> dzwonilam
> pozniej do banku oczekujac tlumaczenia -kto/co/jak to
> mozliwe itp. odpowiedzi mi nie udzielono. ktos zakosil
> po prostu moje pieniadze. z historii konta wynikalo
> ze to jakas firma bukmacherska.
powiedzmy, ze zdradzil Cie facet - tez bedziesz chetna do
opowiadania o tym?
dla banku jest to przykra historia, ale nie beda tlumaczyc w jaki
sposób ich system zawalil, gdyz nie wiedza jak ta informacja bedzie
wykorzystana
skoro widzialas z historii, ze to jest jakas firma to podejrzewam,
ze zostala uzyta po prostu Twoja karta... a to sie zdarza... nawet w
Polsce
tylko, ze w Polsce na pieniadze czekalabys o wiele dluzej i
niekoniecznie dostala je z powrotem ;)
--
Xiv (de Vratislavia)
Londyn dla każdego!
Niespokojne życie emigranta - mój blog