Zeby nie te pieniadze od emigrantow to by Polska upadla w roku 2004 taka bieda byla.
U mnie w malym miescie to modne bylo kupowanie "na zeszyt" bo pieniedzy nie
bylo, a kto mial kogos z agranica i ten przysylal kase to jakos przezyli. Od
2004 jak ruszyla emigracja tak zaczela kasa plynac i "zeszyty" w sklepach
poznikaly, bo za angielska/irlandzka/szwedzka tygodniowka rodzina w Polsce jakos
przezyla. Te pieniadze trafily posrednio do budzetu w formie podatkow, bo Polacy
je wydali.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.