Gość portalu: Infolinia napisał(a):
> A ja od jakiegos czasu wylapuje angielsko brzmiace slowa uzywane w Polsce na
> okreslenie rzeczy, ktore w UK nazywane sa inaczej. Czesto 'polska' wersja jest
> dla Anglikow niezrozumiala.
>
> Polska - UK:
>
> SMS - text (message)
> GPS - satnav
GPS po prostu przyswojono ze Stanow, i jest jak najbardziej prawidlowe,
zwlaszcza, jak sie zwazy, ze uzywa go jakies circa 350 mln ludzi (US + Kanada)
vs 80 czy iles tam. A jak sie zwazy gdzie zostal wymyslony i dawno wprowadzony w
powszechne uzycie, a nie tylko przez arystkracje, hehehe...Byl tu taki jeden z
jukieja niedawno i jak cos mu sie wyrywalo o "nawigacji" w wersji polskiej lub
angielskiej, to Amerykanie, Kanadyjczycy i tutejsi Polacy patrzyli jak na
niezdrowego.
> simlock - lock
Znow to samo.
> skryning - screening (badanie przesiewowe)
To to juz wies tanczy i spiewa, typowe dla Bulby
> lead - headline (to co najwazniejsze w tekscie)
> notebook - laptop
Notebook jest podgatunkiem laptopa, na dloni go chyba nie trzymasz, podobnie jak
netbook. Chyba, ze na wszystko mowia "notebook". Zreszta, jak nie lubie Bulby,
to zawsze slyszalem raczej laptop niz notebook, nawet w poczatkach tego forum,
gdy dopiero wyplyneliscie z Bulby, zatem nie nudz.
> video - VCR, video player
Tzw. video to okreslenie wiesniacze, tyle tylko, ze weszlo w uzycie w poczatku
lat 80, gdy w Bulbie co stutysieczny obywatel umial sklecic do kupy trzy zdania
po "angielsku" straszliwie przy tym zgrzytajac, a kontakty ze swiatem
angielskojezycznym sprowadzaly sie do czytanek o Wilsonach i Malej Mozaiki.
Aha, i pamietaj: nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu.
--
Zalaczam przysiady,
Na ZOO Polonie followme