Dodaj do ulubionych

Twoje zycie na Wypsach teraz VS na poczatku

21.11.06, 15:48
Watek zainspirowany przez dwie konkretne postacie, ktorych dla obiektywizmu
wypowiedzi pozwole sobie nie wymieniac z ksyw / imion / a nawet grupy krwi.

Pytanie do tych, ktorzy przybyli na Wyspy i sa na nich dluzej niz te 5,6
miesiecy.

Jak zmienila sie Twoja osobista sytuacja do chwili obecnej, odnoszac ja do
pierwszych tygodni w UK ?

Gorzej / lepiej / podobnie / tak samo ?

Jesli sytuacja jest podobna lub sie pogorszyla - czy robisz cos zeby to
zmienic ?

Ciekaw jest konkretnych Waszych historii.
Dziekuje :)

--
Cmok,

Wasz KorkiX (Zem)
Edytor zaawansowany
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 21.11.06, 15:54
    odpowiem Ci, wszystkie zgodnym chorem beda pieprzyc ze jest wy**beiscie
    za**biscie i ze nigdy nie wroca do PL - szablonowy tekst emigroli...
  • business3 21.11.06, 22:59
    Byłem biedny - jestem bogaty...
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:32
    byles biedny intelektualnie i dalej jestes... niestety
  • kicior99 22.11.06, 10:34
    mozesz choc raz powiedziec za siebie. Na razie niczym sie nie wslawiles poza onelinerstwem, bezpodstawna zlosliwoscia i brakiem logowania. Jak to troll...
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Nie bluzgaj! Podyskutuj o języku
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:59
    a po co mam sie logowac? -obecnie takiego wymogu nie ma, poza tym nie chce zeby
    ktokolwiek zapychal mi skrzynke pocztowa...
  • kicior99 22.11.06, 11:43
    jakos nikt mi nie zapycha... poza tym sa filtry.
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Nie bluzgaj! Podyskutuj o języku
  • business3 22.11.06, 20:34
    A ty dalej jesteś bucem baranim i durniem
  • business3 22.11.06, 20:36
    Oczywiście to jest to ffds

    business3 napisał:

    > A ty dalej jesteś bucem baranim i durniem
  • Gość: A IP: 205.223.239.* 21.11.06, 15:57
    Zalezy co uznac za poczatek.

    Czesc 1.
    Przyjechalam sama przygotowac grunt na przeprowadzke rodziny. Dzielilam
    mieszkanie 2 bedroom flat z druga osoba przez 4 miesiace. Pracowalam w zawodzie
    od poczatku.

    Czesc 2.
    Przeprowadzilam sie do samodzielnego 2 bedroom flat i przygotowalam je na
    przybycie rodziny. Roznica taka, ze zmienil mi sie dojazd do pracy. Maz po
    przyjezdzie zaczal szukac pracy, oczywiscie w swoim zawodzie. Utrzymujemy sie z
    mojej pensji i zawartosci konta.

    Czesc 3.
    Zyjemy sobie dalej w naszym mieszkanku, ja zmienilam prace na lepsza, maz
    znalazl sobie prace i pracuje tam caly czas.

    W moim przypadku nie widze sensu porownywania poczatku z sytuacja obecna, bo
    poczatek mial byc z zalozenia skromniejszy i byl przygotowaniem gruntu. Chociaz
    z drugiej strony trudno nazwac skromnoscia wydatki jakie wtedy ponioslam ;)

    Dalszy ciag moze pozniej, wzywaja mnie na piwo ;-)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:34
    Dalszy ciag moze pozniej, wzywaja mnie na piwo ;-)

    no czyli wszystko jasne, ta praca w zawodzie to kelnerka w knajpie - gratuluje
    normalnie i zazdroszcze wycierania stolow po klientach
  • 2paco 23.11.06, 03:02
    ziomek - a może ty myślisz że te teksty są śmieszne? może tu lezy przyczyna
    tego twojego trollstwa, co?
    zresztą, hu kers - przy tobie nawet imbecyl może się poczuć jak absolwent
    Harvardu, więc w sumie to dobrą robotę tu odwalasz :)
  • elaweybridge 21.11.06, 15:59
    > Pytanie do tych, ktorzy przybyli na Wyspy i sa na nich dluzej niz te 5,6
    > miesiecy.

    2,5 roku dokladnie

    > Jak zmienila sie Twoja osobista sytuacja do chwili obecnej, odnoszac ja do
    > pierwszych tygodni w UK ?

    niebo a ziemia.

    > Gorzej / lepiej / podobnie / tak samo ?

    o niebo lepiej :)


    --
    One day your life will flash before your eyes. Make it worth watching. :)

    Porady dla emigrujacych do UK
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:35
    oooj w Polsce musialas chyba groby kopac skoro 'niebo a ziemia', druga opcja -
    musisz pochodzic z jakies zabitej dechami miejscowosci???
  • ghrom 22.11.06, 20:18
    Nie chlopcze, po prostu tutaj mieszkamy w zajebistej okolicy, mamy mase przyjaciol, swietna
    perspektywiczna prace i sramy pieniedzmi ;]
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • ghrom 22.11.06, 20:19
    Zas zaraz po przyjezdzie gniezdzilismy sie w 7 osob na Mileendowie, ja pakowalem CDki w magazynie a
    Ela napierala w kuchni w pubie :P
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • Gość: Dudek, Newcastle IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.11.06, 08:12
    hehe ;) srasz pieniedzmi a kupiles nedzna mazdzine :P hihihi
  • ghrom 25.11.06, 12:20
    Widzisz, przynajmniej nikt mi jej nie zakosi - tobie furke zakosili i nie miales czym do pracy jechac :D

    BTW - puszczam kupe kasy np. na wakacje i rozne wjazdy - gdyby nie to, owszem mialbym merca...
    --
    Porady dla emigrujacych do UK
  • spacecoyote 21.11.06, 15:59
    3,5 roku temu:

    Przyjechalam na studia, czesne wtedy jeszcze jako "overseas student" - 7 tys
    funtow za rok. Sama nie wiem, jak to zaplacilam, pracujac jako barmanka (na
    czarno) i data entry clerk (te dozwolone 20 h w tygodniu). Praca jedna w jednej
    miejscowosci, druga w drugiej, a studia jeszcze gdzie indziej. A ja wtedy nie
    mialam samochodu... Pol zycia w pociagach i autobusach. Konto w banku
    studenckie; Pierwsza karta kredytowa - limit £200.

    Teraz: skonczone studia MA, 3 karty kredytowe, konto "UK graduate", stanowisko:
    PA dyrektora, autko, dyplom DPSI = dorywcze tlumaczenia w sadach i kancelariach
    adwokackich.

    Oszczednosci: wtedy zero, teraz zero...
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:36
    a wtedy sie obudzilem bo bylo trzeba leciec na ranny shift na zmywak...
  • 2paco 23.11.06, 03:04
    tekst nawet byłby fajny, gdyby nie był do znudzenia oklepany :D
  • skinnycow 21.11.06, 16:00
    korkix78 ale co konkretnie masz na mysli mowiac "sytuacja osobista". Czy masz
    na mysli sytuacje materialna, pozycje zawodowa, zycie emocjonalno - uczuciowe
    czy osobowosc? Dla mnie jak widzisz ma to wiele znaczen:-) A poza tym moze Ty
    opowiesz:-)?
  • korkix78 21.11.06, 16:28
    > korkix78 ale co konkretnie masz na mysli mowiac "sytuacja osobista".

    Wszystko, co wynika ze zmian na jakie mialo sie wplyw :)

    Tzn to, ze ktos mial synka ktory mial 4 latka a po 3 latach ma synka ktory ma
    lat 7 - nie.

    A tak to cala reszta.

    Np. musialem zrezygnowac z kochanki ale teraz mam cztery nowe ale niestety
    sytuacja zawodowa zmienila sie tak, ze najpierw pracowalem jako temporary
    dyrektor banku, a teraz jestem tylko zamiataczem pylu krematoryjnego przy
    zakladzie pogrzebowym.

    albo

    moj zwiazek sie rozpadl, zona uciekla w Polsce z sasiadem, ale za to
    awansowalem na szefa grupy pomywaczy naczyn z szeregowego pomywacza - no w
    zasadzie prawie wszystkie istotne wydarzenia te kategorie wplatam.

    Sytuacja zawodowa, wyksztalcenie, swiatopoglad tez, stan majatkowy, sytuacja
    rodzinna ewentualnie jesli ktos zechce sie tym podzielic.. pytanie dosc
    otwarte :)

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • skinnycow 21.11.06, 16:51
    To w moim przypadku wlasciwie duzo konkretnego sie nie zmienilo, ale po ponad
    1.5 roku przekonalam sie ze w pracy nie trzeba sie przemeczac a i tak jest ok i
    wyjscie z pracy o ustawowym czasie nie jest niczym zlym:-) Acha, konkretne jest
    to, ze na angielskiej diecie ubylo mi 6kg.:-)

    Korkix78 to teraz czas na Ciebie!


  • korkix78 21.11.06, 22:35
    Jak watek dozyje jutra to sie dopisze :-P

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:38
    na 'tesco value diecie' - badz precyzyjna, zreszta wiekszosc Polakow UK
    stosuje ta diete, glownym zalozeniem ejst nie przekroczenie kwoty 20f/month na
    jedzenie, oraz wynajdowanie najtanszych produktow na polkach sklepowych
  • skinnycow 22.11.06, 11:44
    > na 'tesco value diecie' - badz precyzyjna, zreszta wiekszosc Polakow UK
    > stosuje ta diete, glownym zalozeniem ejst nie przekroczenie kwoty 20f/month
    na jedzenie, oraz wynajdowanie najtanszych produktow na polkach sklepowych

    Tu akurat sie myslisz, bo ja akurat zakupy robie w waitrosie lub m&s i niestety
    do najbardziej oszczednych osob nie naleze. Tak swoja droga to podziwiam
    wszystkich, ktorzy potrafia oszczedzac, szczegolnie na jedzeniu. Ja niestety
    naleze do osob, ktorych sie pieniadze nie trzymaja...A tak z drugiej strony nie
    uwazam, zeby kupowanie najtanszych produktow bylo czyms zlym - wrecz
    przeciwnie!



  • 2paco 23.11.06, 03:06
    ziomek, ciebie to ktoś musiał gdzieś po alkoholu nieźle skrzywdzić, jak jeszcze
    byłeś całkiem młody.. przyznaj się, nie musisz się logować ;p
  • Gość: mandi.ole IP: *.plus.com 21.11.06, 16:01
    pozwole sobie odpowiedziec, bo dlaczego nie?

    sytuacja sie zmienila na lepsze w porownaniu z pierwszymi tygodniami, o bardzo
    sie zmienila

    w polsce jako osoba po studiach co dopiero nie mialam szans, aby jakkolwiek sie
    rozkrecic- tutaj mi sie udalo

    pieknie i milo nie bylo (co poniektorzy wiedza, dlaczego) ale zaparlam sie i
    zostalam

    teraz mam pozycje, moge pozwolic sobie na wiele rzeczy, o ktorych nawet w
    polsce nie snilam

    nie chce, abyscie myslieli, ze UK dla mnie jest rajem, bo nie, ale sytuacja w
    naszym kraju nie pozwala na gozdziwy rozwoj ludzi, wiec dlatego jestem tutaj,a
    nie tam

    generalnie uk daje rade i ja daje rade w uk, ot co!
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:44
    sytuacja sie zmienila na lepsze w porownaniu z pierwszymi tygodniami, o bardzo
    sie zmienila

    awnas z pomywacza na kelnerke?

    w polsce jako osoba po studiach co dopiero nie mialam szans, aby jakkolwiek sie
    rozkrecic- tutaj mi sie udalo

    a pracowalas wogole zawodowo w Polsce ze takie farmazony pieprzysz, czy od razu
    po studiach wylecialas do UK?

    teraz mam pozycje, moge pozwolic sobie na wiele rzeczy, o ktorych nawet w
    polsce nie snilam

    co to za 'kosmiczne rzeczy' masz teraz o ktorych nawet w kraju nie snilas?
    aparat cyfrowy, PlayStation i nowy tel. komorkowy?
  • Gość: mandi.ole IP: *.plus.com 22.11.06, 12:57
    zdaje mi sie,ze mierzysz wlasnymi kryteriami i tym, czego SAM w zyciu
    doswiadczasz
    nie chce mi sie nawet negowac tego, co napisales, bo wieje od ciebie wszystkim,
    co nieprzyjemne POMYWACZU
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 14:51
    powiedz mi tylko czy zawodowo pracowalas w kraju - nie wliczam w to prac typowo
    studenckich, ze twierdzisz ze nie moglas sie rozwijac i co takiego cudownego
    osiagnelas o czym wczesniej nawet nie marzylas??
  • Gość: mandi.ole IP: *.plus.com 22.11.06, 14:56
    a i owszem, pracowalam, jako staz co prawda, ale i tak po skonczeniu studiow,
    szczegolnie w moim zawodzie o prace bylo ciezko.
    pisalam, ze nie uwazam uk za raj, wiec i cudow tez sie nie spodziewalam, ale
    mam porownanie, jak zyja moim znajomi ze studiow w polsce, a jak zyje ja.
    i zdecydowanie bardziej podoba mi sie, to jak ja zyje.
    jesli byloby tak samo, jak w polsce albo gorzej, na pewno bym tutaj nie zyla,
    tylko wrocila. takze widzisz, ze raczej kelnerka ani pomywaczem czy
    sprzedawczynia w primarku nie jestem...
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 15:05
    czyli zgodnie z danymi podawanymi przez brytyjski HO pozostaje jeszcze jako
    opcja, ze pracujesz na stanowisku: pakowacz na magazynie, pracownica przy
    tasmie produkcyjnej badz robotnik rolny na farmie?
  • Gość: mandi.ole IP: *.plus.com 22.11.06, 15:13
    rozwin liste, bo nie znajduje sie na niej :)
  • Gość: mandi.ole IP: *.plus.com 22.11.06, 17:02
    czyli lista sie skonczyla, bo wszystko powyzej to tobie nieznane??
  • Gość: MI5 IP: *.claimtracker.com 21.11.06, 16:19
    Trzeba by byc naprawde 'zdolnym', zeby po kilku m-cach pobytu w UK miec sytuacje
    gorsza anizeli w momencie przyjazdu.
    Osobista? Troche tu zakreciles. Bo np. jednemu sie rozpadl zwiazek, ale dostal
    lepsza prace. I co ma powiedziec? :) Osobista mu sie znacznie pogorszyla, a
    zawodowo-materialna polepszyla. Lepsza praca i wyzsze zarobki nie oznaczaja od
    razu lepszej sytuacji osobistej. Trzeba chyba to rozdzielic.

    Pozdr.
  • profes79 21.11.06, 16:30
    6 miesiecy i 3 tygodnie ( wiec sie lapie w wyznaczone granice :)

    Pelna samodzielnosc i samowystarczalnosc finansowa i zyciowa - w PL nie mialbym
    na to szansy. Praca - trudno okreslic czy w zawodzie, raczej nie, ale docelowo
    praca w zawodzie jest moim celem w ciau nastepnych 5 lat. Tu chociaz mam
    szanse, w PL musialbym miec gruba koperte albo szerokie plecy.
    --
    Dlaczego dzwon glosny? Bo prozny.
    (I.Krasicki)
  • Gość: MI5 IP: *.claimtracker.com 21.11.06, 16:37
    Nie zrozumiales pytania.

    Pytanie nie brzmialo: Twoje zycie w PL, a Twoje zycie w UK.

    Brzmialo ono: Twoje zycie w UK na poczatku, Twoje zycie w UK teraz.
    Czyli jak ci sie to zmienilo w UK, a nie jak ci sie zmienilo wzgledem PL.

    Qmasz?
  • Gość: profes79 IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 22.11.06, 08:36
    Pokoj w shared house zamienilem na kawalerke :) Jest postep :)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:47
    powiedz ile placisz za kawalerke, w jakim miescie i jaki procent stanowi to
    Twoich zarobkow -to Ci moze uwierze...
  • profes79 22.11.06, 17:38
    Birmingham (mniejsza o zarobki). Ze wzgledu na ogrzewanie elektryczne a co za
    tym idzie spore koszty pradu o tej porze roku kosztuje mnie to ok 25-30%
    pensji. Latem bez kosztow ogrzewania zamykalem sie w 20-25%.
    --
    Dlaczego dzwon glosny? Bo prozny.
    (I.Krasicki)
  • trelemorele 21.11.06, 16:51
    no i chyba sprawdza sie proroctwo mojego ulubienca... wszystkim dobrze kurcze.

    w UK od 25/05/04

    w PL zostawilem polroczne bezrobocie i niezdane egzaminy na KSAP i do MSZ. Po
    studiach rozwozilem kanapki, udzielalem korepettycji i marnowalem czas. Dziwnym
    trafem (znajomosci) zaczalem pracowac w logistyce i potem jakos to ciagnalem.
    Klasyczne umowy na 3 miesiace przez poltora roku w dwoch roznych firmach :)
    Po odejsciu z drugiej (dyrektor psychopata ;) ) odezwala sie do mnie znajoma ze
    studiow. Potrzebowala nowego paszportu ale nie mogla go wyrobic bez meldunku.
    Pomoglem i w ramach samopomocy ona przygarnela mnie na poczatku pobytu w UK.
    tyle wprowadzenia ;)

    Prace w UK znalazlem na scianie placzu :) Praca logistyka u importera polskiego
    piwa. Nie opowiem nic o firmie bo staram sie byc przyzwoity :)
    Po tej firmie, z ktora rozstalem sie w nienajlepszy sposob mialem poltora
    miesiaca jedzenia chleba z cabula, roznoszenia ulotek na London Bridge i
    podobnych atrakcji. Schodlem jakies 6-10 kg ;)
    Nastepnie rozpoczalem prace w obecnej firmie i powoli zblizam sie do standartu
    zycia jaki moge zaakceptowac w tym kraju. Nie ma szalenstw, czasem wchodzimy na
    debet. Ale jest dobrze.
    O zyciu osobistym nie opowiem, ale jest zdecydowanie lepiej niz w PL. A z
    pewnoscia lepiej ze mna samym. W koncu nic mnie nie frustruje.

    mznaby to ujac jako moja mala stabilizacje. co mi zupelnie odpowiada gdyz nie
    jestem typem preznego, mlodego wilka :) raczej spokojnego baseta ;)
  • elajna7 21.11.06, 19:37
    korkix78 napisał:
    > Jak zmienila sie Twoja osobista sytuacja do chwili obecnej, odnoszac ja do
    > pierwszych tygodni w UK ?
    >
    > Gorzej / lepiej / podobnie / tak samo ?

    B.z.
  • parsnip 21.11.06, 20:14
    Lepiej.
    Przyjechalem tu z zonka w czerwcu 2004. Pierwsze prace, jakie podjelismy byly
    dosc wyczerpujace fizycznie. Przerzucalem dziennie tony towaru w magazynie z
    napojami i bolaly mnie wszystkie kosci i miesnie. Zona byla kelnerka w hotelu.
    Po dwoch miesiacach znalezlismy juz normalna biurowa prace. Pracujemy w jednej
    firmie. Nasze biurka stoja obok siebie. Jestesmy zadowoleni, ale byc moze
    wkrotce zmienie prace na ciekawsza i lepiej platna. Czekam wlasnie na rezultat
    rozmowy kwalifikacyjnej.

    Zarabiamy duzo wiecej niz na poczatku. Mieszkamy w lepszym miejscu. Udalo nam
    sie odlozyc calkiem spora sume pomimo, ze nie ograniczylismy konsumpcji. Teraz
    lecimy troche na autopilocie, ale wkrotce wykonamy kilka ruchow i znow sytuacja
    sie zmieni. Przewiduje, ze znow na lepsze :o)
  • Gość: majkel IP: 85.134.162.* 21.11.06, 22:21
    poczatek wspominam dobrze duzo wyzwan nowe srodowisko ogolnie dzialo sie sporo
    a teraz no coz sporo sie zmienilo zakupy czy jakis city break nie daja juz
    takiej radosci wszytko zasadniczo poukladane stresow w sumie zadnyh praca tez ok
    hociaz w sumie to jeszczeniw eim co hcialbym robic no ogulnie nuda straszna nie
    wiem ile to jeszcze wytrzymam
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:48
    praca biurowa -rozumiem ze sprzatacie w biurach?
  • Gość: parsnip IP: *.server.ntli.net 22.11.06, 12:54
    g**no rozumiesz. smutny pajacu
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 14:43
    Ssij
  • 2paco 23.11.06, 03:12
    ty i tak twoja projekcja - czasem się fajnie czyta :DDD
  • vierablu 21.11.06, 23:30
    15/05/05.
    Moja sytuacja materialna sie nie zmienila - tzn. troche wiecej zarabiam i
    czekam na kolejna podwyzke, ale tez i wiecej wydaje. Od pocztku (tzn. od
    tygodnia po przyjezdzie) pracuje w tej samej firmie, w swoim zawodzie.

    Kwalifikacje - podnioslam, kosztem pracodawcy.

    Sytuacja osobista i emocjonalna -to troche bardziej skomplikowane. Na poczatku
    widzialam wszystko w rozowych barwach, teraz dostrzegam pewne szare elementy
    rzeczystiosci, jak chocby moja emerytura...Mam nawet namiary na instytucje,
    ktora ma doradzic, czy i jak da sie polaczyc skladki emerytalne placone w
    Polsce z tymi angielskimi.
    Z drugiej strony na poczatku, z roznych powodow, mialam prawie calkowity zanik
    wiary w siebie a ponadto klopoty z aklimatycja corki w nowym kraju i jej
    dostosowaniem sie do zycia w trojke z moim partnerem, ktorego znala wczesniej
    bardzo pobieznie. Teraz corka jest pod kazdym wzgledem szczesliwa a ja
    odzyskalam swoja naturalna pewnosc siebie, w takim zakresie, w jakim ja mialam
    przed przyjazdem.

    --
    =^..^= vierablu

    Jane Elliott and the Brown Eyes, Blue Eyes Exercise
  • Gość: gosciu_z_UK IP: *.range86-138.btcentralplus.com 22.11.06, 10:31
    Kurde, cholernie mi sie zycie zmienilo!

    Moze zaczne od Polski.
    W pazdierniku 2004 roku skonczylem studia w Krakowie. Jakos mi sie nie chialo
    wierzyc ze dostane "jakas" prace, wiec 11.11.2004 udalem sie do UK.
    Pierwsza prace jaka dostalem byla w firmie produkujacej meble - myslalem ze tam
    umre. Jakos takos sie udalo ze jakies 5 miesiecy pozniej poszedlem zapytac o
    prace do dosyc znanej firmy na Angielskim rynku (przemysl samochodowy) -
    dostalem ja. Pracowalem tam jako Quality Technician i mozna powiedziec ze to
    byla moja pierwsza normalna praca w zyciu - do pewnego momentu.
    W listopadzie tego samego roku, zadzwonil do mnie jakis gosciu i mowi ze jego
    kilent chce mnie zatrudnic. Po 2 miesiacach zmudnych przepychanek zaczolem
    prace na stanowisku Project Manager. Pracuje tam do tej pory i musze powiedziec
    ze nie chce zadnych podwyzek, mnoze to glupio brzmi ale oni placa mi za
    posgraduate i Bentley Masterclass.
    POdsumowanie,
    Raczej jest lepiej, niz gorzej.
  • kicior99 22.11.06, 10:37
    Nigdy jakos specjalnie nie kochalem pieniedzy, ale tu je mam - w przeciwienstwie do moich polskich czasow. Przede wszystkim moge sie rozwijac moje zainteresowania (fonologia i idiomatyka), czytac sterty ksiazek i nadrabiac zaleglosci w muzyce rockowej - Anglia jest wrecz ku temu stworzona. Poza tym - last but not least - omija mnie polskie polityczne piekielko i kilka rzeczy, o ktorych nie chce pisac na tym forum. Pozdrawiam
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Nie bluzgaj! Podyskutuj o języku
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:50
    bylo trzeba nie ogladac relacji z Sejmu na TVP3 to bylbys zdrowszy..
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 10:58
    a tak wogole chcialem zapytac, dlaczego wkolko pieprzycie o politykach w kraju,
    z tego co widze to wiekszosc z Was chyba po nocach nie spala z tego powodu?? -
    mnie jakis Lepper, Giertych czy inny przyglup calkowicie nie obchodzi, jesli
    chca to moga jutro wysadzic sie w powietrze i mam na to wy***ane. TV nie
    ogladam praktycznie wogole (moze jakies 5-10min dziennie patrzac jednym okiem,
    w samochodzie radia nie wlaczam, zamiast tego slucham swoich mp3), z obecnych
    ministrow kojarze moze ze dwa nazwiska i jest mi calkowicie obojetnie czy w
    Palacu Prezydenckim siedzi Kwasniewski, Walesa czy Kaczor...
  • kicior99 22.11.06, 11:45
    choc raz ci przytakme - zazdroszcze ze potrafisz to miec w d... Tez bym chcial.
    --
    <><> eurOkicioR <><>
    Nie bluzgaj! Podyskutuj o języku
  • 2paco 23.11.06, 03:17
    może OT, ale mimo tego że mam to w zadzie, tak jak fdds czy jak mu tam, to i
    tak wyjeżdżam, bo nie chcę patrzeć jak zmarnowane szanse mszczą się na moim i
    kolejnych pokoleniach. dziękuję, ja wysiadam..
    5-6 miesięcy powiadasz, korkix? policzmy - lecę 3go lutego, czyli najwczesniej
    3go lipca będę mógł napisać coś o sobie :DDD muszę wątek do ulubionych wrzucić,
    co by na szukanie nie być skazanym ;)
  • Gość: cool2coll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 12:49
    Jestes zwyklym polskim szaraczkiem siedzacym w kraju, ktorego pewnie tak samo
    nie znasz jak swojej ojczyzny.
    Mowisz lamanym jezykiem, nie znasz brytyjskiej kultury, czujesz sie nijako ze
    swoimi mp3 na uszach.

    Nie masz sie czym chwalic, ze twoj kraj, za ktory nasi dziadkowie przelewali
    krew m.in. na angielskim niebie, jest rzadzony przez populistow, i dwie
    prorosyjskie partie (w tym jedna faszyzujaca), a ciebie to nie obchodzi.

    Jakbys chcial wiedziec znam wielu Polakow na wysokich stanowiskach, ktorzy nie
    maja zadnego absolutnie interesu w byciu Polakami, ktorym zalezy na losie
    ojczyzny i ubolewaja, ze "ciemny lud" glosuje jak glosuje, a czesc z tego ludu
    nawet nie idzie na wybory.
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 13:11
    Jestes zwyklym polskim szaraczkiem siedzacym w kraju, ktorego pewnie tak samo
    nie znasz jak swojej ojczyzny.
    Mowisz lamanym jezykiem, nie znasz brytyjskiej kultury, czujesz sie nijako ze
    swoimi mp3 na uszach.

    ale pewnie Ty znasz brytyjska kulture bardzo dobrze, czesto ogladales Benny
    Hilla na Polsacie i mozesz opowiedziec mi jakies ciekawe historie... Nie
    powiedzialbym ze czuje sie nijako sluchajac 'swoich' piosenek w odtwarzaczu,
    raczej muzyka wplywa na mnie relaksujaco.

    Nie masz sie czym chwalic, ze twoj kraj, za ktory nasi dziadkowie przelewali
    krew m.in. na angielskim niebie, jest rzadzony przez populistow, i dwie
    prorosyjskie partie (w tym jedna faszyzujaca), a ciebie to nie obchodzi.

    nie obchodzi mnie polityka calkowice i do tego sie przyznaje, nie chodze na
    wybory, nie ogladam Sejmu, kolejnych komisji sejmowych i wszystkiego co chocby
    troche wiaze sie z polityka, choc zaznaczam ze kiedys bylo inaczej (od momentu
    kiedy LPR i Samoobrona weszly do Sejmu postanowilem temat polityki usunac ze
    swojego zycia, a jesli to niemozliwe to starac sie go jak najbardziej
    ograniczyc)... Byc moze dzieki temu jestem 'zdrowszy' i nie snia mi sie po
    noach Giertychy, Leppery, Kaczki, itd. jak to co po niektorym na tym forum. A
    tak na marginesie, ktore to dwie rzadzace partie sa prorosyjskie? Moze
    zaliczylby tutaj Samoobrone, PiS i LPR bardziej mi wygladaja jakby mialy wrecz
    fobie na tle Rosji.

    Jakbys chcial wiedziec znam wielu Polakow na wysokich stanowiskach, ktorzy nie
    maja zadnego absolutnie interesu w byciu Polakami, ktorym zalezy na losie
    ojczyzny i ubolewaja, ze "ciemny lud" glosuje jak glosuje, a czesc z tego ludu
    nawet nie idzie na wybory.

    Mi takze zalezy na losie Naszej ojczyzny i ubolewam z powodu wyboru jakiego
    dokonali Nasi Rodacy, do dzisiaj nie potrafie zrozumiec kto mogl oddac swoj
    glos na Leppera, Beger czy Giertycha, itp.
  • 2paco 23.11.06, 03:20
    ffds - teraz piszę jak najbardziej poważnie:
    jak się muzyką zrelaksujesz, to weź wtedy popisz na tym forum, daj się chłopie
    od dobrej strony wreszcie poznać, ok?
    pzdr!
  • ratpole 23.11.06, 08:01
    Gość portalu: ffds napisał(a):

    > Nie powiedzialbym ze czuje sie nijako sluchajac 'swoich' piosenek w
    odtwarzaczu, raczej muzyka wplywa na mnie relaksujaco.

    To musisz ja podglosnic, bo poki co tos wq...ny na maxa, hehe
    Czy latajacy gul nie wytraca ci sluchawek z uszu?
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 23.11.06, 10:00
    latajacy gul nadaje wieksze basy w sluchawkach, dzieki temu moge kupic tansze
    sluchawki z 'cieniutkim' basem ktorego i tak podbije mi latajacy gul
  • ratpole 23.11.06, 08:03
    Gość portalu: ffds napisał(a):


    > Jakbys chcial wiedziec znam wielu Polakow na wysokich stanowiskach,

    Co ty lajzo nie powiesz? Wymien tych ludzi. Ja tez znam wielu Polakow na
    wysokich stanowiskach. Z gazet i TV, hehe
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 23.11.06, 10:03
    eee ku*wa poluzuj beret na czole bo widze ze Ci krew nie doplywa do plata
    czolowego, Ja pisalem o swoich zazylosciach ze znanymi Polakami czy moze byl
    to 'cool2cool'???
  • ratpole 23.11.06, 07:58
    Gość portalu: ffds napisał(a):

    > a tak wogole chcialem zapytac, dlaczego wkolko pieprzycie o politykach w kraju,
    >
    > z tego co widze to wiekszosc z Was chyba po nocach nie spala z tego powodu?? -
    > mnie jakis Lepper, Giertych czy inny przyglup calkowicie nie obchodzi, jesli
    > chca to moga jutro wysadzic sie w powietrze i mam na to wy***ane. TV nie
    > ogladam praktycznie wogole (moze jakies 5-10min dziennie patrzac jednym okiem,
    > w samochodzie radia nie wlaczam, zamiast tego slucham swoich mp3), z obecnych
    > ministrow kojarze moze ze dwa nazwiska i jest mi calkowicie obojetnie czy w
    > Palacu Prezydenckim siedzi Kwasniewski, Walesa czy Kaczor...

    Good for you. I tak wlasnie jest ci do twarzy. Bron Boze nie wyciagaj glowy z
    d..y. Mozesz sie wnerwic, hehehe
  • Gość: campos IP: *.range81-155.btcentralplus.com 22.11.06, 11:19
    Przyjechalem do Uk 2 miesiace temu, poczatek ciezki jak chyba
    w kazdym przypadku glownie ze wzgledu na jezyk ktoremu
    bardzo duzo brakuje do jako takiego poziomu umozliwiajacego
    swobodne porozumiewanie sie na kazdy temat.
    Z drugiej strony jestem w bardzo konfortowej sytuacji
    bo pracuje od 1 dnia jako farmaceuta w duzym miescie na
    poludniu Anglii i czerpie wieksza satysfakcje z pracy
    tutaj niz w Polsce.
    Tak wiec dla mnie wyjazd stal sie sukcesem finansowym
    jak i osobistym.
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 12:34
    a po pracy pewnie wracasz do domu -chcialbym napisac pustego ale pewnie
    dzielisz go na kilka osob ktorych zdazyles poznac na miejscu, rzucasz sie na
    kanape i patrzysz slepo caly czas w telewizor czekajac nastepnego dnia by juz
    pojsc do pracy, i tak 'wkolo macieju'?? chyba ze nalezysz do tych 8% ktorzy
    wyemigrowali razem z rodzina...
  • dziewczynazbagien 22.11.06, 14:19
    bardzo zabawne są twoje posty. dziękuje, poprawiłeś mi dziś homor, co prawda
    wypowiedzi i proby obrazania troche sztampowe, ale mimo wszystko zabawne.dobrze
    wiedziec ze w polsce siedza tacy nieudacznicy jak ty ktorzy nie maja nic innego
    do roboty tylko probuja obrazac ludzi na forum. to tylko utwierdza tych co
    wyjechali w przekananiu ze dobrze zrobili:-)
  • dziewczynazbagien 22.11.06, 14:19
    ps to bylo do tego fff coś tam
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 22.11.06, 14:48
    bardzo zabawne są twoje posty. dziękuje, poprawiłeś mi dziś homor, co prawda
    wypowiedzi i proby obrazania troche sztampowe, ale mimo wszystko zabawne.dobrze
    wiedziec ze w polsce siedza tacy nieudacznicy jak ty ktorzy nie maja nic innego
    do roboty tylko probuja obrazac ludzi na forum. to tylko utwierdza tych co
    wyjechali w przekananiu ze dobrze zrobili:-)

    Po pierwsze, to nawet nie potrafisz poprawnie napisac 'nicka' osoby ktora
    starasz sie obrazic (Twoj post ponizej)- zalosne, az tak trudno zapamietac
    czteroliterowy rzad znakow stanowiacy moj nick, uzyj czasami szarych komorek
    ktore optymistycznie zakladajc mysle ze masz??? Po drugie, dyskutowalbym czy
    siedze teraz w Polsce, a moze jednak w UK badz Ireland - teraz zagadka dla
    Ciebie sprobuj rozszyfrowac moj adres IP... zreszta nawet jakbym siedzial w
    kraju to dla Ciebie byloby to rownoznaczne ze jestem nieudacznikiem -super??
  • Gość: dziewczynaz... IP: *.bulldogdsl.com 22.11.06, 16:10
    a zapamietywanie nicka to jakis obowiazek?ty sobie nie zadales trudu zeby jaiks
    normalny wymyslic a ja mam go jescze zapamietywac???? zegnam panie fff coś tam
  • korkix78 22.11.06, 16:47
    fdds to o ile wiem jakis driver ;>

    No, i moze to zawsze byc liczba mnoga od Floppy Disk Drive :P

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • reallondoner 22.11.06, 16:58
    Kiedys byla lipa i 300 godzin w miesiacu na noce (Polska). Teraz pracuje 35
    tygodniowo i moj status finansowy podniosl sie o niebo.
    Nie stac mnie bylo w Polsce na studia a tutaj - prosze bardzo.

    Przyjechalem tu z dziewczyna - a teraz zdazylem zmienic je wielokrotnie i
    wyszlo mi to na zdrowie :)

    Jak tu nie lubic UK hehe.
  • Gość: parsnip IP: 194.72.105.* 22.11.06, 17:05
    hmm. floppy...to by sie zgadzalo bo miekki z niego fiutek
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 23.11.06, 10:07
    narazie zadna sie nie skarzyla, a bylo ich setki...
  • Gość: mandi.ole IP: *.plus.com 23.11.06, 10:43
    nie chcialy ci przykrosci robic moze?
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 23.11.06, 12:01
    i taka wersje tez biore po uwage
  • Gość: shovel IP: 194.72.105.* 23.11.06, 22:46
    dream on
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 23.11.06, 10:05
    a moze ten skrot 'ffds' ma dla mnie jakies znaczenie, dlaczego od razu
    zakladasz ze jest to tylko przypadkowy rzad znakow??
  • 2paco 24.11.06, 00:17
    Gość portalu: ffds napisał(a):

    > a moze ten skrot 'ffds' ma dla mnie jakies znaczenie, dlaczego od razu
    > zakladasz ze jest to tylko przypadkowy rzad znakow??

    np. dlatego, że wszystkie dziwnym zbiegiem okoliczności są na standardowej
    klawiaturze obok siebie? i to nawet w odpowiedniej kolejności ;p
  • 2paco 23.11.06, 03:23
    co do twojego nicka, to też mam z nim problemy, ale ich źródeł nie upatruję w
    mojej inteligencji - raczej mi się to kojarzy z sytuacją, gdy wdepniesz w psie
    odchody, i potem komuś o tym mówisz. raczej nie pamiętasz takich szczegółów jak
    kolor, konsystencja, intensywność aromatu i tym podobne, c'nie? mówisz jedno
    zdanie a i tak każdy wie ocb ;)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 23.11.06, 10:08
    a Twoj nick kojarzy mi sie z drechami z silowni, ktorzy kaza na siebie
    mowic 'Pako'
  • 2paco 23.11.06, 14:09
    hehe, no widzisz - zakładasz tylko jedną opcję, podczas gdy jest jednak inaczej :D
  • ratpole 23.11.06, 08:06
    Gość portalu: ffds napisał(a):

    > Po pierwsze, to nawet nie potrafisz poprawnie napisac 'nicka' osoby ktora
    > starasz sie obrazic (Twoj post ponizej)- zalosne, az tak trudno zapamietac
    > czteroliterowy rzad znakow stanowiacy moj nick

    Ja! Ja! Ja zapamietalem! It's dupa, isn't it?
  • janesaddiction 22.11.06, 11:31
    Mieszkam w UK od ponad roku. Finansowo i 'materialnie' jest mi duzo lepiej niz
    tuz po przyjezdzie. Praca tez lepsza, co prawda nie w zawodzie i nudnawa, ale
    bezstresowa i lekka, w duzej organizacji (a zaczynalem od pracy w pralni
    przemyslowej). Najwieksza roznice odczuwam w sposobie, w jaki widze
    Brytyjczykow. Na pewno bardziej ich rozumiem (chodzi mi o kulture, styl zycia
    ale jezyk rowniez), potrafie zaakceptowac wiecej z ich 'dziwactw' takich jak
    baked beans na sniadanie (co nie zmienia faktu, ze 2 osobnych kranow zdzierzyc
    nie moge ;))
    Ogolnie jest mi latwiej i bardziej orientuje sie w zawilosciach zycia w UK,
    jednak brakuje mi dreszczyka emocji zwiazanego z poznawaniem nowego kraju i
    odkrywaniem 'terra incognita'.
  • Gość: Infolinia IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.11.06, 16:23
    Rok temu marzlem. Teraz nie :-)
  • Gość: ab rh+ IP: *.lns5-c8.dsl.pol.co.uk 22.11.06, 17:25
    przeczytalem ....i jestem DUMNY z polakow miszkajacych w UK. jestem tutaj
    ponad rok (w kwietniu minie 2-gi).od roku mieszkam z angielka - jezyk
    opanowalem mam nadzieje dobrze....kazdy z angoli postrzega nas naprawde
    pozytywnie i z podziwem ......ale na temat
    w polsce ttak sobie bez rewelacji... tutaj - zycie wydaje mi sie
    prostrze,wszelkiego rodzaju sprawy urzedowe zalatwiam poczta - podpisuje i
    wysylam , nikt mnie nie pyta o dowod osobisty i inne pirdoly .....(np. pani
    krysia , ktora tym sie zajmuje bedzie dopiero jutro....itd. az noz w kieszeni
    sie otwieera.
    czuje sie naprawde wspaniale i z optymizmem spogladam w przeszlosc......
    i wam zycze optymizmu i sloneczka w sercu, ktore przegoni szare angielskie
    chmury
  • vierablu 22.11.06, 21:36
    > przeczytalem ....i jestem DUMNY z polakow miszkajacych w UK. jestem tutaj
    > ponad rok (w kwietniu minie 2-gi).od roku mieszkam z angielka -

    No prosze, a tu na tym forum panowie ciagle sie martwia, ze Angielki nie chca
    Polakow - temat pojawia sie mniej wiecej raz w tygodniu. To moze bedziesz
    udzielal jakichs konsultacji (odplatnych) kolegom forumowiczom pt. Jak zdobyc
    Angielke?

    --
    =^..^= vierablu

    Jane Elliott and the Brown Eyes, Blue Eyes Exercise
  • Gość: MI5 IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 22.11.06, 22:15
    Raz w tygodniu taki temat? Nie zauwazylem.

    Odnosnie tych konsultacji, takie konsultacje sa zawsze bezplatne, wystarczy
    pojsc z kolegami na piwo ;) Przeciez nie rozmawiamy caly czas o samochodach?!? :)
  • 2paco 23.11.06, 03:32
    Gość portalu: ab rh+ napisał(a):

    > (np. pani krysia , ktora tym sie zajmuje bedzie dopiero jutro....itd. az noz
    w kieszeni sie otwieera.

    hehe, to jeszcze pikuś - mój best friend pracuje dla firmy telekom, i załatwia
    wnioski środowiskowe pod inwestycje, czy jak to się tam zowie, łotewer. w
    każdym razie złożył jeden taki wniosek w łodzi, a po dwóch miesiącach się
    dowiedział, że wtedy pani odpowiedzialna zań była na urlopie, a jak wróciła to
    jej nikt nie powiedział... :|
    mam rodziców w austrii - mama jeszcze parę lat temu mieszkała w wawie, i
    chciała się sama (słownie: sama ;D) ubezpieczyć w ZUSie. jako osoba
    niepracująca usłyszała, że musi sobie wyrobić NIP (tak tak, od lat zajmowała
    się domem i go nadal nie ma, i pewnie mieć nie będzie, farciara :D), więc
    pojechała do US, gdzie usłyszała, że by dostać NIP, musi mieć zaświadczenie z
    ZUS o ubezpieczeniu... dwa dni latania i gorącej linii między urzędami nic nie
    dały.
    kilka miesięcy późnie - mama przenosi się do wiednia, tłumaczy przysięgle akt
    małżeństwa, wsiadamy w samochód, milutki wypadzik do Linzu (ojciec ubezpieczony
    w Ober-Oesterreich Krankenkasse), i teraz uwaga - w siedzibie krankenkassy:
    - 3 petentów, w dziesięciu okienkach 10 (słownie: dziesięciu) gotowych do pracy
    i uśmiechniętych urzęników);
    - wszelkie formalności - ca. 10 minut, w tym kilka siedzenia na wygodnej kanapi
    e i czekania aż pani wróci z zaplecza z kompletem dokumentów

    ==> mama ubezpieczona na ojca składkę, przy czym rzeczona nie zwiększona nawet
    o jednego centa..

    żaden komentarz nie jest chyba potrzebny ;)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 23.11.06, 10:16
    - 3 petentów, w dziesięciu okienkach 10 (słownie: dziesięciu) gotowych do pracy
    i uśmiechniętych urzęników);

    no to niech mi teraz ktos ku*wa powie ze w Polsce jest za duzo 'urzedasow',
    kolega podal przyklad Austrii, 10 urzednikow obslugue 3 petentow - zaje*iscie
    efektywna praca i marnotrastwo publicznych pieniedzy
  • Gość: wk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.06, 10:29
    założenie firmy bez odwiedzania Urzędu Skarbowego i Ubezpieczeniowego, wszystko
    za pomocą poczty wysyłkowej
  • 2paco 23.11.06, 14:11
    a co gdyby w hali czekało 20 osób? widać mieliśmy szczęście że była tak niska
    frekwencja..
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 24.11.06, 09:06
    idac Twoim tokiem myslenia, a co by bylo jakby czekalo 300 petentow, zatrudnic
    byloby trzeba 1000 urzednikow w okienkach??
  • 2paco 24.11.06, 23:20
    no stary - tego posta musze Ci po prostu pogratulowac z całego serca... wow :D
  • 2paco 24.11.06, 23:21
    nie mam w zwyczaju, ale spytam - naprawdę jesteś taki głupi, czy ktoś ci za to
    płaci?
    a jakby na sali było 50 osób, w okienkach zaś wspomniane 10? hę?
  • Gość: chlop ze wsi IP: *.winn.cable.ntl.com 24.11.06, 04:36
    to ty duzo masz kolegow za granicami Polski
    i obstukany jestes dlatego....
    hm ....madras sie znalazl
  • Gość: chlop ze wsi IP: *.winn.cable.ntl.com 24.11.06, 04:59
    to nie do Ciebie paco. pardon.
    to bylo do ffds.
    zmeczony jestem bo wrocilem ze zmywaka.
  • profes79 24.11.06, 06:15
    Tu masz 10 urzednikow czekajacych w okienku zeby Ci pomoc. W POlsce masz 20
    urzednikow siedzacych w pokoju nad kawa i traktujacych petenta jak zlo
    konieczne. (Generalizuje, bo warunki pracy w niektorych urzedach znam od srodka
    i wcale tak nie jest).
    --
    Dlaczego dzwon glosny? Bo prozny.
    (I.Krasicki)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 24.11.06, 09:10
    narazie wiekszego 'pieprznika' w urzedach i bankach jaki jest w UK nie
    widzialem w innych krajach, zeby konto zalozyc w banku trzeba umawiac sie z
    pania/panem tam pracujaca kilka dni wczesniej??? A od czego on tam jest i za mu
    placa do jasnej cholery???
  • profes79 24.11.06, 14:31
    ? KOnto w banku w GB zalozylem od reki (jak juz mialem wymagane dokumenty
    oczywiscie) Dla rownowagi dodam, ze w PL takze zrobilem to od reki a sam czas
    formalnosci byl podobny - tyle ze tu czekalem 10 minut w kolejce, a w PL 1,5h.
    --
    Dlaczego dzwon glosny? Bo prozny.
    (I.Krasicki)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 24.11.06, 15:05
    jak sie wybiera PKO BP to tak bywa :P
  • Gość: rh+ IP: *.lns3-c11.dsl.pol.co.uk 24.11.06, 15:35
    niech sprawdzaja, ok przynajmniej unikaja zalozenia konta na falszywe papiery...
    np. przelewy za towar na allegro ....placisz i......................nic
  • Gość: blabla IP: 195.8.190.* 24.11.06, 16:24
    FFDS-esie jak niemasz kompletnych dokumantow to sie musisz umowic ,a tak na
    marginesie to ty chyba masz jakis kompleks nizszosci ....bo nie wazne dla
    ciebie jest jak ktos powie ze pracuje w biurze to ty wychodzisz z zalozenia ze
    sprzata....jestem na 100% pewna ze za**** na zmywaku i noca jeszcze w fabryce
    na kolejna zmiane i zal ci dupe sciska , ze ktos mial troche wiecej szczescia
    jak ty!!!!! jestes zalosnym zlosliwcem!!!
  • labombonera 26.11.06, 00:40
    TAk jestem od 8 lat pracownikiem budowlanym
    i jestem z tego dumny.
  • Gość: flawia IP: *.bulldogdsl.com 23.11.06, 21:54
    Przyjechalam 10 miesiecy temu i wlasciwie nic sie od tego czasu nie zmienilo.
    Prace mam na tyle dobra, ze jeszcze pewnie z 2 lata nie bede jej zmieniac,
    zarabiam niewiele wiecej niz na poczatku, bo u mnie roczne podwyzki to zaledwie
    okolice 5%, mieszkam z mezem i dzieckiem w tym samym domu i nie planujemy
    przeprowadzki.
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 24.11.06, 09:12
    czyli jak to sie mowi - masz swoja 'mala stabilizacje na zmywaku'...
  • elajna7 24.11.06, 13:57
    Gość portalu: ffds napisał(a):

    > czyli jak to sie mowi - masz swoja 'mala stabilizacje na zmywaku'...


    Monotematyczny jestes z tym zmywakiem. Czy masz jakies traumatyczne przezycia z
    dziecinstwa? Ile mozna?
  • korkix78 24.11.06, 14:10
    > Monotematyczny jestes z tym zmywakiem. Czy masz jakies traumatyczne przezycia
    z
    > dziecinstwa? Ile mozna?


    Przypuszczam, ze aspiruje do pokonania rekordu nalezacego do Owsiaka.
    Jak w temacie.

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • Gość: ffds IP: 80.50.29.* 24.11.06, 15:07
    Przypuszczam, ze aspiruje do pokonania rekordu nalezacego do Owsiaka.
    Jak w temacie.

    dowcipne i bystre spostrzeznie - podoba mi sie :D
  • korkix78 24.11.06, 15:14
    No, sam siebie wprowadzilem w kozi rog.

    Porownalem Cie do Owsiaka :-/
    Schodze ponizej poziomu psow... :P

    --
    Cmok,

    Wasz KorkiX (Zem)
  • elajna7 24.11.06, 15:33
    Zalozcie towarzystwo wzajemnej adoracji;)
  • Gość: Tommy IP: *.telcl22.dsl.pol.co.uk 25.11.06, 20:59
    ffds - albo jestes kompletnym idiota albo z nudow pieprzysz tutaj takie
    idiotyzmy. To tyle. Pozdrawiam
  • Gość: olek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 00:12
    Przyjechalem jakis rok temu
    Na poczatku nie mialem pracy w zawodzie, pracowalem w kfc i zarabialem w granicach 800-900. Mieszkalem z kumplem w wynajetym pokoju. Ciezko nie bylo...ale jakos super i lepiej niz w polsce tez nie.

    Po 2 miesiacach znalazlem prace w zawodzie(grafik-architekt).
    Na dzien dzisiejszy pracuje nadal w tej firmie, wynajmuje wlasne mieszkanie.
    Teraz zarabiam w granicach 30000-40000 rocznie (w zaleznosci od zlecen).

    Patrzac na to jak uklada mi sie zycie jestem bardzo zadowolony. W polsce tez mialem prace , ale postanowilem sprobowac sil gdzie indziej..i w moim przypadku oplacilo sie.

    Oczywiscie brakuje mi polski, znajomych, ulubionych miejsc itd...ale w zamian za to mam prace gdzie jestem doceniany i odpowiednio wynagradzany (chociaz wiem ze ludzie zarabiaja wiecej). Nie planuje tu zostac na stale. Chce odlozyc pieniazki i po powrocie sprobowac otworzyc wlasna firme... a co z tego wyjdzie to zobaczymy ;)
  • Gość: olek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 00:26
    pewnie znajda sie zaraz "mili ludzie" wiec wole napisac. Teraz jestem w polsce u rodzinki.
    Wiec darujcie sobie komentarze odnosnie mojego ip i nie zarzucajcie mi klamstwa ...bo nie wiem jaka mialbym z tego korzysc ;)
  • profes79 24.11.06, 14:36
    :) Wiesz, problem w tym, ze 90% wpisow typu "jest super, zarabiam £££" pochodzi
    od ludzi "na wakacjach w Polsce" :)
    --
    Dlaczego dzwon glosny? Bo prozny.
    (I.Krasicki)
  • Gość: olek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 15:31
    ja to doskonale rozumiem...
    Ja dlugo pracowalem na to co teraz mam, wiele sie uczylem, poswiecalem kazda mozliwa chwile na ulepszanie swoich umiejetnosci, dzieki temu teraz za te umiejetnosci mi sie placi. Nie kazdy polak, ktory jedzie do innego kraju musi pracowac w magazaynie/na bydowie/na farmie...(nie obrazajac nikogo). Ja o swoja pozycje dlugo i mocno walczylem(a to co zarabiam to naprawde ponizej sredniej zarobkow w tej firmie)i nie zamierzam przestac. To nie jest tak ze przyjechalem i juz bylo cacy (pisalem...na poczatku bylo kfc ;) ),bylo nie ciekawie, byla ciezka (jak dla mnie) praca ktora wogole mnie nie krecila.Gdyby nie to ze udalo mi sie cos osiagnac pewnie juz dawno bym mieszkal spowrotem w polsce.

    Oczywiscie nikt nie musi w to wierzyc...ja poprostu pisze jak mam. A dzieki temu ze mam tak jak mam, moge sobie pozwolic na czeste wyjazdy do polski.
    Pamietajcie...nie kazdy polak na wyspach to tzw. "robol". ;)
  • profes79 24.11.06, 16:22
    Pamietajcie...nie kazdy polak na wyspach to tzw. "robol". ;)

    Powiedz to ffds-owi albo qwintesencji :) I tak nie uwierza :P
    --
    Dlaczego dzwon glosny? Bo prozny.
    (I.Krasicki)
  • Gość: blabla IP: 195.8.190.* 24.11.06, 16:29
    FFDS-esie jak niemasz kompletnych dokumantow to sie musisz umowic ,a tak na
    marginesie to ty chyba masz jakis kompleks nizszosci ....bo nie wazne dla
    ciebie jest jak ktos powie ze pracuje w biurze to ty wychodzisz z zalozenia ze
    sprzata....jestem na 100% pewna ze za**** na zmywaku i noca jeszcze w fabryce
    na kolejna zmiane i zal ci dupe sciska , ze ktos mial troche wiecej szczescia
    jak ty!!!!! jestes zalosnym zlosliwcem!!!

  • Gość: dziewczynaz... IP: *.bulldogdsl.com 24.11.06, 18:49
    ten koles ma jakąs traume z tym zmywakiem moze go mama tam wsadzala za to że był
    niegrzeczny?
  • qvintesencja 25.11.06, 12:58
    profes79 napisał:

    > Pamietajcie...nie kazdy polak na wyspach to tzw. "robol". ;)
    > Powiedz to ffds-owi albo qwintesencji :) I tak nie uwierza :P

    Profes, licza sie liczby a nie puste gadanie:

    Na 500 000 rejestracji /wliczajac w to wielokrotne rejestracje/ w ciagu 2 lat:

    97% mialo pelne zatrudnienie (wiecej niz 16 godzin)

    a tylko:

    1501 otrzymalo pomoc dla bezdomnych
    128 wladze lokalne wynajely mieszkania

    Skuces mierzony stawkami i pozycja zawodowa:

    78% imigrantow pracuje na stawkach 4.50-5.99 f/h podejmujac pierwsza prace.
    Pozniej oczywiscie czesc z nich awansuje ale czesc wyjezdza i przyjezdzaja nowi.
    Lacznie wiec 75% jest dobra liczba.

    37% pracuje jako robotnicy
    10% w obsludze magazynow
    9% w kuchniach
    9% pakowacze
    8% sprzatanie
    7% na farmach
    6% kelnerzy
    5% hotelowcy
    5% opieka domowa
    4% budownictwo

    Z ogolnej liczby 500 000 w ciagu 2 lat pierwsza zarejstrowana prace podjelo np.:

    - inzynierow progamistow - 340
    - inzynierow elektrykow - 140
    - programistow komputerowych - 260
    - chirurgow - 55
    - lekarzy ogolnych - 90

    50% przybyszy deklarowalo podczas rejestracji dlugosc pobytu ponizej 12
    miesiecy. 41% pisalo 'nie wiem'. 6% deklarowalo powyzej dwoch lat.

    Zrodlo: ostatni raport z monitoringu akcesji:

    www.ind.homeoffice.gov.uk/6353/aboutus/accessionmonitoringreport9.pdf

  • Gość: wk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.06, 13:03
    bez zmian ale lepiej angielski mi idzie.
  • profes79 25.11.06, 19:16
    Coz - technicznie lapie sie jako obsluga magazynow.
    --
    Dlaczego dzwon glosny? Bo prozny.
    (I.Krasicki)
  • dziewczynazbagien 25.11.06, 19:54
    no załóżmy ze te 78 procent to rzeczywiscie pracownicy fizyczni. no i co z tego?
    jest za tyms jakas głębsza myśl , przetaczasz te dane w jakims wiekszym sensie??
  • Gość: ff IP: *.ipt.aol.com 25.11.06, 20:41
    tak jakby w polsce 90% pracownikow to byli specjalisci i kierownicy

    do anglii wyjechalo po prostu proporcjonalnie tylu specjalistow ilu ich jest w
    pol lub nawet wiecej zwazywszy na braki kadrowe w pl.

    oczywiscie jest to tendencja niekorzystna bo wyjechali tylko zdolni do pracy

    emeryci, rencisci i inwalidzi zostali w kraju w 100%.
  • Gość: Wujek Dobra Rada IP: 84.13.150.* 25.11.06, 23:16
    W Londynie od 6 lat, na poczatku firma ksiegowa, teraz corporate finance, wtedy
    wynajete dwupokojowe mieszkanie na Clapham, teraz wlasny dom w Battersea, wtedy
    niesplacony kredyt za dom w Polsce, teraz kilka nieruchomosci w Polsce, wtedy
    dobry angielski, teraz bardzo dobry angielski, wtedy bym sie wiecej rozpisal
    jak mi tu fajnie, teraz mi sie nie chce. Jak chce sie cos w tym kraju osiagnac,
    lepiej nie zaczynac od zmywaka - taka rada po ilusdzisieciu tam rozmowach z
    roznymi ambitnymi absolwentami UJ, UW, SGH etc, ktorzy przyjechali tu zawojowac
    swiat a do dzisiaj stoja za barem podajac mi piwo.

    Pozdrowienia
    Wujek Dobra Rada
  • sandy10 26.11.06, 18:53
    jestem tu od roku i od tego czasu probuje znalezc lepsza prace ale bez
    skutku.chodze na rozmowy ale jest ciezko.jednak mam nadzieje ze w koncu mi sie
    uda!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka