Uważałam, że rok to dość długo, tzn. że nie jest to właśnie praca dorywcza - w szkole np. to standardowy okres.
Zgadzam się, że tytuł mgr o niczym jeszcze nie świadczy i też znam wielu magistrów pracujących na budowach, w pubach itd., ale ja właśnie nie tego szukam - stąd moje pytanie na co innego mam szanse... (nie chodzi o to, że boję się ciężkiej pracy czy gardzę np. sprzątaniem, bo różne rzeczy już tutaj robiłam;). Wiem, że to zawsze mogę robić i taką pracę (lepszą czy gorszą) znajdę, zwłaszcza z angielskim.
Prze "ciekawą pracę" rozumiem pracę, która koresponduje z moimi kwalifikacjami i pozwala mi je poszerzać - np. szkoła, kursy, tłumaczenia, agencje reklamowe...biuro? Ale widzę, że nie widziecie tutaj dla mnie dużych możliwości...
Z native speakerami nie mam szans rywalizować;) Chociaż jeden z moich obecnych wykładowców na filologii angielskiej, Polak, każde wakacje spędza w Anlii, ucząc angielskiego:)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.