Re: Argumenty jeszcze raz
> Sa ludzie, ktorzy traktuja paszporty troche inaczej niz znaczki
czy figurki
> porcelanowe - to nie sa przedmioty, ktore sie zbiera, bo 'moga sie
przydac' -
> jednak przyrzeka sie lojalnosc krolowej i Wielkiej Brytanii, a nie
sa to slowa
> rzucane na wiatr.
hmm tak, oczywicie, ze sa tacy... no i..?
> Skoro masz takie wizje fatalistyczne co do UE, to bylabys
> sklonna w razie konfliktu stanac po stronie Wielkiej Brytanii >
przeciwko Polsce?
No, a co to jesli nei fatalizm - powiazanie ewentualnych powaznych
klopotow UE (ktorych w tej dyskusji przeciez nikt nie traktuje jakos
wielce prawdopodobnie) do jakiejs Wielkiej Hai W. Brytania Vs
Polska. Pardon, ale to akurat Twoja wizja :)
Przeciez rozklekotanie sie UE nie musialoby oznaczac, ze wszyscy
beda nienawidzic wszystkich i wewnatrz bedzie przebiegalo 27
frontow. Starczy, ze w jakims punkcie 3 grupy krajow upra sie przy
trzech roznych wizjach UE. Wtedy raczej nie trzeba byc za jakims
krajem a przeciwko innemu, tylko za pewnym rozwiazaniem lub przeciw.
Moze to byc wspolna armia i naparzanie na Koree Polnocna, a moze tez
decyzja, by ladowac np 1% PKB wszystkich krajow na zalogowy lot
dookola ukladu slonecznego.
Gdyby w tym drugim przypadku Polska powiedziala "nie" dajmy te
pieniadze rolnikom zmniejszajac im KRUS, to ja sie z tym nie
zgadzam, ale to nie znaczy ze jestem "przeciwko Polsce".
Chyba, ze mowiac konflikt masz na mysli doslownie wojne, ale nie
wierze, ze o to Co chodzilo?
--
Wasz KorkiX (Zem)