Dodaj do ulubionych

z kim mieszkacie?

20.10.06, 22:26
Ostatnio szukalam pokoju i bylam troche przerazona, ludzie mieszkaja po
kilkanascie osob w mieszkaniach, i do tego jak sobie slono licza za
dolaczenie do tej "komuny". A wy z kim mieszkacie w domu/mieszkaniu/pokoju?
--
Diamonds are a girl's best friends.
Edytor zaawansowany
  • 20.10.06, 22:30
    Z dziewczyna.

    Fajnie pachnie !

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • 20.10.06, 22:34
    Lucky you :)
    --
    Diamonds are a girl's best friends.
  • 20.10.06, 23:19
    Z mezem i uwielbiam jego zapach.
  • Gość: tukan IP: *.nott.cable.ntl.com 20.10.06, 23:22
    zycie w komunie nie bylo dla mnie wiec od ponad 7 miechow zyje we dwoje -swoj
    smrod swoj brud-swoje zarazki
    Im lovin it!
  • Gość: Soup Nazi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 21.10.06, 18:16
    elajna7 napisała:

    > Z mezem i uwielbiam jego zapach.

    Jesli nie pachnie koziolkiem to sie nie liczy.
  • 20.10.06, 23:38
    ze swoim mezczyzna i piesiem.
    mamy czteropokojowy dom, wiec wystarcza powietrza do oddychania :)

    --
    Prawda jest córką czasu.
  • Gość: A IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 21.10.06, 00:08
    Z mezem i dwoma kotami.
    Jedyny okres wspolmieszkania z kims, to 4 miesiace z francuzem, z tej samej
    branzy co ja, w 2 bed flat w Kensington.
  • Gość: jest the beast !!! IP: 212.183.136.* 21.10.06, 00:31
    ja mieszkam w domu z mojom calom rodzinom ...

    ja, moja laska, jej rodzice, moj kozyn z kolezankom, moj kolega rysiek ktory
    dolaczyl miesiadz temu ... no i 2 kolezanki mojej siostry, bo ona tez mieszka z
    nami ale wyjechala na tydzien ale wraca z antenom cyfrom za pol ceny i polsatem
    tez cyfrowym bo to dobre anteny tak czytalem z moim kolegom co robimy razem na
    paczkach ... dozo pisac nie mogem bo mnie lapy bolom ... idem jutra na 7
    ladowac znowu ... jest spoko ... mieszka sie good ... jak to mowiom ...
    jest okej ... im ok !

    i zycze was z calego serca dobrej roboty i oby angole i paki wam nie pluly w
    twarz jak pluja innym o ktorych slyszalem sam nie wiem czy to prawda bo mogo
    mnie podposzczac ... takie dranie ...
    ja tam nie wiem bo sie mnie bojom jak mnie widza to mnie nawet juz do klubow
    nie chcom wpuszczac ze niby duzy jestem ano i moze jestem ale ja sie czesto nie
    bije ... bojem siem ze krzywdem zrobie i nie bede mogl ladowac paczek !

    idem bo mnie moja goni, smieci znowu, zra jak swinie jej starzy za mojom
    kapuche darmozjady polskie !!! wyjebiee ich jednak z haty !
    hm ... dobra mysl !!!

    Nara !!!
  • Gość: kokosanek IP: *.range86-143.btcentralplus.com 21.10.06, 01:42
    W komunie zylem na studiach.Dochodzilo nawet do 5 osob w 3 pspbowym pokojun na
    akademiku. Teraz na szczescie z zona w one bedroom flat. Uwielbiam jej zapach ;)
  • 21.10.06, 11:15
    Sam w one bedroom.
  • 21.10.06, 12:03
    w "szczytowym" okresie studenckim w krakowie - 6 osob w 3 pokojach.
    teraz z chlopakiem w 2 bedroom house. i jest slicznie.
    bardzo dobrze wspominam zycie studencko- komunne, ale kiedy teraz czasem jestem
    w krakowie i zatrzymuje sie w jednym z moich starych mieszkan studenckich, w
    ktorych wciaz mieszkaja znajomi, to czuje, ze juz tak bym nie mogla. za stara
    jestem ;)
    --
    Por las calles desiertas la unica reina es la soledad.
  • Gość: k IP: *.server.ntli.net 27.10.06, 11:00
    Chwilowo w 3 osoby-ja i dwóch kolegów, ale po latach studenckiego życia w
    komunie i roku tutaj, też na kupie, szukam właśnie flatu, chcę mieć wreszcie
    dom tylko dla siebie. W końcu ile lat można prowadzić studenckie życie:)
  • 21.10.06, 12:20
    na narzeczoną.
  • Gość: Crusader IP: *.range81-153.btcentralplus.com 21.10.06, 12:36
    Z żoną i dwójką dzieci.
    Mieszkamy w dwukondygnacyjnym semi-detached house (3 bedrooms). Dodatkowo
    wolnostojący garaż, podjazd i kawał trawnika a z tyłu domu ogród, gdzie bytuje
    sobie również rodzina królików (2+3).
  • Gość: Crusader IP: *.range81-153.btcentralplus.com 21.10.06, 12:46
    Byłem w stanie to zrobić, ponieważ mieszkamy już w tym miejscu prawie 1 rok i
    najpierw była parka. Na wiosnę pojawiły się dodatkowo trzy małe.

    Nasze dzieci czasem zostawiają królikom marchewki, to przy okazji konsumpcji
    jest szansa na ich policzenie.
    Poza tym w niedzielne poranki (cisza i spokój) rodzina królicza pojawia się w
    komplecie poza granicą krzewów, w których sobie normalnie bytuje.
  • 21.10.06, 12:59
    jak to z kim mieszkamy?
    pracownik exportowy nie wybiera osób z którymi będzie mieszkał.
    Zresztą nie jest ważne z kim , ale gdzie.
    Mieszkasz w Londynie to jesteś gość.
    Ważne jest , aby wszystko co masz wartościowego zmieściło się pod tobą , jak
    będziesz spał, bo tyle ludzi się przewija przez te flaty dla pracowników
    exportowych , że można stracić cały dobytek zwłaszcza w nocy.
    A i jeszcze jedno...jak masz w mieszkaniu grzyba na ścianie, to nie mów tego
    swojemu landlordowi , bo tutaj na Wyspach to normalne. I co ważne, grzyb na
    ścianie cię nie okradnie(chyba , że chodzi tylko o kilka lat życia albo
    zdrowia), a taki sublokator to tylko czeka na dogodną okazję.

    --
    I am Polish but I am not a thief.
  • Gość: realprincess IP: *.ksw.edu.pl 21.10.06, 14:17
    I co ważne, grzyb na
    > ścianie cię nie okradnie(chyba , że chodzi tylko o kilka lat życia albo
    > zdrowia), a taki sublokator to tylko czeka na dogodną okazję.

    Dobre :))
  • Gość: dziewczyna :-))) IP: 217.70.59.* 21.10.06, 15:03
    z facetem,w czerwcu awansuje na męza
    Uwielbiam jego zapach :-)
    On moj tez.


    www.miecio.pl
  • 21.10.06, 15:23
    Z dwoma kumplami. Kazdy ma swój pokój.
    --
    I think I lost my headache
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    www.beck.com
  • 21.10.06, 15:36
    Sam.
    Ale juz niedlugo to z moja kobieta. I wreszcie zacznie ladnie pachniec u mnie;)))
  • 21.10.06, 15:41

    Z dziewczyna. W ogrodzie 3 drzewa (jablon, grusza i sliwa) + 2 wiewiorki i jez :)
    --
    ---
    Ostatni wyjezdzajacy z kraju gasi swiatlo...
  • Gość: FLK IP: *.plus.com 21.10.06, 16:49
    Z chłopakiem w dużym i wygodnym one bedroom flat. Niedługo dołączy do nas szynszyla albo świnka morska ;)
  • 21.10.06, 21:41
    Z Wlochem co swietnie gotuje i z Anglikiem ktory jest bardzo tidy:-) w 3
    bedroom house with 3 bathrooms! Lucky me:-)
  • 22.10.06, 01:24
    Hmm... na to wyglada ze prawie kazdy mieszka sam lub z partnerem, fajnie
    macie :)
    A moze sa jakies osoby ktore mialy okropnych wspollokatorow? Od poczatku
    mieszkaliscie sami? Ja mieszkam z landlady i jeszcze jedna dziewczyna, kazda ma
    swoj pokoj, ale i tak dla mnie to za duzo ludzi i za malo przestrzeni :( Marze
    o one bedroom flat just for me! :)
    --
    Diamonds are a girl's best friends.
  • Gość: macho IP: *.server.ntli.net 22.10.06, 07:23
    Mieszkam z 7 dziewczynami z Polski, które co noc posuwam, na zmianę oczywiście,
    w każdy dzień tygodnia inną.
  • Gość: jelitko IP: 194.72.105.* 22.10.06, 10:17
    jedyna dziewczyna ktora posuwasz to twoja spocona i brudna reka ty biedny
    glupolku.
  • Gość: chlop ze wsi IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 16:07
    a ja mieszkam z rodzinka .w stadzie. co mnie meczy
    moze kiedys swoj flacik?
  • 27.10.06, 01:09
    ja slyszalem o niejakim Konradzie ktory nie chcial kupic sobie swojego talerza
    i sztuccow poganial wspollokatorow "no dalej qrva wpi3rdalaj szybciej bo glodny
    jestem' mieszkal w Newton Aycliffe a moze w Darlington
  • 22.10.06, 12:04
    .
  • 22.10.06, 14:34
    mieszkam z żoną w 3 bed a w grudniu dołączy do nas labrador :)
    a wcześniej bywało gorzej 2 szwagrów szwagierka z synem i tylko jedna łazienka :( prawie walka o ogień
    --
    Warsaw bei night gut ??
  • Gość: komet IP: *.mynow.co.uk 26.10.06, 13:33
    Jeden dom-5 sypialni-7 osób, duży salon i duża kuchnia.mały ogródek (bez
    królików) ale w zamian mamy jakies inne robactwo.Generalnie jest spoko i nikt
    nie wchodzi w droge innym.Pracujemy w baaardzo różnych godzinach i czasami nawet
    nie wiadomo czy ktos jest na flacie.A królika sam sobie kupie.
  • Gość: zenek z budowy IP: *.server.ntli.net 26.10.06, 13:48
    z 3 wspollokatorow i 6 kwiatkami maryski.
  • 26.10.06, 16:03
    Z zona i 2 dzieci w detached house z podjazdem, wolnostojacym garazem, duzym
    backyard'em i 2 shed'ami. W milej, cichej okolicy majac za sasiadow tylko
    dobrze ustawionych anglikow. Na wiosne dolaczy golden retriever, zeby dzieciom
    nie bylo nudno i mam nadzieje, ze jak podrosnie to przegoni upierdliwego jeza
    co regularnie obsrywa mi trawnik.
  • 26.10.06, 15:59
    Mieszkam z rudą i piegowatą Irlandką i jest git!
  • 26.10.06, 16:44
    Z pieskiem i chlopakiem w 3 pokojowym mieszkaniu. Ale juz niedlugo bedzie to 2
    pokojowy semi detached z ogrodem.
  • 27.10.06, 03:06
    2 irole i jedna szwedka.nawet ujdzie ale jeden irol straszny burdel
    robi.makabra za to nikt do nikog sie nie przypieprza.szwedzionto czasami mnie
    drazni ale ujdzie w tloku
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 27.10.06, 10:16
    powiem tak, 90% ludzi tu na forum opowiada glupoty, nikt z tych osob nie ma
    wlasnego domu/mieszkania -jestem tego pewny i na bank mieszkaja po kilk aosob
    zeby dzielic koszta utrzymania, a te bajki ze mieszkaja w domku 10 pokojowym z
    pieskami i krolikami to mozna pie*dolic rodzienie w Polsce przez telefon...
    Znalem kupe ludzi ktorzy gniezdzili sie po 5-6 osob na chacie a dzwoniac do
    Polski opowiadali ze wynajmuja kawalerke <buhahaha>
  • Gość: trelemorele IP: 62.189.241.* 27.10.06, 10:52
    no z pewnoscia nie mieszkam z ffds bo on najwyrazniej mieszka z 4 innymi
    kolegami w pokoju i ma jakies kiepskie doswiadczenia.

    aktualnie maly one badroom na hampton hill. Polecam Bushy Park i walesajace sie
    tam jelenie ;) Regularnie chodzimy je ogladac z dziewczyna. Mam akwarium a
    codziennie przylazi kot sasiadow ;) mieszkamy od sierpnia

    wczesniej double room na Acton dzielony z dziewczyna. Wprowadzilem sie tam po
    zmianie pracy (10 min. do biura spacerkiem). W domu 3 Syryjczykow i 2 Bulgarow.
    Jedna lazienka i wspolna kuchnia. Nie bylo zbyt fajnie ale to Acton... Ponad 12
    miesiecy.

    po przybyciu do UK stiudio na Crouch End. Nie wspominam mile. Podle conversion
    bez odpowiedniej wentylacji. Ale na moje potrzeby wystaczylo przez ponad 9
    miesiacy.

    Ale zeby zadosc uczynic wywodom ffds potwierdzam, ze 7 lat temu mieszkalem w
    domu pani Krysi na Lynton Road z pokoju z pietrowymi lozkami po 8 osob z
    pokoju. Pani Krysia wylanczala nam prad jak dochodzila do wniosku, ze za duzo
    zuzylismy w danym tydodniu... Pracowalem wtedy na falszywym work permit i lewym
    paszporcie ;) Zwiadzilem w ten sposob wiele firm w Park Royal jako Maciej Turas
    dzieki pomocnej agencji pracy czasowej z P.R... Fajnie bylo na studiach :)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 27.10.06, 12:22
    buhaahha takie jedno pytanie - DLACZEGO KAZDY Z WAS PIE*DOLI JAKIE TO
    ZWIERZATKA TRZYMA W DOMU??? -poza karaluchami, muchami i pchalmi watpie
    zebyscie mieli inne zwierzeta na chacie skoro wynajmujecie mieszkania...
    Ps. Boje sie ze zaraz uslysze ze takze labedzie w domu macie ktore znikaja
    brytyjczykom ze stawow. A moze jeszcze slonia i hipopotama takze dokarmiacie w
    ogrodku??
  • 27.10.06, 12:36
    No dodaj wreszcie, ze tak naprawde to w ogole nie mamy dostepu do internetu i
    nigdy nie mielismy.
    O Internecie wyczytalismy w wybieranych z koszow wczorajszych gazet i sobie
    teraz udajemy, ze niby mozemy na forach siedziec w czasie pracy, choc tak
    naprawde pracujemy na zmywakach ustawionych gdzies wysoko na azbestowych
    dachach, a te watki, laczy z obecnie czytanym, najzwyklej w swiecie nie
    istnieja.

    Podobno na Wigilie bedzie losowanie - jeden szczesliwy emigrant z Polski wygra
    polgodzinny dostep do szczelnie zamknietej wystawowej gablotki z klawiatura.
    Wygrany bedzie mogl wybrac miedzy ta nagroda, a druga, ktora bedzie bedzie
    banan.
    Jeden oczywiscie.

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 27.10.06, 12:41
    dostep do netu macie bo latacie do bibliotek -1h dziennie za free, ewentualnie
    pozyczasz karte biblioteczna od swoich znajomych i wowczas siedzisz dluzej
  • 27.10.06, 12:46
    No.
    Ja nawet specjalny album mam, 12 kart w kieszeni, zeby moc byc caly dzien.

    A i na szczescie kumpel pracuje w wodociagach, pilnuje zeby woda plynela w
    dobrym kierunku, i odrysowalismy sobie od niego mape wodociagow GB - jest
    bardzo user-friendly, nawet tlumoki absolutne potrafia bezproblemowo sie
    poruszac przy pomocy tej mapy- anyway poruszamy sie nimi, i dzieki temu
    wieczorami i noca wejscie do biblioteki to taka oczywistosc, ze jeden Polak
    nawet otworzyl na skrzyzowaniu najwazniejszych arterii wodociagowych stoisko z
    przysmakami z labedzi.


    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 27.10.06, 12:57
    taka mala propozycja - skoro juz jestescie w bibliotece to zamiast siedzenia
    tylko na necie i pisania glupot jakie to zaje*ste zycie prowadzicie w UK to
    jakas ksiazke byscie wypozyczyli??
    ps. slyszalem ze Polacy juz prawie wszystkie labedzie zjedli (niektorzy zaczeli
    nawet dzwonic do kraju zeby im labedzie mieso z Polski rodzina przesylala) i
    teraz na wiewiorki w parkach poluja...
  • 27.10.06, 13:01
    > jakas ksiazke byscie wypozyczyli??

    Ksiazke?
    A co to ?

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: trelemorele IP: 62.189.241.* 27.10.06, 13:48
    ksiazka to takie cos co kradniesz z budki telefonicznek korkix! Swietne do
    wypycania sabotow na zime.

    a co do labedzi to lepiej zapolowac na jelenie kolo mnie. Bardzo ufne i
    smaczne. Da sie spokojnie podejsc i zatluc jakas rura albo cegla. Upiec mozna
    na ognisku.
  • 27.10.06, 14:04

    Labedz siedzi dlugo na zoladku, a i czesc dziobowa nie polepsza trawienia, bo
    podraznia wrzody. Ja tam sie preferuje zdrowe odzywianie.

    Osobiscie ustawiam co wieczor talerz pod swiecaca sie zarowka i nad ranem mam
    juz na sniadanie gotowa swiezutka i lekka salatke z ciem.
    Polecam!


    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: trelemorele IP: 62.189.241.* 27.10.06, 14:16
    ej no!! nie moge parskac smiechem w bibliotece :)
  • Gość: A IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 27.10.06, 19:58
    Panowie, moze jakies spotkanie na piwo lub inne napoje/pozywienie gdzies w
    dogodnym miejscu? Znaczy moze w ogole jakies spotkanko stalych bywalcow. Podoba
    mi sie Wasz styl pisania.

    Trelemorele widze, ze mieszkasz relatywnie niedaleko mnie, bo ja w Richmond i
    tez czasami lapie jelenie na obiad i zbieram kasztany na deser ;)

    Ghrom w sumie tez niedaleko.

    Moze spotkanko w Surrey w zwiazku z tym zrobic?

    ffds tez mozna zaprosic i okruszki mu potem zostawic na deser.

  • 28.10.06, 11:35

    Odleglosc dla mnie nie jest tu sprzymierzencem, ale to nie niemozliwe.
    Podobnie palejo, gdyby reflektowal.

    A na mily piwny wieczor to bym poszedl i z qvintesencja :)
    Ciekawe czy mowiac z glowy ma rownie duzo do powiedzenia..

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • 28.10.06, 12:50
    Odpisalam Wam na maile. Nie wiem czy ghrom sprawdza gazetowego.
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 14:44
    nie jam przy jednym stole z ludzmi ktorzy 'mlaskaja'
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 15:05
    oczywiscie mialem na mysli slowo 'nie jem' - zaraz trolle beda pisac a co to JAM
  • Gość: ff IP: *.adsl.legend.co.uk 30.10.06, 16:38
    sam jestes troll wiec w czym problem ze beda pisac do ciebie
    hehehe
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 14:43
    moze i moglbym z Wami wyjsc cos zjesc ale obawiam sie ze do knajp do ktorych ja
    chodze nie wpuszczaja rolnikow z wasami na przedzie i gumiakami na stopach,
    poza tym musielibyscie wydac Wasza tygodniowke (200f) zeby zjesc porzadny obiad
    w miejscu w ktorym ja sie stoluje
  • Gość: ff IP: *.adsl.legend.co.uk 30.10.06, 16:37
    prosty z ciebie czlowieczek

    nawet nie wiesz ile kosztuje obiad w dobrej restauracji
  • 27.10.06, 14:20
    Korkix do cholery, po co odpowiadasz temu idiocie? Ty sie naprawde musisz nudzic
    w tej bibliotece, co? ;-)
  • Gość: trelemorele IP: 62.189.241.* 27.10.06, 14:42
    pewnie tam zamiata tak jak ja i dlatego jest ciagle on-line ;)
  • 27.10.06, 14:51
    Rozumiem ze przy okazji zamiatania robicie za mobilne routery WLAN?

    Pzdr.
  • 29.10.06, 06:54
    5 punktow dla tego pana. bravo

    --
    Yes, London. You know: fish, chips, cup 'o tea, bad food, worse weather, Mary
    fucking Poppins... LONDON.
  • Gość: A IP: 205.223.239.* 27.10.06, 11:08
    Nie watpimy, ze wiesz wszystko lepiej. Moze chodz za kazdym i sprawdzaj ;)

    Ja nie dzwonie do Polski wiec nie mialabym sie komu chwalic jak zyje, gdzie i za
    ile, bo g... to kogos obchodzi.
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 27.10.06, 12:15
    no i g..... to kogos obchodzi co piszesz na forum internetowym
  • 27.10.06, 12:23
    Wrecz przeciwnie.
    Wszyscy sie interesuja prawdziwymi wypowiedziamiopartymi na prawdzie a nie
    twoimi.

    W co myslisz uwierza, w to ze wszyscy emigranci sprzysiegli sie przeciwko sobie
    i kity sobie cisna nawzajem celem sprowadzenia konkurencji? :)

    Oh teskni ci sie za tym polskim narzekactwem teskni :)

    Polecam w tym celu wybrac sie w Polsce byle kiedy i byle gdzie

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • 27.10.06, 12:36
    tak sie wlasnie zastanawialem co motywuje takich jak ffds do pisania na forum.
    Czy chce udowodnic swoja racje? Czy mial jakis problem w przeszlosci? A moze
    uwaza sie za jedynego znajacego cala prawde o podlej kondycji Polakow poza
    Najjasniejsza Rzeczpospolita?

    ffds, moglbys zalozyc osobny watek i opisac swoj pobyt w UK? Ale tak w miare
    szczegolowo, bo naprawde interesuje mnie skad w tobie tyle zalu, nieufnosci,
    agresji i determinacji. Naprawde bardzo prosze.

    a teraz ide wytrzepac pchly ze spiwora bo mi nalazly jak wczoraj spalem w
    smietniku :)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 27.10.06, 12:49
    poprostu pisze prawde bez pie*dolenia i wybielania faktow
  • 27.10.06, 12:57

    Udowodnic nic nie chce, no cos Ty. Nie da sie udowadniac oczywistej nieprawdy.
    Mozna dyskutowac o istnieniu swiatow rownoleglych, ale nie da sie udowodnic
    kulistosci kwadratu, no chyab ze w tych rownoleglych swiatach :P

    Wiesz troll jest trollem, mozna o nich poczytac na sieci, calkiem sporo tego, i
    tam dowiesz sie, ze nie chodzi im zwykle o nic konkretnego, ale ten to akurat
    jakis taki troll pelnoetatowy.

    Szczerze mowiac dzieki niemu nie zaciera sie moja swiadomosc o tym, jakich to
    ludzi w Polsce nie brakuje. Wiesz jak jest. Bieg czasu wygladza wspomnienia i -
    mowie tu o sobie - moj umysl emigrancki wciaz idealizuje niektore - nieliczne
    bo nieliczne- aspekty zycia w Polsce.

    A tacy jak ten od razu prostuja te nierownowage i mi mija :)

    To taki moj osobisty paradokslany benefit z ludzikow a la fdds.

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 27.10.06, 13:04
    Szczerze mowiac dzieki niemu nie zaciera sie moja swiadomosc o tym, jakich to
    ludzi w Polsce nie brakuje. Wiesz jak jest. Bieg czasu wygladza wspomnienia i -
    mowie tu o sobie - moj umysl emigrancki wciaz idealizuje niektore - nieliczne
    bo nieliczne- aspekty zycia w Polsce.

    A tacy jak ten od razu prostuja te nierownowage i mi mija :)

    To taki moj osobisty paradokslany benefit z ludzikow a la fdds.

    narazie to zauwazylem ze Twoj umysl emigrancki idealizuje wszystkie aspekty
    zycia w UK, boje sie ze niedlugo powiesz ze Elzbieta II to kobieta Twoich
    marzen pod wzgledem walorow estetycznych i zaczales fantazjowac na jej temat..
  • Gość: dziewczyna :-))) IP: 217.70.59.* 28.10.06, 21:07
    Mieszka w tym samym domu co ja. Naprawde.
    Skad wiem, jego członkowska koszulka BNP suszy sie zawsze w sobote na sznurku
    za domem.


    www.miecio.pl
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 27.10.06, 12:44
    "rozumiem, tylko Wasza jest racja i nawet jesli Ja mam racje to Twoja racja
    jest bardziej rajsza niz mojsza???" -rozumiem ze tylko Ty masz monopol na
    pisanie jedynej i slusznej prawdy.
  • 27.10.06, 12:48

    Wytrzyj sie :) Strasznie poplules sie jak to pisales :)

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: trelemorele IP: 62.189.241.* 27.10.06, 13:13
    ffds:
    powiem tak, 90% ludzi tu na forum opowiada glupoty, nikt z tych osob nie ma
    wlasnego domu/mieszkania -jestem tego pewny i na bank mieszkaja po kilk aosob
    zeby dzielic koszta utrzymania,

    powiedz, kto tu wydaje ostateczne sady i oglasza wszem i wobec, ze jest pewny.
    My piszemy o naszych doswiadczeniach. Jak widziales w moim poscie opisalem
    sytuacje sprzed 7 lat - nie skomentujesz tego? Opisalem pokoj na Acton z
    Syryjczykami i Bulgarami, do tego tez sie nie odniesiesz?
    Zapewne masz racje, ze wiekszosc ludzi ZACZYNA w UK od mieszkania w pokojach
    i "na kupie". Nie sadze, ze jest tu wielu ludzi mogacych sobie na dzien dobry
    pozwolic na wynajecie mieszkania z agencji. To o czym pisali ludzie powyzej to
    czesto wynik pracy i rozwoju od momentu przybycia na wyspy. Tak przynajmniej
    bylo w moim przypadku.
  • 27.10.06, 13:20
    W moim przypadku bylo tak jak piszesz
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 15:21
    powiedz, kto tu wydaje ostateczne sady i oglasza wszem i wobec, ze jest pewny.
    My piszemy o naszych doswiadczeniach.

    no Wlasnie widzialem i widze Te wasze doswiadczenia w UK i stad ta moja opinia

    Jak widziales w moim poscie opisalem
    sytuacje sprzed 7 lat - nie skomentujesz tego? Opisalem pokoj na Acton z
    Syryjczykami i Bulgarami, do tego tez sie nie odniesiesz?

    a co mam napisac? -Z ktorym z tej dwojki dzieliles lozko, Syryjczykiem czy
    Bulgarem? A pewnie w zime razem we trojke spaliscie pod jedna koldra z
    kalesonami spuszczonymi do kolan, starajac sie zaoszczedzic na ogrzewaniu....

    Zapewne masz racje, ze wiekszosc ludzi ZACZYNA w UK od mieszkania w pokojach
    i "na kupie". Nie sadze, ze jest tu wielu ludzi mogacych sobie na dzien dobry
    pozwolic na wynajecie mieszkania z agencji. To o czym pisali ludzie powyzej to
    czesto wynik pracy i rozwoju od momentu przybycia na wyspy. Tak przynajmniej
    bylo w moim przypadku.

    Kazdy emigrant pieprzy o rozwoju zawodowym w UK i innych pie..ch, natomiast
    w Polsce mam rozumiec ze wszyscy 'stoja w miejscu' a moze wrecz sie cofaja w
    rozwoju? Chyba to jasne, ze zaczynajac od najbardziej prostych prac jak
    pakowanie na magazynie, czy praca na zmywaku (podobno orangutany juz opanowaly
    te umiejetnosci i staja sie znaczaca konkurencja dla pracownikow z PL) szybciej
    sie awansuje z pomywacza na kelnerke czy pomocnika kucharza, z pakowacza na
    magazynie na czlowieka odpowiedzialnego za sklejanie pudelek czy 'konstruktora
    palet'. Tak wyglada prawda o rozwoju zawodowym w UK. Poprostu startuje sie z
    najnizszego z mozliwych poziomu awansujac na 'ciut' wyzszy dochoadzac do etapu
    ktorego cudzoziemiec z Europy Wsch. juz nie przeskoczy.
  • Gość: ff IP: *.adsl.legend.co.uk 30.10.06, 16:40
    Kazdy emigrant pieprzy o rozwoju zawodowym w UK i innych pie..ch, natomiast
    w Polsce mam rozumiec ze wszyscy 'stoja w miejscu' a moze wrecz sie cofaja w
    rozwoju? Chyba to jasne, ze zaczynajac od najbardziej prostych prac jak
    pakowanie na magazynie, czy praca na zmywaku (podobno orangutany juz opanowaly
    te umiejetnosci i staja sie znaczaca konkurencja dla pracownikow z PL) szybciej
    sie awansuje z pomywacza na kelnerke czy pomocnika kucharza, z pakowacza na
    magazynie na czlowieka odpowiedzialnego za sklejanie pudelek czy 'konstruktora
    palet'. Tak wyglada prawda o rozwoju zawodowym w UK. Poprostu startuje sie z
    najnizszego z mozliwych poziomu awansujac na 'ciut' wyzszy dochoadzac do etapu
    ktorego cudzoziemiec z Europy Wsch. juz nie przeskoczy.



    Widac jak niewiele wiesz o emigracji i na czym swoja wiedze opierasz. To ze dla
    ciebie maksimum to bylo pakowacz czy paleciarz to nie znaczy ze inni tak koncza
    mlotku malorolny.
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 16:43
    zapraszam do danych brytyjskiego HO i raportu Johna Reida
  • 27.10.06, 13:50
    Zrozumcie,to nie chodzi o to,że ktoś próbuje atakować tych,którzy mieszkają w
    Anglii bądź w Irlandii.Chociaż zdarzają się i takie przypadki.Tylko jak czyta
    się posty emigrantów,to ma się wrażenie propagandy sukcesu.Oczywiście są
    tacy,co nie mają powodów do narzekań,ale przecież wielu żyje w
    komunie,oczekując na paczki z Polski?Dlaczego o tym nie napiszecie?Dlaczego nie
    macie odwagi przyznać się do tego,że rzeczywistość wygląda inaczej niż byście
    tego oczekiwali?Nie twierdzę,że w Polsce żyje się cudownie,ale wiem,że tam też
    nie ma raju.Mam znajomych,którzy w Irlandii kupują fajny samochód,ale podczas
    odwiedzin do Polski,biegną na bazar po aluminiowy garnek (serio!),ktory
    następnie zabierają ze sobą za granicę.Żyją w komunie w 10 osób bez
    ubezpieczenia zdrowotnego,ale jak się ich zapyta o warunki,to wszystko jest
    wspaniale.Przecież żyjąc tak w Polsce,już dawno załapaliby deprechę.
  • Gość: trelemorele IP: 62.189.241.* 27.10.06, 14:00
    ale dlaczego ja mam pisac, ze mi tu zle jesli mi tu dobrze? Jesli jest komus
    zle to niech wejdzie na to forum i o tym napisze.

    oczywiscie, ze sa ludzie, ktorzy koloryzuja lub klamia. Ale dlaczego wiekszosc
    ludzi z PL uparcie twierdzi ze klamie 90% migrantow? ;)
  • 27.10.06, 14:07
    >Nie twierdzę,że w Polsce żyje się cudownie,ale wiem,że tam też
    >nie ma raju.

    W uzywaniu slowa raj w odniesieniu do GB uzywaja tylko i wylacznie Polacy
    mieszkajacy w Polsce.
    Nie istnieje post emigrantow, ktory mowi, ze w GB jest raj.

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: psedo-ffds IP: 62.189.241.* 27.10.06, 14:14
    90% emigrantow pisze w bibliotekach, ze w UK jest Raj !! :)
  • Gość: fdds-real IP: *.coopervision-uk.com 27.10.06, 14:19
    Wg najnowszych informacji robi tak juz 120% emigrantow i ich liczba nadal rosnie
  • Gość: even-realer-ffds IP: 62.189.241.* 27.10.06, 14:35
    tak! wy tam w UK to wszystko macie powyzej 100% !! jestem w 90% pewein, ze
    klamiesz!
    Poza tym wyjdz juz z biblioteki bo nie maja ksiazek o murowaniu i myciu garow.

    :)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 14:50
    'emigranto-fizole', moj nick mozecie sobie wpisac, IP niestety nie...
    a teraz migiem na drugi shift biegnijcie bo dniowka poleci i szef pakistanczyk
    nie bedzie zadowolony ze sie spozniliscie
  • 27.10.06, 14:49
    Skarbie, pomysl przez 5 sekund. Tacy ludzie, ktorych deklaracje o mieszakanie w
    komunie chcialabys przeczytac, nie pisuja na tym forum! Przeciez widzisz, ze
    wiekszosc ludzi tutaj to stali goscie, pisujacy z pracy. Chyba nie sadzisz, ze
    robia to przy zmywaku w przerwie miedzy garnuszkiem a pokrywka... Ci co tu pisza
    to w wiekszosci ludzie w miare dobrze ustawieni.

    Jezeli chcesz posluchac zwierzen tych co mieszkaja w 5 w jednym pokoju musisz
    ich sama na miejscu poszukac.

    Pzdr.
  • Gość: A IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 27.10.06, 19:54
    Dokladnie tak. Moze trzeba przejsc sie po zmywakach ;)
  • 27.10.06, 21:11
    I co?Chamskie odpowiedzi na mój post sprawiły Wam przyjemność?Gratuluję w takim
    razie wysokiej samooceny.Zrozumcie,kolejny raz,ja nie oceniam,ale pytam.Czy to
    tak trudno zrozumieć?
  • 27.10.06, 21:20
    Na szczescie sprawny admin owe 'chamskie odpowiedzi' zdazyl juz usunac.

    Pzdr.
  • Gość: star IP: *.net176.community.co.uk 27.10.06, 21:52
    ...ja zijem s Michaelom Jacksonom...ty krava.......
  • Gość: trelemorele IP: *.range86-136.btcentralplus.com 27.10.06, 23:01
    ooo, chyba moj wpis zjadlo ;)

    ludzie, ktorym sie nie powiodlo nie chca o tym mowic. To chyba naturalne. Nikt nie twerdzi, ze w UK KAZDY Polak odniesie sukces i bedzie szczesliwy.
    Sa tacy co tesknia, zyja w podlych warunkach, sa oszukiwani. Tak jest i zawsze bedzie.

    Ale nie zamierzam plakac na nimmi. Nade mna nikt w zyciu nie plakal. Trzeba sie brac za siebie i robic co mozna zeby byc szczesliwym. Ja wszystkim zycze jak najlepiej i jesli moge to pomoge jesli sami beda sobie chcieli pomoc.
  • 28.10.06, 02:30
    Mam wrazenie, ze na niewielu forach mozna znalezc rownie duzy ladunek emocji:-)
    Szkoda tylko, ze glownie frustracji.
    A teraz na temat.
    Mieszkam z gromada Polakow, co zapewne ucieszy zwolennikow teorii, ze (niemal)
    wszyscy Polacy w UK zyja w strasznych warunkach.
    Ja jednak mieszkam tak CHWILOWO, gdyz wlasnie skonczyl sie moj okres probny w
    Londynie (prosze pospieszyc z gratulacjami) i dostalem prace. Wczesniej nie
    mialem motywacji by poszukiwac jakiegos sensowniejszego lokum, bo nie
    wiedzialem, czy nie wroce skad przyjechalem, czyli do Newcastle.
    Teraz bede sie rozgladac.
    (A propos - za ile mozna wynajac studio flat w 2-3 strefie?)

    Niesmialo zaprotestuje wobec oskarzen (ktore zapewne sie pojawia), ze musze byc
    dobry na zmywaku, skoro mnie przyjeli na stale:-) Dodam tez, ze nie jem ryb z
    angielskich rzek i nie poluje na labedzie w parku.
    Rownie niesmialo zaprotestuje rowniez przeciwko insynuacjom, ze czatuje z
    biblioteki. Niestety nie wiem, gdzie mam najblizsza. Moze, gdy przeczytam
    wszystkie ksiazki, ktore przywiozlem z Polandii, rozejrze sie za jakowas, choc
    pewno raczej bede wolal wybrac sie po kolejna porcje kryminalow do jednej z
    warszawskich ksiegarni:-)
    I to by chyba bylo na tyle.
    Pozdrawiam (prawie) wszystkich.
  • 28.10.06, 02:47
    no tak to jest najwarzniesze pomyslcie troche jak
    ktos zarabia 200 funtow tyg to jak ma wynajac 1bed flat za 750f
    i niepiszczie mi tu ze moze sie isc uczyc i takie tam.
    bo nikomu w takich warunkach slodko nie jest.
    ja na szczescie mieszkam tylko z zona ,
    ale szacunek sie nalezy wszystkim.
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 14:56
    Raczej twierdzilbym ze wiekszosc ludzi tu piszacych robi 'zrzutke' po 3-4f na
    miesiac na lacze internetowe w wynajmowanym przez nich mieszkaniu, ktore tak na
    marignesie zostalo zaprojektowano dla angielskiej rodziny 2+1 a jakims cudem
    miesci sie w Nim 10 Polakow. Chyba ze te biura o ktorych mowisz sa otwarte 24h
    na dobe siedem dni w tygodniu, skoro dosc czesto te osoby o ktorych mowisz,
    wklepuja swoje teksty wieczorami, nocami, weekendami (np. w niedziele ), itd.
    Wiec nie pie*dol glupot ze te osoby wypisuja swoje bajki z biura...
  • 28.10.06, 11:57
    Faktycznie. Na podstawie swoich znajomych (znajomych kazdy sobie wybiera sam),
    smialo mozesz generalizowac.
  • 28.10.06, 10:06
    Freelover,bardzo fajny post.Bez żadnego jadu i złośliwości.Pozdrawiam
  • 28.10.06, 19:02
    Oliwko, rowniez pozdrawiam.
    Ale przyznam szczerze, ze czasem na tym forum mam ochote i na jad, i na
    zlosliwosc. Ale wtedy zadaje sobie pytanie "po co?". Po czym z usmiechem na
    ustach otwieram butelke wina...
    Czyms trzeba popic tego labedzia:-)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 15:00
    nie przeholuj z tym winem bo chyba czytajac to forum dosc czesto musisz po nie
    siegac?
  • 28.10.06, 21:22
    Bardzo fajny watek, usmialem sie po pachy!!!

    Mieszkam w "mieszkaniu zakladowym", 3bedroomie, pn Surrey.
    Sam jak palec.
    2 dni w tygodniu w jednym z bedrumow gniezdzi sie boss.
    Moze za klka miesiecy bedzie tu moja familia...
  • Gość: trelemorele IP: *.range86-136.btcentralplus.com 28.10.06, 21:31
    a gdzie dokladne w Surrey mieszkasz?
  • Gość: nietuteyszy IP: *.server.ntli.net 28.10.06, 21:38
    RH1
  • 29.10.06, 01:20
    nietuteyszy napisał:

    > Bardzo fajny watek, usmialem sie po pachy!!!
    >
    > Mieszkam w "mieszkaniu zakladowym", 3bedroomie, pn Surrey.
    > Sam jak palec.
    > 2 dni w tygodniu w jednym z bedrumow gniezdzi sie boss.
    > Moze za klka miesiecy bedzie tu moja familia...
    z czego sie usmiales???
  • 29.10.06, 16:50
    labombonera napisał:

    > z czego sie usmiales???
    Z dysput o labedziach i bibliotekach.
    Lepiej sie z tego smiac niz wyrywac wlosy z glowy...
  • Gość: Bootboy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.06, 17:22
    dlaczego płacicie za mieszkanie. Masę Polakow mieszka za darmo w opuszcoznych
    kamienicach poza tym istnieją squaty. W samym Londynie jest ich kilkanaście.
    Poza tym większoscm ieszka w kawlalerkach w 2 osoby mieskzanie w kilku nam
    ieskzaniu to mit. Poza tym ceny mieszkań poza Londynem sąn iskie. W Whitby za
    kawlaerkę z kumplem płaicliśmy 200 funtów czyli taniutko. Najlepeij mieszkac z
    Afgańczykami maja zawsze doplaty do mieszkań od rządu bo sa tam na innych
    zasadach. Okolice Birmingham jest ich dużo.
  • Gość: trelemorele IP: 62.189.241.* 30.10.06, 16:03
    ooo, i to jest wypowiedz jaka w koncu zadowoli ffds - bo jest prawdziwa w
    przeciewienstwie do moje na przyklad, pisanej z calodobowej biblioteki lub
    zrzutkowego broadband'u :)
    Dokladnie w taki sposob mieszkalem tu 6 lat temu na wakacjach. Podobnie
    miesszkali tez moi znajomi. Teraz mam dwie kolezanki, ktore mieszkaja tu na
    squocie. Chwala sobie ;)

    pozdrawiam wszystkich piszacych z bibliotek lub ze zmywakow w kebabie na
    Acton :)
  • 30.10.06, 16:10
    > pozdrawiam wszystkich piszacych z bibliotek lub ze zmywakow w kebabie na
    > Acton :)

    A dzieki dzieki.

    P.S. W sieci 'Not recyclable' jest megapromocja - za pare pensow mozna dostac
    przeterminowane, nie sprzedane przez Tesco i Lidla szaszetki z zupa-labedziowa-
    w-3-minuty. Napisane obok 'Buy 5, get sick free' cokolwiek to znaczy. Mysle ze
    warto,tylko nie mow innym bedzie wiecej dla nas!

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 16:25
    no i wyszlo na moim (zreszta jak zwykle), wiedzialem ze kiedys powiecie te
    slowa 'ffds mial racje', no wiec powtorzcie jeszcze raz -kto napisal prawde o
    warunkach mieszkaniowych polakow w UK?
  • Gość: trelemorele IP: 62.189.241.* 30.10.06, 16:37
    TY o wielki FFDSie !!!

    sklaniamy nasze glowy w pokorze i posypujemy glowy popiolem z ognisk, na
    ktorych pieklismy w korkixem labedzie i ryby z Hyde Park'u.
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 16:46
    uwazam temat za zamkniety Bootboy opisal wszystko jasno i czytelnie nie
    potrzeba wiecej wciskac ludziom kitu i wspollaktorow z Ghany, Kenii czy z
    Bulgarii, kroliczkami, pieskami czy kotkami ktore trzymamy w wynajmowanym domu/
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 30.10.06, 16:48
    ...nazywac... (jesli to czytasz wstaw to slowo w odpowiednim miejscu w
    poprzednim poscie), zjadlem jedno slowo przy pisaniu poprzedniego posta z racji
    pospiechu
  • Gość: ff IP: *.adsl.legend.co.uk 30.10.06, 16:43
    ale z ciebie naiwny glupi troll
    schowaj sie lepiej do nory bo sie kompromitujesz tylko co chwile

    albo zmien pseudo i sprobuj od nowa
  • Gość: trelemorele IP: 62.189.241.* 30.10.06, 16:56
    nieeeee, no jak? legenda tego forum ma odejsc? I to teraz, kiedy w koncu
    okazala sie, ze ma racje wbrew naszym lze-postom ??

    w ramach uznania proponuje aby bywalcy forum zrzucili sie ze swych dniowek
    (okolo £15) kupili mu ffds taka ladna czapeczke z dzwoneczkami aby juz zawsze
    bylo wiadomo, kto troszczy sie o nasze dobro. Ufam, ze Stanczyk uraduje sie z
    tak godnego nastepcy :)

    a teraz uciekam, bo moj szef z Nigerii goni mnie i moja dziewczyne do roboty
    przy myciu jego toalety. Cale szczescie, ze wczoraj w Kingston zlapalismy
    labedzia na resztki chleba z tesco. Dzis bedzie rosol :)
  • 31.10.06, 00:27
    Nie zostalo Wam troszke tego rosolu? Ryby cos dzis nie biora...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.