> Oczywiscie w rzeczywistosci nic takiego nie bylo wiec wyczuwa sie
> tu smrodek kompleksow... patrzmy co dalej:
Ale o co chodzi?
Kompleksy powiadasz? na czym one polegaja i skad sie konkretnie
biora?
Bo nicholery nie widzie powiazania.
. Ale to nie pomoglo, ludzie dalej
> plota ze UE sie lada moment rozleci i beda wyganiac. Jezeli ktos
> lansuje takie bajki to trudno wykombinowac inna przyczyne niz
stany
> lekowe.
Co?
Gdzie ktos pisal ze lada moment rozleci?
Mowa byla ogolnie o ogolnej nieprzewidywalnosci wydarzen w historii
swiata i o ile kojarze o horyzoncie 20-letnim.
Chodzilo o traktowanie paszportu brytyjskiego jako zdobycie
obywatelstwa tez "z rozsadku" a nie tylko w sensie emocjonalnym,
takie cos jak swoiste dodatkowe ubezpieczenie, polisa.
A to co Ty teraz piszesz o stanach lekowych to jest wlasnie
manipulacja i przekrecanie faktow, ktore mialem na mysli.
Jesli ktos wykupi AutoCasco na samochod to tez widzisz u niego stany
lekowe czy inne maniakalno-paranoidalne?
> Jednak wyraz zmywak tak sie
> przyjal ze nie ma takiego ladunku negatywnego ktory sugerujesz i
> znowu mozna sadzci ze wynika z okreslonych przyczyn.
To moze byc zartobliwe badz zlosliwe zaleznie od kontekstu, kto
kiedy i o kim tak mowi.
Twoj przekaz odbieram inaczej.
"Gownojadek" tez moze brzmiec co najmniej zartobliwie zwlaszcza w
konteksie bajki o Krasnoludkach i Sierotce Marysi.
Jesli nazwiesz watek "Gownojadki wniebowziete" na forum o systemach
totalitarnych aby opisac, ze mieszkancy Korei Polnocnej wcinajacy
zwykle mech czy inne krzewy zeby przezyc dzien dostali gratisowa
miche ryzu od wladz - to watpie, ze wszyscy beda sie turlac po
podlodze ze smiechu.
Nie wiem czy inni lubia okreslenie zmywak i czy zawsze i wszedzie
jest zabawne?
Jednak temat, ktory poruszylem sie rozmywa, bo ja tu nie o tym.
Przedstawie Ci na przykladzie o co konrketnie mi chodzi co do
forumowych postow autorstwa Twojej osoby:
> Wynika to z tego ze w Polsce nie zalamal sie sektor finansowy i
nie
> trzeba bylo rzucac ogromnej kasy na ratowanie bankow. Tak to
> wyglada i mozna to bardzo latwo poprzec liczbami.
Widzisz, tu nie musisz nawet niczego popierac bo to powyzej to
czysta prawda. To powyzej to sa fakty
A teraz uwaga:
> Natomiast jesli mowi
> sie o gigantycznym przegrzaniu i kolosalnym zalamaniu ekonomii UK
> i Irlandii
>. Liczby pokazuja
> ze ten deficyt (Polski = przyp. Kork) rosnie bardzo umiarkowanie w
> stosunku do innych krajow
Widzisz, manipulacja to sformuowanie "kolosalne
zalamanie", "gigantyczne przegrzanie" w stosunku do UK a zaraz
potem "deficyt rosnie bardzo umiarkowanie" w stosunku do Polski.
Fakty: w UK, po okresie proseperity, nastala nieurchronna recesja
(choc zdecydowanie delikatnieje),trwa juz pare kwartalow, najdluzej
od po wojny, bo i wczesniejszy okres prosperity trwal najdluzej. W
wyniku niekwestionowanej recesji PKB spadlo w sumie o jakies 6-8%
(pole do popisu 4u - mozesz poszukac prezycyjnych danych i
przytoczyc, ja ich tu nie mam).
Deficyt budzetowy Polski natomiast, w przyszlym roku ma wyniesc
grubo powyzej 50 miliardow zlotych - a wiec - pomimo niezlych innych
wskaznikow - wzrost o 100% !
Rowniez dobrze mozna by zatem napisac, ze spadek PKB w UK obecnie
jest bardzo umiarkowany (bo przeciez 0,3 czy 0,4% w ostatnim
kwartale) a wzrost deficytu budzetowego Polski kolosalnie wielki (bo
o 100%!).
Ale nie - UK be, Polska fajna, wiec piszesz odwrotnie.
I Twoje komentarze, to jest czesto manipulacja poprzez przekrzywione
przemielenie prawdziwych faktow (ale okresleniowy potworek mi sie
napisal ;) )
Koncze, bo dzietnosc wzywa.
Co mi tam - pozdrawiam.
--
Wasz KorkiX (Zem)