Gość portalu: ff napisał(a):
> Ktos tu ma chyba zawroty glowy dziecinko... Skoro mowisz o
deficycie budzetowym
> to jakim cudem ma zmierzac w kierunku 100% hahaha Deficyt jak
narazie siegnie
> 6-7% PKB.
No a kto wspominal ze deficyt w Polsce *wzrosnie* o 100%?.
> > Wypisujesz banialuki. Wzrost w obecnej sytuacji to jest sukces
ale
> > jest on niewielki.
> To znaczy wzrost polskiego deficytu dwukrotnie nazywasz sukcesem?
To bardzo
> zadziwiajace bo wisi nad polakami grozba podniesienia podatkow.
To bedzie
> dopiero sukces.
W obecnej sytuacji jest to niewielki wzrost w porownaniu do innych
krajow. Jezeli juz porownywac to UK to zamiast brac informacje z
sufity wystarczy zobaczyc w dzisiejszym Telegrafie:
www.telegraph.co.uk/finance/financetopics/financialcrisis/6608234/OECD-warns-Britain-risks-debt-spiral.html
"...Britain's deficit was likely to be even higher next year than
this year, at 13.3pc..."
"...The OECD said that it expected the total gross debt levels owed
by the British Government to rise from below 50pc of GDP in 2007 to
120pc of GDP by 2017. This would be higher than any other G7
economy apart from Japan..."
> Sama sobie przeczysz slonce... to by oznaczalo przeprowadzenie
koniecznych
> reform ktore sa zupelnie niepopularne. Rzad ma zwiazane rece i
jedyny ratunek
> splaty dlugow widzi w wyprzedazy majatku.
To jest sformulawnie uzywane w Polsce przez oszolomstwo. Nie jest
to zadna wyprzedaz tylko prywatyzacja firm ktora powinna byc
zrobiona juz dawno ale oszolomstwo ja blokowalo.
> Obnizenie ostatniego podatku tak na prawde niewiele zmienilo wiec
nawet
> przywrocenie go spowrotem niewiele da.
Bzdura, od 1.01.2009 bylo obnizenie podatkow i skladek na calkiem
pokazna sume. To zaplanowal jeszcze poprzedni rzad liczac ze kupi
wyborcow. Akurat w tym roku ta obnizka dzialala dla ozywienia
ekonomii ale zwiekszyla deficyt.
> W Polsce to nie jest kwestia czy podwyzszac czy obnizac bo tak na
prawde ani
> jedno ani drugie nie jest mozliwe - chyba ze podejmie sie decyzje
bardzo
> niepopularne lub bardzo szkodliwe dla gospodarki.
Na pewno ograniczenie rozdwanictwa kasy jest niepopularne wiec
potrzebna jest odpowiednia wiekszosc i wyglada na to ze taka bedzie
po nastepnych wyborach.
> Tylko ta prywatyzacja idzie cos topornie... widocznie nie za
bardzo sa te firmy
> atrakcyjne bo kto by chcial cos kupowac co jest przestarzale i
przynosi straty.
Mylisz sie, sporod duzych sa to firmy bardzo atrakcyjne z sektora
energetycznego, paliwowego i wydobywczego.
> Tak + kilka wielkich bankow ostatnio ktore wpadly do portfolio.
Nie o to chodzi, zapoznaj sie programem prywatyzacji. W te banki to
wrzucono kase wiec kiedys je trzeba bedzie sprzedac i dobrze sie
stanie jak nie bedzia na tym straty.
> Tak jasne nawet jesli ulgi kosztuja panstwo 150mln a 40 osob ma
zatrudnienie. T
> o
> rzeczywiscie niesamowity interes.
No ale w calosci tak nie jest, bo kapitalu i inwestorow calkiem
duzo sie zwalilo-
> Poczytaj sobie historie bo nie chce mi sie tutaj zbyt wiele
pisac.
> Tak 10 lat to mozna powiedziec nie jest nagle ale dlugo tez
nie... Polska
> moglaby chociaz isc w dobrym kierunku ale niestety tak nie
jest... raczej brnie
> dalej w to co jest.
Kompletna bzdura. Rozwoj przebiega tak jak powinien tylko ze to nie
przebiega jak w mysleniu zmywakowym otwiera sie kran i kasa leci.
Tylko dzieje sie stopniowo bo musza byc osiagniete rozne etapy
rozwoju. Na razie konczy sie pierwszy etap od wstapienia do Unii i
juz widac ze pelne otwarcie ekonomii na konkurencje przynioslo
bardzo pozytywne rezultaty, w szczegolnosci wzrost konkurencji na
rynku pracy znacznie poprawil pozycje pracobiorcow.
> A jak tam profil starej panny pasuje do ciebie? Nie widzialem
nigdzie zebys
> zaprzeczyla? Chcesz to przemilczec? hehehe
Wlasnie tego rodzaju wycieczki swiadcza ze doskonale pasujesz do
obrazu zalosnego onanisty.