Dodaj do ulubionych

20 kg do samolotu, co zabrać, a czego nie ?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.06, 14:51
No właśnie:( Limit ciężaru i zaczyna się kłopot, co spakować ? jakieś
porady ? czego nie opłaca się zabierać bo tanie, a co BEZWZGLĘDNIE należy
zabrać z polski ?
Bardzo proszę o sugestie, dzięki
Edytor zaawansowany
  • elaweybridge 20.06.06, 14:55
    tutaj wszystko jest tanie.

    --
    One day your life will flash before your eyes. Make it worth watching. :)

    ghrom.com/uk-londyn-faq.html
  • Gość: ??? IP: 194.203.201.* 20.06.06, 14:59
    > tutaj wszystko jest tanie.

    Ech, az czasem sie zastanawiam, czy my mieszkamy w tym samym kraju, nie
    wspominajac miasta ;-)
  • ghrom 20.06.06, 18:03
    No masz. A nieprawda to?
    Wszystko jest tanie oprocz mieszkan, ale mieszkanie w 20kg sie raczej nie zmiesci :P
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • Gość: ??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.06.06, 19:26
    > Wszystko jest tanie oprocz mieszkan, ale mieszkanie w 20kg sie raczej nie zmies
    > ci :P

    Ostatnio byla reklama bodajze Motoroli - gostka spakowala mieszkanie do komorki,
    poza tym zawsze mozna namiot wziasc ;-)

    W sumie jak teraz jezdze do Polski to jedyne zamowienia jakie mam to kremowki,
    sernik i kisiel, cala reszte kupuje na miejscu. Polskie produkty sa troche
    drozsze, ale i tak nie ma problemow, bo i zarobki lepsze.

    Niby koszty zycia porownywalne, ale jak sobie podsumuje ile na miesiac wydaje to
    sie za glowe lapie i bron Boze rodzicom nie mowie ;-)
  • ghrom 20.06.06, 21:30
    Ty z Weybridge jestes? W Woking masz wloski sklep z polkim zarciem, kisiel i serniki w proszku no
    problem, gorzej z kremowkami.
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • Gość: ??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.06.06, 23:03
    > Ty z Weybridge jestes? W Woking masz wloski sklep z polkim zarciem, kisiel i se
    > rniki w proszku no
    > problem, gorzej z kremowkami.

    Mowiac "to samo miasto" mialem na mysli to cos ograniczone przez M25 ;-)
    Mieszkam na przeciwnym koncu, znacznie lepszy dojazd do pracy...
  • ghrom 21.06.06, 11:16
    Zalezy gdzie sie pracuje, chlopaki z Weybridge prosto do City maja polaczenie 45min.
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • Gość: ??? IP: 194.203.201.* 21.06.06, 11:31
    45 minut do City?! Az sie kumpla spytam jak sie dostaje, bo Weybridge jest
    zdecydowanie ladniejsze i spokojniejsze niz Walthamstow. Tylko, ze jezeli musze
    korzystac z metra to pewnie nie skorzystamy ;-)

    Oboje z zona pracujemy w okolicach Liverpool Street, wiec dojazd do City jest
    dla nas wazny. Obecnie mamy wybor dwie linie kolejowe lub metro - door-to-door
    nawet w 30 minut (90 minut biegiem i maleje ;-)), no i Victoria Line by
    dojechac do zachodniego Londynu.
  • elaweybridge 21.06.06, 15:13
    wsiadasz w pociag w Weybridge i 30 min pozniej jestes na Waterloo. potem 5 min
    Waterloo&City line i jestes w City.

    Walthamstow to ciapatowo, czyz nie? do Weybridge mu baaaaaardzo daleko.

    --
    One day your life will flash before your eyes. Make it worth watching. :)

    ghrom.com/uk-londyn-faq.html
  • pak76 21.06.06, 15:17
    > wsiadasz w pociag w Weybridge i 30 min pozniej jestes na Waterloo. potem 5 min
    > Waterloo&City line i jestes w City.

    Czyli dopiero od wrzesnia, bo teraz w remoncie ;-)

    > Walthamstow to ciapatowo, czyz nie? do Weybridge mu baaaaaardzo daleko.

    Ciapatowo?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! ;-)
    Chyba moj pierwszy dom kupie tutaj, bo ceny ida w gore - w koncu na olimpiade
    bedzie mozna nawet na piechotke, ale nie wyobrazam sobie wychowywac tu dzieci.
    Poza tym dalej czekam az przesuna granice na 3% stamp duty.
  • elaweybridge 21.06.06, 15:52
    > Ciapatowo?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! ;-)

    a nie? :->

    > Chyba moj pierwszy dom kupie tutaj, bo ceny ida w gore - w koncu na olimpiade
    > bedzie mozna nawet na piechotke, ale nie wyobrazam sobie wychowywac tu dzieci.

    w zyciu nie chcialabym wychowywac dzieci w londynie . jesli kiedykowlwiek kupie
    cos w londku to jedynie na wynajem. tam klient zawsze sie znajdzie.


    "London is a splendid place to live in for those who can get out of it" ;)))

    --
    One day your life will flash before your eyes. Make it worth watching. :)

    ghrom.com/uk-londyn-faq.html
  • pak76 21.06.06, 16:10
    > > Ciapatowo?!?!?!?!?!?!?!?!?!?!?! ;-)
    >
    > a nie? :->

    Szczerze powiedziawszy juz sie przyzywczailem i czuje sie tu bardzo dobrze, ale
    rzeczywiscie okolica nie jest najpiekniejsza.

    > w zyciu nie chcialabym wychowywac dzieci w londynie . jesli kiedykowlwiek
    > kupie cos w londku to jedynie na wynajem. tam klient zawsze sie znajdzie.

    Plan jest kupic pod wynajem i tylko na poczatku mieszkac. Ja pojawia sie mlode
    to przeprowadzka za M25 ;-)
  • vierablu 21.06.06, 15:43
    > Walthamstow to ciapatowo, czyz nie? do Weybridge mu baaaaaardzo daleko.

    Co to znaczy 'ciapatowo'???

    --
    =^..^= vierablu
  • ghrom 21.06.06, 15:59
    Takie miejsce gdzie mieszka duzo ciapakow.
    Moze w porownaniu do Upton Park Walthamstow to nie jest takie znow ciapatowo,
    ale z perspektywy Weybridge to caly Londyn jest ;]
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • vierablu 21.06.06, 16:02
    Ale kto to jest ciapak?

    --
    =^..^= vierablu
  • xiv 21.06.06, 16:05

    > Ale kto to jest ciapak?

    tez nie wiem - slyszalem o ciapatych (liczba pojedyncza: ciapaty), ale o
    ciapakach - nie (?)

    --
    Xiv (de Vratislavia)
    Londyn FAQ
  • ghrom 21.06.06, 16:07
    A widzisz ;]
    Do smierci sie czlowiek uczy, i glupi umiera :D
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • ghrom 21.06.06, 16:05
    Ciapak to sniady czlowiek z Indii i okolic, zwykle muzlumanin odpowiednio ubrany.
    Ela tu uzyla skrotu myslowego - ciapatowa statystycznie sa brudne i zaniedbane,
    z populacja na zasilkach.
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • vierablu 21.06.06, 16:26
    > Ela tu uzyla skrotu myslowego - ciapatowa statystycznie sa brudne i
    > zaniedbane,
    > z populacja na zasilkach.

    Chyba dawno nie byles w Polsce, w ktorej kolorowej ludnosci jak na lekarstwo, a
    brudnych i zaniedbanych dzielnic zatrzesienie. Statystycznie brudne i
    zaniedbane dzielnice to dzielnice, w ktorych mieszkaja biedni ludzie - co to ma
    wspolnego z ich kolorem, czy tez wyznaniem?

    Ela de facto napisala, ze dzielnica jest kiepska, bo kolorowa, tymczasem jest
    ona kiepska, bo biedna.

    Takie wypowiedzi, jak Eli, mocno zalatuja rasizmem.
    --
    =^..^= vierablu
  • ghrom 21.06.06, 17:22
    > Ela de facto napisala, ze dzielnica jest kiepska, bo kolorowa, tymczasem jest
    > ona kiepska, bo biedna.

    A jest kolorowa, bo biedna, czy biedna, bo kolorowa? Ela uzyla _skrotu
    myslowego_, kolorowe dzielnice w UK sa kiepskie.

    > Takie wypowiedzi, jak Eli, mocno zalatuja rasizmem.

    Takie wypowidzi jak twoja mocno zalatuja paranoją i najgorszym rodzajem PC, zeby
    nie powiedziec głupotą.
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • elaweybridge 21.06.06, 17:29
    to ze ciapatych nazywam jak nazywam to moja sprawa. uzywam skrotów, zadna zbrodnia.

    jakbym napisala: pakistancy i hindusi to by juz nie zalatywalo rasizmem?


    --
    One day your life will flash before your eyes. Make it worth watching. :)

    ghrom.com/uk-londyn-faq.html
  • vierablu 21.06.06, 17:42
    elaweybridge napisała:

    > to ze ciapatych nazywam jak nazywam to moja sprawa. uzywam skrotów,
    > zadna zbrodnia.

    Jezeli jednoczesnie Ci nie przeszkadza, ze niektorzy nie lubia mieszkac w
    dzielnicach zamieszkalych przez polaczkow i bulbonczykow.... to wlasciwie Twoja
    sprawa.

    > jakbym napisala: pakistancy i hindusi to by juz nie zalatywalo rasizmem?

    Zalatwaloby, bo pisze sie Pakistanczycy i Hindusi.

    --
    =^..^= vierablu
  • elaweybridge 21.06.06, 17:49
    > > jakbym napisala: pakistancy i hindusi to by juz nie zalatywalo rasizmem?
    >
    > Zalatwaloby, bo pisze sie Pakistanczycy i Hindusi.

    BTW jesli nie zauwazyles to nigdzie w swoich wypowiedziach (nie tylko tutaj) nie
    uzywam duzch liter ani polskich znakow.

    --
    One day your life will flash before your eyes. Make it worth watching. :)

    ghrom.com/uk-londyn-faq.html
  • ghrom 21.06.06, 18:22
    Widzisz, Ela nawet nie klei o co ci tak wlasciwie chodzi, bo w swojej zajadlosci
    politycznie poprawnej sie czepiesz takich pie.. ktorych zdrowy na umysle
    czlowiek po prostu nie zauwaza. Bo ich nie ma, istnieja tylko w twojej
    paranoicznej wyobrazni.
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • carnivore69 21.06.06, 18:56
    Szacunek =/= paranoja (chyba).

    Pzdr.
  • ghrom 22.06.06, 10:08
    YPB?
    Paranoja = wietrzenie teorii spiskowych tam gdzie ich nie ma.
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • carnivore69 22.06.06, 14:22
    > YPB?

    Nie uwazam, ze postawa vieryblu mialaby cokolwiek wspolnego z paranoja. Raczej
    z podstawowym szacunkiem do innych grup etnicznych/spolecznych itp. Oczywiscie
    okazywanie tego szacunku jest indywidualna decyzja kazdego wypowiadajacego sie
    z czym nie zamierzam polemizowac.

    > Paranoja = wietrzenie teorii spiskowych tam gdzie ich nie ma.

    To fakt. (Choc nie wiem czy akurat do konca a propos tego watku.)

    Pzdr.

  • carnivore69 21.06.06, 18:54
    > BTW jesli nie zauwazyles to nigdzie w swoich wypowiedziach (nie tylko tutaj)
    > nie uzywam duzech liter ani polskich znakow.

    Hehe, ze trzy wielkie litery wskazalbym od razu...

    Pzdr.
  • fanny 21.06.06, 18:42
    vierablu napisała:

    > Zalatwaloby, bo pisze sie Pakistanczycy i Hindusi.
    >

    Lepiej pisac Indusi :)

    --
    "obie rzeczy, ktore dla nas urastaja do rangi problemu - starzenie sie i
    otylosc - sa dla wielu ludzi nieosiagalne" [George Michael]
  • anna-dark 22.06.06, 19:27
    A po co bagaż? Weź portfel i dokumenty
  • Gość: Olcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 15:22
    Dobrze ci radzę: zabierz za soba Maggi i Vegetę, bo tego w UK nie uswiadczysz.
    Ja kupuje tego tony jak jestem w Polsce, na zapas. :-)
  • jagienkaa 20.06.06, 15:36
    zawsze można pójść do polskiego sklpeu i tam kupić;)
    PS maggi w płynie jest w sainsbury's
  • Gość: Olcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.06, 15:54
    No jest w Sainsbury, tylko buteleczka o polowe mniejsza od naszej i sporo
    droższa. Ale jak się polska skończy to trzeba kupic, bo co zrobić? A co do
    polskich sklepow to nie mam zadnego w poblizu (tzn w moim miescie). Stad też
    ten moj zwyczaj robienia tego typu zapasow w Polsce. A tak serio, to w UK
    wszystko jest i wcale nie droższe niż w Polsce, a czasami nawet tańsze.
  • natalia.brzeska 20.06.06, 16:11
    Wszystko jest oprócz kisielu (mówię tutaj o sklepach angielskich, gdyż
    polskiego nie mam w pobliżu). Maggi też jest, produkuje Knorr pod nazwą "Liquid
    seasoning", jest blisko kostek drobiowych Knorr'a i bułki tartej (w Sainsbury's
    na półce nad mrożonkami).

    A limit bagażowy jest raczej 30 kg, gdyż jeszcze jest 10 kg podręcznego :-)

  • carnivore69 20.06.06, 15:58
    Rafaello ciezko dostac.

    Pzdr.
  • natalia.brzeska 20.06.06, 16:11
    carnivore69 napisał:

    > Rafaello ciezko dostac.
    >
    > Pzdr.


    U mnie jest pod dostatkiem w Woolworths.
  • carnivore69 20.06.06, 16:20
    Dzieki za trop - sprawdze przy najblizszej okazji.

    Pzdr.
  • vierablu 20.06.06, 16:47
    Facet powazne pytanie zadaje, a wy o kisielu...

    Jak przyjezdzasz na dluzej, to wez jak najwiecej dokumentow, zebys nie musial
    za niczym latac do Polski.

    Jak nie jestes pewien, od kiedy bedziesz mial prace, to wez kosmetykow, zeby Ci
    na miesiac starczylo - nie ma potrzeby zaczynac od wydatkow.

    Odblokuj komorke przed wyjazdem - w Polsce taniej.

    Jak masz laptopa i sluchawki itp. sprzet do komunikacji to tez bym zabrala.

    --
    =^..^= vierablu
  • natalia.brzeska 20.06.06, 17:32
    vierablu napisała:

    > Facet powazne pytanie zadaje, a wy o kisielu...
    >
    >
    No tak, masz rację :-)

    - Trochę ciuchów, antyperspirant (koniecznie!!!), dezodorant do stóp (jakiś
    Daktarin też), Mach3, wygodne buty, a nawet kilka par.

    - Jeśli nie bierzesz laptopa, czy pen drive'a, to zgraj sobie najważniejsze
    rzeczy na CD, nawet podwójnie.

    - zrób podwójne kopie wszystkich dokumentów (jeden zestaw weź ze sobą, drugi
    zostaw komuś w Polsce. W razie zgubienia, łatwiej będzie "odtworzyć"

    - sugeruję zrobić komuś w Polsce notarialne pełnomocnictwo, tak aby za Ciebie
    mogli jakiekolwiek sprawy załatwiać w Polsce.

    - jeśli nosisz okulary, zrób w razie czego druga parę i weź ze sobą. W razie
    zniszczenia/zgubienia pierwszej, nie będzie kłopotu.

  • vierablu 20.06.06, 17:37
    A, i jeszcze przed wyjazdem idz do dentysty.
    Roznica w cenie jest taka, ze jak ma sie powiedzmy 3 zeby do zaplombowania, to
    taniej jest wsiasc w samolot i zrobic to w Polsce.

    --
    =^..^= vierablu
  • kierunek_zachod 20.06.06, 18:51
    Skoro dentysta i okulary - to ja radze jeszcze wziac zapas szkiel kontaktowych
    (jesli uzywasz). To na szczescie lekkie:-)
    Tutaj zakup kontaktow to procedura mocno skomplikowana ... (dobre lobby
    okulistow czy jak ?? ;-)

    --
    ... amen
  • natalia.brzeska 20.06.06, 18:55
    kierunek_zachod napisała:

    > > Tutaj zakup kontaktow to procedura mocno skomplikowana ... (dobre lobby
    > okulistow czy jak ?? ;-)
    >


    Nie noszę soczewek i się w ogóle na tym nie znam, ale czytałam na jakimś innym
    forum, że ceny szkieł kontaktowych w UK są niższe niż w Polsce. Czy to prawda?
  • Gość: ??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.06.06, 19:30
    Zona jak probowala to jej wyszko jakies 3x drozsze niz w Polsce. Poza tym ci
    tutejsi okulisci nie lecza tylko przypisuja szkla...

    Tak wiec nie tylko dentysta, ale rowniez dobry okulista, jezeli potrzeba, do
    zaliczenia przed wyjazdem.
  • vierablu 20.06.06, 21:33
    Nie wiem, jaka jest roznica w cenie, bo polskiej ceny nie pamietam, ale wlasnie
    kupowalam szkla kontaktowe dla corki i nie bardzo wiem, co masz na mysli piszac
    o skomplikowanej procedurze?

    --
    =^..^= vierablu
  • elaweybridge 21.06.06, 15:49
    kierunek_zachod napisała:

    > Skoro dentysta i okulary - to ja radze jeszcze wziac zapas szkiel kontaktowych
    > (jesli uzywasz). To na szczescie lekkie:-)
    > Tutaj zakup kontaktow to procedura mocno skomplikowana ... (dobre lobby
    > okulistow czy jak ?? ;-)

    zapas?? jaki zapas??

    ja tutaj za kontakty place mniej niz w polsce.
    za paczke 6 par miesiecznych soczewek place okolo 25f.

    i wcale nie potrzebuje recept. jest tyle sklepów online ze mam w czym wybierac.


    --
    One day your life will flash before your eyes. Make it worth watching. :)

    ghrom.com/uk-londyn-faq.html
  • kierunek_zachod 21.06.06, 18:37
    > za paczke 6 par miesiecznych soczewek place okolo 25f.
    > i wcale nie potrzebuje recept

    Nie wiem co ty nosisz. Wiem natomiast, ze moje szkla + wizyta u optyka kosztuja
    tu wiecej niz bilet do PL + takie same szkla w PL.

    --
    ... amen
  • ghrom 21.06.06, 18:39
    Musisz miec niezwykle kiepska dniowke.
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • elaweybridge 22.06.06, 10:23
    kierunek_zachod napisała:

    > Nie wiem co ty nosisz. Wiem natomiast, ze moje szkla + wizyta u optyka
    > kosztuja tu wiecej niz bilet do PL + takie same szkla w PL.

    soflens z bausch&lomb.

    --
    One day your life will flash before your eyes. Make it worth watching. :)

    ghrom.com/uk-londyn-faq.html
  • elaweybridge 22.06.06, 15:20
    vierablu napisała:

    > A, i jeszcze przed wyjazdem idz do dentysty.
    > Roznica w cenie jest taka, ze jak ma sie powiedzmy 3 zeby do zaplombowania, to
    > taniej jest wsiasc w samolot i zrobic to w Polsce.

    ... tylko ze stracisz conajmniej 2 dni urlopu.

    jesli jestem w pl to przy okazji ide do dentysty. ale jakbym miala latac
    specjalnie to mi sie to po prostu nie oplaca.

    --
    One day your life will flash before your eyes. Make it worth watching. :)

    ghrom.com/uk-londyn-faq.html
  • Gość: Ewa IP: *.range81-155.btcentralplus.com 20.06.06, 21:00
    Szynkę pakowaną próżniowo i parę kiełbasek,jeżeli gotujesz sam to przyprawy tj.
    majeranek (lekki).Troszkę suchej kiełbasy naprawdę nie zawadzi wziąć tutaj albo
    nie dostaniesz takiej dobrej!!!
  • konopielka80 21.06.06, 08:50
    Słuchajcie a jak kształtują się w UK ceny lekarstw? Chodzi mi o takie podstawowe w stylu proszki na ból gardła, na gorączkę...
    Aha..i czy ktoś z Was wie, czy łatwo dostanę w Anglii termofor czy tez powinnam go zabrać ze sobą?
  • natalia.brzeska 21.06.06, 09:04
    konopielka80 napisała:

    > Słuchajcie a jak kształtują się w UK ceny lekarstw? Chodzi mi o takie
    podstawow
    > e w stylu proszki na ból gardła, na gorączkę...
    > Aha..i czy ktoś z Was wie, czy łatwo dostanę w Anglii termofor czy tez
    powinnam
    > go zabrać ze sobą?


    Takie leki podstawowe są w podobnej cenie do leków w Polsce, niektóre nawet
    tańsze, np Solpedeine przeciwbólowa. Do ssania na gardło, Strepsils czy coś ok
    79p na przykład.

    Termofory są na każdym kroku, tutaj są bardzo popularne, plus mają różne
    pokrowce. Taki termofor z pokrowcem można kupić już za 4.99. Sam termofor
    widziałam za 2.99 (w Wilkinson)

    --
    ***POLSCY NAUCZYCIELE W ANGLII***
  • Gość: redi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 10:06
    jeśli do Irlandii to wygodne buty i ciepłą kurtkę i coś od deszczu generalnie
    cieplejsze ubrania (ale też niestety cięższe) jeśli chodzi o lżejsze to nie są
    drogie (w granicach 10E można kupić np. t-shirt) jesli chodzi o tanie jedzenie
    w Polsce to takie samo jest na miejscu w proporcjonalnych cenach (bez
    przeliczania na PLN;-) więc nie warto brać poza tym środki czystości też warto
    wziąć w ilości wystarczającej na czas pobytu chyba że planujesz dłuższy wtedy
    sytuacja nieco się zmienia bo np wtedy warto wypakować walizkę ubraniami
  • Gość: Ola IP: *.y.INTELINK.pl / *.y.INTELINK.pl 21.06.06, 17:00
    Powiem Ci konkretnie:
    - nie bierz kosmetyków, bo są ciężkie, a w UK kosztują dokładnie tyle samo, co w
    Polsce
    - nie bierz zbyt dużo lekarstw, bo te podstawowe (polopiryna, ibubrom itd.) tam
    są tańsze
    - nie bierz letnich ciuchów - i tak się nie przydadzą
    - weź koniecznie: pełne buty, kurtkę, parasol, dokumenty, słownik, mapę.
    Powodzenia!
  • ghrom 21.06.06, 17:25
    > - nie bierz letnich ciuchów - i tak się nie przydadzą

    My ass.
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • worm83 22.06.06, 16:10
    jedziesz do anglii? sprawdz
    pracujwanglii.blogspot.com

    nie ma rteorii tylko sprawy od strony prakcztynej, to ci moze pomoc.
    pracujwanglii.blogspot.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.