Dodaj do ulubionych

czy na pewno dopadnie mnie polski US ?

23.03.06, 20:04
pracowalem w wakacje w edynburgu. teraz przyszlo mi sie rozliczyc w polsce.
ale zastanawiam sie czy jest warto. otoz nie rejestrowalem sie w Home office.
mam jednak NIN (chyba tymczasowy tylko bo w edim nic nie robilem w tym
temacie). zastanawiam sie czy jest szansa aby polski US mnie dopadl? tak wiec
jedynie moj adres i tozsamosc mieli pracodawcy (mozliwe ze podzielili sie nim
z Inland Revenue, nie mam pojecia). mam teraz 3 formularze P45 ale nie
zamierzam odzyskiwac podatku bo kwota niewielka a kazdy kontakt z IR moglby
sie skonczyc wezwaniem do zaplaty w polskim US. co o tym myslicie?

jesli sa tutaj osoby, ktore sa (byly w zeszlym roku) w podobnej sytuacji
prosze o odpowiedz czy byly wzywane przez polski US do zaplaty i jak to
wygladalo (placily grzywne z tego powodu, jakies inne konsekwencje, itd?).

prosze o odpowiedzi na forum lub adrianborys@op.pl

sa na forum pracownicy polskich US? moze oni zabiora glos :D

wielkie dzieki
Edytor zaawansowany
  • Gość: Grzegorz G. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 23:22
    Wszyscy tu piszą, że US nie sprawdza, nie ma szans itd. I tu się mylą. Sprawdza
    nie wszystkich, ale wyrywkowo. Wiem, bo poniekąd sam mam doczynienia z ta
    instytucją (ale nie jako petent). Płać, albo nie płac-twój wybór, ale jeśli
    trafi kontrola na Ciebie,trudno-będą sądy,odsetki,grzywny, a przede wszystkim
    duużo nerwów. Chcesz w tych nerwach żyć kolejne 5 lat. Sam sobie odpowiedz.
    Pozdrawiam
  • xiv 24.03.06, 12:51

    > Sprawdza nie wszystkich, ale wyrywkowo.

    Poniewaz mówisz glosem wiedzy...

    Rozumiem, ze "wyrywka" wyglada tak: US-PL prosi Social Security o wszystkie
    NINy Polaków (jakies 2-3 mln), potem weryfikuje te 2-3 mln rekordów ze swoja
    baza danych i szuka "pasujacych" ludzi... po czym sprawdza, kto mieszka w
    Polsce... nastepnie wysyla zapytanie o konkretnych ludzi do US-UK...

    [po czym odkrywaja, ze nikt w US-PL nie mowi wystarczajaco dobrze po angielsku,
    aby sie dogadac ze strona angielska... Ci, ktorzy znali angielski
    wyjechali ;))) ]

    po czym zatrudniaja tlumaczy przysieglych, aby przetlumaczyli dokumenty...

    na samym koncu dowiaduja sie, ze klimat polityczny sie zmienil i wlasciwie to
    politykom nie zalezy na sciganiu studentów...

    --
    Xiv (de Vratislavia)
    Londyn FAQ
  • deadeasy 24.03.06, 16:33
    [po czym odkrywaja, ze nikt w US-PL nie mowi wystarczajaco dobrze po angielsku,
    aby sie dogadac ze strona angielska... Ci, ktorzy znali angielski
    wyjechali ;))) ]

    Przedne... ;o)
  • martin_sutton 24.03.06, 16:51
    A moze "wyrywka" bedzie polegala na tym ze biora nazwisko delikwenta i wysylaja
    je do Inland Revenue, oczywiscie nie ma jak sprawdzic czy delikwent wogole
    wyjechal do UK...

    Wiec co US bedzie wysylal losowe nazwiska polakow do IR do sprawdzenia? Czy
    moze bedzie je wysylal do Irlandii? A moze do wszystkich krajow swiata bo
    przeciez rodacy sa wszedzie, moze np do Australii scigac za podatki mojego
    brata, co za idiotyzm.

    O tym jednak bystry pan urzednik nie pomyslal. Tez pracowalem w skarbowce, to
    co sie tam wyrabia to czysta komedia.

    --
    Emigracyjny Blog
    Nasza Historia Emigraci
    www.egiert.com
  • Gość: Asan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 17:09
    nie tak to działa. US w Polsce ma dostać dane w ciągu dwóch lat z Inland
    Revenue. I z tych danych robi losowankę.
    Pzdr.
  • martin_sutton 24.03.06, 17:28
    Inland Revenue nie ma pojecia gdzie kto zamieszkuje w Polsce. Zeby to
    posortowac trzeba bedzie zatrudnic armie ludzi, pomylek bedzie tyle ze
    zablokuje sie caly system podatkowy.

    Wiele osob nie ma zadnego zameldowania w polsce a nawet jak ma to tam nie
    mieszka, ciekaw jestem jak US zamierza takie osoby znalezc.

    Zastanawiam sie ktory madrala wpadl na taki pomysl i ile za to zgarnal kasy, na
    pewno wiecej niz US odzyska od polakow w UK.
    --
    Emigracyjny Blog
    Nasza Historia Emigraci
    www.egiert.com
  • jasiubleep 25.03.06, 14:26
    To polski US nie jest jak wszechwiedzacy Matrix? Wiesz to na pewno??
  • Gość: BOB IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.03.06, 18:15
    Ja mysle ze to US poslal taka fame ze niby Inland revenue wysyla dane zyby nas
    przestraszyc i zmusic do placenia podatkow. Moga zapomniec ze im dam moje
    £££££££££££££
  • xiv 24.03.06, 21:22

    > nie tak to działa. US w Polsce ma dostać dane w ciągu dwóch lat z Inland
    > Revenue. I z tych danych robi losowankę.

    ale wlasciwie to jakie dane US-PL bedzie chcialo od US-UK? Liste Polaków? US-UK
    nie ma pojecia o narodowosci, jedynie moze miec pojecie o "domicile", ale konia
    z rzędem, który Polak był na tyle głupi, aby wpisać Polskę jako swoje "domicile"

    --
    Xiv (de Vratislavia)
    Londyn FAQ
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 21:39
    nie badź taki już mądry. Ja myślę,że wielu by się znalazło
  • Gość: emigrantka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 12.04.06, 19:11
    Jezeli pracujesz legalnie to musisz złożyć formularz P86 a w nim własnie musisz
    podać narodowość!
  • deadeasy 24.03.06, 22:16
    Za takie uslugi "donosicielskie" US bedzie ponadto musial zaplacic bo za darmo
    nic nie ma.

    Poza tym znalazlam cos ciekawego na stronach internetowych Inland Revenue:

    Is disclosure of information mandatory?
    7. The provisions allow the Revenue Departments to make disclosures of
    information but do not say that the disclosures must be made. So no
    organisation or person can demand the disclosure of information by the Revenue
    Departments as of right. The decision as to whether to release information will
    be the responsibility of the Revenue Department which holds the information.

    Legal safeguards
    2. The Inland Revenue has very strict rules on the confidentiality of
    information. It is legally obliged to keep customers' affairs completely
    confidential. Information can only be disclosed where legislative provisions
    permit the disclosure of information or where the customer involved has
    consented to the disclosure.


    To sa oczywiscie tylko fragmenty z "Code of Practice on the Disclosure of
    Information". Wspominaja takze, ze IR wyda dane jesli w gre wchodzi
    postepowanie karne. Wyglada na to, ze nie bedzie "ot tak sobie" wysylalo list
    wszystkich Polakow co pracowali w UK bo US chce sobie poogladac ile Polacy
    zarobili.

    Poza tym, mysle, ze w mediach by sie o tym wspominalo, ze sa jakies uklady
    pomiedzy US a IR.

    Jak ktos chce dotrzec do zrodla to niech sie skontaktuje z The Office of the
    Information Commissioner w Wimslow (adres na stronie IR).
  • Gość: bob IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.03.06, 18:13
    :-) Podoba mi sie to he he Naprawde dobre xiv. Wlasnie dlategonikt tego nie
    sprawdza sam MF sie ostatnio do tego przyznal
  • Gość: bob IP: *.range86-135.btcentralplus.com 25.03.06, 18:11
    Zycie jest jedno i krotkie by sie przejmowac takimi glupotami. Az chce sie
    zyc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: trol IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.04.06, 00:50
    ciekawy jestem czy US moze mnie sprawdzic skotro nawet nigdy nie staralem sie o
    NIP :) mam za to NIN z UK i SSN z USA :) I mocno w d..e polske. Bo w polsce ani
    grosza w zyciu nie zarobilem :), ciekawe czystwierdza ze "centrum moich
    inetresow zyciowych" jest w polsce heheheh
  • Gość: Grzegorz G. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 23:36
    acha i jeszcze jedno. Tutaj są wypowiedzi, że 95% wyjeżdżajacych za granicę nie
    wsadzą do więzienia. Owszem, bo wszystkich nie sprawdzą. Wybór urzędników trafi
    na tzw. "szczęśliwców" i co wtedy? Czy w obronie jednostek ujawnią się
    pozostali i powiedzą my też nie zapłaciliśmy. Nie i to jest właśnie Polska,
    dlatego myślę, ze właśnie co mądrzejsi płacą.
    Pozdrawiam i tych płacących i tych nie:)
  • Gość: ghrom IP: *.static.dsl.as9105.com 24.03.06, 17:46
    A od kiedy to 'frajer' jest synonimem 'madrego'? :P

    Porady dla emigrujacych do UK
  • Gość: xcx IP: *.tvgawex.pl 24.03.06, 19:45
    BO PAN GRZEGORZ CHCE PREMIE DOSTAĆ !!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: wrw IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 25.03.06, 02:28
    dla kogo pan pracuje, Panie Grzegorzu?
  • Gość: Bożena IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 11:31
    ale się wystraszyłam. To już chyba wolę zapłacić:(
  • Gość: llllllllllllll IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.06, 21:58
    a wystarczy ze po przyjezdzie do Polski taki czlowiek bedzie kupowac sobie
    dobra i US bedzie chcialo wiedziec zkad ma te srodki i co powie ze wygral czy?
  • Gość: Max IP: 66.98.172.* 13.04.06, 09:11
    Sprawa jest jasna, nie mozna sobie kupowac zadnch dobr w stylu auta, mieszkania
    chyba ze sie kupi auto za 2 tys :)
    bo urzednik ma to wszystko jak na tacy w jednej bazie komputerowej poltax
    i tam wychodzi kto kupil za wiecej niz zarobil

    jak ktos chce kupowac takie dobra to musi jakos udokumentowac dochody, proste i
    logiczne

    wiec jak nie placicie podatkow i potem chciecie w pl to wydawac to uwazajcie
  • Gość: US IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.06, 10:16
    US ma 6 lat aby sprawdzic ile zarobiliscie i czy pracowaliscie w UK.z UK nie
    dlugo beda przekazywac informacje kto u nich pracuje i ile zarabia bo taki maja
    uklad(w Radiu RMF wczoraj o tym mowili )ale od przyszlego roku bedzie juz
    inaczej.
  • deadeasy 25.03.06, 01:44
    Z tego co wlasnie przeczytalam to oni w US ostatnio sa bardziej zajeci walka o
    stolki i dojscie do koryta niz sciganiem kasy od podatnikow. Gdzie sie dwoch
    bije.... ;o)
  • Gość: studentka <:> IP: 83.238.209.* 12.04.06, 19:40
    Mam sąsiadkę pracującą w US.. Twierdzi ona ze wystarczy nie wydawac grubszej
    gotówki na zakup np. samochodu itp i wtedy sie nie przyczepią. UK nie bedzie
    ludziom sobie potrzebnym (czyli Polakom)kopać dołków wiec otrzymanie danych
    ludków pracujących tam nie jest "na porządku dziennym". Mogą konkretnie
    wystepowac do skarbówki w Anglii o np. jeden dwa moze trzy "nazwiska" to tyle.
    Ja osobiscie zastanawiam sie czy nie zlikwidowac konta w PKO BP bo to jest
    jeden z najbardziej kontrolowanych banków przez rząd i urzędasy mogą sobie
    wzajemnie pomagać.
  • Gość: gg IP: *.jerzostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 23:37
    <<<Mogą konkretnie
    > wystepowac do skarbówki w Anglii o np. jeden dwa moze trzy "nazwiska" to
    tyle>>>


    Czyli studentka, ja i deadeasy. Wszystko jest mozliwe :)

    Zartuje. Wlasnie dzisiaj rozliczylem sie PIT-em 37 nie wpisujac zadnych
    dochodow z zagranicy, gdzie pracuje od ponad roku. Na pochybel *%$&$** !.
  • Gość: gg IP: *.jerzostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.06, 23:41
    hmmm, chyba powinno byc
    *pohybel

    no widzicie, rok i czlowiek jezyka ojczystego zapomina buhahah.
  • Gość: studentka <:> IP: 83.238.209.* 13.04.06, 06:19
    nie kracz:)
  • Gość: elhombre IP: *.l2.c4.dsl.pol.co.uk 13.04.06, 00:57
    ja jestem pracownikiem polskiego US - dzialam w konspiracji w UK. Moge ci
    rozszyfrowac skrot NIN - znaczy Nine Inch Nails - zespol taki...
  • Gość: emigrantka IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 13.04.06, 14:04
    Jezeli pracujesz legalnie to musisz złożyć formularz P86 a w nim własnie musisz
    podać narodowość!Chyba że czegos nie rozumiem

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka