hej, ja bylem tam w 2007r, mi np niepodobalo sie np to ze nie mozna
na polu ze soba rozmawiac za dlugo, bo zaraz przychodil sv
i "zwracal" uwage aby nie rozmawiac. Bylem takze swiadkiem sytuacji
gdy pewna rumunka sie zasmiala, a po chwili pewien sv KLOS, tak sie
na nia wydar ze cale pole slyszalo, az dziewczyna sie poplakala,
przeprosila a ten i tak kazal jej zejsc z pola..... takze pracowalem
z Petko....z nim byla super robota (ale ciezka)nie
narzekam....pozdrowienia dla Petki....(pracuje jeszcze na farmie??)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.