Burzyli Breslau, rozbi...

Komentarze do artykułu

Burzyli Breslau, rozbierali Wrocław

Przy ulicy Powstańców Śląskich sterczą wypalone ruiny domów bez dachów, ale na placu Muzealnym wciąż wznosi się gmach muzeum. Plac Grunwaldzki wygląda jak orne pole, za to na placu Jana Pawła II stoi jeszcze bank braci Alexander. To Wrocław z 1947 roku, zobaczymy go we wtorek.

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Powoli dotrze do szerszego ogółu Wrocławian to, co poniektórzy
    wiedzą od dawna. Tak zwane "Ziemie Odzyskane" władza ludowa
    traktowała jako miejsce do odzysku... cegły. A poczucie tyczasowości
    towarzyszyło naszej bytności nad Odrą do połowy lat
    siedemdziesiątych. To akurat pamiętam. Jako mastoletni śmialiśmy
    się, że (propagandowy) piastowski to był we Wrocławiu jedynie ...
    browar!

    Tyle, że zniszczenie zabytkowej substancji miasta będzie nadal
    cieszyć tych, dla których to była "niemiecka cegła". Zapewne wypowie
    się ekspert od Wrocławia, prof. Nowak i udowodni, że słusznie
    likwidowano ślady germańskie, które niezgodnie z
    ideologią świadczyły o gospodarzach tych ziem. A żal za zniszczonymi
    zabytkami to nic innego jak germanizacyjne sentymenty!

    PS Wywóz substancji przemysłowej przez Sowietow to inny temat. A
    niby było to "polskie" miasto! Od wieków, nec'est pas?!

    PS. Chrobry pod 'pedetem' to jakiś złośliwy żart historii! "Małe acz
    gustowne" - można by sparafrazować poetę. No, ale na głupotę
    ludzką i kompletne bezguście 'twórców' rady nie ma. Nie dałoby
    się tego wysłać w prezencie, nie wem, na jakąś uczelnię - do
    Torunia???

    pozdrawiam Wrocławian
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: Łysy 28.11.09, 23:35 Odpowiedz
      Większości z zabytków nie dałoby się uratować, a już napewno nie mając grosza
      jak było po wojnie.
      Przywołuje autor Cyrk Busha... ale zdaje się, że to była konstrukcja tylko
      częściowo murowana, rozwalona niemal dokumentnie.
      Mnie osobiście najbardziej boli akt wandalizmu lat 60-70, wysadzenie Młyna Klary
      i Hali Targowej 2 na Kolejowej. Zresztą paradoksalnie w miejscu tej hali jest
      targowisko, nasuwa się złośliwy żart, jak się zmienił handel w tym miejscu przez
      70 lat... brawo.


      Przemek
      • IP: *.ssp.dialog.net.pl

        Gość: Neo[EZN] 29.11.09, 09:41 Odpowiedz
        Sporo tych zabytków dało się uratować. Wystarczy zobaczyć co w
        Warszawie było odbudowywane i z czego. Gdyby tak u nas odbudowywali
        jak u nich to ponad połowę domów dałoby się przywrócić do życia.

        A Cyrk Buscha to zły przykład bo była to jedyna tak kiepska
        konstrukcja (w sporej części z drewna) o takiej wielkości we
        Wrocławiu.
        • 30.11.09, 13:00 Odpowiedz
          i nie oglądano sie na nic............

          słynna sprawa Monda........
        • 30.11.09, 13:22 Odpowiedz
          Gość portalu: Neo[EZN] napisał(a):

          > Sporo tych zabytków dało się uratować. Wystarczy zobaczyć co w
          > Warszawie było odbudowywane i z czego. Gdyby tak u nas odbudowywali
          > jak u nich to ponad połowę domów dałoby się przywrócić do życia.

          Gdyby była akcja "cały naród odbudowuje niemiecki Wrocław, który nawet nie
          wiadomo, czy zostanie w naszych granicach" to pewnie byśmy dali radę jak w
          Warszawie...
          --
          Nie jestem ginekologiem, ale mogę zajrzeć...
    • 29.11.09, 23:15 Odpowiedz
      Pani Maciejewska, moim zdaniem jest Pani źle poinformowana.
      Poza tym używa Pani dzisiejszych kryteriów, do oceny czasów powojennych.
      To prowadzi do błędnej oceny tamtych powojennych czasów, co bardzo widać w Pani artykule.
      Czas powojenny, był czasem walki ludzi o przeżycie, nikt nie zajmował się historyczną architekturą. A pomimo to wiele zostało zrobione.
      To co nowi mieszkańcy tego miasta, uczynili z tego stosu gruzów, to jest nie do pomyślenia. Niesamowicie błędnie ocenia Pani tych ludzi.
      Tyle zabytków architektury niemieckiej, co zostało odbudowanych we Wrocławiu , to nie ma nawet w Berlinie.
      Niech Pani sobie przeczyta , jak oceniają Niemcy tą kwestę we własnej prasie.
      Cytat z „Der Spiegel” :
      ___________________________
      Breslau, etwa so groß wie Bremen, versammelt allein
      in seiner Mitte mehr gut erhaltene Prototypen deutscher
      Architektur als Berlin.
      ___________________________
      Wrocław, miasto około wielkości Bremen, tylko w samym centrum
      jego, znajduje się więcej dobrze zachowanej architektury niemieckiej
      niż w Berlinie.
      ___________________________

      A więc niech Pani lepiej przeprosi naszych rodziców, za to co Pani napisała w swoim artykule. Oni bowiem z zapałem odbudowali to miasto.
      Niech w końcu Pani napisze coś , co ma „ręce i nogi ” .
      Zarabianie na chleb pisaniem rzeczy nieprawdziwych, jest nie uczciwe.
      • 30.11.09, 12:59 Odpowiedz
        nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz.
        To, że niemcy pozwalają sobie na taką kurtuazję, to jedno, to że we Wrocławiu
        burzono "szwabskie" ruiny wedle planów (1,0 mln cegły miesiecznie) to drugie.
        Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Wystarczy poczytać żródła polskie. Taki np.
        kalendarz wrocławski z konca lat 40 przynosi informację, że urbanisci (ciekawe
        gdzie studiowali) polscy przewidywali ograniczenie wielkości Wrocka do miasta
        liczącego 50 tys. mieszkanców. Zycie ich nauczyło czego innego, ponieważ już w
        1947 roku mieszakało tu ok. 200.000 ludzi.
        Jakbyć wszedł na strony "Wrocław-dolny sląsk", to byś zobaczył w jaki sposób
        niszczono to miasto, nie oglądając sie na nic!

        Z zapałem, to burzono to miasto! W niemieckich i nie tylko miastach powojennych,
        takie dzielnice, jak zachód (były wypalone, np. Zachodnia) odbudowywano. We
        Wrocku wyburzano je, ponieważ Wrocek miał dostarczać cegły na budowę
        miasta............. Nowa Huta!

        Jakbyś poczytał coś o Wrocku, to byś wiedział, że do 1948 roku mało to cu
        zrobiono. Wystarczy czytać artykuł z Pioniera i innych gazet owego czasu.

        Wrocek traktowano jako dziurę do szabrowania i przyjeżdżał tu każdy, kto w swoim
        mieście czegoś potrzebował - centrali telfonicznych wraz z okablowaniem,
        elektrowni i maszyn elektrycznych, mebli, wozów tramwajowych, maszy i
        urządzen........... Taka jest prawda!
        • 30.11.09, 22:07 Odpowiedz
          >nie masz pojęcia o tym, o czym piszesz.
          >To, że niemcy pozwalają sobie na taką kurtuazję, to jedno, to że we Wrocławiu
          >burzono "szwabskie" ruiny wedle planów (1,0 mln cegły miesiecznie) to drugie.
          >Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Wystarczy poczytać żródła polskie. Taki np.
          >kalendarz wrocławski z konca lat 40 przynosi informację, że urbanisci (ciekawe
          >gdzie studiowali) polscy przewidywali ograniczenie wielkości Wrocka do miasta
          >liczącego 50 tys. mieszkanców. Zycie ich nauczyło czego innego, ponieważ już w
          >1947 roku mieszakało tu ok. 200.000 ludzi.
          >Jakbyć wszedł na strony "Wrocław-dolny sląsk", to byś zobaczył w jaki sposób
          >niszczono to miasto, nie oglądając sie na nic!
          >
          Ty nie rozumiesz tu istoty sprawy 1410_tenrok , ja nie twierdzę że Wrocław nie był burzony i demolowany po II Wojnie. Myślałem iż Ty znasz realia tamtych czasów.
          Po wojnie były priorytety w nowej powojennej polskiej rzeczywistości.
          Te priorytety były tworzone i kontrolowane przez sowietów. Nic nie działo się bez ich zgody .
          Polska gospodarka , polskie media, jak prasa i radiowęzeł , była pod totalną kontrolą sowiecką.
          Sowieci okradali nie tylko fabryki z maszyn na Śląsku i Polsce , ale okradali nawet polaków , z tego co mieli. Sąsiad z moim ojcem poszli na ryby na kanale przeciwpowodziowym na Sępolnie.
          Sąsiadowi sowiecki żołnierz zabrał rower, a mój ojciec stracił zegarek.
          Jak Wrocław wyglądał po wojnie, to ja mam dokumentacje filmową w domu.
          Mam również nagrane zeznania dawnych mieszkańców tego miasta, opowiadających jak to miasto było zburzone . Są również dokumenty zdjęciowe z Wrocławia.
          Po wojnie w Polsce wszystko działo się pod dyktando sowieckie.
          >
          > Z zapałem, to burzono to miasto! W niemieckich i nie tylko miastach powojennych,
          > takie dzielnice, jak zachód (były wypalone, np. Zachodnia) odbudowywano. We
          > Wrocku wyburzano je, ponieważ Wrocek miał dostarczać cegły na budowę
          > miasta............. Nowa Huta!
          >
          >Jakbyś poczytał coś o Wrocku, to byś wiedział, że do 1948 roku mało to cu
          >zrobiono. Wystarczy czytać artykuł z Pioniera i innych gazet owego czasu.
          >
          1410_tenrok.
          Gazety z tamtego czasu, nie są dla mnie miarodajnym źródłem.
          Pisane słowa były bowiem pod totalitarną kontrolą wschodnich sąsiadów.
          Wrocław był rozbierany , i wiele cegły z Wrocławia było wywożone.
          Był to normalny proces odgruzowania Wrocławia.
          Pamiętam jak na początku lat sześćdziesiątych (ul. Grabiszyńska ), jednym z ulubionych zajęć młokosów tamtego regionu, było pod gruzami poniemieckich domów, szukanie monet niemieckich ze swastyką.

          W tym czasie we Wrocku było jeszcze tyle miejsc nieodgruzowanych, iż zabawa w takich miejscach było niesamowitym przeżyciem.
          Znalezienie granatu czy innego niewypału, nie były rzadkością.
          Tony starych książek poniemieckich przewinęło się przez moje ręce. Naprawdę wywiezienie gruzów z Wrocławia było błogosławieństwem tamtych czasów.
          Dzięki temu procesowi można było odbudowań to miasto.
          Nasi rodzice obudowali to miasto , i im się należy za to szacunek.
          Według Pani Maciejewskiej miasto oni niszczyli.

          A kto je odbudował, Marsjanie ?
          Dlaczego w tym mieście jest tyle zabytków niemieckiej architektury?

          Jeżdżę po niemieckich miastach, jednak tyle pięknych kamienic co jest we Wrocławiu , jeszcze nie widziałem.
          Może dla Ciebie 1410_tenrok, te procesy odgruzowania miasta były czymś godnym potępienia.
          Dla mnie były to normalne procesy odbudowy zniszczonego kraju po wojnie.
          Nawet we Wrocku , mogło być odbudowanych wiele zabytków , kosztem cegły z innych.
          To są realia powojenne, dlatego dyskusja o procesach oczywistych zdaje mi się nie prowadząca do niczego.
          >
          >
          >Wrocek traktowano jako dziurę do szabrowania i przyjeżdżał tu każdy, kto w swoim
          >mieście czegoś potrzebował - centrali telfonicznych wraz z okablowaniem,
          >elektrowni i maszyn elektrycznych, mebli, wozów tramwajowych, maszy i
          >urządzen........... Taka jest prawda!
          >
          Taka była prawda, temu nikt rozsądny nie zaprzeczy.
          Prawdą jest również , że te procesy towarzyszą zawsze powojennej rzeczywistości.
          A więc 1410_tenrok, nie bądź dzieckiem.
          • IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl

            Gość: Edi 01.12.09, 17:36 Odpowiedz
            Kto opiera swoje wiadomości na prasie powojennej , jak 1410_tenrok.
            Nie jest za odkłamaniem historii. Przecież to były materiały sowieckiej propagandy.
            • 01.12.09, 21:15 Odpowiedz
              Zgadza się.
              Niektórzy mentalnie są jeszcze w PRL-u , lub nie mogą się pozbyć starych
              przyzwyczajeń.
              • 01.12.09, 22:16 Odpowiedz
                propaganda, propagandą, a fakty fakty!

                Kto wam takich bajek naopowiadał, że sowieci kazali, jak ma wyglądać Wrocław?
                Kto wam bajek naopowiadał, że gazety z lat 1949-1989 nie stanowią dobrych źródeł
                historycznych. Tam, gdzie jest kłamstwo, to jest kłamstwo. Są jednak opisywane
                też fakty.
                W tym mieści pracowali zawsze arytekcji klasy gminnej! Ci "specjaliści"
                wyczyniali wiele bzdetów. Przykładowo, w latach '40 zesłano do Wrocka niejakiego
                Spychalskiego (komuch, ale też architekt). Kiedy stawiano Teki na Placu
                Grunwaldzkim (obecnie zasłonięty równie ohydną "architketurą"), Spychalski
                protestował, ponieważ był zdanie, że niszczy sie w ten sposób miejsce, na którym
                można coś z sesnem wybudować. Właśnie Oś Grunwaldzka jest dowodem zaściankowości
                klockowiczów arcytektonicznych Wrocka.

                Najpierw należy z tym sie zapoznać.

                Wystarczy poczytać, choćby artykuły z Słowa Polskiego oraz z Gazety Robotniczej
                czy z Wieczoru Wrocławiu, choćby o takich tematach:
                a. Wysadzenie młynów Sw. Klary z rozkazu Czulinskiego.
                b. Akcja tzw. odsłaniania budynku głównego Uniwersytetu (wymysł powalonych
                architektów).
                To tylko dwie rzeczy. Nawet w czasach komuny znajdowali sie ludzie, którzy
                pisali swoje zdanie na ten temat.

                Poczytajcie osbie również artykuły z wydawnictwa "Kalendarz Wrocławski" lub
                artykuły z "Odry". Są miejsca, które centzury za bardzo nie interesowały.
                Jest mnóstwo pamiętników ludzi, którzy tu po wojnie tworzyli tzw. rzeczywistość.
                Większość z tych pamiętników wydano już za wolnej Polski. Poczytajcie, co ci
                ludzie piszą, a później zabierajcie sie do opowiadania bajek!

                Pitolic, to każdy potrafi.

                "Nasi rodzice odbudowywali z zapałem Wrocław"? Zwłaszcza tak grupa idiotów wokół
                Natusiewicza, która zniszczyła Nowy Targ i okolice oraz Nowe Miasto. Zwłaszcza
                te architekt kretyn (nazwiska nie będę wymieniał), który w rocznicowych
                wydaniach był bardzo dumny z obkładania nowych budynków świrem
                rzecznym.......... Jako człowiek urodzony tu i mieszkający tu od zawsze, nie
                mogę takiego trucia słuchać, zwłaszcza, że całe dziesięciolecia widziało tą
                radosną tfurczość.
                • 01.12.09, 23:53 Odpowiedz
                  1410_tenrok napisał:

                  > propaganda, propagandą, a fakty fakty!
                  >
                  > Kto wam takich bajek naopowiadał, że sowieci kazali, jak ma wyglądać Wrocław?
                  > Kto wam bajek naopowiadał, że gazety z lat 1949-1989 nie stanowią dobrych źróde
                  > ł
                  > historycznych. Tam, gdzie jest kłamstwo, to jest kłamstwo. Są jednak opisywane
                  > też fakty.
                  >
                  Jak zwykle 1410_tenrok zaczynasz kombinować.
                  Ja mówię o czasie powojennym , a nie o 1989 roku.
                  Mój ojciec musiał się ukrywać pod fałszywym nazwiskiem , dopiero w 1957 , gdy
                  przyszła amnestia za Bieruta mógł się ujawnić. Był bowiem żołnierzem AK
                  walczącym na wilęszczyźnie.
                  Raz uciekł z obozu niemieckiego w czasie wojny, a raz z sowieckiego więzienia po
                  wojnie.
                  Jaki był terror stalinowski w Polsce, to mi on opowiadał. Długo po wojnie
                  kluczowe stanowiska w administracji kierującym miastem zajmowali sowieci. Mam w
                  domu zaświadczenie pracy , które jest w języku polskim i rosyjskim , ale
                  podpisane jest przez komendanta sowieckiego.
                  >
                  > W tym mieści pracowali zawsze arytekcji klasy gminnej! Ci "specjaliści"
                  > wyczyniali wiele bzdetów. Przykładowo, w latach '40 zesłano do Wrocka niejakieg
                  > o
                  > Spychalskiego (komuch, ale też architekt). Kiedy stawiano Teki na Placu
                  > Grunwaldzkim (obecnie zasłonięty równie ohydną "architketurą"), Spychalski
                  > protestował, ponieważ był zdanie, że niszczy sie w ten sposób miejsce, na który
                  > m
                  > można coś z sesnem wybudować. Właśnie Oś Grunwaldzka jest dowodem zaściankowośc
                  > i
                  > klockowiczów arcytektonicznych Wrocka.
                  >
                  > Najpierw należy z tym sie zapoznać.
                  >
                  >
                  A więc zapoznawaj się dalej przy pomocy propagandy, ale pozwól iż ja będę
                  korzystał z zeznań świadków naocznych .
                  >
                  > Wystarczy poczytać, choćby artykuły z Słowa Polskiego oraz z Gazety Robotniczej
                  > czy z Wieczoru Wrocławiu, choćby o takich tematach:
                  > a. Wysadzenie młynów Sw. Klary z rozkazu Czulinskiego.
                  > b. Akcja tzw. odsłaniania budynku głównego Uniwersytetu (wymysł powalonych
                  > architektów).
                  > To tylko dwie rzeczy. Nawet w czasach komuny znajdowali sie ludzie, którzy
                  > pisali swoje zdanie na ten temat.
                  >
                  > Poczytajcie osbie również artykuły z wydawnictwa "Kalendarz Wrocławski" lub
                  > artykuły z "Odry". Są miejsca, które centzury za bardzo nie interesowały.
                  > Jest mnóstwo pamiętników ludzi, którzy tu po wojnie tworzyli tzw. rzeczywistość
                  > .
                  > Większość z tych pamiętników wydano już za wolnej Polski. Poczytajcie, co ci
                  > ludzie piszą, a później zabierajcie sie do opowiadania bajek!
                  >
                  > Pitolic, to każdy potrafi.
                  >
                  Moi rodzice przekazali mi mnóstwo faktów autentycznych.
                  A więc zostań Ty przy swoich kołchozowym rozumowaniu.
                  To tylko część prawdy.
                  A część prawdy nosi zapach manipulacji politycznych.
                  >
                  > "Nasi rodzice odbudowywali z zapałem Wrocław"? Zwłaszcza tak grupa idiotów wokó
                  > ł
                  > Natusiewicza, która zniszczyła Nowy Targ i okolice oraz Nowe Miasto. Zwłaszcza
                  > te architekt kretyn (nazwiska nie będę wymieniał), który w rocznicowych
                  > wydaniach był bardzo dumny z obkładania nowych budynków świrem
                  > rzecznym.......... Jako człowiek urodzony tu i mieszkający tu od zawsze, nie
                  > mogę takiego trucia słuchać, zwłaszcza, że całe dziesięciolecia widziało tą
                  > radosną tfurczość.
                  >
                  Nie znajdziesz drugiego miasta , ani w Polsce ani w Niemczech , w którym by było
                  tyle zabytków architektury niemieckiej. Zabytków ODBUDUWANYCH .
                  Wrocław po wojnie wyglądał jak spalona zniszczona pochodnia.
                  Nie wszystko dało się uratować, w tych czasach nie było na to potencjału
                  inteligenckiego .
                  Ale mimo to uczyniono , biorąc pod uwagę sytuacje, bardzo wieli.

                  • 02.12.09, 11:41 Odpowiedz
                    Oj jakies bajki opowiadasz kolego.
                    W 1957r.towarzysz Bierut juz polowal ze Stalinem w krainie wiecznych
                    lowow.
                    • 02.12.09, 15:10 Odpowiedz
                      to są "autentyczne fakty", w końcu dyzio ma "potencjał inteligencki".......... A
                      towarzysz Bierut rządził przecie jako patron naszą przepiękną Alma Mater do
                      końca nieboszczki komuny, niech ziemia ją przytłoczy!

                      Dyzia znam nie od dzisiaj i wiem, że lubi sobie popleść, jak pleciuga
                    • 02.12.09, 17:18 Odpowiedz
                      Drogie dzieci , mam przed sobą dokumenty ujawnienia się mojego ojca.
                      Amnestia była w 1956 roku, a mój ojciec w 1957 roku dostał decyzję sądu po
                      ujawnieniu .
                      Cytat z Akt:
                      ____________________________________________
                      ……………………. i nazwiska tego używał do 1957 roku.
                      W roku 1957 zawiadomił o tym prokuraturę we Wrocławiu, i postępowanie karne
                      przeciwko niemu zostało postanowieniem z dnia ……………… 1957 r. zostało na
                      podstawie ustawy o amnestii z 1956 r. umorzone .
                      ( Dekr. z 8 . VI . 1955 Dz.U. Nr. 25 poz. 151 )
                      ____________________________________________


                      Mam również dokumenty świadczące , że więziony był w obozie przez Niemców .
                      Również mam akt zgonu jego mamy z obozu Oświęcim.
                      Czy Wam to się podoba czy nie , to mnie nie wzrusza. To jest tylko dla mnie
                      wskazówka , że najprawdopodobniej mam do czynienia ubeckim typem 1410_tenrok.
                      To trzeba mieć chyba umysł amputowany , aby wyciągać wnioski takie jak on.
                      Z faktu że Bierut zmarł w 1956 roku, nie wynika, że amnestia również zmarła.
                      Być może ubecki typ 1410_tenrok, nie ma powodów być dumnym ze swoich przodków.
                      Jego frustracje z tego powodu paraliżują mu umysł, i szuka obiektów na których
                      mogli by swoje „JA” podreperować.
                      Wyrazy współczucia dla takich chorych typów .
                      • 02.12.09, 17:28 Odpowiedz
                        i przestan epatować idiotyzmami!
                        To, że twój ojciec był porządnym człowiekiem nie oznacza jeszcze długo, że ty
                        również jestes porządny......

                        A tu też nie masz pojęcia......... Takie dokumenty wydawano jeszcze długi czas
                        po tym. Ale, czego od ciebie wymagać, skoro, zamiast pisać o zabytkach,
                        zaczynasz epatować pochodzeniem i urządzasz chamskie wycieczki osobiste!
                        Zauważ, że ja używam argumentów merytorycznych, natomiast ty próbujesz mnie obrażać.
                        • 02.12.09, 19:03 Odpowiedz
                          Szkoda że nie rozumiesz swoich postów.
                          Ja nigdy nie napisałem że kimś jesteś, ale nie wykluczyłem takiej ewentualności.
                          Z Twojego zachowania wynika wiele, Ty jesteś po prostu otwartą książką dla analityków.
                          1410_tenrok, ja Ciebie nie obrażam , znam Twoje nastawienie do historii , i Twoje despotyczne nastawienie do innych ludzi, ludzi mających odmienne zdanie od Ciebie. U Ciebie nie ma wymiany poglądów, Ty wiesz wszystko lepiej. A kto udowodni Tobie , że nie masz racji, od razu zaczynasz ludzi wyzywać. Nie zapomnij, grzecznym jest się dla grzecznych.
                          Znając Ciebie , ja potrafię dopasować się do Twojej kultury dyskusji , i tu masz z takim fenomenem do czynienia. Dopasować się, niekoniecznie używając Twojego płaskiego despotycznego słownictwa. Nieraz dostałeś już tu na forum „popalić”.
                          " Popalić" od wielu userów. Najwidoczniej nie przetrawiłeś tego w pozytywnym sensie i szukasz odwetu za wszelką cenę. Nawet za cenę świadomego kłamstwa.
                          Nie tracę jednak nadziei , iż Ciebie można jeszcze wychować.
                          Tak jak już wspomniałem, korzystając z płodów stalinowskich prasy powojennej Polski , jako dowodów. W moich oczach, tracisz wiarygodność.
                          Jest to historia profilowana na ubecki sposób.
                          Tu na forum niejednokrotnie wyzywałeś uczestników od ubeków. Ja o tym nie zapomniałem, i jak widzisz potrafię się tym samym odpłacić. Czemu więc dla Ciebie cała prawda jest po prostu sugestywnie niedopuszczana do świadomości ??
                          Czyżbyś jej bronił?.

                          • IP: *.dip.t-dialin.net

                            Gość: Jasio 02.12.09, 19:52 Odpowiedz
                            Szkoda że nie rozumiesz swoich postów.
                            Ja nigdy nie napisałem że kimś jesteś, ale nie wykluczyłem takiej
                            ewentualności.
                            Z Twojego zachowania wynika wiele, Ty jesteś po prostu otwartą
                            książką dla analityków.
                            1410_tenrok, ja Ciebie nie obrażam , znam Twoje nastawienie do
                            historii , i Twoje despotyczne nastawienie do innych ludzi, ludzi
                            mających odmienne zdanie od Ciebie. U Ciebie nie ma wymiany
                            poglądów, Ty wiesz wszystko lepiej. A kto udowodni Tobie , że nie
                            masz racji, od razu zaczynasz ludzi wyzywać. Nie zapomnij, grzecznym
                            jest się dla grzecznych.
                            Znając Ciebie , ja potrafię dopasować się do Twojej kultury
                            dyskusji , i tu masz z takim fenomenem do czynienia. Dopasować się,
                            niekoniecznie używając Twojego płaskiego despotycznego słownictwa.
                            Nieraz dostałeś już tu na forum „popalić”.
                            " Popalić" od wielu userów. Najwidoczniej nie przetrawiłeś tego w
                            pozytywnym sensie i szukasz odwetu za wszelką cenę. Nawet za cenę
                            świadomego kłamstwa.
                            Nie tracę jednak nadziei , iż Ciebie można jeszcze wychować.
                            Tak jak już wspomniałem, korzystając z płodów stalinowskich prasy
                            powojennej Polski , jako dowodów. W moich oczach, tracisz
                            wiarygodność.
                            Jest to historia profilowana na ubecki sposób.
                            Tu na forum niejednokrotnie wyzywałeś uczestników od ubeków. Ja o
                            tym nie zapomniałem, i jak widzisz potrafię się tym samym odpłacić.
                            Czemu więc dla Ciebie cała prawda jest po prostu sugestywnie
                            niedopuszczana do świadomości ??
                            Czyżbyś jej bronił?.



                            Wszystkim sie odgryzasz, niczym pekinczyk. U wszystkich dostrzegasz
                            sowietyzm, bolszwie. Zajrzyj we wlasne spodnie, i dowiedz sie kim ty
                            jestes, obronco "polskosci" inaczej.
                            I nie wal tu o Oswiecimiu, dokumentach tatulkowych, rybach,
                            sowieckich zolnierzach. Historia to przeszlosc, liczy sie
                            terazniejszosc i czlowiek jakim jest. A w tobie wiecej narodowo-
                            faszyzujacych pogladow, niz w calym batalionie NOP.
                            • 02.12.09, 20:28 Odpowiedz


                              >
                              > Wszystkim sie odgryzasz, niczym pekinczyk. U wszystkich dostrzegasz
                              > sowietyzm, bolszwie. Zajrzyj we wlasne spodnie, i dowiedz sie kim ty
                              > jestes, obronco "polskosci" inaczej.
                              > I nie wal tu o Oswiecimiu, dokumentach tatulkowych, rybach,
                              > sowieckich zolnierzach. Historia to przeszlosc, liczy sie
                              > terazniejszosc i czlowiek jakim jest. A w tobie wiecej narodowo-
                              > faszyzujacych pogladow, niz w calym batalionie NOP.
                              >
                              Jasio.
                              Już zabłysnąłeś swoją znajomością Sępolna i jego historii.
                              Teraz zabłysnąłeś również swoją błędną interpretacją mojego postu.
                              Myślę , że pokazałeś również pośrednio nienawiść do Polaków, pisząc że wszystko co było poniemieckie było przez Polsków niszczone.
                              W Tobie siedzi filozofia Eryki Steinbach, która obwinia Polsków za wygnania Niemców , którzy de facto sami się wygonili.
                              Przecież Ty przyjacielu sam jesteś tym , co mi zarzucasz. Z jedną jednak różnicą, Ty ideologicznie trzymasz stronę niemieckich rewizjonistów.
                              Moment , jeśli spojrzę na Twój IP Adres ” IP: *.dip.t-dialin.net” , to nie można wykluczyć iż mam racje. Czyżbyś pomachiwał tu ideologicznie mit Vertriebene Ausweis ???
                              • 02.12.09, 20:38 Odpowiedz
                                nie możesz tego wytrzymac, że ktoś m racje. Wiec zaczynasz bredziś
                                nacjonalistyczno-szownistyczne bajeczki.
                                Następnym razem, co już parokrotnie zrobiłem, będe cytował dokładnie stronami
                                książki.
                                A najsmieszniejsze jest to, że ani razu koleś nie byłeś w staniu merytorycznie
                                odpowiedziec na moje zarzuty. Epatujesz jedynie martyrologią rodziną, a
                                przeciwnikom zarzucasz ubectwo. Opanuj sie człłowieku i zacznij myśleć!
                                pozdrawiam serdecznie.
                                • 02.12.09, 21:01 Odpowiedz
                                  1410_tenrok napisał:

                                  > nie możesz tego wytrzymac, że ktoś m racje. Wiec zaczynasz bredziś
                                  > nacjonalistyczno-szownistyczne bajeczki.
                                  > Następnym razem, co już parokrotnie zrobiłem, będe cytował dokładnie stronami
                                  > książki.
                                  > A najsmieszniejsze jest to, że ani razu koleś nie byłeś w staniu merytorycznie
                                  > odpowiedziec na moje zarzuty. Epatujesz jedynie martyrologią rodziną, a
                                  > przeciwnikom zarzucasz ubectwo. Opanuj sie człłowieku i zacznij myśleć!
                                  > pozdrawiam serdecznie.
                                  >
                                  1410_tenrok.
                                  Napisałem Tobie przecież , że mi to nie przeszkadza, jak dla Ciebie materiały historyczne są w propagandzie sowieckiej powojennej Polski.
                                  Ja nie mam zamiaru się tu z kimkolwiek spierać. Moje poglądy są takie , a nie inne.
                                  Były one ukształtowane moimi doświadczeniami życiowymi, a nie komunistyczną prasą propagandową powojennej Polski.
                                  Ty miałeś najwidoczniej inne doświadczenia. Czy Twoje są bliżej prawdy, czy nie, to inna już sprawa. Są różne strony tzw. interesu.

                                  Na moje wyczucie np. Jasio trzyma stronę niemieckich rewizjonistów, Ty mój drogi na moje wyczucie trzymasz stronę lewicowców , a ja jeszcze inną.
                                  Nie definiuj ludzi tak jak to Ty robisz.
                                  A robisz następująco. Kto ma odmienne zdanie jak Ty, jest po prostu niemyślącym.
                                  W taki sposób, moim zdaniem, zachowujesz się groteskowo.
                                  No ale to już Twoja sprawa.
                                  • IP: *.dip.t-dialin.net

                                    Gość: Jasio 02.12.09, 21:50 Odpowiedz
                                    Napisałem Tobie przecież , że mi to nie przeszkadza, jak dla
                                    Ciebie materiały historyczne są w propagandzie sowieckiej powojennej
                                    Polski.
                                    Ja nie mam zamiaru się tu z kimkolwiek spierać. Moje poglądy są
                                    takie , a nie inne.
                                    Były one ukształtowane moimi doświadczeniami życiowymi, a nie
                                    komunistyczną prasą propagandową powojennej Polski.
                                    Ty miałeś najwidoczniej inne doświadczenia. Czy Twoje są bliżej
                                    prawdy, czy nie, to inna już sprawa. Są różne strony tzw. interesu.

                                    Na moje wyczucie np. Jasio trzyma stronę niemieckich rewizjonistów,
                                    Ty mój drogi na moje wyczucie trzymasz stronę lewicowców , a ja
                                    jeszcze inną.
                                    Nie definiuj ludzi tak jak to Ty robisz.
                                    A robisz następująco. Kto ma odmienne zdanie jak Ty, jest po prostu
                                    niemyślącym.
                                    W taki sposób, moim zdaniem, zachowujesz się groteskowo.



                                    Ja, ja Dyzma... ja trzymia strona rewizjonistow, a do tego
                                    Niemiaszkow, ktorym twoj stary podpierdzielil rower i zegarek . Ty
                                    masz immer Recht. Tys podobny w pogladach swych do lysych glaniarzy.
                                    Ten sam sposob myslenia, te same klapki na blekitnych, slowianskich
                                    oczetach. No, i ta sama ilosc zwojow mozgowych - 3. Ten trzeci, bys
                                    nie robil pod siebie
                                  • 03.12.09, 18:05 Odpowiedz
                                    ja nie trzymam żadnej strony! Znam sie na temacie. Zajmuje sie historią. Vratislaviana zbieram od dawna i bardzo wiele na ten temat wiem.
                                    Jeżeli nie jesteś historykiem, to nie pojmujesz, co jest prawdą, a co jest fałszem! Prawdziwe rzeczy wyczytasz w każdej gazecie i w Trybunie Ludu i w Naszym Dzienniku i w Prawdzie i w Volklischer Beobachter. Tak samo wyczytasz tam kłamstwa i manipulacje i bzdury. Musisz jednak wiedzieć, jak należy te informacje konsumować. Opowiadasz nam tu bajeczki i tyle. Kiedy ci sie zadaje pytanie, to nagle okazuje sie, że to nie ty, ale ciocia kolegi, która to opowiadała, ale w zasadzie, to nie opowiadała, ale poszła sobie na zakupy i tam dowiedziała sie w kolejce po gruszy i kalarepkę od jednej pani, co zmarła w xviii wieku............ Takie to są dyziu te twoje historie.
                                    • 04.12.09, 09:46 Odpowiedz
                                      Przestań się błaźnić 1410_tenrok klaunie forum owy.
                                      Prezentuj dalej swoje komunistyczne ćwierć prawdy, profilowane na komunistycznej
                                      propagandzie.
                                      Każdy robi co najlepiej potrafi, Ty najwidoczniej najlepiej potrafisz
                                      masturbować swoją psychikę zajmując się innymi userami.
                                      Wystarczy zanalizować kilka Twoich wymian zdań z innymi uczestnikami tego forum.
                                      Zawsze jak nie zgadzasz się z innymi , od razu zaczynasz analogicznie postępować .
                                      Z Tobą nie ma dyskusji , Ty potrzebujesz środowiska wzajemnej adoracji .
                                      Jeśli ktoś podważy Twoje argumenty, od razu zaczynasz szukać sposobów jego
                                      dyskredytowania.
                                      Jest to oznaka Twojej słabości intelektualnej. Z Tobą dyskusja kończy się zawsze
                                      analogicznie, bezpłciowo.
                                      Tego Twojego zachowania muszą być gdzieś przyczyny, zastanów się nad sobą proszę.
                                      To by było tyle nie na temat , od którego Ty tak chętnie odchodzisz jak ktoś się
                                      z tobą nie zgadza.
                                      To jest Twoja strategia ucieczki .
                                • IP: *.dip.t-dialin.net

                                  Gość: Jasio 02.12.09, 21:58 Odpowiedz
                                  1410_tenrok napisał:

                                  > nie możesz tego wytrzymac, że ktoś m racje. Wiec zaczynasz bredziś
                                  > nacjonalistyczno-szownistyczne bajeczki.
                                  > Następnym razem, co już parokrotnie zrobiłem, będe cytował
                                  dokładnie stronami
                                  > książki.
                                  > A najsmieszniejsze jest to, że ani razu koleś nie byłeś w staniu
                                  merytorycznie
                                  > odpowiedziec na moje zarzuty. Epatujesz jedynie martyrologią
                                  rodziną, a
                                  > przeciwnikom zarzucasz ubectwo. Opanuj sie człłowieku i zacznij
                                  myśleć!


                                  Tenrok, daj sie rewolucjoniscie wypowiedziec! Co mus zostalo?
                                  Codzienne badanie cisnienia, spacerek, kupka i porcja owsianki. A to
                                  nie sprzyja mysleniu
                              • IP: *.dip.t-dialin.net

                                Gość: Jasio 02.12.09, 21:56 Odpowiedz
                                Już zabłysnąłeś swoją znajomością Sępolna i jego historii.
                                Teraz zabłysnąłeś również swoją błędną interpretacją mojego postu.
                                Myślę , że pokazałeś również pośrednio nienawiść do Polaków, pisząc
                                że wszystko co było poniemieckie było przez Polsków niszczone.
                                W Tobie siedzi filozofia Eryki Steinbach, która obwinia Polsków za
                                wygnania Niemców , którzy de facto sami się wygonili.
                                Przecież Ty przyjacielu sam jesteś tym , co mi zarzucasz. Z jedną
                                jednak różnicą, Ty ideologicznie trzymasz stronę niemieckich
                                rewizjonistów.
                                Moment , jeśli spojrzę na Twój IP Adres ” IP: *.dip.t-dialin.net” ,


                                Chopia, tys winien pracowac u towarzysza Feliksa Edmuntowicza. W
                                tobie jest rewolucyjna sila. Imponujesz mi blyskotliwoscia
                                doswiadczonego kombata. Takich rewolucja potrzebuje. Wasze oddanie,
                                wasz swiatopoglad towarzyszu, moze byc stawiany za wzor mlodym
                                kadrom. Taki kurs trzymajcie. Zwalczajcie plutokracje wroclawska,
                                walczcie do upadlego. A ile w was energii, az strach czytac. A dac
                                ci pistolet, to ... hohohohoho, w godzine rozwalisz pol Sepolna.
                                Takich rewolucja potrzebuje. I nie zapomnij o tatulkowych granatach.
                          • 02.12.09, 20:34 Odpowiedz
                            zainteresuj sie tematem, a nie wypisuj bzdur.

                            pozdrawiam serdecznie.
                            • IP: *.dip.t-dialin.net

                              Gość: Jasio 02.12.09, 21:46 Odpowiedz
                              daj mu Tenrok Paxa miedzy narodami. Nie wie co czyni. On na
                              wszystkim sie zna, nawet na monetach przedwojennych. Facio z
                              jajcami, i paczka granatow na ryby.
                              • 03.12.09, 17:58 Odpowiedz
                                ponieważ w temacie sie orientuje. Mam wielką biblioteke Vratislavianów, które
                                zbieram od dawien dawna.......... A dyziu jest po prostu smieszny.
                                Pax in Terris!
                        • 31.10.10, 20:18 Odpowiedz
                          i przestan epatować idiotyzmami!
                          > To, że twój ojciec był porządnym człowiekiem nie oznacza jeszcze długo, że ty
                          > również jestes porządny......
                          >
                          > A tu też nie masz pojęcia......... Takie dokumenty wydawano jeszcze długi czas
                          > po tym. Ale, czego od ciebie wymagać, skoro, zamiast pisać o zabytkach,
                          > zaczynasz epatować pochodzeniem i urządzasz chamskie wycieczki osobiste!
                          > Zauważ, że ja używam argumentów merytorycznych, natomiast ty próbujesz mnie obr
                          > ażać.

                          Tenrok obrażać, być dobrze.

                          > To, że twój ojciec był porządnym człowiekiem nie oznacza jeszcze długo, że ty
                          > również jestes porządny......


                          Tenroka obrażać, nielzia

                          > zaczynasz epatować pochodzeniem i urządzasz chamskie wycieczki osobiste!
                          > Zauważ, że ja używam argumentów merytorycznych, natomiast ty próbujesz mnie obr
                          > ażać.


                          Dyzma, odpuść sobie, ten facet choć może i w miarę sympatyczny (przynajmniej nie chamidło) jest nie do przejścia. Ostatnio mi zasunął że komuna wrocławia nie odbudowała tylko obróciła w perzynę.
                          Wtedy podziękowałem za dyskusję, bo jak widać nie ma to sensu.
                          PS
                          A gwoli ścisłości, to nie ludzie, tylko setki tysięcy ludzi, zwykłych ludzi, z różną przeszłością, historią...
                          • 31.10.10, 20:24 Odpowiedz

                            > PS
                            > A gwoli ścisłości, to nie ludzie, tylko setki tysięcy ludzi, zwykłych ludzi, z
                            > różną przeszłością, historią...

                            Oczywista pomyłka, miało być:
                            PS
                            A gwoli ścisłości, to nie komuna, tylko setki tysięcy ludzi, zwykłych ludzi, z
                            różną przeszłością, historią...
                    • 02.12.09, 17:20 Odpowiedz
                      Zabrał ze sobą na polowanie AMNESTIE ???
                      • IP: *.dip.t-dialin.net

                        Gość: Jasio 02.12.09, 20:02 Odpowiedz
                        Swoja droga panie Dyzma, skad tatulko z sasiadem mieli rower i
                        zegarek, o granatach na ryby nie wspomne. Pewnie dostali
                        w "prezencie" od dobrych Niemcow? A, moze po prostu wyszabrowali.
                        Nie wierze, by przywiezli ze soba z ziemianek wolynskich!
                        • 02.12.09, 20:40 Odpowiedz
                          Gość portalu: Jasio napisał(a):

                          > Swoja droga panie Dyzma, skad tatulko z sasiadem mieli rower i
                          > zegarek, o granatach na ryby nie wspomne. Pewnie dostali
                          > w "prezencie" od dobrych Niemcow? A, moze po prostu wyszabrowali.
                          > Nie wierze, by przywiezli ze soba z ziemianek wolynskich!
                          >
                          Dziecko drogie .
                          Polacy przywieźli wiele rzeczy do Wrocławia, np. całą bibliotekę Ossolińskich.
                          Twoja wizja Polska jest bardzo prymitywna. No ale to jest chyba cecha widocznie Twojej osobowości. Światopogląd człowieka jest oznaką jego przynależności …….
                          Ja o żadnych granatach nie pisałem przyjacielu. Ty je włożyłeś do rąk mojego ojca, a więc odpowiedz sobie sam Jasio na własne pytanie.


                          • IP: *.dip.t-dialin.net

                            Gość: Jasio 02.12.09, 21:44 Odpowiedz
                            Drogi starcze, pewnikiem, to ty musialbys mi "latac" po fajeczki do
                            Aniola, ale to niewazne. Ja ci nic nie wkladalem. To twoj tatulko
                            wkladal granaty, by polowic sobie troszeczke pod sluza.
                            Ty mi Polakami nie zaslaniaj swiata... ja pytalem skad tatulko z
                            sasiadem mieli rower i zegarek, a ty walisz farmazony o
                            Ossolinskich. W tym czasie, miec rower i zegarek oznaczalo:
                            bycie NKWDzista,
                            bycie Ubowcem
                            bycie szabrownikiem,
                            bycie grabiezca na pokonanych.
                            I taka prawda.
                            A, tak Bogiem, a Prawda, jednym rowrem i z jednym zegarkiem jechali
                            na ryby na kanal? Dziwne. A po ktorej stronie mostu Swojczyckiego
                            rzucali granaty na ryby? Od strony dzisiejszego Swojca?
                            Nio to ci sie tatulko udal.

                            • 03.12.09, 23:51 Odpowiedz
                              to mnie rozczula! "Polacy całą bibliotekę Ossolinskich przywieźli" do
                              Wrocka.......... Po pierwsze, nie całą, tylko tyle, co Stalin wziąć
                              pozwolił............ (znaczna część nadal zalega we Lvivi). Po drugie, co ma
                              piernik do wiatraka?
                              Józef hr. Maxymilian Ossolinski, znany złodziej bibliotecznych zbiorów
                              klaszornych w Galicji oraz w Lodomerii, chwała mu za to Panie, nie zajmował się
                              kradzieżami rowerów. W końcu, w roku 1821 (to rok założenia ZNiO) rowerami nie
                              handlowano jeszcze na masową skalę. A i później, wspaniała lwowska instytucja,
                              jaką był ZNiO, nie zajmowała się rowerami, a jeno rowerzystami, o ile ci byli
                              luminarzami krajowej kultury. Skąd więc w zbiorach ZNiO rowery i granaty?
                              Dyzio, jak zwykle, stoi na wysokości zadania i ściemnia oraz pitoli, że aż miło.
                              Pewnikiem zaraz mnie opluje, już to po kościach czuję, bo dyzio, choć fajny
                              (trochę) jest, to nie rozumie co to jazz!
                              • 04.12.09, 10:15 Odpowiedz
                                Zwróć uwagę na to co Ty piszesz.
                                Ja piszę o tym co Polacy przywieźli do Wrocławia ze sobą, sugerując przy tym przeniesienie na Śląsk ze sobą wartości intelektualnych. A Ty jak zwykle , nie jesteś w stanie wychwycić tych sugestii , i piszesz aby pisać całkowicie nie na temat.
                                Jasio zarzucił Polakom, osiedleńcom Wrocławia prowincjonalność, coś rodzaju że im słoma z butów wychodzi.
                                Ja ustosunkowałem się do tego co Jasio napisał, ponieważ jestem zdania, iż do Wrocławia ze wschodu przeniósł się również bardzo duży potencjał intelektualny. Zresztą do dziś widać , że Wrocław pod tym względem jest ponadprzeciętny.
                                Twoja chęć 1410_tenrok , zmieszania wszystkiego z błotem jest tak wielka, że nie wszędzie doszukujesz się zła.
                                Przy tym wszystkim widać u Ciebie chęć zabłyśnięcia informacjami, coś w rodzaju poszukiwań obiektów własnego dowartościowania się. Dla mnie sprawa jest jasna , masz takie potrzeby , których przyczyny należy się dopatrywać w deficycie …………………………………………
                                • 04.12.09, 11:45 Odpowiedz
                                  we krwi cały, znokautowany i sterany ciosyma brutalnemi, że ah!
                                  Dyziu, rzecz była o rowerze i granatach! Nie wiem, czy zauważyłeś!

                                  A teraz coś innego, czego również nie pojmiesz! Miasto Breslau, które umarło w
                                  maju 1945 roku, miało olbrzymi potencjał intelektualny. Było metropolią i
                                  miastem ksiąg, miastem wspaniałych dóbr kultury, miastem wielkich dokonań.
                                  Miasto Wrocław urodziło sie w maju 1945 roku na gruzach, co pozostały po mieście
                                  Breslau. Potencjał intelektualny miasta Wrocław jest innym potencjałem
                                  intelektualnych niż ten miasta Breslau! Siłą rzeczy, nowi ludzie tworzyli nową,
                                  zupełnie nową masę krytyczną. Ta masa krytyczna spowodowała rozwój nowego
                                  dopiero wówczas, kiedy to nowe zakceptowało stare, stając się jego intergralną
                                  częścią. I to nie stało się w latach 1945-1989! Wówczas burzono, a odbudowując
                                  tworzono nową, w większości nieprawdziwą i oszukańczą historię.
                                  Ty, tak naprawdę, tej dyskusji nie pojmujesz, ponieważ nie pojmujesz, że są
                                  ludzie mówiący o tym mieście jako o swojej ojczyźnie, dla których to miasto - w
                                  każdym swoim wymiarze - stanowi największą wartość. Właśnie dla takich ludzi, to
                                  co zrobiono po wojnie tutaj, jest niekoniecznie do końca dokonaniem, z którego
                                  można by być zadowolonym.

                                  A teraz cytat z pewnego miejskiego konserwatora zabytków sprzed kilkudziesieciu
                                  lat: "po co to chronić, skoro to i tak jest szwabskie"..............

                                  A na koniec wspomnę twoich politycznych kumpli, zwłaszcza takiego jednego małego
                                  trolla........, który o władzach mojego miasta wypowiadał sie, że nie wiadomo,
                                  czy reprezentują polskie interesy! A te władze jedynie chronią spuściznę
                                  kulturalną, którą historia wcisnęła w nasze ręce.............


                                  • 04.12.09, 14:42 Odpowiedz
                                    1410_tenrok napisał:

                                    > we krwi cały, znokautowany i sterany ciosyma brutalnemi, że ah!
                                    > Dyziu, rzecz była o rowerze i granatach! Nie wiem, czy zauważyłeś!
                                    >
                                    >
                                    Nigdy nie mówiłem o granatach, tylko o rowerze i zegarku.
                                    Nie wkładaj mi do ust słowa, które kto inny powiedział.
                                    Jeśli masz problemy z kojarzeniem , to czytaj posty po kilka razy.
                                    >
                                    >
                                    > A teraz coś innego, czego również nie pojmiesz! Miasto Breslau, które umarło w
                                    > maju 1945 roku, miało olbrzymi potencjał intelektualny. Było metropolią i
                                    > miastem ksiąg, miastem wspaniałych dóbr kultury, miastem wielkich dokonań.
                                    >
                                    Miasto Breslau miało , a właściwie jego mieszkańcy , ich duma i nieomylność doprowadziła do tego, że oni palili książki, niszczyli osiągnięcia kulturalne własnej nacji.
                                    A nawet ta ich , wspominana przez Ciebie wspaniałość doprowadziła do tego , że zamordowali przed ratuszem wicewojewodę Breslau.
                                    Którego demonstracyjnie wrzucono z mostu do Odry.
                                    A więc Ty nie mów mi o dokonaniach byłych mieszkańców Breslau.
                                    >
                                    > Miasto Wrocław urodziło sie w maju 1945 roku na gruzach, co pozostały po mieści
                                    > e
                                    > Breslau. Potencjał intelektualny miasta Wrocław jest innym potencjałem
                                    > intelektualnych niż ten miasta Breslau! Siłą rzeczy, nowi ludzie tworzyli nową,
                                    > zupełnie nową masę krytyczną. Ta masa krytyczna spowodowała rozwój nowego
                                    > dopiero wówczas, kiedy to nowe zakceptowało stare, stając się jego intergralną
                                    > częścią. I to nie stało się w latach 1945-1989! Wówczas burzono, a odbudowując
                                    > tworzono nową, w większości nieprawdziwą i oszukańczą historię.
                                    > Ty, tak naprawdę, tej dyskusji nie pojmujesz, ponieważ nie pojmujesz, że są
                                    > ludzie mówiący o tym mieście jako o swojej ojczyźnie, dla których to miasto - w
                                    > każdym swoim wymiarze - stanowi największą wartość. Właśnie dla takich ludzi, t
                                    > o
                                    > co zrobiono po wojnie tutaj, jest niekoniecznie do końca dokonaniem, z którego
                                    > można by być zadowolonym.
                                    >
                                    > A teraz cytat z pewnego miejskiego konserwatora zabytków sprzed kilkudziesieciu
                                    > lat: "po co to chronić, skoro to i tak jest szwabskie"..............
                                    >
                                    Ja mówię o intelektualistach, a Ty o aparatczykach partyjnych obsadzanych przez PZPR.
                                    Powoli zaczynasz naśladować moje zdanie, dojrzewasz do tego co ja wcześniej pisałem .
                                    >
                                    >
                                    > A na koniec wspomnę twoich politycznych kumpli, zwłaszcza takiego jednego małeg
                                    > o
                                    > trolla........, który o władzach mojego miasta wypowiadał sie, że nie wiadomo,
                                    > czy reprezentują polskie interesy! A te władze jedynie chronią spuściznę
                                    > kulturalną, którą historia wcisnęła w nasze ręce.............
                                    >
                                    >
                                    Przyznam Ci się szczerze .
                                    Nie bawi mnie już dyskusja o niczym, albo rzeczach oczywistych.
                                    Dlatego wysiadam z tego tematu, nie mam już więcej czasu na kręcenie się w koło.
                                    Ale z Jasiem możesz dalej podyskutować, on jest mentalnie bliższy Twojemu poziomowi.
                                    • IP: *.dip.t-dialin.net

                                      Gość: Jasio 04.12.09, 16:59 Odpowiedz
                                      Miasto Breslau miało , a właściwie jego mieszkańcy , ich duma i
                                      nieomylność doprowadziła do tego, że oni palili książki, niszczyli
                                      osiągnięcia kulturalne własnej nacji.
                                      A nawet ta ich , wspominana przez Ciebie wspaniałość doprowadziła do
                                      tego , że zamordowali przed ratuszem wicewojewodę Breslau.
                                      Którego demonstracyjnie wrzucono z mostu do Odry.
                                      A więc Ty nie mów mi o dokonaniach byłych mieszkańców Breslau.



                                      Miasto Breslau miało , a właściwie jego mieszkańcy , ich duma i
                                      nieomylność doprowadziła do tego, że oni palili książki, niszczyli
                                      osiągnięcia kulturalne własnej nacji.


                                      Sorry Winnetou, a w jakim to jezyku ? Pidgeon- poulisz?
                                    • 06.12.09, 00:53 Odpowiedz
                                      Hanke, to nie Breslau! A to Hanke zażyczył sobie zniszczenia tego miasta - był
                                      partyjnym komisarzem obrony rzeszy. To on kazał rozstrzeliwać za defetyzm.
                                      Kolejny dowód na brak kompletny jakiejkolwiek wiedzy historycznej. Więc, spuść z
                                      tonu. I dobrze, że wysiadasz, ponieważ trujesz kota.
                          • IP: *.e-wro.net.pl

                            Gość: nowydwór 01.11.10, 12:42 Odpowiedz
                            tenrok, schizofrenia to poważna choroba, zacznij się jak najszybciej leczyć.
                            Na pierwszą wizytę możecie się udać we dwóch, ty i jasiu, twoje alter-ego :)
                  • 02.12.09, 15:06 Odpowiedz
                    i co z tego, że twój ojciec musiał sie ukrywać? U mnie i matka (praktycznie
                    ujawniła sie dopiero w 1975) i ojciec (był w lesie do 1947 roku!) sie ukrywali.
                    I co z tego! Jaki to ma wpływ na burdel burzowniczy w powojennym Wrocku?

                    Komendant sowiecki miasta był, ale sie szybko zmył! Każde miasto w okresie
                    frontowym miało sowieckiego komendanta! Kiedy komendant urzędował, to wystawiał
                    zaświadczenia. Był legalną władzą w świetle prawa wojennego (konwencje Haskie i
                    te rzeczy). Tu był również i niemiecki zarząd miasta (nota bene z lekka
                    hołubiony przez ruskich). Kiedy tereny przyznano Polsce, to zaczął rządzić
                    polski zarząd miasta.
                    Twoi rodzice coś ci opowiadali, ale nie do konca jest to prawda lub słabo ich
                    słuchałeś. Teraz pleciesz i opowiadasz banialuki!

                    Słyszałeś o aferze Monda? rodzice coś ci mówili na ten temat? A słyszałeś jak
                    wyburzono całe, niezniszczone osiedle na Nowym Dworze......... Zobacz sobie, co
                    zrobiono ze Starym Miastem, jak je wyburzono. Wystarczy obejrzec sobie zdjęcia
                    lotnicze z 1947 roku na www.Wrocław.Dolny Sląsk.


                    i nie licituj sie na patriotyzm, ponieważ sie osmieszasz. Zainteresuj sie lepiej
                    tematem!

                    Znam parę innych niemieckich miast, gdzie zachowało sie dużo więcej zabytków
                    niemieckiej architektury! Więc się nie licytujmy.

                    A teraz o słowniczku:
                    co to jest "potencjał inteligencki"?
                    co to jest "fakt autentyczny"?
                    jakoś trudno mi coś pod te terminy podłożyć. Prosiłbym więc, zamiast opowiadać
                    bajki i wmawiać w zdrowego chorobę, sprawdzic!
                  • IP: *.dip.t-dialin.net

                    Gość: Jasio 04.12.09, 17:40 Odpowiedz
                    Wrocław po wojnie wyglądał jak spalona zniszczona pochodnia.


                    Dyzma, a czy ktos widzial spalona, a niezniszczona pochodnie?
                    Slowem, pochodnia palac sie, zostaje w pierwotnej postaci. Chili,
                    niejako perpetum mobile I rodzaju!
                  • IP: *.e-wro.net.pl

                    Gość: jj 22.01.10, 20:30 Odpowiedz
                    "Nie znajdziesz drugiego miasta , ani w Polsce ani w Niemczech , w którym by było
                    tyle zabytków architektury niemieckiej. Zabytków ODBUDUWANYCH .
                    Wrocław po wojnie wyglądał jak spalona zniszczona pochodnia."
                    A byłeś kiedyś w Dreźnie???
          • IP: *.dip.t-dialin.net

            Gość: Janko muzykanto 02.12.09, 18:55 Odpowiedz
            . Sąsiad z moim ojcem poszli na ryby na kanale przeciwpowodziowym
            na Sępolnie.
            Sąsiadowi sowiecki żołnierz zabrał rower, a mój ojciec stracił
            zegarek.
            Jak Wrocław wyglądał po wojnie, to ja mam dokumentacje filmową w
            domu.
            Mam również nagrane zeznania dawnych mieszkańców tego miasta,
            opowiadających jak to miasto było zburzone . Są również dokumenty
            zdjęciowe z Wrocławia.
            Po wojnie w Polsce wszystko działo się pod dyktando sowieckie.

            [/i]
            >

            Stare powiastki sprzed lat. Kazdy to zna na pamiec. Skoro tatulko z
            sasiadem poszli na ryby z workiem granatow, to nie dziwoto, ze
            ukarano ich. Po pierwsze, na Sepolnie nie bylo rosyjskich zolnierzy.
            Po drugie, picujesz w natchnieniu opowiesci swego dziadka
            pracujacego onegdaj w kontrrazwiedce. Dzisiaj wszyscy sa
            dziecmi "bohaterow", i tych z jedynej partyzantki, i tych ktorzy
            walcowali pod koldra.

            • 02.12.09, 19:24 Odpowiedz
              Gość portalu: Janko muzykanto napisał(a):

              > >
              >
              > Stare powiastki sprzed lat. Kazdy to zna na pamiec. Skoro tatulko z
              > sasiadem poszli na ryby z workiem granatow, to nie dziwoto, ze
              > ukarano ich. Po pierwsze, na Sepolnie nie bylo rosyjskich zolnierzy.
              >
              Dziecko drogie.
              Każdy kto na tej dzielnicy się wychował po wojnie , to wie jak było naprawdę.
              A więc na Sępolnie byli sowieccy żołnierze.
              Na ulicy Partyzantów , tam gdzie jest obecnie ośrodek zdrowia, była placówka Sowieckiej kontroli wojskowej.
              Również wojska sowieckie były stacjonowane na obszarze między Widawą , a drugim kanałem żeglownym Odry.
              Również patrole sowieckie były na wydmach kanałów Odry.
              Placówka sowiecka na ul. Partyzantów nie była tylko dla żołnierzy sowieckich , ale przede wszystkim dla nowych osiedleńców tej dzielnicy.
              Trochę dalej , jak przejdziesz ul. Sciegiennego był ten blok mieszkalny częściowo zburzony. Mam tam swoje zdjęcie wraz z rodzicami.
              Jak ruszysz trochę głową, to znajdziesz również zdjęcie sowieckiej placówki na ul. Partyzantów.
              >
              > Po drugie, picujesz w natchnieniu opowiesci swego dziadka
              > pracujacego onegdaj w kontrrazwiedce. Dzisiaj wszyscy sa
              > dziecmi "bohaterow", i tych z jedynej partyzantki, i tych ktorzy
              > walcowali pod koldra.
              >
              >
              Chyba zastosowałeś tu samo terapii .
              • 02.12.09, 20:58 Odpowiedz
                w 1945-1946 roku!
                Każdy zna te historii, nawet każdy wie, że na 9maja do 1948 roku był sobie wrak
                Ju-52.
                Z twoich opowieści wynika, że Rosjanie byli tu wiele lat, a to jest po prostu
                nieprawda.
                • 02.12.09, 22:19 Odpowiedz
                  Moje opowieści są przekazem moich rodziców i sąsiadów.
                  Oni pamiętają te czasy doskonale . Oni byli pierwszymi osiedleńcami Sępolna.
                  Zbyt mały byłem , względnie mnie jeszcze nie było, a więc nie mogę pamiętać.
                  • IP: *.dip.t-dialin.net

                    Gość: Jasio 02.12.09, 22:23 Odpowiedz
                    ddyzma5 napisał:

                    > Moje opowieści są przekazem moich rodziców i sąsiadów.
                    > Oni pamiętają te czasy doskonale . Oni byli pierwszymi
                    osiedleńcami Sępolna.
                    > Zbyt mały byłem , względnie mnie jeszcze nie było, a więc nie mogę
                    pamiętać.


                    Nie trzeba bylo przeskakiwac z jajka na jajko, a patrzec co sie
                    dzieje. Slowem, twe powiastki, to opowiesci z "1001 nocy". My to
                    nazywamy bajerem. No i ten rower z zegarkiem. Teraz juz nie wiem,
                    czy to tatulkowi ukradli, czy tatulko ukradl!
          • IP: *.dip.t-dialin.net

            Gość: Jasio 03.12.09, 17:28 Odpowiedz
            Gazety z tamtego czasu, nie są dla mnie miarodajnym źródłem.
            Pisane słowa były bowiem pod totalitarną kontrolą wschodnich
            sąsiadów.
            Wrocław był rozbierany , i wiele cegły z Wrocławia było wywożone.
            Był to normalny proces odgruzowania Wrocławia.
            Pamiętam jak na początku lat sześćdziesiątych (ul. Grabiszyńska ),
            jednym z ulubionych zajęć młokosów tamtego regionu, było pod gruzami
            poniemieckich domów, szukanie monet niemieckich ze swastyką.

            W tym czasie we Wrocku było jeszcze tyle miejsc nieodgruzowanych, iż
            zabawa w takich miejscach było niesamowitym przeżyciem.
            Znalezienie granatu czy innego niewypału, nie były rzadkością.
            Tony starych książek poniemieckich przewinęło się przez moje ręce.
            Naprawdę wywiezienie gruzów z Wrocławia było błogosławieństwem
            tamtych czasów.
            Dzięki temu procesowi można było odbudowań to miasto.
            Nasi rodzice obudowali to miasto , i im się należy za to szacunek.
            Według Pani Maciejewskiej miasto oni niszczyli.



            To tylko wycinek z twych wypocin.... ale jaki obrazowy, jak pieknie
            ukazuje "idoktrynowanego" osobnika:
            Gazety z tamtego czasu, nie są dla mnie miarodajnym źródłem-
            myla sie tobie pojecia wiarygodnosci miarodajnosci.

            Znalezienie granatu czy innego niewypału, nie były rzadkością.
            - interpunkcja na miare ignoranta jezykowego.

            Tony starych książek poniemieckich przewinęło się przez moje ręce.
            - tony ksiazek przewinely sie, a nie przewinelo!

            Pamiętam jak na początku lat sześćdziesiątych (ul.
            Grabiszyńska ), jednym z ulubionych zajęć młokosów tamtego regionu,
            było pod gruzami poniemieckich domów, szukanie monet niemieckich ze
            swastyką.
            - wspaniala interpunkcja ( lapiesz za to 2 punkty)

            Pisane słowa były bowiem pod totalitarną kontrolą wschodnich
            sąsiadów.
            -piekna skladnia, taka czista, taka gramaticzna...


            Wrocław był rozbierany , i wiele cegły z Wrocławia było wywożone
            - piekny rusycyzm.... bylo sdielano.... hehehehehehe.
            A wiesz WIELE CEGLY BYLO WYWOZONE ?

            Naprawdę wywiezienie gruzów z Wrocławia było błogosławieństwem
            tamtych czasów.
            - skladnia przecudowna, rodem z kibuca;
            gratuluje niesamowitego "ucznia" twej bylej polonistce
          • IP: *.versanet.de

            Gość: wardog1 04.12.09, 22:39 Odpowiedz
            ddyzma5 napisał:
            > Po wojnie były priorytety w nowej powojennej polskiej rzeczywistości.
            > Te priorytety były tworzone i kontrolowane przez sowietów. Nic nie działo się b
            > ez ich zgody .


            czy chcesz przez to powiedzieć że sowieci, odpowiedzialni za granicę
            polski powojennej "według polskich legend" nie wierzyli swoim własnym,na
            układach z przed końca wojny i zawartymi z sojusznikami z zachodu, porozumień w
            sprawie tych? czy na tej podstawie powstały polskie legendy iż
            tak zwane ziemiach odzyskane tak naprawde do polski nie należą.
            mieszkałem przed laty z całą masą takich napływowych polaków,
            którzy to twierdzili. na chłopski: My tego nie chcieli, Ruski nam kazali.
          • 18.01.11, 15:40 Odpowiedz
            Panowie nie znacie reali tamtych lat tego miasta i nie macie pojecia o ludziach tam mieszkajacych.OCZYWISCIE POSIADAMY MAPY , DOKUMENTY , ZDJECIA Z LAT OD 1935-1970 W TYM LOTNICZE ORAZ PLANY INFRASTRUKTURY DROGOWEJ I PRZEBUDOWY MIASTA BRESLAU.Polacy czyli tz. repatryjanci niszczyli wszystko co jest niemieckie bo tak lud postanowil.Czas by polityczne sprawy postanowienia z JALTY I INNE DOCZKALY SIE REWIZJI.A ta pani niech pisze prawde a tagze uzywa orginalnych nazw w tym miescie i miasta.
          • IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl

            Gość: koga-6 18.01.11, 19:24 Odpowiedz
            Panowie nie znacie reali tamtych lat tego miasta i nie macie pojecia o ludziach tam mieszkajacych.OCZYWISCIE POSIADAMY MAPY , DOKUMENTY , ZDJECIA Z LAT OD 1935-1970 W TYM LOTNICZE ORAZ PLANY INFRASTRUKTURY DROGOWEJ I PRZEBUDOWY MIASTA BRESLAU.Polacy czyli tz. repatryjanci niszczyli wszystko co jest niemieckie bo tak lud postanowil.Czas by polityczne sprawy postanowienia z JALTY I INNE DOCZKALY SIE REWIZJI.A ta pani niech pisze prawde a tagze uzywa orginalnych nazw w tym miescie i miasta.
      • IP: *.dip.t-dialin.net

        Gość: Jasio 04.12.09, 17:20 Odpowiedz

        Pani Maciejewska, moim zdaniem jest Pani źle poinformowana.
        Poza tym używa Pani dzisiejszych kryteriów, do oceny czasów
        powojennych.
        To prowadzi do błędnej oceny tamtych powojennych czasów, co bardzo
        widać w Pani artykule.
        Czas powojenny, był czasem walki ludzi o przeżycie, nikt nie
        zajmował się historyczną architekturą. A pomimo to wiele zostało
        zrobione.
        To co nowi mieszkańcy tego miasta, uczynili z tego stosu gruzów, to
        jest nie do pomyślenia. Niesamowicie błędnie ocenia Pani tych ludzi.
        Tyle zabytków architektury niemieckiej, co zostało odbudowanych we
        Wrocławiu , to nie ma nawet w Berlinie.
        Niech Pani sobie przeczyta , jak oceniają Niemcy tą kwestę we
        własnej prasie.
        Cytat z „Der Spiegel” :


        Dyzma, na jakim przystanku uczono Ciem znakow "przystankowych"?

        Wczytaj sie chopie w to, co napisales.... dokladnie, i pomalu. Twa
        ignorancja interpukcji jest powalajaca. Walisz przecinki tam gdzie
        nie trza, a tam gdzie trza, ich po prostu nie ma. Slowem, zacznij
        pracowac nad swym jenzykiem polskim.

        Darmo dam ci wzor: [b]Pani Maciejewska, moim zdaniem, jest
        Pani [b]źle poinformowana.

        To, co nowi mieszkańcy tego miasta uczynili z tego
        stosu gruzów, to jest nie do pomyślenia. / a dlaczego
        nie do pomyslenia ? Czyzby to bylo cos, co nie miesci sie w ludzkim
        wyobrazeniu?/


        Wiencej jusz nie komentujem twego jenzyka pisanego, gdyz lekasz
        zabronil mi wzruszen smiechowych.
        Ale radzem ci, zanim siomdziesz do kompa, by pisac o tatku, ktory
        ukradl rower, przestudiuj jedna pozycjem pisanom : podrencznik do
        nauki jenzyka polskiego dla klasy III szkoly podstawowej.
      • 30.10.10, 23:11 Odpowiedz
        Tak burzli BRESLAU TO PRAWDA TO POLACY TZ. REPATRYJANCI A WASZYCH RODZICOW ZA CO MAMY PRZEPRASZAC.To jest nasze miasto ludzi mieszkajacych od pokolen jest nas bardzo wielu a tz. odzyskane to sa ziemie zachodnie a historia miasta to dokumenty mapy opisy i zdjecia lotnicze z lat 30 i 40-tych a tagze projekty urbanistyczne czy drogowe w miescie i poza nim w tych latach itd.A tagze niszczono ludzi kultury czy nauki.Czas postawic sprawe jasno rewizja postanowien po wojnie a slowianie to tylko slowianie. Polemika jest wskazana ale MERYTORYCZNA.
    • 30.11.09, 13:19 Odpowiedz
      za to na placu Jana Pawła II stoi jeszcze bank braci Alexander.

      To już w 1947 roku był Plac Jana Pawła II? :-)
      --
      Nie jestem kompletnym idiotą! Brakuje mi piątej klepki...
    • IP: *.ig.pwr.wroc.pl

      Gość: WK 30.11.09, 14:47 Odpowiedz
      Być może pewna liczba, zwłaszcza młodych stażem, wrocławian doceni wielką pracę,
      jaką lokalnie, mimo niesprzyjającej polityce centralnej, włożono po wojnie w
      odbudowanie miasta i wielu jego cennych zabytków. Niestety, nie wszystkich.
      Tym bardziej, po tych wszystkich niepotrzebnych stratach, dziwi obecna łatwość
      likwidowania zabytkowej architektury, zwłaszcza przemysłowej. Paradoksalnie, gdy
      za komuny, w 1975r, ówczesny prezydent miasta Czuliński wydał polecenie
      wysadzenia w powietrze resztek młynów Św.Klary, to po proteście został
      zdymisjonowany miejski konserwator zabytków a teraz jakoś bez protestów
      niektórzy inwestorzy rozbierają np. gotyckie mury (plac Dominikański) i
      XIX-wieczne obiekty przemysłowe, które w innych miastach udaje się zagospodarować.
      Ciekawe byłoby zestawienie strat zabytkowej architektury z lat 1945-65 i
      1990-2009. Ale kto się odważy je zrobić?
      • 01.12.09, 22:20 Odpowiedz
        a gdzie rozebrano gotyckie mury na Placu Domikanskim ostatnio?

        Za komuny, to i owszem! Odkryto, np. Bramę oławską i posłano ją do piachu!
        Odkryto dość dobrze zachowany most Oławski i posłano go również do piachu!

        Jeżeli chodzi o stary architektury w latach 1990-2009, to wbrew Twoim obawom,
        wcale nie są one tak znaczne. Natomiast, o ile chodzi o stray z lat 1946-1980 -
        to łojezusicku............., więc lepiej nie gadać............

        • IP: *.dip.t-dialin.net

          Gość: Jasio 02.12.09, 18:49 Odpowiedz
          Wiekszosc zabytkowych obiektow, zniszczona w czasie dzialan
          wojennych, byla nie do wyremontowania. Ale byly takie miejsca we
          Wroclawiu, ktore wojna ominela. Ot, chocby Stadion Olimpijski. W
          latach "polskiej swietnosci" doprowadzono do ruiny obiekty sportowe
          toawrzyszace Stadionowi. Dla przykladu, istnialy jeszcze dosc dlugo
          po wojnie mini obiekty do gimnastyki, plywania, zawodow
          wioslarskich. Wszystko zostalo zniszczone, gdyz bylo to
          poniemieckie.
          • 02.12.09, 19:59 Odpowiedz
            Gość portalu: Jasio napisał(a):

            > Wiekszosc zabytkowych obiektow, zniszczona w czasie dzialan
            > wojennych, byla nie do wyremontowania. Ale byly takie miejsca we
            > Wroclawiu, ktore wojna ominela. Ot, chocby Stadion Olimpijski.
            >W latach "polskiej swietnosci" doprowadzono do ruiny obiekty sportowe
            > toawrzyszace Stadionowi. Dla przykladu, istnialy jeszcze dosc dlugo
            > po wojnie mini obiekty do gimnastyki, plywania, zawodow
            > wioslarskich. Wszystko zostalo zniszczone, gdyz bylo to
            > poniemieckie.
            >
            Może nie tak.
            Były obiekty nieużywane ,które ząb czasu strawił .
            Do takich obiektów należał odcinek Odry do zawodów wioślarskich.
            Stał tam tzw. w języku wędkarzy z Sępolna „czerwony domek”.
            Były na wałach drewniane ławki.
            „ Czerwony domek” z zawalonym dachem, po woli rozebrali okoliczni mieszkańcy po cegiełce. Ławki drewniane, rozpadły się .
            Na pewno nie z powodów tego się rozpadły , bo były poniemieckie.
            Wiele obiektów było remontowanych, jak basen. Remontowano baseny , a nawet wybudowano obiekt z filtrami. Mieszkańcy Sępolna mieli basen długi czas. Pod koniec komuny nie było środków na utrzymanie obiektów , i tak natura zaczęła się nimi opiekować.
            W tym roku byłem w środku obiektu , rosną tam nawet obecnie bazie na środkowym Basenie.
            Myślę , że to nie z powodu tego upadł basen , bo był poniemiecki.
            Ale z braku środków na jego utrzymanie.
            Była tam również stalowa wieża spadochronowa , skakałem tam na spadochronie.
            Nie pielęgnowana była z czasem zagrożeniem dla otoczenia, rozebrali więc ją.
            Na „Marsowym” odbywały się zawody konne i inne ciekawe imprezy.
            Teraz wszystkim opiekuje się natura, i to nie na pewno dla tego bo było poniemieckie.
            Był nawet ring bokserski na wolnym powietrzu.
            Z reguły mieszkańcy Sępolna chwalili sobie to, co było poniemieckie.
            Oznaczało to bowiem dobrą jakość.
            • 02.12.09, 20:55 Odpowiedz
              a w którym roku, jeśli łaska?
              na Marsowym odbywały sie zawody konne? A w którym roku, jeśli łaska?

              Do czasów Gierka w tych okolicach kompletnie nic nie robiono! Pamiętam Górke
              Cymborasa, gdzie do czasu kręcenia "Rękopisu znalezionego w Saragossie" oraz
              "Popiołów" stały zrujnowane niemieckie obiekty obrony p-lot. Park Szczytnicki
              marniał. Odremontowano jedynie Olimpijski oraz Morskie Oko i kilka obiektów
              sportowych (np. stadion tenisowy i korty Gwardii).
              To było wszystko! Człowiek piszący powyżej, wie co mówi! Nie remonotowane,
              dewastowano. Niszczono. Rozkradano! Nikt o to nie dbał. Tak naprawdę, dbać
              zaczęto za Gierka, a następnie za demokracji!
              Ow "obiekt z filtrami" został wybudowany za Gierka!
              Wieżę spadochornową rozebrała AWF, ponieważ, nie wiem, czy zauważyłes, ale w tym
              miejscu (tu obok) stoi teraz kryta pływalnia AWF..........
              A świniarnia na Barotoszowicach? Potworny smród. W słynnej restauracji
              kierownictwo PGR, później zameczek spalono.........
              • 02.12.09, 22:09 Odpowiedz
                1410_tenrok napisał:

                > a w którym roku, jeśli łaska?
                > na Marsowym odbywały sie zawody konne? A w którym roku, jeśli łaska?
                >
                W którym roku?
                Tego to nie mogę Tobie dokładnie odpowiedzieć.
                Na stadionie bywałem codziennie.
                W Każdym razie nie był to prawdziwy skok, spadochron był od góry przywiązany
                grubą liną.
                Zawody konne były później, były to zawody skakania z przeszkodami.
                Te zawody były nie raz, i zawsze były przy tym imprezy towarzyszące.
                Odbywało się to naprzeciw trybuny ( H. Göring-a), na której obecnie rosną już
                drzewa.
                >
                > Do czasów Gierka w tych okolicach kompletnie nic nie robiono! Pamiętam Górke
                > Cymborasa, gdzie do czasu kręcenia "Rękopisu znalezionego w Saragossie" oraz
                > "Popiołów" stały zrujnowane niemieckie obiekty obrony p-lot. Park Szczytnicki
                > marniał.
                >
                Wtedy byliśmy dumni jak u nas grano ten film.
                Znam tą górkę, połamałem tam raz rower .
                Odbywały się tam również zawody motokrosowe.
                Park Szczytnicki jest obecnie bardzo ładny.
                Często w tym regionie były grane filmy. Nieraz chodziło się na wagary przy
                takiej okazji . A nawet pamiętam jak statystowaliśmy . Ostatni raz jak na
                Olimpijskim kręcili „ Motodramę” z Federowiczem w roli głównej.
                Wtedy każdy dostał kwit , który koło Hali, w WFF w kasie dostaliśmy po 70 zł na
                twarz.
                >
                >
                > Odremontowano jedynie Olimpijski oraz Morskie Oko i kilka obiektów
                > sportowych (np. stadion tenisowy i korty Gwardii).
                > To było wszystko! Człowiek piszący powyżej, wie co mówi! Nie remonotowane,
                > dewastowano. Niszczono. Rozkradano! Nikt o to nie dbał. Tak naprawdę, dbać
                > zaczęto za Gierka, a następnie za demokracji!
                >
                Ale przed Gierkiem pamiętam jak baseny były również remontowane.
                Za Gierka oprócz filtrów zrobiono również przebieralnie.
                Nie raz na basen wchodziłem prze płot, tam w jednym miejscu nie było zębów na
                płocie.
                >
                >
                > Ow "obiekt z filtrami" został wybudowany za Gierka!
                > Wieżę spadochornową rozebrała AWF, ponieważ, nie wiem, czy zauważyłes, ale w ty
                > m
                > miejscu (tu obok) stoi teraz kryta pływalnia AWF..........
                >
                Takich rzeczy nie mogłem nie zauważyć.
                Zastanawiałem się nawet , czy jest sauna na tym basenie.
                Czasami z boku nowego basenu zjem flaczki w tym małym barze.
                >
                > A świniarnia na Barotoszowicach? Potworny smród. W słynnej restauracji
                > kierownictwo PGR, później zameczek spalono.........
                >
                Tam niedaleko jest teraz targowisko gdzie chętnie kupuję jarzyny i rybę .
                A nawet ostatnio u Wietnamczyka kupiłem tam prawdziwe ładne korale.
                Trochę dalej stoi zameczek odbudowany , ale chyba tylko fasadę.
                Okolica tam jest naprawdę ładna.


                • IP: *.dip.t-dialin.net

                  Gość: Jasio 02.12.09, 22:20 Odpowiedz

                  > a w którym roku, jeśli łaska?
                  > na Marsowym odbywały sie zawody konne? A w którym roku, jeśli
                  łaska?
                  >
                  W którym roku?
                  Tego to nie mogę Tobie dokładnie odpowiedzieć.
                  Na stadionie bywałem codziennie.
                  W Każdym razie nie był to prawdziwy skok, spadochron był od góry
                  przywiązany
                  grubą liną.
                  Zawody konne były później, były to zawody skakania z przeszkodami.
                  Te zawody były nie raz, i zawsze były przy tym imprezy towarzyszące.
                  Odbywało się to naprzeciw trybuny ( H. Göring-a), na której obecnie
                  rosną już
                  drzewa.
                  >
                  > Do czasów Gierka w tych okolicach kompletnie nic nie robiono!
                  Pamiętam Górke
                  > Cymborasa, gdzie do czasu kręcenia "Rękopisu znalezionego w
                  Saragossie" oraz
                  > "Popiołów" stały zrujnowane niemieckie obiekty obrony p-lot. Park
                  Szczytnicki
                  > marniał.
                  >
                  Wtedy byliśmy dumni jak u nas grano ten film.
                  Znam tą górkę, połamałem tam raz rower .
                  Odbywały się tam również zawody motokrosowe.
                  Park Szczytnicki jest obecnie bardzo ładny.
                  Często w tym regionie były grane filmy. Nieraz chodziło się na
                  wagary przy
                  takiej okazji . A nawet pamiętam jak statystowaliśmy . Ostatni raz
                  jak na
                  Olimpijskim kręcili „ Motodramę” z Federowiczem w roli głównej.
                  Wtedy każdy dostał kwit , który koło Hali, w WFF w kasie dostaliśmy
                  po 70 zł na
                  twarz.
                  >
                  >
                  > Odremontowano jedynie Olimpijski oraz Morskie Oko i kilka obiektów
                  > sportowych (np. stadion tenisowy i korty Gwardii).
                  > To było wszystko! Człowiek piszący powyżej, wie co mówi! Nie
                  remonotowane,
                  > dewastowano. Niszczono. Rozkradano! Nikt o to nie dbał. Tak
                  naprawdę, dbać
                  > zaczęto za Gierka, a następnie za demokracji!
                  >
                  Ale przed Gierkiem pamiętam jak baseny były również remontowane.
                  Za Gierka oprócz filtrów zrobiono również przebieralnie.
                  Nie raz na basen wchodziłem prze płot, tam w jednym miejscu nie było
                  zębów na
                  płocie.
                  >
                  >
                  > Ow "obiekt z filtrami" został wybudowany za Gierka!
                  > Wieżę spadochornową rozebrała AWF, ponieważ, nie wiem, czy
                  zauważyłes, ale w ty
                  > m
                  > miejscu (tu obok) stoi teraz kryta pływalnia AWF..........
                  >
                  Takich rzeczy nie mogłem nie zauważyć.
                  Zastanawiałem się nawet , czy jest sauna na tym basenie.
                  Czasami z boku nowego basenu zjem flaczki w tym małym barze.
                  >
                  > A świniarnia na Barotoszowicach? Potworny smród. W słynnej
                  restauracji
                  > kierownictwo PGR, później zameczek spalono.........
                  >
                  Tam niedaleko jest teraz targowisko gdzie chętnie kupuję jarzyny i
                  rybę .
                  A nawet ostatnio u Wietnamczyka kupiłem tam prawdziwe ładne korale.
                  Trochę dalej stoi zameczek odbudowany , ale chyba tylko fasadę.
                  Okolica tam jest naprawdę ładna.





                  Rozczulilem sie, naprawde rozczulilem sie. Jaki on dobry- u
                  Wietnamczyka kupuje. Czlowiek dusza. Nic, tylko Dobrodziej, ktory
                  chce zbawic Swiat. Ile czulosci w opisach starych czasow, ile lez.
                  Takich czinownikov nam trzeba. Do roboty towarzyszu rewolucjonisto.
                  Nie pora wspominac, lac lzy. Trzeba wrogow zwalczac, w szczegolnosci
                  tych z Niemiec.... Towarzysz Feliks Edmuntowicz wam grozi palcem....
                  no,no, no!
                  • 03.12.09, 18:13 Odpowiedz
                    w 1970 roku byłem in indywidualnych mistrzostwa świata na żużlu, które wygrał
                    bodajże nowozelandczyk Ivan Mauger, przed dwójką polaków Woryną i kims jeszcze
                    (ale tu mogę sie mylić). A teraz a propos Motodramy. Ekipa filmowa kręciła tego
                    dnia na stadionie ujęcia wiwatujących trybun. Dostali na to zgodę organizatora.
                    Tego dnia na Olimpiku było ok. 60.000 (to taki niepisany rekord)! Czyżby
                    wszystkim płacono po 70 dych na łeb? Kurna! to skandal! Gruza (chyba on to
                    kręcił) jest mi winien 70 dych plus odsetki! I am a very rich man!
                    • IP: *.dip.t-dialin.net

                      Gość: Jasio 03.12.09, 21:43 Odpowiedz
                      1410_tenrok 03.12.09, 18:13Dodaj do ulubionych Skasujcie
                      Odpowiedz

                      w 1970 roku byłem in indywidualnych mistrzostwa świata na żużlu,
                      które wygrał
                      bodajże nowozelandczyk Ivan Mauger, przed dwójką polaków Woryną i
                      kims jeszcze
                      (ale tu mogę sie mylić). A teraz a propos Motodramy. Ekipa filmowa
                      kręciła tego
                      dnia na stadionie ujęcia wiwatujących trybun. Dostali na to zgodę
                      organizatora.
                      Tego dnia na Olimpiku było ok. 60.000 (to taki niepisany rekord)!
                      Czyżby
                      wszystkim płacono po 70 dych na łeb? Kurna! to skandal! Gruza (chyba
                      on to
                      kręcił) jest mi winien 70 dych plus odsetki! I am a very rich man!


                      I w tym to dniu, dyzma, vel bajerant, skoczyl z trampoliny do
                      pustego basenu na 7-ce, na Olimpijskim. teraz my placimy za ten skok.
                    • 04.12.09, 10:36 Odpowiedz
                      1410_tenrok napisał:

                      > w 1970 roku byłem in indywidualnych mistrzostwa świata na żużlu, które wygrał
                      > bodajże nowozelandczyk Ivan Mauger, przed dwójką polaków Woryną i kims jeszcze
                      > (ale tu mogę sie mylić). A teraz a propos Motodramy. Ekipa filmowa kręciła tego
                      > dnia na stadionie ujęcia wiwatujących trybun. Dostali na to zgodę organizatora.
                      > Tego dnia na Olimpiku było ok. 60.000 (to taki niepisany rekord)! Czyżby
                      > wszystkim płacono po 70 dych na łeb? Kurna! to skandal! Gruza (chyba on to
                      > kręcił) jest mi winien 70 dych plus odsetki! I am a very rich man!
                      >
                      Dziecko drogie.
                      Podczas ujęcia w parku maszyn na Olimpijskim, stadion był pusty , ludzie stali tylko w sektorach po obu stronach .
                      I to nie było wcale dużo ludzi , trzeba było ustawić się przy siatce , aby kamera miała wystarczająco obiektów.
                      W parku maszyn było ujęcie kręcone z Federowiczem i Romkiem Kłosowskim, a my staliśmy przy płocie i kazano nam krzyczeć „ Jacek, Jacek, Jacek……………”
                      Do tej sceny były podpięte zdjęcia z mistrzostw świata, to wszystko.
                      Scena w parku maszyn nie była kręcona podczas tych zawodów sportowych.
                      To było by technicznie niemożliwe. Park maszyn podczas mistrzostw był zajęty przez uczestników zawodów żużlowych.
                      Przestań się więc pocić 1410_tenrok, Ty się tylko ośmieszasz w ten sposób.
                      Czyżbyś tego nie widział ???
                      • 06.12.09, 01:04 Odpowiedz
                        znasz pewnie WKM a obecnie WTS Sparta........... W ciągu bardzo długich lat moja
                        rodzina była niezwykle mocno związana z tym klubem, a ktoś z mojej rodziny był
                        jednym z organizatorów tych i nie tylko tych mistrzostw......
                        Jak, powiedziałem, na stadionie tego dnia byłem i ekipę, która kamerowała
                        sektory w prawo od parku maszyn widziałem! Na prosbę reżysera, rozochocony tłum
                        robił nawet coś w rodzaju fali. Kamera ustawiona była na trójnogu, a nie na
                        wózku. I stała na pustej przestrzeni pomiędzy siatką trybun, a siatką bandy. Mam
                        nawet z tego zdjęcia, ale nie udostępnie z oczywistych przyczyn chęci pozostania
                        anonimusem.
                        Prosze wiec, nie opowiadać bzdur.
                • 03.12.09, 17:57 Odpowiedz
                  wieża nigdy nie była czynna (może w latach '50 - to słyszałem od starych ludzi!)
                  Ja cie sie przycisnie do muru........... oj dyziu!
                  • IP: *.dip.t-dialin.net

                    Gość: Jasio 03.12.09, 18:08 Odpowiedz
                    1410_tenrok napisał:

                    > wieża nigdy nie była czynna (może w latach '50 - to słyszałem od
                    starych ludzi!


                    Sorki tenrok, mylisz sie, wieza byla czynna, na przelomie 50. i 60.
                    lat. Uwierz!
                    Zawodow konnych nie bylo ( no chyba ze - jak plecie dyzma- ruskie na
                    bachmatach wyczyniali cuda), na Polu Marsowym bylo kino letnie.
                    Ogladalo sie z trybun, ktorych dzisiaj nie ma. Byly one nad
                    dzisiejszym "zespolem" autonapraw.

                    Pozdrawiam
                    Jasio
                    • 04.12.09, 00:02 Odpowiedz
                      Jako rebionok niewielki chodziłem byłem - wstyd się przyznać -, ale regularnie
                      przez płot od tyłu, na olimpik. Tam nauczyłem sie sam pływać w basenie 1,5 m.
                      Pamiętam ten cudowny zapach drewnianej poniemieckiej przebieralni. I coś mi
                      świta, że może, kiedy byłem w podstawówce, to rzeczywiście wieża czynną była,
                      jakkolwiek krótko. A miało to ci miejsce za czasów Wł. G., ale niedługo przed
                      śmiercią Aleksandra Z. (tak długo ludzie nie żyją, ale ja zdrowo się odżywiam i
                      nie palę (no tylko czasem takie tam fajnostki.....), nie piję (no tylko piwo lub
                      wino, ale dobre).
                      Na marsie gralismy w piłkę. A kino letnie - to to na Olszewskiego, gdzie obecnie
                      sklepik jest. Widziałem tam "Działa Nawarony" (miodzio!), które swego czasu
                      udało mi się utorencić. To se nevrati, bohuzel!
                  • 04.12.09, 10:42 Odpowiedz
                    Spytaj się ludzi mieszkających po drugiej stronie Mickiewicza.
                    Uzupełnisz swoje wiadomości.
                    Tam żyje dość mi znanych przyjaciół , którzy na pewno to doskonale pamiętają.

              • IP: *.dip.t-dialin.net

                Gość: Jasio 02.12.09, 22:13 Odpowiedz
                a w którym roku, jeśli łaska?
                na Marsowym odbywały sie zawody konne? A w którym roku, jeśli łaska?

                Do czasów Gierka w tych okolicach kompletnie nic nie robiono!
                Pamiętam Górke
                Cymborasa, gdzie do czasu kręcenia "Rękopisu znalezionego w
                Saragossie" oraz
                "Popiołów" stały zrujnowane niemieckie obiekty obrony p-lot. Park
                Szczytnicki
                marniał. Odremontowano jedynie Olimpijski oraz Morskie Oko i kilka
                obiektów
                sportowych (np. stadion tenisowy i korty Gwardii).
                To było wszystko! Człowiek piszący powyżej, wie co mówi! Nie
                remonotowane,
                dewastowano. Niszczono. Rozkradano! Nikt o to nie dbał. Tak
                naprawdę, dbać
                zaczęto za Gierka, a następnie za demokracji!
                Ow "obiekt z filtrami" został wybudowany za Gierka!
                Wieżę spadochornową rozebrała AWF, ponieważ, nie wiem, czy
                zauważyłes, ale w tym
                miejscu (tu obok) stoi teraz kryta pływalnia AWF..........
                A świniarnia na Barotoszowicach? Potworny smród. W słynnej
                restauracji
                kierownictwo PGR, później zameczek spalono.........


                Ty mu o wiezy nie pisz, to jest jego bolaczka. Zdawa sie, ze onegdaj
                z niej skoczyl .... do basenu na glowke, tuz przy trampolinie!!!!

                swoja droga, jaki on odryzliwy, niczym posokowiec nizinny. To
                tatulkowi ruskie zwineli zegarek, to skakal na glowke z wiezy, to
                ma zdjecia tatulka w mundurze NKWD na Partyzantow. Nie, no istny
                internacjonal. Takich nam trzeba, by glosili "jedyna prawde".
        • 02.11.10, 12:24 Odpowiedz
          Rozebrano mur z 15. wieku na placu Wolności. Z pozdrowieniem.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: kazmax 23.01.10, 14:48 Odpowiedz
        Dlaczego teraz 1410tenrock nie protestujesz, jak w niszczone są resztki starej
        historycznej zabudowy przemysłowej Wrocławia? Gdzie byłeś jak burzono cukrownię
        Klecinę, zakłady mięsne na legnickiej, część browaru na jedności, drukarnię na
        pl.Dzierżyńskiego. To właśnie są przykłady naszego barbarzyństwa wobec tego
        miasta, tym gorszego że przyzwolenie wydali ludzie którzy się tu wychowali i
        którzy się utorzsamiają z tym miastem. Ale jak widać za kasę sprzedali by własną
        matkę a co dopiero mówić o starych poniemieckich budynkach.
    • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

      Gość: !! 05.12.09, 15:36 Odpowiedz
      dziczy! Oddajcie złodzieje to co jeszcze pochodzi z Dolnego Śląska!
      • IP: *.chello.pl

        Gość: corgan 06.12.09, 07:34 Odpowiedz
        Weź przykład z Lecha Kaczyńskiego i sporządź białą księgę. Prezydent Warszawy
        Lech Kaczyński który zresztą wg. Bufetowej "nic nie zrobił" sporządził w czasie
        swojego urzędowania raport w którym dość dokładnie starano się policzyć ile
        strat poniosła Warszawa i jej mieszkańcy podczas okupacji niemieckiej. GWno
        oczywiście się pluło i mędziło że to rozdrapywanie przeszłości itp. jak to w ich
        stylu. Oszacowano majątek osób prywatnych, majątek państwowy, firm, dzieła
        sztuki, budynki itp.

        Dlatego sugeruję:

        - sporządź tak dokładny jak to możliwe raport tego co zostało nieodbudowane,
        wywiezione i dokąd wywiezione i co się z tymi rzeczami dalej stało.

        - ustal czy ww. dobra wywiezione przez mazowiecką dzicz należały do osób
        prywatnych czy do samego Wroclove; pytanie - czy byli mieszkancy Wroclove albo
        ich spadkobiercy nie będą sobie rościć praw do samych cegieł lub odszkodowania
        za nie? Jeśli zwrot cegieł albo odszkodowanie ma dostać samo miasto Wroclove to
        czy w poczet odszkodowania nie można zaliczyć ulg inwestycyjnych jakie Wroclove
        dostał na inwestycje Whirpoola, LG Philips, Toyoty, IBMa, HP i wielu wielu innych?

        - teraz trzeba jakoś znaleźć adresata procesu w którym można się sądzić o zwrot
        jak nie cegieł to odszkodowania. Miasto Warszawa rządzonej przez Bufetową? Może
        Skarb Państwa i rząd? No to już chyba prędzej.

        Nie chcę tu mieszać ale troszki słynnych cegieł poszło na budowę Nowej Huty w
        Krakowie i choć nie widzę tędęcji plucia w pysk małopolskiej dziczy należy się
        zastanowić co Kraków powinien w tej sytuacji oddać Wroclove.

        No to do dzieła! Mazowiecka dzicz (także ta napływowa z Wroclove) czeka!
        • IP: *.dip.t-dialin.net

          Gość: Jasio 07.12.09, 21:52 Odpowiedz
          a, cio Dizma, nie znalazlo siem Jodlowskiego- Taszyckiego, by
          odpowiedziec polskim, normalnym jeNzykiem ?. A moze pomoc w
          rosyjskim, z workiem granatow? Prosiem bardzo....To jak to bylo z
          tatulom- ukrali jemu, ili on, narmalnij wor velociped ukral Niemcom
          ( Fashistam)? Nu dizma, otvechay!
    • 22.01.10, 22:00 Odpowiedz
      Wywołując IIWŚ, między innymi dlatego, że większość głosowała(powyżej 50%) za
      koalicją Hitlera NSDAP-DNVP. Gdyby nie Niemcy, Wrocław by pozostała
      niezniszczony, choć straciłbym bezpowrotnie swój naturalny Polski charakter,
      jaki odebrano mu germanizacją prawie całkowitą w okolicach XIX wieku.
      • IP: *.dip.t-dialin.net

        Gość: latam aeroplanem 22.01.10, 22:52 Odpowiedz
        vratislavian napisał:

        > Wywołując IIWŚ, między innymi dlatego, że większość głosowała
        (powyżej 50%) za
        > koalicją Hitlera NSDAP-DNVP. Gdyby nie Niemcy, Wrocław by pozostała
        > niezniszczony, choć straciłbym bezpowrotnie swój naturalny Polski
        charakter,
        > jaki odebrano mu germanizacją prawie całkowitą w okolicach XIX
        wieku.


        O fiu-fiu Wrobelku -Elemelku! liznales nieco o Weimeraowskich
        Niemczech. Zanim wypowiesz sie, to postudiuj o przejeciu urzedu
        kanclerskiego przez Hitlera w styczniu '33. Wcale nie mial przewagi,
        Cos slabo z historia u Ciebie. Poducz sie, i wroc na forum!
        • IP: *.chello.pl

          Gość: corgan 23.01.10, 01:25 Odpowiedz
          temu chyba nie zaprzeczysz?
        • 23.01.10, 03:18 Odpowiedz
          Jak fakty niewygodne to ucieczka do czego innego ? :)
          Wybory w Marcu 1933
          NSDAP 43.9%
          DNVP 8.0%

          Razem 51.9%
          Jako Polaka to nawet nie musi mnie to nawet tak bardzo obchodzić. Tak samo jak
          wybór kanclerza.
          Wystarczy poczytać jakie plany wobec Polski miały Niemcy w czasie IWŚ i jak
          praktycznie cała klasa polityczna Niemiec-włączając w to nawet elementy SDP- je
          popierała.
          • IP: *.dip.t-dialin.net

            Gość: latam aeroplanem 23.01.10, 17:52 Odpowiedz
            vratislavian napisał
            Jak fakty niewygodne to ucieczka do czego innego ? :)
            Wybory w Marcu 1933
            NSDAP 43.9%
            DNVP 8.0%

            Razem 51.9%
            Jako Polaka to nawet nie musi mnie to nawet tak bardzo obchodzić.
            Tak samo jak
            wybór kanclerza.
            Wystarczy poczytać jakie plany wobec Polski miały Niemcy w czasie
            IWŚ i jak
            praktycznie cała klasa polityczna Niemiec-włączając w to nawet
            elementy SDP- je
            popierała.


            Dalej zle interpretujesz fakty dot. dojscia Hitlera do wladzy.
            Hitler objal urzad kanclerski 30 stycznia z nadania Hindeburga. W
            tym czasie jego NSDAP miala jedynie 37% poparcia i nie miala
            przewagi w Reichstagu, ale byla najsilniejsza partia w Niemczech.
            Dopiero w marcu NSDAP zdobyla 44% glosow i w sojuszu z partia von
            Pappena w pelni przejela wladze w Niemczech.
            • 23.01.10, 18:31 Odpowiedz
              Nie jesteśmy w Trzeciej Rzeszy by ktoś decydował jak interpretować fakty.
              "Dopiero w marcu NSDAP zdobyla 44% glosow i w sojuszu z partia von
              > Pappena w pelni przejela wladze w Niemczech."
              Przecież właśnie o tym mówię że Sojusz Nacjonalistów z Nazistami miał powyżej
              50% poparcia w Niemczech.
              We Wrocławiu jeszcze więcej bo 57.3% poparcia(przy 89% frekwencji). W końcu
              Wrocław był jedną z "twierdz" ruchu nacjonalistycznego oraz Nazistowskiego przed
              wojną(Może pani Maciejewska miałaby ochotę troszkę to powspominać ? Interesują
              ją chyba niemiecka przeszłość miasta...).

              Oczywiście poparcie dla wrogości wobec Polski i Polaków było o wiele większe, i
              dotyczyło to praktycznie każdej opcji politycznej w Niemczech.

              Wracając do tematu-większość głównych skupisk nazistów w Niemczech została
              między innymi ukarana odebraniem terytoriów(głównie tych gdzie ponad 50%
              głosowało na partię postulującą wojnę, rasizm i zniszczenie krajów na wschodzie
              Europy) Niemcom i transferem populacji niemieckiej do Niemiec.
              Jakie to były terytoria ?
              Służe mapką:
              psephos.adam-carr.net/countries/g/germany/weimarmaps/nsdap1933.GIF
    • 22.01.10, 22:03 Odpowiedz
      Który był centrum Polonii Wrocławskiej ?
      Dlaczego mamy płakać po zniszczonych symbolach germanizacji Wrocławia a ślady
      polskości, która przetrwała mają być ignorowane ?
    • 22.01.10, 22:11 Odpowiedz
      "Przyjrzyjcie się uważnie zdjęciom na wystawie, a zobaczycie co bezpowrotnie
      znikło z krajobrazu miasta."
      Swastyki ?
      Bicie Polaków przez niemiecką policję ?
      Gilotyny którymi ścinano głowy więżniom w imię 1000-letniej Rzeszy ?
      Pomnik Bismarcka który twierdził że Polacy są jak zwierzęta, których trzeba
      "austrotten"(wytrzebić)-tego samego słowa póżniej Hitler używał wobec Żydów ?
      Symbole Pruskich władców, którzy walczyli z Polską i Polakami ?
      A może ulica Felixa Dahna, który zakazał istnienia polskich studenckich za
      czasów Cesarstwa Niemieckiego ?

      Tak, doprawdy. Wiele, wiele rzeczy zniknęło...
      • IP: *.dip.t-dialin.net

        Gość: latam aeroplanem 23.01.10, 18:56 Odpowiedz
        vratislavian napisał:

        > "Przyjrzyjcie się uważnie zdjęciom na wystawie, a zobaczycie co
        bezpowrotnie
        > znikło z krajobrazu miasta."
        > Swastyki ?
        > Bicie Polaków przez niemiecką policję ?
        > Gilotyny którymi ścinano głowy więżniom w imię 1000-letniej
        Rzeszy ?
        > Pomnik Bismarcka który twierdził że Polacy są jak zwierzęta,
        których trzeba
        > "austrotten"(wytrzebić)-tego samego słowa póżniej Hitler używał
        wobec Żydów ?
        > Symbole Pruskich władców, którzy walczyli z Polską i Polakami ?
        > A może ulica Felixa Dahna, który zakazał istnienia polskich
        studenckich za
        > czasów Cesarstwa Niemieckiego ?
        >
        > Tak, doprawdy. Wiele, wiele rzeczy zniknęło...


        jesli dla Ciebie historyczna niemieckosc Breslau sprowadza sie
        jedynie do okresu przedwojennego, to szkoda dyskutowac!
        Co nasi zwyciezcy obywatele zrobili z wieloma zabytkowymi obiektami
        po wojnie?
        Zniszczone cmentarze niemieckie ( na ktorych, ludzi pochowani nie
        mieli nic wspolnego z nazizmem), wysadzane i rozkradane zabytki,
        dewastowane obiekty - ot chocby otoczenie Stadionu Olimpijskiego.
        Zdewastowane urzadzenia przeciwpowodziowe przed Wroclawiem....
        wiele, wiele, wiele.
        Ale my, narod kulturalny, a jakze, burzymy sie, ze Ukraincy
        zdewastowali polskosc na Kresach? Dla wiekszosci po wojnie, miasto
        bylo wrogiem, i postepowano z nim, jak z wrogiem!
        • 23.01.10, 20:43 Odpowiedz
          "> jesli dla Ciebie historyczna niemieckosc Breslau sprowadza sie
          > jedynie do okresu przedwojennego, to szkoda dyskutowac!"
          Ale którego ? Tego sprzed IIWŚ w czasie której Niemcy chcieli wymordować Polaków
          czy tego sprzed IWŚ w której chcieli na Polakach dokonać czystek etnicznych i
          stworzyć odpowiednik kolonii afrykańskiej do eksploatacji ?

          "> Zniszczone cmentarze niemieckie ( na ktorych, ludzi pochowani nie
          > mieli nic wspolnego z nazizmem)"
          A-Felix Dahn na przykład też nie był w NSDAP, a jakoś nie za bardzo mi się
          uśmiecha widzieć jego ulicę czy pomnik we Wrocławiu. Naprawdę trzeba mieć małe
          pojęcie o historii politycznej Niemiec by ograniczać teorie wrogie i nienawistne
          Polakom do nazistów.
          B-bardzo chętnie zobaczę to opracowanie, gdzie się wykazuje, że żaden nazista
          nie był pochowany na cmentarzach we Wrocławiu.
          C-przez 6 lat Niemcy traktowali Polaków gorzej od zwierząt(psy na przykład miały
          większą ochronę prawną w Rzeszy, chociażby zakaz eksperymentów medycznych na
          nich) po setkach lat prób zniszczenia Polski i Polskiej kultury. Ludzie którzy
          byli ścigani i mordowani jak szczury, których dzieciom niemieccy lekarze
          potrafili dla "eksperymentu" wstrzykiwać truciznę by patrzeć jak umierają-no cóż
          niech się Niemcy cieszą, że mieli do czynienia z narodem, który kazał im się
          tylko przejść trochę kilometrów do Niemiec i usunął cmentarze ze
          zgermanizowanego Wrocławia...

          "> Ale my, narod kulturalny, a jakze, burzymy sie, ze Ukraincy
          > zdewastowali polskosc na Kresach?"
          Kto się burzy to się burzy, ja zacofane gospodarczo Kresy, ciążące kamieniem na
          rozwoju Polski i historii Polaków nie darzę specjalnym sentymentem i ubolewam
          nad ich mitologizacją w naszej świadomości. A choć polonizacja nie miała tak
          brutalnego wymiaru jak germanizacja, to rozumiem po części Ukraińskie
          nastawienie. Osobiście wolałbym by jak najwięcej zabytków stamtąd przenieść do
          Polski jako świadectwo naszego tragicznego wyboru i pomyłek, które doprowadziły
          do utraty Szczecina, Śląska, Wrocławia a w końcu i niepodległości, a z resztą
          niech Ukraińcy robią jak uważają.
        • 23.01.10, 21:43 Odpowiedz
          Gość portalu: latam aeroplanem napisał(a):

          >
          > jesli dla Ciebie historyczna niemieckosc Breslau sprowadza sie
          > jedynie do okresu przedwojennego, to szkoda dyskutowac!
          > Co nasi zwyciezcy obywatele zrobili z wieloma zabytkowymi obiektami
          > po wojnie?
          >
          Co zrobili ?
          Ano w niemieckiej prasie czytałem , że nawet w Berlinie nie ma tyle zabytków architektury niemieckiej co we Wrocławiu. Pewnie Marsjanie je odbudowali.
          W obliczu faktu , że Niemcy zrobili z Breslau twierdzę , przygotowując Breslau do obrony poburzyli wszystkie mosty . Wiele domów kamienic wysadzili w powietrze od pierwszego piętra wzwyż. A więc jednym słowem wydali tym samym wyrok śmierci na to miasto.
          Po walkach Breslau wyglądało potwornie , stojące zgliszcza w których stała katedra jak wypalona pochodnia.

          KATEDRA PO WOJNIE

          Na ulicach Bresłau leżały kończyny ludzkie , na ławce siedział mężczyzna z oderwaną głową.
          I o wiele innych okropnościach które opowiadali Niemcy którzy przeżyli.
          To co nowi mieszkańcy zrobili z tego miasta , to naprawdę mogą być z siebie dumni.
          Naturalnie, nie wszystko dało się uratować, aby ratować większość , trzeba było poświęcić inne zabytki. Po wojnie trzeba było stawiać priorytety, kto tego nie rozumie, nie ma pojęcia o przeszłości. To są fakty i goła szczera prawda.
          Bezmózgowcami są ci, co oceniają tamte ciężkie powojenne czasy dzisiejszymi kryteriami wartości.
          • IP: *.dip.t-dialin.net

            Gość: latam aeroplanem 23.01.10, 22:08 Odpowiedz
            ddyzma5 napisał:

            > Gość portalu: latam aeroplanem napisał(a):
            >
            > >
            > > jesli dla Ciebie historyczna niemieckosc Breslau sprowadza sie
            > > jedynie do okresu przedwojennego, to szkoda dyskutowac!
            > > Co nasi zwyciezcy obywatele zrobili z wieloma zabytkowymi
            obiektami
            > > po wojnie?
            > >
            > Co zrobili ?
            > Ano w niemieckiej prasie czytałem , że nawet w Berlinie nie ma
            tyle zabytków a
            > rchitektury niemieckiej co we Wrocławiu. Pewnie Marsjanie je
            odbudowali.
            > W obliczu faktu , że Niemcy zrobili z Breslau twierdzę ,
            przygotowując Breslau
            > do obrony poburzyli wszystkie mosty . Wiele domów kamienic
            wysadzili w powietrz
            > e od pierwszego piętra wzwyż. A więc jednym słowem wydali tym
            samym wyrok śmie
            > rci na to miasto.
            > Po walkach Breslau wyglądało potwornie , stojące zgliszcza w
            których stała kate
            > dra jak wypalona pochodnia.
            >
            > KATEDRA PO
            WOJNIE

            >
            > Na ulicach Bresłau leżały kończyny ludzkie , na ławce siedział
            mężczyzna z oder
            > waną głową.
            > I o wiele innych okropnościach które opowiadali Niemcy którzy
            przeżyli.
            > To co nowi mieszkańcy zrobili z tego miasta , to naprawdę mogą być
            z siebie dum
            > ni.
            > Naturalnie, nie wszystko dało się uratować, aby ratować
            większość , trzeba było
            > poświęcić inne zabytki. Po wojnie trzeba było stawiać priorytety,
            kto tego nie
            > rozumie, nie ma pojęcia o przeszłości. To są fakty i goła szczera
            prawda.
            > Bezmózgowcami są ci, co oceniają tamte ciężkie powojenne czasy
            dzisiejszymi


            Co ty ddyzma, szaleju sie nacpales, czy walnales sobie w zyle?

            Po pierwsze: to bylo niemieckie miasto i bronili je przed rosyjska
            nawalnica. Chyba w obliczu niemieckiej historii to normalne. Jesli
            myslisz inaczej, to polecam uslugi na Wyb. Korzeniowskiego
            Potem wkroczyla AC, a za nia WP i polskie hordy grabiezcow, ktorzy
            wygrabili wszystko, co sie nie ruszalo. Grabili w imie rwanzu za
            okupacje!

            Wy (ty i twoi przodkowie) stawiali we Wrocku priorytety:
            1 zagrabic niemieckie mienie
            2. Zniszczyc niemiecka kulture
            3. Wywiezc wszystko z WErocka

            Czy to nie twoj tatulo grabil i granatami ryby bil na kanale
            przeciwpowodziowym?

            Slowem chaziaje przyjechali na Ziemie Odzsykane. Chaziaje, dla
            ktorych lazienka i wanna, to byl przybytek wstretnych panow
            szlachciurow.
            Popatrz Ddyzma w swym rodzinnym mieszkaniu we Wrocku, popatrz co
            masz zagrabione!
            • 23.01.10, 23:51 Odpowiedz
              Gość portalu: latam aeroplanem napisał(a):

              >
              > Co ty ddyzma, szaleju sie nacpales, czy walnales sobie w zyle?
              >
              > Po pierwsze: to bylo niemieckie miasto i bronili je przed rosyjska
              > nawalnica. Chyba w obliczu niemieckiej historii to normalne. Jesli
              > myslisz inaczej, to polecam uslugi na Wyb. Korzeniowskiego
              > Potem wkroczyla AC, a za nia WP i polskie hordy grabiezcow, ktorzy
              > wygrabili wszystko, co sie nie ruszalo. Grabili w imie rwanzu za
              > okupacje!
              >
              Widocznie Ty się na ćpałeś.
              Celowo używałem przecież niemieckiej nazwy miasta.
              Co do grabieży, to nikt tak i tyle nie grabił co Niemcy.
              Oni grabili całymi pociągami dobra kultury innych narodów, a nawet zęby złote wyrywali z ludzkich zwłok.
              Cały niemiecki przemysł był nastawiony na likwidacje innych narodów.
              Znacz historię niemieckich rodziny przemysłowców , np. rodziny KRUPP ????
              A Ty wyskakujesz tu z polskimi rabusiami. Zabawny jesteś.
              >
              > Wy (ty i twoi przodkowie) stawiali we Wrocku priorytety:
              > 1 zagrabic niemieckie mienie
              > 2. Zniszczyc niemiecka kulture
              > 3. Wywiezc wszystko z WErocka
              >
              > Czy to nie twoj tatulo grabil i granatami ryby bil na kanale
              > przeciwpowodziowym?
              >
              Fantazję to Ty masz, wczoraj byłeś naćpany , i dziś również robisz wrażenie denata.
              Wyrazy współczucia.
              >
              > Slowem chaziaje przyjechali na Ziemie Odzsykane. Chaziaje, dla
              > ktorych lazienka i wanna, to byl przybytek wstretnych panow
              > szlachciurow.
              > Popatrz Ddyzma w swym rodzinnym mieszkaniu we Wrocku, popatrz co
              > masz zagrabione!
              >
              Mniej pretensje do aliantów, do sowietów , i w końcu do tych co doprowadzili do tej rozróby wojennej.
              A Ty masz pretensje do tych , co siłą byli przesiedleni na tereny, które niegdyś utracili.
              Które kiedyś zostały skolonizowane przez Niemców.
              Twój świat , to świat pani E. Steinbach i innych wariatów i kłamców historycznych.

            • 24.01.10, 00:32 Odpowiedz
              "Po pierwsze: to bylo niemieckie miasto"
              Po pierwsze to było polskie miasto, ale zgermanizowane. Choć Polonia się
              ostała-przykładem choćby grupa Olimp. Oczywiście elementem tego zgermanizowania
              były takie zwyczaje jak ścinanie głowy gilotyną Polakom, Czechom.

              "i bronili je przed rosyjska
              > nawalnica. "
              Przed Aliantami, i jeśli już to to przed Sowietami a nie Rosjanami. Zresztą
              niemieccy niewolnicy złożeni z Polaków i innych narodowości oraz Żydzi bardzo
              liczyli na tą "nawałnicę". Między innym mieli pewnie nadzieję, że niemieckie
              piece przestaną palić...

              "Chyba w obliczu niemieckiej historii to normalne."
              Jaką niemiecką historię masz na myśli w tym kontekście ? Tą z Auschwitz z IIWŚ,
              Pogromu Kalisza z IWŚ czy Zagłady Herero sprzed IWŚ ?

              "Potem wkroczyla AC, a za nia WP i polskie hordy grabiezcow,"
              Ahh, podobają mi się te "hordy". Czy to nie przypadkiem podobne do Goebbelsa ?
              Jeszcze brakuje "półdzikie" "barbarzyńskie" "krwiożercze".

              "Grabili w imie rwanzu za
              > okupacje!"
              Jeśli coś było to na pewno nie rewanż. Ten w obliczu niemieckiej próby
              eksterminacji całych narodów, planowego mordowania dzieci, komór gazowych byłby
              straszny.

              "
              > Wy (ty i twoi przodkowie) stawiali we Wrocku priorytety:

              Kula w płot. Pierwszym priorytetem było powstrzymanie niemieckiego ludobójstwa
              na innych narodach-które miało swoje przejawy nawet podczas oblężenia Wrocławia.


              > 2. Zniszczyc niemiecka kulture
              O to już Niemcy sami się postarali. Skutecznie.



              "> Slowem chaziaje przyjechali na Ziemie Odzsykane. Chaziaje, dla
              > ktorych lazienka i wanna, to byl przybytek wstretnych panow
              > szlachciurow."
              Musisz mieć straszne kompleksy lub kompletny brak wiedzy, by myśleć że chociażby
              dla profesorów z Lwowa łazienka to był jakiś "przybytek".
              Zresztą to częsty mit(rzekoma cywilizacyjna wyższość Niemców), nie pamiętam kto
              już wyśmiewał niemiecki stereotyp pokazując jak to niemiecki chłop ze wsi, który
              kiedyś doił krowy maltretuje polskiego profesora i myśli że jest na wyższym
              poziomie kulturowym.
przejdź do: 1-100 101-102
(101-102)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.