Prawda jest taka ze bedac w kraju czlowiek juz sie do wszystkiego przyzwyczail i naprawde nie widac co sie dzieje, dopiero kiedy sie stamtad wyjedzie to zaczniesz zauwazc ze ta cala sytuacja - ktora ciagnie sie z kadencji na kadencje - jest niewyobrazalna, pewne sprawy sa wprost nie do pomyslenia, dopuszczalne moze i w Nigerii ale w Unii?
Wszedzie wokol slysze te odpowiedzi - w Polsce "da sie jakos zyc" ale czy o to chodzi? Zeby "jakos" zyc?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.