Virgin... jak wyjsc z tego g..wna? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam
    Nie wiem, jakie sa Wasze doswiadczenia z tym syfem, ale ja mam ich serdecznie
    dosc i najchetniej rozszarpalbym ich na strzepy. Teraz to juz przegieli
    pale... Mam u nich broadband i talk package i musialem sie przeprowadzic dwa
    tygodnie temu. Jako ze jestem w trakcie "minimum period" nie chcialem
    rezygnowac z ich uslug, bo skasowaliby mnie za okres pozostajacy do konca
    umowy, tak wiec postanowilem przeniesc ich uslugi na moj nowy numer.
    Zadzwonilem wiec do obslugi klienta i poinformowalem ich o wszystkich nowych
    danych. Wszystko poszlo, zdawaloby sie, w miare sprawnie, ale doznalem szoku
    dostajac rachunek... Okazuje sie, ze kiedy przenosili swoje uslugi z mojego
    poprzedniego numeru, potraktowali to jako rezygnacje no i tak skasowali mnie
    za okres pozostajacy do konca umowy a na nowy nr dali mi nowy kontrakt... Po
    prostu rece opadaja... Oczywiscie nie zamierzam tak tego zostawic. Mial ktos z
    was takie problemy z nimi? Tych ktorzy mysla o Virgin, to goraco
    przestrzegam... Pozdeawiam
    • Gość: mike IP: *.brnt.cable.ntl.com 02.02.08, 11:24
      Sorki, ze sie wtracam do tematu, ale mam podobna sprawe. Ma umowe z
      Virgin do maja, a w marcu wracam do Polski. Jak wyglada rozwiazanie
      takiej umowy? Musze do nich zadzwonic i zlozyc wczesniej
      wypowiedzenie? Ile wczesniej trzeba zadzwonic i czy w czasie
      wypowiedzenia bede mial jeszcze broadband? Z tego co zrozumialem
      jesli rozwiazuje kontrakt przed terminiem, to musze zaplacic kare za
      okres pozostajacy do konca umowy? Pzdr
      • Gość: milo IP: *.glfd.adsl.virgin.net 02.02.08, 16:57
        Nie wiem, jak dlugo wypowiedzenie trwa, ale wysylaja maila z informacja, kiedy
        cie odlacza, tak wiec mysle ze bedziesz mial neta do momentu, ktory zostal
        wskazany w mailu. No i niestety, skasuja cie za caly okres pozostajacy do konca
        umowy, w twoim przypadku dwa m-ce, w moim jest to dziesiec i odczuwam to
        znacznie bolesniej...
    • Gość: flawia IP: *.dslgb.com 02.02.08, 11:27
      oj tak, problemów miałam z nimi mnóstwo. w pewnym momencie broadband
      przestał działać a oni nie bardzo wiedzieli dlaczego. wysyłali
      kolejnych fachowców i nic, obiecywali poprawę, a co miesiąc
      pobierali opłatę. po 2,5 m-cach bycia bez internetu (i wydaniu
      majątku na helpline) zrezygnowałam z ich usłuch i domagałam się
      oddania kasy za te 2,5 m-ca, ale wtedy zaczęli twierdzić, że wg nich
      internet miałam nieprzerwanie. prowadziłam z nimi korespondencję
      długo, ale z nimi nie da się wygrać, no chyba że przez small claims
      court.
      nigdy więcej virgin, stanowczo odradzam.
    • Gość: ja IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.02.08, 12:06
      masz całkowitą rację, virgin to absolutny syf i burdel ( podobnie jak BT), ja po zmianie mieszkania czekałem prawie m-cy na przeniesienie netu z poprzedniej chaty, cały czas dostająć rachunki za net którego nie miałem, wykonałem niezliczoną ilość telefonów, wysłałem mnóstwo maili i listów (z potwierdzeniem odbioru), CAB stwierdziło po kilkunastu wizytach że nie może mi pomóc. Napisałem list do virgin, żeby wypie..li ze swoim modemem i swoimi rachunkami (dosłownie) , wysłałem im zerwanie umowy za brak świadczenia usługi i.....
      po m-cach dostałem od nich potwierdzenie na piśmie że nie jestem już ich klientem i nie mam żadnych zobowiązań wobec nich
      jednym słowem syf ( potem wpkowałem się w bt, ale tam to dopiero jest burdel..., na szczęście nie jestem już ich klientem po zmieniłem dostawcę netu i telefonu na tiscali...)
      • Gość: M.M. IP: *.cable.ubr05.enfi.blueyonder.co.uk 02.02.08, 17:57
        A w ktorym miejscu umowy masz napisane, ze mozesz przeniesc usluge w ramach tego
        samego kontraktu ?:) Ja sobie bardzo Virgin chwale, fakt faktem maja balagan,
        ale to jak wszedzie. Nie mozna na nich jednak swoich bledow zwalac.


        Pozdrawiam,
        M.
        • podpowiem ci tylko tyle, ze przenoszac uslugi na nowy adres
          auomatycznie zgadzasz sie na przedluzenie umowy o kolejnych 12
          miesiecy. to jest tak, jakbys podpisal nowy kontrakt...
          ja sie tego niestety dowiedzialam juz po fakcie.
          tez mialam problemy, bo po przeniesieniu uslugi virgin zaczelo mnie
          kasowac o £15 funtow wiecej miesiecznie. tlumaczyli to tym, ze
          promocja, z ktorej korzystalam podpisujac pierwsza umowe teraz jest
          juz niedostepna. nie pomogly moje telefony i argumentacja, ze ja
          myslalam, ze przenosze uslugi na warunkach istniejacej juz umowy.
          powiedziano mi, ze automatycznie zobowiazalam sie do kolejnych 12
          miesiecy, wiec nie moge kontraktu zerwac.
          dodam, ze zamawialam przeniesienie uslug online i nigdzie nie bylo
          informacji o tym, ze warunki umowy sie zmieniaja....


          --
          Por las calles desiertas la unica reina es la soledad.
          • Przede wszytkim - zawsze czytać regulamin. Czytać i analizować.
            Po drugie - po kilku telefonach, po których zaczyna się klarować sytuacja - czyli zaczynamy się kręcić w kółko - walić list ze skargą do różnych oddziałów.

            Poniżej wklejam własny list z opisaną sytuacją.

            *******
            Mr Steven Burch
            CEO Complaint Dept
            PO BOX 3786
            Sheffield S9 9AE


            24 October 2007

            Re: Account number XXXXXXXXXX

            Dear Mr Burch,

            On 31st August 2007, A Virgin Media Broadband service was installed at my address, <tu mój adres>.

            The service I was provided with was excellent quality and continued until 13 October 2007 when a member of your installation team without any warning or reason switched it off.

            What I found out after three days of being sent from the Customer Service to The Technical Section and back is that a customer phoned Virgin Media Customer Service and requested their service to be moved to my address. A member of your team then assumed I had moved out and cancelled services for my account. The house in question is a house share and is not split into separate flats or rooms.

            No reasonable attempt was made to contact me and confirm whether the information provided by another of your customers was correct. The customer service assistant I spoke to on Tuesday informed me that a letter was sent (copy attached), dated 11 October, but it did not arrive until 16 October and the disconnection took place on Saturday, 13 October. The delay should have been predicted due to the postal strike, which ended 10 October and the assistant confirmed that the decision to move the other customer's services to the new address was unusually quick. Due to this negligence, I was unable to contact Customer Service to explain the situation.

            Additionally, the customer who informed you of his intention to move into my address should have been refused (point 9 of your Terms and Conditions' Getting our services section and point 1 of Moving Home section - copies attached) as several members of the Customer Services team maintained that it is not possible to have two separate accounts at one address (this was then contradicted by several other customer service assistants).

            This is in breach of our contract as laid down by the law.

            I am deeply disappointed by the quality of Virgin Media Customer Service because for the past 11 days I have been given a very unsatisfactory service. For the first three days I was being sent from one department to another, each one claiming they were unable to deal with the problem and only on Tuesday, 16 October, I was told that the problem consisted of a conflict of two accounts and informed that a letter had been sent the previous Thursday.

            I was then promised prompt action to rectify the situation, which I took seriously and waited for further contact from the Customer Department. On Wednesday and Thursday I was promised again my account would be restored to full functionality, which has not happened to date.

            On Friday, 19 October, I spoke to a lady who told me my account was fully active which, as I was calling from work, I was unable to verify. On arriving home I found there had been no change and phoned Technical Section where I was advised that absolutely nothing was changed and I needed to contact the Sales Department.

            I find this totally unacceptable from a company of such a good name and level of customer satisfaction. I choose services and goods cautiously and when finally I decide to buy one, I do it after careful consideration and research. Being lied to, disconnected when asking for a Customer Service team member's name or when an issue starts to get beyond their competence, which happened on two or three occasions, does not constitute a good code of practice.

            To resolve the problem I require you to restore my account to full functionality immediately. I also expect a satisfactory compensation for the treatment I was subjected to while trying to a) identify the problem, and b) get a member of Virgin Media team to take ownership of the issue instead of referring me to another department. I also expect a refund of my calling costs, which so far have amounted to £60.

            I look forward to hearing from you and to a resolution of this problem. I will wait for 14 days from the date of this letter before arranging for the matter to be corrected by a third party at your cost or seeking help from CISAS, Ofcom and Trading Standards. Please contact me at the above address or by phone on <numer telefonu>.

            Yours sincerely,

            XXXXXXXXXXXX

            Enclosures:

            copy of Terms and Conditions' Getting our services section

            copy of Terms and Conditions' Moving home section

            copy of your letter of 11 October 2007

            Cc: Customer Care, PO Box 333, Virgin Media, Matrix Court, Swansea, SA 7 9BB
            *************************************************


            Skutek: pięć miesięcy za darmo... Refundacji wydanych pieniędzy oczywiście nie dostałam, ale też za bardzo na to nie liczylam.

            Oficjalne listy ze skargą potrafią zdziałać cuda. Zwłaszcza jeśli się jest przygotowanym na pociągnięcie sprawy dalej i faktycznie uderzyć do watchdogów i innych mediatorów.

            Ag
            • Gość: milo IP: *.popl.adsl.virgin.net 03.02.08, 16:25
              "5.Moving Premises:
              b.If you move during the Minimum Period and we are able to activate the
              Services comprising your Broadband & Talk package at your new Premises, you will
              be able to continue to receive the Services at your new Premises. In these
              circumstances, a new 12 month Minimum Period will start from the date that the
              Broadband Service is activated at your new Premises. You will be required to
              keep all the Services comprising the Broadband & Talk package for the new
              Minimum Period. If you wish to cancel your Broadband & Talk package rather than
              take the Services at your new Premises, sections H.2 and H.3 will apply."

              Oto co jest napisane w regulaminie n/t przeprowadzki podczas minimalnego okresu
              kontraktu, owszem, jest wzmianka na temat nowego kontraktu, ale nigdzie nie jest
              napisane, ze zrywam z nimi umowe i mam byc za to obciazony. Probuje sie do nich
              dodzwonic, ale przez caly czas uprzejma pani mowi tylko jak jej przykro, ze
              musze czekac, a kasuja za kolejne minuty oczekiwania. Napisze wiec oficjalny
              list ze skarga, ale nie znam konkretnego adresu, na ktory moge taki list wyslac.
              Moglabys go podrzucic na forum? Dzieki!
              • hej, tez sie z nimi uzeralismy.tez musielismy podpisac nowy kontrakt po zmianie domu. ale skasowac sie za zerwanie umowy nie dalam cofnelam dyspozycje w banku.przysylali upomnienia z kara na 150 f za 2 mcie niby zerwanej umowy a my tylko zmienilismy adres.
                po wyjasnieniach telefonicznych i olaniu upomnien dali spokoj.
                jakby co masz moj nr gg 5488666. klopoty sa tylko z tym ze znowu nie wzieli kasy 2 mce z rzedu biora z karty kredytowej zaraz bedzie 3 miesiac i juz tez szlag nas trafia.
                pozdrawiam ania
                • Gość: ja IP: 149.254.192.* 04.02.08, 13:50
                  zazdzwoń do nich i poproś żeby szanowni łaskawcy odebrali w końcu swoje pieniądze ;-))))

                  co za gó..ana firma....
                • Gość: milo IP: *.brhm.adsl.virgin.net 04.02.08, 21:18
                  dzieki za kontakt. Czyli jest szansa, zeby cos zdzialac. Klopot w tym, ze kase
                  juz mi zdjeli z konta bo mam direct debit, ale bede walczyl, aby ja odzyskac.
                  Jak na razie musze sie do nich dodzwonic, ale zanim to nastapi to chyba strace
                  fortune na telefony do tych drani...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.