Bzdura. Zadne gangi tylko dzieciaki i zwykli ludzie. Numery kart w tysiacach sa
zdobywane z niezapezpieczonych serwerow roznych sklepow internetowych przez
poczatkujacych hackerow z wietnamu, pracownicy call centre w indiach maja cale
bazy kart kredytowych, szczegolnie jesli call centre obsluguje jakis bank...
Numery kart chodza po $1 za sztuke, wliczajac imie, numer karty, security code,
adres posiadacza, czasami tez data urodzenia.
Wpisz w google "mastercard 5424" (nie zapomnij o cudzyslowiach) to zobaczysz ile
tam jest tego dostepnego i na ilu forumach dzieciaki handluja kartami :)
I nie ma sie co przed tym bronic, to BANK jest odpowiedzialny za straty, ale nie
traci na tym sam bank, tylko sprzedawca, ktory honorowal skradziony numer (z
jego merchant account bank zabiera z powrotem kase, pobiera oplate za chargeback
i zwraca tobie kase, bank ma w tym interes).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.