Namawiać to można, ale jak sie Finowie dowiedzą, jakie we Wrocławiu
są korki, i jaki nieudolny palant tymi korkami zarządza, to uciekną
stąd gdzie pieprz rośnie. Biznes robi się nie tam, Dutkiewicz, gdzie
ktoś ładnie namawia, tylko tam, gdzie są warunki do prowadzenia
biznesu.
A w zakorkowanym Wrocławiu, gdzie przejazd z jednego końca miasta na
drugi trwa czasem i dwie godziny, bo nie ma obwodnic, nie ma mostów,
a prezydent koncentruje się na lansie własnej osoby i na fontannie
za 20 mln, nie ma warunków do biznesu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.