota podejmuje uchwałę większością głosów
    wszystkich właścicieli, często bywa tak, że głosy zbiera sie w drodze
    indywidualnego zbierania głosów (zarządca chodzi po mieszkaniach i zbiera głosy,
    bądź każdy członek idzie do zarządcy i oddaje głos), lub członkowie wspólnoty
    obecni na zebraniu oddają głos podczas zebrania, a nieobecni oddają głos w
    trybie indywidualnego zbierania głosów. Generalnie rzecz biorąc głosowanie w
    spółdzielniach to swego rodzaju fikcja polegającą na tym, że uchwały stają się
    wynikiem głosowania niewielkiej liczby członków, którzy przyszli na zebranie.

  • Gość: ts IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 23:39
    Pytanie bylo co zrobic z brudnym podworkiem.Na calym swiecie sie
    sprzata zeby bylo czysto.BRUDASY DO GNOJA.
  • koniectegodobrego 25.11.08, 01:15
    poczekać aż śnieg śmieci zasypie ;)
  • Gość: stopersto IP: 87.105.182.* 26.11.08, 08:28
    Zarządcy poszczególnych terenów nawet nie zaglądają na podwórka.
    Dziury w chodnikach,doły, zajeżdżone trawniki,ich to nawet nie
    interesuje.Na prośbę o jakieś prace odpowiadają: niech mieszkańcy
    wydzierżawią sobie teren i niech zakładają zieleń. To tak jak bym
    szedł do sklepu po mleko a odpowiedź "kup sobie pan krowę"
  • Gość: xymer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 10:23
    zawsze możesz zmienić mieszkanie. Warto zrobić inspekcję wcześniej, to nie będzie niespodzianki www.pinpolska.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka