Sam kupuje czasami amerykanskie i inne numery kart kredytowych od kolesia w
Indonezji, nie mam pojecia skad on je bierze, ale podejrzewam, ze wlamuje sie do
sklepow internetowych.
Fakt faktem, wiekszosc dziala ok przez internet / telefon... Na szczescie dla
"cardholderow" wszystkie pieniadze sa zawsze zwracane natychmiast przez bank,
traci "retailer" a nie bank czy "ofiara".
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.