Gazeta.pl   Forum   Na emigracji   Praca w Wielkiej Brytanii i Irlandii   Uproczywa tempota

Uproczywa tempota

Autor: qvintesencja 22.11.09, 09:39
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
objawiana bez konca pokazuje fatalny stan resztek mozgownicy

Gość portalu: ff napisał(a):

> Tutaj widzimy przyklad przekrecania faktow... jesli pracodawcy
maja 20 tys
> pozwolen na prace to tylko tyle moze pracowac... To tak jakbys
chciala brac dan
> e
> z UK z Home office o pracownikach z polski i mnozyla je przez 5
zeby ladniejsza
> liczba wyszla. Kazdy kto zna twoje teksty wie ze dobierasz sobie
dane tak zeby
> najlepiej pasowaly do twojej chorej glowy. Pozostale 90 tys albo
wroci do domu
> albo pojedzie dalej do zachodniej europy bo Polska to jedynie
furtka dla wielu
> w
> drodze do 'raju'

A oryginalne zdanie bylo:

Województwo mazowieckie, w skład którego wchodzi Warszawa, wydało
jak dotąd w tym roku pracodawcom 20 tys. pozwoleń na pracę dla
cudzoziemców wobec 15 tys. w całym 2008 roku. Jednocześnie 90
tysięcy obcokrajowców poszukujących pracy zarejestrowało się do
końca sierpnia samodzielnie, wobec 110 tys. w całym 2008.

Czarno na bialym stoi ze 90 tys. dotyczy obcokrajowcow ktorzy NIE
potrzebuja pozwolenia na prace bo zarejestrwali sie sami czyli w
zdecydowanej wiekszosci z terenu Unii. Dla ludzi wymagajacych
pozwolenia na prace wystepuje o nie PRACODAWCA i to jest te 20 tys.
ludzie. Ludzie nie wymagajacy pozwolenia rejestruja sie bo polskie
prawo wymaga zeby obcokrajowiec po 3 miesiacach zrejestrowal sie.
Wynika to z tego ze obywatel Unii ktory nie znalazl pracy po 3
miesiacach powinien wyjechac. Trzeba wiec miec jakies powazne
problemy umyslowe zeby pisac takie brednie jak powyzej.

> > Czy np. Brown w UK robi
> > teraz jakies reformy? Przeciwnie, maszyny drukujace kase sa
> > rozgrzane do czerwonosci. No bo gdyby bylo inaczej to szanse w
> > nadchodzacych wyborach sa dokladnie zerowe.
> A po co ma robic reformy? Wystarczy ze utrzyma prosperity. Uk nie
potrzebuje
> wielkich reform bo niby na co mialby zmieniac to co jest skoro
nic lepszego nie
> wymyslono jeszcze?
> Lepiej dodrukowac kase niz ja pozyczac slonce zwlaszcza jesli
rzad ma taka moc
> i
> warunki ekonomiczne na to pozwalaja.


To jest absolutny rekord zaslepionej glupoty. Prosperity w UK juz
bylo na kredyt. Za kredyt trzeba bedzie zaplacic a kase na to
bedzie mozna zebrac przez reformy, na przyklad rozwaza sie
prywatyzacje NHS, konieczna bedzie zmiana systemu emerytalnego,
prywatyzacja drog i pelno innych spraw. Brown o tym milczy bo
zblizaja sie wybory tylko drukuje kase ale konserwatysci prawie
pewni wygranej nie ukrywaja fatalnej sytuacji. No ale jak ktos
widzi swiat jako boobs w News of the World to jest prosperity.


Gość portalu: mm napisał(a):
> zadłużenie Polski przy zadłużeniu UK to pikuś

Tak nie jest, dlug publiczny Polski mierzony w %PKB jest teraz
podobny do UK, ale wskutek zalamania dlug UK ogromnie wzrosnie.
Prognozy dla Polski tego nie przewiduja. Przeciwnie, Polska
deklaruje wejscie do euro wiec dlug i deficyt nie moze juz znaczaco
wzrastac.

Ale na to mamay nastepne urojenia:
Gość portalu: ff napisał(a):

> juz o tym pisalismy
> nie ma sensu porownywanie dlugow UK z dlugami PL bo to zupelnie
>dwa rozne swiaty

To sa glupoty daleko ponizej przecietnego poziomu iq. Dlug
publiczny mierzy sie w %PKB i wtedy ich obciazenie dla ekonomii
jest podobne. Jezeli dlug przekracza 60% PKB to jest niedobrze a
powyzje 100% to psakudnie. Wynika to z tego ze same odsetki
zaczynaja tak obciazac budzet panstwa ze brakuje kasy na wszystko.

> poza tym zwiekszony dlug UK wynika z wykupowania bankow ktore
spokojnie mozna
> odsprzedac - w optymistycznym wariancie rzad moze nawet na tym
zarobic
> w przypadku polski deficyt rosnie dwukrotnie pomimo wzrostu
gospodarczego,
> wydatki sa ograniczane i nie ma zadnej pomocy dla ludzi w postaci
obnizania np.
> VATu

Nastepna piramidalne bzdury. Znaczna czesc kasy wrzucona w banki i
na ratowanie systemu finansowego przepadnie. Zeby ratowac ekonomie
przed zalamaniem obnizono VAT, drukuje sie kase ale to sie dzieje
kosztem blyskawicznego wzrostu deficytu budzetu i dlugu publicznego.

W Polsce banki i system finansowy sa w porzadku a ekonomii nie
grozilo zalamanie wiec nie bylo potrzeby do nadzwyczajnych srodkow.
Wystarcza stymulacja w postaci obnizenia podatkow.

Gość portalu: ff napisał(a):
> jak juz tu tyle mieszkasz to bys chociaz troche poznal ten
kraj... dlug
> publiczny przed wykupowaniem bankow ksztaltowal sie w okolicach
30-40% a
> ostatnio siegnal 60% i skoczy na pewno wyzej.

Wlasnie to tempo narastania dlugu jest okreslane jako
katastrofalne i nie rokuje ono prosperity na przyszlosc.

> Dla porownania dlug Wloch od dawna wisi na poziomie 100% a
Francji powyzej 60%.

Zgadza sie i na przykladzie Wloch widac co sie dzieje jak dlug ma
katastrofalne rozmiary choc wyniklo to "tylko" wskutek stopniowego
narastanie a nie gwaltownego skoku. W takim przypadku ekonomia
pograza sie powoli w marazmie, np. znikaja dobre miejsca pracy, we
Wloszech jest takie sformulowanie ze 'praca jest ale za 1000 euro´
i tymczasowa.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.