Seasoning to takie hartowanie powierzchni. Na poczatku przypalaja, ale trzeba
pare razy smazyc sam tluszcz (najlepiej smalec/loj) i wycierac serwetka bez
mycia. Potem myje sie tez bez wody i chyba juz nawet nie wyciera tylko zostawia
do wyschnieca. Moze jakis chemik sie wypowie, ale chyba wtedy wytwarzaja sie
jakies tlanki zelaza a podobno i sam tluszcz w jakies reakcje wchodzi tworzac
taki naturalny "teflon" ciemnego/czarnego koloru. Potem juz nie przypala.
Te francuski patelnie maja dodatkowa emalie, wiec sa od razu non-stick. Nigdzie
nie moglem sie doszukac z czego zrobione sa te emalie. A skoro nie pisza, to
znaczy ze byc moze nie jest to cos 100% neutralnego..
Zreszta zelazne/zeliwne patelnie uzywane zbyt czesto i z kwasnymi pokarmami moga
powodowac nadmiar zelaza. Mnie jednak teflon bardziej odstrasza. Idealne sa
chyba naczynia szklane, duralexowe, kamionkowe, bo te nie wchodza w zadne
reakcje z jedzeniem (co najwyzej sladowe ilosci krzemu, ktore sa raczej korzystne)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.