Dodaj do ulubionych

Rektor Andrzejak: Nie jestem Augiaszem

07.02.09, 10:19
"prawda jest jedna" panie Rektorze i ona jest najważniejsza. Jest
nalepsza dla wszystkich, nawet jeżeli przez chwilę zaboli. Proszę to
zrozumieć raz na zawsze i nie pieprzyć "Nie umiem odpowiedzieć, co
byłoby lepsze dla uczelni lub dr. hab. Grybosia".
Edytor zaawansowany
  • Gość: trzezwy IP: 212.105.205.* 07.02.09, 10:48
    Pan nie wie co jest najlepsz dla uczelni? Kpi Pan? Po co sie Pan
    brak za ten interes przed 4-ema laty. Wielu wie co jest najgorsze.
    Pana niekompetencja, Pana nieuczciwosc, Pana kolesiostwo, itd.
  • Gość: kucyk67 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 10:49
    Do końca kadencji będą wychodzić różne sprawy.... Pan chyba
    żartuje... Weż się Pan do roboty zacznij od pracy nad sobą i
    przestań Pan knuć i intrygować .....przeciwko innym ludziom.
    Inni się tylko bronią...
    Pan ma załatwiać sprawy nie po uważaniu, jak Panu i dworowi
    wygodniej i korzystniej, ale tak jak powinno być w porządnej
    szanującej sie uczelni. Niech Pan weźmie przykład z innych, np. z
    wojewody - niegodne zachowanie to niegodne zachowanie, a nie
    niewłaściwie.
  • 07.02.09, 10:54
    W wypowiedzi rektora nie widać chęci wyjaśnienia czegokolwiek... na większość pytań nie odpowie bo...rewidentki zajmą się sprawą w marcu
    bo taki mają tryb pracy.... z ustnych wyjaśnień wie, że zalesska
    wyśle wyjaśnienie do GW..... rektor na dodatek ma świadomość, że nie żyjemy w cudownym świecie.. to i po co go zmieniać. Gra na zwłokę,a
    może dziennikarze się zmęczą i śmieci zostaną pod dywanem.
    Najważniejsze, że sam sobie nie ma nic do zarzucenia.Gratulujemy
    bardzo dobrego samopoczucia rektorowi i współczujemy Akademii takich
    władz.
    Widać gołym okiem, że brakuje na stanowisku Rektora AM człowieka
    którego osoba budzi szacunek i nie rzuca cienia wątpliwości na
    przyzwolenie tego to co się dzieje na Uczelni. Wrocławska medycyna
    tonie i to jest smutne.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.09, 11:18
    Coś mi się wydaje, że rektor ma kiepskiego rzecznika prasowego.
    Gostek nie dość, że niczego nie rozumie, to jeszcze nie potrafi
    obronić swojego szefa przed własnymi kolegami- dziennikarzami.
    Rektor nie ma szczęścia do ludzi.
    A Gazeta Wyborcza stacza się coraz niżej i już jest brukowcem.

  • 07.02.09, 11:38
    "A Gazeta Wyborcza stacza się coraz niżej i już jest brukowcem"
    Nie ma obowiązku czytania GW, zwłaszcza jak dla kogoś jest brukowcem.
  • Gość: rzecznik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 16:39
    Rzecznik - to już 3 w ciągu chyba 6 miesięcy!!!!!!
    To nie probleem rzecznika tylko rektora. Rzecznik mówi to co się
    dowie od rektora. Rektor prostuje nie rzecznika tylko swoje
    wypowiedzi.
  • Gość: adwokat? IP: *.gprs.plus.pl 07.02.09, 11:29
    Panie A. – plagiat jako kradzież w kategoriach prawnych jest ścigany
    przez prokuratora pod zarzutem naruszenia praw autorskich.
    Musi być poszkodowany. W kategoriach naukowych – ordynarne
    zerżnięcie kilku stron przez naukowca jest plagiatem i nie ma to nic
    wspólnego z pana wywodami na temat kradzieży. Żeby się bronić nie
    trzeba adwokata – chyba, że odpowiada też przed prokuratorem.
    Pan G. miał adwokata Pan też ? To Pana kompromituje, bo świadczy o
    tym, że napisany tekst nie jest Pana, bo kto lepiej potrafi obronić
    swoją pracę jak nie autor tej pracy!!!!!!
    Jak bierze się adwokata do takiej sprawy to pewnie korzysta Pan z
    niego też przy napisaniu listu do "cioci z Ameryki"? Kompromitacja i
    żenada. Więcej samodzielności we wszystkich sprawach….może będzie
    lepiej.
  • Gość: do adwokata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 20:15
    Drogi Adwokacie. Przeczytaj tekst poniżej i powiedz mi, czy jest to
    plagiat Twojego tekstu, czy też nie.
    Oto mój tekst:
    Panie A. – plagiat jako kradzież w kategoriach prawnych nie jest
    ścigany przez prokuratora pod zarzutem naruszenia praw autorskich.
    Musi być poszkodowany. W kategoriach naukowych – ordynarne
    zerżnięcie kilku stron przez naukowca nie jest plagiatem i nie ma to
    nic wspólnego z pana wywodami na temat kradzieży. Żeby się bronić
    trzeba adwokata – chyba, że odpowiada też przed prokuratorem.
    Pan G. miał adwokata Pan też ? To Pana nie kompromituje, bo świadczy
    o tym, że napisany tekst nie jest Pana, bo kto lepiej potrafi
    obronić swoją pracę jak nie autor tej pracy!!!!!!
    Jak bierze się adwokata do takiej sprawy to pewnie korzysta Pan z
    niego też przy napisaniu listu do "cioci z Ameryki"? Kompromitacja i
    żenada. Więcej samodzielności we wszystkich sprawach….może będzie
    lepiej.

    Proszę również o krótkie uzasadnienie.
  • Gość: plagus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 13:05
    Nie jestem co prawda autorem tego tekstu (Adwokatem), ale widać od
    razu, że nie jest to plagiat z 2 powodów
    1. Tekst jest krótki 1-2 akapity (gdyby akapitów było 30 to trochę
    skomplikowałoby sprawę)
    2. Przede wszystkim wnioski obu autorów są różne i sens tych 2
    tekstów jest różny
    3. w tekście nie ma charakterystycznych, niepowtarzalnych (nawet
    tylko 2-3 wyrazów) np. "wąż leży w chmurach i pierd.."


  • Gość: do adwokata IP: *.cust.tele2.pl 08.02.09, 16:44
    Ale przecież 99,9% tekstu jest żywcem przepisane.
  • Gość: Do Gościa adwokata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:20
    To prawda, ale w tak krótkim tekście liczba liter jest stosunkowo
    nieduża - prawdopodobieństwo ułożenie tych 3 zdań w taki sam sposób
    jest niewielkie, ale jest.
    Gdyby tekst miał 20 akapitów to zgodność tekstu przy 99,9 %
    powtórzeń byłby plagiatem z jednym zastrzeżeniem - sens , teza i
    muśl autora powinna być tak sama. To trudny problem.
    2-3 zdania identyczne choć w zasadzie - na zdrowy rozum -
    wykluczają przypadkowość (szczególnie, gdy przecinki, nawiazy, pauzy
    są takie same), ale dalej twierdzę, że nie nazwałbym tego plagiatem,
    bo drugi autor co prawda powtórzył treść ale w jego głowie była inna
    myśl i inne wyciągnął wnioski. Gdyby pozostałe kilka, np. 10
    akapitów było zgodnych to nazwałbym to plagiate.
    Plagiat jest pojęciem albo karnym - kwestia naruszenia praw
    autorskich i pojęciem nazwałbyt "naukowym" - każdy przeciętnie
    inteligentny czlowiek porównując 2 teksty dłuższe lub krótsze
    potrafi stwierdzić, że jeden odpisał od drugiego - przy krótkim
    tekście oczywiście też jest możliwe, ale kombinacja znaków musi być
    w zasadzie niepowtarzalna - np.
    irrtgiho3kh5 mbfgggtogo0go0 ggrgor123987654

    irrtgiho3kh5 mbfgggtogo0go0 ggrgor123987654

    To dla mnie jest plagiat, bo prawdopodobieństwo, że 2 ludzi
    naciśnienie przypadkowo klawiaturę tak samo jest bliskie zeru.
    W nauce plagiat ocenią naukowcy nie prawnicy, bo znawcy tematu
    najlepiej wiedzą czy jeden autor od pisał od drugiego czy nie.

    Prawnicy patrzą na to w kontekście kodeksu a w nim pojęcie plagiatu
    nie występuje tylko - pojęcie przywłaszczenie praw autorskich.

    Wszyscy plagiatorzy myślą, że jak wezmą adwokata to kruczkami
    prawnymi coś zrobią dlatego tak ważne jest aby plagiaty
    upubliczniać, pokazywać - inni naukowcy i ludzie mają na tyle
    własnego rozumu, że łatwo - nazwą rzecz po imieniu!!! - to wystarczy
    piętnować i pokazywać plagiatorów - to jest kara (odpowiedzialność
    dyscyplinarna czy karna ma inne znaczenie).



  • Gość: do adwokata IP: *.cust.tele2.pl 09.02.09, 09:45
    Jeszcze jedno pytanie uzupełniające. Oto mamy tekst w 100% przepisany. Akapitów więcej niż 20. Ale treść następująca: słońce swieci, po nocy jest dzień, godzina ma 60 minut, białe jest białe.. itd. itd...
    Czy taki tekst jest Twoim zdaniem plagiatem?
  • Gość: Do Gościa adwokata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 18:00
    Jest to ordynarny plagiat.
    Prawdopodobieństwo, że 2 autorów używając popularnych słów ułoży tak
    samo zdania w 20 akapitach, w takiej samej kolejności jest bliskie
    zeru. Jest to plagiat - Ja nie ma żadnej wątpliwości (przy 3
    akapitach nie nazwałbym tego plagiatem) przy 20 akapitach jest to
    plagiat.
    Trzeba wziąć pod uwagę także inne okoliczności - możliwość dokonania
    plagiatu - doktorant od swojejo promotora, promotor od swojego
    doktoranta. Wykazanie ewidentnego plagiatu nie jest trudne, gdy są
    znane źródła a ilośc przepisanych akapitów znaczna, np. 20-30.
    Kto uwierzy, że 2 ludzi kolegów z kliniki ułożyło w takiej samej
    kolejności, tymi samymi wyrazami klikadziesiąt zdań identycznych.
    Nie mówimy o 3-4 zdaniach, ale 20-30-80 - takie same strony.
    Masz wątpliwości? Jeżeli tak - to graj w TOTOLOTKA, tam szansa
    wygrania wielokrotnie (chyba tysiące razy matematyk by to wyliczył -
    przekracza prawdopodobieństwo ułożenia 30 zdań przez 2 różnych ludzi
    w identyczny sposób. Ten tekst ma ile ? 3 zdania.
    Zrób prosty test - każ 2 osobom przeczytać pół strony tekstu a potem
    niech w 2 zdaniach go streszczą.......
    Te 2 zdania będą się różniły - nie ma siły ,a my mówimy o takich
    samych 20-30 akapitach z różnych badań a jak ich jest 50 czy 100....
    Jeżeli 2 autorów korzysta z tego samego zródła to chociaż chcą
    wyrazić to samo obaj napiszą zdania inaczej - nie ma siły.......
    chyba, że jeden przepisze od drugiego czyli popełni plagiat.






  • Gość: do adwokata IP: *.cust.tele2.pl 09.02.09, 18:19
    Nie odniosłeś się do treści. Niech to będzie np. celowo przepisany, bo ładnie sformułowany przez poprzedników wstęp do pracy, niewnoszący nic nowego, znany powszechnie zarys historii dziedziny, której dotyczy praca. I autor jakby zapomniał o cudzysłowie po prostu. Plagiat?
  • Gość: do Gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 18:37
    Sam sobie odpowiedziałeś - Celowo przepisany identyczny tekst - to
    plagiat!
    Ktoś ten przecież tekst napisał, jak sam podkreśliłeś pięknymi
    zdaniami, mógł się namęczyć, opracował jakieś zródła - jest jego
    autorem - zapomnienie cudzysłowu jest plagiatem.
    Właśnie o to chodzi, że zrwóciłeś uwagę na ten tekst, że jest
    pięknie napisany , ale przez kogoś , a ty uważasz, że on nic nie
    wnosi do Twoje pracy i go odpisujesz. Sam sobie zaprzeczasz. Jak nic
    nie wnosi to go nie przepisuja nie będzie plagiatu.
    Przepsują bez cydzisłowu przypisałej sobie autorstwo tych pięknych
    zdań, bo inni czytając będą Ciebie chwalić i być może Ciebie cytować
    (te piękne zdania).
    To jest plagiat i to niestety "wzorcowy".
  • Gość: do adwokata IP: *.cust.tele2.pl 09.02.09, 19:03
    No to idźmy dalej. Przepisane zdania nie były piękne. Były wręcz
    byle jakie. Zawierały powszechnie znane oczywistości, które w pracy
    wypadało umieścić. Zwykłe banały. Przepisanie to po prostu małe
    ułatwienie sobie pracy.
    ?
    (moje dywagacje nie dotyczą wiadomego ani żadnego przypadku)
  • Gość: Do Gościa adwokata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 19:12
    Oczywiście dyskutujemy ogólnie. Przepisanie 20-30 akapitów tekstu,
    który ma autora - jest zródło -jest plagiatem czyli
    kradzieżą "INTELEKTUALNĄ" - przywłaszczyłeś sobie tekst KOGOŚ.
    TEN tekst powstał w "Intelekcie" Kogoś nie Twoim. Jego wartość
    merytoryczna nie ma znaczenia
    Tłumaczenie, że tekst nie ma znaczenia dla wartości
    pracy ..banały...jest tłumaczeniem plagiatorów i daniem zielonego
    światła plagiatom.
    Mówimy o stwierdzeniu plagiatu a nie o karze za plagiat. Od tego
    jest komisja lub sąd. Chodzi o samo stwierdzenie plagiatu. To
    naprawdę nie jest trudne.
  • Gość: do adwokata IP: *.cust.tele2.pl 09.02.09, 19:28
    No to na koniec powiedz mi jeszcze co sądzisz o autoplagiacie.
    Przywłaszczam tekst, ale swój, tekst powstał w intelekcie, ale moim.
    No i do tego jest banalny i nie ma znaczenia dla wartości pracy.
    Pracy na zupełnie zresztą inny temat, pracy nad wyraz wartościowej w
    jej części merytorycznej.
  • Gość: Do Gościa adwokata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 19:57
    „Wydaje mi się, że nie jest to aksjomat, ale twierdzenie, którego
    dowód indukcyjny dałoby się pewnie przeprowadzić. Osobiście nie
    podejmuję się takiego zadania. Humanistyka to złożona sfera ludzkiej
    działalności, którą sformalizować bardzo trudno, jeśli w ogóle jest
    to możliwe. Jako osoba zanurzona w tradycyjnej humanistyce
    europejskiej uważam na przykład, że ważnym komponentem prac z
    zakresu humanistyki są wartości artystyczne czy estetyczne. Uważam,
    że takie wartości istnieją jako składnik świadomości społecznej i
    przedmiot indywidualnego przeżycia, ale nie da się ich zmierzyć przy
    pomocy kryteriów obiektywnych. Sądzę, że „widzimisię” osoby
    odpowiednio przygotowanej jest w przypadku oceny takich prac
    znacznie sensowniejszą metodą oceny niż pseudoobiektywne kryteria
    wymyślane przez urzędników, które zresztą obiektywne wcale nie są.”

    Cyt. Za forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
    f=72&w=91050270&wv.x=2&v=2&s=0
    pawel_zet


    Ten tekst poniżej to „wzorcowy” plagiat – tekstu, którego autorem
    jest internauta podpisany nikiem „pawel_zet”

    Tekst jest tak "skomplikowany", że nawet kilka zdań można by uznać
    za plagiat, ale w tej sprawie musieliby się wypowiedzieć humaniści,
    bo tekst trudny dla mnie dla osoby znającej temat może być oczywistą
    oczywistością. Dlatego plagiat stwierdają fachowcy-naukowcy, a nie
    prawnicy!


    Wydaje mi się, że nie jest to aksjomat, ale twierdzenie, którego
    dowód indukcyjny dałoby się pewnie przeprowadzić. Osobiście nie
    podejmuję się takiego zadania. Humanistyka to złożona sfera ludzkiej
    działalności, którą sformalizować bardzo trudno, jeśli w ogóle jest
    to możliwe. Jako osoba zanurzona w tradycyjnej humanistyce
    europejskiej uważam na przykład, że ważnym komponentem prac z
    zakresu humanistyki są wartości artystyczne czy estetyczne. Uważam,
    że takie wartości istnieją jako składnik świadomości społecznej i
    przedmiot indywidualnego przeżycia, ale nie da się ich zmierzyć przy
    pomocy kryteriów obiektywnych. Sądzę, że „widzimisię” osoby
    odpowiednio przygotowanej jest w przypadku oceny takich prac
    znacznie sensowniejszą metodą oceny niż pseudoobiektywne kryteria
    wymyślane przez urzędników, które zresztą obiektywne wcale nie są.

    Czy ktoś ma wątpliwości ???

    A teraz w sprawie autoplagiatu

    Autoplagiat jest łatwy do stwierdzenia podobnie jak plagiat.
    Też jest nierzetelnościa naukową, bo jeżeli w 3 pracach przepiszesz
    3 swoje identyczne strony to pomnażasz dorobek w sposób nieuczciwy.
    Chociaż nie kradnież wartości intelektualnej - dlatego jest to
    nierzetelnośc naukowa - autoplagiat a nie plagiat.
    Robię jedną pracę a potem ją publikuję 5 razy używając 20-30 takich
    samych akapitów.
    Można wyniki badań - 1 pracę nawet w opublikować 2 razy po polsku i
    potem za zgodą pierwszego wydawcy (prawa autorskie zazwyczaj należą
    do wydawcy) po angielsku. Jednak w dorobku naukowym jest to jedna
    praca. W spisie publikacji piszesz 1, 1a....
    Nawet to się zaleca, bo jest to szansa na zapoznanie czytelników
    znających i polski i angielski (cytowania)- powtarzam trzeba tylko
    pilnować, aby w dorobku była to jedna pozycja.
    Sprawa jest bardziej skomplikowana, gdy autoplagiat dotyczy
    publikacji, która ma kilku współautorów.




  • Gość: jeszcze do Gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 18:26
    Jednak z punktu widzenia prawnego - kradzieży praw autorskich - nie
    ma kary. Nie można ukraść czegość co należy do wszystkich....nie ma
    jednego właściciela-autora-wydawcy.
    W pracy naukowej takich przypadków nie ma.

    Jeżeli autor pracy naukowej może post factum wydaje np. zgodę na
    odpisanie swego tekstu, to popełnia nierzetelność naukoweą -
    kompromituje się jako naukowiec, bo popełnia nierzetelność naukową),
    ale ten drugi autor popełnia plagiat, bo sygnuje swoim podpisem -
    przypisuje sobie autorstwo czegoś co już ma swojego autora. Ta zgoda
    może uchronić plagiatora od kary, ale nie od orzeczenia, że popełnił
    plagiat.
    Odpisanie w jednym podręczniku tekstu z 4 innych jest plagiatem, ale
    czy plagiator poniesie karę zależy od właściciela - wydawcy.
    Wydawnictwa załatwiają sprawę błyskawicznie.
    Np. Aktualnie Wyd. Czelej wycofało cały nakład 2-tomowego
    podręcznika z kardiologii, bo autor jednego z rozdziałów naruszył
    zasady wspóautorstwa.
    Dla środowiska naukowego jest to plagiat a bardziej ogólnie -
    nierzetelnośc naukowa, bo następuje pomnożenie dorobku w sposób
    nieuprawniony, nie akceptowany przez środowisko!!!!

    Inne stanowisko w tej sprawie hamuje rozwój nauki, bo ludzie widząc
    przyzwolenie sami nie będą pisać własnych podręcznikow tylko będą
    przepisywać od innych. Nauka ma być twórcza a nie odtwórcza,
    innaczej przestaje być nauką, nie ma postępu...może właśnie dlatego
    mamy mało patentów w Polsce?! Najmniej w Europie na 1000 naukowców.




  • Gość: koles IP: *.as.kn.pl 07.02.09, 12:38
    mysle ze nie mozna zepsuc dobrej opini o naszej am ...bo ona po prostu jej nie ma. trzeba ja raczej budowac od nowa. ale watpie zeby sie to udalo poniewaz u nas zeby cos osiagnac trzeba miec dobra krew w zylach albo dobrze znac kogos kto ma taka krew;) kolesiostwo nepotyzm u nas jest na kazdym kroku. zygac sie chce jak sie chodzi na zajecia. ...i coraz wiecej asystentow przyznaje t w rozmowach ze studentami.
    ...poza tym pan rektor tylko reprezentuje caly ten uklad-bajzel ktory u nas jest. jak on ktory byl wybrany przez tych profesorow ma teraz wystapic przeciw nim??? ...mysle ze nasza am jest jedna z najgorszych w kraju.
  • Gość: koles IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.02.09, 13:08
    to mysle ze teraz GW moze sie smialo zabrac za Politechnike i jej
    rektora. to co tam sie wyrabia to dobiero bylaby pozywka dla mediow.
    ci panowie juz sie zatracili w swoim dazeniu do utrzymania ukladu.
  • Gość: USA zielona karta IP: *.metalab.unc.edu 07.02.09, 17:14
    Z polibuda na razie ciezko bedzie zrobic porzadek,
    bo ekipka ma duze siano do wydania, ktore zalatwil
    jego wszawa magnificencja Marzec. Ludzie sa zatem
    kupieni i nie beda sie pchac pod prad strumienia
    pieniedzy.
  • Gość: erie IP: 212.87.235.* 07.02.09, 17:42
    Trzeba będzie troche poczekac.
    Ale smród z Politechniki będzie większy.
    Tam są dyplomowane cwaniaki.

  • 07.02.09, 14:12
    GW mówi o stajni Augiasza w AM i chyba ma rację ale
    Rektor nawiązuje do Augiasza chyba bez sensu:

    pl.wikipedia.org/wiki/Augiasz
    ;W mitologii greckiej Augiasz to syn Heliosa, król Elidy na
    Peloponezie, jeden z Argonautów.
    Augiasz miał dzięki przychylności bogów najbogatsze na świecie trzody
    i stada koni. Z jego stajni, obór i owczarni nie wynoszono jednak od
    wielu lat gnoju i były one źródłem przykrego zapachu. Również
    pastwiska zalegała gruba warstwa gnoju.
    Oczyszczenie ich w ciągu jednego dnia było piątą z 12 prac, które
    Herakles musiał wykonać dla króla Eurysteusa. Pracę oczyszczenia
    stajni i obór Augiasza Eurysteus zlecił Heraklesowi w celu
    upokorzenia go. Jednak Heraklesowi udało się tego dokonać w ciągu
    jednego dnia przed zmierzchem.
    W tym celu, wyburzył mur w dwóch miejscach i skierował wody rzeki
    Alfejos lub Penejos, według niektórych wersji mitu obu, aby ich wody
    popłynęły przez stajnie i pastwiska w dolinach. Przed zmierzchem,
    płynące wody oczyściły stajnie.
    Augiasz przyrzekł Heraklesowi za wykonanie pracy jedną dziesiątą
    swoich stad, lecz później nie dotrzymał umowy. Po wykonaniu 12 prac,
    Herakles podbił w zemście Elidę i, według niektórych wersji, zabił
    Augiasza i jego synów, z wyjątkiem Fyleusa, który stanął po stronie
    Heraklesa w sporze o zapłatę i za to heros osadził go na tronie.
    W znaczeniu przenośnym i frazeologicznym stajnia Augiasza to coś
    bardzo zaniedbanego i zanieczyszczonego.
  • Gość: USA zielona karta IP: *.metalab.unc.edu 07.02.09, 17:17
    Ale czemu wymagasz od rektora znajomosci mitologii
    greckiej? Przeciez on nawet habilitacje przepisal
    od kogos innego.
  • Gość: boro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.09, 14:28
    Znam rektora Andrzejaka dość długo, powiem tylko - bardzo uczciwy, bardzo
    pracowity,ale ostatnio nie ma szczecią do dobrych ludzie. Mimo tego życzę mu
    powodzenia.
  • Gość: misia IP: *.gprs.plus.pl 07.02.09, 17:30
    Dla przyzwoitości medycyny zwolnijcie wreszcie tego Grybośia, to
    skandal że taki nieudacznik jest na uczelni, wstyd przed
    studentami!!!
  • Gość: do "misi" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.09, 19:12
    A kto go ma zwolnic? Zapytaj asystentow i studentow o kwalifikacjach
    lekarskich "wielkiego plagiatora". Znalezli sie jak w korcu maku.
  • 07.02.09, 18:05
    Niektorzy tzw. samodzielni pracownicy nauki, jakos tak, mozna
    powiedziec, przesmykneli sie!
    Cuda, czy co?
  • Gość: halis IP: *.gprs.plus.pl 07.02.09, 18:25
    Na internie studenci śmieją się do asystentów że na ginekologii
    kierownikien kliniki jest idiota , który wie mniej od nich!!!,
    udajacy chorego codziennie
  • Gość: boro IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.02.09, 19:13
    Tu Gryboś i tam Zimmer zniszczą całą ginekologią we Wrocławiu,
    Rektor Andrzejak musi coś zrobić z tymi nieudacznikami.
  • Gość: 2 IP: *.gprs.plus.pl 07.02.09, 19:22
    To raczej mała szansa bo Rektor to koleś od plagiatów Grybosia i ten
    liże mu dupe w strachu o nowa komisje dyscyplinarną. Rola
    Wrocławskiej ginekologii nie istnieje. Tylko zwolnienie
    dyscyplinarne tego nieudacznika i powołanie Kompetentnego
    specjalisty zdejmie choć odrobinę smrodu z Akademii.
  • Gość: fryzjer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 19:56
    Raport o stanie uczelni wg "Gazety" jest przygnębiający.To głównie
    zasługa "kędzierzawego", który nie widzi jak się stacza uczelnia i
    jego 25-30 osobowego dworu, która nieżle żyje z uczelni.
  • Gość: brzydula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.09, 21:41
    Sprawozdanie z konferencji dobrze oddaje charakter człowieka, który
    znalazł się na nieswoim miejscu. Unikanie odpowiedzi na temat
    plagiatu kolegi, no bo swoje "wypracowanie" zwane habilitacją trzeba
    by było podobnie określić. Subtelny to gość, rozróżnia "niegodny"
    od "niewłaściwy". Coś kiepsko temu adwokatowi idzie pisanie pozwu,
    juz trzeci miesiąc pisze biedak, a rozprawa jak głosili wasale miała
    się odbyć na początku stycznia. Wybierał się na nią prawnik z
    Uniwersytetu ze studentami. To nie moja sprawa. Zleciłem kontrolę. I
    co z tego wynika? Nic!!!
  • Gość: ani Herkulesem IP: 139.48.25.* 07.02.09, 22:24
    Oszczedz nam tej szopki i odejdz "rektorze".
  • Gość: Eryk IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 07.02.09, 23:00
    Nie wiem...
    Nie odpowiem na to pytanie...
    Może zachodzić ....
    Nie umiem odpowiedzieć ....
    Trzymam się od tej sprawy z daleka ...
    Nie powinno dojść ....
    Ja bym je nazwał ...
    Pewnie można, ale ...
    Może byłoby lepiej ...
    A na koniec - Uczelnia ma się dobrze.

    Co to za pajac? Szefuje Akademii Medycznej, a guzik wie, nic go nie
    obchodzi. I we Wrocku miałby powstać Węzeł Wiedzy. Jakiej wiedzy???
    Przecież portier - bez obrazy - potrafi się wyrażać składniej i ma
    więcej pojęcia, o tym, co mu podlega!!!
  • Gość: USA zielona karta IP: *.metalab.unc.edu 07.02.09, 23:04
    Widzisz, takie właśnie mendy robią kariery w Polsce.
    Grunt to umieć dobrze się ślizgać na gó.wn.ie.
  • Gość: za co ? IP: 139.48.25.* 07.02.09, 23:36
    Bez odpowiedzi.
  • Gość: do Eryka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:29
    Całkowicie się zgadzam. Nieszczęściem jest ta bezradność i brak
    własnego zdania, albo oskarżanie-przypisywanie innym własnych win a
    głupota, cwaniactwo albo ..... cholera wie jak to nazwać???
  • Gość: lokator9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:38
    cyt. "Natomiast zachowałem wszelkie procedury w tej sprawie"...
    bardzo ciekawe stwierdzenie - czy nie jest publiczne przyznanie się
    się do majstrowania przy postępowaniu ... jakie porocedury ma na
    myśli???? Czy ktoś wie o co chodziy rechtorkowi?
  • Gość: XX IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 08:02
    W marcu mam odebrać dyplom doktora. Nie chcę, żeby wręczał mi go
    plagiator. Nie chcę mieć jego podpisu na dyplomie. Jeśli on dotrwa
    do tego dnia, nie pójdę na uroczystość.
  • Gość: ; IP: *.gprs.plus.pl 08.02.09, 10:16
    Drodzy państwo o to właśnie chodzi, studenci tez wiedzą kto zacz
    rektor i jego kumpel. Młody człowieku niestety wystarczy spojrzeć na
    Rektora i Dr Grybośia ich prymitywny wygląd "chłopków od pola" w
    butach na gumie mówi sam za siebie. Bez wiedzy, bez kompetencji, bez
    aparycji, bez niczego!!! , ale z PZPR-U!!!!
  • Gość: lekarz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.02.09, 10:30
    Zawsze jest kilka prawd-Panie Rektorze!, ale najoczywistsza jest
    ta,ze nadszedl czas na DUZE ZMIANY w Akademii Medycznej we
    Wroclawiu.I chyba lepiej,zeby te ZMIANY mialy rewolucyjny przebieg,
    wtedy srodowisko oczysciloby sie najskuteczniej.Tego zycza
    sobie :niezdemoralizowanie jeszcze lekarze,studenci i chorzy
  • Gość: do lekarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 17:25

    Wydawało mi się, że prawda jest jedna. Ukradł nie ukradł,
    splagiatował lub nie
    Można oczywiśc dyskutować, interpretować
    ukradł bo był głodny
    splagiatował bo się spieszył i nie mial czasu
    ...?
  • Gość: pankracy IP: *.wroclaw.mm.pl 08.02.09, 16:06
    Wrocławska AM jest już na ustach całej akademickiej Polski i nie
    mogą się nadziwić dlaszego rektor nie został jeszcze zawieszony do
    czasu wyjasnienia sprawy plagiatu, usunięcia kierownika kliniki przy
    Dyrekcyjnej, braku waloryzacji pensji w uczelni, zatrudniania
    dyrektorów akademickich szpitali na etatach naukowo-dydaktycznych,
    przetargów.
  • Gość: M IP: *.wroclaw.mm.pl 08.02.09, 16:56
    Sprawa jest naprawdę poważna.
    Wielkie dzięki GW za odważną postawę. Nasz "Rektor" chociaż w
    wywiadach wypada jak down, to klasyczny mafioso realizujący z
    determinacją interesy wąskiej grupy osób. Nigdy nie odspawa się od
    siedziska, bo zbyt wiele rzeczy musiałoby ujrzeć światło dzienne.
    Triumfalizm połaczony z butą i chorobliwą mściwością to atrybuty
    tego białoruskiego watażki w butach na gumie (niezwykle celne
    spostrzeżenie). Jego dalsze rządy to gnicie uczelni!!!!!
    Zwracam się o pomoc odpowiednie władze w naszym kraju (Ministerstwo
    Zdrowia w szczególności). Przywróccie wiarę w sens pracy i
    przerwijcie ten upiorny i groteskowy zarazem danse macabre.
  • Gość: ziomek IP: 212.87.235.* 08.02.09, 17:28
    Czy ściąganie na egzaminie jest plagiatem?
    Czy bosowie AM ściągali w młodości?
    Czy to wszystko ma sens? Miernota ciągnie do miernoty?
    Czy jest na to jakiś sposób aby było inaczej?
    W Polsce zreformowano system. Bolało ale się udało.
    Czy grajdołek na PWr i AM da się oczyścić?
    Oj chyba nie!
  • 09.02.09, 08:20
    Andrzejak "białoruskim watażką"? To interesujące...Czyżby,jak były rektor
    Paradowski, także A. otrzymał doktorat humoris causa od kumpli Łukaszenki?.
  • Gość: komenatarz red IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 18:50
    Komentarz Pana Redaktora Sawki :
    "..........Ich wiedza (dop. dziennikarzy) na temat sytuacji w
    środowisku medycznym jest dużo obszerniejsza od tego, co mogą
    ujawnić. Ale wystarczy oficjalnych informacji, by rozbolała
    głowa......

    Dobry komentarz, tak dobry, że aż się boję co jeszcze wylezie.....
  • Gość: Zeus IP: 139.48.25.* 08.02.09, 20:01
    co za wstyd
  • Gość: w jakim celu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 20:24
    W jakim celu Andrzejak zwołał konferencję prasową? Żeby pokazać jak
    jest niewiarygodny i niekompetentny. Nie musiał tego robić, bo i bez
    tego wszyscy o tym wiedzą. Żeby pokazać, ze jest nałogowym kłamcą?
    Niepotrzebnie, bo i tak wszyscy wiedzą. Żeby potwierdzić kolejny
    raz, że jest tchórzem, który nie potrafi wziąć na siebie
    odpowiedzialności? O tym nie wszyscy może wiedzieli, ale teraz się
    przekonali.
  • Gość: laluś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 20:43
    Żeby ludzie mówili jaki jest przystojny?!
  • Gość: anm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 20:54
    kończ waść, wstydu oszczędź!
  • Gość: szlag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 21:09
    Ludzie przebudźcie się!
    Można bylo odwolać Niksona, a nie można Andrzejaka?
    Tylko kim go zastąpić?
    Aż blady strach pada, bo chyba nie ma odpowiedzi na to pytnie?
    W tym szambie diamentu się nie znajdzie... :-(
  • Gość: pieprz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.09, 21:24
    Nie pieprz! Andrzejaka nie da się zastąpić nikim. Niech trwa.O kim
    media będą pisały?
  • Gość: szukajmy rektora IP: 139.48.25.* 08.02.09, 21:34
    Andrzejak to Augiasz po szyje w ekskrementach.
  • Gość: rolnik IP: *.gprs.plus.pl 09.02.09, 08:08
    Macie zatem duży problem w AM!
    Ten Wasz Rektorek to cwaniaczek - wykorzystuje swoje stanowisko i
    znajomości żeby wyglądać pięknie,ale ludzie już go poznali. Będzie
    jeszcze gorzej bo obecnie nie ma zdania i przez 4 lat też nie będzie
    miał swojego zdania. Co najciekawsze z artykułu wynika, że będzie
    rządził u Was plagiatorek??? hi hi....tak twierdzi rektorek w
    tekście....
  • Gość: connection IP: 79.191.134.* 09.02.09, 15:59
    Pamięta Pan, Panie Andrzejak, sprawę sprzed 2 lat, kiedy za
    splagiatowanie 2-3 stron tekstu ukarano dziewczynę z pańskiego
    wydziału? Jeszcze przed wszczęciem postępowania, w jego trakcie,
    przed orzeczeniem komisji dyscyplinarnej, z miną faryzeusza
    informował Pan senat, radę wydziału, jeździł Pan po kraju
    opowiadając o "kłopocie". Dziewczyna zwolniła się z uczelni, przed
    orzeczeniem kary nagany. Pana plagiat na niespotykaną skalę ma
    być "złym smakiem". Jeśli ma Pan jaja, to niech Pan weźmie przykład
    z dziewczyny, która miała honor.
  • Gość: Nowojorczyk5 IP: *.proxy.aol.com 09.02.09, 16:29
    Ta dziewczyna to adiunkt, ktora swoja pieciostronicowa prace
    pogladowa przepisala z 4 innych prac. O tej sprawie JM Rektor nawet
    nie poinformowal owczesnego dziekana... Pani adiunkt zrezygnowala z
    pracy nie z powodow honorowych ale uciekajac przed
    odpowiedzialnoscia dyscyplinarna!
  • Gość: ciekawa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 16:41
    To znaczy, że Ricardo płaci rachunek z opoźnionym terminem
    płatności, z niezłymi odsetkami?
    Co do zachowania Ricardo to jest ono wysoce prawdopodobne. On nie
    jest lojalny nawet w stosunku do swoich najwierniejszych pretorian.
  • Gość: coonection IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 18:55
    W opisywanym przypadku, przypomnę, mamy do czynienia nie tylko z
    plagiatem, ale również z innymi rodzajem nieuczciwości naukowej:
    przywłaszczenie sobie wyników cudzych badań oraz podejrzenie
    niewykonania badań.
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.09, 19:50
    Psy szcekają, karawana jedzie dalej.MAM pytania:Dla jakiej grupy na
    tej uczelni andrzejak jest tak niewygodny i przeszkadza, że aż jest
    przeprowadzana taka zmasowana kampania medialna? Kto chce być na
    jego miejscu? Dlaczego przy okazji obrzuca sie błotem Politechnikę?
    Polityka czy walka o kasę?
  • Gość: do Gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 20:08
    Dlaczego szukasz grupy?
    Wyborcza jest na usługach grupy?
    Czy uważasz, że to co nazywasz błotem a opisała Wyborcza nie powinno
    nigdy ujrzeć światła dziennego?

    Andrzejak wszędzie widzi spisek, wszystkie krytyczne uwagi odbiera
    do siebie, ale niestety nie stawia diagnozy i nie wyciąga wniosków.
    Coś mi się wydaje, że gdyby reagował właściwie w tych różnych
    sprawach, o których pisze Wyborcza to Wyborcza nie miałby o czym
    pisać. Gdyby załatwiał sprawy w uczelni to Solidarność 80 nie
    pisałaby do ministerstwa tylko do Niego. Do kogo mają się zwrócić
    pracownicy jak nie mogą do Rektora, bo nie wierzą w jego
    obiektywizm ?
    Nieszczęście polega na tym, że Andrzejak zachowuje się tak jakby –
    niestety - we wszystkich tych sprawach był stroną – kanclerz
    podpisał – bez jego zgody?, rzecznika powiedział – bez jego zgody?
    Konflikt na Dyrekcyjnej bez jego inspiracji? Pobrotyn podpisał
    umowę bez jego zgody? W sprawie Grybosia nie występował na radzie?
    Nie próbował zdelegalizować związku? Rewidentki w marcu?
    Do roboty…............
    Nie lepiej trzeba teraz pokazać ewentualne nieprawidłowości?
    Czy może - pod dywan i wracamy do lat 50-tych , gdzie za krytykę
    władzy można było stracić głowę.
    Prof. Pacholski był Rektor UWroc powiedział w TV, że nieszczęściem
    jest to, że ludzie nie patrzą na to co się zgłasza tylko kto
    zgłasza. Wszędzie musi być grupa "trzymająca" władzę.


  • Gość: gośc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.09, 20:18
    Coś widzę,że trafiłem w sedno.Chyba należysz do tej grupy, bo
    nadzwyczaj bardzo dobrze znasz temat, a może jesteś gryzipiórkiem -
    szybko i dużo piszesz
  • Gość: do Gościa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 21:34
    miasta.gazeta.pl/wroclaw/8,93344,6241612.html

    Wiedzę mam z Wyborczej i pism rozsyłanych po uczelni - mamy więc
    podobną wiedzę. To wystarczy.
    Chcesz być dobrze poinformowany to przeczytaj te wszystkie artykuły,
    bez emocji....
    Ostatnio zacząłem czytać forum (od sprawy Drewsa na forum
    poznańskim) tam można się dużo dowiedzieć, chociaż nie wszystko da
    się zweryfikować.......niech się inni martwią.
    Jednak smród jest i to duży!
  • Gość: Święty Mikołaj IP: *.gprs.plus.pl 09.02.09, 22:39
    ....Chyba należszysz to tej grupy.
    Ja wiem, że Ty należysz do dworu, bo jesteś chorobliwie podejrzliwy.
    Popatrz na to inaczej:
    Ten "kryzys" władzy może być ogromną szansą dla Waszej Uczelni.
    Piszę Waszej, bo moja żona pracuje w AM i mam pewną wiedzą o tym co
    się u Was dzieje. Ja od razu zastrzegam nie jestem z branży.
    Trzeba tylko to mądrze wykorzystać.
    Kytyczne artykuły zaczęły pojawiać się chyba przy przetargach -
    firmy się kłóciły, ale kto tolerował kontakty z Dyrektorem
    Wrocławskim jednej z nich?! Był konflikt interesów czy nie?! Święty
    Mikołaj ? czy...?
    Już wtedy zwołano konferencję, rektor mówił o ataku na uczelnię, ale
    prawdy o swoich kontaktach z Panią Dyrektor (prof. farmacji?) nie
    powiedział? Nie musiał po cichu odeszła z uczelni? Dla Niego nie ma
    sprawy, wydaje mu się, że jest transparentny - chyba nie wie co to
    słowo oznacza, bo działa naprawdę nietrasparentnie. Dał zły przykład
    i przyzwolenie na działanie nietransparentne. Prokuratura ujmorzyła
    śledztwo, bo nie znalezła dostatecznych dowodów na udział osób z
    uczelni. W oświadczeniach swoich Rektor słowo "dostatecznych"
    pomija. Dla niego to slowo znaczy żadnych podobnie jak niegodne
    znaczy niewłaściwe a plagiat znaczy zły smak.
    Wyborcza zajęła się sprawą G. - kto to sprowokował? Święty Mikołaj?
    Czy...?
    Kto jest tym Świętym Mikołajem??????
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 18:30
    No właśnie, kto jest Świętym Mikołajem?"Wyborcza zajęła się sprawą G-
    kto to sprowokował" no kto zakładał podsłuchy, skąd były przecieki o
    sprawie pana G, sam sobie daj odpowiedź.
    Odnośnie przetargów, to chyba nie czytałeś, że prokuratura orzekła
    niezasadność oskarżeń/ w Wyborczej/, więc po co bicie piany, skąd
    sobie wymyśliłeś "prokuratura umorzyła sledztwo bo nie znalazła
    dostatecznych dowodów na udział osób z uczelni" - KŁAMSTWO - CHYBA
    ŻE WIESZ WIĘDE NIŻ BYŁO W PRASIE.
  • Gość: telefon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 21:20
    A właśnie, jak to jest z tymi podsłuchami? Po AM krążą
    wieści/plotki, że rozmowy są podsłuchiwane. Czy to prawda? Kto
    zastrasza ludzi?
  • Gość: ktoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.09, 20:25
    Nie wiesz, to walka o władzę i kase, wszak na budowę medyczne ida
    setki miliony złotych rocznie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.