Dodaj do ulubionych

Team Support ltd miltn keynes

IP: *.centrum.gliwice.pl 03.03.11, 18:24
Witam serdecznie,

Czy ktoś byż na spotkaniu w Warszawie w lutym? Czy ktoś już może z nimi wyjechał?
Z góry dziękuje za informacje.
Edytor zaawansowany
  • Gość: xyz IP: *.range86-138.btcentralplus.com 21.04.11, 13:43
    Ha, Team Support to dawna agencja People Resources z Wakefield. Wlasciciel jest ten sam- Peter czy Paul (nie pamietam). Nie wiem, czy jeszcze maja tam biuro, ale od kiedy roznioslo sie o nich po Polsce, zalozyli biuro w Rydze i zaczeli sprowadzac masowo Łotyszy, ktorych wykorzystuja tak samo, jak przedtem nas. Oplaca im przelot, mieszkanie, itd., a na tydzien zostaje im do wyplaty okolo 60-80 F, bo trzeba splaca ich pozyczke no i czynsz za pokoj z innymi mniej lub bardziej porzadnymi facetami.
    Zaczeli tez najmowac pracownikow z Wegier. Tam tez ponoc zalozyli biuro. Nie ryzykowalbym pracy w Anglii przez ich agencje. Juz lepiej chociazby w Heads. Zawsze jest ryzyko, trzeba wiec uwazac.
  • Gość: keraczer IP: 82.132.248.* 07.05.11, 09:24
    He...
    Już dla nich pracuję:) To co napisałeś to wszystko prawda. Mnóstwo Łotyszy, kilku Węgrów ale i sporo nas - Polaków - podobno dla równowagi. Jeśli coś mogę doradzić - to jak się zdecydujecie na pracę dla TS w DHL - to najlepiej za własną kasę. Załatwić sobie jakąś pożyczkę w Polsce i tu spłacać zamiast im. Taka moja rada. No i nie są prawdą stawki z ogłoszenia:
    6,20 normalnie - 7,70 nadgodziny. Plus 25f bonus za wykon.
    Pozdrawiam
  • Gość: czytacz IP: *.bb.sky.com 07.05.11, 18:30
    > 6,20 normalnie - 7,70 nadgodziny. Plus 25f bonus za wykon
    Tragedia.
  • Gość: mAjka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.11, 07:34
    A czy ktoś jedzie w najbliższym czasie przez tą agencje, i czy to normalne że nawet nie byłem na żadnym spotkaniu rekrutacyjnym tylko wszystko było dogadane przez telefon?
  • Gość: gosc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.11.11, 19:27
    Ja również dostałem e-maila i jestem zainteresowany wyjazdem.
  • Gość: Jaaa IP: *.itcomp.pl 02.11.11, 23:39
    ja tez wysłałem aplikacje, jak coś to sie zgadamy pozdro
  • Gość: skem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.12, 13:43
    Słuchajcie...Wyjechałam do pracy w Anglii przy pomocy Team Suport.Pracuję tam już 15 miesiąc i nie narzekam.Nie miałam żadnych z nimi klopotów,no może mały klopot na poczatku,ale to juz zapomniałam...Chciałabym Was moi drodzy ostrzec tylko przed jednym.Jeśli nie potraficie dobrze pracować,jeżeli spodziewacie się tu pracy lekkiej,łatwej i przyjemnej,nie przyjeżdżajcie.Tu trzeba zapier...Dosłownie...Ja lubię cięzko pracować i dlatego nigdzie się ze Skem nie wybieram.
  • Gość: Byly pracownik IP: *.13-2.cable.virginmedia.com 18.12.12, 11:25
    tak tak pracujesz juz tam 15 miesiac, a ip z ktorego zamiesciles posta pochodzi od TP SA. spoko. Pozdrawiam cie Wojtku
  • Gość: podro IP: *.28.103.148.threembb.co.uk 28.12.12, 08:37
    Fajnie panie wojtku cukrujesz ta firma to jedno wielkie bagno
  • Gość: wiola IP: *.252.36.201.internetia.net.pl 12.11.11, 21:07
    Lecizs do Liverpolu w niedziele
  • Gość: Rafał IP: *.opera-mini.net 05.02.12, 12:57
    Niepolecam tej agencji 3,5 miesiąca pracowałem z nimi .Na samym początku pierwsze rozczarowanie nieudolna organizacja z mieszkaniami .Pużniej problemy z pieniędzmi okazuje się ze zabierają więcej niż mówią i w dodatku na końcu nieoddają kaucji z a mieszkanie i mówi to każdy kto z nimi pracował .Mi nawet niewypłacili z a ostatnie dni pracy mojej w angli.NIepolecam tej agencji i to nie tylko ja.Sa lepsze.
  • Gość: Bobson IP: *.play-internet.pl 05.02.12, 17:33
    Szmaciarze i oszuści kiedyś nazywali się People Resources a mi oprócz tego co Ty napisałeś nie zapłacili jeszcze za urlop. Ma ktoś z Was może jakieś namiary na ich biuro w Polsce (kiedyś mieli we Wrocławiu) o ile takowe mają? Ja mam dwa nr. tel. 509-163-442 -ten człowiek odbiera telefon i daje nr. 501-843-166 do niejakiego Rafała (który jest jego przełożonym) a ten nie odbiera i kółko się zamyka (bo ten pierwszy mówi żeby do tego drugiego dzwonić).
    bota29@wp.pl
  • Gość: cebul IP: *.dynamic.chello.pl 23.10.12, 14:23
    W sobotę lecę do enfield więc zobaczymy. jestem dobrej myśli
  • Gość: szukamrafalazwrocl IP: 46.187.190.* 06.08.12, 16:19
    daj jakis namiar na siebie, ja tez zostalem oszukany przez nich, chce odzyskac co swoje, szukam ludzi ktorzy chca sie dolaczyc i powalczyc o swoje. moj nr gg 32292959
  • Gość: szukamrafalazwrocl IP: 46.187.190.* 10.08.12, 10:09
    podaj do siebie jakis kontakt, mam zamiar sie zabrac za ta agencje. lafar1972@wp.pl. dzieki, pzdr
  • Gość: Byly pracownik IP: *.13-2.cable.virginmedia.com 18.12.12, 11:22
    powiem wam tylko tyle, trzymajcie sie z dala od tej agencji. mieszkania ktore zapewniaja uragaja zdrowemu rozsadkowi, zagrzybione, wychlodzone, smierdzi trupem... Za 40 h (37,5) pracy podczas potracen dostaniecie max 110 120 funciakow. Depozytu i tak na oczy nie zobaczycie wiec te 150 mozecie spisac na straty oczywiscie doliczajac 50 za wyposazenie chaty i 50 dla landlorda. W mailu pisza o stawkach netto (celowe wprowadzenie w blad) Od strony organizacyjnej.... Jacek to wielkie nieporozumienie. Niczym nie potrafi sie zajac, ani w niczym pomoc ( w mailu oczywiscie pisze ze jak najbardziej osoby ktore beda jej potrzebowac, ja uzyskaja), wyplaty nigdy na czas nie ma, chociaz oni twierdza ze pieniadze otrzymane w piatki po 17 czy nawet 18 to standard. gowno prawda. bywa i tak ze sa dopiero na poniedzialek. znikaja godziny ktore zostaly przepracowane, oczywiscie nikt nic nie wie na ten temat. jesli juz jestescie zmuszeni tam jechac to zabierzcie troszke wiecej gotowki, i szukajcie innej roboty na miejscu. nie polecam
  • Gość: bobson IP: *.play-internet.pl 12.12.11, 11:48
    witam
    czy masz (macie) może jakieś namiary na nich oprócz nr. tel. do niejakiego p. Wojciecha Ulatowskiego (który jest poza zasięgiem)?
    Wiszą mi jeszcze bonda, za urlop i za przepracowane dniówki (jeszcze jako People Resources)
    bota29@o2.pl
    z góry dziękuję.
  • Gość: vissu IP: 31.6.228.* 18.03.13, 15:08
    Nie będę pisać anonimowo o tej agencji, moja ksywka jest znana wielu osobom. Bez problemu można mnie pod nią znaleźć w internecie, więc pozwolę sobie nie przedstawiać się imieniem i nazwiskiem. Z Team Support przygodę zaczęłam w październiku zeszłego roku z głupoty i częściowo z desperacji. Jak każdy z nas - rodaków wyjechałam tam z moim chłopakiem za pieniędzmi, nie takimi jak w Polsce. Obiecywano nam dobre warunki mieszkaniowe i że będziemy mieć blisko do pracy. W rzeczywistości trafiliśmy do jakiegoś "wygwizdowia" oddalonego 4,2 mile (to jakieś 7 km) od miejsca pracy, magazynu TOPSHOP/TOPMEN - Spectrum for Arcadia group, gdzie był jeden, drogi sklepik, a ich tzw. " double standard " to były puste pokoje z wadliwymi łóżkami, bez żadnych szafek na ciuchy, bez, albo z popsutymi sprzętami/przedmiotami domowego użytku. W mail'u powiedziano nam, że £80 spokojnie nam starczy na 2 tygodnie i wszystko byłoby okay, gdyby nie fakt, że większość z nas była nowo-przyjezdna, nie znała miasta, a w okolicy był tylko jeden sklep spożywczy, gdzie £40 wydałam już pierwszego dnia. Na pracę po zdaniu assesment'u czekaliśmy aż tydzień, więc pierwsze pieniądze jakie otrzymaliśmy dostaliśmy dopiero po 3 tygodniach pobytu w Anglii to po pierwsze. Przez te 3 tygodnie zastępca szefa Maris, a potem Jarek głównodowodzący (hahaha) donosili nam sprzęty, za które odciągali pieniądze z naszych wypłat od samego początku. Nie żeby sami z siebie, trzeba było się o nie wielokrotnie upominać. Do pracy jak dotrzemy nie znając drogi nikogo nie obchodziło, ważne byśmy byli na czas. Za spóźnienia odliczali nam 15 min z dniówki, jak się ktoś spóźnił kilka razy to mógł odczuć. Najlepsze, że nikt nas wcześniej o tym nie informował, szkolenia na stanowiskach pracy były przeprowadzane należycie, ale nic poza tym. Moje pierwsze zajęcie to był processing, po 3 tygodniach awansowałam na picker'a za niemalże 200% performance. Tam się nie sprawdziłam. Zaczynałam od 40% w pierwszym tygodniu mimo, że powinnam była mieć 60%, ale wiadomo - pierwsze dwa tygodnie to okres ochronny, w którym nie mogą nikogo zwolnić. Potem zaczęło się upominanie. Pracę wspominam bardzo niemile, trzeba było się napocić by wyrobić należytą normę mimo, że w ogóle nie przekładało się to na zarobki. Jak już ktoś wcześniej wspominał płacili około £100 za tydzień pracy, nawet mniej, bo te gwarantowane 40h tygodniowo często i gęsto nie dochodziło do skutku. Spectrum odsyłało pracowników agencyjnych do domów z powodu braku zamówień. Jestem świadoma tego, że agencja jako taka nie ma na to wpływu, ale przynajmniej mogli nie obiecywać. Wracając do tego, co miałam napisać.. W przedostatnim 4 tygodniu pracy jako order picker miałam performance na poziomie 60%. Mało, bo mało, ale był progres taki jaki oczekiwał ode mnie mój pracodawca. Tydzień później zostałam zwolniona pod zarzutem bycia niewydajnym pracownikiem mając performance większy już o kolejne 20%, znowu podkreślam tak jak chciał Jarek. Namęczyłam się i gó... z tego miałam za przeproszeniem. Co się dowiedziałam po zakończeniu pracy w tym miejscu, że Spectrum rządzi się swoimi zasadami, zostawiają swoich ulubieńców. Koleżanki zatrudnione na tym samym stanowisku dokładnie tego samego dnia, co ja, lub kilka dni wcześniej do tej pory tam pracują mają performance na poziomie 60-70%, gdzie by zostać trzeba mieć minimum 95%. I za co tak właściwie zostałam zwolniona? Po zwolnieniu jak każda agencja Team Support słówkiem nie pisnął, że należą mnie się jakiekolwiek pieniądze za niewykorzystany urlop, więc się sama jego domagałam przez bite 3 tygodnie jak już pracowałam gdzie indziej. Co ciekawe odjęli mi £80 za wynajem pokoju dla pary za czas, w którym już dawno nie mieszkałam w ich ruderze. Do tej pory pozostałam im dłużna pieniądze za kaucję i inne, bo ponoć ich jeszcze nie spłaciłam. Za 7 tygodni pracy dla Team Support'u dostałam łącznie 300 parę funtów, a wiadomo, że najniższa krajowa tyle nie wynosi. Drugie pytanie. Na spłacenie czego poszła reszta mojej wypłaty? To tylko niektóre z licznych powodów, dla których nie polecam tej agencji. Mam nadzieję, że kiedyś im się to odbije i trafią wszyscy do więzienia za swoje machlojki i okradanie ludzi. Ja, mój chłopak, ani nikt nam znany nie skorzysta już więcej z ich pośrednictwa, to najgorsza z najgorszych agencji jakie mogą być.
  • Gość: Pawel S IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.13, 12:51
    Ta agencja to dno i wodorosty , lacznie z Jarkiem Krzywoustym Batkowskim, trzy tygodnie czekam na pieniadze, wszystko co napisala Vissu jest prawdą. M A S A K R A przydalo by sie ta agencje do sadu podac
  • Gość: Ofkooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.11, 23:22
    Byłem tydzień i właśnie wróciłem. To co tam się dzieje to jedna wielka pomyłka. Podczas rozmowy wprowadzają celowo w błąd, praca na jaką myśli się, że śię jedzie, nie jest pracą która na was czeka po przyjeździe (przynajmniej tak jest z warehouse operative/order picker). Obecna praca oferowana przez ta firme to tylko i wyłącznie Tray Washer i zapewne tylko w miejscowości Didcot. (oferowana jako lepsza, łatwiejsza i z możliwością nadgodzin). Jeżeli ktoś chce tam jechać - odradzam! Traktuja nowych jak białych murzynów, poganiaja na każdym kroku a jak ktos sie nie wyrabia to odsyłają do domu (jak Cie odeślą zanim przepracujesz min 3-4 godzi w ciagu zmiany to w ogole za te godz nie zaplaca). Co więcej, nie dość że płacą tylko 6ł/h, niezależnie od tego czy to nocki czy dniówki, to od wypłaty trzeba będzie jeszcze później samemu zapłacić podatek. Poza tym praca 12h/dzien w tym w ogóle nie płatne przerwy, w sumie godzina. Supervisor najpierw mowi ze sa 4 dni pracy i 4 wolnego, jak co do czego przychodzi jest 6 dni pracy i 1(ledwo 1) dzień wolny. Pewnie dlatego bo za każdą przepracowana godzine przez swojego pracownika TeamSupport dostaje 3ł. Jedna wielka banda złodziei (żeby nie było, poza mna w ten sposób potraktowali 3 inne osoby które mieszkały ze mna w domku - wszystkie wypieprzyły). Z tego co słyszałem to właśnie po ok tygodniu średnio ktoś ucieka.
    W ogole nie ma co liczyć na podpisanie przez nich umowy, zapewne dlatego, bo nic co jest w niej napisane nie zgadza się z rzeczywistością. I ten beznadziejny dług - spłacasz 400ł a tyle na pewno nie wychodzi (przelot 80-90ł, kaucja 150ł, buty może z 10ł i kamizelka ze 3ł). Najlepiej byłoby udać, że będzie się dla nich pracować, niech kupią wam bilet, ale wcześniej znaleźć jakąś normalną pracę i po dotarciu do Londynu minąć kolesia który na lotnisku będzie stał z tabliczką z waszym imieniem i pójść w swoją stronę. Należy im się, za te oszustwa na pracownikach każdy powinien ich tak w jajo zrobic.
  • Gość: normalny IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 19.06.11, 00:07
    Półgłówku jeden baranie łajzo, brak mi słów, przyjedź tutaj w ciemno i znajdź sobie prace sam, zobaczymy co powiesz wtedy, ja robię przez agencje znalazłem prace sam, dwa miesiące siedziałem w domu, dołowałem się a ty mówisz że ci ciężko bo robisz 6 czy 7 dni w tyg. i ci zabierają po godzinie dziennie, no brak mi słów!!! Porobisz tydzień i uciekasz, coś ty sobie wyobrażał że co, że pieniądze na ulicy leżą?? wszyscy mądrzy, co tu nie byli!! przyjeżdżają z Polski i wyobrażają że sobie będą leżeć, ja nie wiem, chory naród!!! Ciekawe co byś zrobił jakbyś pochodził po agencjach przez dwa miesiące i nic, no powiedz cwaniaku jeden. I tak dobrze że pisze takimi słowami, bo mam chęć napisać zupełnie w innym tonie. Powodzenia nierobo!!!
  • Gość: borys242 IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.11, 12:10
    kolego odezwij sie do mnie na gg 819910 pozdrawiam
  • Gość: keraczer IP: *.40.6.51.threembb.co.uk 03.08.11, 20:16
    To nie agencja sama w sobie jest winna, tylko dwaj debile którzy dla niej w Polsce rekrutują. Ponieważ jakoś tutaj już się zadomowiłem to wiele razy mówiłem ludziom z agencji, że Ci dwaj robią im złą renomę w PL byle tylko wysłać ludzi. Po za tym robią to nielegalnie.

    A do tego Pana który pracował w Didcot - to pewnie dlatego, że nie zdałeś testów na dragi, albo miałeś słaby angielski. Szkoda że tego już nie dodałeś... Jak przejdziesz testy to praca w DHLu jako picker jest - jestem tego żywym dowodem.
  • Gość: ktos IP: 212.183.140.* 29.08.11, 11:27
    Witam.. ja rowniez jestem pracuje dhl po przez kochana agencje team support... jednym slowem powiem tak.. mieszkania agencyjne? zenada... wszedzie grzyby... jednym slowem brud smrod i ubostwo... hmm co do tej pozyczki... moj bilet kaucja transport z lotniska itp itd to koszt 325 funtow.. a agencja sciagla uwaga 525! I co sie okazalo? Wspanialy Pan Rafal na spotkaniu w Wawie nic nie dodal na temat tego ze agencja sobie zabiera jeszcze 200f za zalatwienie pracy... no mi sie jakos udalo przetrwac juz ponad 5 miesiecy ale sa przypadki ze ludzi zwalniaja juz po 3-4 dniach... prosze was ludzie nie korzystajcie z ich uslug warto poszukac sobie innej agencji... pozdrawiam
  • Gość: avenarius IP: 46.112.18.* 06.09.11, 12:51
    Cześć keraczer. Zamieniłbym kilka słów prywatnie z Tobą, jeśli można. Moje GG 1315821
  • Gość: keraczer IP: *.centrum.gliwice.pl 06.09.11, 13:07
    Mój nr gg 37963096 bo po Twoim nr nikogo nie znalazłem.

    Pozdrawiam
    Arek
  • Gość: avenarius IP: *.play-internet.pl 06.09.11, 14:27
    Jak i ja Twojego ;-) Kochane GG ;> Może mail? j_st@op.pl Mam tylko kilka pytań, więcej czasu nie będę zajmował :))
  • Gość: don IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.11, 08:29
    I jak tam dalej w temacie ?
    Czy ktoś się może zdecydował na wyjazd?
    Jakieś newsy ?
  • Gość: tony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.11, 15:03
    wlasnie ja mysle na wyjazdem , spotkanie podobno w piatek . sam nie wiem co z tym fantem zrobic.
  • Gość: avenarius IP: *.play-internet.pl 20.09.11, 10:30
    Skąd wiesz, że w piątek? I gdzie ma być spęd?:) Ja nie mogę (pomimo obietnic) doczekać się wiadomości o tym interview :D Pozdro
  • Gość: tony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.11, 10:31
    to moje gg 3736941. pisz jak chcesz
  • 0teodor 30.09.11, 11:37
    to sciema totalna odradzam pakowanie sie w takie oferty pracy szkoda waszych pieniedzy na bilet

  • Gość: lolo IP: *.zamosc.mm.pl 30.09.11, 22:47
    powiedział co wiedział strasznie goloslowna ta twoja wypowiedz jak ktos był ostatnio na spotkaniach badz zna ta agencje prosze o kontaktgg 5641090
  • Gość: billabong8 IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.10.11, 14:09
    prosilbym o informacje zwiazane z praca poprzez ww agecje ,z gory podziekowal moje gg 801561
  • Gość: masakra IP: *.icpnet.pl 09.10.11, 18:21
    Wlasnie moj maz wyjechal szkoda ze przed wyjazdem nie widzialam tego forum. Okazuje sie ze najprawdopodobniej to robota na czarno, o warunkach mieszkalnych nie wspomne. Miala byc praca w dhl. Nie jest. wrzuca jakies kontenery z plastikiem i kartonami po 30 kg do jakies niszczarki. Na to nie narzeka. Praca niestety jak narazie po 3-4 h dziennie, a dojscie 1h w jednastrone. Masakra i jak tu zarobic na samo przezycie? 50 f tygodniowo za mieszkanie. Jak narazie jest zalamany. Chcialam tez sprawdzic ten caly team support niestety problem nawet byl z uzyskaniem nipu owej firmy. Z desperacji i tak pojechal niestety :( .Nie wiem jak mu teraz pomoc :(. Odradzam odradzam odradzam! Szukajcie uczciwych posrednictw ale ta do takich nie nalezy.
  • Gość: jacek IP: *.as13285.net 19.10.11, 18:14
    ja mam tam jechac do pracy prosze o porade
  • Gość: głos rozsądku IP: *.dynamic.chello.pl 19.10.11, 19:16
    Wiele osób już tu radziło, ale widać niektórzy w odruchu desperacji tego nie zauważają. Człowieku ta "agencja" to DNO. Jeśli znasz nawet podstawy angielskiego, to masz większe szanse na zarobienie czegokolwiek niż z nimi.
  • Gość: gilgamesz IP: *.satfilm.net.pl 17.10.11, 00:28
    Czesc, Czy ludzie którzy rekrutuja w polsce to nie czasem Wojciech U? Jak jest naprawde z ta praca pracuje sie na tej myjce czy jednak można być pickerem? Z góry dzieki za odpowiedz
  • Gość: nie zainteresowany IP: *.dynamic.chello.pl 17.10.11, 00:48
    Treść postu jest niedostępna.
  • Gość: keraczer IP: *.41.119.77.threembb.co.uk 20.10.11, 18:11
    Piszę to po raz kolejny bo widzę, że cały czas są wątpliwości.
    Problemem nie jest sama agencja, tylko ten Wojtek i Rafał w PL. To dwaj debile którzy zarabiają na wysyłaniu ludzi - nic więcej ich nie interesuje. Mówią niestworzone historie byle tylko kogoś wysłać.
    Team Support ma w UK kilkanaście firm z którymi współpracuje, ale tylko w Livingston jest DHL i praca jako Warehouse Operative. Inne to tzw. recycling i to jest podobno porażka całkowita. Podobno nie wszędzie odprowadzają podatki za pracownikówa i warunki mieszkaniowe delikatnie mówiąc nie najlepsze.
    Ja mogę się wypowiedzieć tylko w temacie DHL, bo jestem tu od marca i jestem już na Full Time`ie.
    Jeśli ma się szczęście i trafi się do DHLa, to najpierw są testy na narkotyki i dmuchanie w balonik. Angielski minimum komunikatywny (poziom A2/B1 - plus poprawka na szkocki akcent:)
    Jak zda się testy to 4 dni szkolenia (płatne) - potem normalna praca. Nikt nie obieca Ci 37,5h w tygodniu ale raczej zawsze tyle jest. Teraz przed świętami dużo przyjmują ale za to różnie jest z godzinami (DHL chce się zabezpieczyć). O ilości godzin decyduje tylko i wyłącznie DHL - agencja nie ma tu nic do gadania.
    Wynagrodzenie - podstawa to 6,08f brutto/h - nadgodziny 7,70f brutto.
    Bonus - jak się średnio w tyg robi 165 picków/h to 25f brutto (do zrobienia - ja zawsze miałem). Po ok. 6 miesiącach full time (czasem wcześniej czasem później).
    UWAGA - teraz przyjmują ale może się okazać że po świętach tych najświeższych lub najgorszych będą wywalać bo nie będę już potrzebni więc dobrze jest się do tego przygotować i już coś sobie szukać wcześniej albo nastawić się na powrót.
    Zakwaterowanie - mieszkania w Livingston są różne - zależy jak się trafi, ale też cudów nie ma. Ostatnio Agencja zaczęła dbać o mieszkania, jak jest syf to ściąga kasę z pracowników.
    Miejsce w pokoju dwuosobowym - 48f - jedynka chyba 68f.
    Skoro teraz sami płacicie za przelot to koszta w ramach pożyczki wyglądają następująco:
    Transport z lotniska
    Pierwszy tydzień czynszu
    Administration cost (?)
    ŁĄCZNIE 200f
    plus kaucja za mieszkanie 150f (do zwrotu albo do odmieszkania).

    CO jeśli nie wyjdzie w DHLu? Można z agencją dlaej pracować (recycling) albo coś samemu poszukać. W Livingston jest kilkanaście fabryk i innych magazynów a blisko jest Glasgow i Edynburg więc ludzie którzy poodpadali jakoś sobie radzą (czasem nawet lepiej mieliby w DHLu).
    UWAGA 2 - przynajmniej na początku trzeba pracować 2 razy lepiej od Szkotów:) Potem można się dostosować do ich poziomu.

    POZDRAWIAM i ŻYCZĘ POWODZENIA
    Pytania - proszę na tym forum - będę odwiedzał na bieżąco.


  • Gość: jacek IP: *.as13285.net 21.10.11, 19:20
    czy ktos wie cos o pracy w Skensmerdale( cos takiego) koło Liverpoolu bo tam chcą mnie wysłać na jakąś myjke , proszę o pilną odpowiedz bo jutro tam jade
  • Gość: niewazne IP: *.goleniow.vectranet.pl 25.04.12, 18:50
    elooo mam pytanko to jezeli sadzicie ze zle jest w tej firmie to po co tam pojechaliscie???? korde pracowalem w belgi i mowiac szczeze to chyba dam sobie spokoj dla informacjiii mam prawie 2.5 tys kilometrów pffff pie#%!!!!! to jezeli jest ktos kto naprawde mi powie czy oplaca sie jechac prosze napisac moge wrocic do belgi ale tam kicha z mieszkaniem gg 20040916
  • Gość: Matek IP: *.esnet.pl 20.11.11, 13:59
    Witam , i jak pracuje juz ktos w dhlu w livingston ? Prosze o opinie , aha i jak wygladaja testy na alkochol i dragi czy pobieraja krew? prosze o szybko odpowiedz
  • Gość: EXpraconwik IP: 194.150.177.* 06.12.11, 11:35
    jesli jeszcze nie wyleciales , TO POWSTRZYMAJ SIE , nie rob tego jesli zycie Ci mile...
    Duzo derastyki w tym co napisalem ale niestety takie sa fakty... Jesli dostales kontrakt w Polsce , a zapewne nie dostales i wrecza Ci go w Anglii bedzie w nim ujete ze szanowna ''Firma'' Team Support , nie gwarantuje minimalnych godzin pracy , co oznacza ze mozecie caly tydzien siedzieli w domku...bedziecie bo zwracam sie do wszystkich chcacych tam wyleciec...
    Bedziecie splacac tz. Cash Loan przez 2 miesiace , czego nazbiera sie 370£ !!! Ja obiecywane mialem w Polsce 150£ ale obietnicy nie dotrzymali...

    Trzymajcie sie z daleka od tej agencji !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: Manek125 IP: *.opera-mini.net 15.03.12, 15:19
    Bylem w angil i pracowałem przez ta firmę i powiem wam że gorszego syfu niż tam to jeszcze nie widziałem siedzieliśmy w domu a do pracy musieliśmy się prosić by nas wzięli pociągała dużo ludzi dali nam zarobić tyle co na opłacenie domu kaucji i ledw starczało na jedzenie a co przyjeżdżał nasz manager to obiecywał że będzie lepiej lecz jego obietnice to były puste słowa kaucji nie oddali dopóki nie chcieliśmy odjechać mówili że oddadzą a jak ją chcieliśmy to powiedzieli że nie oddają kaucji klamcy i złodzieje
  • Gość: London IP: *.vlan136.corcoran.lubman.net.pl 25.01.13, 12:52
    Zgadzam sie mieszkam w Uk juz 3 lata i to norma ze przerwy sa nieplatne i ze pracuje sie po 12 h w warehouse jak jest praca :/. Owszem nie oddanie kaucji to k..two. Ale potracanie za odziez i mieszanie to norma. A zaróbcie sami pracujac gdzie indziej 220 funi i potem zapladzcie czynsz 90 funi oraz jedzenie ewentualnie internet i przejazdy jak zostanie wam 100 to sukces !!! O zgrozo. obecnie jestem 2 tygodnie w Polsce wracam do UK i wlasnie z ta agencja chce pracowac.
  • Gość: Bogdan IP: *.centertel.pl 24.10.11, 11:24
    Dzieki
  • bujakecz 24.10.11, 14:14
    Witam czy jest ktoś na forum kto teraz wyjechał
    ? jak wrażenia ?
  • Gość: nesh IP: *.skomur.pl 02.11.11, 16:34
    Dostałem odpowiedz na maila z propozycja wyjazdu, nie wiem co robić. Są tu jakieś osoby, które również planują wyjechać w najbliższym czasie?
  • Gość: polako IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.11, 19:22
    Ja również dostałem propozycję wyjazdu w ten weekend . Ktoś na forum powie mi czy warto jechać i jakie tam są warunki mieszkaniowe ???
  • Gość: FoxPl IP: *.dynamic.chello.pl 02.11.11, 22:54
    Także dostałem propozycję wyjazdu na stanowisko Tray Wash.
    Jak ktoś ma wiedzę na temat agencji Team Support oraz mieszkań najmowanych przez agencję to będę wdzięczny za informację.


  • Gość: VOO-DOO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.11, 10:32
    tez dostalem na meila propozycje na stanowisko Tray Wash ale po przeczytaniu komentarzy chyba raczej nie warto....
  • Gość: nesh IP: *.skomur.pl 03.11.11, 18:13
    Nie spotkałem się z żadną pozytywną opinią na temat tej agencji pracy, chyba nie warto, strach jechać w nieznane, mieszkać nie wiadomo w jakich warunkach i nie wiadomo z kim. Ciężkiej pracy się nie boje ale cwaniactwa pośredników już tak.
  • Gość: Fiff IP: 178.73.49.* 06.11.11, 09:41
    Ja sie dałem omamić gwarancją dobrej pracy i mieszkaniem. Na szczęście żadnej pożyczki nie brałem. Przyjechałem, zawieźli mnie do "mieszkania"...No jak tam wszedłem to aż mi się niedobrze zrobiło. Ale luzik, posprzątałem, wyczyściłem jakoś dom ogarnąłem. Praca..hmm..przez 3 tyg w UK byłem tylko 2 dni w pracy!!! A zapłacili mi za 1 dzień 40 f. I tylko kazali czekać aż będzie praca. Niektórzy czekali za długo i jak się kasa skończyła, to już jedli liście sałaty. A Team Supp miał ich w gdzieś, bo za każdego pracownika dostawali hajs i nieważne czy pracował czy nie. Ja na szczęście uciekłem bo wyczułem pismo nosem i wróciłem do Polski. Ale gdyby nie możliwość powrotu, to nie wiem jakby było dalej...znając życie pewnie skończyłbym na ulicy.
  • Gość: lolo IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 08.11.11, 02:43
    gg5641090 ja jestem miesiac jak moge w czyms pomoc prosze pisac
  • Gość: Robert IP: *.252.36.201.internetia.net.pl 12.11.11, 21:13
    Jak jest tam tak naprawde bo spotkałem sie z roznymi odpowiedziami
  • Gość: Jarosław IP: 95.147.127.* 18.11.11, 09:39
    tak jest naprawdę że ja przyjechałem leciałem aż z Poznania
    autobus z Łomży do Warszawy
    pociąg z Warszawy do Poznania
    Autobus z Poznania na Lotnisko
    w końcu na miejscu i co....?
    nikt mnie nie odebrał dostali 2 telefony nr angielski i polski
    nawet meila nie wysłali. a ja znalazłem się na lotnisku .
    następnego dnia wysłałem meila co się stało>???
    a oni coś w stylu gdzie Pan jest zaraz Pana odbierzemy...... po 12 hodzinach przy moim przypomnieniu
    uuups taka mała gafa na początek, Nikt nie czekał z kartką NIKT dobrze że mam u kogo się zatrzymać i zaprzyjaźnione agencje pracy w UK pozdrawiam i radzę spytać czy napewno zostaniecie odebrani z Lotniska czy musicie czekać 12 h
  • Gość: Oszukany IP: *.as13285.net 10.12.11, 20:32
    Team Support... O tej firme moge sporo powiedziec i niestety nie beda to dobre slowa. Jest to fima majaca swoja siedzibe w Milton Keynes, ktora w najblizszym czasie zamierza przeniesc bodajze do Wakefield z przyczyn blizszej niezidentyfikowanych. Biuro tej firmy zarzadzane jest Anglika oraz jego lotewska swite, ktora jest calkowicie niekompetentna, niekulturalna, na ktorej pomoc nie mozna liczyc. A teraz do sedna...
    Rozpatrujac wyjazd do pracy w UK przez ta Agencje miejcie swiadomosc, ze pobierana jest oplata tzw. administration fee w wyskosci 100F, o ktorych rekrutujacy w Polsce chlopacy (Wojciech i Rafal) nie wspominaja. Co wiecej z pierwszej wyplaty odlicza Wam nie tylko owa "magiczna" administration fee, ale takze koszty transportu z lotniska (ok. 15F), dalej oplate za odziez ochronna (25F), kaucje (150F o zwrot ktorej mozna sie ubiegac, gdy przepracujecie dla tej bandy zlodziei i naciagaczy min. 6 mc), oplate za pokoj (48F)... Na marginesie dodam, ze znam przypadek, gdy pewna osoba po 3 tyg. pracy dostala czek w wysokosci 17F!!! Slowem zenujace! Ponad to zapomnijcie o payslipach..., trzeba sie o nie upominac osobiscie. Nawet jesli zadzwonicie i "uprzejmie" powiedza Wam, ze zostanie on przeslany na adres e-mail, to suma sumarum bedziecie czekac i czekac i czekac..., az po raz kolejny chwycicie za telefon i dowiedzie sie, ze zapomniano go wyslac. To samo dzieje sie w przypadku covering letters.
    Pracowalem, a raczej zwiazany bylem z ta agencja przez 3 tyg. Ogolem na magazynie przepracowlem az 3 dni, a pozostale spedzilem na "radosnym" oczekiwaniu co dalej ze mna zrobia... i nie zrobili nic. Kazali czekac na wiadomosc. A samym powietrzem czlowiek nie zyje... Niestety nie doczekalem sie i bardzo wkur... spakowalem manatki i wyjechalem. Pieniedzy za owe przepracowane 3 dni nigdy nie ujrzalem.
    Team Support to banda oszustow, ktora wyzyskuje ludzi: Polakow, Wegrow i Lotyszy. Zdecydowanie nie polecam wyjazdu do UK przez ta Agencje. Mam nadziej, ze kogos odwiodlem od podjecia jednej z najgorszych w zyciu decyzji.
  • Gość: miltonka IP: *.as13285.net 12.12.11, 19:54
    osobiscie nie mam ( na szczescie ) kontaktu z ta agencja , ale tam gdzie pracuje sa pracownicy czytaj "biali murzyni" tej agencji . z tego co rozmawialam to ci mlodzi ludzie pracuja juz 3 tygodnie ( w tej chwili jest duzo pracy , pracuja i po 12 godzin ) ale nie zobaczyli ani grosza. poki co mowia tylko o kosztach podawanych wyzej . kaucja, czynsz , placa chyba jeszcze coucil tax , rachunki za media. jesli ktos z was ma podstawy jez . angielskiego to lepiej jechac w ciemno i znalezc prace niz pracowac w zasadzie na nie wiadomo jakich warunkach i bez gwarancji zaplaty .
  • Gość: grzesiu ty beju IP: *.play-internet.pl 12.12.11, 23:47
    Najbardziej upokożająca praca jaką widziałem,to bagno.Polacy żrą ciastka z podłogi(grzesiu ty beju)aushwitz birkenau za 6funta przed podatkiem!Ludzie wyglądają jak zombie idą tam jak za karę.koszmar.Jebać DIDCOT i frajerów z polski bez ambicji,te ku... robiłyby laskę za cidera(grzesiu ty beju)
  • Gość: Ajaxer IP: *.centrum.gliwice.pl 23.12.11, 07:18
    Rzeczywiście o Didcot słyszałem tylko złe rzeczy. I generalnie o tej pracy na recyclingu nie da się powiedzieć nic dobrego. Ale DHL w Livingston to juz inna bajka, tylko że z tego co wiem wpływy Team Support się kończą. Teraz będą rekrutować przez miejscową agencję 24/7.
    Były pracownik DHL Livingston
  • Gość: ajaax IP: *.dynamic.chello.pl 31.12.11, 15:59
    Hmmm... stanowisko tray wash ... piszesz. A wiesz co to za praca? Ja wiem, bo jestem jedną z niedawnych naiwnych ofiar. Grzebanie się w gnijących śmieciach Tesco za parę groszy w warunkach, które przypominają śmierdzący kontener. Przez kilka tygodni pracy zarobiłem 150f. Także ledwo wystarczy na najtańszy chleb z tesco i margarynę. Do pracy trzeba chodzić godzinę tam i godzine z powrotem pieszo w deszczu, zimnie, upale. Żadnych ubrań roboczych oprócz cięzkich butów. Oczywiście firma nie gwarantuje godzin pracy, więc po 2 tygodniach, kiedy już skasuja niezbędne tax, rent i enigmatyczne loan - pracy brak. Siedzenie po kilka dni w 4 ścianach i czekanie na telefon. Jeśli nie wykończą cię choroby, syf i głód to wykończysz się psychicznie. Jeśli jestes desperatem i zamierzasz być niewolnikiem anglików i łotyszy, złodziei z Team Support, to zadbaj wczesniej o to aby miec na bilet powrptny do domu, bo nie poznałem nikogo, kto by zarobił choć na bilet. To jest sprytna angielsko-łotewska firma nieustannie zmieniajaca siedziby i pracowników wykorzystujaca luki w prawie aby naiwnych Polaków wyssać z kasy.
  • Gość: lukasz IP: 81.219.208.* 27.05.13, 22:07
    proszę o odp w sprawie pracy w Team Support bo dostałem oferte byles tam odp albo napisz sms 881669575
  • Gość: vissu IP: 31.6.228.* 28.05.13, 00:34
    Pracowałam w magazynie TOPSHOPu za pośrednictwem Team Support. Swoją niemiłą "przygodę" z nimi opisałam w >>tutaj<< (kliknij w link, aby przejść do strony). Po więcej informacji odsyłam na e-mail: visualxnegativism@gmail.com Ogółem to odradzam jakąkolwiek współpracę z tymi oszustami, bo ludźmi ich nazwać nie można. Team Support to kolejna agencja, która po prostu okrada rodaków w potrzebie, wykorzystuje, a potem wyrzucają pod byle pretekstem.

    [Sorry, że odpisuję tutaj, ale tymczasowo nie dało się wysłać SMSa z bramki sponsorowanej do Playa.]
  • Gość: wyjebany w d**e IP: *.20-2.cable.virginmedia.com 29.05.13, 00:26
    bylem, przezylem, zobczylem. nie warto! praca na magazynie ciezka a placa minimum tj. 6,20f. obiecali bonusy 7f, 8f, a najwiekszy jaki dostalismy to 6,60. wszyscy od nich spie...ja. zajebali 320f niby "kaucji za mieszkanie", po 40f tygodniowo przez pierwsze 8 tygodni. mieli wziac 250 z czego mieli oddac 150 ale po zmienieniu mieszkania agencyjnego dowiedzialem sie ze tych pieniedzy nie odzyskam. do tego teraz zaczeli placic miesiecznie a nie tygodniowo jak do tej pory! stanowczo odradzam, oszusci! dobre na start dla naiwnych jadacych pierwszy raz do uk jak ja, dla madrzejszych polecam inne agencje jak np 24/7 (z tym ze musicie miec mieszkanie juz nagrane), placa na tym samym magazynie za ta sama prace 7f/h, wyplata co tydzien podczas gdy TS rucha w dupe swoich pracownikow, karze zapie...c a placa za ta sama prace 6,60f/h i to co miesiac, do tego kradna pieniadze za tzw, depozyt i nic nie wspominaja o placeniu rachunkow za gaz i prad, a mieszkania zadluzone wstecz i placicie za pooprzednich lokatorow ktorzy juz wypie...li w pizdu! a w tych mieszkaniach po 8, 9 osob a do pracy oddalone o 3 mile, nie udostepniaja zadnych pojazdow sluzbowych i trzeba z buta zapierdlac! pozdro!
  • klasss10 01.01.12, 23:38
    Wyjechalem pare lat temu przez ta agencje, wtedy pod nazwa People resources. Wszystko zalezy od farta, gdzie was wysla i jaka chate sie dostanie. Ja trafilem na nowa chate i kazdy byl przydzielony do jednej zmiany ( 4 dni pracy i 4 wolne, chyba ze ktos chcial robic nadgodziny) kasa praktycznie zawsze na czas, fakt ze byla marna ale na taka sie zgodzilem podpisujac umowe i po 6 m-cach kontrakt. Teraz nie odprowadzaja podatku od ludzi i placa £6,.. do reki za godz. robota przy recyklingu (smieci i mycie skrzynek) i jedyne na co narzekaja ludzie z agencji to brak wolnego czasu, robia po 6 dni w tyg. czasem sie zdarzy ze po kilkanascie dni z rzedu, caly czas pod telefonem (dzwonia pare godz. przed praca ze trzeba isc, gdy sie odmówi to moga przez nast. pare dni albo wiecej nie zadzwodzic). Jezeli ktos sie decyduje na wyjazd to proponuje kupic sobie samemu bilet, nie brac zadnych rzeczy od nich, w stylu naczynia itp. tylko samemu sobie kupic wszystko na miejscu za pare £, bo skroja pieknie za to. Nie sluchajcie ich bajek o full-time bo to nie zalezy od agencji tylko od firmy dla której bedziecie robic ( pare osób dostalo kontrakt po 3 m-cach, a niektórze robia ponad rok i nic). Zawsze mozna wrócic do Polski jak sie nie spodoba, bilety sa tanie. Pozdrawiam i powodzenia.
  • Gość: Ajaxer IP: *.centrum.gliwice.pl 04.01.12, 13:51
    praca.gazetapraca.pl/200,4001,,1171747,,PRACOWNIK+MAGAZYNOWY.html
    To jest ogłoszenie TEam Support żeby nie było niespodzianki :)
    I piszą o pracy w magazynie i gwarantowanych godzinach ale to ściema. Nie ma już pracy na magazynach, tylko na recyclingu i nikt nie gwarantuje godzin.

    Pozdrawiam
    Byly pracownik DHL :)
  • Gość: z rz IP: *.rzeszow.hypnet.pl 09.02.12, 10:16
    tak czytam rózne opinie o poderzanych agencjach i sie zastanawiam, jak tak jawnie oszukujace i okradajace innych cały czas funkcjonują, nie nękane przez żadne organy prawa, w tym pięknym kraju
  • Gość: znafca IP: *.opera-mini.net 09.02.12, 11:08
    A tam, wielkie mi mecyje. Prawo popytu i podazy. Jak jest stado baranow gotowych do ogolenia to trzeba je golic. Nikt nikogo na sile nie ciagnie. Kazdy jest dorosly, a dorosli ludzie powinni wiedziec, ze jezeli cos brzmi zbyt pieknie zeby bylo prawdziwe, to na bank trafilismy na cwaniakow. Zycie to nie bajka moi milusinscy :-)
  • Gość: z rz IP: *.rzeszow.hypnet.pl 09.02.12, 18:11
    jesli jedna ze stron nie wywiązuje sie z umowy, to łamie prawo, twój tok rozumowania kazde przestępstwo usprawiedliwia
  • Gość: znafca IP: *.bb.sky.com 09.02.12, 19:58
    Wcale nie. To tak jak byc okradzionym przez wlamywaczy pod Twoja nieobecnosc i byc okradzionym przez kogos poznanego w barze, kogo przyprowadzasz do domu, pokazujesz tej osobie cenne rzeczy potem proszisz ja zeby Ci popilnowala domu bo musisz isc i kupic gazete. Wracasz i lojezu, okradli mnie. Jedno i drugie to przestepstwo itp, itd..ale tylko jedno czyste frajerstwo.
  • Gość: doswiadczony IP: *.dynamic.chello.pl 09.02.12, 20:07
    temat powinien juz byc dawno zamkniety , nowe posty juz nic nie wnosza,
    ta agencja to zlodzieje o czym bylo wiadomo juz po przeczytaniu pierwszych postow.
    natomiast podczas czytania kolejnych mozna sie tylko bylo upewnic ze glupich nie trzeba dlugo szukac
  • Gość: znafca IP: *.bb.sky.com 09.02.12, 20:20
    ..touché
  • Gość: z rz IP: *.rzeszow.hypnet.pl 10.02.12, 10:39
    dobrym zkończeniem tematu byłby pozew przeciwko tej agencji
  • Gość: Bobson IP: *.play-internet.pl 12.02.12, 19:06
    Właśnie w tym kierunku idzie mój tok myślenia, ale co można zdziałać mając dwa nr. tel. bez żadnego adresu w PL, mam adres w UK ale jeszcze przed przepoczwarzeniem (jako People Resources) z tym że w tej chwili jestem w Polsce. bota29@wp.pl
  • Gość: Ajaxer IP: *.centrum.gliwice.pl 18.02.12, 14:58
    Chodzi o to że ta firma nie ma siedziby w Polsce:) I rekrutowanie tutaj to łamanie prawa. Moje pytanie brzmi - kto wie do kogo się z tym zwrócić? Jaka instytucja się zajmuje takimi oszustwami?
    Ogłoszenia cały czas się pojawiają, ale już nie jako Team Support bo ludzie wiedzą o co kaman.

    Oto ogłoszenie:
    praca.gazetapraca.pl/200,4001,,1189157,,Pracownik+Magazynowy.html
    Co do samej pracy - to ja pracowałem dla nich w DHLu w Livingston i nie mogę narzekać. Ale Ci co trafili na recycling to słyszałem, że rzeczywiście jest lipa i jedno oszustwo...

    Pozdrawiam
  • Gość: grexxon IP: *.205.2.73.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.03.12, 16:04
    chłopaki byłem tam pracowałem na recyklingu.powiem szczerze nie jest zle.kasa jest na czas.miałem6f na godz.pracowalem 5 mies.zarobiłem i wrócilem,jak macie okazje to jedzcie.polecam gorąco zarobilem. odłozylem jest. cool
  • Gość: uczciwy IP: *.dynamic.chello.pl 15.03.12, 18:45
    Człowieku jeśli udało ci się cokolwiek zarobić to upublicznij swoje dane , bo w przeciwnym wypadku każdy , nawet ćwierć inteligent uzna cię za łgarza.Ludzie którzy tam byli , zobaczyli , wrócili i opowiedzieli. To nie jest agencja pracy , to są naciągacze , tak zresztą jak i ty. Dodam jeszcze że jest w UK coś takiego jak "citizen advice bureau" i oni pomagają w takich sytuacjach , ale język angielski jest wymagany, a większość wypowiadających się tu osób tej tajemnej sztuki nie posiada.
  • Gość: były pracownik IP: *.adsl.inetia.pl 26.03.12, 11:28
    Witam wszystkich "forumowiczów". tak na szybko do posta wyżej, dlaczego ktoś kto nie narzeka ma upubliczniać swoje dane jeśli osoby narzekające tego nie robią?
    ja jestem na tym forum drugi raz. po raz pierwszy byłem gdy wyjeżdżałem we wrzesniu i nie ukrywam, że prawie zmieniłem zdanie. jednak zaryzykowałem i wyjeżdżam za tydzień drugi raz. Byłem w Falkirk w Szkocji teraz jadę do Skemersdale pod Liverpoolem.
    powiem tak, ta agencja nie jest idealna (proszę znaleźć mi jakąkolwiek firmę z tylko pozytywnymi komentarzami) i kilka razy musiałem dzwonić do biura gdyż zdarzały się pomyłki w godzinach, jednak po każdej interwencji czy mojej czy też managera dostawałem brakujące pieniądze. domy to nie były wille ale przyznam szczerze w podobnych warunkach wynajmowałem mieszkania w Polsce i nie oczekiwałem tutaj luksusów.
    co mnie skłania do tego by wrócić z nimi to pomoc na początku jaką oferują. może nie każdy wie ile pieniędzy trzeba zainwestować w wynajem mieszkania w Anglii - kaucja, pierwsze czynsze, wyżywienie, jeśli masz pracę na starcie to super bo zaczynasz zarabiać.
    nie chcę wracać do Szkocji bo mam zamiar "sprowadzić" tym razem po kilku miesiącach moją rodzinę a tam nie chcę z nimi mieszkać.
    Więc dla mnie sprawa jest prosta, agencja wynajmuje mieszkanie, płaci koszty początkowe a ja zarabiam. a byłem i wiem, że nie ryzykuję niczym oprócz kupna biletu.
    Tak na marginesie to czytałem wyżej kilkanaście postów i tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, że dobrze robię iż wyjeżdżam. tych tak zwanych "oszukanych" to ja miałem pewnie kilku okazję poznać. taki mały apel - panowie jak w weekend przechlejecie całą kasę to nie dzwońcie poźniej do żony/matki i nie płaczcie jak to was w ch... zrobili z kasą i że wyzysk.
    ktoś tu wyżej pisał, są odpowiednie służby, miejsca pomocy gdzie na takich wyzyskiwaczy są metody. przejść się tam, popłakać i będzie git a nie wylewać żale w kiblu zwanym polskim internetem.
    oczywićie będę teraz oskarżony o lizanie d... i bla bla bla no ale cóż. większość naszej najmądrzejszej nacji tylko umie się napinać przez internet
    pozdrawiam
  • Gość: autor IP: *.7-1.cable.virginmedia.com 21.04.12, 03:00
    teraz siedziba jest w Wakefield. Stąd dostają czeki pracujący na recyclingu w Normanton. Nazwę też już pewnie zmienią- bo na czekach z lutego banki odnotowały bankructwo Team Support i niemożliwość wypłacenia gotówki na ich podstawie. Zmienili też numer konta. Zapytajcie ludzi z recyclingu- oni dostają na kopercie adres zwrotny przy wysyłanych do nich czekach.
  • strachliwi 19.03.12, 11:49
    Numer rachunku :
    85 1140 2004 0000 3302 5269 4938
  • Gość: aaaaaa IP: *.kalisz.mm.pl 16.04.12, 19:19
    Witam,
    Mam pytanie, ponieważ jak czytam to całe forum i opinie to zdanią sa niestety podzielone...
    Czy ktoś teraz dostał od nich oferte pracy na wyjazd do uk?
    Jeżeli tak to gdzie i kiedy wyjeżdżacie?
  • Gość: Fffff IP: *.pndsl.co.uk 17.04.12, 13:29
    Witam, ja pracuje w Didcot z nimi. Managerem jest Węgier Saniel, spoko gość, nie faworyzuje swoich daje godziny wszystkim po równo. Chata nawet ok. Jestem od miesiąca i nie narzekam. Jedyna wada to odległość domu od pracy, ale cóż nic nie jest idealne, w Polsce tez dojezdzalem do roboty
  • Gość: zima IP: *.lodz.msk.pl 17.04.12, 16:54
    Witam. Mnie zaoferowano pracę w Hinckley. Czy ktos tam pracowal i moze powiedziec cos wiecej na ten temat?
  • Gość: damian IP: *.adsl.inetia.pl 17.04.12, 20:38
    Powiem cos jutro mi dzis na e mail napisał koles o prace i sie zgodziłem zobatrzymy co dalej
  • Gość: Ffff IP: 91.84.246.* 17.04.12, 22:28
    Ja tak jak pisałem jestem w Didcot ale o Hinckley słyszałem, ze dużo godzin jest bo ponoć jakiś nowy kontrakt podpisali. Jak u nas będzie lipa z godzinami to najwyżej pogadam z Danielem by mnie przeniósł
  • Gość: aaaaaa IP: *.kalisz.mm.pl 18.04.12, 09:17
    Czy ktoś jest juz w Hinckley ?? bo słyszałem wiele rzeczy negatywnych na temat pracy tam . Ci co wyjeżdżacie dajcie jakiś namiar na gg
  • Gość: zima IP: *.lodz.msk.pl 20.04.12, 10:30
    no ja mam zamiar wyjechac do Hinckley. a jak tam jest to niemam pojecia tez jestem ciekawy. 2457276 gg moje napisz.
  • Gość: Ruppert IP: *.as13285.net 10.08.12, 04:41
    Ja mieszkam w hinckley i pracuje w tesco przez agencje RAPIER>
  • Gość: manual worker IP: *.99.wv.cust.t-mobile.co.uk 05.06.12, 21:16
    tak, jesli chodzi o team support z skelmersdale to oszusci jak cholera nie dosc ze stawka minimalna bez ubezpieczenia. na poczatku wyladowalismy w ruderze gdzie zastalismy 3 najebanych lotyszy ktorzy potem zrobili rozpie...z mieszkania ktore i tak bylo samo w sobie strasznie usyfione. a w pracy oszukuja na godzinach do tego jesli nie jestes dosc szybki to ci mowia ze masz isc do domu jesli mowimy oczywiscie o traywashu nie wiem jak znajomi orderpickerzy ale zalogowalem sie na ich stronke i z 28h przepracowanych przed tym jak zwialismy z tego obozu pracy w systemie mam 6 - smiech na sali dziekuje bardzo do widzenia ;)
  • Gość: polak IP: 31.111.5.* 09.06.12, 21:23
    w 100% prawda to oszusci i kretacze tez bylem swiadkiem tej imprezy i rozroby i dodam jeszcze ze po rezygnacji z pracy i bez podpisania jakiegokolwiek papierka obciazyli mnie kwota 275 funtow za rzekome oplaty administracyjne i inne debilizmy przepracowalem ponad 20 godzin na pay slip mialem 5 godzin nie dajcie sie ludzie oszukac bo to nic innego jak oboz pracy !!!
  • Gość: magda IP: 87.119.27.* 11.06.12, 15:52
    Mam pytanie. Widzialam sporo negatywnych opinii o team support i chcialam zapytac czy ktos byl badz jest w Liverpoolu i pracuje dla tej firmy? Bardzo prosilabym o kontakt. GG 5940302. Wyjezdzamy z chlopakiem 24 czerwca i nie wiem czy warto.
  • Gość: Mindanalyzer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.12, 12:36
    Jakim ignorantem odpornym na fakty trzeba być Magdo, żeby nie zauważyć, iż powyższe "pozytywne" komentarze to czyste mydlenie oczu z inicjatywy ów oszustów ? ;) Ludzie wylewający swą frustrację w tym wątku również żywili cień nadziei, że będzie w porządku - a zobacz jak i na czym skończyli.

    Z punktu widzenia czysto socjotechnicznego sam okazałbym się ignorantem, gdybym uznał, iż każdy powyższy wylany "żal" to osoba stricte oszukana/wykręcona na szaro - na pewno zdarzyło się parę niechlubnych przypadków, jakoby ów persony wyleciały z przyczyn uzasadnionych, a swą frustrację rozładowali negatywem w stronę firmy. Za dużo jednak jest opinii uzasadnionych i zgodnych co do treści, co jawnie daje do zrozumienia, że coś musi być nie tak.

    Sam miałem wybierać się 24-go, jednak przeanalizowałem ów wątek od deski do deski - wniosek ? Skoro ów osoby oszukiwały nachalnie od początków działalności do tego stopnia, iż zmienili miejsce pobytu i rejon działań - "czysto za uszami" na pewno nie mają, a w iście Chrystusowskie nawrócenia nie ma sensu wierzyć, jakoby teraz już działali w pełni poprawnie.

    Pierwszą rzeczą, która dobitnie rzuca się w oczy osobie myślącej racjonalnie - gdzie nazwa biura/pośrednictwa/agencji, gdzie wpis do rejestru, gdzie numer certyfikatu potwierdzający działalność legalną ?

    Reasumując... obietnice składane przez nieistniejące formalnie biuro pracy są równie autentyczne, co ich faktyczny byt, więc... zastanów się sama - na jak duże rozczarowanie ludzką naiwnością jesteś przygotowana. ;)

    Pozdrawiam,
    Realista.
  • Gość: Realista2 IP: *.catv.broadband.hu 19.06.12, 16:16
    A ja tak sobie myśle, ze osoby które przepracowaly 20 godzin, to tacy pracownicy z mega wielkim doświadczeniem.
    Taki "polish style" jak widać. Przyjechać, pomarudzic, bez żadnego info się zawinac i płakać.
    A próbował ktoś coś wyjaśniać? Ja ich nie bronię bo jest tutaj dużo złych wpisów ale Panowie po dwóch dniach pracy to można ewentualnie powiedzieć w jakiej miejscowości się pracowało.
    No ale cóż oszuści nic wiecej. Przecież to oni kazali wam wracać do mamy bez powiadomienia pracodawcy ze wracacie.
  • Gość: Dociekliwy IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.12, 21:47
    A to widzieliście?

    www.pracabelgia.com/oferta-pracy,35,4,295
    Oferta datowana na 20 czerwca 2011...

    Jest inny numer telefonu...
  • Gość: Erith IP: *.2-3.cable.virginmedia.com 10.10.12, 20:00
    Powitać,
    Na tym forum jest mnóstwo kąśliwych i szkalujących opinii na temat tej agencji. Po zapoznaniu się z nimi o mało co nie zrezygnowałem. A prawda? Siedzę tutaj od 3 tygodni, pracę dostałem od zaraz. Mieszkanie to nie willa ale w Polsce przebywałem w gorszych warunkach. Praca ciężka, nie każdy się nadaje, w pierwszej kolejności (zaraz po przylocie) odpadają narkomani, potem alkoholicy. Chcesz pracować i pracujesz dobrze = mieszkanie, wypłata na czas, opieka menadżera na miejscu na każde zawołanie. Co do innych nacji, zdażają się jednostki nie przystosowane do życia w społeczeństwie, tacy są wyrzucani z prędkością światła przez firmę w asyście policji. Reasumując, nie jest to praca łatwa. Ciężko pracujesz lecz masz pewność zarobków. To co widzę na miejscu, całkowicie zaprzecza wpisom na tym forum. Pozdrawiam
    R.L.
  • Gość: szukamrafalazwrocl IP: 46.187.190.* 11.10.12, 10:00
    Treść postu jest niedostępna.
  • kmokmo1 16.10.12, 00:36
    Od ostatniego wpisu troche wody ubyło więc...
    Enfield jako Order Picker, na chlodni DHL
    co możecie powiedzieć na ten temat ???
    W PL straciłem wszystko ustawiłem się z gosciem na wyjazd i jade za ostatnio kaske więc jeśli mi nie pyknie to sznur...
    Proszę o obiektywną opinie najlepiej osób z tego magazynu.
    Pozdrawiam
  • Gość: Erith IP: *.2-3.cable.virginmedia.com 17.10.12, 16:07
    Zapomnij o dragach i alkoholu. Na wstępie masz robione badania, nawet zioła nie pal wszystko wykrywają. Jak żeś trochę kumaty z angielskiego to dasz sobie radę. Nie jest łatwo. Mam paru kumpli na tym magazynie. Ja osobiście pracuje w Erith. Wyrabiasz normy i masz spokojną głowę o kaskę. Nie dasz ciała w robocie, będzie ok.
  • Gość: Ljuboja IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.12, 13:56
    Nie jedź tam - ta oferta to jedno wielkie oszustwo!!!
    Ja miałem jechać w tą niedzielę, ale rezygnuję!
    Na logikę:
    1. Podają w ogłoszeniu stawkę netto, a przez telefon brutto.
    2. Nie podają swojego adresu, NIP-u, REGONU, nic, tylko numer komórki - pewnie starter Orange za złotówkę.
    3. Inny mail jest w ogłoszeniu, z innego do Ciebie piszą.
    4. Nie odpisują na moje maile - dostałem tylko jednego z jakąś informacją po angielsku,
    w polu nadawcy było wpisane tylko imię Wojtek, bez nazwiska... Tak, jakby gościu czegoś się obawiał i miał cos do ukrycia...
    I najwazniejsze - w ogłoszeniu było PRACA NA MAGAZYNIE, w mailu że praca na mroźni, w temp. -22 do -26.
  • Gość: Ljuboja IP: *.adsl.inetia.pl 19.10.12, 14:06
    a ha, jeszcze jedno. Po obliczeniu sobie, ile można zarobić, i odjęciu od tego wszystkich kosztów, odbiciu podatku- 22%, opłat za mieszkanie i wyżywienie, wyszło mi, że na rękę zostaje ok. 1500 zł.!!!??? Sory, ale tyle to mozna zarobić w Polsce, a nie tyrająć fizycznie od rana do nocy w magazynie, przepraszam mroźni DHL w Londynie!!!
    Niech szukają frajerów gdzie indziej, albo sami Wojtek i Rafał jadą tam do tego AUSCHWITZU!!!

    Pozdrawiam i zastanów się, ale jak mówie, nie warto jechać. Stracisz tylko czas, pieniądze,
    i pewnie duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuużo nerwów.

    Napisz, jaką decyzję podjąłęś, chociaż ona w sumie może być tylko jedna...

    Nara
  • Gość: nn IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.12, 18:33
    olo olo ok
  • Gość: Erith IP: *.2-3.cable.virginmedia.com 17.10.12, 16:09
    Trzeba było nie chlać lub ćpać, glebojebie.
  • Gość: Niewidoczny IP: *.play-internet.pl 23.10.12, 19:37
    A żeby wszystkiego było mało znów szukają kretynów do pracy, ciekawe który głupek się teraz da nabrać na to, i da zarobić pieniądze za kłamstwa tych polaczków w agencji i zdzieranie z nas pieniędzy:

    gazetapraca.pl/200,4001,,1353389.html?utm_source=careerjet.pl&utm_medium=AutopromoZew&utm_content=Wyniki_standardowe&utm_campaign=a_careerjet
  • Gość: Paweł IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.12, 19:22
    Hej Niewidoczny, napisz proszę, dlaczego twierdzisz, że szukają głupków i kretynów?
    W poniedziałek zobaczyłem to ogłoszenie, dzwoniłem do gościa i ustawiłem się z nim na wyjazd.
    Mam być w niedzielę na lotnisku Stansted w Londynie. Podobno praca jest, mieszkanie, ubezpieczenie i wszystko legalnie. Czytam to forum od kilku minut i teraz nie wiem, czy jechać, czy zostać. Proszę Cię o pomoc, bo pilnie potrzebuje kasy, a ponoć tam na magazynie biorąc nadgodziny można sporo zarobić - tak mi mówił facet przez telefon. Napisz swoje uwagi tutaj lub na mojego maila: rosukr@interia.pl
    Z góry dzięki za informacje.

    pozdrawiam Cię

    Paweł z Katowic
  • 2ksiezyc 08.11.12, 23:26
    jedz nawet sie nie zastanawiaj...:)))
  • Gość: Fan IP: *.bestgo.pl 25.02.13, 21:23
    Witam,

    Czytam większość postów i mocno się zastanawiam jaki typ pracowników lub kandydatów do pracy wysyła je. Mam jednak wrażenie, że w większości są to ludzie sfrustrowani i tacy którzy jadąc do UK myślą, że jadą na wczasy i wszystko samo przyjdzie. Zapominają o jednym, że pracując i mieszkając w UK są wciąż obcokrajowcami, którzy często muszą pracować dwa razy ciężej aby się wykazać i udowodnić przydatność do pracy.
    Ja pracuje dla Team Support do 1,5 roku i możecie mi wierzyć bądź nie, jestem zadowolony ze współpracy. Początek był ciężki ale początki są zazwyczaj ciężkie. Tak jak chyba większość ludzi przyjeżdżających do pracy w UK z Team Support zaczynałem jak większość. Ale pamiętam, że w Polsce nie miałem pracy a tu przyjechałem, dostałem dach nad głową, pracę i firma zapłaciła za mnie koszty wynajmu - depozytu, który w normalnych warunkach jest mega wysoki w UK i uwierzcie mi, ktoś bez kasy i pracy przyjeżdżający tutaj do roboty nie jest w stanie 'wywalić' kilkuset albo i więcej funtów na pierwszy miesiąc wynajmu i jedno miesięczny depozyt.
    Teraz mieszkam we własnym, wynajmowanym przeze mnie mieszkaniu ale wciąż pracuje dla Team Support. Piszecie, że nie dostajecie depozytu. Dlaczego ja go dostałem? Pewnie dlatego, że wraz z moimi współlokatorami płaciłem za rachunki i wypełniłem 6 miesięczną umowę a dom w którym mieszkaliśmy został oddany w takim stanie w jakim go zastaliśmy czyli czysty i bez zniszczeń. Nie dziwie się, że niektóre debile nie dostają zwrotu depozytu..... bo żyją jak świnie albo jeszcze gorzej!!!! Nie płacą za rachunki, w domach imprezy codziennie i z domu robi się obora dosłownie!!!! Znałem kilku takich kolesi i nie dziwie się, że zostali zwolnieni z pracy. Nie ma chyba pracodawcy, który szanuje pijanych pracowników nie przychodzących do pracy bo są na mega kacu kilka razy w tygodniu!
    Powiem więcej, po 1,5 roku pracy dla Team Support, moje nazwisko znalazło się na liście osób, które otrzymają umowę bezpośrednio z klientem dla którego agencja pracuje. Czy warto się starać? Niech odpowiedzą sobie Ci, którym pracować się nie chce!
    Jako jeden z pracowników, powiem szczerze. Część ludzi, którzy tu przyjeżdża do pracy wogóle nie powinna się tu znaleźć. Są to zazwyczaj niestety debile pod przykryciem.
    Ci którzy noszą się z zamiarem przyjazdu do UK, niech najpierw zadadzą sobie pytanie po co wyjeżdżają. Jeśli się bawić, ćpać i chlać to lepiej zostańcie tam gdzie jesteście. Ćpunów i pijaków z PL tu pod dostatkiem, niestety!
    Opieka ze strony Managerów też jest ok. Czasami trzeba czekać na efekty ale jeśli Manager ma blisko 100 pracowników pod sobą jest to chyba zrozumiałe? Czasami zdarzało się że były błędy w wypłatach bo brakowało kilku lub kilkunastu godzin ale po zgłoszeniu do Managera wszystko było weryfikowane z biurem. Ja dotychczas pracowałem z 4 Managerami odkąd rozpocząłem pracę z Team Support. Jeden był węgrem, jeden łotyszem i dwóch było polakami. Nie mogę narzekać ale muszę przyznać że z Polakami współpracowało mi się lepiej może dlatego że swoi. Zaczynałem w Szkocji, pracowałem w Hinckley, Erith, Didcot a obecnie jestem w Milton Keynes i dostaje kontrakt bezpośrednio z DHL :)
  • Gość: No Cóż tak Wyszło IP: *.play-internet.pl 24.10.12, 20:46
    Witam

    Ja czytałem wczoraj to głoszenie, i dzwoniłem do mnie także odzwonili, miałem jechać w piątek na miejsce, wszystko przez telefon ładnie pięknie ale tak jak napisano tu na forum żadnych konkretów, ani adresu ani nazwy firmy ani numeru komorkowegow UK do kogos z tej jakże dobrej agencji, same pozotywy, czyli normalne jeśli chodzi o Lanie wody ludzi którzy żerują na desperatach z Polski. Mieszkałem w Angli kilka ładnych lat, także zatrudniałem ludzi załatwiałem pracę ale szczerze pomagałem nie tak jak ludzi tu widzę. Żeby był jeden komentarz ok, ale poczytaj o godzinach i wszystkim, dzisiaj dostałem takiego emaila od nich :

    Witamy
    Proponujemy Prace magazynowa w Warrington jako Order Picker, DHL
    Wymagamy znajomosci jezyka angielskiego w stopniu swobodnie komunikatywnym aby
    mógl Pan sie porozumiec z menagerami anglojezycznymi.
    Odnosnie kosztów :
    Pan ze swojej strony kupuje tylko bilet samolotowy.
    rezerwacje lotu dokonuje Pan samodzielnie ( najlepiej przez skyscanner.pl)
    po ustaleniu dokladnej daty wylotu z nami.
    My natomiast oplacamy:
    - odbiór z lotniska 25 funtów
    - Czynsz w mieszkaniu do pierwszej wyplaty - 48 / 65 funtów
    - kaucje za mieszkanie. 250 funtów. ( 150 funtów zwrotne po wygasnieciu
    umowy, 50 funtów to oplata dla landlorda, 50 funtów jest przeznaczone na
    wyposazenie mieszkania. )
    Suma wszystkich kosztów jaka wyjdzie bedzie panu potracona od wyplaty.
    po 40 funtów tygodniowo tyle ze nie przez okres trwania umowy, ale do
    momentu az sie splaci czyli jezeli wyjdzie np calkowity koszt 200 funtów
    to przez 5 tygodni bedzie potracane po 40 funtów.
    Oczywiscie istnieje mozliwosc wplacenia calych kosztów na poczatku aby
    uniknac odtracen.
    Mieszkania :
    Sa to domy jednorodzinne oddalone od 2 do 3 mil od miejsca pracy, mieszkania
    sa oczywiscie wyposazone w podstawowe zeczy niezbedne to zycia.
    ( nie zapewniamy dostepu do internetu. Oczywiscie mozna podlaczyc we wlasnym zakresie )
    za 2 osobowy pokój oplata wynosi 48 + 5 Council tax funtów. za 1 osobowy 65 + 5 Council tax tygodniowo.
    oplaty nie sa wliczone w czynsz.
    Pracownik jest zobligowany do mieszkania w wynajetym mieszkaniu przez caly
    okres trwania kontraktu.
    Zaliczke mozna otrzymac po 2 tygodniach Pracy.
    Wiec przypominam, ze trzeba ze soba wziac conajmniej 40Ł/50Ł na tydzien.
    Zagwarantowane ma pan 40hr pracy tygodniowo. overtime ustala pan juz
    na miejscu.
    Kontrakt podpisujemy na 6 miesiecy.
    Nastepnie przesle Panu dokumenty których prosze o uzupelnienie reczne i odeslanie
    do mnie na adres mailowy wraz ze scanem dowodu osobistego.
    Nastepnie prosilbym o przeslanie mailowo badz smsem na jeden z podanych
    numerów:
    - Imie Nazwisko
    - adres mailowy
    - date urodzenia
    - rozmiar buta
    - telefon kontaktowy oraz imie i nazwisko do kogos z rodziny w razie gdyby
    potrzebny byl kontakt.
    W razie problemów lub dodatkowych pytan prosze o kontakt droga sms badz
    telefonicznie pod numer 501843166 do godz 17:00
    Dodatkowe informacje o kontrakcie:
    Day Rate; Ł6.25/hr + 50p/hr bonus
    Night rate; Ł6.85/hr no bonus
    The days are double day shifts; 6 - 2 and 2 – 10 , 8 hr shifts.
    The nights will be permanent for those people put on nights, 8 hr shifts.
    The shifts will include weekends as standard

    A więc moe chodzi że wisisz im 200 i będą Ci potrącać po 40 co tydzień ale podlicz, Kaucja + Rent aż do wypłaty czyli bóg wie ile bo nie mówią kiedy płacone jest, z czego wiem każda agencja wypłaca tygodniówki a tu jakoś nie widzę tego, bo obiecują że możesz wziąść zaliczkę po 2 tygodniach więc pomyśl sam a gdzie wypłata w normalnych agencjach po tygodniu? I przez ile musi łap przejść żeby Ci oddali twoją część bo już nie będzie to żadna wypłata a resztki z niej, Poczytaj ile biorą za przelot odstawianie z lotniska, ile za kaucje mieszkanie pomoc itp, wyjdzie ci tyle ile wyjdzie, godziny są jakie są, mówią magazyn, ale co najlepsze nagle okazuje się że to Magazyn Zamrażarka przy mrożonkach, pracowałem kiedyś wiem co to znaczy, i na końcu co najlepsze to nocna zmiana jak cię wrzucą jest stała nie zmienna nigdy, więc aż się zatrzesz. Odpisałem im dzisiaj na Emaila Tak:

    Witam


    Dziękuję za emaila, jako że pracowałem w Angli przez różne agencje na samym początku wiele razy, przeżyłęm wiele ciekawych histori mam trochę pytań, Dlaczego emaile przychodzą z innego konta niż wysyłane są emaile np z moim CV wczoraj, dlaczego nie ma nigdzie napisane adresu firmy, wpisu do krajowego rejestru regonu nipu czegokolwiek, żadnego adresu żadnego numeru telefonu na miejscu. Email wygląda tak jak sam mógłbym napisać, nie mam komletnie z niczym problemu ale wiem co sie za tym kryje.

    Niedawno wróciłem z Niemiec także jadąć do podobnej pracy, i zostałem także wykorzystany bo przecież najlepiej się wykorzystuje Polaka w Potrzebie. Wkleje coś panu:


    Może to nie milton keynes ale numery imiona dane zgadzają się niesamowicie
    forum.gazeta.pl/forum/w,720,122834537,,Team_Support_ltd_miltn_keynes.html?v=2

    proszę sobie przestudiować dokłądnie tą stronę i zrozumieć że ja nie mam zamiaru jechać znów w ciemno i bawić się w pracę tylko na wasze koszty. I niech Pan mi powie co to ma być za droga wyłącznie przez sms i telefon komókowy w Polsce który każdy zna jako oszusta i złodzieja?
    Bardzo potrzebuję pracy i potrzebne mi są pieniądze, niestety nie mam ich teraz i na ten wyjazd musiał bym od kogoś pożyczyć, a w chwili gdy pojechał bym tam i został bym ograbiony tak jak robiliście to z innymi ludźmi to nie wiem co bym zrobił na miejscu, nie tyle ze sobą co z wami i tą pseudo agencją która podobno ma pomagać a nie okradać? CZy jest sens jechania do Angli pracowania jeśli ktoś pracuje tam tylko po to by płaćić wam jakieś ciągłe koszty o których oczywiście teraz nie mówicie i nie mam pojęcia a dowiem się jak trzeba będzie zapłacić mi za pracę? Zróbmy tak, proszę mi przedstawić dokładną rozpiskę co jeśli pracuję 160 godzin tygodniowo jak przecież oferujecie, co z forum wychodzi że ściemniacie ile się da bo niekiedy robi się po kilkagodzin. I ile w takim wypadku dostaję na rękę, ale tak realnie, sam zatrudniałem pewien czas osoby i załatwałem im pracę ale nie btałem jak wy po 200 funtów za znalezienie pracy a pomagałem nbo tym ludziom potrzebna byłą pomoc, ale jak byście żyli w Polsce nie mając takich desperatów któzy z chęcią pojadą a wy dostaniecie prowizję za nich.


    Niestety nie skorzytstam z tej oferty, i jeśli Pan przeczyta to całe forum niech się pan może zastanowi choć wątpie, i pisze prawdziwe kwoty sumy dane i wtedy może ktoś pojedzie z nie zaślepionymi oczami, stawka za tą pracę i tak jest bardzo zaniżona bo w takich warunkach wiem ile dostaje się przez agencję pracy pienięzy np w Portsmouth, pracowałem w chłodni jakiś czas przy owocach więc choć byłą to Agencja pracy tymczasowej i praca na kilka tygodni to pare lat temu płacili wiecej jak wy teraz.


    Miłego czytania forum i zastanowienia się nad swoim postępowaniem, myślałem że można będzie łątwo wrócić do pracy, ale najzwyczajniej muszę odezwać się do starego pracodawcy i odzyskać swoją posadę z przed roku a nie tracić pieniądze pożyczone od kogoś na to żeby nie mieć życia i czuć się jak murzyn pracując i oddając wam wszystkie pieniądze.




    Pozdrawiam i życzę powodzenia.


    Niestety za dużo znam już agencji w UK i ludzi na miejscu żeby jechać na taki ogień żeby ktoś w tak ciężkiej sytuacji ze mnie jeszcze zdzierał kasę. Każdy z UK z agencji komu to wysłałem dzisiaj wyśmiał mnie i powiedział że te warunki te wymogi i nakazy mieszkania ( a właśnie mianowicie mieszkań doczytaj że za mieszkanie jest czynsz tylko ale oplaty osobno a counci tax woda swiatlo itp kosztuja i to sporo w domach wiec dodatkowo placisz im kase. ) są śmieszne, zniewalają ludzi żebyś pracował nie na siebie a na nich wyłącznie, Nie mają stałego adresu agencji. Mam znajomych w UK w innych regionach którzy robią dla takich agen
  • Gość: No Cóż Tak Wyszło IP: *.play-internet.pl 24.10.12, 20:56
    Mam znajomych w UK w innych regionach którzy robią dla takich agencji, mają stycznośc nadal z naciąganiem jak polacy przychodza do nich bez pieniędzy na chleb błągając o pracę bo ich ktoś wykorzystał jak przyjechali z Polski, po prostu jest dwójka może jeden Typ któy załatwia polaków do pracy, dostaje udział oczywiście z Twojej wypłaty, więc lepiej pojechać samemu w ciemno np z 400 funtami, i jak kumasz choć trochę język wynajmij jakikolwiek pokój i popytaj o pracę, jeśli znasz język znajdziesz robotę bez problemu, ja akurat miałem przygodę w niemczech i straciłem sporo kasy ale teraz załatwiam nową i naginam do UK już w ciemno chyba że szef odda mi stare miejsce. Nie ma co prosić o pomoc jeśli każdy myśli o sobie. Uważajcie na siebie i nie dajcie omamić bo pięknie jest tylko w bajkach nie w życiu.
  • Gość: p&p IP: 82.33.214.* 16.11.12, 16:23
    Przez telefon brzmialo to wszystko pieknie, ladnie i efektywnie.
    Oferuja prace za 6,7/h brutto - czyli wmawiaja ze 6,2/h netto a przez pierwsze tygodnie wychodzi ze pracuje sie za 3,5£/h netto. dlaczego? bo odliczaja czynsz za mieszkanie, kaucje itp. mowia ze przez 5 tygodni beda pobierac po 40£ za kaucje + mieszkanie okoo 50£ a pobieraja przez okolo 8 tygodni bo jak sie okazuje dochodza do tego oplaty manipulacyjne dla agencji odbior z lotniska ktory mialbyc za darmo i jakies inne badziewie. czyli w sumie ponad 300£ zabieraja a oddaja i to tez nie zawsze bo trzeba ich prawnikami i policja straszyc tylko polowe. Placa Ci za godzine a wymagaja tzw. targetu. czyli normy - wmawiaja ze lepsze pieniadze, ze jak nie zrobisz 1000 pick-ow to cie zwolnia. z kazdym kolejnym tygodniem target sie powieksza. po 2 tygodniach nagle okazal sie 1200 jak nam powiedzial Pan Phill czy jak on sie tam zwie ;] oczywiscie drag testy na poczatku sa juz pierwszego dnia - jak nie przejdziesz to ewentualnie wysla Cie na inna robote - ale nie zawsze ;] Prosisz sie Jacka (tzw niby koordynator) o cokolwiek tyo doprosisz sie nie mozesz ;] upychaja ludzi w domach ze az szkoda gadac ;] nas mieszka 9 osob. zapewniali ze praca jest lekka i spokojna a okazuje sie ze trzeba zapierd.... zeby anglicy chodzili usmiechnieci. sa trzy dzialy magazynu ambient, chill i freezer. ambient to produkty suche i teraz wciaz rekrutuja na ten dzial ludzi na nocki okolo 10-15st C, , chill to chlodnia okolo 5stopni C. a freezer to -25 st. C. ;]
    za 2 tygodnie zjezdzamy do pl ... i szukamy innej pracy. chcemy tylko odbrobic to co wlozylismy w ten jeden wielki nie wypal ;] nie byloby tak zle gdyby nie poganianie przez angolów , pieniadze ktore dostajemy i okradanie nas przez agencje ;] jak ktos chce jechac to powodzenia. odradzam firme TEAM SUPPORT .
  • Gość: P. IP: *.tktelekom.pl 08.12.12, 14:43
    team support potraktowało nas jak śmieci... nie jesteśmy kretynami i nie damy z siebie robić niewolników co za friko pracują i karmią te złodziejskie pyski.
    wszyscy którzy zostali oszukani przez tema support w jakikolwiek sposób, okradzeni, wyrzuceni na bruk bez czasu na organizacje...przede wszystkim Ci którym firm pobrała resztę depozytu niezwrotnego tj 200funtów po zakonczeniu pracy potrącając jednorazowo z wypłaty przy zwalnianiu. prosze odezwijcie sie. my chcemy walczyc z tym. to jest nie prawne i nielegalne nie maja zadnych papierów na to...a my mamy payslipy... chcemy zebrac sporą częśc ludzi i zaskarzyc TEAM SUPPORT.

    oszukaniteamsupport@interia.pl
  • Gość: Doro IP: 109.128.103.* 09.12.12, 18:12
    Popieram!!! Czas sie za nich zabrac!!A wlasciwie za jednego faceta, ktory za tym stoi.Nazywa sie Paul Davison! I nadal niezle na Was zarabia!!
  • Gość: maly IP: *.9-3.cable.virginm.net 09.06.14, 11:32
    witam,
    to pewnie masz masz na imie Rafal albo ten inny smieszny gosciu z Pl-panowie recruiterzy!!!pracowalem dla TS -i to dosc blisko biura wiec wiem ze ton wszystko to machlojka, nabijanie kasy Poulowi Davison i jego przeokrutnie brzytkiemy bratu Alanowi. Skoro TS zaliczylo bankruta ciekaw jestem na kogo teraz "stoi" nowa firma- Adrian Gilligan, Dave Jones??czy moze te smieszne osoby z biura Agris?Dzintars a moze informatyk Emil? a moze przyglup John?? ja nie zapomnialem o tym co mi zrobili a teraz jak mam juz ich adres to chyba sie do nich przejade. NIE PRACUJCIE DLA NICH BO WAS TYLKO OSZUKAJA-WCZESNIEJ LUB POZNIEJ!!!
    POZDRO
  • wkurzony4 09.06.14, 14:06
    Na Jonesa juz było w Londynie.
  • wkurzony4 09.06.14, 14:09
    A Rafał dalej dla niego pracuje
  • Gość: Mark IP: *.play-internet.pl 18.09.14, 21:35
    Złodzieje Oszuści,Obóz pracy z buta godzinę do roboty.Naprawdę ludzie byłem zjechałem chciałem was ostrzec przed tą agencją praca niewolnicza gonią cię jak psa.Za wszystko potrącają.Gó... się zarobi.
  • Gość: antyjacoslaw IP: *.13-2.cable.virginmedia.com 16.12.12, 04:54
    witam,szukam osob ktore maja cos sensownego w sprawie TS pozem grupowy
  • Gość: GB IP: *.117-128-109.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.01.13, 18:30
    Ja mam! Podaj adres.Pazdrawiam
  • Gość: pati IP: *.dip.t-dialin.net 04.01.13, 13:40
    my tez mamy ;> ludzie zbierzmy sie w koncu i upier***lmy tym ludziom stołki, niech oddadzą w koncu nasze pieniadze oszusci!
  • Gość: Zaqu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.13, 12:09
    Nieźle, a miałem skorzystać z usług Team Support, ale czytając komentarze raczej odpuszczę...
    Tak btw jeśli jest ktoś kto wybiera się solowo do GB w przyszłych tygodniach miesiącach niech pisze do mnie na gadulca :) pozdrawiam

    8808148

    Aha ilu jest teraz ludzi więcej po upadku firm/przedsiębiorstw nagle zainteresowanych wyjazdem?.
  • Gość: ssij IP: *.41.251.203.threembb.co.uk 12.01.13, 09:21
    Upadku firmy? pracuje dla nich od niespełna 3 miesięcy. Wszystko jest tak jak mi powiedziano. Kasa zawsze jest na czas. Załatwili mieszkanie(mieszkam) załatwili prace(pracuje) 40h w tyg mam zawsze. Stawka jak najnizsza w UK. Nie rozmiem ludzi ktorzy wypowiadaja sie az tak zle na temat tej firmy. Sam wchodzilem na to forum przed wyjazdem i myslalem po co ja w ogole bilet bukowałem.. ehh ludzie ludzie
  • Gość: ślepy IP: *.41.251.232.threembb.co.uk 14.01.13, 17:44
    Wita, zajrzałem tu, nieco poczytałem to sięi wypowiem, bo mogę. Wyjechałem do pracy w Enfield na chłodni DHL-u pod koniec października. NIe poszedłem na chłodnie tylko na inny dział i nadal pracuję.
    FAktycznie- kontakt polski jest do dupy, co innego mówią, co innego się otrzymuje.
    ALE: co tydzień jest te 40 godzin pracy, wypłata przeciętnie(po odjęciu potrąceń- ubezpieczenie, podatek, kaucja za mieszkanie, pokój) wychodzi ok 120-140 funtów. Z tego jeszcze żarcie tutaj na miejscu. Szału nie ma, ale przynajmniej jest praca. Normy w pracy niby powinno się robić, ale to zależy chyba od ludzi- jeden robi i daje radę, drugi nie robi. Ale nawet nie robiąc norm trzeba zapieprzać, bo inaczej wywalają ludzi, którzy nie dają rady. Ma się ok miesiąca bezpiecznego, żeby zobaczyli, co się jest wartym. Na początku faktycznie drug-testy i alko-testy. Oblanie dyskwalifikuje do pracy w DHL, ewentualnie dają do innej, gó...anej roboty.
    Manager... Teraz jest młody, fajny gość, z którym pewne rzeczy można załatwić. Czasem nieco to trwa, ale typ jest ok.
    Trzeba mieć świadomość, ze tutaj nikt nie da kasy za nic i że trzeba się starać i spinać tyłek.

    Mieszkania?

    Ja trafiłem nieźle, am spory pokój dla siebie(współlokator się wyniósł) inni mają gorzej... Zimno, grzyb na ścianach- to się zdarza i z tym trzeba się liczyć. Ale mozna zmieniać domki.

    Kaucja?

    W ogłoszeniu była mowa o 250 funtach, w praktyce pobierają nawet 300- 350. Nie wiem, ja ze zwrotem. Ale moze być problem. Na pewno jeśli wywalają dyscyplinarnie albo za pyskowanie, albo samemu się zwieje, to o zwrocie kaucji można zapomnieć. Dodatkowo za bilet płaciłem sam, ale jeśli mają CIę odebrać skądś(dworzec, lotnisko) doliczają 30 labo 50 funtów- taniej dojechać samemu.

    Wypłaty?

    Najpierw domyślnie mają być na takie "niby karty kredytowe". Ale lepiej pójść od razu do banku i założyć konto-są bezpłatne. Wtedy kasa w piątek po południu jest już na rachunku. A z tej niby karty kosi za sprawdzenie stanu konta i za wypłatę w bankomacie. Wypłaty terminowe. W czwartki dostajesz "listek" na maila-wiesz ile zarobiłeś, ile potrącone, na co i ile zostało "na rękę".

    Podsumowanie.

    Warto czy nie warto? Jeśli nie można znaleźć pracy w Polsce, to warto chyba, ale trzeba się liczyć z ciężką pracą. MOze to zależy od tego, gdzie się trafi. Ja w tym "fakanym" DHL-u klnę na tę robotę, ale przynajmniej ją mam. Ale poza tym decydując się, mamy lepszy start na szukanie innej pracy- jesteśmy już w UK. Po przyjeździe od razu umówić się na spotkanie żeby wyrobić National Insurance Number- wtedy pobierają z wypłaty nieco mniej a każdy pacodawca pyta o ten numer-podstawa zatrudnienia. Jeśli ktoś myśli, że przyjedzie, zarobi w 3 miesiące 10 tysięcy PLN, odłoży min 5 tysięcy z tego, to się myli. Jakieś pytania to proszę na slepygsxr@onet.eu Pozdrawiam.
  • Gość: R IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.13, 10:43
    Ślepy nie obraz się ale pracując za 120-140 funtów tygodniowo jesteś... nie wiem nawet jak To nazwać... Będziesz nikim całe życie w UK
    Pozdrawiam życzę powodzenia
  • Gość: Pati IP: *.tktelekom.pl 26.01.13, 17:07
    cytuję tu pana wyżej "po odtrąceniu zarabiasz 120-150 funtów , ale praca jest" ahahahahaha :> stary, przez właśnie takie myślenie, że robimy za 100funtów tygodniowo nie szanuja polaków NIGDZIE!!!! oni mają w nosie Twoje życie, wyzykują, kłamią i wkurzają tylko. "jest zimno to mieszka ktoś z grzybem" - JA mieszkałam w takim pokoju, prosiłam przez 4 tygodnie o likwidacje - bo nikt mi nie zwróci zdrowia i kosztów leczenia jeśli nabawie się np ASTMY. ale co tam ! wazne ze zarabia się 100 funtów, i masz prace... ja pier..... dole bo inaczej nie powiem. SZANUJĄCY się człowiek nie będzie się poniżał i wysilał dla takich pieniedzy bo tyle to ja moge w polsce zarobić, a jeśli poświecam kontakt z rodziną, znajomych, swoje życie w środowisku, z którym jestem przywiązana dla pracy za granicą to znaczy, że chce mieć LEPIEJ - A NIE GORZEJ. Murzyni nawet nie pracują za tyle co polacy... wstyd. wstyd i jeszcze raz wstyd. ale cooo tam... dajmy się szmacić - przecież JEST PRACA ZA 100FUNTÓW ^^ . aaa powiem coś pozytywnego :D oddali nam 150 funtów depozytu (tu koniec pozytywu) ^^ bo zastraszyliśmy ich policją, a potem z ostatniego przelewu potrącili nam 200 funtów loan-u :D do tego potrącili 70 funtów za szkolenie(?) i z mojej wypłaty 420 funtów które miałam dostać - dostałam uwaga!!! 47,54 :D a chłopak z 370funtów - 0,00 ^^ bo do tego doszły dziwne rzeczy jeszcze, aleeee niewaaaazne ^^ wazne ze byla praca za 100 funtów i mieszkałam w zimnym i zagrzybionym pokoju - no niewazneeeeeeee :) i niewazne ze zmarnowałam 6 tygodni bo jedyne czego się tam dorobiliśmy to tylko zwrotu kosztów podróży.... ;| a gratis dostaliśmy brak szacunku i mnóstwo nerwów!! :]

    musiałam to z siebie wyrzucić :D :))
  • Gość: Pati IP: *.tktelekom.pl 26.01.13, 21:15
    podziękować ;] ale prawda to prawda.
    co do rafała... nie zajmujmy się nimi - bo to są tylko chłopcy na posyłki ^^ zajmijmy się bezposrednio team support - pierwsza sprawa - NIE ZAPEWNILI NAM POLSKIEJ UMOWY ^^ za to grozi kaaaaraa i to spooora ;) poza tym ... - kaucja - nie mieli prawa - po trzecie - depozyt pobrany bez naszych podpisów - nielegal. i sporo się tego może nazbiera - proszę zróbmy coś ^^ bo mam ochotę skopać tym oszustom dupe :)) i żeby oddali nam nasze pieniądze;/
  • Gość: szukamrafalacelen IP: 46.187.190.* 28.01.13, 13:01
    niestety już niejedni próbowali się im dobrać do dupy, jak widać nieskutecznie:/ paul davidson jest widocznie nie do ruszenia, trzeba by nie wiadomo jakie środki uruchomić żeby go dorwać. Natomiast z rafałem celeń to inna sprawa, ziomek jest osiągalny w pl i beknie ostro, mam już ludzi, którzy przeprowadzą z nim tzw. umoralniającą rozmowę (no chyba że odda to co jest mi winien). Tak więc moja propozycja jest cały czas aktualna.
  • wkurzony4 14.03.13, 15:56
    niestety to wszystko prawda, Paul Davison zmienia firmy/ likwiduje non stop/ sprawdzic mozecie szukajc go na google.co.uk ile juz firm zlikwidowal i jakie. poza people resources wszystkie pozostale byly / sa na podstawione osoby... a samochoody i luksus stac go tylko bo kradnie wam pieniadze i nie placi podatku vat w uk naprawde ma do zaplacenia pare mln funtow dlatego tez zmienia ciagle lokalizacje, placi swoje kredyty za apartament przy ul. odrzanskiej 6 z firmy i za wielki dom w wakefield gdzie mieszka jego byla kobieta Donna ktorej tez placi wynagrodzenie... za kazda zrekrutowanan osobe dostae kupe kasy no i zawsze na nowa firme kredyty na nowe zbawki. rafal celej mieszka na ul.kromera w budynku starym po prawej stronie jak jedziesz w strone korony na parterze pod numerem 2 klatki nie pamietam a jego zona jest dyrektorka palladinum palace we wro. poczytajcie sobie fora o people resources
  • wkurzony4 14.03.13, 17:07
    podklejam linka
    company-director-check.co.uk/director/908758019

    > niestety to wszystko prawda, Paul Davison zmienia firmy/ likwiduje non stop/ sp
    > rawdzic mozecie szukajc go na google.co.uk ile juz firm zlikwidowal i jakie. po
    > za people resources wszystkie pozostale byly / sa na podstawione osoby... a sam
    > ochoody i luksus stac go tylko bo kradnie wam pieniadze i nie placi podatku vat
    > w uk naprawde ma do zaplacenia pare mln funtow dlatego tez zmienia ciagle loka
    > lizacje, placi swoje kredyty za apartament przy ul. odrzanskiej 6 z firmy i za
    > wielki dom w wakefield gdzie mieszka jego byla kobieta Donna ktorej tez placi w
    > ynagrodzenie... za kazda zrekrutowanan osobe dostae kupe kasy no i zawsze na no
    > wa firme kredyty na nowe zbawki. rafal celej mieszka na ul.kromera w budynku st
    > arym po prawej stronie jak jedziesz w strone korony na parterze pod numerem 2 k
    > latki nie pamietam a jego zona jest dyrektorka palladinum palace we wro. poczy
    > tajcie sobie fora o people resources
  • wkurzony4 14.03.13, 17:13
    i jeszcze jeden www.companiesintheuk.co.uk/ltd/eastern-european-recruitment-solutions

    wkurzony4 napisał(a):

  • Gość: Gosc IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 19.03.13, 23:19
    Fajne Wkurzony linki znalazles! Niezly dorobek i ilosc firm jak na pare lat dzialalnosci!A jakie nazwy czule-sporo od imion dzieci jego...cos Elliott i Amy chyba-mozna sie wzruszyc boc to dla nich sie tak biedak meczy!No taa...reszta firm (latpole, team supporty -trading as...itp) to juz na podstawionych i wdziecznych za oplaty kolesi "Dyrektorow" i "Wlascicieli". ktorzy pary z ust nie puszcza (do czasu) bo sami w tym bagnie siedza po uszy.Polakow i innych pracownikow ze wschodu ma Paul za debili-na setki lub tysiace tylko paru sie odwazylo gdzies isc z interwencja za zanizone wyplaty i zwrot bonda i takie bylo zalozenie. Z tego co wiem kiedys odsylal wszystkich co im sie nie podoba do Krolowej Angielskiej ...no troche tak glupio Krolowej glowe zawracac jednak i chyba nikt nie poszedl.No ale jesli Polacy to debile i glupki do zarabiania na niego to jak nazwac Urzedy Podatkowe Jej Krolewskiej Mosci?Facet od lat jaja sobie z nich robi nawet bardziej niz z Polakow bo jednak Polakom jest winien mniej niz 3 mln funtow, ktorych nie zaplacil do Revenue&Customs (HM).Co roku se zamyka, otwiera, podatki wydaje na siebie i swoich i ma wszystko gdzies.Same glupki do zarabiania na niego! A firmy, ktorym faktury wystawia za wasza prace? DHL, Norbet Dentressangle, Harper Collins, Asda itp.Sami idioci! Nie widza, ze co roku inna firma wystawia faktury a pracownicy Ci sami?Firma, ktora kase im wysyla z Vatem na podstawie faktur tez ta sama (Bibby czy cos takiego)-tez same glupki! No i zamyka ich i otwiera tez chyba ta sama co roku:) Jakas paranoja!Wyobrazmy sobie takiego oszusta w Polsce.Wisi 15 milionow zeta Urzedowi Skarbowemu i nowe firmy otwiera, zeby wisiec wiecej?Dawno siedzialby w pierdlu albo bylby scigany listem gonczym.A w UK przechodzi jakos.Nie wiem jak ta Anglia przedzie, ale moze to taki dopuszczalny syndrom Robin Hooda.Choc Robin Hood zabieral bogatym a oddawal biednym a ten zabiera i jednym i drugim dla siebie.To juz przesada!No tak...ale trzeba go zrozumiec! Dzieci dorastaja-trzeba im bedzie zaraz jakies bryki wypasione kupic, bylym i obecnym kobietom tez by sie przydaly (no i jakies nowe ciuchy na wiosne! ponoc swojej mlodej lasce from Latvia zakupil kiecke za 700 funtow, zeby mu wstydu nie przynosila)-a skad na to brac?? Ktos zarobic musi!Na razie Wy przez 6 mies bo taki macie kontrakt a po Was inni przyjada po swietlana przyszlosc w UK! Moze jednak rozwazyc porade i udac sie na ta audiencje u Krolowej?Przeciez Ona moze nawet nie miec swiadomosci jakich kretynow ma w Swoich Urzedach! Pozdro!
    P.S.A czy ktos moze wie kto tam teraz dyrektoruje w tym Team S.? Ciekawe!
  • Gość: gosc IP: *.18-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.03.13, 18:47
    Interes jest niezly!! Problem w tym, ze faceta nie ma!! Zgarnia kase od oplaconych kolesi i nigdzie nie figuruje!To co robi to jest kryminal-jakies 10-15 lat tak sobie niezle egzystuje za wasza prace i jakos zyje! Zamyka jedna firme, otwiera nastepna i sie kreci!Zatrudnia ludzi spoza UK-maja byc durni i nie znac jezyka ani realiow!Nie wiedziec gdzie sie odwolac ani dokad pojsc po porade prawna!Polak i tak sie cieszy jak glupi, ze zarobi te 100 funtow za tydzien!Z kasy za Wasza prace placi nie tylko za wypasiony dom w Wakefield gdzie mieszka jego b.partnerka Dona z dziecmi (bezrobotna wiec zdesperowana na kase) i za apartament we Wroclawiu.Ma jeszcze 9 domow w Wakefield na kredyt firm (kase za czynsz za syfiaste pokoiki od Polakow sciagal niejaki Neil Aspin-b.podstawiony Dyrektor firmy People Resources i b.pilkarz-tatus kolezanki synka ze szkoly-lysy cham! z tego co wiem jak kasy nie sciagnie to zabiera wszystko co ma pod reka i odstawia do biura jako depozt), biuro w kredycie (tez placa firmy) na Paragon Business Park Unit 3 w Wakafield.No ale faceta ani b.Dyrektorow nie ma oficjanie bo nigdzie nie figuruja i ciezko bedzie sie za nich zabrac!!Pozdro!
  • Gość: Andrez IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.13, 22:40
    Witam ostatnie 8 miesiecy pracowałem przez ta agencje rozwiazałem umowe w lipcu .Nie dostałem ostatniej wypłaty o urlopie nie wspomne.Banda oszustów .Jestem gotowy walczyc o swoje .Jesli ktos został równiez oszukany to prosze o kontakt sam nie wiele zdziałam ale jak sie zbiezemy to moze sie uda dobrac tym sku...elom do tyłka. Andrez1@op.pl
  • Gość: szukam mietka IP: *.play-internet.pl 02.02.13, 22:50
    I tak trzymać!!! Brać się za te ścierwa polskie od brudnej roboty Pana Davidsona (czy jak tam ten szmaciarz się nazywa). Ja jeszcze z czasów People Resources jestem rok 2007, a ci szmaciarze mi jeszcze wiszą bonda i za urlop. Ciekawe czy jeszcze pracuje u nich ten spaślak Mietek Dajkowski (Drajkowski?) czy jak tam ten prostak się nazywał.
  • Gość: ślepy IP: *.40.255.85.threembb.co.uk 04.03.13, 11:53
    @ Pati Słuchaj, ja wiem, że praca w takich warunkach to kicha jak cholera, ale większość ludzi traktuje ją jako start, metodę, żeby nie jechać w ciemno do innego kraju i szukać roboty na miejscu. Nie musisz mi tłumaczyć, w jakim pokoju mieszkałaś z z chłopakiem, bo... przecież się zdążyliśmy poznać:) Ja mieszkałem na Standard Road... :) Po Was weszło do tego pokoju inne małżeństwo. Ale tego domku już nie ma-zlikwidowali go wreszcie. Co do kasy- fakt-nie ma szału, ale przynajmniej jest opcja odkładania tych 100 funtów co tydzień o ile się nie chodzi na sicki i jako tako stara w pracy. To lepsze, niż praca w Polsce za 1400 PLN. Od mojego ostatniego wpisu sytuacja nieco się zmieniła, na gorsze oczywiście, ale za wykorzystany urlop miałem zapłacone. Zresztą, tak, jak napisałem- to ma być start. I jestem w stanie to przeżyć jakoś. Mam nadzieję...
  • Gość: Pati IP: *.tktelekom.pl 16.07.13, 11:39
    wiem wiem, że się poznaliśmy tym bardziej irytuje mnie fakt, że ktoś znając naszą sytuację i wielu innych ludzi tam pracujących jeszcze nie widzi na oczy co oni wyrabiają. Na szczęście obecnie jesteśmy w NL, zarabiamy dwa razy więcej niż w TS i nikt nie traktuje nas jak pomiataczy. Ja mam dobre stanowisko, dobre godziny, fajnych szefów i biuro które się nami interesuje. CO jakiś czas wchodzę tu i czytam to wszystko... i wciąz nie mogę powstrzymać tego śmiechu splecionego z pożałowaniem jak czytam, że ktos jest zdowolny ;o do Pana Red: nie piłam, nie ćpałam, nie paliłam, po pracy miałam naderwane ścięgna i opuchlizny na nadgarstkach. wiesz dlaczego? bo facet ktorego tak zachwalasz wkopał mnie w gó*no mówiąc ze tam gdzie bede pracować będę miała i lekką pracę i będę pracować z innymi kobietami, prawda była taka ze pracę miałam ciężką i bylam jedyną kobietą na zakładzie na zmianie nocnej! Tobie się moze i udało. Ale większośc żałowała ze tam była. pozdrawiam "człowieków" z którymi pracowaliśmy bo było tam sporo osób w porządku! w porównaniu do szefostwa i samego TS! ;]
  • Gość: GeloG IP: *.ip.netia.com.pl 22.03.13, 14:33
    ja byłem , praca jak ,praca , płacą normalnie , warunki w domach takie sobie
  • Gość: Red IP: *.40.254.81.threembb.co.uk 15.05.13, 20:57
    Jestem szczerze zdziwiony hejtem na TeamSupport.

    Z mojej perspektywy - 21letniego chłopaka, który wcześniej fizycznie nie pracował taka praca to świetny start. Pracuje w snodland od 2 miesięcy, pierwsza wypłata za cały miesiąc na ręke 940 funtów [zarobiłem 1400+, 300 na mieszkanie bo mam pokój solo, 200 zabrane jednorazowo z powodu opłat dla landlorda/dowóz/i ta opłata zabezpieczająca, żeby siedzieć pół roku] w przyszłym miesiącu będzie pewnie 200 funtów więcej. Mało? Prawda jest taka, że wyrzucają tutaj tych co nie stawiają się do pracy z powodu picia/lenistwa, czy kradną i inne takie. Ludzie siedzą tu tyle ile potrzebują - kilka miesięcy, pół roku, ponad rok. Jesteś chętny do pracy, masz dwie ręce to dasz sobie rade. Praca ciężka, ale do wytrzymania. Daję rade 6 dni z rzędu bez wielkich problemów, jeśli chcę.

    Mieszkanie jest biedne, ale czyste. Mieszkam z węgrami - młode chłopaki, dzielimy się obowiązkami i opłatami, kuchnia wyposażon a solidnie, jest pralka i wanno-prysznic. Na pobyt tymczasowy jest co najmniej wystarczające. Jeśli nie to można pójść na swoje, wynająć ze znajomymi, tylko wtedy się nie dostaje tych 150 funtów jeśli się już je zapłaciło - jak dla mnie to fair.

    Załatwiałem prace przez Wojtka, przez kilka dni męczyłem go telefonami, pomógł mi ze wszystkim, potem już go nie potrzebowałem.
    Menager Jacek solidna firma, nie lubi pijaków, z tego co zauważyłem [zresztą trudno mu sie dziwić], fakt że ma mało czasu bo wielu pracowników pod sobą, ale idzie się dogadać.
    Gorzej z Zigim, Łotyszem który czasem dzwoni 2 godziny przed pracą jeśli są potrzebni ludzie, ale on jest człowiekiem od czarnej roboty i jestem w stanie to zrozumieć. Chwilami chamski, ale do zniesienia jeśli się mu nie odmawia za dużo.

    Agencyjny pracownik robi więcej od stałych Angoli, którzy często ściemniają, czy pracują wolniej, ale dla mnie to niewielka różnica - robię cały czas równo, nie ważne kogo mam w okolicy, bez kompleksów. Ludzi którzy czują ból dupy bo ktoś ma od nich łatwiej polecam się zastanowić co by robili na ich miejscu, gdyby nie musieli tak tyrać :)

    W razie pytań zapraszam na GG - 6718800, albo na maila - blackjak91@gmail.com , ale tam nie zagladam zbyt często.

    I radze czytać tutejsze komenty z przymrużeniem oka, wiadomo że jak komuś się podoba to nie będzie fruwał po forach i wychwalał w niebiosa, tylko szybko o tym zapomni, a jak komuś stałą się krzywda bo team support jest taki zły że oh, ah to zaraz poleci. TS zatrudnia setki pracowników, jasne że to się zdarza - z tymi ludźmi co miałem to raczej nikt specjalnie nie narzeka.
    anyway haters gonna hate..
    Pozdrawiam.
  • Gość: x IP: *.4-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 29.05.13, 01:31
    1400 zarobiles w miesiac?? Bardzo ciekawe co robiles:))
  • Gość: Red IP: *.40.253.152.threembb.co.uk 29.05.13, 21:14
    Co robiłem? Pracowałem. Nie wierzysz słowom? Proszę:

    Screen z Tabelką godzin/zarobków

    Tutaj jest zupdate'owane do dnia 25,
    od tego czasu byłem jeszcze 3 dni w pracy - kolejne 30,5 godziny.
    Czyli na dzien dzisiejszy [29 maj] :
    Zarobione - 1602,19
    Po opłatach w tym miesiącu jak na razie - 1409,19.
    Jutro też idę do pracy.

    Pozdrawiam ktośka podpisanego jako X i życzę nie tylko ironicznych uśmieszków :))
    Red.
  • Gość: kolega kolega IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.13, 11:30
    No pracując taką liczbę godzin, to inaczej nie może wyjść.... swoją drogą pracowałem przez 4 różne agencje w UK, za nadgodziny w jednej miałem płacone tylko funta więcej, w pozostałych + 50%
  • Gość: Mario IP: *.bethere.co.uk 23.06.13, 16:31
    Witam
    Odradzam Team Support. Praca jest nielegalna, nie opłacają podatku oraz ubezpieczenia ( co widać nawet na fiszce kolegi wyżej).
    Poza tym brak umowy a warunki mieszkaniowe są tragiczne. W mieszkaniach 3 pokojowych mieszka 6 osób które często nie sprzątają tylko jedzą makaron i piją cider z asdy.
    Po chatach biegają myszy i karaluchy
  • Gość: Pracus IP: 194.181.133.* 06.07.13, 22:55
    Poleciałem, wydałem na bilety 1000 zł.
    ODRADZAM!
    Praca jest niewolnicza, bez umowy, warunki tragiczne, zaangażowanie firmy bliskie zera. Absolutnie proszę nie korzystać z wyjazdów proponowanych przez Team Support. Jedno wielkie oszustwo!
  • Gość: mateusz IP: *.197.176.90.threembb.co.uk 17.07.13, 16:24
    odradzam jak i ludzie ponizej ,wykozystuja jak moga sciagaja ludzi ,ponizaja ,nieplaca podatku.nie placa za urlopy,pracujesz caly czas jak chcesz wolne to bajbaj poland mowia, pospieszaja jak za wolno pracujesz to wywalaja z pracy ,trzeba biegac przez 12 godzin w nocy albo w dzien ,zslaniaja sie zawsze nowym tygodniem ze w tym tyg zrobiles tylko 5 dni np i tak ciagna az cie wykoncza i nastepnych sciagaja , NIE JEDZCIE TAM NIE DAJCIE SIE ,JAK JA SIE DALEM I WIELE INNYCH OSOB ktorym staram sie pomagac wyjsc z opresji bo ludzie tu nie maja co jesc ,tak ich urzadzili
  • Gość: Seba LBL IP: *.ennet.pl 10.07.13, 15:11
    Witam Snodland,
    Chciałbym Cię prosić o podanie namiarów do siebie, najlepiej maila. Miałbym do Ciebie parę pytań odnośnie pracy na wyspach, tylko wolałbym to zrobić na priv.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam
  • Gość: hy IP: *.tktelekom.pl 16.07.13, 11:48
    ave niewolnikom ;] ! dzięki takim ludziom jak Ty robią z polakami co chcą bo godzicie się pracować non stop. Załoźę się, że jak kazali by Ci w pracy być 23/24 h to też byś się zgodził. Polak, który się szanuje zarobi tyle samo kasy, ale przy normalnym wymiarze godzin, a polak który chce za wszelką cenę dorobić będzię tyrał ile wlezie by COŚ konkretnego zarobić. ALe chyba lubisz byc wykorzystywany. wiec jak tak to luz ;]
  • Gość: zainteresowany IP: *.wieszowanet.pl 22.08.13, 09:49
    czy te wszystkie komentarze dotyczą agencji z Wrocławia

    Team Support Polska Sp. z o.o.
    Ul. Kazimierza Wielkiego 1
    50-077 Wrocław
    ??
  • Gość: Piotr K. IP: *.telpol.net.pl 23.09.13, 11:43
    Witam wszystkich. Na wstępie chciałbym zaznaczyć, żeby nie zrażać się na wstępie ilością negatywnych komentarzy o Team Support, ponieważ jak wiemy komu się nie spodoba wejdzie napisze komentarz, a osobie która nie będzie miała aż takich zastrzeżeń po prostu oleje temat i nie napisze.

    Wyjechałem do pracy w Anglii, dokładnie do Dagenham po przez agencje Team Support. Na początku wiadomo, ciężko ale praca mimo, że rzeczywiście jest trudna fizycznie na prawdę idzie się do niej przyzwyczaić i nie jest źle. Przez cały okres mojego wyjazdu zdarzały się sytuacje gdzie znikały godziny które przepracowałem, jakieś błędy na stronie internetowej lecz ani razu nie zdarzyło się tak, żeby sprawa się nie wyjaśniła i żebym nie dostał tyle ile przepracowałem. Po przeczytaniu wcześniejszych komentarzy na temat managerów opiekujących się grupami, chciałbym nieco to sprostować jak ja to widzę, mianowicie manager który ma pod sobą tylu ludzi, ma prawo nie mieć czasu załatwić czegoś w danym momencie, lub też zapomnieć o jakiejś sprawie. W moim przypadku było to tak, że mój manager (Jacek Myśl**** - nie wiem czy mogę podać nazwisko ;D ) mimo że czasem trzeba było się przypomnieć z daną sprawą po kilka razy, zawsze pomógł rozwiązać problem, nie olewał po prostu tematu, uważam, że gość jest naprawdę w porządku.
    Druga kwestia jest taka, że jeśli ktoś wyobraża sobie, że pojedzie tam i za siedzenie w domu dostanie pieniądze to jest w wielkim błędzie, sprawa niby oczywista ale spotkałem się tam z takimi ludźmi. Jeśli wyjeżdżasz, chcesz zarobić to trzeba pracować i nie robić problemów, wtedy agencja nie robi tobie problemów.
    Podsumowując, mimo tego jak czasem trzeba było się denerwować i trochę przemęczyć uważam że Team Support ma dobrą ofertę i na prawdę jak ktoś chcę, to da zarobić. Moim komentarzem ani nie zachęcam ani nie odradzam. Ja byłem, uważam, że aż tak źle nie było jak to inni opisują, moim zdaniem kwestia podejścia. Jeśli ktoś ma jakieś pytania, coś chce wiedzieć o czym nie napisałem tutaj, podaje GG 512207, chętnie odpowiem na pytania odnośnie pracy.
  • Gość: gość B IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.13, 14:49
    Od razu widac że człowieku jestes z ekipy T.S. Piszesz bzdury i tyle. Akurat nas a dokładnie 6 chłopaków oszukali bez mydła. Wydaliśmy kase i co innego mówią w Wrocławiu w 4 oczy a na miejscu masakra co innego. Po powrocie słyszymy że to nie ich wina że nie było godzin że warunki mieszkaniowe odbiegały makabrycznie od tego co obiecali w polsce na rozmowie. Pracowałem wcześniej w Anglii i niemczech ale takich ludzi oszustów nie poznałem. Żerują na ludziach. Nie rubcie tego błedu co my i nie jedzcie z tej firmy bo to strata czasu nerwów i pieniędzy oni maja nas za ......
  • Gość: Piotr K. IP: *.telpol.net.pl 30.10.13, 08:38
    Witam ponownie, zamieszczałem wcześniej komentarz odnośnie agencji Team Support. Chciałbym dodać, że agencja nie płaci za ostatni przepracowany miesiąc tak jak w moim przypadku jest to za wrzesień, wróciłem do Polski a za ostatni miesiąc nie dostałem wypłaty. Dopisuje to tu ku przestrodze. By uniknąć komentarzy o podszywaniu się, można bez problemu porównać adresy IP. Pozdrawiam. (GG: 512207)
  • Gość: W. IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.13, 15:33
    Witam. Moja opinia na temat pracy w Team Support w miejscowości Dagenham. Pracowałem tam 4 miesiące. Ogólnie praca bardzo ciężka fizycznie w godzinach od 6-18 lub nocki od 18 do 6 w zależności jak menager ustali grafik. Przychodzisz do pracy na 6 i idziesz do szatni potem do kantyny, gdzie siedzą inni pracownicy i wpisujesz się na liście, potem czardzer coś w stylu zastępcy kierownika mówi Ci, gdzie będziesz pracował. Jest tam kilku czardzerów, ale jest też polak. Jest kilka stanowisk na które możesz iść:

    - TRAYWASH - jest to maszyna przy której stoisz i wrzucasz skrzynki z palet lub wózków od 6 do 17 potem od 17 do 18 jest godzina na sprzątanie. Jak dla mnie powinna robić to maszyna ponieważ bardzo bolą plecy i ręce po kilku godzinach rzucania, a jak wolno to robisz to mówią żebyś robił szybciej.
    - BAILA - gdy idziesz na baile to opróżniasz wózki z kartonami lub folią. Też jest ciężko od 6 do 18. Potem strasznie bolą ręce. Oczywiście też będą Cię popędzać zwłaszcza murzyn. Ja wolałem baile od traywasha.
    - IN LOUD - jest to stanowisko na którym obierasz wózki z folia i kartonami z tirów i pchasz je na baile
    - MIX TRACE - stanowisko na którym segregujesz skrzynki do traywasha ,są różne rodzaje tych skrzynek.

    Ogólnie trzeba być dobrym fizycznie i szybko pracować. Odnośnie mieszkań ja mieszkałem w domu z 3 innymi chłopakami. Mieszkałem w pokoju dwóosbowym. Dom był okej duży zadbany. Do pracy szedłem jakoś 30 min, ale niektórzy mieli około godziny. Odnośnie ludzi, którzy tam pracują to przyjeżdża też patologia, degeneraci itp. nigdy nie wiadomo z kim się będzie mieszkać. W moim domu była sutuacja, że przyjechał gość wydawał się spoko, a wisi mi 20 funtów koledze 18, ukradł telefon trzeciemu koledze, a czwartemu 25 funtów. W moim domu co chwile była jakaś impreza, często syf, to mi przeszkadzało, bo ja akurat nie piję. Ale poza imprezowaniem miałem w miarę normalnych współlokatorów, ale na innych mieszkaniach była patologia, zdarzały się kradzieże itp. I można mieszkać nie koniecznie z polakami, bo pracują tam węgrzy, litwini itp.

    Odnośnie pieniędzy, zależy kiedy się zacznie ja zacząłem w połowie miesiąca i zarobiłem 450 funtów, ale po odjęciu tych początkowych opłat miałem 250 na czysto i źle policzone za pokój, bo powinienem płacić 7,4 a płaciłem 10, ale powiedziałem menagerowi i wyrównali w następnym miesiącu. Za pokój 2 osobowy płacisz 7,4 funta na dzień za jedynkę 10 funtów, ale jedynek prawie nie ma. I tak odciągają Ci przez 3 miesiące te opłaty czyli łącznie jakoś 320 funtów.mi najpierw odjeli chyba 100 w pierszym miesiącu potem 180 i na koniec 60. Miesięcznie płacisz za pokój jedynkę około 300 f a za dwójkę około 230 f. Zarobki są w granicy 800-1100 f na czysto zależy ile się godzin wyrobi. Średnio to 4 dni w tyg po 12 godzin i bezpłatne przerwy o 9:00 15 min, 12:00 30 min i 15:00 15min czyli godzina. Jesteś w pracy 12, a płacą za 11. czyli 44 godziny tygodniowo pomnożyć 6,4 funta netto. Praca jest bez ubezpieczenia, trzeba się samemu ubezpieczyć jako self employed coś na zasadzie samo zatrudnionego. Ja pracowałem bez ubezpieczenia żeby więcej zarobić. Z ubezpieczeniem jest jakoś około 5,5 f na godzinę, gdzie najniższa stawka w UK to 6,19. Polecam zapisywać godziny i pilnować bo czasem coś się nie zgadza. Trzeba też odjąć około 100- 200f na jedzenie. Czyli około 700f zostaje na czysto czyli około 3500zł. Jak dla mnie na za granicę to stanowczo za mało, jeszcze za taką mega ciężka pracę.

    Menadżer to polak Jacek w miarę okej jak pracujesz to jest spoko, jak nie będziesz przychodzić do pracy, zalewał pałę itp. to wylecisz, a były takie sytuacje.

    Ogólnie pracy nie polecam. Jest bardzo ciężka fizycznie. Ja dałem radę, ale na dłuższą metę jest to destrukcyjne. Jeżeli już ktoś chcę się tam wybrać niech kupi sobie telefon bez simlocka, będzie potrzebny na angielską kartę, najlepiej jakby to był jakiś smartfon od razu można by mieć internet. I niech weźmie ze sobą około 500 funtów, na jedzenie, a gdyby praca się nie spodobała to zawsze by były pieniądze na bilet powrotny do kraju. Na początku bez kasy może być bardzo ciężko, więc polecam się zabezpieczyć finansowo. Wypłata jest co miesiąc. Przyjeżdżały takie nie ogary z 10 funtami, a potem kombinowali na jedzenie.

  • Gość: wkurzony IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.13, 16:26
    Bravo Jacku albo Rafale robicie dobre wpisy .... Pursue czytajcie forum dzwoncie piszcie na priva
  • Gość: Gość Bartek IP: *.adsl.inetia.pl 02.10.13, 14:44
    Z tej agencji ja wraz z przyjacielem pojechaliśmy i była masakra. Zreszta jak coś to zapraszam na gg to więcej napisze. Oszuści i tyle. nr gg 5591347
  • Gość: W. IP: *.dynamic.chello.pl 18.11.13, 15:41
    Witam. Moja opinia na temat pracy w Team Support w miejscowości Dagenham. Pracowałem tam 4 miesiące. Ogólnie praca bardzo ciężka fizycznie w godzinach od 6-18 lub nocki od 18 do 6 w zależności jak menager ustali grafik. Przychodzisz do pracy na 6 i idziesz do szatni potem do kantyny, gdzie siedzą inni pracownicy i wpisujesz się na liście, potem czardzer coś w stylu zastępcy kierownika mówi Ci, gdzie będziesz pracował. Jest tam kilku czardzerów, ale jest też polak. Jest kilka stanowisk na które możesz iść:

    - TRAYWASH - jest to maszyna przy której stoisz i wrzucasz skrzynki z palet lub wózków od 6 do 17 potem od 17 do 18 jest godzina na sprzątanie. Jak dla mnie powinna robić to maszyna ponieważ bardzo bolą plecy i ręce po kilku godzinach rzucania, a jak wolno to robisz to mówią żebyś robił szybciej.
    - BAILA - gdy idziesz na baile to opróżniasz wózki z kartonami lub folią. Też jest ciężko od 6 do 18. Potem strasznie bolą ręce. Oczywiście też będą Cię popędzać zwłaszcza murzyn. Ja wolałem baile od traywasha.
    - IN LOUD - jest to stanowisko na którym obierasz wózki z folia i kartonami z tirów i pchasz je na baile
    - MIX TRACE - stanowisko na którym segregujesz skrzynki do traywasha ,są różne rodzaje tych skrzynek.

    Ogólnie trzeba być dobrym fizycznie i szybko pracować. Odnośnie mieszkań ja mieszkałem w domu z 3 innymi chłopakami. Mieszkałem w pokoju dwuosbowym. Dom był okej duży zadbany. Do pracy szedłem jakoś 30 min, ale niektórzy mieli około godziny. Odnośnie ludzi, którzy tam pracują to przyjeżdża też patologia, degeneraci itp. nigdy nie wiadomo z kim się będzie mieszkać. W moim domu była sutuacja, że przyjechał gość wydawał się spoko, a wisi mi 20 funtów koledze 18, ukradł telefon trzeciemu koledze, a czwartemu 25 funtów. W moim domu co chwile była jakaś impreza, często syf, to mi przeszkadzało, bo ja akurat nie piję. Ale poza imprezowaniem miałem w miarę normalnych współlokatorów, ale na innych mieszkaniach była patologia, zdarzały się kradzieże itp. I można mieszkać nie koniecznie z polakami, bo pracują tam węgrzy, litwini itp.

    Odnośnie pieniędzy, zależy kiedy się zacznie ja zacząłem w połowie miesiąca i zarobiłem 450 funtów, ale po odjęciu tych początkowych opłat miałem 250 na czysto i źle policzone za pokój, bo powinienem płacić 7,4 a płaciłem 10, ale powiedziałem menagerowi i wyrównali w następnym miesiącu. Za pokój 2 osobowy płacisz 7,4 funta na dzień za jedynkę 10 funtów, ale jedynek prawie nie ma. I tak odciągają Ci przez 3 miesiące te opłaty czyli łącznie jakoś 320 funtów.mi najpierw odjeli chyba 100 w pierszym miesiącu potem 180 i na koniec 60. Miesięcznie płacisz za pokój jedynkę około 300 f a za dwójkę około 230 f. Zarobki są w granicy 800-1100 f na czysto zależy ile się godzin wyrobi. Średnio to 4 dni w tyg po 12 godzin i bezpłatne przerwy o 9:00 15 min, 12:00 30 min i 15:00 15min czyli godzina. Jesteś w pracy 12, a płacą za 11. czyli 44 godziny tygodniowo pomnożyć 6,4 funta netto. Praca jest bez ubezpieczenia, trzeba się samemu ubezpieczyć jako self employed coś na zasadzie samo zatrudnionego. Ja pracowałem bez ubezpieczenia żeby więcej zarobić. Z ubezpieczeniem jest jakoś około 5,5 f na godzinę, gdzie najniższa stawka w UK to 6,19. Polecam zapisywać godziny i pilnować bo czasem coś się nie zgadza. Trzeba też odjąć około 100- 200f na jedzenie. Czyli około 700f zostaje na czysto czyli około 3500zł. Jak dla mnie na za granicę to stanowczo za mało, jeszcze za taką mega ciężka pracę.

    Menadżer to polak Jacek w miarę okej jak pracujesz to jest spoko, jak nie będziesz przychodzić do pracy, zalewał pałę itp. to wylecisz, a były takie sytuacje.

    Ogólnie pracy nie polecam. Jest bardzo ciężka fizycznie. Ja dałem radę, ale na dłuższą metę jest to destrukcyjne. Jeżeli już ktoś chcę się tam wybrać niech kupi sobie telefon bez simlocka, będzie potrzebny na angielską kartę, najlepiej jakby to był jakiś smartfon od razu można by mieć internet. I niech weźmie ze sobą około 500 funtów, na jedzenie, a gdyby praca się nie spodobała to zawsze by były pieniądze na bilet powrotny do kraju. Na początku bez kasy może być bardzo ciężko, więc polecam się zabezpieczyć finansowo. Wypłata jest co miesiąc. Przyjeżdżały takie nie ogary z 10 funtami, a potem kombinowali na jedzenie.
  • Gość: dolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.13, 15:27
    Witam,

    Wrocilem dwa dni temu z Anglii bylem z team support Warrington,i zgadzam sie totalnie z wszyscy,to jest wielki oszustwa,mialem wypadek,wyrzucili mnie w ul bez kasa,dobrze ze mam przyjaciel brytyjski pracuje jako konsultant w sprawach HR i wlasnie teraz bedzie z nimi sprawa w sadu bo obciazaja mojego konto bez pozwolenia,jak ktos w tej chwili pracuje z nimi niech ide do citizen advice i bedzie zwrot za wszyscy koszty,bo nawet za bilet ja sam kupilem i zaplaci dzienne 7,5 kredyt za bilet,

    Pozdrawiam
  • Gość: Dzaxx IP: 31.111.122.* 02.08.13, 15:08
    Słuchajcie to co mówił mój przedmówca to prawda. Ja i 4 innych chłopaków właśnie rozpoczynamy sprawę sądową z team support. Cała praca to syf hif i ubóstwo. Mieszkania straszne grzyby na scianach nie wywozone smieci zaległe rachunki na nazwiska menadżerów by nikt nie miał do nich dostępu. My bylismy o tyle cwani że każda rozmowe nagrywalismy mamy zdjęcia wszystkich payroli zdjęcia mieszkania nawet film jak to w realu wygląda. Jeżeli ktos jest zainteresowany możemy przesłac by na własne oczy zobaczyc jak to wygląda. Wysyłalismy maile do biura menadżera i nic. Maja nas w dupie a jeżeli nie daj bóg coś ci się stanie to odsyłają do polski jak mojego przedmówce. Ale na hali DHL nie jest lepiej. Dziennie jako order picker musisz skolekcjonowac ponad 1500 itemów na 7.5 h pracy. Jeżeli ktos uważa że to nie dużo to się grubo myli. System na którym się pracujecie jest strasznie nie dokładny nie słychac co do ciebie mówi i niejednokrotnie ona nie rozumie ciebie mimo zmiany słów na język polski. Dostajecie ordery w granicach 100 itemów w 90 lokacjach rozwalonych na całej hali samo jej przejechanie na lolopie to jakies 15 minut dodajcie do tego czas kolekcji odwiezienie do odpowiedniej bramki zaakceptowanie przyjazdu odbioru i droge powrotną do biura po kolejne zlecenie. i odnowa. Dodatkowo angole dostają 200 itemów w 40 lokacjach i cały dzien się opie...ją i maja to w dupie a ty zapie...sz jak wół. Jeżeli o cokolwiek poprosicie ts to potrącą wam za to z pensji rowery buty kluczyk do pracy wszystko co się da. A na koniec nie oddają. Jeżeli ktoś jest w podobnej sytuacji niech pamięta. To sa słowa babki z citizen advice "wasz pracodawca nie ma prawa odciągać wam żadnych pieniedzy bez waszej pisemnej zgody a nawet jeżeli taka jest wasza płaca nie może byc niższa niż płaca minimalna obowiązująca w uk". A tak na marginesie w ts pracuje sie nielegal nawet jak masz insurance number oni nie płacą za ciebie podatków. Więc grubo radziłbym sie zastanowic przed wyjazdem z tą agencją bo każdy kolejny miesiąc bedzie gorszy od poprzedniego już nie wspomne o kolegach z węgier którzy za 400 funtów na miesiąc skaczą z radości i całują ts po tyłku że mogą dla nich pracować. Na koniec powiem tylko jedno własnie przez węgrów łotyszy tak spierniczyło się w uk. I powiedzą to wam wszyscy którzy mieli przyjemnośc z nimi pracować.
  • Gość: vissu IP: 31.6.228.* 02.08.13, 18:55
    Przykro się to czyta, ale z własnego doświadczenia wiem, że w tej opowieści wszystko jest tak jak naprawdę było w TS. Szkoda, że jestem w Polsce i nie mogę się dołączyć do tej sprawy. TS wisi mi kupę kasy + niezwróconą kaucję za mieszkanie.
  • Gość: Team Support Scam IP: *.vandaltwo.org.uk 13.10.13, 16:34
    a interes dalej kręci się w najlepsze:

    www.pracuj.pl/praca/pracownik-magazynowy-wielka-brytania,oferta,3075913?utm_source=ri&utm_medium=email&utm_campaign=Prog_Recom_Weekly_Applicants
    Tym razem rekrutacja już "ukryta", ale po numerach można dojść co i jak.
  • Gość: Monika IP: *.wejherowo.vectranet.pl 29.10.13, 16:32
    NIE POLECAM TEJ AGENCJI!!! Mój chłopak poleciał tam 29 września czekał godzinę na lotnisku na managera, gdzie ten dobrze wiedział o której ma przylot, to już wydało mi się podejrzane. Ale przyjechał wszystko ok i jak byli koło domu manager powiedział mu, że musi od razu miec na opłaty pieniądze, gdzie taka informacja nie była mu podana!! ale poszedł z nim na umowę że dopłaci jak zarobi itp. następnie już pierwszego dnia powinna byc umowa i nie bylo jej do dnia dzisiejszego a jest 29 pazdziernik. pokoje sa ladne i wszystko fajnie bo rozmawialam z nim przez skype i mi pokazywal tu nie ma co sie przyczepic, ale następnie po jakims tygodniu przyszedl wlasciciel mieszkania i powiedzial im ze od 2 miesiecy nie jest dom placony gdzie chlopaki dawali na to pieniadze!! wiec potem znowu nie bylo pracy wtedy szedl na 2, potem 4 godziny przez ten czas co tam byl czyli miesiac zrobil 62 godziny i ma 52 funty po tym jak odtrącili mu jeszcze za kaucje itp. powiedzieli mu ze bedzie mogl wziac zaliczke ktorej nie dali!!!! jest bez pieniedzy i jedzenia musi polegac na kolegach! okazało się teraz że wyrzucili go z pracy bo rzekomo się nie nadawał, zostawili na bruku! nawet nie ma jak wrócic do domu.. chlopaki wykruszali się ciągle, rzekomo nie ma pracy a zatrudniaja co chwile nowych!!! Myśmy czytali negatywne komentarze i mowilismy 'a na pewno nie jest tak zle, sciemniaja' a sie okazalo jeszcze gorzej!!! zastanówcie się milion razy zanim zadzwonicie do tych głupio miłych panienek które kłamią!! ukrywaja informacje itd... uwierzcie mi to jest wszystko prawda, jak nie chcecie wyladaowac na ulicy a dziewczyny wasze maja przez to plakac.. darujcie sobie nie jest to warte niczego..!
  • Gość: Oburzony IP: *.as13285.net 25.09.13, 14:14
    KAUCJA? wydaje mi się demolując mieszkania , saczac ciderka , nie placac za WODE bo Tobie WKUR...nemu sie należy? Nie zapomnij podpisac kontrakt z O2 , 3 , Orange , T-Mobile na komórki , weź sobie 5 x iPhone aby nikt po Tobie nie mogl dostać niczego na Twoim bylym mieszkaniu?!!!!
    Bedac w UK nie nauczyles się segregować smieci wiec zostawiasz po sobie tysiące puszek i butelek i opakowan po PIZZY bo mamusia nie nauczyla Cie gotowac. Chodzisz po domu smierdzac bo kasy brak na srodki czystości bo wszystko na pifko poszlo a przecież kurde mamusia zawsze wyprala Ci rzeczy...
    Wracaj do PL - skocz pod budke z piwem do Ziomali i opowiadaj ,ze Anglia to nie RAJ - tam trzeba pracować bo funty nie rosna na drzewach

    Naucz się zycia a potem narzekaj jak SLABYM dupkiem byles!
    Az dziw ,ze kolesie maja tyle wyrozumialosci do takich Smieci jak Mr Doluk ( złodziej - ukradl cala pensje @kolegi@ ) Mr Kogul alkoholik który szczal pod siebie bo amok pijacki przez 20 dni...w samym Harlow takiego scierwa było za dużo. W Dagenham nareszcie porzadni ludzie , pomocni, nie zawistni , chaty ok , godziny leca , na wolne można się z Szefem umowic.
    Nawet dziewczyna może przyjechać i nie ma problemu!!!!
    Pozdr. Pracujacych
    Sram na Cpunow i Alkoholikow!!!!
  • pracujacy3 23.11.13, 13:01
    Team support juz nie ma! 15 listopada podpisalem umowe z agencja PMP zapowiada sie lepiej ubezpieczenie na reke wychodzi 5.60 funta wczesniej mialem 6.4 ale praca na czarno. Mieszkania nie gwarantuja pomagaja w znalezieniu i nawet lepiej bo team zarabial na mieszkaniach okolo 230 £ na miesiac za osobe. W Pmp mam miec platne holidays za co team nie placil w ogole
    Nie wiem czy odzyskam pieniadze za 14 dni pracy w team okolo 500 £ funtow. Ale zamirzam popracowac jeszcze do lutego i raczej stad wyjezdzam. Pracuje od 15 wrzesnia.a i pmp wyplaca co tydzien a nie co miesiac.
  • pracujacy3 23.11.13, 13:09
    I zgadzam sie calkowicie z Moim przedmowca gdy weszlismy do mieszkania to byl istny chlew smieci sterta i problem co z nimi zrobic kosze pelne,. Dwa dni trzeba bylo sprzatac mieszkanie. No ale to nie agencja zostawila brud i smieci tylko Polacy ktozy mieszkali przed nami. No zal sa ludzie ktozy przyjechali zarobic i sa ludzie ktozy przyjechali sie zabawic przezyc i robic na zlosc innym np nie myjac po sobie
  • Gość: Gosc IP: *.57-65-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.02.14, 21:44
    Czy ktos wie co sie stalo z Team Support i jego szefem Paulem Davison?? Scigam go za niepoplacone podatki od mojej pracy jeszcze z People Resourcs!!! Jesli ktos cos wie prosba o info! Dzieki!!
  • Gość: ja IP: *.unipol.net.pl 24.02.14, 18:13
    firma upadła , i nie tylko tobie wiszą kasę....
  • Gość: Robert IP: 31.68.133.* 11.04.14, 13:28
    bigeurope.co.uk/about-us/
    Pan Paul Davison w pelnej profesjonalnej krasie , biuro nie zmienilo adresu od 2008 roku
  • wkurzony4 11.04.14, 14:04
    Taa znowu w wakefield? Bo byli juz w różnych.lokalizacjach Paul. Co roku otwiera nowa firme bo bankrutuje można Spr na tym forum or na necie. Pod zdjęciem powinni dopisac ma 10 letnie doświadczenie w oszukiwaniu ludzi
  • Gość: gosc IP: *.21-177-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 05.05.14, 22:24
    Cuuudneeee!!! Paul tym razem w okularkach:) Po 6 latach ukrywania sie I podstawiania kolesi za spora kase na Dyrektorow znowu wylazl jako MD!!! No cudna firma Big Europe:)) I znowu Wakefield....Facet Niezniszczalny!!!No coz....Wakefield to jego domek I biuro na Paragon placone z kasy firm licznych wiec co ma odpuszczac......Piekny powrot do domu:)))) No oprocz swojego ma tam jeszcze 9 innych podnajmowanych Polakom.Pora sie za niego zabrac na serio!!!!!
  • wkurzony4 06.05.14, 09:00
    No tak pięknie! !! W markowych okularach znowu oszukuje ludzi teraz tez tych z Rumunii ciekawe czy zapłacił te 2 mln vat w UK bo dlatego uciekał i na kogo teraz firma. Co tu można zrobić. ? We Wrocławiu dalej ma apartament tez na kredyt. A z domów w których żyją Polacy kasa idzie prosto do jego kieszeni nawet tax office o tym nie wie
  • Gość: gosc IP: *.21-177-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 06.05.14, 22:12
    Wkurzony4!! Dzieki za posty!! Ciekawe czy juz jest forum Big Europe?? nastepni idioci w kolejce do UK i kieszeni Pawelka:)) No nie wiem co tu robic ale trzeba dzialac:)) Moze jakiegos bloga zalozymy?? Mam pelno pomyslow i tresci tylko nie wiem jak sie bloga zaklada:))Pozdro!!!
  • wkurzony4 07.05.14, 09:28
    Hmm bloga założyć możemy tylko pytanie czy to coś da bo Paul się miga właśnie dlatego ze nikt nigdy nic nie zrobił. Ani doniesienia do pipu ani w UK żadnego doniesienia do tax office ani nigdzie do urzędów które specjalizują się w spr. Takich firm jak jego
  • Gość: gosc IP: *.38-177-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 14.05.14, 21:14
    No tak.....masz racje ze nikt nigdy nic nie zrobil, bo kazdy myslal o sobie.Moze wiec trzeba cos zrobic dla przyszlych oszukanych i wreszcie napisac!Ja moge do Revenue no problem.Nawet wiem do kogo.Ty pisz do Pipu,choc Pip pewnie da sie przekonac ze ten w okularkach to nie ten bez....A kiedy Ty Wkurzony pracowales w tej firmie i gdzie? Ja w pipolach pare lat i w biurze wiec znam sprawy od podszewki.Chetnie sie doswiadczeniami podziele:) Pozdro.I podaj jakis adres bo jak mamy dzialac to nie na tym forum:)
  • Gość: MALY IP: *.9-3.cable.virginm.net 09.06.14, 12:29
    WITAM
    PRACOWALEM W TS JAKO MANAGER-NAJGORSZA, NAJBARDZIEJ NIEWDZIECZNA PRACA JAKA KIEDYKOLWIEK WYKONYWALEM-PAUL DAVISON, JEGO BRAT ALAN-DWAJ NAJWIEKSI OSZUSCI JAKICH ZNAM!!!!! WSZYSTKICH TRAKTOWALI JAK SMIECI A JESZCZE JAK COS POWIEDZIALES ZE JEST NIE ZGODNE Z PRAWEM UK I EU TO ZARAZ BYLO "IM THE LAW IN THIS PLACE AND IM THE ONE SETTING UP THE RULES, NOT ANYONE ELSE-DO YOU UNDERSTAND??!!

    PISZECIE O CHAŁUPACH-ZE DEMOLKA-TAK NASI, WEGRZY I INNE NACJE SAMI JA ZROBILI ALBO AGENCJA WZIELA RUINE BO MALO KOSZTUJE WIECEJ MOZNA SIE NALAPAC KASY OD BIEDNYCH LUDZI- PLACA AGENCJOM MIESZKANIOWYM ZA PIERWSZY MIESIAC LUB 2 A POZNIEJ TO JUZ W DUPIE-WIEDZA ZE ZANIM SAD WYDA ORZECZENIE IN NAKAZ OPUSZCZENIA NIERUCHOMOSCI MAJA JAKIES 4-6MIES ZBIJANIA KASY Z LUDZI!!!!DEPOZYTY?RENT?WASZE HOLIDAYE-WSZYSTKO PAKOWANE JEST DO KIESZENI PAULA I ALANA-(BO PAUL MUSI SWOJE DZIW....OPLACIC I KUPIC PARE NOWYCH MOTOROW LUB DROGIE AUTO-CIEKAWE CZY MA JESZCZE RANGE ROVERA VOUGE????WE WRZESNIU JESZCZE MIAL+AUDI A5+LAND ROVER FREELANDER+KILKA BARDZO DROGICH MOTOCYKLI+VW BEETLE KTORY SPREZENTOWAL SIOSTRZE-MA GEST CO???SKORW........) MIALEM KILKA SYTUACJI GDZIE DOSTALEM TEL W B.POZNYCH GODZINACH WIECZORNYCH-CZY MOZESZ PRZYJECHAC I NAM WYTLUMACZYC DLACZEGO JEST U NAS LANDLORD I POLICJA I KAZA NAM SIE WYPROWADZIC SKORO PLACIMY ZA RENT?? TAK TO WLASNIE WYGLADALO. HINCKLEY?-TAM CHYBA JUZ ICH NIE MA PO TYM JAK NIE PLACILI ZA DOMY I ZROBILI W CIULA MANAGERA FIRMY NORBERT DETRESANGLE - DEANA OSOBISCIE BARDZO W PORZADKU FACET WIELE RAZY SIE ANGINAL I POMAGAL DAJAC WIECEJ GODZIN CHLOPAKOM POMIMO IZ NIENAWIDZIL PAULA I ALANA-ALE ONI MIELI WTYKI U WYRZSZYCH SZCZEBLEM W ND (TAM BYLA PRACA PRZY RECYCLINGU), DAGENHAM, SNOODLAND, ERITH - WIEM ZE TAM LUDZI PRZEJELO PMP- MACIE SZCZESCIE BO TO CALKIEM OK AGENCJA, ENFIELD-MAM TAM KILKU ZNAJOMYCH I NIC O BIG EUROPE NIE WSPOMINALI-JEZELI WIDZIELISCIE OGLOSZENIE O PRACE-NIE JECHAC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    A JEZELI JUZ TO TYLKO PRZEZ 24/7 AGENCY-NA ENFIELD SA NAJLEPSI,
    BIRMINGHAM?-NIE WIEM NA PEWNO ALE MAM NADZIEJE ZE NIE MAJA TAM NIKOGO W FARM FOODZIE BO JAK TAK TO SZCZERZE WSPOLCZUJE.

    TERAZ WIDZE ZE PAUL MA OKULARY-ALE TE SAMO ODSTAJACE USZY I DLUGI NOS JAK PINOKIO-KLAMCA, KLAMCA, KLAMCA, KLAMCA, KLAMCA, KLAMCA I JESZCZE RAZ KLAMCA, KLAMCA, KLAMCA. DO TYEJ PORY NIE ODDZYSKALEM WSZYSTKICH PIENIEDZY ZA KOSZTY ZWIAZANE Z PRACA W TYM SMIESZNYM MIEJSCU- ZA WACHE, OPONY DO AUTA SLUZBOWEGO ETC....
    MOJA DOBRA RADA-NIE PRACUJCIE I NIE JEDZCIE Z TA AGENCJA DO JAKIEJKOLWIEK PRACY- TO SA OSZUSCI!!!!!
    ALE SWOJA DROGA DZIWIE SIE ZE FIRMA STOI NA PAULA NIE DZINTARSA, EMILA, AGRISA ALBO ADRIANA CZY DAVA, CZY MOZE NEIL ASPEN !!!!
    UCIEKAJCIE OD TYCH ZLODZIEJI I KLAMCOW.
    A RECRUITERZY Z PL???UWAZAJCIE - BO SPADNIE NA WAS GOWNIANY DESCZ.

    TRZYMAJCIE SIE.
    POZDRO

    P.S JAK MACIE JAKIES PYTANIA ODPISZCIE NA TYM BLOGU PODAJCIE MAILA CHETNIE SIE Z WAMI SKONTAKTUJE-SZYKUJECIE POZEW???Z CHECIA SIE PRZYLACZE BO ZNAM CALA TA AGENCJE OD POODSZEWKI- A ICH WLASCICIELI NALEZY ZAMKNAC W WIEZIENIU NA DLUUUUUUUGIE LATA ZEBY TERAZ ONI POCZULI JAK TO JEST BYC WYDYMANYM W DUPE - NIECH POCZUJA TEN MIÓD I BÓL W JEDNYM-ZADEN PARACETAMOL NIE POMOZE.
  • wkurzony4 09.06.14, 14:40
    Na deva I Neila firma już była i za każdym razem była upadłość po 2 latach ale przez te dwa lata Paul kupował z kasy firmowej auta itp. I pewnie znowu nie jest na niego tylko niby jest tam prezesem dalej ma dług za nie płacenie vat w UK ponad 2 mln. !!!@ £
  • Gość: gosc IP: *.255-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.06.14, 21:21
    Moze jeszcze historyjka na dobranoc.Kiedys dwie glupie i grube angolki, pracujace w People Resources itp (Rachela i jakas druga)na kazdy telefon w sprawie wyplaty naleznej POLAKOM odpowiadaly ze owszem wyplata poszla by pigeon post.Polak dziekowal bo myslal ze poszla a one mialy niezly ubaw.|Zaden nie rozumial....ze to poczta golebia.
  • wkurzony4 13.06.14, 21:25
    To smutne ale one takie głupie nie były bo zjebany niezła kasę Paulowi przed zwolnieniem się a on nic nie zrobił bo za dużo wiedziały
  • Gość: gosc2 IP: *.255-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.06.14, 22:08
    No ale....chyba MY wiemy jeszcze wiecej jak mi sie zdaje.....:) I naprawde nie za wiele potrzeba zeby go UDUPIC zdrowo i na zawsze
    www.youtube.com/watch?v=s04BuphVL3g
  • wkurzony4 13.06.14, 22:10
    Tak wszystkie próby spelzly na niczym
  • Gość: gosc IP: *.255-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.06.14, 22:40
    Bo zadnych nie bylo:) Czas zeby ktos cos zrobil no i to chyba bede ja bo nic sie nikomu nie chce:)NIE ODPUSZCZE temu kretynowi!! Za duzo wiem!Pozdro!!!
  • Gość: MALY IP: *.9-3.cable.virginm.net 15.06.14, 22:33
    witam,
    podaj maila, gg jakis konyakt ze soba-przylacze sie z checia-tez mam duzo dowodow.
    pozdrawiam
  • Gość: wkurzony IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.06.14, 22:43
    Ti trzeba zrobić pozew w v grupowy
  • Gość: gosc IP: *.84-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 18.06.14, 21:09
    Czy ktos wie jakie firmy teraz obsluguje pawelek??
  • wkurzony4 09.06.14, 14:43
    A audi a? A BMW dla córki a dla synka na ich nazwiska Ward? Z firmowych pieniędzy. Cóż teraz wynajmuje dom na wsi kolo wakefield
  • Gość: gosc2 IP: *.255-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 12.06.14, 22:04
    Ciekawe swoja droga dlaczego nikt nigdy NIC nie napisal do Revenue&Customs i dlaczego spelniamy oczekiwania tego DUPKA!!! Glupi Polak, Bulgar czy inny ludek ze Wschodu nigdy mu nie podskoczy.No coz....na razie ma racje, bo nikt nigdy nic nie zrobil na serio poza pisaniem na forach co on ma gdzies....i w niczym mu to nie przeszkadza jak widac.
  • Gość: gosc IP: *.193-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.06.14, 22:06
    Dona Ward to matka jego dwojki dzieci, coreczki i synka:)Jeszcze bywala w apartamencie we Wroclawiu w 2007...straszna baba...nieraz mu dala po mordzie z tego co wiem.....:)
  • wkurzony4 21.06.14, 22:08
    No tak ale miała powody.
  • Gość: gosc IP: *.193-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 22.06.14, 00:41
    No jasne, ze miala:)) Ale mieszka sobie wygodnie w Wakefield w niezlej chacie na koszt firm, dostaje swoje 2000 pounds na miesiac od firm plus wypasionego kara i ekstrasy od firm i buildera na kazde zawolanie jak sie kran zepsuje to co ma baba narzekac:)
  • Gość: gosc2 IP: *.193-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 22.06.14, 20:17
    A ciekawe swoja droga jaka lolitke teraz pawelek sponsoruje:) Ostatnio mial jakas z Lotwy w 2011 lat....19 a teraz to nie wiem.Niewatpliwie kazda bedzie happy:)
  • wkurzony4 22.06.14, 20:30
    Nie wtedy to miał dwie z Łotwy

  • Gość: gosc IP: *.193-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 22.06.14, 22:15
    Hmmm.....Zadna sie nie oprze:)) Nawet jak ja bedzie z 14 pietra probowal zrzucac.Smutne ale prawdziwe. Kto zna firmy ktorym ten dupek ludzi do pracy dostarcza prosba o info jakie to firmy!Od tego trzeba zaczac!
  • Gość: red IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.14, 21:16
    Czasem się zastanawiam, czy wy uważacie się za jedynych ludzi skrzywdzonych kiedykolwiek na świecie? Zajmijcie się czymś pożyteczniejszym, zamiast sianiem cebuli i pieprzeniu na forum. Nosz ku... 2 lata na forum płakać, gó... z tego mieć i gó... z tym robić...
  • Gość: gosc IP: *.70-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.06.14, 22:02
    Sianie cebuli i innych nasion uwazam za bardzo pozyteczne a jak komus sie nie podoba sianie to nie musi w tym uczestniczyc. Kazde sianie w koncu przyniesie efekt.Trzeba tylko siac odpowiednio i podlewac i w koncu cos wyrosnie.
  • Gość: gosc IP: *.236-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 10.06.14, 21:42
    Mistrzostwo Swiata w cwaniactwie, chamstwie i daleko posunietym samouwielbieniu i poczuciu bezkarnosci!!!
  • Gość: gosc IP: *.215-245-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 30.12.14, 19:31
    Big Europe juz w administracji?? Ciekawe jaka nowa firme Pawelek zalozyl....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka