potwierdzam,z e w Birmingahm raczej trudno o prace. W wiadomosciach
slyszy sie tylko o zwolnieniach, jezeli sa przyjecia do sieci
sklepow to tylko tych tanszych typu Primark, Peacock,Tesco.
Chodzac po ulicy widzialam, jak ludzie biegaja z CV. Czesto chodze
do biblioteki, poniewaz drukuje notatki z kompa. sa tam stanowiska
komputerowe tylko do wydruku i zazwyczaj gdy tam jestem, ktos
drukuje CV.
Ogolnie nie wyglada to dobrze.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.