Trudno powiedzieć jak jest w całej WB, Ja mogę z pełną odpowiedzialnością zapomnijcie o Birmingham i o wszystkim wokół w promieniu 40 km. Zresztą ten region przeżył zapaść gospodarczą w 2002/2004 i dostał nawet wówczas pomoc unijną. W najlepszych latach 2005-2006 były tu najniższe stawki godzinowe dla wszystkich, tak tubylcow jak i przybyszy, niezależnie od kraju pochodzenia. Obecnie zwolnienia już zaczęły się w X/XI 2008, cięcie kosztów dotyczyć zaczyna nawet posiłków dla pracowników, teraz sobie zapłać. Dojazdy na nocne dyżuru zawsze były płacone przez firmę, teraz zapłać sobie taxi sam.
Uważam, że ciężka decyzja przed Wami!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.