Dodaj do ulubionych

Dublin = New Delhi

IP: 89.100.184.* 19.08.06, 17:32
Znalazlem sie w dublinie w zeszlym roku po bardzo dlugim pobycie w
usa,traktuje pobyt tutaj jako przystanek przed przeprowadzka do
polski.Jednakze nasuwa mnie sie pytanie kto normalny chce tu mieszkac??
Dublin to jest okropna dziura do tylu pod kazdym wzgledem, maly wybor w
sklepach, brudne ochydne obrzydliwe smierdzace zasmiecone ulice miasto ktore
jest obrzydliwe architektonicznie,nie wspomne juz o pogodzie cenach stanie
medycyny powalonym ruchu po drugiej stronie i wiele innych rzeczach co
przypominaja indie a nie europe , trzeba byc mocno nie normalnym lub z
desperowanym zeby chciec tu dluzej siedziec niz rok.Wedlugo irish times w
lipcu zarejestrowalo sie ponad 16000 polakow w czym tylko kilkuset czechow, o
czyms to mowi jak polacy sa bardzo do tylu :)
Edytor zaawansowany
  • fooker 19.08.06, 18:24
    cala ta pie..na wyspa taka jest zapyzialy kraj
  • Gość: EuroAnonse IP: 81.254.68.* 21.11.06, 15:31
    Wlasnie sie zastanawiamy, czy warto sie koncentrowac na Irlandii...
    Jestesmy w trakcie "budowy" gazety. Bedzie równiez forum.
    Kazda wspólpraca mile widziana.
    redakcja@euroanonse.com
  • jot-23 19.08.06, 18:25
    paruset lat skrajnej biedy, upokozen i degradacji kulturowej nie da sie
    zamaskowac 20-ma latami koniunktur gospodarczej, cos jak dezodorand w dopieo co
    uzytym sraczyku... przez oduzajace opary slodkiej chemii, przebija sie zapach
    starych odchodow... wot i wszystko...cudow nie oczekuj
    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
  • Gość: kasia IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 06.06.07, 00:29
    ja mieszkam w dublinie od dwoch lat i przyzwyczailam sie, ale na poczatku tez
    przezylam szok.
    Zacofanie, niewiedza, brak wyksztalcenia i wychowania, rozpieszczone bachory na
    ulicach, niebezpiecznie, wiocha a w pracy leniwe irlandusy.
    Ale szczerze mowiac wole tutaj niz w londynie, tam jest zbyt szybko, rat race,
    tlumy itd.
    Widac jednak ze irlandczycy nie byli przygotowani na tak szybki rozwoj
    ekonomiczny, ze po prostu zachkysneli sie tym bogactwem i zapomnieli ze 20 lat
    temu to sami emigrowali za chlebem do usa, nie bylo tu NIC, ani samochodow
    (jeszcze do tej pory jezdza po miescie konno) ani szkol. Miasto nie jest
    przygotowane na przyjecie tylu ludzi, pare kropel deszcze sprawia ze korki sa
    kilumetrowe i nie sposob dojecahc do centrum!
  • Gość: schlimazel IP: *.dyn.optonline.net 19.08.06, 19:19
    tak sie z ciekawosci spytam , dosysc bylo cukierkowej ameryki ?(-;. Tez moze
    wroce do polski za jakis tam czas, poki co mlodzi jestesmy z zona wiec nie warto....
  • Gość: On IP: *.gprspla.plusgsm.pl 12.02.07, 22:14
    Ludzie, do czego tu wracać... Z poslki trzeba spieprzać bo te pajace u steru
    wszystkich nas wykończą. Marudzicie na irlandię... ale tam można zarobić i żyć.
    W Polsce zapieprza się po 16 godzin za małą kasę i masę stresu.
    Do bani ten pisowski bajzel.
  • kamini 19.08.06, 21:45
    Ach, bo ta nasza Warszawka, toz to architektoniczna perla Europy, a jaka czysta
    i pachnaca, i ludzie jacy zyczliwi i usmiechnieci... tez nie rozumiem po co ty
    tu przyjechales...
  • Gość: J 24 IP: *.smsnet.pl 19.08.06, 22:03
    pisze się Warszaffffka ze Stolyyyycy
  • Gość: alfa IP: *.range81-159.btcentralplus.com 20.08.06, 01:31
    ale trzeba przyznac ze Irlandia ma duzo wspolnego ze slamsami USA.
  • Gość: schlimazel IP: *.dyn.optonline.net 20.08.06, 04:05
    a w Useju, niggers robia za niggers lol.
  • Gość: ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 09:31
    Roznice miedzy Polakami a Irlandczykami najlepiej widac w USA.Polacy w tym
    kraju to najczesciej doly spoleczne a Irlandczycy to amerykanska elita:-)
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 16:48
    Irlandia ma obecnie 4,3 mln mieszkancow ,Irlandia Polnocna okolo 1,7 mln = 6
    milionow.Za jakies 20- 30 lat na wyspie bedzie mieszkalo okolo 10 -12 mln
    ludzi ,czyli tyle co w Belgii i nieco mniej niz w Holandii:-)
  • Gość: Soup Nazi IP: *.sdsl.bell.ca 13.10.06, 18:25
    Gość portalu: ! napisał(a):

    > a Irlandczycy to amerykanska elita:-)

    Zgadza siem. Ci co przyjechali 200 lat temu. Reszta siem elituje jak w fylmie
    "In America", hehehe
  • Gość: tom IP: *.pajaczek.org.pl / 62.233.197.* 20.08.06, 22:45
    z usa do polski wracac??? chyba dosc sredni pomysl.kilku takich wrocilo po 15
    latach w usa i nie dali rady tutaj zyc,wrocili znow do usa....
  • Gość: hehe IP: 89.100.184.* 21.08.06, 08:50
    A co w tym zlego widac synku malo wiesz o swiecie i wydaje ci sie ze usa to
    #1 ,hahaha ,no ale coz jak ktos ma bardzo zawezone horyzonty i male potrzeby to
    rzeczywiscie trudno mu cos sobie wyobrazic,sadze tez ze chyba wyszles z
    wielkiej biedy w pl skoro tak mowisz
  • Gość: biedak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 16:21
    Zastanawiam się skąd WYSZŁEŚ, ale daleko nie POSZŁEŚ!!
  • Gość: bruno IP: 85.134.167.* 25.05.07, 01:57
    pisze sie wyszedles, poligloto.
  • qvintesencja 21.08.06, 09:23

    Nie dosc ze infrastruktura w Irlandii jest slaba to obecnie przybyli miesniacy
    nie wiedza ze jeszcze 15 lat temu z Irlandii ludzie masowo wyjezdzali. Byla to
    kraina nedzy i bezrobocia a ludzie kleli na nia ile wlezie. Zreszta z Irlandii
    od setek lat wyjezdzano a Irlandczycy uchodzili za najgorszy element nadajacy
    sie do najprostszych robot.
  • Gość: traveller IP: *.aib.ie 21.08.06, 09:57
    Racja tak bylo i tak dalej jest ,wielu lokalnych dalej chce wyjechac z irlandi,
    ja sam tez bylem w usa ale zdecydowalem wrocic do europy,uwazam ze zycie w
    europie ciekawsze,ale to nie na temat, irlandia tez uwazam za maly
    przystanek.Bedac w polsce wiele razy ostatnio uwazam ze glupota i bezgusciem
    jest chcac mieszkac w irlandi.Realizuje swoje plany i 2007 juz bedzie w pl.Rada
    dla wszystkich zlosliwych i tych ktorzy nic nie maja i nie wiedza jak zabrac
    sie za rzeczy w polsce, zachowajcie swoje glupie komentarze dla siebie, bo
    najprosciej byc robolem u kogos i odrobic 9-5,reszta wymaga ruszaniem glowy co
    u miesniakow jest niemozliwe :)
  • tzymische 21.08.06, 10:34
    I Ty kiedys smialas mi bredzic o historii Irlandii?
    Przeciez Ty nie masz zielonego pojecia o tym co piszesz...
  • qvintesencja 21.08.06, 10:58
    tzymische napisał:

    > I Ty kiedys smialas mi bredzic o historii Irlandii?
    > Przeciez Ty nie masz zielonego pojecia o tym co piszesz...

    Napisz wiec cos o historii Irlandii, zobaczymy jak powalasz forum swoja
    madroscia... ale ty zdaje sie lubisz sie wymadrzac a pisanie do rzeczy
    to nie twoja dziala.
  • tzymische 21.08.06, 13:42
    Ale co mam napisac? Przeciez mozesz wpisac www.google.com i poszukac opracowan
    o historii irlandi ktorych jest od cholery i ciut ciut. Ale zanim zaczniesz
    bredzic moglabys poczytac. Ot taka malutka refleksja mnie naszla :)
  • Gość: traveller IP: 194.69.198.* 21.08.06, 13:45
    Nie czepiaj sie jej i nie zmieniaj tematu, chodzi o irlandie z dnia
    dzisiejszego a nie co bylo kiedys, fakt jest taki ze dzisiejsza irlandia ma tak
    jak ma tylko dzieki EU, dostali kupe dotacji,inaczej nie byli by wstanie nic
    wyrobic, w tym kraju nic sie nie dzieje i nie dzialo oprocz sztucznie
    napompowanymi cenami domow,ich wydajnosc pracy jest rowna komunistycznej
  • tzymische 21.08.06, 13:58
    Masz racje. Nic sie nie dzieje. Kraj ktory zyje z zasilkow i pomocy UE. Gdyby
    nie to pewni by juz nie istnial bo by sie irysy wzajmnie pozjadali.
    Oczywiscie to ze potrafili wykorzystac swoja szanse przy wejsciu do UE tez nic
    nie znaczy (czemu Grecja i Portugalia nie maja takich wynikow?). Zobaczymy czy
    Polska 15 lat od wejscia do UE (przypominam ze zostalo 13) bedzie miala
    najwyzszy wzrost gospodraczy w Europie i najnizsze bezrobocie...
  • Gość: traveller IP: 194.69.198.* 21.08.06, 14:02
    cos mnie smierdzisz ty chyba zyd jestes
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 20:06
    Traveller ,a ty chyba pochodzisz z Podkarpacia albo z jakiejs wiochy goralskiej
    na Podhalu.Tamtejsze niezdorozwiniete wsioki wszedzie widza Zydow:-)
  • qvintesencja 21.08.06, 14:04
    tzymische napisał:

    > Masz racje. Nic sie nie dzieje. Kraj ktory zyje z zasilkow i pomocy UE. Gdyby
    > nie to pewni by juz nie istnial bo by sie irysy wzajmnie pozjadali.
    > Oczywiscie to ze potrafili wykorzystac swoja szanse przy wejsciu do UE tez
    nic
    > nie znaczy (czemu Grecja i Portugalia nie maja takich wynikow?).

    Irlandia to przypadek specjalny: 4 mln ludzi na zapleczu 60 mln rynku
    brytyjskiego z nabytym jezykiem angielskim.

    >Zobaczymy czy
    > Polska 15 lat od wejscia do UE (przypominam ze zostalo 13) bedzie miala
    > najwyzszy wzrost gospodraczy w Europie i najnizsze bezrobocie...

    Irlandia wstapila do do EU w roku 1973. Widac ze masz trudnosci z historia
    Irlandii, zapoznaj sie z nia.
  • tzymische 21.08.06, 14:43
    Czasem, jak cos piszesz staraj sie spojrzec glebiej niz do wikipedii.. Ja
    rozumiem ze dla Ciebie tak jak w wikipedii historia Irlandii miedzy rokiem 1973
    a 2002 (przyjecie euro) ma wielka dziure i wtedy sie nic nie dzialo. Ale jak
    znajdziesz troszeczke czasu to spojrz na Irlandzkie czlonkowstwo w EWG miedzy
    rokiem 1973 a 1986 kiedy to PKB prawie nie drgnal. Nastepnie przyjzyj sie dacie
    24 maja 1987 roku i zmianom w PKB po tym roku :]- taki wszech geniusz jak Ty z
    pewnoscia zauwazy pewne powiazania :]
    A jak juz bedziesz szukac czegos w temacie histroii - to patrz do wikipedi na
    koncu... historyku po uniwerku wikipedi... hheheheheh
  • qvintesencja 21.08.06, 18:15
    tzymische napisał:

    > a 2002 (przyjecie euro) ma wielka dziure i wtedy sie nic nie dzialo. Ale jak
    > znajdziesz troszeczke czasu to spojrz na Irlandzkie czlonkowstwo w EWG miedzy
    > rokiem 1973 a 1986 kiedy to PKB prawie nie drgnal. Nastepnie przyjzyj sie
    dacie
    > 24 maja 1987 roku i zmianom w PKB po tym roku :]- taki wszech geniusz jak Ty
    z
    > pewnoscia zauwazy pewne powiazania :]

    No to nie rob odliczania dla Polski od 15 lat tylko 33. Zostalo jeszcze 31 hehe.
    Do tego slawetnego roku 1987 zostalo w Polsce jeszcze kilkanascie lat haha.
  • tzymische 21.08.06, 18:51
    liczac od 1987 - 15 lat daje rok 2002... jak ruszysz to swoja nie skazona
    logika glowa to zauwazysz ze w roku 2002 Irlandia miala to o czym mowilem i
    czego zycze Polsce...

    Wiem ze to bardzo trudno zrozumiec ale skup sie i postaraj, to zrozumiec.
  • qvintesencja 22.08.06, 09:10
    tzymische napisał:

    > liczac od 1987 - 15 lat daje rok 2002... jak ruszysz to swoja nie skazona
    > logika glowa to zauwazysz ze w roku 2002 Irlandia miala to o czym mowilem i
    > czego zycze Polsce...
    > Wiem ze to bardzo trudno zrozumiec ale skup sie i postaraj, to zrozumiec.

    Irlandia weszla do Unii w 1973 a Polska w 2004 hehehe. Nie potrafisz tego
    obliczyc ale do 1987 Irlandia byla w Unia juz 14 lat haha. W ciagu tych 14 lat
    ludzie wyjezdzali do roboty bo rynek pracy sie rozwijal.
  • tzymische 22.08.06, 12:01
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • tzymische 22.08.06, 12:15
    Jak mowilem, smianie sie z osoby niepelnosprawnej jest niegrzeczne.
    Wiec postanowilem wyjasnic Ci pewne rzeczy, ktore mnie ubawily setnie. :)
    Myslalem, ze takiemu genialnemu historykowi jak Ty (hhahahahahaahahah) latwo
    przyjdzie znalezc date ktora podalem :). No ale jak widac, nie udalo Ci sie w
    Twoim genialnym zrodle, (wikipedia jak sadze) nic znalezc. to dodam tylko :)
    ze w 1973 roku nie istnialo cos takiego jak Unia Europejska.
    Przeczytaj sobie geniuszu (heheheh) o European Single Act z 1986 roku.

    I powodzenia w Twoich majakach :) heheheheh

    Ok, ok, koniec nabijania sie z niepelnosprawnej Qvintesencji :)))))
  • Gość: Bono IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 17:01
    W Irlandii mieszka okolo 4 mln Irlandczykow,a poza Irlandia niemal 80 mln ludzi
    przyznaje sie do irlandzkiego pochodzenia(tylko w USA mieszka 43 mln
    Irlandczykow),dla porownanie ludnosc Polski to okolo 40 mln ,a diaspora okolo
    20 mln.
  • Gość: dziadek IP: 87.192.206.* 21.08.06, 15:03
    nie oklamujmy sie kto tu jest to wie, ze gdyby nie UK to nic sami by nie mieli,
    nie chce tu nic negowac i byc za. Ale oni wiekszosc rzeczy odziedziczyli od
    Anglikow....OK gopodarka szaleje, feneomen niezly, bo jest bardzo liberalna to
    dobrze a ich jest tylko 4 mln, a Polakow prawie 40 wiec jst roznica, jesli ktos
    mysli ze u na ssie zmieni tak jak u nich po 15 latach....ale nie o to chodzi,
    zastanawia mnie tu, ze nawieksze amerykanskie potentaty tu inwestuja, bo maja
    zwolnienia od podatku ale sek w tym, ze Irlandczy jesli chodzi o sprawy
    techniczne sa zupelnie 'lewi'.To dla mnie bylo takie dziwne kiedy zaczalem tu
    prace....jako technical supoort pracuja tu ludzie nie majacy i niczym pojecia,
    na szkoleniu w IBM studenci Polscy zaginaja instruktorow-to jest takie dla mnie
    takie dziwne...tala mala dygresja, nie jetem za ani przeciw;)
  • Gość: ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 17:05
    To Irlandczycy zbudowali takie kraje jak USA,Kanada czy Australia!!!!
    Irlandczycy sa elita w tych panstwach i to oni dominuja w
    polityce,biznesie,kulturze i nauce!!!!
  • Gość: traveller IP: *.aib.ie 21.08.06, 17:09
    Wielce komiczna teoria szkoda tylko ze to nie 1 kwietnia dzisiaj, niezle sie
    ubawilem :)
  • hindenburg2 22.08.06, 05:41
    Wy zawsze bedziecie mieli w Polsce syf.

    Az 16 amerykanskich prezydentow to Irlandczycy.
    homepage.eircom.net/~seanjmurphy/dir/pres.htm
  • qvintesencja 22.08.06, 09:06
    hindenburg2 napisał:

    > Wy zawsze bedziecie mieli w Polsce syf.
    > Az 16 amerykanskich prezydentow to Irlandczycy.

    Znowu nie bierzesz regularnie tych zoltych tabletek.
  • tzymische 22.08.06, 12:25
    to musi byc naprawde niezly zaklad, sciany wylozone gabka, brak klamek, ale
    dostep do internetu daja... Gratuluje. Pozdrow lekarzy i sanitariuszy na
    popluldniowej sesji elektrowstrzasow.
  • Gość: xxxl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.06, 17:23
    Ile milionow Irlandczykow wymordowali lub wypedzili Anglicy?


    Ludnosc Irlandii

    Rok 1700-2,8mln
    1801-5,2mln
    1841-8,2mln
    1901-4,5mln
    1961-2,8mln
    2001-3,8mln

    Ludnosc Anglii
    1700-5,0mln
    1801-8,9mln
    1841-15,9mln
    1901-32,5mln
    1961-46,1mln
    2001-52,1mln
    Ludnosc Szkocji
    1801-1,6mln
    1841-2,6mln
    1901-4,5mln
    1961-5,2mln
    2001-5,1mln

    www.tacitus.nu/historical-atlas/population/british.htm
  • Gość: jasne IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 13.10.06, 18:16
    ale dlatego ze Irlandcczykow bylo tam najwiecje z powodu beznadziejnej sytuacji
    w kraju....
  • Gość: www IP: *.range86-132.btcentralplus.com 04.09.06, 20:56
    eleita sa zydzi, irlandczycy siedza w fabrykach i paru zlapalo sie za polityke
  • reigninblood 04.09.06, 21:32
    Gość portalu: www napisał(a):

    > eleita sa zydzi, irlandczycy siedza w fabrykach i paru zlapalo sie za polityke



    Rzeczywiscie "paru" Irlandczykow bawi sie w polityke.Zydem nie byl zaden
    amerykanski prezydent ,a tylko 3 politykow pochodzenia zydowskiego ubiegalo sie
    o ten urzad Liermann(100% Zyd) ,Kerry,ktorego jeden z dziadkow byl Zydem i
    Goldwater,ktorego ojciec byl z pochodzenia polskim Zydem.Irlandzkiego lub
    czesciowo irlandzkiego pochodzenia byla polowa amerykanskich prezydentow.

    en.wikipedia.org/wiki/List_of_Irish_American_politicians
  • Gość: urdu IP: *.chello.pl 21.05.07, 10:34
    Porównanie Iralndia-Indie wydaje się bardzo trafne. Oba kraje były przez długi
    czas gospodarczo eksploatowane przez Brytyjczyków. I to widać - w byłych
    koloniach, ale też w Wielkiej Brytanii, której fortuna wyrosła najpierw na
    wywożeniu bogactw z Indii, a potem na traktowaniu tego kraju jako rynek zbytu
    dla swojej produkcji, zmuszając podległą kolonię do zakupu swoich towarów,
    rujnująć w ten sposób produkcję w kolonii. Cóż, przeciętny Anglik odpowie na ten
    zarzut: przecież daliśmy im kolej (święcie przekonany, że tą kolej budowali oni,
    Anglicy, własnymi rękoma, jako wspaniałomyślny dar dla Indii). Ciekaw jestem
    jakie dyżurne odpowiedzi mają na eksploatację Irlandii. Może ktoś rozmawiał na
    ten temat z przedstawicielem tej szacownej kultury? Na temat Indii można
    usłyszeć też od Anglików nieco bardziej szczere odpowiedzi, np. "India? Oh,
    yeah, the country we owed once!". Można docenić Irlandię, można bezmyślnie
    porównywać ją do Wielkiej Brytanii, która reprezentuje przecież wyższy poziom
    rozwoju i kultury. W końcu wiedzieli jak wykorzystać potencjał innych, a
    przecież to przedsiębiorczość i sukces liczą się tak naprawdę. Nieistotne, że po
    trupach!
  • Gość: urdu IP: *.chello.pl 21.05.07, 11:08
    *owned
  • qvintesencja 21.08.06, 18:22
    Gość portalu: dziadek napisał(a):

    > Anglikow....OK gopodarka szaleje, feneomen niezly, bo jest bardzo liberalna to
    > dobrze a ich jest tylko 4 mln, a Polakow prawie 40 wiec jst roznica, jesli
    ktos
    > mysli ze u na ssie zmieni tak jak u nich po 15 latach....ale nie o to chodzi,

    Czlowieku oni nalezy do Unii juz 33 lata. Od 15 cos sie dzieje. A w Unii chodzi
    o rozwoj rynkow. Rynek pracy w Polsce sie rozwinie tak ze nie bedzie gwaltownej
    potrzeby wyjezdzac, do tego nie potrzeba miec Irlandii. Z Portugalii tez bardzo
    nie wyjedzaja, nie?

    > zastanawia mnie tu, ze nawieksze amerykanskie potentaty tu inwestuja, bo maja
    > zwolnienia od podatku ale sek w tym, ze Irlandczy jesli chodzi o sprawy
    > techniczne sa zupelnie 'lewi'.To dla mnie bylo takie dziwne kiedy zaczalem tu
    > prace....jako technical supoort pracuja tu ludzie nie majacy i niczym pojecia,
    > na szkoleniu w IBM studenci Polscy zaginaja instruktorow-to jest takie dla
    mnie
    > takie dziwne...tala mala dygresja, nie jetem za ani przeciw;)

    Bo ten kapital dopiero poznaje jaki potencjal jest w tych nowych krajach
    Unii i zaczyna walic drzwiami i oknami hehe:

    www.paiz.gov.pl/nowosci/?lang_id=1
  • ratpole 22.08.06, 20:49
    qvintesencja napisał:

    > Z Portugalii tez bardzo nie wyjedzaja, nie?

    Wcale, hehe
    Dopiero co Kanada wydeportowala 10 tys. nielegalnych portugalskich robotnikow
    budowlanych, a szykuje sie jeszcze wiecej.
    Nie wiem czy wydajac ostatnie tchnienie, Komentator, doczekacie sie Polski jaka
    nam tu malujecie
  • antypolak1 22.08.06, 21:02
    W samej Francji mieszka ponad 1,5mln Portugalczykow i nie jest to zadna
    imigracja sprzed wiekow,jak ta w Brazylii,ktora liczy obecnie kilkadziesiat
    milionow i kilkukrotnie liczebnoscia przewyzsza ludnosc Portugalii.
  • qvintesencja 23.08.06, 22:30
    antypolak1 napisał:

    > W samej Francji mieszka ponad 1,5mln Portugalczykow i nie jest to zadna
    > imigracja sprzed wiekow,jak ta w Brazylii,ktora liczy obecnie kilkadziesiat
    > milionow i kilkukrotnie liczebnoscia przewyzsza ludnosc Portugalii.

    Kiedys byly masowe wyjazdy z Portugalii a teraz nie. Tak samo bedzie w Polsce.
    Po to w Unii jest otwarty rynek pracy. Tylko mloty takie jak ratpole tego nie
    potrafia zjarac.
  • siog 22.08.06, 17:40
    A jednak Polacy sa zawsze pesymistycznie, negatywnie nastawieni do zycia. Nigdy
    się nic nie podoba, nigdy nie sa zadowoleni. To wieczne narzekanie i smutek...

    Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Jeżeli się mieszka w pln Dublinie i
    zakupy się robi w tesco, a poza tym niczego sie nie widzialo to nic dziwnego...a
    jednak i tak wszystko zalezy od nastawienia

    Za co warto kochac Dublin
    piekne okolice
    klify w Howth
    plaza w Sutton
    Malahide
    Dun Laoghire w sloneczny dzien (zupelnie jak Hiszpanii)
    Dalkey, Killiney village
    Powerscourt
    Za to ze mam 10 min z domu w goru Wicklow z pieknymi jeziorami, wrzosowiskami,
    Za Johnnie Fox’s jak mam ochote na pyszne owoce morza
    Za to ze mam 15 min do morza

    Architektura nie do porownania z Warszawa, jedne z najladniejszych okazow
    stylu georgianskiego.

    za Temple Bar
    za festiwale i wogole za zycie kulturalne
    za to ze ludzie sa przyjazni, otwarci i uczciwi
    za super miejsca na zakupy (Brown Thomas, House of Fraser, Debenams;cala
    Grafton street z high street fashion z kolekcjami ktore dopiero za rok moze
    wejda do Polski)
    za to ze kupione rzeczy mam prawo zwrocic w ciagu miesiaca bez problemu
    za to ze mogę w sklepie kupic swieze malze,ostrygi i ryby
    za super knajpy i restauracje (m.in. z indyjskim,tajskim jedzeniem)
    za dobre sklepy z jedzeniem (patrz Dublin 4, Dublin6), gdzie kupie prawdziwe
    jamon serrano czy mozzarelle,

    za to ze nikt mi w sklepie nie wcisnie przeterminowanego miesa, kielbasy itd.
    Za to ze ludzie sa przyjazni
    Za piatkowe,sobotnie wieczory w pubie przy zywej muzyce
    Za czyste powietrze i nature blisko miasta (patrz foki przy wybrzezu, stada
    jeleni i sarny w Phoenix Park)
    Za to ze kiedy przechodze przez jezdnie, samochodz zatrzyma się na pasach


    Moglabym jeszcze duzo na ten temat napisac...
  • tzymische 22.08.06, 19:51
    nic dodac nic ujac. Ale zeby to zrozumiec trzeba wysciubic nos
    z getta zmywaka i polskiej spolecznosci.
    Lub nie siedziec w zakladzie zamknietym jak pewna osoba na Q.
  • Gość: hmm IP: 89.100.184.* 22.08.06, 23:33
    Wy ludzie gowno widzieliscie ja bylem w usa i europie i to co ma dublin i
    irlandia do zaoferowania to jest wielkie jedno gowno i tyle, jednym slowem w
    dupie byliscie i gowno widzieliscie jezeli sadzicie ze tu jest uroczo i fajnie
  • tzymische 23.08.06, 10:48
    Aha :) i co z tego? :)
  • Gość: urdu IP: *.chello.pl 21.05.07, 10:42
    No, tak. Liczy się to, co pięknie wykończone, purytańsko czyste, wykorzystujące
    najnowsze osiągnięcie techniki. Tylko to może być warte zobaczenia. Co tam
    kultura, ludzie, atmosfera? Materialistycznie, po marksistowsku. Do przodu!
  • siog 23.08.06, 00:58
    zeby to zrozumiec trzeba byc otwarym na wszystko co nowe:) to tyle ile dotyczy
    Dublina chociaz moglam napisac duzo wiecej:))
    a co do Irlandii w calosci to jednak NIE g.... widzialam jak sugeruje jeden z
    forumowiczow:)))

    Open your mind, be free
  • Gość: aga79 IP: 86.43.92.* 27.03.07, 14:39
    pracuje w dun laoghaire :)
    z okien biura zza mojego komputera widze morze
    sliczne miejsce, szkoda tylko ze przerwa na lunch krotka
    pospacerowaloby sie :)))
  • Gość: gość IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 23.08.06, 01:17
    jak ktos siedzi w swoim pierdzidołku to może sobie pisac takie bzdury. Rusz
    dupsko i zacznij jezdzić po Irlandii ćwoku z USA. Irlandia jest przepiekna.
    Przejedz się wybrzeżem. Zwiedz pólwysep Dingle, Kerry, odwiedz Cork, Burren,
    przepiekne plaże, góry. jak się siedzi w miescie, zapieprza cały dzień, a
    szkoda wydac kasę na autobus a juz nie daj Boze samochód to ma sie takie widoki
    jakie się ma.
    A przewielebna quintesencja (chyba głupoty) to skoro nie była nigdy w Irlandii
    to niech sie nie wypowiada, bo az w oczy szczypie jak się czyta jej wypociny
  • chickenbaby 23.08.06, 17:45
    wreszcie kilka madrych glosow w dyskusji.
    Dodam od siebie jeszcze tylko jedna drobnostke:
    szanuje Irlnadczykow za to, ze oni mnie szanuja.
    Ot, taki wzajemny szacunek.
    Byc moze wynika z pewnych wspolnych zaszlosci ktorych nalezaloby sie dopatrywac
    w historii Irlandii? Wszak kto, jak kto, ale Irlanczycy o emigracji wiedza
    wszystko. I doskonale nas rozumieja.
  • qvintesencja 23.08.06, 22:39
    chickenbaby napisał:

    > w historii Irlandii? Wszak kto, jak kto, ale Irlanczycy o emigracji wiedza
    > wszystko. I doskonale nas rozumieja.

    Mlode Irysy nie bardzo rozumieja bo pytaja dlaczego sie do Iry trzebaa
    przyjezdzac.

    Najgorsze jednak jest to ze ludzie z Polski w ogole nie wiedza o emigracji z
    Irlandii i im sie wydaje ze tam zawsze ludzie tylko przyjezdzali. Jak im sie
    mowi ze z Irlandii wyjezdzaly jeszcze nie tak dawno takie masy ludzi o jakich w
    Polsce sie nie snilo bo byla bida z nedza to nie wierza.
  • tzymische 23.08.06, 22:49
    Tak tak, znow Ci internet wlaczyli w zakladzie?

    Dowiedz sie, o wielka, dokaldnie kiedy miejsce miala najwieksza fala emigracji
    z Irlandii. Dowiedz sie eugeniuszu dokladnie o okupacji angielskiej, klesce
    glodu i... a nie nie podpowiem Ci wiecej.
    Dowiedz sie skad sie brala emigracja co bylo jej przyczyna.

    > Mlode Irysy nie bardzo rozumieja bo pytaja dlaczego sie do Iry trzebaa
    > przyjezdzac.

    Skad Ty to mozesz wiedziec? W zyciu nie spotkalas mlodego "irysa", nie mowiac o
    rozmawianiu z nim. Tak sie sklada ze poza pewnymi grupami, mlodych "nakersow",
    nikt nie pyta dlaczego ktokolwiek tu przyjezdza, wyobraz sobie ze swietnie to
    rozumieja...
    PS. To ze slyszysz glosy i Ci sie wydaje ze z kims rozmawiasz to sie "nie
    liczy". Po prostu jestes chora umyslowo...
  • Gość: , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 09:51
    Klęska głodu w Irlandii
    Z Wikipedii
    (Przekierowano z Wielki Głód)
    Skocz do: nawigacji, szukaj
    Wielki głód (ang. Great Hunger, Great Famine, irl. An Gorta Mór) miał miejsce w
    Irlandii w latach 1845-1849.

    W 1845 roku przywleczona do Irlandii ze Stanów Zjednoczonych choroba ziemniaków
    (zaraza ziemniaka) zniszczyła zbiory. Jednak interwencja rządu brytyjskiego
    (Irlandia była wówczas w unii z Wielką Brytanią) uchroniła kraj przed głodem. W
    roku następnym (1846) zaraza nie ustąpiła, ale nowy rząd brytyjski nie
    zareagował. Zniszczenie zbiorów ziemniaków samo w sobie nie oznaczało jeszcze
    braku żywności w kraju, gdyż pola były w tym roku pełne zboża. Jednak irlandzcy
    chłopi musieli je sprzedawać, aby opłacać renty za dzierżawę ziemi (bardzo
    wysokie i bezlitośnie egzekwowane). W efekcie wielu mieszkańców wyspy nie miało
    co jeść (ziemniaki stanowiły wówczas podstawowe pożywienie w tym kraju). Głód i
    choroby zaczęły zbierać straszliwe żniwo. W roku 1848 klęska głodu trwała
    dalej, a liczba ofiar sięgnęła miliona. Irlandzka organizacja rewolucyjna Młoda
    Irlandia próbowała wzniecić powstanie, ale nim wybuchło, aresztowani zostali
    przywódcy organizacji. Doszło jedynie do incydentu znanego jako "bitwa na
    grządce kapusty w ogrodzie wdowy McCormack". Tymczasem Irlandczycy zaczęli
    masowo emigrować z dotkniętego klęską kraju – głównie do Ameryki. W latach 1845-
    1850 wyjechało z wyspy około miliona jej mieszkańców. W roku 1849 zaraza
    ostatecznie ustąpiła, ale jeszcze przez dwa lata wywołane głodem choroby
    zabijały ludzi.

    Ostateczna liczba ofiar sięgnęła liczby półtora miliona ludzi. W ciągu 10 lat
    nastąpił znaczny spadek liczby ludności wyspy. Podczas gdy w roku 1841 Irlandię
    zamieszkiwało około 8,2 miliona ludzi, a w 1845 prawie 9 milionów, to w 1851
    już tylko 6,5 miliona. Sytuację dodatkowo pogorszyła przeprowadzona po wielkim
    głodzie reforma agrarna, w ramach której konfiskowano zadłużone grunty
    (najczęściej zadłużeni byli ci właściciele ziemscy, którzy dobrodusznie
    zrezygnowali z pobierania renty od głodujących dzierżawców).

    pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_G%C5%82%C3%B3d
    Irish diaspora
    From Wikipedia, the free encyclopedia
    Jump to: navigation, search
    The Irish diaspora consists of Irish emigrants and their descendants in
    countries such as the United States, the United Kingdom, Canada, Australia,
    Argentina, New Zealand, Mexico, South Africa and states of the Caribbean and
    continental Europe. The diaspora, maximally interpreted, contains over 80
    million people, which is over fourteen times the population of the island of
    Ireland itself (5.6 million in 2002).

    en.wikipedia.org/wiki/Irish_diaspora
    en.wikipedia.org/wiki/Irish_people
    en.wikipedia.org/wiki/List_of_Irish_American_politicians
    en.wikipedia.org/wiki/List_of_Irish-American_actors
    en.wikipedia.org/wiki/List_of_Scots-Irish_Americans

    Politics/history
    Chester Alan Arthur (President)
    James Buchanan (President)
    George Herbert Walker Bush (President)
    George W. Bush (President)
    John C. Calhoun, (Vice President)
    Grover Cleveland (President)
    Bill Clinton (President)
    Davy Crockett (western pioneer)
    Nathan Bedford Forrest (Confederate General)
    Ulysses Simpson Grant (President)
    Benjamin Harrison (President)
    Andrew Jackson (president)
    Thomas "Stonewall" Jackson (Confederate General)
    Andrew Johnson (president)
    John McCain (Senator)
    George B. McClellan (Union General)
    William McKinley (President)
    Richard Milhous Nixon (President)
    George S. Patton (US General)
    James Knox Polk (President)
    Theodore Roosevelt (President)
    J.E.B. Stuart (Confederate General)
    Woodrow Wilson (President)
  • tzymische 24.08.06, 10:32
  • Gość: , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 11:28
    sie jedynie do najprostszej roboty:-)

    en.wikipedia.org/wiki/Irish_Australians

    en.wikipedia.org/wiki/Irish_Canadian

    en.wikipedia.org/wiki/Category:Irish_Canadians

    en.wikipedia.org/wiki/Irish_Mexican
    Notable Irish Mexicans
    See also the category of articles titled Irish Mexicans
    Vicente Fox, current president of Mexico.
    Anthony Quinn, actor.
    Álvaro Obregón, president of Mexico.
    William Lamport, the real-life Zorro (Guillén Lombardo).
    Rómulo O'Farril, founder of newspaper Novedades.
    Juan O'Gorman, architect
    Edmundo O'Gorman, writer
    Hugh O'Connor, Spanish governor of Texas from 1767 to 1770.


    en.wikipedia.org/wiki/Irish_settlement_in_Argentina

    Che Guevara jak sie okazuje tez byl irlandzkiego pochodzenia

    en.wikipedia.org/wiki/Category:Irish_Argentineans

    en.wikipedia.org/wiki/Category:People_of_Irish_descent_in_Great_Britain


  • maja92 24.08.06, 12:00
    Na Twojej liscie zabraklo jednego z najwazniejszych (najslawniejszych?)
    amerykanskich prezydentow: John F. Kennedy
    rodzina pochodzi z okolich Wexford;-))) i ciagle rzadzi w USA;-)))

    A slawni aktorzy - pozwol, ze dorzuce:
    Gabriel Byrne, Grace Kelly (zona Ksiecia Monacco)
    Z mlodszego pokolenia: Cilliam Murphy, Collin Farrell

    Pozdrowienia,

    --
    Maja

    Rodzice w Irlandii
  • Gość: ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 12:50
    Paul McCartney claims Irish heritage on both sides of his family. McCartney's
    great-grandfather, James McCartney, was born in Ireland (some sources suggest
    his grandfather, James McCartney II, was as well). His mother's father, Owen
    Mohin, was born in 1880 in Tullynamalrow, County Monaghan, Ireland, and his
    mother's mother, Mary Theresa Danher, was a Glaswegian of Irish descent.
    Accordingly, Paul McCartney has five-eighths Irish ancestry.

    en.wikipedia.org/wiki/Paul_McCartney
    Like much of the population of Liverpool, Lennon had some Irish heritage. His
    grandfather, James Lennon, was born in Dublin in 1858; and his grandmother,
    Mary (née Maguire), was Irish-born as well. Lennon's mother, Julia (née
    Stanley), was of Welsh descent. Although she never knew it, Julia Lennon was
    descended from Thomas, Lord Stanley (c. 1435–1504), who dominated the
    Liverpool/Chester region and who commanded a wing of the army which overthrew
    Richard III at Bosworth Field in August 1485. A remote echo of this ancestral
    connection was the bare feeling, which descended well into the 20th century,
    within the family that, somehow, their Stanley relatives were supposed to be
    somewhat above and in advance of the general population. While Lennon had
    little exposure to his Irish heritage growing up, he came to identify with it
    later in life. He lived in a fairly middle class section of Liverpool.
    en.wikipedia.org/wiki/John_Lennon
    en.wikipedia.org/wiki/George_Harrison
    www.iol.ie/~beatlesireland/heritage/heritage.htm

  • Gość: , IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 12:56
    pochodzenia.

    Rodzina matki Blaira pochodzi z Donegal
  • antypolak1 24.08.06, 19:11
    Ronald Reagan- rodzina Reaganow pochodzi irlandzkiej wsi Ballyporee

    en.wikipedia.org/wiki/Ballyporeen


    Ballyporeen is most commonly known as the ancestral home of Ronald Reagan. His
    grandfather, Michael Regan (who changed the spelling of his name later on), was
    baptized in the town in 1828 and lived there until his emigration to the United
    States in the 1860s. President Reagan visited the town in 1984 and delivered a
    speech to its residents, during which he discussed his ancestry and what he
    called the "Irish-American tradition".

    The Reagan visit to Ireland was controversial however and a large anti-war
    protest was held outside Ballyporeen during the visit of Mr. & Mrs. Reagan. The
    main focus of the protest was US foreign policy and Reagan's backing of the
    Contras in Nicaragua & Honduras in particular.

    Two establishments in the town used to carry the name of Ronald Reagan, a pub
    and the tourism office. However the Ronald Reagan Pub has closed and sold it's
    sign to a Ronald Reagan museum in Santa Barbara, California. The village today
    has changed little since the Presidents visit.



  • jeanie_mccake 25.08.06, 18:41
    antypolak1 napisał:

    > Ronald Reagan- rodzina Reaganow pochodzi irlandzkiej wsi Ballyporee

    Jeden z jego przodkow pochodzil stamtad, i Ron chcial ten fakt wykorzystac w
    flirtowaniu z wyborcami irlandzkiego pochodzenia.
    Niedlugo potem przylecial do Szkocji by zwiedzac ancestral home drugiego
    przodka i pokazac wyborcom szkockiego pochodzenia ze jest jednym z nich.
    Jego doradcy poinformowali go jednak ze i tutaj miejscowi maja go za fiuta i
    wizyta odbyla sie w tajemnicy.
    Wielka kpina w miejscowych gazetach typu 'There was a rumour the US president
    was coming but it turned out to be some crap actor.'
  • Gość: ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 21:27
    Reagan was born on February 6, 1911, in an apartment above a small bakery in
    Tampico, Illinois. He was the second of two sons born to John Edward Reagan, an
    Irish American Catholic, and Nellie Clyde Wilson, who was of Scottish, Canadian
    and English descent. His paternal great-grandfather, Michael Reagan, came to
    the United States from Ballyporeen, County Tipperary, Ireland, in the 1860s,
    and the rest of his paternal family immigrated from Ireland in the 1800s as
    well.[2] Prior to his immigration, the family name was spelled Regan. His
    maternal great-grandfather, John Wilson, immigrated to the United States from
    Paisley, Scotland, in the 1840s and married Jane Blue, a Canadian from Queens,
    New Brunswick. Reagan's maternal grandmother, Mary Anne Elsey, was born in
    Epsom, Surrey, England.[3]
    en.wikipedia.org/wiki/Ronald_Reagan

    www.genealogy.com/famousfolks/ronald-reagan/index.html
  • thomx 25.08.06, 17:53
    Jest w 3/4 Irlandczykiem i w 1/4 Wlochem.
  • Gość: druid IP: *.tpgi.com.au 11.10.06, 12:26
    "Okay, I want to talk about Ireland
    Specifically I want to talk about the "famine"
    About the fact that there never really was one
    There was no "famine"
    See Irish people were only allowed to eat potatoes
    All of the other food, meat, fish, vegetables,
    were shipped out of the country under armed guard
    To England while the Irish people starved
    And then in the middle of all this
    They gave us money not to teach our children Irish
    And so we lost our history
    And this is what I think is still hurting me

    You see we're like a child that's been battered
    Has to drive itself out of it's head because it's frightened
    Still feels all the painful feelings
    But they lose contact with the memory
    And this leads to massive self-destruction
    Alcoholism, drug addiction
    All desperate attempts at running
    And in it's worst form
    Becomes actual killing
    And if there ever is gonna be healing
    There has to be remembering
    And then grieving
    So that there then can be forgiving
    There has to be knowledge and understanding

    An American army regulation
    Says you mustn't kill more than ten percent of a nation
    'Cos to do so causes permanent "psychological damage"
    It's not permanent but they didn't know that
    Anyway during the supposed "famine"
    We lost a lot more than 10% of our nation
    Through deaths on land or on ships of emigration
    But what finally broke us is not starvation
    No it's use in the controlling of our education
    School go on about "Black 47"
    On and on about "The terrible famine"
    But what they don't say is in truth
    There really never was one...

    Sinead O'Connor - "Femine" tekst z roku 1995
  • Gość: Rotamistrz IP: 83.167.242.* 13.02.07, 18:09
    I wyszukiwacze irlandzkich przodków pośród wielkich tego świata. Pamiętajcie
    przy tych swoich wyliczankach, żeby zaznaczyć, który lutrem był, a który
    papistą, bo to wiecie, co jak co, ale w przypadku Zielonej Wyspy niebagatelna
    różnica, jak z Dublina do Belfastu.
  • Gość: gośc IP: 86.41.201.* 24.08.06, 10:08
    a ty qvintesencja nie oceniaj wszystkich jedna miarką. Doskonale zdaję sobie
    sprawe z masowych emigracji irlanczyków. Mieszkam tu, chce tu zostac na stałe i
    staram sie poznawac ich historię, ludzie, język.
    A tak na marginesie to byłas tu kiedyś?
  • chickenbaby 24.08.06, 10:57
    Przede wszystkim- niesamowicie drazni mnie trmin "Irysy", to cos jak "Polaczki"
    albo jeszcze gorzej, a przeciez nie wszyscy Polacy to "Polaczki", czyz nie?
    Zgodze sie ze istnieje pewna grupa polskich emigrantow ktorzy maja blade
    pojecie (lub zadne) o historii Irlandii, jednak zaryzykowalbym stwierdzenie, iz
    jest to taki sam margines (w sensie ilosciowym- nie spolecznym, zeby nikogo nie
    urazic) co w przypadku jak w przypadku Irlanczykow, ktorzy urwali sie z choinki
    i nie wiedza po co 200k polskiego chlopa najechalo na ich Wyspe.
    Jednym slowem zawsze znajdzie sie jakas czarna owca.Pytanie tylko:i co z tego?
    Jaki to ma wpyw na caloksztalt omawianej tutaj sytuacji?





  • tzymische 24.08.06, 11:19
    Bo Qvintesencja juz tak ma. Zawsze schodzi z tematu i atakuje ludzi
    personalnie, mysle ze w ten sposob proboje polechtac swoje malenkie i
    stlamszone ego...
  • Gość: MI5 IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.08.06, 00:19
    <<<> Bo Qvintesencja juz tak ma... i atakuje ludzi
    > personalnie, mysle ze w ten sposob proboje polechtac swoje malenkie i
    > stlamszone ego...>>>

    HA HA HA. A Ty jak masz?
  • tzymische 25.08.06, 07:25
    a kim Ty jestes?????
  • jasiubleep 26.08.06, 01:26
    Gdybym tu mieszkal, to bym wyjechal.
  • Gość: malo IP: 87.192.206.* 24.08.06, 23:57
    napisze z wlasnego doswiadczenia pracujac w dublinie w miedzynarodowym zespole,
    ze ludzie np; z nowej zelandii, australii, czy moj 'ulubiony' pakistan tez nie
    bardzo przepadaja za irlandczykami.to jest troche dziwne, zawsze jak zadaje im
    pytanie jesli tak narzekasz to dlaczego tu jestes, to oni ze kasa i koniec
    tematu, a najezdzaja na irlandczykow zawsze.

    moje doswiadczenie z creativa czy ibm, pracowalem w obu firmach jako technical
    support mowi mi ze do bystych nie naleza jesli chodzi o IT....na jednym kompie
    ale nie na moim dziale, usterka wymagala zainstalowania sterownikow i komunikat
    oczywiscie pokazywal to dokladnie, a 'fachowcy' z 15 letnim stazem nic a nic nie
    zdzialali, managerka zawolala informatykow zeby to zrobili i rano przed zaloga,
    ze informatycy pracowlai cala noc nad usterka i za duzo bylo zainstalowane
    itd...takie baje...wlaczaja ludzie kompa, wszystko po staremu, ten sam blad...a
    ja do babki to fajnie im sie w nocy w pasjansa gralo;)takich histori cala masa
    na temat ich znjomosci IT

    nie jestem za ni przeciw ale tylka nie bede im lizal, jesli chodzi o widoki to
    dla mnie bomba, jest co pozwiedzac, kazdy lubi co innego;)
  • tzymische 25.08.06, 07:35
    Bzdura i uogolnianie. Zapewne rowniez nieco podkolorowane.
    Pracowalem tutaj jako network administrator dla Vodafone z samymi
    Irlandczykami, 1 Nowo Zelandczykiem i 1 Australijczykiem. O nikim z nich bym
    nie powiedzial ze nie mial wiedzy, byl slaby technicznie czy malo bystry.
    Ale z takimi ludzmi to Ty nie pracowales i ich nie spotykasz. Pracowales z
    lokalnym help deskiem czy jak im tam service deskiem. I jesli chceszmi wmowic
    ze w innych krajach europy jest lepiej to przestan.

    W technical support/help desk/service desk itp nigdzie na swiecie nie pracuja
    orly, bardzo czesto sa to ludzie po krotkim przeszkoleniu albo ktos kto potrafi
    samodzielnie wlaczyc komputer. I to jest fakt. Takich samych dyletantow
    spotkalem pracujac w anglii, majac kontakty z wielkim service desk center dla
    calej europy w hamburgu (jeden z koncernow branzy FMCG) czy pracujac w polsce.
    Ale w zyciu bym nie powiedzial ze Polacy, Niemcy czy Anglicy nie naleza do
    bystrych jesli chodzi o IT.

    O ile moge uwierzyc ze Pakistanczyk, biedny Polak, Slowak czy Litwin jest
    tu "dla pieniedzy" jakos nie moge w to samo uwierzyc w przypadku Aussiego i
    kolesia z NZ. Obaj moga bez najmniejszych problemow pracowac od reki w Anglii
    za wieksza kasa nie mowiac juz o Australii... wiec albo Ty podkoloryzowales,
    albo pracujesz z jakimis nieudacznikami zyciowymi.
  • qvintesencja 25.08.06, 18:08

    Tzymische i inni historycy od 7 bolesci nie maja pojecia o
    tej niedawnej historii emigracji z Irlandii. Z Irlandii
    oczywiscie wyjezdzalo sie od wiekow. Do tego co bylo przed
    wiekami i co teraz robia potomkowie irlandzkich emigrantow
    nie ma co wracac. Natomiast jest znacznie blizsza emigracja
    i o niej mozna sobie przeczytac co nieco zeby sie dowiedziec
    ze ludzie wyjezdzali masowo i do najmniej platnych robot.
    Niektorzy z nich nie pomysleli o przyszlosci i teraz placa za to
    cene. To jest ostrzezenie dla tych co teraz przyjezdzaja z Polski
    bo historia sie powtarza:

    www.goniec.com/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=1053&mode=thread&order=0&thold=0
  • tzymische 25.08.06, 19:23
    A ty jak zwykle -opadasz z jednej przesady w druga. Nie masz na tyle rozumu,
    zeby czasem sama sie przyjzec faktom? Sama je zinterpretowac,
    zawsze musisz sie opierac na zrodlach kompletnie dennych, jak nie wikipedia
    to durny artykulik? Ktorego autorka wyglada na skonczona idiotke i juz po
    trzecim zdaniu wiadomo ze poziom jak w ND albo u Rydzyka?

    Zdania cyt.: "Irlandczycy, którzy przyjechali wtedy budować Wielką Brytanię są
    dziś bezdomni, popadli w alkoholizm, nie mają środków do życia. Pracowali na
    czarno, dostając pieniądze do ręki, tak samo jak dziś Polacy."
    Tak potwornego generalizowania i to w stosunku do dwoch jakze roznych nacji i
    sytuacji dawno nie widzialem...
    Wszyscy Irlandczycy w UK sa bezdomni? A Polacy ida ich droga?

    Zreszta tych Irlandczykow zbyt wielu juz tam chyba nie ma no nie?
    cyt.: "(...)co Irlandczyków, którzy dziś umierają na ulicach Londynu(...)".
    To cholera musi byc straszny widok, te setki rozkladajacych sie trupow kazdego
    dnia... :( biedni Irlandczycy. Ale niedlugo zapewne w koncu wymra i zwaly ich
    martwych cial zosana zastapione zwalami martwych Polakow...
  • korkix78 25.08.06, 20:12
    A jak dla mnie artykul jest nawet calkiem ciekawy.
    Sam w sobie moze dac co poniektorym do myslenia (tym nastawionym na metode na
    robienie kasy na biezaco - z cala reszta daleko w tle) - choc obawiam sie, ze
    Ci ktorych potencjalnie dotyczy (w swoim zaloezeniu,to nie musza byc budowy)
    raczej nie zagladaja na forum.

    Przy czym dotyczy to stosunkowo niewielkiego odsetka Polakow w stosunku do
    wszystkich na Wyspach, ale rzeczywiscie tacy tez sa.

    A qvintesencja jezeli sadzi, ze to dotyczy duzej ilosci osob, to musi sie
    zdecydowac ktore z jej twierdzen jest kitem.
    Czy to o masowosci nierejestrowania sie Polakow (vide tenze artykul) czy tez
    uprzednie wywody o tym, ze szacunki mowiace o 800tys - milionie Polakow w W.
    Brytanii to bajki, bo jest nas tu co najwyzej 300 000 (co oznacza, ze
    nierejestrujacych sie Polakow jest b.malo).


    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • qvintesencja 25.08.06, 23:42

    Po co wyrywac maly fragment?
    W tym artykule opisywana jest bardziej wspolczesna historia emigracji
    irysowskiej. Mays ludzi przyjezdzaly i pracowaly w nisko platnych pracach.
    Bardzo niewielu skonczylo w przytulkach ale tacy tez sa.

    Przede wszystkim chodzi w tym o to ze kiedys imgracja z Irlandii byla bardzo
    duza a pozniej przestala byc zjawiskiem masowym. To samo bedzie w przypadku
    obecnych wyjazdow tylko nie wiadomo jak szybko do tego dojdzie.
  • tzymische 26.08.06, 09:45
    Sama widzisz, ze jak wywalisz czesc pogardy do rozmowcow, to piszesz z sensem i
    ciezko sie z Toba nie zgodzic...
  • korkix78 26.08.06, 09:53

    Gdy wyjada juz wszyscy faktycznie aktywni zawodowo, poza tymi, ktorzy sie
    wyjezdzac boja / nie chca bo nie musza / naprawde nie moga z roznych losowych
    przyczyn.

    Kwestia chyba tylko gdzie jest ten poziom.
    Widzac co sie dzieje (kierunki zmian biorac pod uwage czas, kiedy zaczynaja byc
    odczuwalne), obstawiam z b.wysoka doza pewnosci, ze przez najblizsze 5-8 lat
    bedzie tak, jak jest dotad (moga sie zmienic kraje docelowe emigracji) -
    rocznie bedzie ubywalo w Polsce kilkaset tys. obywateli (tych najbardziej
    Panstwu potrzebnych- generalnie).

    A co bedzie potem - to juz w pierwszej kolejnosci w rekach politykow (nie
    psucie gospodarki, przewidywalnosc, stabilnosc, odpowiedzialna polityka
    nastawiona dlugofalowo) i to jest czynnik numer jeden.

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • qvintesencja 26.08.06, 18:29
    korkix78 napisał:

    > Gdy wyjada juz wszyscy faktycznie aktywni zawodowo, poza tymi, ktorzy sie
    > wyjezdzac boja / nie chca bo nie musza / naprawde nie moga z roznych losowych
    > przyczyn.

    Wszyscy aktywni zawodowo czyli kilkanascie milionow ludzi? Czy tobie wyjazd
    czegos nie pomieszal w glowie?

    > Kwestia chyba tylko gdzie jest ten poziom.
    > Widzac co sie dzieje (kierunki zmian biorac pod uwage czas, kiedy zaczynaja
    byc
    > odczuwalne), obstawiam z b.wysoka doza pewnosci, ze przez najblizsze 5-8 lat
    > bedzie tak, jak jest dotad (moga sie zmienic kraje docelowe emigracji) -
    > rocznie bedzie ubywalo w Polsce kilkaset tys. obywateli (tych najbardziej
    > Panstwu potrzebnych- generalnie).

    Potrzebnych panstwu? Do czego?

    Czy ty czlowieku mozesz pojac ze w ekonomii rynkowej najwazniejsza jest
    rownowaga miedzy podaza a popytem i ona prowadzi do rozwoju? Jezeli jest
    nierownowaga to prowadzi do powaznych zaklocen. Tak jest z kartoflami, jezeli
    jest zbyt wysoki urodzaj to ceny spadaja ponizej kosztow produkcji i
    najbardziej oplacalne jest zniszczenie. Tak jest tez sila robocza, w warunkach
    duzego nadmiaru jest zbytnia przewaga pracodawcow, powoduje to niskie place,
    wyzysk pracownikow. Najgorszy jest brak postepu w ekonomii bo przy niskich i
    nie zmieniajacych sie pracach pracodawcy nie maja bodzca do podwyzszania
    poziomu.

    Na obecnym etapie wyjazdy do pracy sa niezwykle korzystne i wrecz niezbedne dla
    postepu. Dlatego Unia ma otwarte rynki pracy bo tylko wolny konkurencyjny rynek
    przynosi rozwoj. Wyjazdowicze to w duzej wiekszosci nadmiarowa sila robocza
    ktora blokowalaby postep na rynku pracy. Pierwsze objawy pozytywnych skutkow
    wyjazdow juz widac czyli mechanizm dziala tak jak ma dzialac.

    Ile bedzie trwal okres wyjazdowy trudno w tej chwili okreslic. Na podstawie
    innych krajow mozna oceniac ze od 10-20 lat ale kiedys nie bylo tak duzych
    mozliwosci komunikacji wiec moze byc tez tak jak piszesz 5-8 lat. I jest jasne
    ze w tym okresie nie wyjada "wszyscy" jak ci podpowiada prosty rozumek, tylko
    wiadomo z tych innych krajow ze wyjezdza na stale jednocyfrowy procent
    populacji.

    > A co bedzie potem - to juz w pierwszej kolejnosci w rekach politykow (nie
    > psucie gospodarki, przewidywalnosc, stabilnosc, odpowiedzialna polityka
    > nastawiona dlugofalowo) i to jest czynnik numer jeden.

    Opowiadasz bajeczki. Do tego zeby ilosc wyjazdow zmniejszyla sie do naturalnego
    poziomu trzeba tylko spadku bezrobocia dobrze ponizej 10% i pewnego wzrostu plac
    czyli mniej wiecej tak jak jest teraz w Portugalii czy w Czechach. Czy z tych
    krajow masowo ludzie wyjezdzaja?
  • Gość: gość IP: 86.41.205.* 26.08.06, 19:49
    Qvintesencjo kochana zamiast wpisywac te swoje bzdury po raz setny podaj po
    prostu linka do jakiegoś innego watku na którym sie udzielałaś. I tak zawsze
    piszesz to samo. Chociaz z drugiej strony chyba masz strasznie nudna pracę (o
    ile ją masz) bo ciągle siedzisz na tym forum, marząc o wyjeżdzie
  • korkix78 03.09.06, 23:10

    > > Gdy wyjada juz wszyscy faktycznie aktywni zawodowo, poza tymi, ktorzy sie
    >
    > > wyjezdzac boja / nie chca bo nie musza / naprawde nie moga z roznych loso
    > wych
    > > przyczyn.
    >
    > Wszyscy aktywni zawodowo czyli kilkanascie milionow ludzi? Czy tobie wyjazd
    > czegos nie pomieszal w glowie?

    Oczywiscie,ze tak jak napisalem.
    Kilkanascie milionow ludzi minus Ci, o ktorych rowniez napisalem, ale Twoj
    wybiorczy wzrok poprzeinaczal to co napisalem raczej wyrznie.
    Te 3 grupy ktore wymienilem zawieraja tych ,ktorrzy moga a nie musza, to dosc
    liczna grupa. Nie mnie to dokladnie wyliczyc.

    > > Kwestia chyba tylko gdzie jest ten poziom.
    > > Widzac co sie dzieje (kierunki zmian biorac pod uwage czas, kiedy zaczyna
    > ja
    > byc
    > > odczuwalne), obstawiam z b.wysoka doza pewnosci, ze przez najblizsze 5-8
    > lat
    > > bedzie tak, jak jest dotad (moga sie zmienic kraje docelowe emigracji) -
    > > rocznie bedzie ubywalo w Polsce kilkaset tys. obywateli (tych najbardziej
    >
    > > Panstwu potrzebnych- generalnie).
    >
    > Potrzebnych panstwu? Do czego?

    A do czego Panstwu sa potrzebni obywatele NIE TYLKO NA "JUZ" ale do bardziej
    dlugofalowego rozwoju panstwa ?

    No, dobre pytanie, jaki typ obywateli jest potrzebny Panstwu do jego istnienia,
    przetrwania i rozwoju ?

    Ci, ktorzy nic nie potrafia i nie chca pracowac i sa 'niereformowalni' czy Ci
    ktorzy pracowac chca (udowodnione)?
    Ci, ktorzy wlasciwie nie korzystaja z sluzby zdrowia , czy Ci ktorzy w
    szpitalach/przychodniach spedzaja lwia czesc zycia obciazajac reszte
    spoleczenstwa?
    Ci, ktorych potencjal sprowadza sie do maksymalnego POBIERANIA roznego rodzaju
    swiadczen od panstwa, czy tez tych, ktorzy pracujac/dajac prace
    wspoluczestrnicza w bogaceniu sie kraju / dodaja wartosc ?

    A teraz odpowiedz sobie na pytanie ktora grupa wyjezdza z Polski w
    przytlaczajacych proporcjach, a ktora pozostaje ?


    > Czy ty czlowieku mozesz pojac ze w ekonomii rynkowej najwazniejsza jest
    > rownowaga miedzy podaza a popytem i ona prowadzi do rozwoju?


    A czy Ty pojmujesz,ze cala kwestia emigracji nie zamyka sie tylko i wylacznie w
    sferze ekonomii rynkowej ? a i w niej , nic nie jest tak jednoznaczne, jak
    sugerujesz ??

    Jezeli jest
    > nierownowaga to prowadzi do powaznych zaklocen. Tak jest z kartoflami, jezeli
    > jest zbyt wysoki urodzaj to ceny spadaja ponizej kosztow produkcji i
    > najbardziej oplacalne jest zniszczenie. Tak jest tez sila robocza, w warunkach
    > duzego nadmiaru jest zbytnia przewaga pracodawcow, powoduje to niskie place,
    > wyzysk pracownikow. Najgorszy jest brak postepu w ekonomii bo przy niskich i
    > nie zmieniajacych sie pracach pracodawcy nie maja bodzca do podwyzszania
    > poziomu.
    >

    Zgadza sie. Najgorszy jest brak postepu , rowniez w ekonomii. Brak odpowiednich
    reform, i podstawienia nog tym, ktore funkcjonuja jako-tako temu bardzo
    przeszkadza.

    > Ile bedzie trwal okres wyjazdowy trudno w tej chwili okreslic. Na podstawie
    > innych krajow mozna oceniac ze od 10-20 lat ale kiedys nie bylo tak duzych
    > mozliwosci komunikacji wiec moze byc tez tak jak piszesz 5-8 lat. I jest
    jasne
    > ze w tym okresie nie wyjada "wszyscy" jak ci podpowiada prosty rozumek, tylko
    > wiadomo z tych innych krajow ze wyjezdza na stale jednocyfrowy procent
    > populacji.
    >
    > > A co bedzie potem - to juz w pierwszej kolejnosci w rekach politykow (nie
    >
    > > psucie gospodarki, przewidywalnosc, stabilnosc, odpowiedzialna polityka
    > > nastawiona dlugofalowo) i to jest czynnik numer jeden.
    >
    > Opowiadasz bajeczki. Do tego zeby ilosc wyjazdow zmniejszyla sie do
    naturalnego
    > poziomu trzeba tylko spadku bezrobocia dobrze ponizej 10% i pewnego wzrostu
    pla
    > c

    Masz Excela? Niekoniecznie excel. Moze inny program w ktorym walniesz sobie
    tabelke ?
    Machnij sobie taka.
    Duzo kolumn nie trzeba. W przeciwienstwie do wierszy.
    Po lewej co zrobil rzad / parlament (rzady/parlamenty wlasciwie) by wykorzystac
    ogromny zasob (na ktorego brak cierpi tylez krajow) jakim jest liczna sila
    robocza, stosunkowo dobrze wyksztalcona, gotowa na wieel (co ujawnia dobitnie
    wlasnie emigracja) do mobilnosci / przekwalifikowania/ douczania a po drugiej -
    czego zaniechal.

    I wtedy , jesli starczy Ci wyobrazni (trzymam kciuki) sprobuj znalezc
    powiazanie z stopa bezrobocia w Polsce, a takze poziomu plac.


    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • qvintesencja 04.09.06, 10:35
    korkix78 napisał:

    > > Wszyscy aktywni zawodowo czyli kilkanascie milionow ludzi? Czy tobie wyja
    > zd czegos nie pomieszal w glowie?
    > Oczywiscie,ze tak jak napisalem.
    > Kilkanascie milionow ludzi minus Ci, o ktorych rowniez napisalem, ale Twoj
    > wybiorczy wzrok poprzeinaczal to co napisalem raczej wyrznie.
    > Te 3 grupy ktore wymienilem zawieraja tych ,ktorrzy moga a nie musza, to dosc
    > liczna grupa. Nie mnie to dokladnie wyliczyc.

    Kleiste myslenie masz czyli gadasz na oslep. A wyliczenie ludzi ktorzy wyjada
    jest dosc proste.

    Bo przez etap wyjazdowy przeszlo juz wiele krajow i to co jest teraz w Polsce
    idzie wedlug tego samego schematu.

    Wiec okazuje sie ze zadnego kraju w okresie wyjazdowym nie wyjechalo na stale
    wiecej niz jednocyfrowy procent populacji, czyli mniej niz 10%. Scislej mowiac
    z Irlandii wyjechalo wiecej ale to jest przypadek specjalny wskutek specjalnych
    wiezow z UK i USA.

    Wyjazdy bardzo sie zmniejszaja gdy bezrobocie spadnie ponizej 10%, nawet przy
    obecnym poziomie plac - to widac na przykladzie Wegier i Czech. Jeszcze
    bardziej wyjazdy sie zmniejszaja gdy do tego place beda na poziomie ok. 50%
    wyzszym niz obecnie w Polsce - to widac na przykladzie Portugalii.

    Twoje gadanie o kilkunastu milionach wyjazdowiczow jest wiec bez sensu.
    Najbardziej prawdopodobna liczbe tych ktorzy wyjada na stale mozna okreslic na
    ok. 2 mln ludzi, mniej wiecej posrodku 5-10% populacji.

    > > Potrzebnych panstwu? Do czego?
    > A do czego Panstwu sa potrzebni obywatele NIE TYLKO NA "JUZ" ale do bardziej
    > dlugofalowego rozwoju panstwa ?

    Tu widac brak logiki. W ekonomii rynkowej o zapotrzebowaniu na sile robocza
    decyduje rynek pracy. Jezeli nie ma zapotrzebowania to wyjazd ludzi jest bardzo
    pozytywny bo redukuje napiecia na rynku, wydatki socjalne a czesto ludzie
    tez dosylaja kase z zagranicy.

    Natomiast co roku wchodza na rynek pracy nowe roczniki i jezeli zapotrzebowanie
    jest wieksze to moze byc pokryte z tych nowych zasobow.

    > No, dobre pytanie, jaki typ obywateli jest potrzebny Panstwu do jego
    >istnienia, przetrwania i rozwoju ?
    > Ci, ktorzy nic nie potrafia i nie chca pracowac i sa 'niereformowalni' czy Ci
    > ktorzy pracowac chca (udowodnione)?

    Tu wpadasz w jakas demagogie. Ludzi chcacych pracowac jest duzy nadmiar, to
    rynek nie jest w stanie ich wchlonac bo dopiero sie rozwija.

    > Ci, ktorzy wlasciwie nie korzystaja z sluzby zdrowia , czy Ci ktorzy w
    > szpitalach/przychodniach spedzaja lwia czesc zycia obciazajac reszte
    > spoleczenstwa?
    > Ci, ktorych potencjal sprowadza sie do maksymalnego POBIERANIA roznego
    rodzaju
    > swiadczen od panstwa, czy tez tych, ktorzy pracujac/dajac prace
    > wspoluczestrnicza w bogaceniu sie kraju / dodaja wartosc ?

    Tu nasilasz styl demagogiczny. Ludzi do pracy jest w brod, nie ma miejsc pracy
    dla nich.

    > A teraz odpowiedz sobie na pytanie ktora grupa wyjezdza z Polski w
    > przytlaczajacych proporcjach, a ktora pozostaje ?

    Chcesz tu dmeagogicznie uzasadnic ze wyjezdzaja wszyscy zdolni do pracy a
    pozostaja niezdolni. Jest to nonsens. Wyjezdza nadmiar potencjalnych
    pracobiorcow z rynku cierpiacego na nadmierna podaz.

    W ostatnim czasie pojawiaja sie sygnaly o braku pracownikow. I to jest tez
    bardzo dobre bo oznacza ze konkurencja z rynku europejskiego zaczyna dzialac
    co polepszy sytuacje pracobiorcow.

    > > Czy ty czlowieku mozesz pojac ze w ekonomii rynkowej najwazniejsza jest
    > > rownowaga miedzy podaza a popytem i ona prowadzi do rozwoju?
    > A czy Ty pojmujesz,ze cala kwestia emigracji nie zamyka sie tylko i wylacznie
    w
    > sferze ekonomii rynkowej ? a i w niej , nic nie jest tak jednoznaczne, jak
    > sugerujesz ??

    Przez etap wyjazdowy przeszlo uprzednio wiele krajow: Portugalia, Hiszpania,
    Grecja, Irlandia z doskonalymi efektami. To jest bardzo jednoznaczne.

    Co do sfer pozaekonomicznych to lepiej jak najpierw zalatwi sie sprawy
    ekonomiczne.


    > Zgadza sie. Najgorszy jest brak postepu , rowniez w ekonomii. Brak
    odpowiednich
    > reform, i podstawienia nog tym, ktore funkcjonuja jako-tako temu bardzo
    > przeszkadza.

    Zgadza sie, reformy sa zawsze wskazane. Ale nie ma co uprawiac demagogii i
    populizmu takiego ze nagle przyjdzie jakis magik, zrobi czary-mary reformy
    i bedzie raj. W wrunkach polskich byloby potrzebnych wiele milionow miejsc
    pracy a tego zaden magik nie wyczaruje.


    > Masz Excela? Niekoniecznie excel. Moze inny program w ktorym walniesz sobie
    > tabelke ?
    > Machnij sobie taka.
    > Duzo kolumn nie trzeba. W przeciwienstwie do wierszy.
    > Po lewej co zrobil rzad / parlament (rzady/parlamenty wlasciwie) by
    wykorzystac
    >
    > ogromny zasob (na ktorego brak cierpi tylez krajow) jakim jest liczna sila
    > robocza, stosunkowo dobrze wyksztalcona, gotowa na wieel (co ujawnia dobitnie
    > wlasnie emigracja) do mobilnosci / przekwalifikowania/ douczania a po
    drugiej -czego zaniechal.
    > I wtedy , jesli starczy Ci wyobrazni (trzymam kciuki) sprobuj znalezc
    > powiazanie z stopa bezrobocia w Polsce, a takze poziomu plac.

    Widac tutaj podatnosc na myslenie demagogiczne. Ze to niby rzad i parlament
    mogliby jakies papiery uchwalic i miliony dobrych miejsc pracy by sie sypaly.
    Dochod narodowy wzroslby nagle 3 razy i byloby super.

    Niestety to sa utopie. Do tworzenia miejsc pracy trzeba kapitalu, umiejetnosci,
    infrastruktury. Takie rzeczy wymagaja wielu lat. Z przykladu innych krajow
    wiadomo ze na tym etapie wyjazdy sa bardzo dobrym rozwiazaniem bo stabilizuja
    rynek pracy i przyczyniaja sie do jego rozwoju. Unia ma po to otwarte rynki
    pracy zeby sie one rozwijaly.

  • Gość: alan IP: *.range86-132.btcentralplus.com 04.09.06, 13:14
    Cale twoje myslenie w tym temacie emigracyjnym moze wziac w leb.
    Polacy sa jedynym bodajze narodem swiata ktory nie zachowuje sie racjonalnie.
    To co stalo sie w Hiszpanii czy Portugalii nie stanie sie w Polsce.
    Owczy ped spowodowac moze ze polowa ludzi opusci Polske chocby mieli nawet prace.
    Wystarczy ze kilku sasiadow pusci plotke ze maja 2 razy wiecej w Norwegii i za
    miesiac 100 tys ludzi uderzy na jakies male 5 tys miasteczko norewskie.
    polska naprawde ma najlepsze szanse aby przestala istniec. Bo ma glupi rzad i
    jezscze glupszych obywateli.
  • Gość: T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.06, 13:24
    Bulgaria

    Rok 1990 9mln
    rok 2005 7,4mln


    Ukraina

    Rok 1990-52mln
    rok -2005-47mln

    W Bulgarii w ciagu kilkunastu lat ludnosc zmniejszyla sie o 20%.W Polsce moze
    byc podobnie.



  • Gość: Rotamistrz IP: 83.167.242.* 13.02.07, 17:57
    Gość portalu: alan napisał(a):

    > Polacy sa jedynym bodajze narodem swiata ktory nie zachowuje sie racjonalnie.

    Tia. A Żydówki mają dupy w poprzek.
  • Gość: lamia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 22:24
    kochanie .............nie dupy tylko psity :) sorrrry ,że zwracam uwagę :)
  • Gość: pogmahon_ IP: 85.134.163.* 14.02.07, 12:30
    "pewnego wzrostu plac
    czyli mniej wiecej tak jak jest teraz w Portugalii czy w Czechach. Czy z tych
    krajow masowo ludzie wyjezdzaja?"

    Na temat Czech nie moge sie wypowiedziec , ale portugalczycy wyjezdzaja i to
    masowo. Tutaj upada na ryj twoja teoria ze po wejsciu do unii musi byc predzej
    czy pozniej dobrze ( tak jak w irlandii) Otoz sama unia niczego nie gwarantuje ,
    portugalia, grecja , a nawet czesciowo wlochy (cale poludnie) to bieda az
    piszczy (srednia zarobkow na sycylii jak u nas w PL) Po wejsciu do unii rzad
    musi rozsadnie i z glowa wykorzystac dana szanse. Obawiam sie w polsce nic z
    tego nie wyjdzie , co z tego ze ludzie beda nadal masowo wyjezdzac? bezrobocie
    troche spadnie , zarobki wzrosna o jakies o jakies smieszne 100-200zl dla
    normalnego czlowieka. I jedyna roznica to ze pracodawca juz nie bedzie mogl
    pomiatac pracownikami tak jak kiedys. Ale co z tego? nadal bedzie w polsce ten
    sam syf , zarobki na poziomie nigerii i obietnice ze "juz niedlugo to bedzie tak
    ze ho ho !"
  • bigstrand 04.09.06, 13:56
    www.nndb.com/ancestry/937/000043808/
    hmm Martha Stewat, niewiedzialem
    --
    ignorance is a weapon of mass destruction
  • hindenburg2 04.09.06, 14:12
    Zydzi lub pol-Zydzi:-)
  • prawy.polak 21.11.06, 15:51
    hindenburg2 napisał:

    > Zydzi lub pol-Zydzi:-)

    No cóż, Żyd potrafi... :-)
  • Gość: Duduś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 23:07
    Liczba Polaków w Dublinie przekroczyła 250 tys w całej Irlandii ponad 1 mln.
    Polacy pracują w najlepszych zawodach a irlandczycy są robolami.
  • Gość: aldair IP: *.echostar.pl 15.04.07, 22:42
    tej cechy narodowej nie znoszę u nas najbardziej: kompleksiarstwa... dlaczego
    90% opinii to wypowiedzi kompleksiaków? mam dla was radę, wy patetyczni
    kompleksiaki: zamilczcie! mam dość waszego durnego bełkotu!
    wszyscy są nie tak, tylko my najlepsi, a patrz jak dobrze mają, niby skąd itp
    pierdoły...
    do tego b. mała tolerancja i brak wiedzy i szacunku o historii tego kraju...
    najgorzej jest jak ktoś nie zna swego miejsca w szeregu, a sra wyżej niż na dupę...

    pozdrawiam wszystkich normalnych-myślących! nie dajcie się zwariować!
  • Gość: Giusti IP: 89.100.131.* 20.05.07, 10:46
    Popieram Cie w zupelnosci! Mam takie samo zdanie na ten temat. Jestem w
    Dublinie od 6 miesiecy i mam zamiar zostac tylko i az do konca roku. Miasto
    jest wstretne, pogoda jest do d... a w sklepach zamiast przyzwoitych ciuchow
    wisza szmaty a jak spojrzysz na cene to kosztuja jakby ze zlota byly zrobione.
  • Gość: magda IP: 203.4.129.* 25.05.07, 03:23
    jesli porownujesz jakiekolwiek miastow europie do delhi to znaczy ze nigdy w
    delhi nie byles. wierze mi ze kazdy mieszkaniec delhi wiele by zrobil zeby moc
    mieszkac w dublinie
  • Gość: ania.l IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.07, 16:25
    nareszcie ktos napisal prawde o tym paskudnym, znienawidzonym przeze mnie
    miejscu..
  • Gość: seba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.07, 14:51
    smieszny jestes koles co ta wypowiedz pisales chialbym aby polska
    przypominala chodz w 1/4 dublin z kultura porzadkiem na ulicach i
    zaroobkami widze ze ci niewyszlo tam i tak piszesz no ale coz kazdy
    ma swoje zdanie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka