Gazeta.pl   Forum   Na emigracji   Praca w Wielkiej Brytanii i Irlandii   Kompleksy korkixowe

Kompleksy korkixowe

Autor: qvintesencja 18.11.09, 20:33
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
korkix78 napisał:

> Moze nie w tej skali, ale watki qvintesencji dzialaja podobnie.
> Przyznac wypada, ze robi to w sposob na tyle subtelny, ze nie
zawsze
> widac to na pierwszy rzut oka. Jednak odkad pamietam UK czy
Irlandia
> a juz zwlaszcza emigranci zawsze sa przestawiani w krzywym
> zwierciadle, z duza doza niecheci.

Oczywiscie w rzeczywistosci nic takiego nie bylo wiec wyczuwa sie
tu smrodek kompleksow... patrzmy co dalej:

> Zauwazcie: w watku sprzed niedawna o citizenship, slyszac ze
ludzie
> mysla o brytyjskim obywatelstwie sprowadza ludzi do cierpiacych
na
> objawy lekowe czy majacych inne problemy psychiczne.

Widac powazne skzywienie bo w watku byla dyskusja o *motywacji*
nabywania obywatelstwa. Jak nazwac motywacje kogos kto uzasadnia
chec nabycia obywatelstwa mozliwoscia wystapienia UK z Unii i
zwiazanego z tym wyganiania obywateli UE? Na dodatek najpierw byla
proba merytorycznej dyskusji ze wlasnie podpisano traktat i wybiera
sie prezydenta UE itp. oraz ze nawet Szwajcaria jest w umowie o
wolnym przeplywie sily roboczej. Ale to nie pomoglo, ludzie dalej
plota ze UE sie lada moment rozleci i beda wyganiac. Jezeli ktos
lansuje takie bajki to trudno wykombinowac inna przyczyne niz stany
lekowe. Zeby to lepiej uzmyslowic mozna zaproponowac taki test:
zwrocic sie do Niemcow, Francuzow, Hiszpanow, Holendrow
zamieszkalych w UK z ta opowiescia: UE niedlugo sie rozleci i beda
was wyganiac. Latwo stwierdzic ze przedstawiciele tych nacji nie
beda podejrzewali stanu lekowego tylko cos bardziej powaznego.

>Skupia sie tez
> ma malo dla mnie zrozumialym uwypuklaniu faktu, ze zdobycie
paszporu
> to kajanie sie przed Brytyjskimi monarchami.

Znowu mamy niezwykle "dziwna" wypowiedz: przytoczona byla tresc
uroczystej przysiegi poddanstwa wobec krolowej, jej nastepcow i
dziedzicow ktora jest wymagana do przyznania obywatelstwa. Wyraznie
stwierdzono ze teoretycznie jest to przysiega bardzo powazna i nie
kazdemu moze odpowiadac ale praktycznie nikt sobie z tego nic nie
robi. Twoja interpretacja swiadczy albo o nie braniu przysiegi na
serio (co zaprzecza jej istocie) albo probie sciemniania tej sprawy.


> Njiniejszy watek – w ktorym wklejam tego posta- widzimy jak jest
> zatytuowany. I widzimy czego dotyczy. Wyraz “zmywak” musi byc,
choc
> artykul dotyczy gastronomii ogolem.. Qvintesencja nie widzi w tym
> nic nie na miejscu, przeciez to tylko dla zainteresowanych, ale
nie
> zmienia faktu, co posrednio sugeruje.
> Linia obrony moze wygladac tak: to tylko tytul watku. – tak,
zgadza
> sie.
> Sek w tym, ze jesli ktos przedstawi emigrantow/emigracje od tej
> lepszej strony, qvintesencji taki tytul watku baardzo sie nie
> spodoba.

Istotnie jesli wszystko mialoby byc na bardzo powaznie to powinna
byc mowa o sektorze gastronomicznym. Jednak wyraz zmywak tak sie
przyjal ze nie ma takiego ladunku negatywnego ktory sugerujesz i
znowu mozna sadzci ze wynika z okreslonych przyczyn.

> To juz nie bylo ok. Qvintesencja wrze. Umniejsza miliardy euro
> plynace od emigrantow do Polski nazywajac je nie dodatkiem, nie
> niewielkim dodatkiem lecz niewielkim dodateczkiem.
> Po wyrazeniu zdania, ze pieniadze przesylane przez emigrantow
maja
> duze znaczenie dla Polski, I porownaniu tej kwoty do owczesnego
> deficytu budzetowego (POROWNANIU, nie zrownaniu!)

To jest dobry przyklad. Wyjazdowicze usilujac goraczkowo podniesc
swoja samoocene i nieco przydolowac tych co nie wyjechali lubuja
sie w opowiesciach o tym ze jest ich niezliczone miliony a do kraju
przysylaja tyle kasy ze dzieki niej ludzie z glodu tam nie gina. Te
wypowiedzi nie sa poparte zadnymi danymi. Natomiast my przytaczamy
konkretne liczby ze zrodlami. I wtedy wszystko widac we wlasciwych
proporcjach. Wiec jest komentarz ze liczby te nie powalaja ale
zawsze milo ze kasa przychodzi.

> Dalej: ostatnio qvintesencja pisze o niesamowitym przegrzaniu
> gospoarki UK I Irlandii w ostatnich latach i obecnym drukowaniu
> pieniedzy.
> Tak, to wlasciwie prawda.
> Jednak gdy mowa o Polsce juz nie slyszymy o rosnacym deficycie, o
> innej kulturze pracy, czy o kimkolwiek pracujacycm na zmywaku. O
> Polsce mozna bylo 2-3 lata temu np przeczytac, ze ogromny
strumien
> kapitalu idacy do Polski dopiero zaczal naplywac (w
rzeczywistosci w
> kolejnych latach spadl). Nie mam pod reka tego tekstu, ale akurat
> zapamietalem I moge poszukac.

No to jeszcze raz ilustruje teze o kompleksach ktore mieszaja w
umysle. Mowa byla o funduszach *unijnych* ktorych naplyw dopiero
sie zaczynal i teraz dopiero sie rozkrecil co jak widac kompletnie
potwierdza to co bylo mowione 2-3 lata temu. Natomiast jesli mowi
sie o gigantycznym przegrzaniu i kolosalnym zalamaniu ekonomii UK i
Irlandii to nie jest w tym nic nowego bo to wszedzie mozna uslyszec
i wyczytac.

Nie bylo tutaj nigdy dyskusji np. o rosnacym deficycie w Polsce.
Ale gdyby byla to co nalezaloby napisac? Deficyt rosnie i jest to
niedobre tylko ze jest kryzys i wszedzia tak jest. Liczby pokazuja
ze ten deficyt rosnie bardzo umiarkowanie w stosunku do innych
krajow i jest w zupelnie innej klasie niz deficyt UK i Irlandii.
Wynika to z tego ze w Polsce nie zalamal sie sektor finansowy i nie
trzeba bylo rzucac ogromnej kasy na ratowanie bankow. Tak to
wyglada i mozna to bardzo latwo poprzec liczbami.

> Moral? Watki z udzialem qvintesencji brzmia dosc naukowo i dla
> pobieznie czytajacych moga sie wydawac calkiem wiarygodne. I
nieraz
> sa, miejscami. Ale czy zawsze?
> Uzyte naukowe zwroty, madre wyrazy,czeste odnisienia do roznych
> danych (skad inad prawdziwych) nie oznaczaja, ze wnioski,
> interpretacja sa naukowe, madre I prawdziwe.

Wlasnie, nie mozna podwazyc danych wiec mowi sie
o 'interpretacjach'. Natomiast metoda korkixa to walenie bez
zadnych danych i interpretacje pozbawione logiki.


> Zdecydowalem sie wklepac ten maly instruktaz dla tych, ktorzy na
> forum sa od nie tak dawna i dopiero teraz spotkali sie ze
zjawiskiem
> w postaci qvintesencji I moga byc skolowani. Sami zdecydujcie czy
> sie zgadzacie czy nie, ale miejsce na uwadze to, ze wsrod faktow
I
> podawanmych danych beda niescislosci a czasami bzdury.

Tego nie uda ci sie wmowic. Wszystkie informacje pochodza z
powaznych zrodel ktore sa podawane.

> Ale pamietaj–nie nalezy qvintesencji czytac
> jako zrodlo obiektywnych faktow, bo nimi nie sa. Choc tak moga
> czasami wygladac.

To jest propaganda ktora nie trzyma sie kupy. Fakty sa faktami wiec
nie da sie ich zaklamac. Probujesz przekonac ludzi zeby wierzyli w
bajki ale tego sie nie da zrobic jesli sa fakty.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.