Dodaj do ulubionych

Wielki powrót rockowego króla Wrocławia

IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.04.09, 20:31
kolejny przykąd tak powszechnej dziennikarskiej nierzetelności. Otóż
Drogi Panie, Lech Janerka swój pierwszy koncert po 2-letniej przerwie
zagrał dokładnie tydzień temu w katowickim teatrze Rialto...

Zalecam lepszy research przed napisaniem kolejnego artykułu,
pozdrwiam,
px
Edytor zaawansowany
  • Gość: raf IP: *.vivaldiego.wroclaw.pl 26.04.09, 23:30
    Autor recenzji dobrze oddał atmosferę wieczoru - to nie był koncert tylko przerwy , przerwy, przerwy. Myślę, ze gdyby nie oczekiwanie na koncert Mistrza to pół składu zmyło by się po 3 przerwie. Choć faktycznie występy zespołów z ich aranżacjami utworów Janerki były oryginalne i muzycznie niezłe, to jednak po zagraniu 1 lub 2 utworów prze 1 zespół, lekkim rozgrzaniu widowni atmosfera spadała znów do zera a nawet niżej. Tak więc pod względem technicznym i organizatorskim ?! - totalna porażka i nie ma co tłumaczyć techników mała sceną czy ilością zespołów - bo jak to się ma do wielkich koncertów ?! Chyba lepiej było aby zagrało 5 zespołów ale by zagrali 3-5 piosenki. Np. Optymistic, Pogodno. Po co było ściągać biedną Kasię z wielkim zespołem dla odśpiewania 1 utworu ( i ona miała pecha - wraz z 11 osobami utknęła ... w windzie zjeżdżając na swój występ). Te przerwy to była naprawę masakra. Mimo że prowadzący dwoił się i troił - dla niego szacunek (ja na jego miejscu zerwał bym kontrakt). W oczekiwaniu na koncert samego L.J. wiele osób spało !! A sam klub XO raczej beznadziejny więc i nawet on atmosfery nie nadawał.
    No i szkoda nie wspomnieć o Vipkach w specjalnie wydzielonej części (na pięterku) -bardziej zainteresowanych bankietem niż koncertem. Nawet nie potrafili wyciszyć się na prośbę zespołu Me, Myself & I.

    Natomiast sam koncert Lecha Janerki - rewelacja. Publika od razu rozruszała się,że nawet sam Lecha najpierw zasmucony szybko się rozruszał, dowcipkował i uśmiechy rzucał :) Było nawet poczciwe pogowanie 30-40 latków ! Bisom nie było końca tak że piosenkarz sam prosił Wrocław o litość i wyrozumiałość.
  • Gość: max IP: *.wroclaw.mm.pl 26.04.09, 23:52
    KOMPROMITACJA klubu XO. Wstyd, ze takie NIC znalazlo sie na mapie
    klubów Wrocławia.
  • Gość: divak2 IP: 89.174.178.* 27.04.09, 08:54
    1. Nie wiem czy Kasia Nosowska utknęła w windzie, czy obsuwa była spowodowana
    denną organizacją.
    2. Brawo dla akustyka, który nagłaśniał Me, Myself and I. Najpierw 20 minut nie
    mogli rozpocząć, bo nie działały odsłuchy, potem dostali jeden mikrofon i
    realizujcie się sami - kto bliżej niego stoi, tego głośniej słychać.
    3 Nie wiem, dlaczego było tyle zespołów i takie przerwy między nimi. Połowę
    ludzi szlag trafił i poszła sobie przed końcem, jak widziała w jakim to tempie
    idzie.
    Lech w takim układzie też wyszedł wściekły na scenę, dopiero publika mu humor
    poprawiła.
    Pozdrowienia dla XO, jak jasna cholrea.
  • Gość: nik IP: *.prw.pl 28.04.09, 13:45
    Kasia utknęła faktycznie w windzie :) A że winda była nowa, miała
    mnóstwo czujników to nie tak łatwo było ją otworzyć (mimo wielu
    starań ochrony). Pozdrawiam
  • Gość: milosh IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.09, 18:02
    Gość portalu: raf napisał(a):
    . Mimo że prowadzący dwoił się i troił - dla nieg
    > o szacunek (ja na jego miejscu zerwał bym kontrakt).

    Akurat prowadzący to była jedna z największych porażek tego
    koncertu. Festyniarz dobry do supermarketu, a nie do prowadzenia
    koncertu. Skąd takiego wytrzasnęli? Bzdury wygadywyał kolosalne.
    Nie zawiedli artyści, Lechu porządził, ale organizacja dno. Jeden
    wielki chaos. Miejsce też do kitu, ślepi byli ci co wybierali ten
    klub?
    Janerka zasługiwał na coś lepszego.
  • Gość: zdenerwowana IP: 78.8.142.* 27.04.09, 00:16
    Wielka szkoda super pomysl swietni artsysci a koncert beznadziejny niestety nie
    doczekalam 2 czesci a 1 wygladala bardziej jak granie do kotleta nie bylo
    slychac slow generlanie naglosnienie marne wielki zal i zlosc!!! wiele z
    ogladajacych koncert wyszlo przed koncertem LEcha JAnerki bo nie byli wstanie
    tego wytrzymac nerwowo!!!!!!!!!!! Jesli to jest klub z najlepszych sprzetem
    naglosnieniowym i warunkami to lepiej zeby koncertow nie bylo wcale
  • Gość: fran IP: *.181.188.86.static.crowley.pl 27.04.09, 08:19
    Tak to nie był koncert , to była przerwa z wstawkami koncertowymi.
    płackić 80 zł i kurcze czekać 4 godziny na koncert Lecha. Bo to co
    było przedtem to kicha, słabe nagłośnienie , wstawki rodem z marnych
    teleturnieji, kolejki do barku . TRAGEDIA
  • Gość: piotrek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.09, 08:31
    przesadzacie. były przerwy i rzeczywiście było długo, ale nie było aż tak źle - sam koncert był bardzo fajny i artyści dali radę.
    ale uczciwie trzeba przyznać że organizacja i klub do bani - od mega kolejki przy barze po nagłośnienie.
    ale mówię - wynagrodzili to artyści i ja osobiście bawiłem się świetnie
  • Gość: d IP: *.chello.pl 27.04.09, 10:36
    przy tak dużych składach i tak wielu wykonawcach i przy tak skandalicznie MAŁEJ
    SCENIE technicy i akustycy nie maja szans wiec przerwy będą. nie da się
    przepiąć zespołów w 5 minut( wstawienie backlinu i opięcie go) chyba ze sa to
    dwa zespoły. Więc nie wyżywajcie sie na obsługę koncertu a raczej na
    organizatora który, nie majac zielonego pojęcia jak sie to robi planuje w ten
    sposób zespoły i koncert. Chłopaki dali rade na scenie... Zażalenia do
    organizatora...
  • Gość: ja IP: *.as.kn.pl 27.04.09, 12:04
    No bywa, ze coś nie wyjdzie. Mam nadzieje, że radio wrocław, będzie
    sie uczyć na błędach. Bo pomysł fajny ale wykonanie ...
  • Gość: ja IP: *.as.kn.pl 27.04.09, 12:21
    oglądałem zdjęcia z koncertu na stronie organizatora - 60 zdjęć i
    wyobraźcie sobie, że tylko na jednym widać publikę (załapali się
    przypadkiem chyba, bo to była fotografia banera). Nie chodzi o to
    żeby pokazać, że na koncertach jest fajnie, że ludzie się bawią,
    tylko o to, że są artyści. Że radio jest animatorem kultury i
    realizuje misje. Misje na którą musimy płacić haracz w postaci
    abonamentu, z którego kilkanaście milionów przypada radio wrocław.
    Wydzielone pięterko, bufecik, vip-y. Nie zdziwił bym się gdyby się
    okazało, że do samego koncertu trzeba było dopłacić z tych pieniędzy.
    PS Janerka grał dokładnie tydzień wcześniej w katowicach. Radio sieje
    propagande a GW bezmyślnie przepisuje z ich strony.
  • Gość: Wrocloveianin IP: 79.139.97.* 27.04.09, 12:29
    Gwar na górnym poziomie, pokazał co reprezentują ludzie, którzy teoretycznie powinni być elitą wrocławskiej kultury. Po prośbie Me Myself & I tylko na dole zrobiło się cicho. Świetny pomysł na koncert, słaba organizacja. Mimo wszystko dla paru momentów naprawdę warto było przyjść. Nosowska jak już przyjechała, to mogła zagrać coś więcej, a nie tylko jeden numer. Co do ceny: towar jest tyle wart ile ktoś za niego chce zapłacić. W przypadku koncertu jest to niestety często kupowanie kota w worku.
  • Gość: siepacz IP: *.217.146.194.generacja.pl 27.04.09, 15:18
    Najlepsze jest to ich pięterko, byłem tam dwa razy, temu polejemy, temu nie, tak
    to jest jak niektóre osoby wchodzą w coś, na czym sie nie znają, ale i tak
    ludzie kupili bilety, no może połowa kupiła
  • Gość: seb IP: *.elektrosat.pl 27.04.09, 21:36
    A ja byłem na pięterku i wszystko słyszałem bardzo dobrze, także Me, Myself
    and I. Tak więc nie wiem skąd te zarzuty na temat nagłośnienia. Ja rozumiem,
    że Szanowni Państwo to na pewno zęby na rockowej muzyce zjedli i wiedzą, jak
    się nagłaśnia koncert, podpina sprzęt itp, itd. Rozumiem też, że jeśli buty
    się do podłogi nie lepią, a w toalecie na sedesach są deski klozetowe, to
    atmosfera w klubie jest za mało rocknrollowa i nie nadaje się on na
    organizację koncertów tej rangi.
    LUDZIE!!!Skąd w Was tyle jadu i żółci?! Pięterko VIP Was w oczy kole? Bawić
    się przez to dobrze nie możecie? Przy takiej liczbie wykonawców i tak częstych
    ich zmianach (nawet jednej piosence jak w przypadku Nosowskiej) przerwy są
    nieuniknione. To nie jest muzyka z taśmy, czy płyty. Jeden sprzęt trzeba
    wynieśc, a drugi wnieś na scenę, podłączyc, ustawic. To zawsze trwa, na każdym
    koncercie, w każdym miejscu na świecie. I niech nikt mi nie mówi, że można
    było zrobic to szybciej, bo jest to po prostu fizycznie niemożliwe. Wg mnie
    przy tak dużej liczbie wykonawców jedna wpadka z Me. Myself & I jest naprawdę
    dobrym wynikiem. No i jeszcze Stasiu Soyka miał głośnośc trochę za mało
    odkręconą :) Ale poza tym uważam, że było bardzo dobrze. Wersje Pogodna,
    Czesława, Soyki, Lao Cheo (i innych także) były świetne, no i sam koncert
    Lecha niesamowity, dlatego warto było tam byc i to wszystko zobaczyc i usłyszec.
    P.S. A kolejki do baru faktycznie były niemożliwe, nawet na pięterku VIP. Z
    moich obserwacji wynika, że było to spowodowane zamawianiem przez klientów
    zbyt dużej ilości wymyślnych drinków (np. ze świeżą miętą) zamiast swojskiego
    browarka albo poczciwej czystej :)
  • mot-is 27.04.09, 22:26
    LUDZIE!!!Skąd w Was tyle jadu i żółci?!

    tak jeśli coś skrytykujesz, nawet słusznie, to zaraz jad i żółć.
    koncert był schrzaniony i nie ma co się czarować. pisząc, że takie
    przerwy są zawsze, dajesz do zrozumienia, że raczej nie byłeś na
    żadnym podobnym koncercie.
    wystarczyłby większa scena, wtedy nie trzeba by backline'u ustawiać
    po każdym wykonawcy
    byłem na większych imprezach, z większymi gwiazdami, także z
    zagranicy i sprawniej to szło, a też grały na żywo.
    piszesz, że byłeś na górze, więc pewnie za free, to wiele wybaczasz.
    jakbyś kupił bilet, musiał stać na dole przez 4 godziny w ścisku i
    głownie słuchać marnych żartow prowadzącego (straszny koleś), to byś
    inaczej gadał.
    nie przyszedłem tam pić drinków, nie przyszedłem na żałosny kabaret,
    tlko dla dobrej muzyki, a tej nawet dobrze słychać nie było.
  • Gość: skrajniak IP: *.connecta.pl 27.04.09, 23:44
    echhhh kurde... ja rozumiem-Lech-człek z Wrocławia i wielką radę daje, ale skoro
    Wybiórcza tak sie kryguje, to czemu nie było ni słowa o koncercie KSU? ;pp albo
    Sabatonie? :) mogliśta bez problemu z tego newsa zrobic i to cacanego - ale
    gdzież tam... po co... itp... echhhh żenła:/

    może i uznacie za niepowaznego,ale dla mnie trzydziestolecie KSU we wrocławiu
    było rekordem rekordów i koniec... i nie jestem zbuntowanym 15 letnim "emo" ;)


    pozdrawiam...i życzę lepszej organizacji koncertów Panie Leszku ;)
  • Gość: wroclawianin IP: *.cable.mindspring.com 28.04.09, 02:59
    Nie wiem jaki talent ma pan Janerka,ale chyba nie muzyczny.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.