> No a kto wspominal ze deficyt w Polsce *wzrosnie* o 100%?.
Nie ja dziecinko... a jesli ktos tak napisal to tez nie napisal zle bo moze o
tyle wzrosnac. To tak samo jakby powiedziec ze wzrosnie dwukrotnie.
> "...The OECD said that it expected the total gross debt levels owed
> by the British Government to rise from below 50pc of GDP in 2007 to
> 120pc of GDP by 2017. This would be higher than any other G7
> economy apart from Japan..."
Rzeczywiscie wielkie czarnowidztwo na 2017 rok... jakos bierzacego kryzysu nie
potrafili przewidziec z pol rocznym wyprzedzeniem. Zgodnie z twoim rozumowaniem
Wlochy i Japonia dawno powinny wrocic do kamienia lupanego a ciagle jednak
zalicza sie te kraje do bogatych
> To jest sformulawnie uzywane w Polsce przez oszolomstwo. Nie jest
> to zadna wyprzedaz tylko prywatyzacja firm ktora powinna byc
> zrobiona juz dawno ale oszolomstwo ja blokowalo.
Prywatyzacja jest oczywiscie dobra ale nie w takich warunkach w ktorych a)
trzeba sie spieszyc b) zyskana kase z tego przeznaczy sie na przejedzenie... co
bedzie potem rzad sprzeda samego siebie? to juz nie bedzie nic warte.
> Bzdura, od 1.01.2009 bylo obnizenie podatkow i skladek na calkiem
> pokazna sume. To zaplanowal jeszcze poprzedni rzad liczac ze kupi
> wyborcow. Akurat w tym roku ta obnizka dzialala dla ozywienia
> ekonomii ale zwiekszyla deficyt.
www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/bogaci;nie;uratuja;budzetu,39,0,488743.html
Da to jakis miliard... czego sie spodziewac bogatych polakow nie ma wielu
> Nie o to chodzi, zapoznaj sie programem prywatyzacji. W te banki to
> wrzucono kase wiec kiedys je trzeba bedzie sprzedac i dobrze sie
> stanie jak nie bedzia na tym straty.
w optymistycznym wariancie bedzie mozna nawet zarobic
> Na pewno ograniczenie rozdwanictwa kasy jest niepopularne wiec
> potrzebna jest odpowiednia wiekszosc i wyglada na to ze taka bedzie
> po nastepnych wyborach.
Za kazdym razem wierzy sie ze beda cuda... w nastepnych wyborach
> No ale w calosci tak nie jest, bo kapitalu i inwestorow calkiem
> duzo sie zwalilo-
Z tymze w duzej wiekszosci sa to inwestycje bardzo malo trwale ktore mozna
szybko przeniesc tam gdzie sie lepiej oplaca. Nie sa to inwestycje w
technologie, badania a jedynie inwestycje dla robotnikow szeregowych zeby mieli
prace.
> Kompletna bzdura. Rozwoj przebiega tak jak powinien tylko ze to nie
> przebiega jak w mysleniu zmywakowym otwiera sie kran i kasa leci.
> Tylko dzieje sie stopniowo bo musza byc osiagniete rozne etapy
> rozwoju. Na razie konczy sie pierwszy etap od wstapienia do Unii i
> juz widac ze pelne otwarcie ekonomii na konkurencje przynioslo
> bardzo pozytywne rezultaty, w szczegolnosci wzrost konkurencji na
> rynku pracy znacznie poprawil pozycje pracobiorcow.
Nie rozumiem co do tego ma jakies myslenie zmywakowe. W kazdym razie to nie jest
tak ze kraj wchodzi do unii i bez zadnego wlasnego wysilku, bez zadnych zmian po
prostu bierze kase bo daje i za 20 lat jest bogactwo... trzeba byc kompletnym
idiota zeby w takie bajki wierzyc.
> Wlasnie tego rodzaju wycieczki swiadcza ze doskonale pasujesz do
> obrazu zalosnego onanisty.
Wiec jednak jestes stara smutna panna, ile masz kotow? hehehehe