jakis mies temu zniknelo mi z konta 600Ł. konto mam w lloyds tsb. po
jednym telefonie do banku i wyjasnieniu sprawy zablokowano konto
pieniadze mi zwrocono.. ale.. wlasnie jest to 'ale'. dzwonilam
pozniej do banku oczekujac tlumaczenia -kto/co/jak to mozliwe itp.
odpowiedzi mi nie udzielono. ktos zakosil po prostu moje pieniadze.
z historii konta wynikalo ze to jakas firma bukmacherska.
moje pytanie brzmi.. czy mieliscie podobne sytuacje? powinnam
zmienic bank? moze trzymac kase w skarpetce? w PL mam konto od wielu
lat i nigdy nie slyszalam nawet o takich kradziezach z wyjatkiem
amerykanskich filmow.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.