Dodaj do ulubionych

Prośba o opinie o szkołach nr 1, 36, 91 i SIGMA

11.02.09, 08:27
Witam, wybieram szkołę dla dziecka (7 lat we wrześniu). Zastanawiam
się nad 1, 36 (Chopina), i 91 (Biskupin). Czy mogałabym poprosić o
opinie rodziców dzieci które tam chodzą?
Zastanawiam się nad szkołą Sigma lub Optimum - czy warto?
Z tego co słyszałam to te szkoły mają niezłe osiągnięcia, a nam
zależy żeby dziecko lubiło do szkoły chodzić a nie "robiło
materiał".
Pozdrawiam i liczę na opinie
Edytor zaawansowany
  • 11.02.09, 08:46
    Polecam sp 36. Szkoła ma dobrą opinię czego dowodem jest wiele dzieci spoza tzw.
    rejonu, które do niej chodzą. Nauczyciele również w sumie OK. W szkole raczej
    nie funkcjonują udziwnienia, które psują krew rodzicom i uczniom. Możesz
    zobaczyć stronę szkoły www.sp36.vel.pl
  • Gość: Wala IP: *.ne.ae.wroc.pl 11.02.09, 14:04
    SP nr 1 to typowy przykład szkoły jadącej od wielu lat na opinii. Są
    w niej zdolne dzieci (rejon kilku nowych osiedli i domów, w których
    mieszkają pracownicy wrocławskich uczelni) to i wyniki w rankingach
    ma dobre. Samo nauczanie jest ok (dobrzy, zaangażowani nauczyciele),
    ale dyrekcja... Na przerwach dzieciaki robią co chcą i nikogo to nie
    obchodzi, a poza lekcjami to w tej szkole nie ma nic (bo dyrekcja
    dba o mienie i nie życzy sobie zajęć popołudniowych). Gdy chodziło
    tam moje dziecko zazdrościłam znajomym, którzy opowiadali o różnych
    zajęciach, które dla rozwoju dziecka są ważne. W "jedynce" nic z
    tego nie było. Moje dziecko przez 6 lat było kilka razy w kinie i
    raz w teatrze, a cała energia szkoły jest skierowana na kiermasz
    bożonarodzeniowy, który jest sztandarową (bo jedyną) imprezą
    kojarzącą się z tą szkołą. Jeszcze stołówka - tak niesmacznych
    posiłków chyba już nigdzie się nie uświadczy. No, ale może coś się
    zmieniło (choć wątpię), bo mój kontakt z SP 1 urwał się w 2007 roku
  • Gość: Beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.09, 05:00
    Ktoś może ma opinię o ww szkołach?
    Będę zobowiązana
  • Gość: janka IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.09, 23:47
    Sigmę stanowczo odradzam. Właśnie zastanawiam się nad zabraniem
    dziecka z tej szkoły. Zresztą nie tylko ja. Spotykam na korytarzu
    rzeszę niezadowolonych rodziców, którzy tylko czekają aż skończy się
    rok szkolny, żeby zabrać stamtąd swoje dzieci. Zapisując dziecko do
    Sigmy otrzymasz to co w szkole państwowej i jeszcze za to słono
    zaplacisz. Kiedyś tak nie było. Teraz szkoła bardzo się zmieniła.
    Niestety na gorsze...
  • Gość: Rodzic144 IP: *.wroclaw.mm.pl 17.02.15, 20:49
    Pod tym linkiem macie opinie o SIGMIE w innym wątku - polecam przeczytać, pokrywają się w 100% z prawdą. Pisze tam 2 uczniów, była dyrektor i ze dwie nauczycielki.

    forum.gazeta.pl/forum/w,72,45857035,,Rozmowy_o_seksie_na_szkolnej_stronie_www.html?v=2
  • 13.05.15, 16:14
    Na temat Sigmy . W linku znalazłam informacje z 2006 roku , chyba są trochę nieaktualne . Moje dziecko chodziło do Sigmy 6 lat trudno mi porównywać tą szkołę do innych ale ja przez 6 lat nie narzekałam, wiozłam dziecko przed 8 rano odbierałam o 16 . Większość lekcji odrobionych w domu , angielski na poziomie komunikatywnym bez problemu na jakichkolwiek zewnętrzych egzaminach. Nauczyciele zawsze odpisywali na maila czy odbierali telefony .
  • 29.06.16, 20:56
    Potwierdzam szkoła jest bardzo słaba i ją odradzam. Pozostaje tylko żal, że wcześniej nie rozwiązało się umowy. Rodzice są bardzo niezadowoleni i zabierają z tej szkoły swoje dzieci w ciągu roku szkolnego także klasa potrafi liczyć tylko 3 osoby na koniec roku. Dyrektorka mami rodziców opowieściami jak będzie super i jak się świetnie uczą cały czas zmieniając plan zajęć i nikt nie wie jaki jest aktualny plan. Dzieci raczej źle odnoszą się do sytuacji, w której jest mała ilości dzieci. To samo co w publicznej i jeszcze trzeba za to płacić.
  • Gość: es IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 09:55
    Z własnego doświadczenia: nauczycielki nauczania początkowego (klasy I-III) w
    SP36 to jakaś pomyłka. Jedna z nich, na przykład, nagminnie robi błędy
    ortograficzne, stylistyczne i rzeczowe, poprawia źle na sprawdzianach, a na
    zwróconą przez rodziców uwagę próbuje mścić sie na dzieciach. Jakiś czas temu
    chciała organizować 'spotkanie z autorem' (kompletnie nieznanym), i zaczęła
    zbierać od rodziców po 10zl (spotkanie miało sie odbyć w szkole). Na pytanie
    rodziców na co maja byc przeznaczone te pieniądze stwierdziła, ze na
    wynagrodzenie dla 'autora'. Po protescie zrezygnowała, ale pretensje do rodziców
    za ingerencję miała przez kilka miesięcy. O niebo lepiej jest w klasach IV-VI.

    Jeśli chcesz, aby dziecko jadło w szkole obiady, to tutaj także zdecydowanie
    odradzam SP36. Obiady są drogie (6,5 zł dziennie, według zestawienia w jakiejś
    gazecie to najwyższa stawka we Wrocławiu) i wstrętne (słowo: niesmaczne to spore
    niedomówienie).

    I na koniec: zajęcia pozalekcyjne. W IV klasie moj syn chodził na zajęcia z
    koszykówki. Co jakiś czas drużyna brała także udział w turniejach Malej Ligi.
    Wszystkie drużyny zjawiały się tam oczywiście z trenerem. Wszystkie, z wyjątkiem
    drużyny z SP36 - trener ani razu nie prowadził drużyny w żadnym meczu. O
    poziomie tych pożal się Boże treningów, chce jak najszybciej zapomnieć -
    dzieciaki NICZEGO sie nie nauczyły i przegrały niemal wszystkie mecze (co
    oczywiście działało na nie ogromnie stresująco). W efekcie co zdolniejsze
    przeniosły sie do innych szkół.

    SP36 jest szkoła integracyjna. I dobrze, to niewątpliwie potrzebne. Ale taka
    sytuacja wymaga większej wrażliwości i większego wysiłku od nauczycieli. Nie
    bądź wiec zaskoczona, kiedy twoje dziecko zostanie obrażone lub potracone (!),
    usłyszy ostre bluzgi lub coś mu zginie, a sprawcą okaże sie 'integrowane'
    dziecko. nauczyciele tej szkoły po prostu nie panują nad dziećmi z Domu Dziecka.
    Wiem, ze jest to trudne, ale przed posłaniem dziecka do tej szkoły musisz mieć
    świadomość istnienia problemu.
  • Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 17:21

    moja córka skończyła już SP Nr 36
    uważam, że to jedna z najlepszych szkół publicznych we Wrocławiu bo:
    - jest nieduża, nie ma anonimowości
    - nauczyciele wiedzą jak i czego uczyć
    - oprócz nauczania szkoła też wychowuje

    Córka "zaliczyła" wcześniej inną szkołę nr 82(koszmar!)
    potem prywatne gimnazjum (Sigma - koszmar!) ...więc mam jako takie rozeznanie ;-)
  • 18.08.09, 01:06
    Gość portalu: Anna napisał(a):
    > Córka "zaliczyła" wcześniej inną szkołę nr 82(koszmar!)

    A dlaczego SP 82 to koszmar?

    Zamierzam posłać tam moją córkę, ewentualnie do SP 15 na solskiego
    lub Leonardo da Vinci na Blacharskiej.

    Wielu znajomych ma tam swoje dzieciaczki i są bardzo zadowoleni. to
    są w wiekszości ludzie mający duże pojęcie o edukacji szkolnej.

    szkoła jest kameralna - każdy rocznik ma tylko jedną klasę,
    najogólniej nauczyciele super, atmosfera też, okolica spokojna.

    Czy mogłabyś, Anno, rozszerzyć swoją wypowiedź?

    --
    www.biovision.pl/
  • Gość: Anna IP: *.96.80.3.telemedia.pl 15.12.09, 19:51
    chyba nie znasz tej szkoły ;/ sama tam chodziłam i chodzi teraz mój
    brat. jest tam bardzo wysoki poziom a szkoła mieści się w czołówce
    wrocławskich podstawówek. nauczyciele są mili i nie ma tam kradzieży
    i innych tego typu rzeczy.. jest dużo zajęć dodadkowych a szkoła
    zajmuje wysokie miejsca w sporcie i konkursach wiedzy.. nie wiesz
    to nie pisz - proste
  • Gość: kama IP: *.centertel.pl 15.03.09, 18:20
    Niestety co do Sigmy muszę się zgodzić. Szkoła zdecydowanie zmieniła
    swoje oblicze a co gorsze nadal nas-rodziców zaskakuje i niestety
    nie jest to powód do zadowolenia. Kadra praktycznie każdego roku
    jest w całości wymieniana i zdecydowanie nie jest to z korzyścią dla
    szkoły. Dzieci aktualnie są zaniedbywane – nie ma już prowadzonych
    konsultacji, n-le są coraz mniej dostępni i serdeczni, zatem do
    wysokiego czesnego należy dodać jeszcze koszty korepetycji, które
    kiedyś nie były konieczne. Co do kwestii finansowych – zgadzam się z
    wypowiedzią, że państwowe placówki oferują zdecydowanie więcej. Mimo
    wszystko chciałabym powierzyć moje dziecko innej szkole prywatnej i
    proszę o opinie odnośnie szkół Atut i Ekola.
  • 15.03.09, 18:28
    pisałam niedawno o Atucie, przeklejam tu swoja wypowiedz:
    Mam 2 dzieci w w Atucie, jestesmy bardzo zadowoleni :)
    Odpowiem w skrocie na pytania z I postu.
    Kadra jest dobra. Nauczyciele sa wykwalifikowani, maja dobre
    podejscie do dzieci, dobry kontakt z uczniami. Konsultacje dla
    rodzicow sa 2x w semestrze ale gdy jest taka potrzeba nie ma
    najmniejszego problemu aby spotykac sie z nauczycielem czesciej.
    Jedyna bolaczka jest pewna rotacja nauczycieli, dotyczy to zwlaszcza
    nauczycieli jezykow – moze akurat moje dziecko mialo pecha bo
    nauczycielki sie zmieniaja (czesto z przyczyn losowych – problemy
    zdrowotne czy urlop macierzynski). Szkola oferuje naprawde duzy
    wybor zajec pozalekcyjnych – kolka sportowe (karate, koszykowka,
    pilka halowa), matamatyczne, informatyczne, przyrodnicze, szachowe,
    ortograficzne, teatralne itp. W cenie czesnego. Dodatkowo platny
    jest tylko basen. Swietnie zorganizowana jest swietlica – po
    lekcjach w kazdej klasie sa inne zajecia tzn. W jednej sali dzieci
    odrabiaja lekcje, w drugiej graja w gry, w kolejnej robia prace
    plastyczne itp. W kazdej sali dzieci sa pod opieka pani (a panie sa
    swietne, bardzo lubiane przez dzieci i pelne pomyslow na
    zorganizowanie zajec).
    Szkola jest bardzo bezpieczna – dzieci sa pilnowane, jest sprawdzane
    kto odbiera dziecko po lekcjach (np. Nie ma mowy zeby dziecko
    odebral ‘wujek’ po telefonie od ‘rodzica’ ). Jest monitoring i
    ochrona w szkole. W szkole nie ma kradziezy, NIC nie ginie (a moje
    dzieci juz nie raz zostawialy zegarki, gry elektroniczne czy
    wszelkiego rodzaju czesci garderoby – zawsze sie wszystko znajduje).
    Dzieci mlodsze (klasy 0-3) sa w osobnym skrzydle co eliminuje
    problem ‘rzadzenia’ starszych. Zajecia pozalekcyjne sa osobno dla
    dzieci w roznym wieku.
    Czesne jest niemale ale z jakosci ksztalcenia jestesmy naprawde
    zadowoleni. Dla dzieci uzdolnionych sa specjalne zajecia z danego
    przedmiotu. Szkola bierze udzial w roznych konkursach –
    matematycznych, humanistycznych, artystycznych (plastyczne i
    muzyczne), sportowych – dzieci moga sie sprawdzic i wykazac. Wsrod
    rodzicow dzieci w mlodszych klasach zdarzaja sie narzekania na
    poziom jezykow – ale wynika to z tego ze niektorzy oczekuja zbyt
    wiele od malych dzieci, w starszych klasach juz ‘widac i slychac’
    umiejetnosci dziecka wiec i rodzice sa zadowoleni ;)
    Relacje rodzice – szkola sa bez zarzutu. Pani sekretarka jest bardzo
    uczynna a obie panie dyrektor sa bardzo otwarte – nigdy nie ma
    problemu zeby sie z dyrekcja w jakiejs sprawie spotkac, zdanie
    rodzicow jest zawsze brane pod uwage, nigdy nie ma sie wrazenia ze
    jest sie ‘zbywanym’. Dziala Rada Rodzicow ktora ma wplyw na
    funkcjonowanie szkoly.
    Dzieci sie w szkole bardzo dobrze sie czuja, lubia do niej chodzic.
    Budynek jest bardzo ladny, sa 2 sale gimnastyczne. Kazda klasa liczy
    18 dzieci (po 9 chlopcow i dziewczynek). Sa organizowane rozne
    wyjscia w czasie lekcji do teatru, opery, kina czy muzeum, raz do
    roku wyjazdy na zielona szkole (jesli chodzi o biala szkole to w
    mlodszych klasach rzadko zbiera sie wymagana ilosc chetnych na
    wyjazd). Wyscigu szczurow na razie nie zauwazylismy ;). Nie
    slyszalam o zadnym przypadku dyskryminowania wsrod dzieci z powodu
    ciuchow czy kasy – prawde mowiac dzieci w tej szkole w ogole nie
    zwracaja uwagi czy ma sie buty Nike czy tenisowki ze straganu.
    Minusem szkoly jest fakt ze ciezko sie do niej dostac –
    pierwszenstwo przy przyjeciu ma rodzenstwo dzieci juz chodzacych, a
    ze jest wiecej chetnych niz miejsc to pierwsze dziecko trzeba
    zapisac na liste pare lat wczesniej zeby miec gwarancje ze bedzie
    przyjete.
    pozdrawiam
    A.
    tu jest strona szkoly:
    www.fem.org.pl/main.php?lang=pl&siteid=ATUT&site=progSP
    z boku jest tez zakladka gdzie wymienione sa zajecia dodatkowe
    podane na stronie informacje sa zgodne z rzeczywistoscia

  • Gość: Beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 22:42
    Bardzo dziękuję

    Zapisałam do SIgmy - ale jeszcze jest trochę czasu więc może zmienię
    decyzję

    Jeśli taka szkoła jak 36 jest odradzana to już nie wiem która ze
    szkół państwowych byłaby lepsza ...
    Byłam w SIgmie z dzieckiem, dziecku się spodobało, mi zresztą też
    się podoba.

    O Primusie na Matejki nie ma mowy, jesteśmy 40 na liście rezerwowej.
    Teraz są zapisy dla dzieci z rocznika 2008 więc to raczej niemożliwe
    żeby teraz zapisać dziecko.
    Sama nie wiem

    Jakie są zarzuty niezadowolonych z Sigmy rodziców - czy chodzi o
    poziom czy o podejście do dzieci? Na ścianach pełno dyplomów
    olimpijczyków - nieźle to wygląda.
    W szkole do której chodzi moje starsze dziecko olimpijczyków nie ma
    bo się paniom nie chce. Ręce opadają na każdym kroku więc dla
    młodszego wybieram szkołę prywatną.
    Chodzi mi głównie o podejście do dziecka - ma ryzyko dysleksji,
    lekkie problemy z koncentracją, ale jest bardzo bystry. Obawiam się
    że szkoła państwowa to nie jest najlepsze miesce, panie pedagożki
    raczej rzadko mają pojęcie jak pracować z dziećmi z dysfunkcjami. O
    co chodzi z tymi konsultacjami? Konsultacje nauczycieli dla rodziców
    czy coś co w państwowej szkole nazywa się zespół wyrównawczy?

    Jeśli nie Sigma to która? Atut robi wstępną selekcję i wybiera sobie
    dzieci bez problemów więc z ryzykiem dysortografii czy dysleksji
    raczej nie mamy szans.

    Optimum na Rybackiej? Ktoś ma opinie?

    A może ktoś słyszał o szkole Leonardo da Vinci? Jest to szkola
    prywatna - na Blacharskiej
  • Gość: es IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.09, 23:10
    Beato, opinie o SP36 sa niezle, bo - byc moze - na tle innych szkół wypada ona
    takze niezle. Moi znajomi suchej nitki nie zostawiaja na szkolach miejskich, w
    ktorych ucza sie ich dzieci. Przed dokonaniem wyboru miej takze i to na uwadze.
    O szkołach prywatnych nie pisze, bo nigdy nie braliśmy ich pod uwage.
  • Gość: kama IP: *.centertel.pl 16.03.09, 07:08
    Beatko,
    jeśli chodzi o konsultacje-są to dodatkowe godziny (do tej pory były
    dwie w tygodniu, a u niektórych n-li nawet więcej-jeśli zachodziła
    taka potrzeba) przeznaczone są one (a raczej były, bo tak jak
    wspomniałam raczej nie funkcjonują teraz) na prace z dziećmi
    mającymi problemy lub z dziećmi wyróżniającymi się. Takie
    indywidualne lekcje.
    Jeśli chodzi o zarzuty wobec sigmy…cóż ja w dalszym ciągu
    żyję „dawną sigmą”, czyli szkołą gdzie każde dziecko było traktowane
    indywidualnie, gdzie n-l wchodził z uśmiechem na lekcje i zawsze
    dysponował chwilą na rozmowę z rodzicami czy uczniami. Teraz
    niewiele różni się owa szkoła od szkół publicznych. Dzieci
    dostrzegają różnice lecz ciężko rozstać się z kolegami.
    Co do konkursów i olimpiad to faktycznie były one organizowane – i z
    tego co wiem dzieci z chęcią brały w nich udział. N-le nie byli
    nastawieni na wyniki lecz na chęci dzieci i zainteresowanie
    przedmiotem – co faktycznie skutkowało chętnym i czynnym udziałem
    uczniów we wszelkich „imprezach” przedmiotowych.
    Szkoła była naprawdę fantastyczna i wówczas jej wady (czyli np. brak
    podwórka dla dzieci, sala gimnastyczna w innej szkole, czy też widok
    na zakład pogrzebowy) nie były dostrzegane. Jeszcze rok temu nie
    zamieniłabym jej na żadną inną. Teraz jest nieco inaczej lecz czekam
    jeszcze cierpliwie do końca roku szkolnego– może coś się
    ustabilizuje, może nowi n-le zaczną funkcjonować jak Ci z
    poprzednich lat…
    Beatko, jeśli nie masz takich wymagań to myslę, że szkoła przypadnie
    Ci mimo wszystko do gustu.
    Rozumiem, że Twoje Dziecko będzie w klasie 1-3 NZ? Jeśli tak to z
    tego co wiem kadra Malców jest wspaniała, choć mają pełne ręce
    roboty – malutka świetlica a wielu uczniów. Ale myślę, że akurat
    temu przyjrzałaś się dokładnie.
  • Gość: podsłuchane IP: 78.8.138.* 16.03.09, 10:58
    ciekawy wątek. wlanie ostatnio rozmawialam z jednym z rodziców tej
    szkoly, która najwyrazniej chyli się ku upadkowi. z tego, co wiem to
    wyglada na to, ze od wtrzesnia w szkole zstanie samo LO. Moze nie
    powinnam ego pisac na forum, bo rodzice SP i Gim chcą
    zrobić "niespodziankę" p.dyrektor. I dobrze, mam juz dosc sluchania
    niestworzonych historii o tej szkole, ktore potem i tak okazuja sie
    prawda.
    Wiec dla wszystkich bioracych sigme pod uwage - to jest szkola,
    ktora robi WSZYSTKO tylko i wylacznie na pokaz. niech was nie zwiodą
    usmiechy dyrektorki i piekne bajki. NAJLEPIEJ ZACZEPIC JAKIEGOKOLIEK
    RODZICA i podpytac.
  • Gość: xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 21:12
    A propos LO Sigma - Nie rozumiem dlaczego dzieci, które nie zdają
    matury z historii a są dopiero w 1 klasie liceum nie uczęszczają na
    historię. Pan wysyła ich w tym czasie do biblioteki i twierdzi, ze
    skoro nie zdaja tego przedmiotu, nie muszą na niego chodzić. Rodzic
    nie po to płaci 1/3 swojej pensji za tą szkołę (chociaż z tego co
    czytam, cięzko nazwac to szkoła), zeby dziecko nie chodziło na
    połowe przedmiotów.
  • Gość: ela IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.03.09, 22:35
    Do sigmy nie warto.zabralam stamtad dziecko dawno temu. glownie z powodu
    niespełnionych obietnic pani dyr. mam teraz porownanie z innymi
    szkolamiprywatnymi i to jest niebo a ziemia. dziwie sie ze ta szkola jeszzce
    funkcjonuje. omijajcie ja z daleka.
  • Gość: janka IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.03.09, 18:38

    To jakie szkoły prywatne polecacie? Dokąd uciekać?
  • Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 20:02
    Witam,
    czytam Wasze wypowiedzi i hmm... no niestety muszę się zgodzić z Janką, Kamą i
    Elą. Mój synek chodzi do sigmy, ale już postanowiłam, że będzie tak tylko i
    wyłącznie do końca tego roku szkolnego (w końcu nie mogę go zabrać teraz... nie
    chcę go narażać na nagłe rozstanie z kolegami i koleżankami). Nie zaprzeczam -
    kiedyś było cudownie, jednak teraz... szkoła się zmieniła. Przyszło wielu nowych
    nauczycieli, niestety w porównaniu z poprzednią kadrą, są zwyczajnie...
    beznadziejni. Oczywiście nie powinnam podważać kompetencji nauczycieli, bo
    przecież nie mam wykształcenia w poszczególnych dziedzinach przez nich
    nauczanych, aczkolwiek widzę jak bardzo synek zmienił się w ostatnim czasie,
    jego podejście do nauki i jakie ma oceny! Jasne, każdy czasem przyniesie jedynkę
    z jakiegoś przedmiotu do domu - ale kilka z matematyki? Gdzie wcześniej naprawdę
    sobie dobrze radził z tym przedmiotem... Nowy Pan od matematyki nie sprawdza się
    zwyczajnie w roli nauczyciela i widzę, że sytuacja z ocenami jak i nastawieniem
    do przedmiotu jest taka sama u innych dzieci. Ponadto Pan ten naucza też w II LO
    i jak się dowiedziałam - tam również ma problemy z nauczaniem. Może minął się z
    powołaniem? Rozmawiałam z wieloma rodzicami - mają podobne zdanie. Cała
    atmosfera szkoły jest inna. Dyrektorka od jakiegoś czasu coraz mniej interesuje
    się sprawami szkolnymi. Można na nią wywierać nacisk co najwyżej groźbą zabrania
    dziecka! Chyba nie tak powinno być... W sigmie coś stanęło w miejscu. A nawet
    nie - ta szkoła zaczęła się cofać. I widać to również w zachowaniu dzieci...
    Gdzie się podział uśmiech mojego synka i wesołe szczebiotanie "o tym co fajnego
    robili na lekcji dzisiaj"? Aż boję się wyników egzaminów dla szóstoklasistów w
    tym (a zwłaszcza w przyszłym) roku...

    Ostatnio patrzyłam na jedynkę. Wydaję się być interesująca. I dzieciaki takie
    wesołe. Rozmawiałam już z kilkorgiem nauczycieli - wydają się czuć
    odpowiedzialność za rozwój swoich podopiecznych. Może to dobry pomysł?
  • Gość: Roma IP: *.centertel.pl 05.05.09, 21:47
    Uważam, że trochę zbyt dużo słów pod adresem Sigmy padło chyba nie do końca
    mających odbicie w rzeczywistości. Jedno faktycznie zauważyłam wyraźnie,
    mianowicie zmianę atmosfery. Moim zdaniem jednak - i tu absolutnie nie zgodzę
    się z Anią - wynika to z prostego faktu, że nowi nauczyciele faktycznie kładą
    nacisk na wyniki i skończyły się bardzo dobre oceny... Z tego co ja wiem, po
    rozmowie ze swoimi dziećmi, to skończyły się czasy łatwych ocen. Ja się cieszę,
    ale rozumiem, wole wiedze swoich dzieci niż piątki. A co do problemów
    konkretnych nauczycieli... bywa różnie. W każdym razie może czas by zaczęli się
    uczyć rzeczy WAŻNYCH na lekcjach, a niekoniecznie FAJNYCH.
  • Gość: Roman IP: *.cust.tele2.pl 05.05.09, 23:11
    Ja się tam nie martwię o sigmę, bo nią kieruje Reka Boga
  • Gość: Marta IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.05.09, 15:55
    Witam serdecznie!
    Przeczytałam opinię p. Anny i nie zgadzam się z nią! Moja córka od 3 lat chodzi
    do Sigmy, rozmawiam z córka o szkole bardzo często i owszem potwierdziła zmianę
    w ostatnim czasie, ale na lepsze. Nowi nauczyciele zaczęli wymagać i nie ma już
    ocen za np. rozwiązywanie krzyżówek i banalne zadania domowe. Na ocenę trzeba
    rzetelnie sobie zapracować. Z czego bardzo się cieszę, bo szkoła ma nauczyć a
    nie stwarzać pozory. A ludzki uśmiech?? hmm...cóż, nie każdy musi na zawołanie
    sztucznie się uśmiechać, nauczyciele tez ludzie i miewają różne dni. A opinia o
    p. z matematyki wydaje się krzywdząca, bo skoro Anna nie jest nauczycielem to
    nie wolno takich opinii wydawać! Czy miarą dobrego nauczyciela jest stawianie
    pozytywnych ocen? ja osobiście w to wątpię. Moja córka tez przynosi gorsze oceny
    a więcej czasu poświęca na naukę. To oznacza, że nauczyciele są beznadziejni??
    Przepraszam za to zdanie, ale to bardzo dziecinne stwierdzenie. Podsumowując
    uważam, że jest to naprawdę przyjemna szkoła o przyjaznej atmosferze. A z
    drugiej strony szkoła jest to przecież spora grupa dzieci i rodziców i ktoś
    zawsze znajdzie się niezadowolony. Tak jest w każdej szkole i nie jest to nic
    nadzwyczajnego.
    Pozdrawiam!
  • Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 16:49
    Chyba lepiej, kiedy dziecko lubi chodzić do szkoły; kiedy stwierdza, że zajęcia
    były "fajne" i potrafi posiedzieć nad zadaniami jeszcze w domu (dodatkowymi), bo
    nauczyciel potrafi je ciekawie poprowadzić i sam jest otwarty (a przy tym
    WYMAGAJĄCY). Ja też wolę wiedzę swoich dzieci od piątek - sądzisz, że nie? Ale
    jeśli system ocen wg Ciebie jest taki nieprawdziwy, że zupełnie nie
    odzwierciedla stanu wiedzy dzieciaków to po co właściwie jest? Po co w takim
    razie te łatwe 5 u jednego matematyka, a 1 u drugiego?
    I... ja razem z moim synkiem rozwiązywałam zadania z matematyki. Wszystko co
    przerabiali wcześniej było zgodne z aktualnymi podręcznikami i programem
    nauczania. Co ciekawe - moje dziecko potrafiło robić te zadania! Czy w takim
    razie źle je ktoś uczył? Teraz jest inaczej. Teraz muszę płacić za korepetycje...

    A jak Romo odpowiesz na zarzut dot. sigmy - LO? Czy rzeczywiście jako rodzice po
    to płacimy grube pieniądze, żeby nasze dzieci nie chodziły na zajęcia? Chyba
    nauczycielowi, który zwalnia je tak z zajęć zupełnie nie zależy na edukacji
    licealistów. Zdajesz maturę - musisz mieć wiedzę z danego przedmiotu, a jak nie
    to fajrant. Skoro nie zdają matury z historii to oznacza, że mają być głąbami
    historycznymi? Nie mają znać podstawowych faktów z historii własnego kraju? I
    świata?

    Oczywiście, że nauczyciele powinni być wymagający - i tutaj na pewno nie
    zaprzeczę. Poza tym nie rozumiem - podważacie Drogie Panie moje zdanie tak
    zupełnie, a przecież nie o to chodzi. Ja tylko wyraziłam swoją opinię (a teraz
    odpowiadam też Romie na "odbicie piłeczki"). Wyrażajcie swoją nie opierając się
    na moich odczuciach.
  • 07.01.15, 13:07
    Moje dzieci zmieniły publiczną podstawówkę SP40 (jeden wielki DRAMAT!) na Sigmę i ... nagle okazało się, że dzieci uwielbiają chodzić do szkoły, gdzie w SP40 wymigiwały się kiedy tylko mogły. Starsza córka ma problemy (nie ważne jakie) - ma konsultacje, ja mogę w każdej chwili podejść i porozmawiać z nauczycielem, mam kontakt ze szkołą telefoniczny i mailowy. Młodszy syn uwielbia swoją nauczycielkę, a w poprzedniej szkole nauczycielki się bał i moczył się przez nią w nocy. Możliwe, że szkoła zmieniła się ostatnio, ale ja nie żałuję i na razie z czystym sumieniem mogę ją polecić.

    PS. moja córka też ma sporo złych ocen - i wiem, że to wina jej problemów, a nie nauczycieli, bo rozrzut ocen ma od 1 do 6 :)

    --
    moje spojrzenie na Wrocław
    www.miastowroclaw.blox.pl
  • 29.06.16, 21:11
    Potwierdzam i nie są w stanie zainteresować dzieci. Dzieci się nudzą i tylko rozrabiają.
  • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.09, 20:39
    Sp 91 jest niezłą szkołą. Oczywiście jak w każdej szkole zdarzają się lepsi i gorsi nauczyciele, tak jak i uczniowie.
    Spośród nauczycieli klas I-III gorąco polecam p.Bożenę S. - to wyjątkowo mądry, cierpliwy, ciepły i rzetelny nauczyciel.
  • Gość: jaga IP: *.96.80.3.telemedia.pl 10.09.09, 15:37
    Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, że tylko p. Bożena S., każdy nauczyciel
    pracujący na bloku klas I-III jest rzetelny i kompetentny, chętny i miło
    nastawiony do rodziców. Więc wyłanianie tego naj jest trochę nie na miejscu.
    pozdrawiam
  • Gość: inny gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 16:02
    Gość portalu: gosc napisał(a):
    > Spośród nauczycieli klas I-III gorąco polecam p.Bożenę S. - to wyjątkowo mądry,
    > cierpliwy, ciepły i rzetelny nauczyciel.

    Gość portalu: jaga napisał(a):
    > Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem, że tylko p. Bożena S.

    Z jakim stwierdzeniem się nie zgadzasz? Gdzie jest napisane "że tylko"? Ja nic takiego nie widzę.

    Potwierdzam, że p.Bożena S. jest bardzo dobrym nauczycielem. Również polecam.
  • Gość: jaga IP: *.96.80.3.telemedia.pl 11.10.09, 19:30
    Chyba się nie rozumiemy, oczywiście , że polecanie kogoś naj jest na topie, ale
    jeszcze raz napiszę WSZYSCY nauczyciele z klas I-III to najwyższej klasy
    specjaliści i nie ma co tu robić reklamy jednemu!
  • Gość: brutus IP: *.wr.energiapro.pl 18.06.13, 15:13
    Nieprawda Pani Jago. Znam co najmniej 3 nauczycielki z klas 1-3, u których największemu wrogowi nie życzyłbym, by jego dziecko z nią miało zajęcia. Proszę tak nie chwalić, rzeczywiście jest kilka dobrych nauczycielek ale na pewno nie wszystkie takie są - dwójka moich dzieci przeszła przez tą szkołę więc wiem co mówię
  • Gość: Kasia mama IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.14, 09:56
    Ja polecam Pania Lucynę J. poukładana wspierająca nauczycielka nauczania początkowego, b. się cieszę że mój syn jest jej uczniem.
  • Gość: godunov IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.09, 09:08
    Kochani, wątek bardzo ciekawy i choć pierwszy post dotyczył jedynie kilku
    konkretnych szkół, widzę, że temat staje się nieco szerszy, w związku z tym będę
    bardzo wdzięczny za opinie dot. EKOLI.
    Pozdrawiam,
    g.
  • Gość: Przychylna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 15:33
    Podpisuję się pod słowami Romy. Znam opinie kilku uczniów (do Sigmy chodzi
    kolega mojego syna i sama zastanawiam się nad posłaniem do tej szkoły mojego
    dziecka), że zmiana nauczycieli następuje w celu zwiększenia prestiżu tej szkoły
    i polepszenia jej poziomu. Jednocześnie chciałbym się niezgodzić z opinią Anny.
    Odkąd mój syn zaczął w domu mówić o sigmie, ja zaczęłam się nią trochę
    interesować i pytać moje dziecko. Nauczyciele są podobno w porządku (historia,
    matematyka, biologia...). Podobno o nowym matematyku wielu uczniów wypowiada się
    przychylnie, nawet ci, których on nie uczy. Trzeba tylko być systematycznym.
    Nowi nauczyciele są wymagający, ale generalnie są przychylni uczniom.
    Podobno są w tej szkole dodatkowe konsultacje dla uczniów, co mnie cieszy.
    Oczywiście, moje dziecko nie chodzi do tej szkoły i nie miałam jeszcze kontaktu
    bezpośredniego z gronem nauczycielskim, ale słyszę, że w tej szkole jest fajnie.
    Pytacie też o inne szkoły... O Ekoli nic nie wiem, a pozostałe wymieniane szkoły
    chyba niczym się nie różnią – chyba nie ma co rozdwajać włosa na czworo.
    Nauczyciele w każdej szkole są różni – jedni mniej, inny bardziej przychylni
    uczniom.
  • Gość: Nieprzychylna IP: 195.209.224.* 06.05.09, 18:43
    W wiekszości przychylnych wypowiedzi dotyczących szkoły SIGMA widać,
    że nie opierają się na żadnych faktach. Są to jak zwykle obietnice
    , zapowiedzi lepszego i mydlenie oczu, czyli to, w czym
    szkoła specjalizuje się od lat. A jakie są fakty? (Które łatwo
    sprawdzić...):

    - 90% rodziców Szkoły Podstawowej zabiera dzieci od nowego roku
    szkolnego

    - BRAK INDYWIDUALNEGO PODEJŚCIA do dziecka (czym szkoła się
    szczyci i jest to podstawowy argument pani dyrektor mający przekonać
    rodzica do zapisania dziecka do SIGMY)

    - 95% nauczycieli z państwowego liceum - NIEDYSPOZYCYJNYCH,
    NIEODBYWAJĄCYCH KONSULTACJI I NIE MAJĄCYCH ZIELONEGO POJĘCIA O
    SPECYFICE SZKOŁY PRYWATNEJ


    - stosowana jest jedynie MOTYWACJA NEGATYWNA, czyli dziecko
    dostaje 11 jedynek po to, aby wzięło się do pracy; skutkiem tego są
    dodatkowe koszty KOREPETYCJI i STRES

    - uczniowie SP pracują systemem takim jak na studiach - zakuć,
    zaliczyć, zapomnieć
    i to jest NACISK NA WYNIKI, o którym
    pisze jedna z pań. Dla mnie liczy się to, że jeszcze niedawno
    dziecko LUBIŁO się uczyć i chodzić do szkoły. Teraz jak większość
    innych NIENAWIDZI tego miejsca, nie chce się uczyć. Nie jestem
    psychologiem, ale wiem, że motywacja pozytywna odnosi lepsze skutki.

    - odnośnie wypowiedzi nauczycieli obecnie pracujących w SIGMIE:

    Po pierwsze - Nie, miarą dobrego nauczyciela nie jest stawianie
    pozytywnych ocen. Miarą dobrego nauczyciela jest ZACHĘCENIE dziecka
    do nauki, a nie ZNIECHĘCENIE go do niej.

    Po drugie - nikt nie twierdzi, że nauczyciele z 2LO są beznadziejni -
    po prostu nie rozumieją specyfiki szkoły prywatnej, za którą
    rodzice płacą mnóstwo pieniędzy, nie rozumieją dzieci, nie
    mają do nich podejścia. Ich podejście już sprawiło, że szkoła straci
    mnóstwo uczniów w nowym roku. To chyba o czymś świadczy. I to nie
    jest kwestia zwiększenia wymagań, jak piszą, lecz tego, że skoro
    płacimy za szkołę prywatną to wymagamy więcej niż to, co możemy
    otrzymać w państwowej. A ostatnio otrzymujemy jeszcze mniej jak w
    szkole państwowej.

    Po trzecie - "szkoła jest to przecież spora grupa dzieci i rodziców
    i ktoś zawsze znajdzie się niezadowolony" - ALE NIEZADOWOLENI SĄ
    WSZYSCY RODZICE SP I 90% GIMNAZJUM...

    Po czwarte - "nie miałam jeszcze kontaktu bezpośredniego z gronem
    nauczycielskim" - jeśli naprawdę jesteś rodzicem, to nie będziesz go
    miała.

    - ktoś napisał "Kadra nauczycielska nie jest przygotowana do
    pracy w szkole prywatnej"
    - i to jest chyba najlepsze
    podsumowanie mojej wypowiedzi.
  • 07.05.09, 13:49
    Gość portalu: Nieprzychylna napisał(a):

    > - ktoś napisał "Kadra nauczycielska nie jest przygotowana do
    > pracy w szkole prywatnej"
    - i to jest chyba najlepsze
    > podsumowanie mojej wypowiedzi.

    A co to znaczy "kadra przygotowana do pracy w szkole prywatnej"?
    Moje dzieci chodzą akurat do publicznej, miejskiej podstawówki (nr91)
    ale wydaje mi się,ze:

    KAŻDY nauczyciel ma być w pracy sumienny,sprawiedliwy, rzetelny i
    wykazywać się odrobiną empatii.

    ŻADEN nauczyciel nie ma olewać pracy, lekceważyć i gnoić ucznia,
    wystawiać ocen niesprawiedliwie (np. piątki "na zachętę" lub jedynki
    za zachowanie a nie wiedzę).

    Czytając wypowiedzi niektórych osób ma się wrażenie,że są złe,że
    dzieci mają gorsze oceny i muszą przysiąść fałdów. Kiedy nauczyciel
    sypie pozytywnymi ocenami jak z rękawa, rodzice i dzieci nie znają
    stanu wiedzy delikwenta i egzamin po 6. klasie może być bolesnym
    rozczarowaniem.


    --
    dawniej rosa de vratislavia
  • Gość: Traf IP: *.centertel.pl 08.05.09, 20:16
    Jestem rodzicem jednego z uczniów Sigmy i pozwolę sobie na dwie uwagi. Mój syn
    chodzi już drugi rok do tej szkoły. I faktycznie w zeszłym roku było wielu
    innych nauczycieli, którzy jednak z tego co wiem sami odeszli ze szkoły i pani
    dyrektor mimo, że próbowała nie zdołała ich zatrzymać. Miała błagać ?? To
    pierwsze. Drugie, to z tego co kojarzę w zeszłym roku również pracowali
    nauczyciele z 2jki. Takich problemów jak te opisane jednak nie było – dziwne dla
    mnie, że tak nagle przestali umieć uczyć?. Mam nieodparte wrażenie, że ktoś tu
    szyje jakąś aferę z osobistych powodów. Miłość ma to do siebie, że przemienia
    się w nienawiść, ale tak gwałtownie??
  • Gość: janka IP: 78.8.142.* 08.05.09, 21:37
    "...że tak nagle przestali umieć uczyć" - to chyba nie jest
    kwestia umiejętności nauczania lub jego braku. Jak mogą uczyć skoro
    z tego co czytam, historyk usuwa licealistów z lekcji, ponieważ nie
    zdają historii na maturze. W takim przypadku nie może być mowy o
    nauczaniu, ani dobrym, ani złym, bo brakuje zasadniczego elementu -
    dzieci na lekcjach
    ...

    "Mam nieodparte wrażenie, że ktoś tu szyje jakąś aferę z osobistych
    powodów." - jakbym była rodzicem takiego licealisty innych
    powodów jak osobiste chyba bym nie znalazła
    ...
  • Gość: kaśka IP: *.centertel.pl 08.05.09, 22:11
    Witam wszystkich :)
    Z tego co widzę strasznie ostro zrobiło się na tym forum i głównie
    temat Sigmy jest tutaj teraz. Zastanawiam się właśnie nad posłaniem
    dziecka tam, do Ekoli lub s.1.
    O Ekoli nic nie piszecie, więc poszperam jeszcze gdzieś, Sigma póki
    co... mnie nie zachęca po Waszych wpisach, bo jednak więcej tych
    konkretów znajduję niestety w negatywnych wypowiedziach.
    Najlepiej chyba zapowiada się s.1 :) - ktoś mógłby coś więcej
    napisać? Na razie tylko jednak porządna notatka się znalazła na ten
    temat. Anno - coś więcej napisz może też o swoich odczuciach i jeśli
    jakieś nowe wieści będziesz mieć.
    Pozdrawiam wszystkich
  • Gość: Anna IP: *.chello.pl 08.05.09, 22:59
    Moja córka uczeszcza do SP 1 i wybór uwazam za trafny.Widze spore
    postepy w nauce, materialu przerabiaja sporo i dziecko musi nieźle
    przysiąsc fałdów.W testach dzieci wypadały z wysoka nota. Corka do
    szkoły chodzi chetnie.Jest bezpiecznie.Nowa sala gimnastyczna, nowe
    szatnie.O obiadach sie nie wypowiadam, bo nie korzysta.Co do zajec
    pozalekcyjnych - nie wiem jak teraz- w kl. I-III były- zajecia
    taneczne, pracownia komp.,nauka j.angielskiego, sa zbórki zuchowe i
    harcerskie.
    Moja cora i tak korzysta z zajec w MDK , na basen uczeszcza
    prywatnie.Jakos nie wiaze oceny szkoly z iloscia zajec "po".
    Co do atrakcji w ciagu roku- wypad do kina, teatru, kregielni,3
    dniowa wycieczka, kiermasz.


  • Gość: wykorzystana IP: *.media4.pl 18.08.09, 00:28
    Niestety, zgadzam się z poprzedniczkami, że szkołę SIGMĘ należy
    omijać szerokim łukiem. Po strasznej traumie jaką przeżyłam ze swoim
    dzieckiem w tejże szkole, długich poszukiwaniach innej alternatywnej
    placówki dla mojego syna wreszcie mogę powiedzieć, że mamy wakacje!!!
    Szkołę odradzam wszystkim, którzy kochają swoje dzieci - jest to
    fikcja przez wielkie F!!! zaplecze z czasów kamienia łupanego, ławki
    pamiętajace jeszcze erę kałamarzy( ile to lat temu????? pani
    dyrektor, czy to nie kompromitacja, za 700 zł miesięcznie mieć ławki
    z dziurą na kałamarz????? Co z naszymi pieniędzmi???? Dzieci nie
    mają żadnych pomocy,pomieszczenie szumnie zwane świetlicą, straszy
    brakiem kącików, zabawek i poodrywanymi siedziskami. Dziećmi
    opiekuje się jedna padająca na twarz pani nauczycielka i dwie
    niekompetentne siksy, w tym jedna córka pani dyr!!!! Polityka tej
    szkoły jest bardzo zbliżona do polityki naszego kraju czyli
    obiecanki cacanki, a głupiemu SIGMA!!!! Stanowczo odradzam!!!!
    Rodzice zastanówcie się i wydajcie sensownie 700 zł miesięcznie.
    Inwestowanie w tą szkołę to na pewno nie inwestycja w dziecko lecz w
    kolejne samochody pani dyrektor.
  • Gość: janka IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.09.09, 15:20
    Czy to prawda?: Dziećmi opiekują się (...) dwie
    niekompetentne siksy, w tym jedna córka pani dyr!!!!


  • Gość: Łucja IP: *.centertel.pl 09.05.09, 12:17
    Zupełnie przez przypadek znalazłam się tutaj i przyznam, że ze zdziwieniem
    czytam opinie o szkole, którą znam co prawda tylko od paru miesięcy, ale zawsze.
    Mój syn chodzi do Sigmy, do liceum, i porównując jego relacje z tym co czytam
    jestem – przyznam się – zdziwiona. Personalne wycieczki pod adresem nauczyciela
    matematyki, historii mają według mnie wyraźnie charakter skandalicznej nagonki.
    Nie potrafię odnieść się do kwestii związanych z nauczycielem matematyki, bo nie
    miałam okazji go poznać, ale z opowiadań syna znam nauczyciela historii. Moje
    dziecko nie zamierza zdawać tego przedmiotu na maturze, ale przyznam się, że
    życzyłabym sobie, żeby to co opisano w części było prawdą, wtedy nie byłoby może
    problemu z poprawianiem sprawdzianów. A jedynki - na Boga, przecież to już
    prawie dorośli ludzie, nie można ich nagradzać za lenistwo!.
    Dziwię się tylko, czemu – skoro jak tu napisano, mój syn nic nie robi z tej
    historii, (skoro nie zdaje jej na maturze) – musi jednak wykazywać się wiedzą,
    zaliczać sprawdziany, przygotowywać referaty i poprawiać oceny gdy są za słabe.,
    no i do tego jest rozliczany z nieobecności.
    Fakt, że syn jest objęty poziomem podstawowym, a nie rozszerzonym, wynika z
    tego, że jego zainteresowania idą w zupełnie innym kierunku – i mogą iść, co w
    szkole prywatnej właśnie powinno być atutem – i w tej jest. Ja jestem bardzo
    zadowolona z Sigmy.
    Przyznam, że klimat tutaj opisany (stworzony), jest mi zupełnie obcy.. Dlatego
    jestem pewna, że nie o prawdę tu chodzi. Nie trzeba wysiłku intelektualnego,
    żeby dostrzec tu jakąś intrygę.
  • Gość: ABCD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.09, 14:38
    Witam!
    Moje dziecko uczy sie w tej szkole od 2 lat i powiem ze jestem
    zaszokowana tym co przeczytalam! Mozna wywnioskować ze istnieje
    jakas nagonka na poszczegolnych nauczycieli (historyka, matematyka)
    tylko jest pytanie ile z tych opowiesci jest prawda? a po drugie
    komu i dlaczego zalezy na "uwaleniu" tych nauczycieli? czemu akurat
    tych? nie jest to dziwne?....
  • Gość: Lans'a'lot IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.10.13, 18:57
    Witam, z chęcią wyrażę swoją opinię na temat liceum Sigma. Muszę przyznać że sam do niego nie uczęszczałem, zawsze jednak trochę zazdrościłem mojemu koledze, który do Sigmy chodził, a głównie dlatego że podczas gdy ja męczyłem się z nauczycielami w zwykłym liceum, mój kumpel cały czas zachwalał zarówno nauczycieli oraz ich podejście do uczniów. A do tego rozwinięte języki obce, w tym ponad programowo Chiński:D .Sam już skończyłem szkołę, ale wszystkim którzy się zastanawiają polecam wybranie Sigmy.
  • Gość: LK IP: *.cisasp.com 06.05.09, 17:55
    Jeśli chodzi o sigmę, to za cenę szkoły prywatnej dziecko otrzymuje
    to samo (a nawet mniej) niż w szkole państwowej. Od kiedy zaczęli
    uczyć nauczyciele z 2 LO, mój syn nie chodzi do szkoły tak chętnie
    jak kiedyś. Chodzi tu przede wszystkim o podejście do dziecka -
    inaczej podchodzi się do ucznia w podstawówce, gimnazjum czy w
    liceum. Kadra nauczycielska nie jest przygotowana do pracy w szkole
    prywatnej i to przede wszystkim należy pamiętać rozważając zapisanie
    dziecka do tej szkoły. Dla mnie sprawa jest jasna - syn od września
    będzie w nowej szkole.

    Czy może ktoś napisać coś o tej Ekoli ?
  • Gość: Beata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.09, 20:04
    Dziękuję za wszystkie opinie.
    Wybór padł po długich poszukiwaniach na Sigmę :)
    Dlaczego?
    Przekonała mnie osoba pani wychowawczyni i wycieczka po szkole. Po
    prostu po zwiedzeniu wielu szkół tylko w tej przekonano mnie że moje
    dziecko będzie mieć indywidualne podejście, zrozumienie i wsparcie.
    Mam taką nadzieję ...
    Odwiedziłam kilka szkół prywatnych i państwowych. Państwowe są OK,
    wiem że SP 1 jest OK ale to moloch niestety.
    Druga rzecz - po 3 klasie niestety wszystko się zmienia. Wydaje mi
    się że większość opinii negatywnych w tym wątku pochodzi od rodziców
    klas 4-6. I ja to rozumiem bo sama źle oceniam szkołę mojej córki
    (państwową) właśnie po 3 klasie, do 3 klasy wszystko mi się
    podobało ...
  • Gość: Opa IP: *.91.26.18.static.crowley.pl 16.06.09, 16:43
    Jestem rodzicem ucznia gimnazjum SIGMY. Jestem rodzicem aktywnym:
    1) uczęszczam na wszystkie wywiadówki i konsultacje (o które sama muszę się dopraszać, bo terminy są zmieniane lub nie odbywają się wcale;
    2) kontroluję zeszyty i sprawdziany (zamiast nauczycieli, bo nigdy nie widziałam wpisu nauczyciela w zeszycie i najczęściej terminy sprawdzianów również sa przekładane, co uczniów zniechęca

    3) osobiście chodzę do szkoły przynajmniej raz w miesiacu, ale jedynie Pani sekretarka przyjmuje mnie profesjonalnie, bo nawet jak przychodzę po lekcjach danego nauczyciela to nigdy nie wie co sie dzieje z danym uczniem (choć w klasie ma 10 dzieci), mówi oględnie i nie wykazuje chcęci rozmowy, czuje, ze wręcz są źli, ze zawracam głowę.

    Drodzy Państwo, tuż pod szkoła jest oficjalna palarnia. Dyrektorka twierdzi, ze nic z tym nie zrobi, bo w szkole są licealiści, a to ludzie dorośli, więc nie może zabronić. Dzieci na tej palarni palą nie tylko papierosy, jest też i popularna maryśka. Po lekcjach grupa gimnazjalistów od I do II klasy Liceum urządza spotkania przyjacielskie z piwem i tzw grubszym alkoholem. Dzięki temu moje dziecko, miało wielomiesięczny zakaz bywania gdzieś poza szkołą i kontaktów z rówieśnikami.
    Do szkoły chodzą zmanierowane modelki międzynarodowego formatu i dziewczyny w ciąży, które nie dosyć, ze są w tej ciąży mając lat 16 to jeszcze palą, piją przy innych namawiając ich do tego.
    Dyrekcja nie panuje nad tym i nie współpracuje z rodzicami. Rodziców jedynie się INFORMUJE!

    Ja również zabieram dziecko z tej szkoły. 530zł i drugie 500 za korepetycje to za duzo na moja kieszeń. Drugie dziecko chodzi do Ekoli, mam porównanie i naprawdę uwierzcie, różnice widać gołym okiem. Oczywiście, ze tam palą, ale tam nauczyciele zwracają na to uwagę, pilnują i nie ma znaczenia, ze obok jest liceum. Tam widać zainteresowanie dyrekcji. W SIGMIE dopiero po wizytacji kuratorium, która była po skargach rodziców dopiero wzięli się trochę do roboty, ale sądzę, ze oceny po tej wizytacji przyznawali tylko po to, aby do kuratorium przesłać lepsze statystyki.

    Pozdrawiam
  • Gość: wroclaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 21:51
    dwoje moich dzieci poznało Sigmę
    byli to b. dobrzy uczniowie
    każdemu zmieniłam szkołę ;-)
    NIGDY NIKOMU NI POLECIŁABYM TEJ SZKOŁY
  • Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.09, 17:12
    Ekola - jak najbardziej. To szkoła na dobrym poziomie zarówno wychowawczym jak i
    dydaktycznym. Polecam :-)
  • Gość: AM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 22:23
    Ekola to solidna i normalna szkoła prywatna
    Dowód?
    Zobaczcie, że nie budzi tylu negatywnych emocji co Sigma (brrrrrr)
  • Gość: Stella IP: 156.17.222.* 26.02.10, 08:44
    Witam!
    Czytam opinie o Sigmie i zgadzam się z nimi całkowicie!
    Ta szkoła to FIKCJA!!!! Ulotka informacyjna a rzeczywistość to jak
    niebo i ziemia! Poza cynicznym uśmiechem p. dyrektor z oferty nie ma
    prawie nic! No może jeszcze archaiczne wyposażenie! Ciesze się że
    zbarałam dziecko z tej szkoły i najprawdopodobniej na tym się nie
    skończy, bo sprawa znajdzie finał w sądzie! Tą szkołą powinno
    zainteresować się kuratorium! Omijajcie ją z daleka!
  • Gość: lulu IP: *.tktelekom.pl 08.06.10, 23:15
    Ja także stanowczo odradzam Sigmę!!!!
    Bardzo żałuję, że poszłam do tej szkoły... Na szczęście to tylko
    trzy lata liceum ale nigdy nie zapomnę tego stresu przed maturą i
    świadomości, że niczego mnie tam nie nauczono! Wysokie czesne nie
    gwarantuje dobrze zorganizowanych zajęć. Z każdego przedmiotu
    potrzebowałam korepetycji na własną rękę- dodatkowe koszty. Czułam,
    że nie potrafie nic (co potwierdziło się na swiadectwie maturalnym)
    a ukończyłam szkolę z czerwonym paskiem- to chyba mówi samo za
    siebie... to czym chwali i reklamuje się szkoła jest w większości
    wyssane z palca. moje jedyne wspomnienia po spędzonych tam trzech
    latach to: brak profesjonalności, oszczędzanie na ogrzewaniu (w
    zimie to koszmar), zbyt wysokie czesne, atmosfera jak w przedszkolu
    udawanie, że sie uczy.... z resztą nie ma co wspominać....
  • Gość: ma IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.13, 07:17
    czego nie potwierdzają żadne sondaże...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.