A ja zdecydowanie odradzam, moja paczka jechala do Polski 3 tygodnie z czego 14 dni wisialam na telefonie chcac ustalic gdzie jest i co sie z nia stalo.W moim przypadku kurierem nie byl DHL ale DPD i wcale nie musialam na niego czekac, przyjechal punktualnie (szczesciara:-)).Cyrk zaczal sie w Polsce, mam wrazenie ze DPD administrujace paczka na terenie Polski to rowniez jakies nieporozumienie.Dzwonilam do miasta gdzie paczka miala dojsc i okazalo sie ze w "systemie" paczka jest na dworcu w Poznaniu uwaga "gdzies na magazynie", w oddziale DPD w Poznaniu powiedziano mi,ze we wroclawskiem DPD natomiast Wroclaw twierdzil ze w Szczecinie.A wiecie co powiedzieli mi w Szczecinie? Ze zgodzie z tym co widza w "systemie" to ona jest w Bydgoszczy.I stamtad ja przywiezli samochodem.Co ciekawe, w miedzyczasie zadzwonilam do siedziby DPD w Warszawie, gdzie pani powiedziala mi,ze wszystko wskazuje na to ze paczka zaginela. Telefony do wszsytkich oddzialów wykonalam jednego dnia...Kiedy w koncu kurier zawital z paczka w domu odbiorcy ani on ani szczesliwy odbiorca nie mogli sie nadziwic dlaczego paczka byla tylu miejscach skoro zostala czytelnie opisana w dwoch jezykach.Co do polskiej paczki- w Anglii istotnie siedzi w biurze dziewczynka ,ktora po glosie i po tym jakie bzdury wygaduje jest malolata bez zadnej wiedzy i kompetencji.Z mojego doswiadczenia wynika,iz celem Polskiej paczki jest wylacznie zlapanie klienta,skasowanie pieniedzy natomiast cala reszta zajmuja sie podwykonawcy, tak jak to bylo w moim przypadlu- DPD.A ze paczka nie doszla na czas lub w ogole nie doszla ( jak wynika z postow, to naprawde jest niczyja wina:-) Smiech na sali za 30 funtow ( 20 kg).Odradzam jeszcze raz!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.