Dodaj do ulubionych

w jakim czasie można zarobić 20k...

IP: *.elsnet.pl 05.03.08, 15:44
jak w tytule ile czasu wymaga odłożenie pracując w Anglii/Szkocji/Irlandii 20
tysięcy? np w przypadku osoby po studiach (humanistycznych wiec i tak na nic
to sie nie przyda) z dobrą znajomością angielskiego? gdzie lepiej pojechać np
do anglii czy może do szkocji/irlandii?
Edytor zaawansowany
  • Gość: deos IP: 80.168.115.* 05.03.08, 17:52
    Gdzie najszybciej zrobic 20 tysiecy funtow? Najszybciej w Londynie, bo tam
    najwiecej zarobisz. Przy startowej pensji 20K GBP rocznie brutto i spartanskich
    warunkach mieszkaniowych / zywnosciowych oraz przy kilku malych udanych
    inwestycjach po drodze (np. akcje, forex) moze ci sie udac zarobic 20 tysiecy
    funtow w POLTORA ROKU.

    Bez inwestowania i szybkiej podwyzki w pracy, mozliwe, ze zajmie ci to trzy lata
    lub wiecej... Zalezy ile wydajesz, jakie masz szczescie, jak bardzo jestes
    obrotna i jak bardzo potrzebujesz tych 20K... Niektore dziewczyny robia 20
    tysiecy funtow w 3-4 miesiace, ale pewnie domyslasz sie jak...
  • Gość: deos IP: *.range86-129.btcentralplus.com 05.03.08, 20:32
    To czy beda rosnac czy spadac to sprawa drugorzedna, wystarczy, ze
    zrozumiesz co to znaczy dobra inwestycja.

    1. Powinno sie kupowac tanio i sprzedawac drogo, nie odwrotnie
    2. Nieruchomosci w Niemczech przynosza 7-11% rocznie zysku z czynszu
    (zalezy w jakim miescie) i czynsz ten bedzie rosl wraz z inflacja.

    Jesli kupisz mieszkanie, to co z tego, ze jego cena (wyrazona w GBP
    czy w jakimkolwiek innym "miekkim" pieniadzu) bedzie rosnac - w
    dalszym ciagu po 10 latach bedziesz miec tylko jedno mieszkanie,
    chocby i jego cena wzrosla 100 razy.

    Jesli natomiast grasz na zysk, czyli zwrot z wynajmu, to po 10
    latach bedziesz mogl za ten zysk kupic sobie drugie mieszkanie!

    Poza tym majac tam 10 mieszkan w Niemczech po €30K kazde i je
    wynajmujac nie musze pracowac do konca zycia, niezaleznie od tego
    czy ich cena bedzie rosnac czy spadac.

    Majac te same €300K na lokacie bede w najlepszym wypadku gonil
    inflacje, nie mowiac juz o zadnym zysku i pracowac musialbym nadal,
    w przeciwnym wypadku przejadlbym kapital.

    Mam nadzieje, ze kumasz :)
  • Gość: ff IP: *.as15444.net 06.03.08, 10:34
    Nie wiem jakim cudem ty chcesz zyc dostatnio z wynajmu do konca
    zycia i jeszcze kupowac za to kolejne mieszkania.

    Troche chyba za rozowo swiat widzisz. A gdzie koszta bierzace,
    remonty, podatki i inne niespodziewane utrudnienia jak np. brak
    ciaglosci w wynajmie i problemy z lokatorami (w niemczech prawo stoi
    po stronie wynajmujacych bardzo mocno). Dodaj tez koszta podrozy bo
    chyba co jakis czas bedziesz musial tam osobiscie przyjechac?

    Zakladajac nawet wariant optymistyczny w ktorym bedziesz mial 500
    euro miesiecznie z wynajmu na 10 mieszkan to bedzie 5000 euro. To
    jest tak duzo dla ciebie? Przed kosztami, podatkami i innymi
    wydatkami posrednimi? Piszesz ze mieszkania po 30K ale ja takich nie
    moge znalezc, dwupokojowe to conajmniej 50K. Chyba ze gdzies na
    zadupiu kupujesz ale wtedy co z mozliwosciami wynajmu?

    Kupisz 10 mieszkan ktore beda stopniowo tracic na wartosci jesli do
    tego dojdzie spadek cen wynajmu to juz w ogole jestes utopiony (bo
    dlaczego mialyby rosnac skoro ceny domow spadna). 'Ucieczka' do
    innych inwestycji to bedzie dla ciebie ogromna strata.

    Mysle ze nie zbadales sprawy dokladnie a twoje wyliczenia o zyciu z
    wynajmu 10 mieszkan i popijaniu drinka w Tajlandii sa mocno
    przesadzone.

    > Jesli kupisz mieszkanie, to co z tego, ze jego cena (wyrazona w
    GBP
    > czy w jakimkolwiek innym "miekkim" pieniadzu) bedzie rosnac - w
    > dalszym ciagu po 10 latach bedziesz miec tylko jedno mieszkanie,
    > chocby i jego cena wzrosla 100 razy.

    Jesli kupisz 5 mieszkan na kredyt (oplata z wynajmu) kazde warte
    zalozmy 200K GBP i ich cena w ciagu 10 lat wzrosnie chocby 50% to
    zaczynajac z 1mln GBP (ktorych i tak nie miales) konczysz majac
    0.5mln ktore juz sa twoje.

    Zupelnie inaczej to wyglada nie?
  • Gość: deos IP: 80.168.115.* 06.03.08, 10:57
    Jeszcze bardziej mnie utwierdzasz w tym, ze warto inwestowac w Niemczech.

    Z tym lewarem / pozyczka oczywiscie masz racje, ale to dziala w dwie strony i
    zarabiasz tylko jesli ceny nieruchomosci rosna - jesli rosna slabiej niz te 6
    procent rocznie (czyli tyle ile wynosci twoja stopa procentowa), doplacasz do
    interesu lub tracisz sporo, jesli ceny spadaja.

    Ale jesli twierdzisz, ze nieruchomosci w Niemczech to glupota, to w takim razie
    co bys proponowal? Watpie, abys mial lepszy pomysl.
  • Gość: ff IP: *.as15444.net 06.03.08, 14:05
    Nie twierdze ze glupota tylko troche zbyt optymistycznie zalozyles
    swoja inwestycje.

    Lepiej byloby inwestowac np. w Polsce zwlaszcza w miejscach
    ciagle 'niedocenianych' przez rynek.

    Niemcy stoja w miejscu od dawna i nie wygladaja zeby mialy sie
    kiedykolwiek podniesc. Spadek populacji i ogromne socjale robia
    swoje.
  • Gość: deos IP: 80.168.115.* 06.03.08, 18:27
    > Lepiej byloby inwestowac np. w Polsce zwlaszcza w miejscach
    > ciagle 'niedocenianych' przez rynek.

    Moim zdaniem Niemcy sa niedoceniane przez rynek a Polska przeceniona. Wole
    nowoczesne mieszkanie w centrum Dresden czy Berlina niz mieszkanie w bloku z lat
    '60 pod "niedocenianym" Tarnowem.

    > Niemcy stoja w miejscu od dawna i nie wygladaja zeby mialy sie
    > kiedykolwiek podniesc. Spadek populacji i ogromne socjale robia
    > swoje.

    W Polsce populacja tez spada, i jest o polowe mniejsza niz w Niemczech a ceny
    mieszkan sa w PL 2 razy wyzsze niz za zachodnia granica. Zysk z wynajmu w Polsce
    to 4-6% rocznie natomiast w Niemczech 7%-10%. Niemcy zarabiaja srednio 3 razy
    wiecej niz Polacy i sa najwiekszym eksporterem swiata.

    Przeciez tu sie nie ma nad czym zastanawiac...

  • Gość: ff IP: *.as15444.net 07.03.08, 09:55
    > Moim zdaniem Niemcy sa niedoceniane przez rynek a Polska
    przeceniona. Wole
    > nowoczesne mieszkanie w centrum Dresden czy Berlina niz mieszkanie
    w bloku z la
    > t
    > '60 pod "niedocenianym" Tarnowem.

    I ty kupisz to nowoczesne mieszkanie w centrum Dresden albo w
    Berlinie za 30K euro? Nie badz smieszny.
    W Polsce rynek nieruchomosci siegnal szczytow ale tylko w
    najwiekszych miastach. Sprawdz sobie na przyklad ceny gruntow.
    Porownaj je nawet z najwiekszymi zadupiami w zachodniej europie.
    Polska notuje wzrost na poziomie 6% PKB - 10% rosna pensje. Miliardy
    euro dopiero naplyna zwlaszcza do wschodniej polski. Oczywiscie
    trzeba wiedziec gdzie i co kupowac zeby zyskac jak najwiecej.
    Najlepiej na terenach gdzie planowane sa inwestycje a takich miejsc
    w pl jest pelno.

    > wiecej niz Polacy i sa najwiekszym eksporterem swiata.
    Zapomniales o Chinach hehe

    Niemcy leca w dol, sprawdz sobie realny wzrost plac, wzrost PKB, i
    inne pierdoly z zakresu gospodarki. Jakie sa perspektywy dla
    niemiec?
  • Gość: deos IP: 80.168.115.* 07.03.08, 11:12
    > I ty kupisz to nowoczesne mieszkanie w centrum Dresden albo w
    > Berlinie za 30K euro? Nie badz smieszny.

    Hehe, wlasnie o to chodzi, tam jest smiesznie tanio.
    Prosze bardzo (nawet po angielsku):

    www.rightmove.co.uk/overseas/germany/berlin/page-1/property-17791595
    www.rightmove.co.uk/overseas/germany/berlin/page-1/property-16960288
    www.rightmove.co.uk/overseas/germany/berlin/page-1/property-16960288

    Ale to powyzej to drozyzna dla inwestorow zagranicznych. Oczywiscie w Dresden
    czy Leipzig jest taniej niz w Berlinie. A naprawde tanie mieszkania znajdziesz
    tutaj:

    www.zwangsversteigerung.de/suche
    Poszukaj sam i sie zastanow, czy warto kupic fajnego mieszkania za 15000 euro w
    Berlinie zamiast mieszkania w bloku w Polsce pod wschodnia granica za 4 razy tyle.
  • Gość: ff IP: *.as15444.net 07.03.08, 14:23
    Nie wiedzialem ze dla ciebie nowoczesne mieszkanie to kawalerka 30
    metrow kwadratowych

    Widze ze reklamowe bajeczki ponizej opisu mieszkania mocno do ciebie
    uderzyly :)

    To ze jest tam tanio nie znaczy ze nagle bedzie drogo

    For the 10 years, 1994 - 2004 Property prices fell in Berlin and
    only in the last three years has this position stabilised.

    Czyzby? Przeciez w 2007 spadly o 6% :-) Doloz do tego rozpedzajaca
    sie inflacje i sie przekonasz jak szybko twoj kapital bedzie tracil
    na wartosci.
  • jeremyfox 06.03.08, 15:47
    naprzod zes opisal cala game problemow zwiazanych z wynajmem, jak brak ciaglosci
    z wynajmem, remonty, wydatki bierzace, podatki, itd. po czym zupelnie rozanie -
    sielankowo napisales:

    Jesli kupisz 5 mieszkan na kredyt (oplata z wynajmu) kazde warte
    zalozmy 200K GBP i ich cena w ciagu 10 lat wzrosnie chocby 50% to
    zaczynajac z 1mln GBP (ktorych i tak nie miales) konczysz majac
    0.5mln ktore juz sa twoje.

    - w takim wariancie opisanych przez ciebie wyzej problemow z wynajmem juz nie
    ma? poza tym ceny nieruchomosci w berlinie, stolicy niemiec sa obecnie jednymi z
    najnizszych w calej europie, sa duzo tansze niz w wiekszosci innych miast
    niemiec zachodnich, sam deutsche bank kupil ich w ostatnich 2 latach blisko
    6000 jako inwestycje. i bazujac na tym porownaniu z innymi panstwami, i miastami
    niemiec ceny w berlinie sa po prostu bardzo bardzo niskie, i i za 10 lat na
    pewno zysk bedzie wiekszy niz kupna mieszkania za 200k gbp. przy takich cenach w
    berlinie stac cie na kupno 1-2 badz nawet kilku mieszkan za swoja wlasna kase
    plus tylko czesciowo z kredytu, wiec nawet jesli chwilowo masz przerwe w
    doplywie kasy z czynszu, jakies nieprzewidziane problemy, to spokojnie dasz
    sobie rade. przy takich samych problemach kupujac calkowiecie chate za kredyt,
    po cenie 200k za jedno mieszkanie, banku twoje problemy specjalnie nie obchodza,
    raty splacac musisz.

    Zupelnie inaczej to wyglada nie?

    - owszem, duzo gorzej.
  • Gość: ff IP: *.as15444.net 06.03.08, 17:21
    Skad u ciebie to wielkie przekonanie ze ceny nieruchomosci w
    niemczech musza wzrosnac? Przeciez nie rosna! W ostatnim roku spadly
    o 6% tymczasem w Anglii gdzie sa duzo wyzsze ceny ciagle rosna
    (mniej) ale rosna. Odpowiedz jest dosc banalna, w niemczech ludzie
    wola wynajmowac nie ma tam popytu. Nie ma tam takiej mentalnosci do
    checi posiadania wlasnego zwlaszcza ze prawo swietnie chroni tych co
    wynajmuja. Ktos ci nie zaplaci za czynsz to lepiej uwazaj bo
    wycisnie od ciebie wszystkie soki. Kredyty sa skomplikowane i
    nieoplacalne a sam kraj spi i starzeje sie. Kto tam bedzie kupowal?
    Ty? hehehe
    Duzo lepiej oplaca sie kupowac w krajach dynamicznie rozwijajacych
    sie a nie w kraju od dawna uspionym.

  • Gość: deos IP: 80.168.115.* 06.03.08, 18:20
    Niemcy sa po prostu na innym etapie cyklu koniunkturalnego niz Polska czy UK,
    oni sa w dolku UK na gorce. A zreszta pisalem, ze najwazniejszy jest przychod z
    czynszu a nie wzrost wartosci nieruchomosci.

    W Niemczech wiekszosc ludzi wynajmuje ale ma to i dobre strony - najemy z reguly
    mieszkaja w wynajmowanych mieszkaniach przez lata (nawet dziesiatki lat)
    traktujac mieszkanie jak ich wlasne i dbajac o nie. Jesli kupisz odpowiednie
    mieszkanie i nie trafisz na nieuczciwych najemcow to jestes ustawiony na wiele lat.

    A ze ceny sa tak niskie, moge sobie pozwolic bez problemu na 5 mieszkan za
    gotowke - nie martwiac sie o kredyt. Nawet jesli w jednym lub w dwoch trafia sie
    trefni najemcy to i tak trzy pozostale zrekompensuja mi wszystko z nawiazka.
  • jeremyfox 06.03.08, 18:38
    hej,

    sprawdz sobie ceny mieszkan chociazby w monachium, hamburgu, czy innych
    wiekszych miastach zachodnich niemiec, i wtedy mozemy pogadac o mentalnosci
    niemcow. sa duuuzo wyzsze, i berlin jako STOLICA bedzie do nich rownac, a nie
    odwrotnie. poza tym stare gieldowe inwestycyjne powiedzenie mowi "kupuj jak
    wszyscy placza i narzekaja", co ma miejsce wtedy kiedy ceny ciagle spadaja, i
    nastroje na gieldzie sa fatalne. ty zdajesz sie miec dokladnie odwrotna maksyme.
    caly czas patrzysz na to, jak jest dzisiaj, albo co bylo wczoraj, i stad nie
    dostrzegasz potencjalu tego miasta. co bynajmniej nie jest jakims zarzutem:-) po
    prostu jedni widza ten potencjal, inni nie, i tyle. notabene berlin przestal byc
    olbrzymim placem budowy, jakim pozostal przez ostatnie 14 lat, zas za 3-4 lata
    niemcy nie beda mogli wiecej blokowac swojego rynku przed czlonkami nowych
    panstw eu. juz teraz polacy sa druga (po turkach) najwieksza grupa emigrantow w
    berlinie.
  • Gość: olka. IP: *.elsnet.pl 06.03.08, 20:25
    hmm fajnie ze sobie dyskutujecie o tych nieruchomościach, ale nie moglibyście
    sobie założyc swojego wątku? ;) troche nie na temat się robi...
  • jeremyfox 06.03.08, 21:40
    wkleilo mi ta wypowiedz na samym dole, a tu mialo byc! jeszcze raz:

    sorry olka, tak tu juz jest, jest poruszysz temat kasy. a w ile czasu odlozyc
    20k? no to zalezy ile rocznie bedziesz dostawac. studia humanistyczne ciezko ci
    bedzie tu jakos wykorzystac, a angielski....wiesz, to tak jakby w polsce plusem
    w dostaniu pracy mialo byc to, ze ktos mowi po polsku. alternatywy:
    - praca biurowa, ale raczej jakis podstawowy level administracyjny to 14-18k.
    bardzo czesto z brakiem mozliwosci robienia nadgodzin.
    - praca fizyczna, tu mozesz troche nadgodzinami wypracowac, ale wiecej niz 20k
    rocznie brutto bedzie ci ciezko, choc sa wyjatki. w edynburgu mialem znajome,
    ktore w kasynie w nocy pracowaly, i pomimo pracy za minimalne 5.50 spokojnie
    jeszcze jedna wyplate samymi napiwkami wypracowywaly. zalezy wiec jak trafisz,
    no i koszta zycia. po odliczeniu podatku, kosztow zycia to moze jakies 8k
    rocznie odlozysz. licz wiec spokojnie 3 lata.
  • Gość: ff IP: *.as15444.net 05.03.08, 17:52
    Jedz do irlandii tam nizsze podatki
  • Gość: olka. IP: *.elsnet.pl 05.03.08, 18:00
    heh chodziło mi o 20k złotych ;)
  • Gość: izka IP: 92.1.141.* 05.03.08, 21:20
    dobre!
  • Gość: Doc IP: 217.171.129.* 06.03.08, 03:17
    20000 zl £4301 przy kursie £1=4.65zl.przy minimalnej placy £5.5/h to
    782 godziny pracy. Pracujac 6 dni w tygodniu po 10 godzin - 60
    godzin, 13 tygodni. Jezeli uda sie odlozyc polowe z tego to wychodzi
    26 tygodni, czyli pol roku. No ale to przy minimalnych stawkach. Nie
    wiem, czy uda sie oklozyc polowe zarobionych pieniedzy jak sie
    pracuje za minimalne wynagrodzenie.
    Doc Manchester
  • Gość: aniaheasley IP: *.demon.co.uk 06.03.08, 09:41
    A od pazdziernika minimalna stawka to juz bedzie 'az' £5.73
  • Gość: olka. IP: *.elsnet.pl 06.03.08, 11:04
    hmm pół roku to trochę długo... tak się zastanawiam, czy nie lepiej jechać do
    irlandii, ze wzgledu na niski kurs funta. ech ja chce tylko pojechac na pare
    miesiecy i zarobic okreslona sumke, ktora mi jest na cos potrzebna i wrocic.
  • Gość: sabaka IP: *.range81-158.btcentralplus.com 06.03.08, 11:29
    ja chce tylko pojechac na pare
    > miesiecy i zarobic okreslona sumke, ktora mi jest na cos potrzebna i wrocic.

    :) A wiesz ile osob jak wyjezdzalo myslalo podobnie? Ci na wesele, tamci na dom,
    ktos na studia a inny na samochod.... Nawet sie nie obejrzeli a zasiedzieli sie
    kilka lat.... Zycie kosztuje tak jak wszedzie, przyjemnosci nie mozna sobie
    ciagle odmawiac bo co to za zycie? Funt w miedzyczasie spadl jak lawina... Z
    moich znajomych wrocila tylko jedna osoba zgodnie z zalozonym planem... Mimo
    wszystko powodzenia w dazeniu do wyznaczonego sobie celu...
  • Gość: olka. IP: *.elsnet.pl 06.03.08, 16:27
    hmm no tak, ale ja jestem w takiej sytuacji ze mam mozliwosc rozpoczecia pracy w
    PL tylko chce wyjechac jeszcze raz na pare miesiecy za granice, tam popracowac,
    pomieszkac itd., wiec moj wyjazd nie bedzie sie przedluzal w nieskonczonosc.
    planowalam wyjechac tak na pol roku...
  • jeremyfox 06.03.08, 21:39
    sorry olka, tak tu juz jest, jest poruszysz temat kasy. a w ile czasu odlozyc
    20k? no to zalezy ile rocznie bedziesz dostawac. studia humanistyczne ciezko ci
    bedzie tu jakos wykorzystac, a angielski....wiesz, to tak jakby w polsce plusem
    w dostaniu pracy mialo byc to, ze ktos mowi po polsku. alternatywy:
    - praca biurowa, ale raczej jakis podstawowy level administracyjny to 14-18k.
    bardzo czesto z brakiem mozliwosci robienia nadgodzin.
    - praca fizyczna, tu mozesz troche nadgodzinami wypracowac, ale wiecej niz 20k
    rocznie brutto bedzie ci ciezko, choc sa wyjatki. w edynburgu mialem znajome,
    ktore w kasynie w nocy pracowaly, i pomimo pracy za minimalne 5.50 spokojnie
    jeszcze jedna wyplate samymi napiwkami wypracowywaly. zalezy wiec jak trafisz,
    no i koszta zycia. po odliczeniu podatku, kosztow zycia to moze jakies 8k
    rocznie odlozysz. licz wiec spokojnie 3 lata.
  • Gość: olka. IP: *.elsnet.pl 07.03.08, 01:31
    no tak tylko ja mowilam o 20k ZłOTYCH !!! :P
  • jeremyfox 07.03.08, 14:37
    w takim razie 6-8 miesiecy, i masz swoje 20k zl:-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka