Na praktycznym przykladzie..Gdy wprowadzilem sie do nowego domu po
paru tygodniach dostalem list w sprawie abonamentu.Nastepny po
miesiacu chyba.Po kolejnym zapukala kontrola.W domu byly 3
odbiorniki w tym czasie,ale nieuzywane zupelnie.Nie bylem pewien jak
to jest wiec mowie sorki nie wpuszcze.Gosc ok mowi mam do tego prawo
ale musi sporzadzic notatke i wroci z policja i jak co bedzie to
kosztowac 1000.Po paru minutach slownych utraczek mowie sobie dobra
zobaczymy co z tego wyniknie i wpuscilem.Wszedl,sprawdzil po prostu
czy Tv sa podlaczone do anteny a ze nie byly wiec powiedzial no
problem.Widzac laptopa zapytal czy ogladam tv przez
internet.Powiedzialem ze nie bo nie mam na to czasu,ale uslyszalem
ze gdyby tak bylo musialbym placic.Mysle ze wszystko wyjasnione w
temacie jezeli facet przyszedl zapewne wiedzial jakie jest prawo i
czego szuka..Pozdrawiam....i po co od razu ze ktos pie...li.. kolego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.