Dodaj do ulubionych

Jaki odsetek mlodych wyjechal z PL?

IP: *.server.ntli.net 04.07.06, 22:29
Zalozmy ze w ostatnich kilku latach z PL wyjechalo, nie tylko do UK i Eire,
ok 2 mln rodakow. Zalozmy ze zdecydowana wiekszosc z nich jest w wieku 25-35
lat, czyli dekada. Mozna tez przyjac ze ludzi w tym wieku bylo w PL ok. 20%
ogolu ludnosci, czyli ok 7 mln. Zatem, jesli wyjechalo 2 mln, to przwie 1/3
mlodych, tych najbardziej zdolnych do pracy, chocby to byla praca na zmywaku.
Jesli tylu wyjechalo, to staraja sie sciagac znajomych i juz prawie kazdy
mlody w PL ma znajomych w UK. Z kolei tym ktorzy zostali w PL zaczyna
brakowac znajomych, wiec mysla o wyjezdzie nie tylko z powodow ekonomicznych,
ale dlatego ze kumle jusz tam sa. To moze rosnac wykladniczo, az wyjada
wszyscy zdolni do jakiejkolwiek pracy. Do tego ciekawostka, wyjezdzaja chyba
jednak czesciej mezczyzni, wiec tym pozostajacym w PL dziewczynom bedzie z
czasem trudniej znalezc meza i trzeba bedzie jechac do UK meza szukac :)

Gdzie tkwi blad w rozumowaniu?
Edytor zaawansowany
  • vierablu 04.07.06, 22:44
    > Gdzie tkwi blad w rozumowaniu?

    Lista bledow:

    1. Teza (ukryta), ze zdolni do jakiejkolwiek pracy sa wylacznie mlodzi.
    2. Nie uwzgledniono emigracji DO Polski (rozwiazuje sprawe braku kandydatow na
    mezow).
    3. Wiek wyjezdzajach moze byc niedoszacowany - bardzo aktywne sa Polski w
    srednim wieku.

    --
    =^..^= vierablu
  • qvintesencja 04.07.06, 23:19
    Gość portalu: Jaro napisał(a):

    > Zalozmy ze w ostatnich kilku latach z PL wyjechalo, nie tylko do UK i Eire,
    > ok 2 mln rodakow. Zalozmy ze zdecydowana wiekszosc z nich jest w wieku 25-35
    > lat, czyli dekada. Mozna tez przyjac ze ludzi w tym wieku bylo w PL ok. 20%
    > ogolu ludnosci, czyli ok 7 mln. Zatem, jesli wyjechalo 2 mln, to przwie 1/3
    > mlodych, tych najbardziej zdolnych do pracy, chocby to byla praca na zmywaku.
    > Jesli tylu wyjechalo, to staraja sie sciagac znajomych i juz prawie kazdy
    > mlody w PL ma znajomych w UK. Z kolei tym ktorzy zostali w PL zaczyna
    > brakowac znajomych, wiec mysla o wyjezdzie nie tylko z powodow ekonomicznych,
    > ale dlatego ze kumle jusz tam sa. To moze rosnac wykladniczo, az wyjada
    > wszyscy zdolni do jakiejkolwiek pracy. Do tego ciekawostka, wyjezdzaja chyba
    > jednak czesciej mezczyzni, wiec tym pozostajacym w PL dziewczynom bedzie z
    > czasem trudniej znalezc meza i trzeba bedzie jechac do UK meza szukac :)
    > Gdzie tkwi blad w rozumowaniu?

    Jest kilka bledow w tym rozumowaniu:

    1. Liczba 2 milionow zostala rzucona przez gazete jako chwytliwy tytul
    ale bez zadnego pokrycia w faktach. Dlatego trzeba ostroznie podchodzic
    do takich liczb. Jest to szczegolnie wazne bo kraza legendy miejskie np. o
    kilku milionach ludzi z Polski w UK a liczba osob zarejestrowanych w ciagu
    dwoch lat wynosi 225 000. Z punktu widzenia skutkow wyjazdow liczy sie
    oczywiscie tylko liczba tych ktorzy wyjechali na stale. To jest oczywiscie
    niemozliwe do oceny w tej chwili.

    2. Myslenie ze "wszyscy wyjada" jest nieracjonalne. Wyjazdy do pracy przerobilo
    wiele krajow w Europie np. Irlandia, Portugalia, Grecja, Hiszpania. Mozna
    wiec dokladnie przesledzic jak ten proces przebiega. Najpierw jest pierwsza
    fala po otwarciu rynku pracy a pozniej stabilizuje sie do poziomu corocznej
    nadwyzki sily roboczej ktora stopniowo spada. Lacznie w ciagu calego okresu
    wyjazdowego ktory trwa kilkanascie lat wyjezdza na stale 5-10% populacji
    (tylko z Irlandii wyjechalo wiecej).

    3. W przypadku Polski sa dwie komplikacje. W tej chwili na rynek pracy wchodzi
    pokolenie wyzu demograficznego wiec jest kolosalna nadwyzka sily roboczej.
    Ale za kilka lat zamieni sie to w niz wiec nadwyzka bardzo spadnie. Z
    drugiej strony Polska ma niezwykle zacofana stukture ludnosci bo 30% mieszka
    na wsi. Liczba ludzi na wis powinna sie znacznie zmniejszyc wiec nalezy
    sadzic ze duza czesc z nich wyjedzie. Wynika z tego ze w Polsce laczna ilosc
    wyjezdzajacych bedzie blizsza 10% niz 5%

    4. Jesli popatrzy sie na dane z rejestracji w UK to wynika z nich ze przewaga
    mezczyzn jest bardzo niewielka wiec raczej nie zanosi sie na braki w Polsce

    5. Jak sie okazuje wiekszosc ludzi preferuje osiadly tryb zycia i bliskie
    wiezi rodzinne i spoleczne (nie lubia czuc sie obcymi). Dlatego na staly
    wyjazd decyduje sie w koncu tylko 5-10% populacji, wsrod niej znaczna czesc
    stanowia ludzie o obnizonym poczuciu wiezi. Stad wsrod wyjazdowiczow zauwaza
    sie wiecej osobnikow o mniej typowym zachowaniu.

    6. Poziom wyjazdow bardzo spada gdy bezrobocie obniza sie dobrze ponizej 10%
    i to nawet gdy poziom plac jest niski. Ilustruja to dobrze liczby z
    porownywalnych krajow: Slowacja, Polska, Czechy, Wegry. W proporcji do
    liczby ludnosci najwiecej wyjechalo ze Slowacji, potem z Polski, a z
    Wegier i Czech znacznie mniej bo poziom bezrobocia w Slowacji i Polsce
    to rzad 16% a Wegier i Czech 8% chociaz poziom plac zasadniczo bardzo sie
    nie rozni.

    7. Zalozenie ze bedzie nastepowal wykladniczy wzrost wyjazdow jest calkowicie
    bledne w dluzszym okresie czasu. Wynika to z tego ze w ekonomii rynkowej
    pozytywnym efektem wyjazdow jest rownowazenie rynkow pracy i lepsza pozycja
    pracownikow. Gdy pracownikow zaczyna brakowac to pracodawcy musza sie
    wysilic zeby ich zdobyc. To wymusza stopniowy wzrost plac, lepsze
    traktowanie wiec liczba tych pracownikow ktorym nie oplaca sie wyjechac
    zaczyna rosnac. W koncu doprowadza to do stabilizacji ilosci wyjazdow a
    pozniej do ich zmniejszania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka