Dodaj do ulubionych

Gwałtowny napływ imigrantow

19.11.09, 21:51
Nie, tym razem nie do uk czy irlandii tylko do...Polski:

Województwo mazowieckie, w skład którego wchodzi Warszawa, wydało
jak dotąd w tym roku pracodawcom 20 tys. pozwoleń na pracę dla
cudzoziemców wobec 15 tys. w całym 2008 roku. Jednocześnie 90
tysięcy obcokrajowców poszukujących pracy zarejestrowało się do
końca sierpnia samodzielnie, wobec 110 tys. w całym 2008.

ft.onet.pl/9,36410,dlaczego_polska_radzi_sobie_lepiej_niz_inni,artykul.html
Obserwuj wątek
    • Gość: ff Re: Gwałtowny napływ imigrantow IP: *.sotn.cable.ntl.com 19.11.09, 23:11
      WOW 20tys! zaleja POLSKE!

      Zapomnialas zacytowac ciekawe teksty z dolu artykulu:

      I wreszcie, premier Donald Tusk, mimo wysokiej popularności, nie spieszy się
      reformami gospodarczymi.
      Jego priorytetem są wybory prezydenckie w 2010
      roku, w których zapewne stanie w szranki z obecnym prezydentem, konserwatystą
      Lechem Kaczyńskim. To powód do niepokoju dla tych, którzy uważają, że Polska
      pilnie potrzebuje reform.


      Rybiński mówi, że kraj stoi przed mnóstwem wyzwań, w tym poprawą niskiego
      odsetka zatrudnienia, szczególnie poprzez ograniczenie wcześniejszych emerytur,
      promowaniem innowacyjności, modernizacją edukacji i redukcją biurokracji.


      Jak mówi: „Żaden podstawowy problem nie został rozwiązany w ciągu ostatnich
      dwóch lat i nie zostanie również rozwiązany w ciągu dwóch następnych
      (…).
      Mam nadzieję, że premier Tusk ma szczęście. Potrzebujemy mnóstwo szczęścia i
      silnej globalnej gospodarki, by temu sprostać”.
        • Gość: VOX Bo Warszawa juz przescignela zachod............... IP: *.centertel.pl 20.11.09, 10:09
          Mazowsze pozostaje najbogatszym i naszybciej rozwijającym się regionem w
          Polsce - wynika z danych GUS nt. rozwoju gospodarczego w regionach. Na jednego
          mieszkańca przypada tu aż 49,4 tys. zł dochodu narodowego. To poziom
          zamożności równy ok. 85% średniej unijnej, w samej Warszawie - ok. 160% (94,2
          tys. zł) - czytamy w "Rzeczpospolitej".

          Różnice w poziomie rozwoju poszczególnych województw się pogłębiają. Za
          Mazowszem długo nie ma nic.

          Drugim najbogatszym regionem w kraju jest Dolny Śląsk - PKB na mieszkańca
          wyniosło tu 33,6 tys. zł.

          REKLAMA

          Dane opisują sytuację z 2007 r. Jednak jak prognozuje IBnGR, dochód narodowy
          na jednego mieszkańca Mazowsza wzrośnie w 2008 r. o 8,9% i o 4,7% w 2009 r. Na
          Mazowszu wskaźnik zamożności rośnie najszybciej w kraju - od 2000 do 2007 r.
          produkt narodowy na mieszkańca (w cenach bieżących) wzrósł tu aż o 68%.

          Najbiedniejszym regionem było w 2007 r. woj. podkarpackie. Najwolniej bogaci
          się woj. zachodniopomorskie.

          W pięciu najbiedniejszych regionach poziom zamożności nie przekracza 48% PKB
          Mazowsza.
    • qvintesencja Wymowna wpadka 20.11.09, 09:21
      Gość portalu: ff napisał(a):

      > WOW 20tys! zaleja POLSKE!

      Tu widac jak uprzedzenia mieszaja w glowie co prowadzi do wymownych
      wpadek. I pomija sie nastepne zdanie widoczne jak krowa, ktore jest
      takie:

      "Jednocześnie 90 tysięcy obcokrajowców poszukujących pracy
      zarejestrowało się do końca sierpnia samodzielnie, wobec 110 tys. w
      całym 2008."

      Ale oczywiscie 11o tysiecy ludzi w 8 miesiecy tylko na terenie
      mazowieckiego to dla zaprzeczenie tezy fanatycznie uprzedzonych co
      prowadzi do slepoty.

      > Zapomnialas zacytowac ciekawe teksty z dolu artykulu:

      To nie byl ten temat ale oczywiscie dla fanatykow liczy sie
      wszystko co moze uzasadniac uprzedzenia. Wiec i tu mozna pokazac
      jak uprzedzenia mieszaja:

      > I wreszcie, premier Donald Tusk, mimo wysokiej popularności,nie
      spieszy się
      > reformami gospodarczymi. Jego priorytetem są wybory prezydenckie
      w 2010
      > roku, w których zapewne stanie w szranki z obecnym prezydentem,
      konserwatystą
      > Lechem Kaczyńskim. To powód do niepokoju dla tych, którzy
      uważają, że Polska
      > pilnie potrzebuje reform.

      Co W tym dziwnego? Jest to normalny, choc idiotyczny, standard w
      demokracji ale nic lepszego nie wymyslono. Czy np. Brown w UK robi
      teraz jakies reformy? Przeciwnie, maszyny drukujace kase sa
      rozgrzane do czerwonosci. No bo gdyby bylo inaczej to szanse w
      nadchodzacych wyborach sa dokladnie zerowe.

      > Rybiński mówi, że kraj stoi przed mnóstwem wyzwań, w tym poprawą
      niskiego
      > odsetka zatrudnienia, szczególnie poprzez ograniczenie
      wcześniejszych emerytur,
      > promowaniem innowacyjności, modernizacją edukacji i redukcją
      biurokracji.
      > Jak mówi:„Żaden podstawowy problem nie został rozwiązany w ciągu
      osta
      > tnich
      > dwóch lat i nie zostanie również rozwiązany w ciągu dwóch
      następnych

      Zgadza sie. Wynika to z ukladu politycznego ktory pozostal po
      rzadach populistow i blokuje reformy poprzez prezydénta oraz uklad
      w parlamencie. Pozytywne w tym wszystkim jest tylko to ze wszelkie
      badania wskazuja na bardzo niskie notowania populistow choc czasy
      nie sa najlepsze wiec sa duze szanse ze ten uklad zniknie. Ale caly
      ten uklad miesci sie w standartach normalnej demokracji wiec nie
      ma w nim nic dziwnego.

      Dodajmy jeszcze do tego o jakie reformy w Polsce chodzi. Polska
      jest jednym z najlepszych krajow swiata po wzgledem rozdawania kasy
      i przywilejow za friko. Wiek emerytalny, rozbudowane przywileje
      emerytalne, dlugosc urlopow, ilosc rencistow, bezplatne studia
      dzienne, ogromna populacja nieprodukcyjna na wsi ktorej funduje sie
      emerytury i opieke medyczna, lewe zasilki, chorobowe itd. Na taki
      zakres benefitow nie moga sobie pozwolic najbogatsze kraje ale w
      Polsce to jest jako pozostalosc po porzednim systemie. Zmiana tego
      oczywiscie bardzo niepopularna bo znaczna czesc populacji
      pasozytuje na tym wiec zebranie silnej wiekszosci zeby to zmienic
      bylo niemozliwe.

      Jest jeszcze inny paradoks tej sytuacji: zakladajac ze w Polsce
      nawet przeprowadzonoby reformy ktorych skutkiem byloby znaczne
      ograniczenie deficytow to w obecnej sytuacji groziloby znaczne
      umocnienie zeta co tez nie byloby dobre. Dlatego zapewne reformy
      polaczy sie z procesem wchodzenia do euro bo wtedy to bedzie i tak
      wymagane.
      • Gość: ff Re: Wymowna wpadka IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.11.09, 12:17
        > Ale oczywiscie 11o tysiecy ludzi w 8 miesiecy tylko na terenie
        > mazowieckiego to dla zaprzeczenie tezy fanatycznie uprzedzonych co
        > prowadzi do slepoty.

        Tutaj widzimy przyklad przekrecania faktow... jesli pracodawcy maja 20 tys
        pozwolen na prace to tylko tyle moze pracowac... To tak jakbys chciala brac dane
        z UK z Home office o pracownikach z polski i mnozyla je przez 5 zeby ladniejsza
        liczba wyszla. Kazdy kto zna twoje teksty wie ze dobierasz sobie dane tak zeby
        najlepiej pasowaly do twojej chorej glowy. Pozostale 90 tys albo wroci do domu
        albo pojedzie dalej do zachodniej europy bo Polska to jedynie furtka dla wielu w
        drodze do 'raju'

        > Co W tym dziwnego? Jest to normalny, choc idiotyczny, standard w
        > demokracji ale nic lepszego nie wymyslono. Czy np. Brown w UK robi
        > teraz jakies reformy? Przeciwnie, maszyny drukujace kase sa
        > rozgrzane do czerwonosci. No bo gdyby bylo inaczej to szanse w
        > nadchodzacych wyborach sa dokladnie zerowe.

        A po co ma robic reformy? Wystarczy ze utrzyma prosperity. Uk nie potrzebuje
        wielkich reform bo niby na co mialby zmieniac to co jest skoro nic lepszego nie
        wymyslono jeszcze?
        Lepiej dodrukowac kase niz ja pozyczac slonce zwlaszcza jesli rzad ma taka moc i
        warunki ekonomiczne na to pozwalaja.

        W pozostalej czesci tekstu widze ze jednak cos ci do glowy weszlo i w koncu
        przyjmujesz do wiadomosci ze reformy w polsce sa konieczne i to jak
        najszybciej... Niestety nawet te male zmiany ktore sa mozliwe bez nowych wyborow
        zachodza w zlym kierunku..
          • Gość: ff Re: Wymowna wpadka IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.11.09, 12:27
            juz o tym pisalismy
            nie ma sensu porownywanie dlugow UK z dlugami PL bo to zupelnie dwa rozne swiaty
            poza tym zwiekszony dlug UK wynika z wykupowania bankow ktore spokojnie mozna
            odsprzedac - w optymistycznym wariancie rzad moze nawet na tym zarobic
            w przypadku polski deficyt rosnie dwukrotnie pomimo wzrostu gospodarczego,
            wydatki sa ograniczane i nie ma zadnej pomocy dla ludzi w postaci obnizania np. VATu
            mimo to dlug rosnie bardzo szybko bo rozdymane sa wydatki bierzace a nie ma
            wystarczajacych wplywow - rozwiazaniem rzadu bedzie prywatyzacja... innymi slowy
            sprzedawane polskie firmy pojda na 'przejedzenie'
            • Gość: mmm Re: Wymowna wpadka IP: *.aster.pl 20.11.09, 12:39
              Nieprawda. kupowanie banków to zjawisko z ostatniego roku. Dlug narasta od wielu, wielu lat, a szczegolne przyspieszenie osiagnal pod rzadami G.Browna. W mojej perspektywy jako osoby ktora mieszkala w UK pare lat i niejedno tam widziala, to co piszesz jest po prostu smieszne. Ale oczywiście ciesze sie, ze przy okazji masowej emigracji pozbylismy sie z kraju paru życiowych maruderow, ktorzy nic pozytywnego do polskiej gospodarki nie wniesli. I na tym koncze dyskusje ze swojej strony.
              • Gość: ff Re: Wymowna wpadka IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.11.09, 12:51
                najlatwiej powiedziec ze dlug narasta od wielu wielu wielu lat moze od 2 moze od
                20 nie wazne... wazne ze gdzies cos slyszalem i ulecialo drugim uchem... potem
                jak te sensowne argumenty sie koncza to jest typowa gadka o maruderach i
                konczeniu dyskusji... no tak jak sie nie ma o czym pisac to lepiej skoncz.

                jak juz tu tyle mieszkasz to bys chociaz troche poznal ten kraj... dlug
                publiczny przed wykupowaniem bankow ksztaltowal sie w okolicach 30-40% a
                ostatnio siegnal 60% i skoczy na pewno wyzej.

                Dla porownania dlug Wloch od dawna wisi na poziomie 100% a Francji powyzej 60%.

    • qvintesencja Uproczywa tempota 22.11.09, 09:39
      objawiana bez konca pokazuje fatalny stan resztek mozgownicy

      Gość portalu: ff napisał(a):

      > Tutaj widzimy przyklad przekrecania faktow... jesli pracodawcy
      maja 20 tys
      > pozwolen na prace to tylko tyle moze pracowac... To tak jakbys
      chciala brac dan
      > e
      > z UK z Home office o pracownikach z polski i mnozyla je przez 5
      zeby ladniejsza
      > liczba wyszla. Kazdy kto zna twoje teksty wie ze dobierasz sobie
      dane tak zeby
      > najlepiej pasowaly do twojej chorej glowy. Pozostale 90 tys albo
      wroci do domu
      > albo pojedzie dalej do zachodniej europy bo Polska to jedynie
      furtka dla wielu
      > w
      > drodze do 'raju'

      A oryginalne zdanie bylo:

      Województwo mazowieckie, w skład którego wchodzi Warszawa, wydało
      jak dotąd w tym roku pracodawcom 20 tys. pozwoleń na pracę dla
      cudzoziemców wobec 15 tys. w całym 2008 roku. Jednocześnie 90
      tysięcy obcokrajowców poszukujących pracy zarejestrowało się do
      końca sierpnia samodzielnie, wobec 110 tys. w całym 2008.

      Czarno na bialym stoi ze 90 tys. dotyczy obcokrajowcow ktorzy NIE
      potrzebuja pozwolenia na prace bo zarejestrwali sie sami czyli w
      zdecydowanej wiekszosci z terenu Unii. Dla ludzi wymagajacych
      pozwolenia na prace wystepuje o nie PRACODAWCA i to jest te 20 tys.
      ludzie. Ludzie nie wymagajacy pozwolenia rejestruja sie bo polskie
      prawo wymaga zeby obcokrajowiec po 3 miesiacach zrejestrowal sie.
      Wynika to z tego ze obywatel Unii ktory nie znalazl pracy po 3
      miesiacach powinien wyjechac. Trzeba wiec miec jakies powazne
      problemy umyslowe zeby pisac takie brednie jak powyzej.

      > > Czy np. Brown w UK robi
      > > teraz jakies reformy? Przeciwnie, maszyny drukujace kase sa
      > > rozgrzane do czerwonosci. No bo gdyby bylo inaczej to szanse w
      > > nadchodzacych wyborach sa dokladnie zerowe.
      > A po co ma robic reformy? Wystarczy ze utrzyma prosperity. Uk nie
      potrzebuje
      > wielkich reform bo niby na co mialby zmieniac to co jest skoro
      nic lepszego nie
      > wymyslono jeszcze?
      > Lepiej dodrukowac kase niz ja pozyczac slonce zwlaszcza jesli
      rzad ma taka moc
      > i
      > warunki ekonomiczne na to pozwalaja.


      To jest absolutny rekord zaslepionej glupoty. Prosperity w UK juz
      bylo na kredyt. Za kredyt trzeba bedzie zaplacic a kase na to
      bedzie mozna zebrac przez reformy, na przyklad rozwaza sie
      prywatyzacje NHS, konieczna bedzie zmiana systemu emerytalnego,
      prywatyzacja drog i pelno innych spraw. Brown o tym milczy bo
      zblizaja sie wybory tylko drukuje kase ale konserwatysci prawie
      pewni wygranej nie ukrywaja fatalnej sytuacji. No ale jak ktos
      widzi swiat jako boobs w News of the World to jest prosperity.


      Gość portalu: mm napisał(a):
      > zadłużenie Polski przy zadłużeniu UK to pikuś

      Tak nie jest, dlug publiczny Polski mierzony w %PKB jest teraz
      podobny do UK, ale wskutek zalamania dlug UK ogromnie wzrosnie.
      Prognozy dla Polski tego nie przewiduja. Przeciwnie, Polska
      deklaruje wejscie do euro wiec dlug i deficyt nie moze juz znaczaco
      wzrastac.

      Ale na to mamay nastepne urojenia:
      Gość portalu: ff napisał(a):

      > juz o tym pisalismy
      > nie ma sensu porownywanie dlugow UK z dlugami PL bo to zupelnie
      >dwa rozne swiaty

      To sa glupoty daleko ponizej przecietnego poziomu iq. Dlug
      publiczny mierzy sie w %PKB i wtedy ich obciazenie dla ekonomii
      jest podobne. Jezeli dlug przekracza 60% PKB to jest niedobrze a
      powyzje 100% to psakudnie. Wynika to z tego ze same odsetki
      zaczynaja tak obciazac budzet panstwa ze brakuje kasy na wszystko.

      > poza tym zwiekszony dlug UK wynika z wykupowania bankow ktore
      spokojnie mozna
      > odsprzedac - w optymistycznym wariancie rzad moze nawet na tym
      zarobic
      > w przypadku polski deficyt rosnie dwukrotnie pomimo wzrostu
      gospodarczego,
      > wydatki sa ograniczane i nie ma zadnej pomocy dla ludzi w postaci
      obnizania np.
      > VATu

      Nastepna piramidalne bzdury. Znaczna czesc kasy wrzucona w banki i
      na ratowanie systemu finansowego przepadnie. Zeby ratowac ekonomie
      przed zalamaniem obnizono VAT, drukuje sie kase ale to sie dzieje
      kosztem blyskawicznego wzrostu deficytu budzetu i dlugu publicznego.

      W Polsce banki i system finansowy sa w porzadku a ekonomii nie
      grozilo zalamanie wiec nie bylo potrzeby do nadzwyczajnych srodkow.
      Wystarcza stymulacja w postaci obnizenia podatkow.

      Gość portalu: ff napisał(a):
      > jak juz tu tyle mieszkasz to bys chociaz troche poznal ten
      kraj... dlug
      > publiczny przed wykupowaniem bankow ksztaltowal sie w okolicach
      30-40% a
      > ostatnio siegnal 60% i skoczy na pewno wyzej.

      Wlasnie to tempo narastania dlugu jest okreslane jako
      katastrofalne i nie rokuje ono prosperity na przyszlosc.

      > Dla porownania dlug Wloch od dawna wisi na poziomie 100% a
      Francji powyzej 60%.

      Zgadza sie i na przykladzie Wloch widac co sie dzieje jak dlug ma
      katastrofalne rozmiary choc wyniklo to "tylko" wskutek stopniowego
      narastanie a nie gwaltownego skoku. W takim przypadku ekonomia
      pograza sie powoli w marazmie, np. znikaja dobre miejsca pracy, we
      Wloszech jest takie sformulowanie ze 'praca jest ale za 1000 euro´
      i tymczasowa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka