Dodaj do ulubionych

losy Polek w Anglii i Irlandii

22.08.06, 21:09
Cześć WAM
Interesują mnie losy Polek mieszkajacych obecnie w GB i Irlandii . Ich sposób
spędzania wolnego czasu , znoszenie rozłąki , przezwyciężanie trudności
codziennych i pokonywanie róznych barier . Małe radości , sukcesy itd itp .
Dlaczego ? Po prostu , zamierzam napisać o tym powieść z wątkami z tak
zwanego życia , zainspirować się .
Pozdrawiam :))
Edytor zaawansowany
  • penelopa.pitstop 22.08.06, 21:12
    A mieszkalas w ktoryms z tych krajow chociaz przez chwile? Jak napiszesz powiesc
    o czyms o czym nie masz pojecia to moze nie byc najlepsza :-)
  • jisw 22.08.06, 21:16
    Mieszkałam ? Nie mieszkałam , bywam od czasu do czasu . Znam te problemy z
    autopsji - bliska rodzina .Liczę się z tym , że być może zamieszkam na kilka
    miesięcy - bardziej chodzi o Irlandię .
  • jasiubleep 22.08.06, 22:49
    Duzo seksu, kolejka kochankow, wolnosc, wol robiacy na nas daleko od domu.
  • Gość: gość IP: *.b-ras1.lmk.limerick.eircom.net 23.08.06, 01:20
    podaj jakis adres moze załapie sie na tę kolejkę kochanków. Swoja drogą chyba
    jakies kompleksy masz bo ciągle te same teksty piszesz
  • jasiubleep 23.08.06, 10:27
    Gosc przyjechal z Polszy niedawno i jeszcze sie nie zdazyl wyluzowac. To jest
    UK, ludzie sa tu bardziej otwarci i potrafia ciaszyc sie zyciem . Powodzenia i
    wesolej zabawy.
  • jot-23 23.08.06, 02:22
    jasiubleep napisał:

    > Duzo seksu,

    lol..tak, te blisters nas lapach to nie od lopaty!
    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    "The end of our empire, if end it should, does not frighten us"
  • jasiubleep 23.08.06, 10:29
    Od lopaty tez. A jesli to ma byc aluzja (hehe), to super, ze moje zycie
    erotyczne (podobnie jak posty) cieszy sia takim powodzeniem na forum. Dzieki
    jeszcze raz za pozytywna odpowiedz.
  • Gość: m IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 22.08.06, 22:46
    szukam pracy w tesco,

    dzieki
  • Gość: btmuh IP: *.range81-153.btcentralplus.com 23.08.06, 02:32
    Szanowna Pani,

    w czasach popkultury i upadku poważnej literatury powieści z wątkami
    obyczajowymi sprzedają się bardzo niedobrze.

    Z Pani stylem proponujemy zacząć od felietonów. ;)

    Z poważaniem,

    Wydawca
  • jisw 23.08.06, 08:31
    Ze spokojem ! Najważniejszy jest ciekawy temat , dylematy , rozstrzygnięcia .
    I ciekawi bohaterowie . Każdy z nas nosi " pewne bohaterstwo " w sobie .
    Panów też zapraszam :)
  • Gość: btmuh IP: *.range81-153.btcentralplus.com 23.08.06, 18:16
    Szczerze mówiąc od samej Pani twórczości zawsze bardziej ciekawiła mnie jej
    przyczyna, to co skłania Panią do literackich poszukiwań i do zadawania pytań
    czytelnikom.
    Proszę wybaczyć pytanie, ale jaki występuje tutaj motyw przewodni ?
    Artystyczny sprzeciw wobec rzeczywistości ? Pani wewnętrzny konflikt z ludźmi i
    z Bogiem ? A może niespełniona miłość ?
  • jisw 23.08.06, 20:45
    Dlaczego ktos maluje ? Dlaczego ktoś pisze wiersze ? Dlaczego prozę ?
    Skąd biorą się ludziom pomysły , żeby np. fotografować , rzeźbić , generalnie
    tworzyć ?
    Oto są pytania !
    Może to i niespełniona miłość . A może tak spełniona , że aż nudna . Sprzeciw ?
    Ale , dlaczego w tej formie ?
    Oto dalsze pytania , Panie Filozofie :::))))
  • Gość: b2muh IP: *.range81-153.btcentralplus.com 24.08.06, 01:36
    Nie zwiedzie mnie Pani tak łatwo.
    Ktoś maluje, żeby uzewnętrznić swoje emocje, ktoś inny pisze z tego samego
    powodu. A przyjęta przez niego forma wyrażenia siebie, czy też wyrażenia
    swojego sprzeciwu wobec świata jest tylko najwłaściwszym dla niego i jemu
    dostępnym, ze względu na jego indywidualne możliwości i uzdolnienia, środkiem
    ekspresji.
    Jeśli ten wrażliwy człowiek zacznie koncentrować się wyłącznie na tym, co
    odrażające i dekadenckie, tak jak np. Baudelaire (m.in. jego tomik "Kwiaty zła"
    w podobnych, ciemnawych klimatach), to tak jak Baudelaire może wpaść w
    depresję, w syf, pułapkę uzależnień i własnej obsesji.
    To częste u artystów.
    Czasami ten etap okazuje się u nich przejściowy i jeśli wcześniej nie popełnią
    samobójstwa, jak np. Witkacy, to odnajdują swoją prawdziwą naturę i zaczynają
    pisać o tym co piękne i boskie. Czego i Pani serdecznie życzę.


    >Podpaski raczej nie będą mnie interesowały ( zresztą , kto to wie ? ) ,
    >myślę , że bardziej zainteresowałoby mnie gdyby ( teoretycznie ) do Dublina
    >uciekła (np od męża , od marazmu , od braku perspektyw , z powodu braku pracy
    >w Polsce itp )pewna trzydziestoparolatka i tam zaczęła dopiero kreować swoje
    >życie. Tak zakładając ....:)

    Z całym szacunkiem, ale założenia w pisanej przez Panią prozie bywają
    tendencyjne.
    Wątek główny powieści równie dobrze mógłby się np. zaczynać od tego, że życie
    Pani dwudziestoparoletniej bohaterki toczy się w Polsce bardzo spokojnym torem.
    Powiedzmy, że czerpie ona nawet zadowolenie z relacji rodzinnych, zawodowych, z
    wiary w Boga. Dopóki nie spotyka w życiu czystego, wyrafinowanego zła, które
    można napotkać w ludziach niezależnie od okoliczności i szerokości
    geograficznej. A zło to spotyka ją ze strony osoby najbliższej.
    Gdyby to nowe doświadczenie następnie wyzwoliło w niej skrajną nonszalancję
    oraz pogardę dla swojego dalszego losu i pchnęło do desperackiego wyjazdu w
    nieznane ?
    Gdyby nocą, po robocie na zmywaku, gdzieś nad Morzem Irlandzkim uczyła się
    odnajdywać swoją moc z kpiny z wcześniej wynawanych wartości rodzinnych i
    religijnych ? Gdyby wiedziała, że już nigdy niezależnie od tego, co się w jej
    życiu jeszcze wydarzy, nie nadejdzie w jej świadomości ani poczucie spełnienia,
    ani uczucie porażki, co spotęgowałoby jej energetyczną i psychiczną potęgę
    ukrytą za magnetycznym spojrzeniem ?
    Taka proza byłaby może na miarę Dostojewskiego.

    Ale to oczywiście Pani jest tutaj pisarką i do Pani należą wybór czy taplać się
    w błotku prozy opartej wyłącznie na piramidce chorych ambicji i negatywnych
    emocji.

    Z wyrazami szacunku,

    Wydawca
  • jisw 24.08.06, 08:43
    To bardzo ciekawe , co piszesz . Wrócę do tej odpowiedzi wieczorem - teraz za
    chwilę wyjeżdżam :) Ew. zapraszam na priva ( jisw@gazeta.pl ):) OK ?
  • jisw 23.08.06, 10:12
    Dzięki , może znasz chętnych rozmówców ( ew.forum ) na temat sposobow
    spedzania wolnego czasu w GB i IRL. - gdzie się np. jeździ , co się odwiedza ,
    co się ogląda itd itp .
  • novalee1 23.08.06, 12:11
    Zapraszam
    --
    matka Polka,ojciec Anglik,corka 5 mies.,mieszkamy w Anglii

    polkawanglii.blog.interia.pl/
  • jisw 23.08.06, 12:20
    Dzięki . Skorzystam , przeczytam , potem popytam . OK ?
    Pozdrawiam :)
  • eeela 23.08.06, 12:26
    Poszukaj sobie i poczytaj emigranckie blogi. Tam jest kupa ciekawych spostrzezen
    i opisow, a samych blogow jest ze czterdziesci, sam nie wiem, co sie w nich
    jeszcze miesci.
    A tak serio, jest ich z pewnoscia wiecej niz czterdziesci. Tylko nie popelniaj
    plagiatow.
  • jisw 23.08.06, 12:50
    Nie chodzi tylko o opis życia ale też o warunki i sposób
    podejmowania decyzji w określonych sytuacjach TAM właśnie .
    Na blogi spojrzę wieczorem . To co zamierzam napisać to umiejscowiona
    ( raczej w Irlandii ) powieść , a więc sporo fikcji. Powieść z pozytywnym
    przesłaniem :))
  • eeela 23.08.06, 13:27
    > Na blogi spojrzę wieczorem .

    Hyhy.
    Mowilam ci, ze jest ich wiecej niz czterdziesci.
    I ze duzo sie w nich miesci.
    Jak sie chce pisac ksiazke, to to wymaga duzo pracy. Nikt ci zadnego bardziej
    gotowego materialu niz te, ktore sa na blogach, nie spreparuje. No, chyba ze
    masz jakies naprawde konkretne pytania w stylu: co zrobilas, gdy spostrzeglas,
    ze na wyspach nie sposob kupic podpasek o zapachu rumiankowym ;-PPP
  • jisw 23.08.06, 14:07
    Podpaski raczej nie będą mnie interesowały ( zresztą , kto to wie ? ) , myślę ,
    że bardziej zainteresowałoby mnie gdyby ( teoretycznie ) do Dublina uciekła (np
    od męża , od marazmu , od braku perspektyw , z powodu braku pracy w Polsce
    itp )pewna trzydziestoparolatka i tam zaczęła dopiero kreować swoje życie.
    Tak zakładając ....:)
  • eeela 23.08.06, 15:19
    Rany, no to blogi. Sistermoon niejaka chociazby, albo frozen_soul (jezeli chodzi
    o Irlandie), chociaz one same kawal dobrej literatury swoimi blogami splodzily,
    nie wiem, czy jestes w stanie z nimi konkurowac :-P Jest tych blogow naprawde
    wiele i wiele bardzo ciekawych. Materialu do twojej ksiazki cala kupa. Wystarczy
    troszke tyleczkiem ruszyc ;-P
  • jaleo 23.08.06, 12:33
    Czy znasz moze jakies fora internetowe, gdzie mozna podyskutowac o
    doswiadczeniach dzieci z polsko-brytyjskich rodzin? O ile dobrze rozumiem
    Twoja sygnaturke, ze masz tate Anglika.
    --
    ------
    And the sign said "Long haired freaky people need not apply"
  • jagienkaa 23.08.06, 12:52
    jaleo
    wydaje mi się że chodzi o to że ona jest Polką, jej mąż Anglikiem:)
    jedyne forum to chyba wilojęzyczność w rodzinie?
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37229
  • novalee1 25.08.06, 09:04
    Dokladnie jak pisze Jagienka.Pozdrawiam:))

    --
    matka Polka,ojciec Anglik,corka 5 mies.,mieszkamy w Anglii

    polkawanglii.blog.interia.pl/
  • Gość: iwan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 15:17
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: Jola from London IP: 80.50.29.* 23.08.06, 15:12
    Pracuje w burdelu, jest naprawde cudownie szczegolnie wtedy gdy ciagne lache
    murzynowi a on mi szepcze do ucha 'I Love You Baby' i wtedy wiem, gdyz widze to
    w jego oczach ze on mnie kocha naprawde i ze jest ze mna 100% szczery.
    O pieniadzach nawet nie wspomne -za godzinke dostaje 50f wiec dziennie wyciagam
    nawet do 500-600f na reke (ok.3000PLN), o powrocie nie mysle. Zapraszam Was
    dziewczyny do przyjazdu, pokochacie ta prace i pieniadze. W dodatku powiem Wam
    ze tutejsi kolorowi maja wieksze .....y, no wiecie Co! Wiec wpadajcie na wyspy
    i robcie kariere, badzcie zaradne tak jak Ja. Rodzice sa ze mnie dumni, bo
    slysza jak sie mowi w Polsce ze wyjezdzaja najbardziej zaradne i inteligentne
    jednostki.
    Pozdrawiam
  • Gość: IWAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 15:22
    LOSY WIEKSZOSCI POLEK SA PODOBNE, NAJPIERW JAKIS MURZYN ,POZNIEJ JAK PODSZKOLI
    TROCHE ANGIELSKI WYRYWA JAKIEGOS MAHMUDA Z PAKISTANU , I NA KONCU, JAK JUZ
    WMIARE GADA PO ANGIELSKI TO UDAJE JEJ SIE OSIAGAC SZCZYT WYCHODZAC ZA MAZ ZA
    STARSZEGO O 25 LAT ANGIELSKIEGO ROBOLA!!!!!!!!!:-))))))))))))))))))))
  • kamini 23.08.06, 15:44
    Musisz byc bardzo samotnym i zakompleksionym facetem, szczerze wspolczuje...
  • Gość: łajnot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.06, 15:54
    Czyli samotny bohater powiesci " Uciekajacy w zamet " . Triller psychologiczny
    z ciupaga w tle .
  • Gość: gość IP: 213.94.147.* 23.08.06, 15:53
    Biedny misiu. Przemalij sie na czarno to może znajdziesz sobie jakąś babeczkę,
    która zrobi ci dobrze, bo juz chyba rączki cię bolą
  • jisw 23.08.06, 21:10
    Będę nadal drązyć temat . Czy nie ma wsrod was interesujacych , dobrze
    radzących sobie Polek w Irlandii . A może dla którejs z Was dopiero tam
    usmiecha się los ? Może tam którejś z Was udało się np. zmienić zawód na
    przynoszacy wiecej radości i satysfakcję ? :)
  • aniajawo 23.08.06, 21:35
    Gdyby pyt bylo skierowane do zadowolonych Polek w Anglii, to bym sie mogla
    wypowiedziec :)
  • jisw 23.08.06, 21:40
    Może za chwilę okaże się , że będę zmuszona osadzić akcję w Anglii . Jak widać
    polskie Irlandki wykazują niewielką aktywność . A Irlandia wydawała mi sie tak
    inspirująca ... Jeśli chcesz , zapraszam na priva . OK ?
  • eeela 23.08.06, 22:21
    No dobrze, ale co chcesz wiedziec? Zadaj jakies konkretne pytania. Odezwij sie
    sama na priwa. Czy cos.
  • Gość: Ania from Dublin IP: 80.50.29.* 24.08.06, 09:06
    Jestem best friend Joli from London, tak samo jak ona mam job - pracuje w
    agencji i radze sobie swietnie - obrabiam nawet do 15 murzynow/arabow dziennie,
    zdradze Ci ze preferuje jednak czarnych ze wzgledu na 'moc' jaka nosza pod
    bokserkami. Za zarobiona kase zwiedzialam juz pol Europe, mam new car w garazu,
    robie kariere i ciesze sie zyciem. Czasami tylko oczy mnie pieka jak
    dostane 'strzala' z czarnej armaty w oko, poza tym zyc nie umierac. Oczywiscie
    licze w przyszlosci na awans, marze by za jakies 10000 zrobionych gal -zajmie
    mi to pare lat, otworzyc wlasny dom ielesnych uciech.
    Zachecam Was byscie poszly w moje slady i nie dawaly ...y czarnym za free tak
    jak to teraz robi wiekszosc Polek na wyspach, tylko braly z tego jeszcze kase.
  • jisw 24.08.06, 20:56
    b2muh !!!!
    Piszesz :
    "Jeśli ten wrażliwy człowiek zacznie koncentrować się wyłącznie na tym, co
    odrażające i dekadenckie, tak jak np. Baudelaire (m.in. jego tomik "Kwiaty zła"
    w podobnych, ciemnawych klimatach), to tak jak Baudelaire może wpaść w
    depresję, w syf, pułapkę uzależnień i własnej obsesji.
    To częste u artystów."


    NIE mam zamiaru koncentrować się wyłącznie na tym co dekadenckie .. itd
    Nic takiego nie pisałam . W ludziach szukam piękna , a nie brzydoty , choć
    niestety taka pewnie w każdym z nas też jest .


    Piszesz dalej :
    " Wątek główny powieści równie dobrze mógłby się np. zaczynać od tego, że życie
    Pani dwudziestoparoletniej bohaterki toczy się w Polsce bardzo spokojnym torem.
    Powiedzmy, że czerpie ona nawet zadowolenie z relacji rodzinnych, zawodowych, z
    wiary w Boga. Dopóki nie spotyka w życiu czystego, wyrafinowanego zła, które
    można napotkać w ludziach niezależnie od okoliczności i szerokości
    geograficznej. A zło to spotyka ją ze strony osoby najbliższej."

    Tak o TAKICH BOHATERÓW również mi chodzi . Moga być też trochę starsi :)
    Ale chciałabym , żeby ktoś z was opowiedział mi kilka chwil z tego "
    znienawidzonego zmywaka " i innych miejsc pracy . Kilka scen z życia nazwijmy "
    towarzyskiego " w pracy , kilka momentów walki z samym sobą . Opowieści o
    potrzebie przyjaźni , a także o jej ulotności też byłyby cenne .
    Tak więc zapraszam na priva :)
    pozdrawiam

  • Gość: b2muh IP: *.range81-153.btcentralplus.com 25.08.06, 01:37
    Wobec tego odpisałem Pani ze skrzynki wydawnictwa.
  • filutern 24.08.06, 22:41
    czy w uk czy w pl ładny młody tyłeczek zdziałec moze wiele tylko ze w uk to
    młode laski głupieja szmal zagranica mamy taty nie ma i dalej impreza
    w sumie te angielki to biedne miec taka komnkurencje jak polki to odrazu
    przegrane
  • katarzynka-z 25.08.06, 05:00
    ja tez jestem from London ale w tym polecanym i zachwalanym zawodzie nie
    pracuje bo jakos maz mi nie powala:) a tyle mu tlumacze ze lzej by nam bylo! A
    zmierzam do tego ze choc wiem ze praca w agencjach jest dla naiwnych i pustych
    polek niesamowicie atrakcyjna to nie kapuje jak mozna byc tak zaslepionym przez
    kase,calowity obled. Nie wiem jaka przyszlos takie panny beda mialy i czy za
    kilkanascie lat szajba im nie zacznie odbijac przez wyrzuty sumienia i czrne
    koszmary beda w nocy atakowac w snach. no coz....... koncze bo i tak chyba nie
    ma sensu
  • jisw 25.08.06, 21:00
    Dlaczego zadając taki temat " Losy Polek ... " sprowokowałam zasadniczo tylko
    dyskusję typu " tyłeczek " lub " brak tyłeczka " . Męski szowinizm ? Damska
    prowokacja ? I wyczekiwanie u innych sympatycznych ,wykształconych i
    błyskotliwych koleżanek . :)
  • jasiubleep 25.08.06, 21:09
    Bo jestesmy ludzmi i seks jest dla nas wazny. Nawet przecietny taksowkarz w
    Londynie czu Dublinie wie, ze Polki sa good looking but dry. Cierpliwie takim
    wyjasniam na czym polega problem z attitude polskich kobiet i dziewczat,
    puentujac, ze najlepsza zona jest Angielka... . Przeznaczeniem kobiety jest
    uprzyjemniac facetowi czas, rodzic i wychowywac dzieci (Angieli to juz
    zrozumialy 2000 lat temu) czyli twoj watek od poczatku byl skazany na taki
    outcome.
  • jisw 25.08.06, 21:29
    Człowieku !!! - chodzi o jasiableepa :)
    Losy - mi chodziło o losy Polek w tych wietrznych rejonach :) A nie
    przeznaczenie (wg rasowego szowinisty) kobiety wogóle . Ale dzięki za
    prowokację :)
  • jasiubleep 25.08.06, 21:34
    To nie prowokacja tylko moje zdanie (NIGDY nie prowokuje na tym forum, tylko
    mowie, co mysle). Dalej uwazam, ze losy kobiet na Wyspach Brytyjskich sa
    prostym odzwierciedleniem kobiecego popedu seksualnego, ktory, jak wiadomo,
    jest silniejszy i bardziej nieobliczalny niz meski.
  • jisw 25.08.06, 21:44
    A meskie hobbys to :
    - pielenie ogrodka ( bo po co ma byc gorszy niz sasiada )
    - przygotowywanie sniadania zonie do pracy ( niech sobie zje nieboga jedna )
    - przez pozostaly czas lezenie na sofie ( bo po co sie meczyc )
    - a wieczorem ? Wieczorem " bole głowy " : )
  • Gość: ewa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.06, 00:29
    Blogi maja konkretnych autorow, a wiec sciaganie z nich byloby karalne. Tak
    mowi prawo, konkretnie - prawo autorskie.
    A poza tym pisanie powiesci z zalozeniem osadzenia jej w realiach osobiscie
    nieznanych, to co najmniej dziwaczne przedsiewziecie. Nie wystarczy turystyczne
    zwiedzanie Dublina czy Shannon oraz opowiesc dziewczyny z forum. Powstanie z
    tego totalna fikcja.
    Cos mi sie wydaje, ze jisw do grafomanskich zapedow usiluje wykorzystac
    popularnosc zarobkowych wyjazdow. Jesli takie dzielo powstanie, istnieje
    ryzyko, ze ktos je potraktuje calkiem serio. I zrobi blad.
  • jasiubleep 26.08.06, 00:43
    I jeszcze dodam zwiedzanie Luton, Stansted i Brixton hehe. Zabawne, co
    napisales. Sama to wymyslilas czy znalazlas gdzies w internecie??
  • jisw 26.08.06, 12:34
    Zapomnieliście dodać Światowcy :))) , że z aparatem fotograficznym nastawionym
    na " cyk automat " :)
    Sama wszystko wymyślam , bo na forum to tylko dowcip można stracić :):):):):)
    Jasiubleep !!!! Czyżbym noblilitowała do Twojej płci - napisałes do mnie w
    drugim zdaniu per "on " .... :)
  • Gość: ewa IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.08.06, 15:31
    To nie jest dowcip, niunia, to jest oszustwo.
  • eeela 26.08.06, 17:30
    Powstanie z
    > tego totalna fikcja.

    No chyba takie wlasnie jest zalozenie? :-D

    > Blogi maja konkretnych autorow, a wiec sciaganie z nich byloby karalne. Tak
    > mowi prawo, konkretnie - prawo autorskie.

    To wszystko zalezy od konkretnych ustalen miedzy autorami blogow, a autorem
    ewentualnej ksiazki.
  • jisw 26.08.06, 18:46
    Dzięki eeelu . Pewnie , że to ma być fikcja .
    Jam pisarz , nie reporter - choć nie mam nic przeciw takowym .
    Pozdrawiam wszystkich niedowiarków :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka