IP: 80.193.98.* 29.03.07, 10:17
siemka,niedawno zaczalem prace w tesco i trafilem na mrozonki,na pewno wielu
z was tez tam wyladowalo.w zwiazku z tym mam ogromna prosbe o spostrzezenia
uwagi w tym temacie.czy jestescie sami ile jest srednio wozkow do
zrobienia.ja mam okolo 10-12 i na dodatek robie z kobitka ktora lata jakby
przed praca zapodala speeda a i tak zapieprzam ostro,dokladam non stop i rano
jestem wykonczony(wiadomo nocka,zimno ale fizycznie tez)malo tego mowila ze w
piatki bywa ze trzeba zrobic 22 wozki!jeszcze raz prosze o opinie i z gory
dzieki jesli ktos podzieli sie ze mna swoimi uwagami.
Obserwuj wątek
    • e-vil Re: frozen 01.04.07, 08:24
      wielkość działu frozen zależy od danego sklepu
      od wielkości działu uzależniona jest ilość dostaw
      od ilości dostaw uzależniona jest liczba pracowników na dziale

      - oto moje uwagi i spostrzeżenia w tym temacie ;)

    • Gość: KIZIOR Re: frozen IP: *.server.ntli.net 02.04.07, 09:31
      Cześć. Ja też pracuję na tym dziale. Oto moje spostrzeżenia:
      - nigdy ale to nigdy nie próbuj dorównać Angolowi, Tesco przez to cię nie
      zwolni, a ty się nie narobisz :) zduś ambicję, zaufaj
      - fasuj tylko 3 pierwsze sztuki, dużo szybciej a głębiej i tak nikt nie
      zagląda, chodzi tylko o widok ogólny
      - ja byłem przez jakiś czas we 3, poźniej 2,a teraz w soboty jestem sam
      - ilość klatek?? hmm to zależy od okresu i od wielkości sklepu, u mnie w BN
      było sredni 25-30 klatek, latem około 20, a teraz na wiosnę około 15.
      - ja właśnie załatwiam przeniesienie na inny dział, bo mam już dość zimna i
      kości mnie zaczynają boleć
      POZDRAWIAM FROZEN TEAM :)
      • Gość: avokado Re: frozen IP: 80.193.98.* 02.04.07, 09:54
        wlasnie skonczylem nocke:)moje nowe spostrzezenia po tygodniu pracy.strasznie
        mnie boli krzyz ale jestem wysoki wiec pewnie bolalby na kazdym dziale.moja
        partnerka jak i inni angole strasznie szybko zapieprzaja i mit o leniwym
        angliku u mnie nie funkcjonuje.malo tego ta babka z ktora robie ma 150cm jest
        po 40 mala szczupla a tak szybko wszystko robi ze nie wiem jak to uzasadnic czy
        to lubi czy cos bierze czy chce sie popisac,nie wiem...zimno ma swoje plusy bo
        siedzac na przerwie zaczynam spac a wskakujac na swoja alejke momentalnie sie
        budze.sa dwie spoko strony do robienia:lody(bez skojarzen) i te wzystkie
        groszki i frytki a do dupy sie czuje robiac rybki i inne wynalazki w malych
        waskich pudeleczkach,przy tym jest najbardziej zimno bo na prawej lapie mam
        oparte drzwiczki reke i glowe mam przy samej chlodni a niezadko trzeba jeszcze
        kleczec na zimnej podlodze.sam nie wiem czy sie cieszyc ze tu
        wyladowalem,wiadomo ze wolalbym w cieple ale przeciez na innych dzialach tez
        moze byc przesrane z innych powodow.kiedys pomagalem na alko i nie bylo za
        lekko bo schodzi na ukladaniu buteleczek do tego to jest ciezkie ale temat nie
        o tym.jak mozecie to napiszcie czy jestescie ogolnie zadowoleni ze pracujecie
        na mrozonkach czy nie i dlaczego.ja jestem za krotko na jakies konkretne oceny
        ale na pewno tez sie podziele za jakis czas,pozdrawiam wszystkich.
          • Gość: avokado Re: frozen IP: 80.193.98.* 04.04.07, 17:46
            ja jak chce cos powiedziec to nie mam problemu bo sobie szybciutko cos wykminie
            i wiem co i jak mam mowic ale gorzej jest ze zrozumieniem,anglicy fockuja albo
            fuckuja,najprostsze zdania to jeden wielki bekot z ich strony ale babka z ktora
            robie mowi specjalnie wyraznie i wolno a jak juz czegos nie lapie to mowi ze
            pokaze,ostatecznie na migi.po tygodniu wiem wiekszosc o co kamman.
            • Gość: L-25 Re: frozen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 19:20
              avokado napisał(a):

              > ja jak chce cos powiedziec to nie mam problemu bo sobie szybciutko cos wykminie
              >
              > i wiem co i jak mam mowic ale gorzej jest ze zrozumieniem,anglicy fockuja albo
              > fuckuja,najprostsze zdania to jeden wielki bekot z ich strony ale babka z ktora
              >
              > robie mowi specjalnie wyraznie i wolno a jak juz czegos nie lapie to mowi ze
              > pokaze,ostatecznie na migi.po tygodniu wiem wiekszosc o co kamman.


              Niźle Ci idzie opisywanie pracy w Tesco.
              Może zaczniesz pisać bloga ?

              A może ktoś inny z Tescowiczów pisze bloga i zechce się pochwalić swoja
              twórczością ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka