Dodaj do ulubionych

Do kogo modlą się buddyści?

10.10.09, 13:57
Do kogo modlą się buddyści? Tylko tyle. Tylko takie pytanie.
Edytor zaawansowany
  • karbat 10.10.09, 14:11
    w zrozumieniu , sensie katolikow , buddysci sie nie modla
    nie maja uosobionego boga jak katoliki .

    Naprawde zyjemy w XXI w. i wystarczy kliknc kilka razy w komputerze
    aby znalesc wyczerpujaca odpowiedz . Pomoc ? , doradzic ci jak to
    sie to robi ? .
  • farookhar 10.10.09, 14:19
    karbat napisał:

    > w zrozumieniu , sensie katolikow , buddysci sie nie modla
    > nie maja uosobionego boga jak katoliki .
    >
    > Naprawde zyjemy w XXI w. i wystarczy kliknc kilka razy w
    komputerze
    > aby znalesc wyczerpujaca odpowiedz . Pomoc ? , doradzic ci jak to
    > sie to robi ? .
    ===
    Jesteś buddystą ?

    zdar
    farookhar
    >
  • bywa 08.04.19, 17:21
    Naprawdę żyjemy w XXI w. i wystarczy kliknąć kilka razy w klawiaturę, aby znaleźć wyczerpującą wypowiedź, o tym jak poprawnie się wypowiadać i korzystać z polskich znaków. Pomóc? Doradzić Panu/Pani jak to się robi?
  • snajper55 09.04.19, 01:21
    karbat napisał:

    > w zrozumieniu , sensie katolikow , buddysci sie nie modla
    > nie maja uosobionego boga jak katoliki .

    Katolicy modlą się też do innych bytów. Na przykład do obrazów. Albo do sęków w drzewie. Do zacieków na szybie czy innych dziwacznych rzeczy.

    S.
    --
    Symetryści uważają, że winę za gwałt ponoszą symetrycznie obie strony.
  • lernakow 10.10.09, 16:39
    ajar63 napisał:

    > Do kogo modlą się buddyści?
    >
    Zależy którzy. Często nie modlą się w ogóle.

    --
    Sigillum Diaboli - mój blog na czarownice
  • antybyt 13.10.09, 15:18
    Prawdziwa modlitwa to medytacja, do kogo ona jest skierowana : do Boga, do
    siebie samego, do jakiegoś absolutu czy wszechświata, to chyba tak na prawdę nie
    ma większego znaczenia...
    Odłamów buddyjskich jest wiele, do tego dochodzi asymilacja buddyzmu z
    miejscowymi wierzeniami, więc w każdym regionie gdzie buddyzm występuje, ma on
    odmienną postać, są świątynie buddyjskie, wiec na pewno jacyś patroni itd by
    się znaleźli, co nie zmienia faktu,że buddyzm to jest raczej światopogląd i
    filozofia życia.
    "Tyle wiemy o sobie,ile nas sprawdzono..."
  • feelek 09.04.19, 10:57
    Krisznowcy:

    "Hare Kryszna,
    hare kryszna,
    hare kryszna
    hare hare...

    to trche podobne do:

    "Zdrowaś Mario,
    zdrowaś Mario,
    Zdrowaś Mario,
    Zdrowaś, zdrowaś..."

    (różaniec to rodzaj mantry)

    że Krisznowcy to nie Buddyści?
    no tak, ale kierunek się zgadza, a mnie się to zawsze myli, choć tu miliard (Buddyści) i tu miliard (Hinduiści)
  • suender 10.04.19, 17:38
    Ale też jest taka np.: "Modlitwa o rozpoczęcie, kontynuację i ukończenie praktyki"

    Pozdr.
  • kod1501 10.04.19, 17:53
    suender napisał:

    > Ale też jest taka np.: "Modlitwa o rozpoczęcie, kontynuację i ukończenie prakty
    > ki"
    >
    > Pozdr.


    Najpierw należałoby zdefiniować buddyzm, czym jest a czym nie jest.
    Następnie zdefiniować pojęcie modlitwy w religiach (buddyzm nie jest religią)
    By wreszcie przejść do pojęcia - mantra w buddyzmie.
  • ur-nammu 10.04.19, 19:04
    kod1501: (buddyzm nie jest religią)
    Doprawdy?
    Religioznawcy mają na ten temat odmienne zdanie. Oto przykłady:

    buddyzm, jedna z wielkich religii uniwersalnych oraz system filozoficzny, który wywodzi się z nauki o charakterze etyczno-soteriologicznym, propagowanej na terenie północnych Indii (Bihar i pogranicze Nepalu) na przełomie VI i V w p.n.e. przez Siddharthę Gautamę (Budda).

    Buddhism, religion and philosophy that developed from the teachings of the Buddha (Sanskrit: “Awakened One”), a teacher who lived in northern India between the mid-6th and mid-4th centuries bce (before the Common Era).
  • kod1501 10.04.19, 19:09
    kod1501: (buddyzm nie jest religią)
    Doprawdy?
    Religioznawcy mają na ten temat odmienne zdanie. Oto przykłady:

    Tak, są różne zdania na ten temat.
    Buddyzm jest bardziej systemem filozoficznym niż religią, co wynika również z linku który podałeś.
    Mimo wszystko nie ma o co kruszyć kopi.
  • ur-nammu 10.04.19, 20:12
    ur-nammu: Religioznawcy mają na ten temat odmienne zdanie.
    kod1501: Tak, są różne zdania na ten temat.
    A co najciekawsze, te zdania są bardzo różne od tego, co napisałeś.

    kod1501: Buddyzm jest bardziej systemem filozoficznym niż religią, co wynika również z linku który podałeś.
    W takim razie przytocz z tego tekstu cytat, z którego – jak twierdzisz – wynika, że buddyzm jest bardziej systemem filozoficznym niż religią.

    Na marginesie dodam, że popadłeś w sprzeczność:
    kod1501: (buddyzm nie jest religią)
    kod1501: Buddyzm jest bardziej systemem filozoficznym niż religią
    Te dwie wypowiedzi są sprzeczne, więc co najmniej jedna z nich musi być fałszywa. Na którą się decydujesz?
  • kod1501 10.04.19, 20:39
    ur-nammu napisał:

    > ur-nammu: Religioznawcy mają na ten temat odmienne zdanie.
    > kod1501: Tak, są różne zdania na ten temat.
    > A co najciekawsze, te zdania są bardzo różne od tego, co napisałeś.
    >
    > kod1501: Buddyzm jest bardziej systemem filozoficznym niż religią, co wynika
    > również z linku który podałeś.

    > W takim razie przytocz z tego tekstu cytat, z którego – jak twierdzisz – wynika
    > , że buddyzm jest bardziej systemem filozoficznym niż religią.
    >
    > Na marginesie dodam, że popadłeś w sprzeczność:
    > kod1501: (buddyzm nie jest religią)
    > kod1501: Buddyzm jest bardziej systemem filozoficznym niż religią
    > Te dwie wypowiedzi są sprzeczne, więc co najmniej jedna z nich musi być fałszyw
    > a. Na którą się decydujesz?


    Ja nie widzę sprzeczności.
    Ja, osobiście nie uznaję buddyzmu za religię. Ale jest to tylko moja opinia. Mogę ją mieć?
  • ur-nammu 10.04.19, 21:44
    kod1501: (buddyzm nie jest religią)
    kod1501: Buddyzm jest bardziej systemem filozoficznym niż religią
    ur-nammu: Te dwie wypowiedzi są sprzeczne
    kod1501: Ja nie widzę sprzeczności.
    Jeśli raz twierdzisz, że buddyzm nie jest religią, a następnym razem, że jest on bardziej systemem filozoficznym niż religią, czyli że jednak jest religią, to popadasz w sprzeczność. A że jej nie dostrzegasz, to już tylko współczuć można.

    Tego, co w tekście encyklopedycznym rzekomo miało potwierdzać to, co twierdziłeś, też nie potrafiłeś przywołać. Co za pech!

    kod1501: Następnie zdefiniować pojęcie modlitwy w religiach (buddyzm nie jest religią)
    kod1501: Ja, osobiście nie uznaję buddyzmu za religię. Ale jest to tylko moja opinia.
    A ja osobiście nie trawię krętaczy. A wiesz, dlaczego? Bo oni zawsze okazują się mało inteligentni.
    Pisałeś o definiowaniu pojęcia, nie o swoich osobistych wyobrażeniach, więc gdy następnym razem zostaniesz przyłapany na pisaniu bzdur, postaraj się o lepsze wyjaśnienie.

    Myślę, że na tym możemy zakończyć tę rozmowę. Widzę, że tutejsze forum nawiedził kolejny „tytan” intelektu.
  • kod1501 11.04.19, 10:10
    ur-nammu napisał:

    Jeśli raz twierdzisz, że buddyzm nie jest religią, a następnym razem, że jest on bardziej systemem filozoficznym niż religią, czyli że jednak jest religią, to popadasz w sprzeczność. A że jej nie dostrzegasz, to już tylko współczuć można.

    Dziękuję za współczucie.
    Słowo kluczowe - to modlitwa. Czym jest modlitwa w religiach.
    Buddyści medytują,powtarzają mantry - ale to nie jest modlitwa w sensie religijnym.

    ur - nammu- ja osobiście nie trawię krętaczy
    ja również nie trawię.....

    Pisałeś o definiowaniu pojęcia, nie o swoich osobistych wyobrażeniach, więc gdy następnym razem zostaniesz przyłapany na pisaniu bzdur, postaraj się o lepsze wyjaśnienie.

    Napisałem, że buddyzm nie jest religią (nie jest to tylko moja opinia) by potem napisać, że jest bardziej systemem filozoficzno-etycznym niż religią. Zostaję przy tym stwierdzeniu, ze wszystkimi konsekwencjami, nie wdając się w szczegółowe wyjaśnienia, bo zakładam, że Ty i tak wiesz najlepiej.
    Tylko krótka wzmianka: Buddyści nie czczą Boga jako absolutu. Budda twierdził, że roztrząsanie tej kwestii jest zbędne na drodze do szczęścia. Osoby niezwiązane z tą religią często sądzą, że buddyści czczą Buddę
    Siddhartha Gautama nigdy nie twierdził, że jest bogiem. Uważa się go raczej za osobę, której udało się osiągnąć cel dążeń wszystkich buddystów, a mianowicie duchowe oświecenie prowadzące do wyzwolenia z nieustannego cyklu narodzin i śmierci.

    Myślę, że na tym możemy zakończyć tę rozmowę. Widzę, że tutejsze forum nawiedził kolejny „tytan” intelektu.

    Argumentum ad personam.
    Nie trawisz krętaczy, ja nie trawię chamstwa, bo to, co zaprezentowałeś w tym poście stawia Cię w jednym szeregu z tymi, których należy unikać.

  • awariant 10.04.19, 22:44
    kod1501 napisał:
    > Ja, osobiście nie uznaję buddyzmu za religię. Ale jest to tylko moja opinia. Mogę ją mieć?

    Możesz.
    Ale istotą religii jest sposób jej praktykowania (tradycja) i wiara, że jest on jedyny i właściwy,
    a nie bóg, czy bogowie. Budda dla buddysty nie jest bogiem, ale buddyzm jest wiarą i tradycją.
  • kod1501 11.04.19, 11:15
    awariant napisał:

    > kod1501 napisał:
    > > Ja, osobiście nie uznaję buddyzmu za religię. Ale jest to tylko moja opin
    > ia. Mogę ją mieć?
    >
    > Możesz.
    > Ale istotą religii jest sposób jej praktykowania (tradycja) i wiara, że jest on
    > jedyny i właściwy,
    > a nie bóg, czy bogowie. Budda dla buddysty nie jest bogiem, ale buddyzm jest wi
    > arą i tradycją.


  • kod1501 11.04.19, 11:26
    Sorry, awariant - nie wiem dlaczego mi się ten post wysłał bez odpowiedzi.
    Chciałem Ci odpowiedzieć, ale ostatecznie zrezygnowałem
    Buddyzm jest tradycją, ale czy jest wiarą w sensie religijnym?
  • kociak40 11.04.19, 16:42

    "Buddyzm jest tradycją, ale czy jest wiarą w sensie religijnym?" - kod1501

    Ja nie znam Buddyzmu. Gdzieś, kiedyś, słyszałem, że figurę Buddy dla kultu całuje się w brzuch?

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • awariant 11.04.19, 19:18
    > Buddyzm jest tradycją, ale czy jest wiarą w sensie religijnym?

    W naszym kręgu kulturowym przyjęło się traktować buddyzm jako religię.
    O to, czy jest wiarą w sensie religijnym, lepiej zapytać samych buddystów.
  • kod1501 11.04.19, 19:38
    awariant napisał:

    > > Buddyzm jest tradycją, ale czy jest wiarą w sensie religijnym?
    >
    > W naszym kręgu kulturowym przyjęło się traktować buddyzm jako religię.
    > O to, czy jest wiarą w sensie religijnym, lepiej zapytać samych buddystów.


    Buddyzm często jest uważany przez religie teistyczne za religię ateistyczną, albo nie jest w ogóle traktowany jako religia. Jest postrzegany jako filozofia albo psychologia, ponieważ nie wywodzi się z teistycznego stanowiska.
    sasana.wikidot.com/czy-buddyzm-jest-religia
  • pocoo 13.04.19, 19:44
    awariant napisał:

    > O to, czy jest wiarą w sensie religijnym, lepiej zapytać samych buddystów.

    Byłam w Chinach.Słyszałam i widziałam.Jest tyle "odmian buddyzmu", że co kto chce, to znajdzie.Jeżeli są świątynie poświęcone bóstwom dobra i zła, modły, błagania na kolanach i bicie czołem o poduszkę na posadzce, to chyba jest religią zważywszy, że buddyzm ma triadę głównych bóstw.
  • kod1501 13.04.19, 19:55
    to chyba jest religią zważywszy, że buddyzm ma triadę głównych bóstw

    Wymień te bóstwa w buddyzmie.
    Wydaje mi się, a nawet jestem pewien, że jedynym "bóstwem"- ale nie bogiem jest Buudda - przebudzony,oświecony.
  • pocoo 13.04.19, 23:56
    Nie ma w buddyzmie pojęcia bóg, bogowie i oddawanie im czci.No może kadzidłami.Bóstwa są przemijające, więc trudno mi podać aktualne, ale zawsze najważniejsza jest triada bóstw. Nie zagłębiam się w tę filozofię religijną , ponieważ nie jest mi to do niczego potrzebne.
  • jacek_x 14.04.19, 21:24
    Buddyzm w rozumieniu filozoficznym nie jest ani religią, ani filozofią. Buddyzm jest psychoterapią, leczeniem duszy. Duszy -po polsku, psyche- po grecku. Ponieważ rozwoj intelektualny wielu doroslych Azjatów jest na poziomie dzieci ze szkoły podstawowej więc calemu procesowi powrotu do zdrowia towarzyszą rozmaite figurki i kadzidełka. Nie ma jednego "buddyzmu". Sa szkoly dla ludzi , ktorych po polsku nazwiemy mnichami, są dla pracujacych fizycznie rolników, itd.
  • kociak40 14.04.19, 23:32

    "Buddyzm jest psychoterapią, leczeniem duszy." - jacek_x

    Śmierć jest cierpliwa, nigdy nie znudzi się czekaniem i można umrzeć ze zdrową duszą.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • jacek_x 17.04.19, 00:26
    @ kociak40 - Lepiej ze zdrową dusza żyć, a pózniej się zobaczy.
  • kolter 15.04.19, 10:25
    jacek_x napisał:

    > Buddyzm w rozumieniu filozoficznym nie jest ani religią, ani filozofią.

    nie cytuj tutaj filozofów z Radia Maryja, Buddyzm jest filozofią

    Buddyzm
    > jest psychoterapią, leczeniem duszy. Duszy -po polsku, psyche- po grecku.

    pewno z Buddyzmu katolicy wzięli wizje płonącego piekła z duszami ukaranymi ??

    > Ponieważ rozwoj intelektualny wielu doroslych Azjatów jest na poziomie dzieci ze szkoły podstawowej więc calemu procesowi powrotu do zdrowia towarzyszą rozmaite figurki i kadzidełka.

    coś takiego widać np przed katolickimi sanktuariami z pełnych łask czyniących bohomazami ??

    Nie ma jednego "buddyzmu". Sa szkoly dla ludzi , ktorych p
    > o polsku nazwiemy mnichami, są dla pracujacych fizycznie rolników, itd.

    kościoły Rydzyka i Pieronka ??
  • jacek_x 16.04.19, 05:00
    kolter napisał:
    > nie cytuj tutaj filozofów z Radia Maryja, Buddyzm jest filozofią
    ===
    Nie spodziewałem się, że w Radiu Maryja propagowane są poglądy zbieżne z tymi jakie prezentuje wielu znawców nie tylko filozofii buddyzmu ale i buddyjskich praktyk. Do nich należał między innymi Alan Watts, ktorego "wyguglałem" na początek:
    "Jeśli chcemy znaleźć odpowiednik buddyzmu w naszym dzisiejszym społeczeństwie na Zachodzie, prawdopodobnie najbliższym jest psychoterapia."...
    (If we want to find equivalent of Buddism in our society today in the West probably the nearest thing to it is psychotherapy.)

    www.youtube.com/watch?v=wnyfHtXfv0E
    (Alan Watts – brytyjski filozof, pisarz, mówca. Znany ze swych badań porównawczych religii, tłumacz i popularyzator filozofii Wschodu na Zachodzie.
    Jest autorem ponad 25 książek i licznych artykułów dotyczących tożsamości osobistej, natury rzeczywistości, wyższej świadomości, sensu życia, pojęć i obrazów Boga, niematerialnego wymiaru szczęścia. Jego książki dotyczą własnych doświadczeń w studiowaniu wschodniej i zachodniej religii i filozofii.)
  • kod1501 16.04.19, 07:28
    "Jeśli chcemy znaleźć odpowiednik buddyzmu w naszym dzisiejszym społeczeństwie na Zachodzie, prawdopodobnie najbliższym jest psychoterapia.".

    Na Zachodzie - z naciskiem na słowo Zachód.
    Alan Wats ma rację, jeżeli chodzi o współczesne społeczeństwo na Zachodzie.
  • jacek_x 17.04.19, 00:30
    Tak. Zgoda. Z powodu braku sprzeczności pogladów w tej sprawie - przybijam piąteczkę.
  • kolter 17.04.19, 09:32
    jacek_x napisał:

    > kolter napisał:
    > > nie cytuj tutaj filozofów z Radia Maryja, Buddyzm jest filozofią
    > ===
    > Nie spodziewałem się, że w Radiu Maryja propagowane są poglądy zbieżne z tymi j
    > akie prezentuje wielu znawców nie tylko filozofii buddyzmu

    sam używasz w stosunku do buddyzmu słowa filozofia , i tak trzymaj
  • kod1501 17.04.19, 13:38

    sam używasz w stosunku do buddyzmu słowa filozofia , i tak trzymaj - kolter

    Nie wolno używać takiego zwrotu, buddyzm ma być religią i koniec. Tak uważa guru tego forum ur-nammu . Jego opinia, jest równie ważna jak opinia papieża. Ur-nammu to wyrocznia na tym forum.
  • kociak40 17.04.19, 13:50

    "Ur-nammu to wyrocznia na tym forum." - kod1501

    Jest bardzo ważną personą - non grata.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 17.04.19, 14:15
    kociak40 napisał:

    >
    > "Ur-nammu to wyrocznia na tym forum." - kod1501
    >
    > Jest bardzo ważną personą - non grata.
    >


    "Tysz" - cytuję byłą premier Suchocką.
  • olszak-przytycki 17.04.19, 17:43
    Buddyści therawady nie modlą się do Buddy ani bogów buddyjskich.
    Buddyści mahajany i wadżrajany mają bogów do których mantrują.
  • jacek_x 18.04.19, 06:14
    olszak-przytycki napisał(a):

    > Buddyści therawady nie modlą się do Buddy ani bogów buddyjskich.
    > Buddyści mahajany i wadżrajany mają bogów do których mantrują.
    ====
    O czym to świadczy? Swiadczy to o tym , że tautologia "X jest Y ", gdzie X to na przyklad buddyzm, a Y religia, filozofia (lub moim) zdaniem psychoterapia prowadzi do niepotrzebnych kontrowersji. Lepiej powiedziec filozofia buddyjska, religia buddyjska, muzyka buddyjska lub sztuka buddyjska. Nikt się już do tego nie przyczepi.
  • ur-nammu 17.04.19, 18:18
    kod1501: Ur-nammu [...]
    kociak40: Jest bardzo ważną personą - non grata.
    Nie tobie to osądzać! Tu twoje marzenia o cenzurze są tylko żałosną reminiscencją tego, czym zniszczyłeś forum, które prowadziłeś. Różnych widywałem moderatorów, ale ty byłeś jednym z najżałośniejszych.
    A pamiętasz naszą rozmowę sprzed kilku miesięcy? Wyszedłeś w niej na takiego gamonia, że chyba nawet sam to zauważyłeś, bo po wymianie kilku wpisów wpadłeś w histerię i całość skasowałeś. A teraz przyłazisz tu i łasisz się do ludzi, żeby chcieli ratować to, co sam rozpier..liłeś.

    Napisałeś do mnie: Jestem przypadkowym adminem forum - "Kościół, religia" i zapraszam ciebie do dyskusji na tym forum.
    Po pierwsze – masz rację, jesteś bardzo przypadkowym adminem.
    Po drugie – mam gdzieś twoje zaproszenie. Sam sobie pisz w tamtym syfie.
  • kociak40 17.04.19, 19:14

    "A pamiętasz naszą rozmowę sprzed kilku miesięcy?" - ur-nammu

    Dzisiaj jedynym, który o człowieku pamięta jest fiskus.
    Nazywają ciebie na tym forum "docentem", bo to podkreśla twoją głupotę.
    Powołujesz się na jakąś rozmowę sprzed kilku miesięcy, którą podobno skasowałem.
    Sprawdzę to o ile to znajdę. Jeżeli tak było, to dyskusja musiała dotyczyć widać wiedzy
    rzeczywistej. Jak się tylko zorientuję, że dyskutant jest prymitywem i "szpanuje", usuwam,
    bo na moim forum wszystko co może dotyczyć matematyki, fizyki, mechaniki itd. musi
    być zgodne z nauką rzeczywistą. Dbam o to osobiście, nauki nie pozwalam zaśmiecać bzdurami.


    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • ur-nammu 17.04.19, 20:11
    kociak40: Dbam o to osobiście, nauki nie pozwalam zaśmiecać bzdurami.
    Tak, ty i nauka, chyba robienia fikołków.

    A poniżej przykład kociakowej nauki:

    kociak40: Jeżeli ta przyczyna mogła przewidzieć późniejszy skutek jest to już w gestii inteligencji. Jeżeli jednak przyjmiemy [...], że skutek był zaplanowany przyczyną (prawa przyrody), to wtedy trzeba uwzględnić inteligencję. Takie połączenie, jeżeli chcemy, możemy określić jako Absolut, nie wnikając w dalsze rozważania.

    Ten pseudonaukowy bełkocik obejmujący przewidujące przyczyny, zaplanowane skutki i przypisywaną im inteligencję można określić dwoma słowami: inteligentny projekt. Niestety, sam wyznawca już taki inteligentny nie jest.

    PS: A jeśli nie potrafisz żyć bez Absolutu, to chyba najmniej się skompromitujesz, jeśli się w swoich durnych wywodach ograniczysz do tego czterdziestoprocentowego.
  • kociak40 17.04.19, 22:10

    Po twoich wpisach poznaję, że jesteś tym dawniejszym grgkh, tylko inny nick sobie przypisałeś
    aby swoją głupotę ukryć. Brak wiedzy i wyższego wykształcenia ukryć się nie da.
    Widać, że popadłeś w pieniactwo i musisz pisać aby "zaistnieć" i musisz zmieniać swoje
    nicki. Stanowisz ciekawy przypadek dla psychiatrii.

    --
    -----
    "Czas spędzony z kotem, nigdy nie jest stracony"
  • kod1501 18.04.19, 18:26
    Brak wiedzy i wyższego wykształcenia ukryć się nie da. kociak40

    Tu się z Tobą nie zgodzę. Nie wiem czy słyszałeś jakie głupoty plotą "dzisiejsi magistrzy" - poziomem wiedzy nie równają się z przedwojennymi maturzystami. Można mieć wyższe wykształcenie i być "tempy", można mieć średnie wykształcenie i mieć dużą wiedzę.
    Z racji swojego wieku (wiem, że nie jesteś młodszy) miałem okazję rozmawiać z przedwojennymi maturzystami, wiem jaką wiedzę mieli.
  • jacek_x 19.04.19, 07:08
    @ kod1501.
    No a ten buddyzm- filozofia to jest, czy religia ?
  • kod1501 19.04.19, 08:12
    jacek_x napisał:

    > @ kod1501.
    > No a ten buddyzm- filozofia to jest, czy religia ?


    Jest problem z właściwym określeniem, ponieważ nawet znani religioznawcy określają Buddyzm jako religię, znam wiele opinii, że nie jest religią. Różne są też definicje religii.
    Wiadomo, że w buddyzmie nie ma boga osobowego, zbawienia - w buddyzmie jest to Oświecenie- uwolnienie się od cierpienia.
    Buddyzm jest bardziej filozofią, psychologią, systemem etyczno-moralnym, niż religią.
    Teiści uważają Buddyzm jako religię ateistyczną.

    Co powiedział Budda.....

    Nie wierzcie w jakiekolwiek przekazy tylko dlatego, że przez długi czas obowiązywały w wielu krajach. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że wielu ludzi od dawna to powtarza. Nie akceptujcie niczego tylko z tego powodu, że ktoś inny to powiedział, że popiera to swym autorytetem jakiś mędrzec albo kapłan lub że jest to napisane w jakimś świętym piśmie. Nie wierzcie w coś tylko dlatego, że brzmi prawdopodobnie. Nie wierzcie w wizje lub wyobrażenia, które uważacie za zesłane przez Boga. Miejcie zaufanie do tego, co uznaliście za prawdziwe po długim sprawdzaniu, do tego, co przynosi powodzenie wam i innym.
  • jacek_x 19.04.19, 16:39
    kod1501 napisał:
    > Jest problem z właściwym określeniem, ponieważ nawet znani religioznawcy okreś
    > lają Buddyzm jako religię, znam wiele opinii, że nie jest religią. Różne są też
    > definicje (...)
    =====
    Intelektualne dylematy jak te powyżej zamieszczone i ich rozwiązanie nie są w buddyzmie sprawą najwazniejszą.
    W jednej ze "szkół" buddyzmu zen (Rinzai) pytaniem istotnym jest na przykład takie:
    "Jaki jest (lub jak brzmi) dźwięk klaśnięcia jedną dłonią?"
  • spinoff 09.05.19, 12:30
    jacek_x napisał:

    > @ kod1501.
    > No a ten buddyzm- filozofia to jest, czy religia ?

    No chyba jednak religia, ale że religijność ma ostatnio złą prasę to wielu naszych celebrytów i artystów woli określać go filozofią. Są w kropce. Z jednej strony artysta nie może być płytkim materialistą, a z drugiej nie chce zrażać ateistów religijnością. A tak uchodzą za głębokich, skomplikowanych wewnętrznie, uduchowionych, przebudzonych... itp., ale broń boże nie religijnych! Taki image.
    Każda religia to de facto filozofia wzbogacona o elementy kultu (np. tulku - zabawny anagram, swoją drogą). Zresztą dzisiaj to właściwie już wszystko aspiruje do bycia filozofią, od polityki i prawa aż po kupczenie, jedzenie czy ciupcianie - czytałem niedawno taką pracę "Filozofia seksu", niestety.
  • jacek_x 18.04.19, 06:19
    @Kolter cytował:
    > Nie spodziewałem się, że w Radiu Maryja propagowane są poglądy zbieżne z tymi j
    > akie prezentuje wielu znawców nie tylko filozofii buddyzmu
    ====
    Moje zdanie kończyla kropka po słowie "praktyka", ale nie będę taki drobiazgowy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.