Komentarze do artykułu
Dwaj ratownicy zginęli w katastrofie śmigłowca
We wtorek ok. godz. 8 w okolicy Jarostowa spadł na ziemię śmigłowiec medyczny wysłany na pomoc ofierze karambolu na autostradzie A4. Zginęli: pilot Janusz Cygański i ratownik Czesław Buśko. Wypadek przeżył tylko Andrzej Nabzdyk, lekarz ortopeda-traumatolog. Ciężko ranny przeszedł już pierwszą operację w szpitalu wojskowym we Wrocławiu
Numer 112 - jeden wielki szajs
Wiem, że trochę z innej beczki, ale kondolencji jest już dość dużo, a dręczy
mnie inna sprawa... Chciałbym zauważyć, że to cud, iż temu lekarzowi udało się
dodzwonić pod to cholerne 112!! Ja za
każdym razem, gdy próbuję, to muszę odsłuchać przez kilka minut "Komenda Policji
Wrocław, proszę czekać" i nie wiem dokładnie, ile to trwa, bo nigdy jeszcze nie
doczekałem!! Ostatnio wracałem w niedzielę z Kudowy do Wrocka i jeszcze przed
Kobierzycami zobaczyłem jakiegoś dziwnie jadącego Tira, który jechał "slalomem",
wyprzedzał osobówki na podwójnej ciągłej wymuszając hamowanie samochodów
jadących z naprzeciwka więc chciałem zadzwonić pod 112, żeby go gdzieś
zatrzymali i skontrolowali, ale nikt się nie zgłosił aż do samych Bielan (ok.
7-8 minut jazdy) po czym Tir zjechał na autostradę a ja wjechałem do miasta,
więc nie było sensu dalej czekać. Kto wie, może to właśnie on zablokował później
drogę... :/ Fakt jest niezaprzeczalny, że ten cały telefon alarmowy to jedna
wielka kpina, jak zresztą wiele w tym chorym kraju :((