Jury Summons- wezwan...

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • IP: *.40.225.187.sub.mbb.three.co.uk

    Witam serdecznie. dostałem wczoraj takie wezwanie do zasiadania w ławie przysięgłych, jest podana data i godzina i miejsce gdzie mam się zgłosic. Czy ktoś z was miał okazję być ławnikiem w Anglii? czy warto? Podane jest że płacą za dniówkę 32 lub 64 funty (jeśli sprawa powyżej 4 godzin) wydaje mi się że to słaba kasa, poza tym nie jestem pewny czy pracodawca ma obowiązek dać wolny płatny dzień.... No i najważniejsze - mój angielski jest raczej kiepski, szczerze to nie widzę siebie na angielskiej rozprawie sądowej. Pozdrawiam
    • 11.11.10, 20:50 Odpowiedz
      Gość portalu: Zibby napisał(a):

      > Witam serdecznie. dostałem wczoraj takie wezwanie do zasiadania w ławie przysię
      > głych, jest podana data i godzina i miejsce gdzie mam się zgłosic. Czy ktoś z w
      > as miał okazję być ławnikiem w Anglii? czy warto?

      Tzn w jakim sensie "warto"? To jest obywatelska powinnosc, a nie okazja do zarobku.
    • 11.11.10, 22:51 Odpowiedz
      Po pierwsze nie lawnikiem, tylko czlonkiem lawy przysieglych. W UK lawnikow nie ma, a polski termin 'lawnik' tlumaczy sie jako lay judge.

      Po drugie to jest to obowiazek obywatelski, a nie kwestia wyboru. Mozesz poprosic o odroczenie jezeli masz powazne powody osobiste, np. zenisz sie w tym czasie, albo partnerka spodziewa sie dziecka.

      Po trzecie to polecam, bo jest to interesujace przezycie.

      Jezeli chodzi o znajomosc jezyka to mozesz to ewentualnie zglosic jako powod odroczenia wykonania obowiazku, ale pamietaj, ze w sadach staraja sie miec przedstawicieli mniejszosci narodowych, nie tylko wsrod czlonkow lawy przysieglych, ale tez wsrod sedziow pokoju (magistrates). Ci ostatni nie maja wyksztalcenia prawnego, tylko sa wybierani sposrod spolecznosci lokalnej.
      --
      Ania's Poland
    • IP: *.oxfd.adsl.virginmedia.com

      Gość: izysia 11.11.10, 22:51 Odpowiedz
      znajomy zasiadal i z tego co mowil, to pamietam, ze:
      1/ odmowic raczej nie mozesz i musisz miec dobre wytlumaczenie zeby sie nie stawic,
      2/ wydaje sie, ze dopiero cie przydziela do konkretnej sprawy, wiec wezma raczej pod uwage brak znajomosci jezyka, moze cie przydziela do sprawy Polaka/Polki?
      3/ powninienes dostac zwrot kosztow i miec zaplacone w pracy tak, jakbys pracowal
      • IP: 78.151.202.*

        Gość: Ralph 11.11.10, 23:03 Odpowiedz
        Czy ktoś wie na jakiej zasadzie to się odbywa? Rozumiem, gdyby dotyczyło to obywateli brytyjskich, ale przymuszanie obcokrajowców do "obywatelskiego obowiązku" wygląda co najmniej dziwnie. Nie mam nic przeciwko, bo zawsze to dni wolne od pracy i ciekawa przygoda, ale zastanawia mnie jak to wygląda od strony prawnej, jaki konkretnie przepis stoi za tym, że nawet obcokrajowiec nie może odmówić?
        • 11.11.10, 23:22 Odpowiedz
          Zasada jest taka, ze na czlonkow lawy wybiera sie osoby z lokalnej spolecznosci, nazwiska potencjalnych kandydatow bierze sie z lokalnej listy wyborcow, wiec obywatelstwo nie gra roli. Wrecz przeciwnie, jezeli w danej spolecznosci mieszka duzo cudzoziemcow, to jak najbardziej powinni oni byc reprezentowani w lawach przysieglych lokalnych sadow. Rozprawy z udzialem lawy dotycza tylko powazniejszych przestepstw, istnieja tylko w sadach koronnych (crown courts) czyli cos tak jakby w Polsce w sadach wyzszej instancji (?).

          Co do odmowienia, to pewnie, ze mozna probowac sie 'wykrecic' na rozne sposoby, ale z tym trzeba uwazac, bo za niepowazne podchodzenie to wezwania do zasiadania w lawie mozna samemu zostac w skrajnych przypadkach oskarzonym o obraze sadu i dostac zasadzona kare administracyjna za contempt of court.


          --
          Ania's Poland
          • 12.11.10, 14:11 Odpowiedz
            W momencie kiedy pojawiasz się w spisie wyborców jest to znak, ze poważnie myślisz o staniu się członkiem lokalnej społeczności.

            Swoją drogą trochę zazdroszczę; mnie taki zaszczyt nie trafił a bardzo chętnie zobaczyłbym brytyjski system sądowy od środka i to z tej właściwszej w tym celu strony barierki ;)
            --
            Witoldzbazin i Big_news - mała (na szczęście) wesoła gromadka trolli FŁ
        • 12.11.10, 11:17 Odpowiedz
          > Czy ktoś wie na jakiej zasadzie to się odbywa? Rozumiem, gdyby dotyczyło to oby
          > wateli brytyjskich, ale przymuszanie obcokrajowców do "obywatelskiego obowiązku
          > " wygląda co najmniej dziwnie.

          Nazwij sobie to "rezydenckim obowiazkiem" jesli Ci to poprawi humor ;-)
          --
          ŻYJ ZDROWO - UŻYWAJ TYLKO LOGARYTMÓW NATURALNYCH!
          • 12.11.10, 12:10 Odpowiedz
            Dwukrotnie odbylam jury service, raz 6 dni, raz 30 dni, za kazdym razem w Knightsbridge Crown Court. Bardzo ciekawe, powazne przezycie uczestnictwa w wymiarze sprawiedliwosci. Nie probowalam sie zwalniac z tego obowiazku ale wiem, ze nie jest latwo. Chociaz moj maz zostal 2 razy zwolniony na podstawie, ze byl self employed i samodzielnie prowadzil business.
    • IP: *.2-1.cable.virginmedia.com

      Gość: Emigrantka z UK 12.11.10, 15:11 Odpowiedz
      też dostałam taki list w zeszłym roku, odmówiłam, nie jest to naszym obowiązkiem. W liście jest napisane, żeby podać powód dla którego odmawiasz. Ja odmówiłam ze względu na mój słaby angielski, jest na poziomie komunikacyjnym, ale nie sądze, żebym była na siłach rozumieć słownictwo angielskie z zakresu prawa. Po prostu wpisz, że twój angielski jest za słaby i tyle. Mi nie robili zadnych problemów, tylko przyjeli to do wiadomości.
      • 12.11.10, 15:23 Odpowiedz
        Gość portalu: Emigrantka z UK napisał(a):

        > też dostałam taki list w zeszłym roku, odmówiłam, nie jest to naszym obowiązkie
        > m.

        Hmm, jak to sie mowi, the clue is in the name, nie bez powodu nazywa sie to "jury duty". Jest to obowiazek, z tym, ze w niektorych okolicznosciach delikwent moze byc zwolniony. Tak wiec nie jest to prawda, ze "nie jest to naszym obowiazkiem".
        • 12.11.10, 16:08 Odpowiedz
          Jaleo, no cos Ty, na glowe upadlas albo gazet nie czytasz?
          Jak powszechnie wiadomo Emigranci z Polski maja w UK tylko prawa i przywileje, nie obowiazki.
          Wszystko im sie nalezy, housing benefit, child benefit, tax credit, bezrobocie na dzien dobry, chorobowy zasilek, macierzynski, becikowe, i NHS exemption cards.

          Natomiast absolutnie niczego nie wolno od nich wymagac, bo oni nic nie musza.

          :)
          --
          Ania's Poland
    • IP: *.12-3.cable.virginmedia.com

      Gość: Anna 11.04.13, 19:28 Odpowiedz
      Chciałabym tylko cos dodac, bo wydaje mi sie ze nie jest to jasne. Sąd nie płaci za zasiadanie na ławie , wystarczy wejsc na strone ich i jest napisane ze zasiadanie na ławie przysiegłych jest bezpłatne a stawki , które tam sa podane to jedynie kwota do jakiej moga zwrócic wasze posobiste koszty. Czyli jezeli nie pracujesz to zwróca ci za autobus albo za inny transport a jeżeli pracujesz to wyrównaja to w ramach stawki jaka przewidzieli na to. To tyle chciałam ----- to nie zarobek w zadnym zakresie, ale mysle że warto , doskonale doswiadczenie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.