Dodaj do ulubionych

Trzy minuty na przyjęcie unijnych wniosków

IP: *.as.kn.pl 01.12.08, 21:46
O 8.01 jak się dodzwoniliśmy, że jest jakiś błąd w programie, bo nie
da sie wysłać wniosku (do 8.01 próbowałem to zrobić z 10 razy!!!),
Pani w informacji DIP powiedziała, że powinienem użyć Firefoxa, bo z
Internet Explorerem są jakieś problemy!!!! Nie zamierzam im
odpuścić, był ewidentny błąd w tej rejestracji, nie dało się wysłać
wniosku jeszcze dużo przed tym jak upłynęły 3 min!!! Partactwo!!
Tyle godzin przygotowań i teraz ten kto wiedział jakiej przeglądarki
ma użyć złożył wniosek. Żenada!!
Edytor zaawansowany
  • arturpio 01.12.08, 21:56
    i (jeszcze jeden) dowod urzedniczej niesprawnosci.

    w takiej sytuacji (gdy urzednicy "nie maja czasu" na przetworzednie podan)
    (hgerbatka, papierosek, czekoladka, kawka, ... PRZERWA!.... urlopik...) to
    powinni zrobic po prostu losowanie.

    wszystkie wnioski do urny i dziecie "niewinna reka" by tych kilka szczesliwych
    losow wyciagalo.

    a urzednikow - zapisac do urzedu pracy. z drugiej strony okienka, oczywiscie!

    w dodatku - byloby dodatkowo duzo pieniedzy na dofinansowanie przedsiebiorstw!


  • Gość: UE IP: *.connecta.pl 01.12.08, 22:03
    a my od 08:00 do 08:04 zarejestrowaliśmy bez trudu kilkanaście
    wniosków :) Jakoś niektórym sie udało...
  • Gość: Krzysiek IP: *.as.kn.pl 01.12.08, 22:20
    No właśnie słyszałem, że niektórym udało się kilkanaście wniosków
    zarejestrować :/ Ale nie zmienia to faktu, że ta metoda była
    najgorszą, z możliwych, metodą na odrzucenie za dużej liczby
    wniosków. Przynajmniej urzędnicy będą mieli więcej czasu żeby
    wykorzystać przysługujące im bilety do kina, teatru albo na basen.
  • Gość: USA zielona karta IP: *.metalab.unc.edu 02.12.08, 04:17
    Haha, dawno się tak nie ubawiłam.

    Pozabijajcie się tam, polaczki, o te grosiki,
    rzućcie się na siebie i rozszarpcie :-)

    Podoba mi się ten systemik, w którym władzunia
    napuściła was przeciw sobie, bo sama nie radzi
    sobie z wykonywaniem swoich obowiązków unijnych.
  • Gość: z IP: 217.98.20.* 02.12.08, 12:14
    Zielona karta w główce poprzewracała,he he? Odezwał się ten, co
    zarabia miliony na szorowaniu garnków lub noszeniu cegieł na
    budowie. Wyjechałeś i nie masz moralnego prawa krytykować, co i jak
    robią ci którzy zostali. Pieniądze są unijne, nie od rządu USA,
    któremu teraz płacisz podatki. To nasza sprawa i tobie już nic do
    tego, więc siedź cicho i się nie wymądrzaj, US-polaczku z Jackowa.
  • Gość: baran zielona IP: *.metalab.unc.edu 02.12.08, 13:46
    szoruję ostro że aż nie wiesz
  • Gość: CUDAkiewicz IP: *.centertel.pl 02.12.08, 09:48
    to uwaga na ten w brzegu dach widzialem zwiazany drutami. Jak go
    budowali to runął i tak chyba do dzisiaj jest. Ciekawe kto to tak
    ładnie zbudował, A czemu na wrocławskim na zewnątrz zjeżdzalni są
    uskoki po 5 cm. W Opolu ich nie ma.
  • jurekpy 02.12.08, 11:16
    Od kilku miesięcy było wiadomym,że dojdzie do tej kompromitacji
    Dolośląskiego Urzędu Marszałkowskiego.Problem był sygnalizowany
    chociażby przez Prezesa DIG.Pomimo jasnych sygnałów ze strony
    zainteresowanych przedsiębiorców,że taki sposób przyjmowania
    wniosków jest patologiczny,nierzetelny i nieuczciwy DUM pozostawał
    niewzruszony.Dzisiaj mamy skandal.Dla własnej wygody urzędników
    uniemożliwiono ubiegającym sie o dotacje równe szanse na
    rozpatrzenie ich wniosków.Wygrali sprytniejsi,mający większe szanse
    na "przyjazny interfejs"
  • Gość: zainteresowany, IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.12.08, 22:05
    Panie Macieju, poprosimy o trochę dokładniejsze sprawdzanie informacji:
    "Wczoraj zainteresowanie konkursem było tak ogromne, że serwery w urzędzie
    marszałkowskim, które zostały włączone o godz. 8 rano, trzeba było wyłączyć
    trzy minuty później."
    ..to nie były serwery Urzędu Marszałkowskiego
  • Gość: ? IP: 77.252.18.* 01.12.08, 22:22
    jak to jest , że we wroclawiu sie nie dało a w sasiednim opolu dało się... no
    jak? może marszałek to wytłumaczy?
  • Gość: Krzysiek IP: *.as.kn.pl 01.12.08, 22:33
    Dokładnie, w Opolu jest porządek i tam wszystko może działać. U nas
    musiała być kicha
  • Gość: dotacje-unijne.inf IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.08, 23:03
    W opolu był syf, kiła, mogiła, beznadziejny generator i niekompetentni
    urzednicy. TEN ARTYKUL TO JEDNA WIELKA SCIEMA I SZUKANIE SENSACJI!!! Nabor
    trwal ok. 8.5 minuty - kto chcial, testowal wczesniej 'skladaczke' ten zlozyl
    wniosek. Zarejestrowalo sie ok. 600 firm (a nie dwiescie kilka). Konsultanci
    zawiedzeni? Jasne.. Jest ich troche we wrocku -- z moich informacji wynika, ze
    raczej wiekszosc dala rade - skladajac nawet po kilka wnioskow. Jezeli chodzi o
    sam sposob - tak, robienie otwartego naboru bylo glupotą..
  • Gość: Gość IP: 77.79.192.* 01.12.08, 22:43
    Myśle, że trzeba się zapisać na kurs obsługi aplikacji
    internetowych. Ponad 260 przedsiębiorstwom się udało a Krzysiowi
    nie :-(.
    Przykro ...
    A może Krzysio wolał stać w kolejce do złożenia wniosku i zamiast
    z komputerem zmierzyć się z gładko ogolonym Panem z grubym karkiem ?
    albo studentem, który sprzeda miejsce za pare tysiaków ?

    Pozdrówka !
  • Gość: Krzysiek IP: *.as.kn.pl 01.12.08, 23:07
    Kolego nie błaznuj, w DIP przyznali w rozmowie telefonicznej, że był
    błąd, rejestracja nie pozwalała przyjąć poprawnego wniosku z
    Internet Explorera, ale także nie z każdego. I nie tylko mi, ale
    innym także. Pokazywał się błąd, że jest niepoprawny format pliku, a
    plik został wcześniej przygotowany, walidacja była poprawna, cała
    procedura została zachowana. Ale nie zdziwiłbym się, gdybyś był
    jedną z tych osób, którym udało się wysłać po 15 wniosków, tylko
    dlatego, że wiedzieli której przeglądarki należy użyć, żeby wniosek
    przeszedł i żeby w banalny sposób wykolegować innych...
  • Gość: Grz IP: 78.8.8.* 02.12.08, 08:34
    "w banalny sposób wykolegować innych"? Jesteś żałosny, serio. Co robiłeś przez
    cały tydzień, kiedy można było testować składanie wniosków? Wtedy też Explorer
    nie działał.. Po prostu żal Ci d*** sciska, że zamiast zrobić wszystko porządnie
    ad a do z, olałeś sobie troszkę. I teraz płaczesz.. A jeżeli komuś udało się
    złożyć 15 wniosków - gratulacje! Myślę, że przy najbliższym naborze, powinieneś
    zwrócić się do jednej z takich firm. Wydasz kilka tysięcy PLN, ale nie będziesz
    później jęczał i narzekał.
  • Gość: gosc IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.08, 22:46
    I tym sposobem im więcej środków wyda się się na techniczną stronę wspierania
    wniosku a nie na meritum sprawy, tym większe szanse powodzenia i tym większe marno
  • Gość: Życzliwy Czytelnik IP: 77.79.192.* 01.12.08, 22:50
    Panie Macieju, Szanowny Redaktorze,
    dla wszystkich ważna jest rzetelna informacja.
    Jestem bardzo ciekawy na jakiej podstawie oszacował Pan, że wniosków
    nie złożyło KILKASET FIRM ?
    Z pozdrowieniami
    Życzliwy Czytelnik
  • Gość: Stef IP: *.wroclaw.mm.pl 01.12.08, 23:05
    Juz dawno bylo wiadomo, ze z explorera zle sie zaciaga. Testowaliscie to w ogole
    wczesniej? Trzeba bylo zaplacic firmie doradczej. Mielibyscie ladnie wypelniony
    I ZLOZONY wniosek, a nie kupe niepotrzebnych teraz papierow.
  • Gość: jorund23 IP: *.magma-net.pl 01.12.08, 23:29
    Ci, co chwalą ten sposób naboru chyba nie rozumieją problemu.Doprowadzenie do
    sytuacji ,w której decyduje przypadek to poważny błąd. Normalny przedsiębiorca,
    nie korzystający z usług doradcy, był bez szans. Konkurs powinien być zamknięty,
    conajmniej jeden dzień lub do wyczerpania alokacji. Urzędnicy są dla nas i mają
    obowiązek sprawdzić wszystkie wnioski! Argumenty o chęci szybkiego
    przeprowadzenia oceny byłyby na miejscu, gdybyśmy nie byli ostatnim
    województwem, które ogłosiło najważniejszy konkurs dla MŚP!
  • Gość: Bomba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 00:34
    "Z Regionalnego Programu Operacyjnego na dofinansowanie małych firm do podziału jest niecałych 31 mln euro"

    Do podziału dla małych firm jest DZIESIĘCIOKROTNIE większa kwota środków, niż Pan napisał.

    "Standardowo w każdej umowie konsultanci zapewniają, że dostarczą wniosek"

    A to ciekawe spostrzeżenie. To jest coś takiego, jak standardowa umowa?
    Zresztą: ok. 70% przygotowywanych wniosków jest przygotowywanych przez przedsiębiorców BEZ ZLECANIA TEGO FIRMIE ZEWNĘTRZNEJ. Ci, którzy nie zlecili na zewnątrz, mieli znacznie większe problemy techniczne ze złożeniem wniosku, niż ci, którzy zlecili to konsultantom. Nie wiem dlaczego ktoś usilnie stara się stworzyć wrażenie, że na tym kretyńskim systemie naboru straciły firmy konsultingowe, a zyskali samotni przedsiębiorcy. JEST DOKŁADNIE ODWROTNIE.

    "W opolu był syf, kiła, mogiła, beznadziejny generator i niekompetentni urzednicy"

    Poziom dolnośląskiego generatora jeszcze przez wiele semestrów będzie analizowany na Uniwestytecie Ekonomicznym na rachunkowości finansowej jako przykład co się dzieje, gdy laik się bierze za zbyt trudne sprawy. "Eksperci" DIP podeszli do nauki ekonomii na poziomie Miczurina.

    "Panie Macieju, Szanowny Redaktorze,
    dla wszystkich ważna jest rzetelna informacja.
    Jestem bardzo ciekawy na jakiej podstawie oszacował Pan, że wniosków
    nie złożyło KILKASET FIRM ? "

    Akurat tu muszę przyznać rację autorowi. Jest to moim zdaniem bardzo realna kalkulacja. Choćby 3000 unikalnych wejść na stronę DIP tylko w poniedziałek, z tego 700 przed godziną 7:50 to uprawdopodabnia. Ale z tą obroną przedsiębiorców przez wrocławską Gazetę Wyborczą bym nie przesadzał:

    "Jednak trudno dziwić się urzędnikom, którzy przyjęli takie, a nie inne zasady konkursowe."

    Zgadnijcie z kogo to cytat? Z komentarza dziennikarza wrocławskiej Gazety Wyborczej na temat tego konkursu sprzed miesiąca :D

    Ale ludzie, nie ma co robić afery: NIKT Z TEGO KONKURSU ŻADNEJ KASY I TAK NIE DOSTANIE. Konkurs zostanie przez KE unieważniony i oby zakończyło się tylko na jego powtórce, a nie stracie puli.
  • Gość: Czytelnik IP: *.umwd.pl 02.12.08, 08:10
    Proponuje nie robić ludziom wody z mózgu, konkurs nie zostanie
    unieważniony. NIe ma do tego podstaw formalnych. To juz było
    przerabiane i z Ministerstwem i z Komisją.
    Pozdrawiam
  • Gość: Czytelnik IP: *.umwd.pl 02.12.08, 08:00
    Ale byliśmy drugim województwe w kraju, które uruchomiło nabory. Nie
    można wszystkiego uruchomić na raz. Nikt temu nie podoła.
  • Gość: Firma IP: *.as.kn.pl 02.12.08, 09:48
    Chyba większość z osób nie rozumie istoty sprawy. Jak można dopuścić
    do sytuacji w której z jednych przeglądarek wniosek się ładuje a z
    drugich nie. Skoro tak "wcześniej było wiadomo" że z Explorerem jest
    coś nie tak to trzeba to było napisać na stronie DIP do informacji
    wszystkich. Jeśli ktoś przygotował wniosek poprawnie to powiniem
    mieć szanse go złożyć. Pomijam fakt oceny wyścigu w składaniu
    wniosków, bo gdyby moja przeglądarka mogła załadować wniosek
    spokojnie bym go złożyła.
  • brown-szesze 02.12.08, 10:03
    Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

    > Ale byliśmy drugim województwe w kraju, które uruchomiło nabory. Nie
    > można wszystkiego uruchomić na raz. Nikt temu nie podoła.


    Sprostuję, w razie gdyby ktoś się dał nabrać na powyższą "informację" od
    Czytelnika z umwd.pl:

    Jesteśmy OSTATNIM województwem w kraju, które uruchomiło nabór dla przedsiębiorstw.

    Taka mała różnica: drugie województwo, czy szesnatste - wsio rawno.
  • Gość: Grz IP: 78.8.8.* 02.12.08, 08:29
    Problem był i to duży. System naboru był beznadziejny i tendencyjny. Zgadzam się
    z pomysłem, żeby trwał on jeden dzień - wszyscy mieliby wtedy równe szanse. ...
    ... ...
    AAAAAALE - firma, która narzeka, ze nie mogła złożyć wniosku via explorer jest
    MEGA_NIEPOWAZNA! Wiadomo było nie od dzis, że nabór będzie krótki. Jak można
    było nie przetestować wcześniej aplikacji do 'zaciągania' wniosków? Czy
    'normalny' przedsiębiorca, nie korzystający z usługi doradców był bez szans?
    Wątpię. Jeżeli firma chce przygotować dokumentację, powinna zrobić wszystko
    porządnie - łącznie z testowaniem samego procesu składania. Urzędnicy już dawno
    mówili, żeby wszystko testować. CO WIECEJ - sami sugerowali, zeby jak najbliżej
    osmej zarejestrować wniosek. Jezeli ktos placze, ze o 8:30 zabraklo mu kasy, czy
    ze Iexplorer mu nie zadziałał - SAM JEST WINNY SWOJEJ IGNORANCJI.
  • Gość: arek31415 IP: *.chello.pl 02.12.08, 01:14
    Kto mądry ufa UE? <stuk-puk!!!>
  • Gość: nic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 07:40
    Proponuję aby złożyć skargę na działanie systemu, nie znam drogi
    jaką określają procedury, ale kopie warto wysłać do wszystkich
    instytucji pośredniczących i nadzorujących. Urzędnicy będą musieli i
    tak zająć się sprawą, co może nauczy ich, że taka
    metoda "nieprzyjmowania" wniosków nie zwalnia ich z pracy.A jeśli
    konkurs zostanie unieważniony, to bedzie znaczyło, że cwaniactwo
    przegrało we Wrocławiu ze zdrowym rozsądkiem.
  • Gość: Czytelnik IP: *.umwd.pl 02.12.08, 07:58
    Nie ma formalnych podstaw do podważenia zasad organizacji tego
    konkursu. To już było przerabiane z Ministerstwem i Komisją
    Europejską
  • brown-szesze 02.12.08, 09:28
    Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

    > Nie ma formalnych podstaw do podważenia zasad organizacji tego
    > konkursu. To już było przerabiane z Ministerstwem i Komisją
    > Europejską

    Organizacja naboru musi spełniać 5 podstawowych warunków. Organizacja tego
    naboru nie spełniała dwóch z nich, w tym jednego w sposób ewidentny.
    Najśmieszniejsze jest to, że nie jest to warunek związany w jakikolwiek sposób z
    czasem trwania naboru, czy dostępnością środków. Jest to wymóg czysto formalny,
    o którym zapomnieliście (inna sprawa, że raczej celowo). Nie mam zamiaru wam
    pisać co to, bo się szybko dokumenty "uzupełnią" w tym zakresie ;) Szczególnie,
    gdy odpowiadam "Czytelnikowi" piszącemu z adresu "umwd.pl" :D

    Nawiasem mówiąc, to ciekawe, że biega Pani po internecie pisząc, że formalnie
    było wszystko ok, bo już skargę przerabialiście. Po pierwsze nawet gdyby
    wszystko było formalnie OK, to ten nabór był społecznie i moralnie denny. A po
    drugie PODCZAS NABORU powstały okoliczności techniczne, które uczyniły go
    nieważnym. Tego KE nie mogła ocenić zanim nabór nastąpił, a dopiero oceni :P
  • sajm 02.12.08, 09:37
    Taaak? Czytelniku urzedniku, zmieniono zasady konkursu w trakcie
    jego trwania. Nie przewidzieliście też tego, ze dostęp do internetu
    nie jest w Polsce aż tak powszechny?
  • Gość: Czytelnik IP: *.umwd.pl 02.12.08, 12:56
    Warunki wymienione w ustawie o zasadach prowadzenia polityki rozowju
    nie zostały zmienione. Dostarczanie wniiosków za pośrednictwem
    internetu to nic nowego w UE a nawet w Polsce. Prosze ludzi nie
    manipulować.
  • Gość: tez czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 18:28
    Radzę lepiej przestudiować ustawę o zasadach prowadzenia polityki
    rozwoju, jeśli już Pan/Pani się na nią powołuje. Art. 26 punkt 2
    mówi WYRAŹNIE: Instytucja zarządzająca, wykonując zadania, o których
    mowa w ust. 1, powinna uwzględniać zasadę równego dostępu do pomocy
    wszystkich kategorii beneficjentów w ramach programu....
    WSZYSTKO NA TEN TEMAT. Przeprowadzony nabór gwałci wiele, jeśli nie
    wszystkie, założenia leżące u podstaw wdrażania polityki spójności.
    Dostarczanie wniosków za pośrednictwem internetu to i owszem nic
    nowego. Tak powinno być. Nowością jest tylko 8 minutowy nabór.
    CZYTELNIKU, NIE KOMPROMITUJ SIĘ! Urzędnicy już mają dość zszargany
    wizerunek.
    P.S.
    Czyżby Czytelnik, taki światły urzędnik, nie wiedział, że sieć
    teleinformatyczna UMWD może być wykorzystywana tylko do celów
    zawodowych? Pisanie anonimowych postów w godzinach pracy do
    obowiązków raczej nie należy...
  • Gość: Prawnik IP: 77.79.192.* 02.12.08, 20:44
    Równy dostęp wszystkich beneficjentów w ramach programu oznacza, że
    wszycy "MOGĄ" złożyć wniosek na "TYCH SAMYCH ZASADACH".
    Ten warunek został spełniony. Jeżeli prawdą jest to co piszą, że
    niektórym udało się to wielokrotnie to bardzo mi przykro ale ten
    punkt UoZPR nie został naruszony :-(. Mam wykształcenie prawnicze i
    praktykę więc w tym zakresie się nie mylę.

    Co do pisania na forach internetowcyh urzedników .. no być może
    przedmówca ma rację. Pod warunkiem, że urzędnik nie ma w zakresie
    obowiązków informowanie o środkach UE i w ten sposób je realizuje.
    Można sobie wyobrazić, że wydział PR tak właśnie działa.
    Pozdrawiam
  • Gość: tez czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 19:54
    Czyżby? Nie wszyscy mogli złożyć wniosek na tych samych zasadach.
    Serwery nie przyjmowały prawidłowego pliku gz, z jednych
    przeglądarek szybciej się ładowało, z innych w ogóle. Ten, kto miał
    modem analogowy "wdzwaniany" mógł zaponieć o czym kolwiek. Prawnicy
    zawsze wykręcą kota ogonem, ale jest jeszcze coś takiego jak
    poczucie zwykłej przyzwoitości. Ślepy zauważy, że to co się stało to
    kpina i niesprawiedliwość. "Niebo gwiaździste nade mną, prawo
    moralne we mnie..." Właśnie z powodu bradzo niskiej etyki zawowdowej
    urzędników mamy taki bałagan. Do tego dochodzi brak kompetencji i
    zwykła głupota.
    Prawniku, jak możesz bronić tego absurdu? ZAMILCZ LEPIEJ. A praktyki
    w tym zakresie raczej nie masz, bo ten nasz nabór to casus w skali
    europejskiej. 3 lata czekania, miliony złotych na DIP i 8 minut
    naboru. Chyba nikt się nie może pochwalić takim "wynikiem" i relacją
    koszty - korzyści.
    A jeśli chodzi o działania PR wydziału i informowanie o środkach UE.
    Prawniku, gdyby wydział PR działał w tym urzędzie, to takich
    sytuacji, jak ten nabór by nie było. Żaden szanujący się szef PRu
    nie dopuścił by do sytuacji, w której wizerunek instytucji zostanie
    tak skompromitowany. Teraz marszałek z dyrektorem Ratuszniakiem i
    dyrektor Kaśnikowską pod rękę mogą pięknie mówić, jak super są
    fundusze wdrażane, wyprodukujecie tonę zbędnych gadżetów i puścicie
    marny spot telewizyjny. I będzie ładnie. Sedno PR leży nie w
    robieniu drbrej miny do złej gry i manipulacji, lecz na podejmowaniu
    takich decyzji, kótre będą społecznie akceptowane. Jak moja decyzja
    wpłynie na publiczność? Co mam zorbić, aby publiczność uznała moje
    decyzje za słuszne? Anonimowe posty nie są narzędziem takich działań.
    Ponadto z działań informacyjnych trzeba się sprawozdawać. Jeśli te
    posty są w zakresie obowiązków służbowych, to w kolejnych
    sprawozdaniach z wykonania programu chcę zobaczyć taki zapis: liczba
    anonimowych wpisów na forach internetowych: 5
  • sajm 02.12.08, 20:12
    prosze czytac ze zrozumieniem, nie codzi mi o zmiany zwiazane z
    internetem, ale o kilka rzecy, o których czytelnik urzednik
    powninien wiedziec. Chyba że jego kompetencja równa jest umiejętnsci
    czytania ze zrozumieniem.
  • sajm 02.12.08, 09:35
    O jak sie gazeta obudziła! A nie tak dawno temu był taki piękny pean
    w wykonaniu Michała Kokota ku czci świetnie zorganizowanego konkursu
    RPO na Dolnym Śląsku. Nie wiem, czy tylko ja mam wrażenie, ze Gazeta
    wyjątkowo nie chce sie narażać UMWD?
  • Gość: Firma IP: *.as.kn.pl 02.12.08, 09:50
    Większość z osób nie rozumie istoty sprawy. Jak można dopuścić
    do sytuacji w której z jednych przeglądarek wniosek się ładuje a z
    drugich nie. Skoro tak "wcześniej było wiadomo" że z Explorerem jest
    coś nie tak to trzeba to było napisać na stronie DIP do informacji
    wszystkich. Jeśli ktoś przygotował wniosek poprawnie to powiniem
    mieć szanse go złożyć. Pomijam fakt oceny wyścigu w składaniu
    wniosków, bo gdyby moja przeglądarka mogła załadować wniosek
    spokojnie bym go złożyła.
  • Gość: oko IP: *.centertel.pl 02.12.08, 10:52
    Ci, którzy dostali "cynk" z jakiej przeglądarki "ładować" wniosek są
    wygrani. Ludzie, czy wy jeszcze nie widzicie w jakim kraju żyjemy
    teraz? Jedni się meldują w kurniku u starej baby, żeby kupić 200 h
    ziemi niezgodnie z zasadmi, inni wiedzą, co zainstalować na
    komputerze, żeby wygrać. Przejrzyjcie na oczy, bo wszyscy pójdziemy
    z torbami. Dla wszystkich ziemi pod orzech nie wystarczy, chyba że
    jakiś CUDOTWÓRCA rozmnoży ją. Kto jeszcze w to wierzy, rączka do
    góry...;)
  • Gość: Przedsiębiorca IP: *.gprs.plus.pl 02.12.08, 10:56
    Większość osób potwierdza jedną podstawową sprawę, absolutnie nie
    był to konkurs równych szans!! Jeżeli pojawiają się takie
    wypowiedzi: „Urzędnicy już dawno mówili, żeby wszystko
    testować” „Juz dawno bylo wiadomo, ze z explorera zle sie zaciąga”
    to znaczy tylko tyle, że tylko część osób o tym wiedziała.
    Wystarczyła krótka informacja na stronie DIP, że należy przetestować
    rejestrację, bo pojawiają się problemy, nie byłoby tej dyskusji. A
    jeżeli chodzi o sprawy techniczne to też nie widzę polityki równych
    szans, bo po analizie złożonych wniosków okazało się, że użycie
    większej ilości komputerów, z zainstalowanymi kilkoma przeglądarkami
    gwarantowało kilkanaście rejestracji tego samego wniosku.
  • Gość: Mar IP: 67.159.45.* 02.12.08, 11:43
    1. konkurs z samej zasady nie byłby konkursem równych szans. Sam fakt zamknięcia
    naboru przy 250% alokacji sprawiało, że zawsze byłby ktoś poszkodowany

    2. \"urzędnicy dawno mówili, żeby testować\" - oczywiście, że mówili. Urzędnicy
    nie odpowiadają za oprogramowanie, jakie firmy mają na swoich komputerach.
    Piszesz, ze nie było informacji pisemnej, zeby testować. PO CO TAKA INFORMACJA?
    Na stronie była wielka ikonka \"wersji demonstracyjnej\' programu - to chyba
    normalne, że zostało to opublikowane PO TO, żeby przetestować całą procedurę.

    3. z moich informacji wynika, ze nie z każdego explorera nie dało się złożyć
    wniosku.

    4. TEN ARTYKUL JEST NIERZETELNY! konkurs nie trwał trzech minut, tylko osiem.
    KAZDY KTO PODSZEDŁ DO SPRAWY POWAŻNIE - tzn. przetestował wcześniej aplikację i
    wszedł na stronę o 8 rano, ZŁOŻYŁ WNIOSEK

    5. \"o analizie złożonych wniosków okazało się, że użycie większej ilości
    komputerów, z zainstalowanymi kilkoma przeglądarkami gwarantowało kilkanaście
    rejestracji tego samego wniosku\"

    JEDNA firma mogła zarejestrować tylko jeden wniosek. TYle w tej sprawie,
    specjalisto ...

    Od razu mowie: takze uwazam, ze taki tryb skladania wniosków był chybionym
    pomysłem... Wkurza mnie jednak jęczenie firm, które pokpiły sobie sprawę i nie
    zdążyły -- w sumie na własne życzenie..
  • sajm 02.12.08, 12:14
    według pracowników dip nabór zakończył się po 160 sekundach.
    co do punktu nr5: mozna było zarejestrowac i 100 razy ten sam
    wniosek, tyle ze po pierwszej rejestracji kazda następna była
    warunkowa
  • Gość: Mar IP: 67.159.45.* 02.12.08, 12:32
    >według pracowników dip nabór zakończył się po 160 sekundach.

    Hmm.. wczoraj mówili, że trwał 8 min.. Musimy chyba poczekać do oficjalnej
    odpowiedzi..

    >nr5: mozna było zarejestrowac i 100 razy ten sam wniosek, tyle ze po pierwszej
    rejestracji kazda następna była warunkowa

    warunkowa = nieuznawana. :)
  • Gość: miŚ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 11:29
    sami wysyłaliśmy wniosek i o godzinie 8:00, z sekundami był zarejestrowany, na innym IP czekała 2ga osoba wrazie W, żeby wysłać. testowaliśmy dzień wcześniej wersje demo i wszystko było OK (ja z Opery wysyłałem), ale nam zależało. a widocznie komuś nie zabardzo, albo zlecił to niekompetentym pracownikom do zrobienia. zresztą czy przedsiębiorcy nie zauważyli wcześniej że IE to szajs?
  • Gość: Łukasz IP: *.as.kn.pl 02.12.08, 16:11
    Jeden nie zdążył, drugi miał Interet Explorera, a nie Operę, kolejny
    co innego. Jedni sami sobie byli winni, u drugich zawiodło
    oprogramowanie. Jeden niby specjalista mówi, że się nie dało kilku
    wniosków z tej samej firmy zarejestrować, drugi twierdzi, że można
    ale warunkowo. I tyle. Równych szans w tym rozdaniu nie było i tego
    nie da się podważyć, a sama rejestracja wzbudziła najwięcej
    kontrowersji wśród dotychczasowych. Nie zachęciło to przedsiębiorców
    do ubiegania się o kolejne dotacje, a jednocześnie wielu z nich
    straciło w tym momencie sporo pieniędzy i czasu, a na koniec nerwów
    z powodu marnej rejestracji.
    Firmy doradcze w takich sytuacjach zawsze będą na lepszej pozycji,
    mała firma składająca samodzielnie wniosek nie, nawet jak by był
    perfekcyjnie przygotowany i wszystko było dopilnowane i nikt mnie
    nie przekona, że wszystko można było przewidzieć i wcześniej
    sprawdzić. Rejestracja musi działać poprawnie, żeby było
    sprawiedliwie. Jak rejestracja nie zadziałała na wszystkich
    przeglądarkach to znaczy, że był błąd, którego nie powinno być,
    zwłaszcza, że wiadomo było o nim przed rejestracją. Gadanie kilku
    gości, że ktoś przygotował wniosek, załatwił pozwolenia, uzyskał
    promesę itd, a na końcu mu nie zależało i pokpił sprawę z
    najważniejszej części czyli rejestracji jest żałosne.
  • Gość: Czytelnik IP: *.umwd.pl 02.12.08, 16:26
    MOżna się zgadzać lub nie z tymi argumentami.

    Ja się nie zgadzam i to nie tylko dlatego, że pracuję w urzędzie.
    Proszę uczciwie napisać jakie zasady obowiązują w komitetach
    kolejkowych ? Firmy ochroniarskie ? studenci kolejkowicze ? panowie
    z grubymi karkami ?. Jakie szanse w kolejce pod DIP (alternatywa dla
    rejestratora) ma niepełnosprawny przedsiębiorca ze Zgorzelca albo
    Bystrzycy Kłodzkiej w porównaniu do przedsiębiorcy z Wrocławia ?
    Z jakim wyprzedzeniem trzeba by się ustawić w kolejce żeby złożyć
    wniosek ?

    Poza tym rejestracja działała poprawnie na wszystkich
    przeglądarkach. Dowodem jest liczba złożonych wniosków w tak krótkim
    czasie.

    W okresie kilku dni przed godziną (W) dostępna był rejestrator do
    testowania. Nie zgłaszano zastrzeżeń, że są błędy. Proszę nie robić
    ludzim wody z mózgu.

    Pozdrawiam
  • Gość: Łukasz IP: *.as.kn.pl 02.12.08, 16:41
    Porównywanie kiepsko działającego, rejestratora, do komitetów
    kolejkowych, grubych karków czy studentów kolejkowiczów akurat w tym
    przypadku może obrażać tych drugich.
  • brown-szesze 02.12.08, 17:18
    Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

    > MOżna się zgadzać lub nie z tymi argumentami.
    >
    > Ja się nie zgadzam i to nie tylko dlatego, że pracuję w urzędzie.
    > Proszę uczciwie napisać jakie zasady obowiązują w komitetach
    > kolejkowych ? Firmy ochroniarskie ? studenci kolejkowicze ? panowie
    > z grubymi karkami ?. Jakie szanse w kolejce pod DIP (alternatywa dla
    > rejestratora) ma niepełnosprawny przedsiębiorca ze Zgorzelca albo
    > Bystrzycy Kłodzkiej w porównaniu do przedsiębiorcy z Wrocławia ?
    > Z jakim wyprzedzeniem trzeba by się ustawić w kolejce żeby złożyć
    > wniosek ?
    >

    Człowieku, to co robicie, to nie jest sprzedaż mebli, czy waty cukrowej, gdzie sprzedawca może sobie założyć, że sprzedaje tylko rudym, albo tylko beznogim ze Zgorzelca i wypiąć się na resztę. Udzielacie środków publicznych, których udzielanie ma obowiązek spełniać kilka warunków, z których najistotniejszym jest równy i powszechny dostęp tych, którzy mają prawo ubiegać się o dane dofinansowanie.
    Jak nie rozumiecie tego warunku, to mogę na przykładzie: nie oznacza to, że KAŻDY chętny ma dostać, albo że każdy producent waty cukrowej ma mieć prawo składać wniosek na ocieplenie szkoły podstawowej, ale jedynie tyle, że każdy, kto kwalifikuje się przedmiotowo i podmiotowo MUSI mieć prawo w przypadku przygotowania dobrego wniosku aplikacyjnego w pierwszym dniu naboru przynajmniej do PRZEJŚCIA OCENY FORMALNEJ. A wy macie zasrany obowiązek zatrudnić tylu pracowników bądź asesorów, którzy te wniosku sprawdzą. Mogą sobie sprawdzać nawet dłużej niż 30 dni, bo nikt jeszcze procesu o za długie sprawdzanie nie wygrał i nie wygra.
    Analogicznie jak z zamówieniami publicznymi. Jak wyznaczysz czterogodzinny niezgodny z ustawą czas od ogłoszenia do składania ofert, w dodatku wyznaczając specjalny program do ich składania, o czym oferent może przekonać się dopiero po nieprzyjęciu oceny, to FAKT, że wszyscy mieli równe szanse (mieli tak samo trudno) i że mogli sobie testować rejestrator ofert przez jakąś chwilę NIE MA NAJMNIEJSZEGO ZNACZENIA. Takie zamówienie jest nieważne. Niezależnie od tego, że wszyscy mieli równo małe szanse i wiedzieli o zasadach.

    Ale w kwestii unieważnienia naboru to inny czynnik jest ważniejszy: tryb naboru, aby był ważny musi przejść pewną procedurę, której nie przeszedł. Oczywiście, że ci nie napiszę o którą część chodzi, ale wystarczy wypisać całą procedurę i od razu zauważysz, czego nie zrobiliście.

    Poza tym: wyjaśnij mi dlaczego w poprzednim okresie programowania jakoś możliwe było prowadzenie naboru przez 3 tygodnie, a teraz nie było możliwe nawet jeden dzień? Dlaczego w KAŻDYM INNYM WOJEWÓDZTWIE: mniejszym czy większym od naszego każdy przedsiębiorca, który przygotował wniosek na pierwszy dzień naboru, miał go rozpatrzonego.

    Wyjaśnij mi w końcu, kto opracował system naboru, w którym czarno na białym było napisane, że wnioski złożone internetowo pierwszego dnia będą przyjęte, a dopiero na koniec dnia będzie sprawdzane, czy przekroczyły alokację. A potem ten system zmienił w wyniku wady umysłowej pewnej osoby? Przecież pierwotny system opracowany przez twój urząd zapobiegał jakimkolwiek kolejkom, więc po co piszesz o jakichś kolejkach?

    > Poza tym rejestracja działała poprawnie na wszystkich
    > przeglądarkach. Dowodem jest liczba złożonych wniosków w tak krótkim
    > czasie.

    To nieprawda, że rejestrator rejestrował tylko wnioski osób o nazwiskach na literę od A do L. Dowodem jest to, że złożono aż 300 wniosków. :D (to nic, że 90% na literę od A do L)

    To jest właśnie wasz poziom argumentacji. Nieprawda, że nie działało na IE, bo przecież złożono 300 wniosków (50 w IE, 250 w firefoksie). Żenada.
    Macie obowiązek udowodnić (tak - wy macie), że każdy miał równe szanse na złożenie wniosku niezależnie od rasy i przeglądarki. Równych szans nie było. A może wy chcecie zostać pierwszym w historii Polski urzędem, który dyskryminuje produkty Microsoftu na rzecz wolnego oprogramowania? :D Do tej pory było tylko odwrotnie.


    > W okresie kilku dni przed godziną (W) dostępna był rejestrator do
    > testowania. Nie zgłaszano zastrzeżeń, że są błędy. Proszę nie robić
    > ludzim wody z mózgu.
    >
    > Pozdrawiam

    Ja sobie mogę w domu testować na IE, a w pracy próbować wysłać z FF, albo odwrotnie. To, że nie przetestowałem sprawdzania na innej przeglądarce nie może mi uniemożliwiać starania się o złożenie wniosku. TESTOWAĆ REJESTRATOR MASZ OBOWIĄZEK TY Z KOLEGAMI I WYKONAWCAMI WYŁONIONYMI W PRZETARGU. A nie przedsiębiorca.

    Daliście ciała i teraz zbierajcie owoce. Powodzenia.
  • Gość: Łukasz IP: *.as.kn.pl 02.12.08, 17:42
    Zgadzam się. Argumentacja, że to przedsiębiorcy mają testować czy
    rejestracja działa czy nie, bo jak tego nie sprawdzą to nie złożą
    wniosku jest potwierdzeniem tego, że w tej chwili nikt nie odpowiada
    za błąd, który wyeliminował nieznaną!! liczbę potencjalnych
    beneficjentów. A może z powodu tego błędu, wniosku nie złożyło 1000
    albo 5000 firm?? To, że 300 złożyło nie jest żadnym argumentem.
    Teraz to tylko analiza logów do serwera dałaby cokolwiek, aczkolwiek
    już pewnie są skasowane :/
  • Gość: Łoś_bimbacz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 17:50
    > Zgadzam się. Argumentacja, że to przedsiębiorcy mają testować czy
    > rejestracja działa czy nie, bo jak tego nie sprawdzą to nie złożą
    > wniosku jest potwierdzeniem tego, że w tej chwili nikt nie
    odpowiada
    > za błąd, który wyeliminował nieznaną!! liczbę potencjalnych

    Tu POnownie zadziałała stara urzędnicza zasada: "Cokolwiek zrobisz
    lub nie zrobisz będzie wykorzystane przeciwko tobie, petencie":))
    Może jakiś POmpatyk wytłumaczy ten fakt w świetle oficjalnej
    doktryny "Przyjazne Państwo" lub "Jedyna Przeglądarka
    Interentowa"????
  • Gość: doradca UE IP: *.dint.wroc.pl 02.12.08, 18:13
    Ja się nie zgadzam i to nie tylko dlatego, że pracuję w urzędzie.
    > Proszę uczciwie napisać jakie zasady obowiązują w komitetach
    > kolejkowych ? Firmy ochroniarskie ? studenci kolejkowicze ?
    panowie
    > z grubymi karkami ?. Jakie szanse w kolejce pod DIP (alternatywa
    dla
    > rejestratora) ma niepełnosprawny przedsiębiorca ze Zgorzelca albo
    > Bystrzycy Kłodzkiej w porównaniu do przedsiębiorcy z Wrocławia ?
    > Z jakim wyprzedzeniem trzeba by się ustawić w kolejce żeby złożyć
    > wniosek ?

    Ale Pan pieprz..sz, ludzie złoci !!! jeśli nabór byłby taki jak w
    całym kraju, czyli np od 01.12.2008 do 01.02.2008 to kolejki byłyby
    owszem, ale OSTATNIEGO DNIA SKŁADANIA WNIOSKÓW, tak jest zawsze,
    byłem na Śląsku ostatniego dnia, w Opolu, w Poznaniu itd. Ale NIE
    LICZY SIĘ MIEJSCE W KOLEJCE, TYLKO FAKT STAWIENIA SIĘ Z WNIOSKIEM DO
    WYZNACZONEJ GODZINY, CZYLI NP 15:30 LUB PÓŹNIEJ. dlaczego Pan kłamie
    i wymysla farmazony ze kolejki są złe, bo liczy sie miejsce, skoro
    dobrze pan wie, ze to wierutne bzdury????!!!!!
  • Gość: doradca ue IP: *.dint.wroc.pl 02.12.08, 18:15
    > całym kraju, czyli np od 01.12.2008 do 01.02.2008

    do 01.02.2009 roku oczywiscie
  • Gość: Prawnik IP: 77.79.192.* 02.12.08, 20:53
    To co napisał urzędnik nie jest prawdą. W polsce zgodnie z ustawą są
    dopuszczalne dwa typy naborów. Zamknięty - od daty do daty. I
    otwarty, który trwa do momentu wyczerpania określonej puli wniosków
    lub decyzji IZ. To nie był jedyny przykład w Polsce. Takich
    województw było z tego co wiem jeszcze 2. Olsztyn i Białystok też
    tak zrobił. W programach krajowych to procedura to już powoli
    standard ( z tą różnicą, że zamiast w kolejce w internecie trzeba
    się ustawić w kolejce przed siebą - PARP, ARiMR, itp. )

    Pozdrawiam
  • Gość: tez czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 18:43
    Jeszcze raz ponawiam apel: CZYTELINKU, NIE KOMPROMITUJ SIĘ!
    Wykazujesz się jakimkolwiek brakiem wiedzy i doświadczenia z
    poprzednich naborów. W ubiegłym okresie jakoś nie było nie wiadomo
    jakich tłumów w WARRze, który przyjmował wnioski. Wystarczy
    zaplanować nabór tak, aby trwał np. 2 lub 3 tygodnie.
    Rejestrator nie został stworzony z myślą o równych szansach dla
    beneficjentów (tych ze Zgorzelca czy Bystrzycy Kłodzkiej), lecz dla
    wygody DIPu i jego pracowników, aby przypadkiem nie trzeba było
    sprawdzać za dużo wniosków. WSTYD! Czas najwyższy, aby zrozumieli,
    za CZYJE PIENIĄDZE TAM SIEDZĄ. I że mają rolę usługową wobec
    beneficjenta!
  • Gość: Prawnik IP: 77.79.192.* 02.12.08, 20:56
    Prawdą jest to, że urzednicy mają pełnić rolę usługową do
    beneficjentów ale prawdą jest też to, że propozycja rejestratora
    wypłynęła od samych przedsiębiorców.
    Pozdrawiam
  • Gość: tez czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 19:57
    Idea rejestratora jest ze wszech miar słuszna, w końcu administracja
    zmierza do świadzenia on-line jak największej liczby usług.
    Jednak na pewno przedsiębiorcy nie postulowali, aby zamknąć nabór po
    przekroczeniu 250% alokacji - to jest właśnie wygoda urzędników. Na
    pewno nie było też posulatów, aby padały serwery i nie przyjmowały
    poprawnych plików.
  • Gość: GOŚCIU IP: *.wro.vectranet.pl 02.12.08, 20:19
    Zadna forma naboru nie będzie w takiej sytuacji sprawiedliwa,
    konkursy są z natury "niesprawiedliwe"... a dlaczego? Ukazuja gorzką
    prawdę, iż tylko najlepsi, najsprytniejsi i myślący mają szansę!
  • Gość: baltazar IP: *.wroclaw.mm.pl 02.12.08, 21:25
    Jestem informatykiem i jednym z tych którym się nie udało.Test tylko
    raz wyszedł poprawnie, ale w niedzielę wieczorem już nie można było
    robić testów (wersja demo była wyłączona). Kombinowałem z zapisem
    pliku, ale do głowy mi nie przyszło, że chodzi o inną
    przeglądarkę!!! Toż to przekręt, przy tej kasie, co była do wzięcia.
    To jest sprzeczne z jednym z priorytetów EFS - równość szans. Mam
    nadzieję i czekam, aż ktoś zaskarży tryb i sposób naboru, bo
    lenistwo i brak kompetencji urzędników rozwala na łopatki.
  • Gość: Prawnik IP: 77.79.192.* 02.12.08, 21:36
    Baltazarze - to trochę wstyd powoływać się na priorytety EFS kiedy
    konkurs dotyczył EFRR. Baltazarze wstyd. Wstyd też , że tobie
    informatykowi się nie udało a 600 innym udało się... niektórym
    wielokrotnie .. jeżeli nie kłamią to z IE, FF i innych programów.
    Pozdrawiam
    Gąbka :-)
  • Gość: Lopez IP: *.chello.pl 02.12.08, 22:17
    Prawniczku jestes na etacie u Łapińskiego czy może w DUPie sorry
    DIPie pracujesz? Ten nabór to Żenada. Po wałach z PO Kl kolejny
    argument że PO to dno.
  • Gość: Prawnik IP: 77.79.192.* 03.12.08, 19:28
    Brakuje Ci rozumu i ragumentów :-) więc nadrabiasz brakiem
    kultury ... PISiorku :-) ??
  • Gość: tez czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.08, 19:50
    Prawniku, to trochę wstyd nie wiedzieć, że polityka horyzontalna w
    zakresie równych szans dotyczy wszystkich programów, także tych
    finansowanych z EFRR.
    Prawniku, ZAMILCZ LEPIEJ, bronienie błędów jest jeszcze gorsze niż
    ich popełnianie. Na każdnym kursie PRu Ci to powiedzą. Każdy twój
    argument jest do obalenia, bo nie masz moralnej leigtymacji do ich
    obrony. Common sense, człowieku, common sense...
  • Gość: laik IP: *.e-wro.net.pl 02.12.08, 23:48
    nie ma sie co dziwic pracownikom DIP ze nie chce im sie sprawdzac ogromnych
    ilosci wnioskow skoro juz prawie rok nie robia nic pobierajac za to calkiem
    przyjemne wynagrodzenia, nowa prestizowa siedziba jest calkiem przyjemna i
    stanowi znakomita twierdze, w ktorej mozna odizolowac sie od potencjalnych
    projektodawcow czy beneficjentow, po co wiec psuc ta sielanke????
  • Gość: Bdura IP: 77.79.192.* 03.12.08, 19:25
    Bzdury piszesz laiczku. Przecież oni tam siedzą od sierpnia.
  • Gość: stefan IP: 62.233.177.* 04.12.08, 14:33
    Jestem jedną z tych osób, które zostały oszukane w dniu 01-12-2008.
    Bez względu na komentarze, jakie czytam wokół tej sprawy, zachęcam
    osoby zainteresowane do działań, które doprowadzą do unieważnienia
    tego naboru gdyż w sposób oczywisty zostało złamane nasze prawo. To,
    co było niemożliwe w poniedziałek dzisiaj stało się możliwe „Cud nad
    Odrą”. Pokrzywdzonych zachęcam do kontaktu na adres
    stefan270469@wp.pl
  • Gość: kokos IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.12.08, 15:05
    Gospodarka oparta na dotacjach stoi na glowie. Biznes jest po to aby przynosil
    zyski, a jesli przedsiebiorca nie ma kapitalu na start to bierze kredyt lub
    pozyskuje pieniadze od zainteresowanych wspoludzialem w przedsiewzieciu.
    Dzieki temu podejmuje sie ryzyko! A ryzykowanie wlasnymi pieniedzmi zmusza do
    zastanowienia sie czy biznes sie rzeczywiscie oplaci.
    W UE wyglada to tak jak opisal jeden z "petent" w artykule - kto pierwszy ten
    lepszy, a potem to od urzednika zalezy czy dostanie pieniadze czy nie.
  • brown-szesze 08.12.08, 08:17
    Gość portalu: kokos napisał(a):

    > Gospodarka oparta na dotacjach stoi na glowie. Biznes jest po to aby przynosil
    > zyski, a jesli przedsiebiorca nie ma kapitalu na start to bierze kredyt lub
    > pozyskuje pieniadze od zainteresowanych wspoludzialem w przedsiewzieciu.
    > Dzieki temu podejmuje sie ryzyko! A ryzykowanie wlasnymi pieniedzmi zmusza do
    > zastanowienia sie czy biznes sie rzeczywiscie oplaci.
    > W UE wyglada to tak jak opisal jeden z "petent" w artykule - kto pierwszy ten
    > lepszy, a potem to od urzednika zalezy czy dostanie pieniadze czy nie.

    Racja. Tyle, że w tym konkursie trzeba zapewnić finansowanie własne inwestycji,
    a dotacja jest refundacją poniesionych przez przedsiębiorcę z własnych środków
    wydatków.

    PS: dziś DIP ogłosił ostateczny dowód dla osób składających protesty w postaci
    statystyki z jakich przeglądarek złożono wnioski.
    Z IE mającego 52% udziału w rynku przeglądarek w Polsce złożono o 20% mniej
    wniosków niż z mającej o jedną trzecią mniejszy udział w rynku Mozilli
  • Gość: hasz IP: *.globalconnect.pl 04.12.08, 19:36
    "(...) Zdawaliśmy sobie sprawę, że zainteresowanie tym konkursem jest ogromne. A gdybyśmy przyjęli wszystkie wnioski, nie bylibyśmy w stanie ich ocenić pod kątem formalnym w ciągu 60 dni, jak nakazują nam ministerialne przepisy.(...)".

    Gratuluję Panu Dyrektorowi Wydziału Wdrażania RPO wiedzy na temat procedur. Żadne ministerialne przepisy nie określają jak dług ma trwać ocena formalna wniosków. To Urzędy Marszałkowskie same decydują jak długo będzie trwała ocena formalna wniosku. Termin 60 dni dotyczy jedynie zbadania zgodności złożonego wniosku z ROZPORZĄDZENIEM MINISTRA ROZWOJU REGIONALNEGO z dnia 11 października 2007 r.w sprawie udzielania regionalnej pomocy inwestycyjnej w ramach regionalnych programów operacyjnych (Dz. U. z dnia 19 października 2007 r.). Jest to odrębna procedura, wystarczy w zasadzie przejrzeć formularz wniosku aplikacyjnego (bez konieczności przeglądania załączników), żeby ocenić czy wniosek jest zgodny z tym rozporządzeniem. Nawet przy pesymistycznym założeniu, iż pracownik będzie czytał z prędkością 20 słów na minutę ;), będzie on w stanie dziennie ocenić ok. 15 wniosków (licząc, że ma na to 60 dni kalendarzowych tj. ok 40-42 dni roboczych to jedna osoba w tym czasie będzie w stanie sprawdzić ok. 600 wniosków). Cała reszta pracowników będzie mogła w tym czasie prowadzić pełną ocenę formalną.

    Resumując ocena formalna może trwać nawet 300 dni, to zależy jak to określi instytucja zarządzająca programem. Więc bezzasadny wydaje się argument, iż jakieś przepisy ministerialne regulują tę kwestię.

    Niestety jeszcze nie spotkałem się z Urzędem Marszałkowskim, który by tą kwestię zrozumiał.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.