Dodaj do ulubionych

Bóg a stworzenie Wszechświata

03.05.10, 12:00
Wierzących najczęściej mało to obchodzi,
jak został stworzony Wszechświat.
Zadowalają się zapewnieniem kapłanów,
że Bóg jest Wszechmocny i może sobie
tworzyć, co zechce i jak zechce.

No więc niezupełnie.
Nawet pozostawiając Bogu Wszechmoc,
należy zauważyć, że nie mógł być "absolutną pustką"
podczas tworzenia ani też nie mógł być absolutnie martwy.

Krótko mówiąc Bóg (o ile istnieje):

1) posiada wymiary
2) jest z czegoś zbudowany
3) jest żywy

Pytam więc:

1) Jakie posiada wymiary ?
2) Z czego jest zbudowany ?
3) Czy jest żywy ?

Jeśli Bóg istnieje wiecznie,
wiecznie istnieje też przestrzeń,
a z nią i budulec, no i życie.

Co więc właściwie stworzył Bóg ?
Z pewnością nie Wszystko.


zdar
coma.rar
--
Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
bez wymiarów zwanego "osobliwością",
jest największym idiotyzmem naukowym,
o jakim słyszał XX i XXI wiek.
Edytor zaawansowany
  • karbat 03.05.10, 12:17
    bog katolikow - niewidzialny kregowiec w postaci gazowej .

    cos sie nie zgadza ?
  • coma.rar 03.05.10, 12:22
    karbat napisał:

    > bog katolikow - niewidzialny kregowiec w postaci gazowej .
    >
    > cos sie nie zgadza ?


    Trochę nie na temat.
    Chcesz poważnie po0dyskutować
    o poczęciu Wszechświata ?

    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • piwi77 03.05.10, 14:56
    W każdym razie Bóg nie mógł Wszechświata wymyśleć, on mógł go
    jedynie zrealizować. Bóg nigdy niczego nie mógł wymysleć, o czym by
    wcześniej nie wiedział, inaczej nie byłby wsystkowiedzący.
  • coma.rar 03.05.10, 15:00
    piwi77 napisał:

    > W każdym razie Bóg nie mógł Wszechświata wymyśleć, on mógł go
    > jedynie zrealizować. Bóg nigdy niczego nie mógł wymysleć, o czym by
    > wcześniej nie wiedział, inaczej nie byłby wsystkowiedzący.

    Słuszna uwaga, myślenie standardowo poprzedza wszelki czyn,
    więc można dodać pytanie o to, czy Bóg myślał podczas
    stwarzania Wszystkiego, co istnieje.

    A jak to wygląda z ateistycznego punktu widzenia ?
    No, chodzi mi o powstanie Wszechświata.

    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • tlenek_wegla 03.05.10, 15:43
    Dlaczego pytasz? Przeciez odpowiedz Ci enie interesuje. Masz juz jedna, w ktora
    wierzysz:

    "wszechswiat wybuchnal z niczego"

    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • coma.rar 03.05.10, 15:48
    tlenek_wegla napisał:

    > Dlaczego pytasz? Przeciez odpowiedz Ci enie interesuje. Masz juz jedna, w ktora
    > wierzysz:
    >
    > "wszechswiat wybuchnal z niczego"

    To zdaje się Nauka tak uważa, a konkretnie
    protegowany papieża prof. Hawking.

    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • tlenek_wegla 03.05.10, 16:28
    Ewidentnie widac, ze nie znasz pracy Hawkinga.

    Powtarzasz tylko glupoty zaslyszane w kosciele.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • coma.rar 03.05.10, 17:06
    tlenek_wegla napisał:

    > Ewidentnie widac, ze nie znasz pracy Hawkinga.
    >
    > Powtarzasz tylko glupoty zaslyszane w kosciele.

    I znowu niegrzeczny.
    Naprawdę chcesz usłyszeć,
    że jesteś nieoczytanym gimnazjalistą ? :o)

    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • tlenek_wegla 03.05.10, 17:12
    Zacytuj wiec... Ktora praca Hawkinga odnosi sie do tego co piszesz....

    Z checia sie zapoznam.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • coma.rar 03.05.10, 17:17
    tlenek_wegla napisał:

    > Zacytuj wiec... Ktora praca Hawkinga odnosi sie do tego co piszesz....
    >
    > Z checia sie zapoznam.

    Uczysz się książek na pamięć ?
    Gratuluję.

    A co do powstania Wszechświata i czasu
    masz jakiej zdanie ?


    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • tlenek_wegla 03.05.10, 17:25
    POwolujesz sie ciagle na hawkinga.. Zacytuj prace , do ktorej ciagle sie
    odnosissz. Nie potrafisz?
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • krytykantka07 03.05.10, 22:14
    tlenek_wegla napisał:

    > Ewidentnie widac, ze nie znasz pracy Hawkinga.
    >
    > Powtarzasz tylko glupoty zaslyszane w kosciele.

    Co takiego?
    Wierzący mogli wykorzystać pracę uczonego ateisty, aby zrobić z niej
    swój atut?
    Lepiej niech ci naukowcy już nic nie wymyślają, bo tylko pomagają
    wierzącym, a chyba nie o to ateistom chodzi? ;)
    Wierzący okazali się sprytniejsi niż ateiści, bo oni tacy mądrzy a
    tego nie przewidzieli...

    --
    Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
  • krytykantka07 03.05.10, 17:42
    coma.rar napisał:

    > Słuszna uwaga, myślenie standardowo poprzedza wszelki czyn,

    I owszem, ale nie w pryzpadku JHWH ;).
    On w ogóle nie myślał, a później żałował gdy zobaczył skutki swoich
    działań ( mam na myśli potop ).
    Czy taki bóg mógł stworzyć wszechświat?

    > więc można dodać pytanie o to, czy Bóg myślał podczas
    > stwarzania Wszystkiego, co istnieje.

    Owszem. Myślał, że jakoś to będzie ;).
    Tym myśleniem zaraził wierzących...

    > A jak to wygląda z ateistycznego punktu widzenia ?
    > No, chodzi mi o powstanie Wszechświata.

    Ateiści na ten temat nic nie wiedzą, bo przyjmując jakiekolwiek
    pojęcie za abstrakcyjne trzeba by je było określić mianem boga ;).
    Dopóki naukowcy nie stworzą choćby jednej planety ( wszechświata nie
    muszą ) na podstawie swojej wiedzy o świecie, można między bajki
    włożyć ich mądrości.

    --
    Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
  • coma.rar 03.05.10, 17:52
    krytykantka07 napisała:

    > coma.rar napisał:
    >
    > > Słuszna uwaga, myślenie standardowo poprzedza wszelki czyn,
    >
    > I owszem, ale nie w pryzpadku JHWH ;).
    > On w ogóle nie myślał, a później żałował gdy zobaczył skutki swoich
    > działań ( mam na myśli potop ).
    > Czy taki bóg mógł stworzyć wszechświat?


    Wszechświata nie mógł stworzyć żaden.
    Co do naszego lokalnego świata to i owszem.
    No i jest taka szansa, że stworzył go ktoś bez serca.

    A Ty nie masz takiego wrażenia, jak patrzysz,
    jak się wszystko dokoła zagryza, by żyć ?


    > > więc można dodać pytanie o to, czy Bóg myślał podczas
    > > stwarzania Wszystkiego, co istnieje.
    >
    > Owszem. Myślał, że jakoś to będzie ;).
    > Tym myśleniem zaraził wierzących...
    >
    > > A jak to wygląda z ateistycznego punktu widzenia ?
    > > No, chodzi mi o powstanie Wszechświata.
    >
    > Ateiści na ten temat nic nie wiedzą, bo przyjmując jakiekolwiek
    > pojęcie za abstrakcyjne trzeba by je było określić mianem boga ;).

    :o)
    Biedni Ci ateiści...


    > Dopóki naukowcy nie stworzą choćby jednej planety ( wszechświata nie
    > muszą ) na podstawie swojej wiedzy o świecie, można między bajki
    > włożyć ich mądrości.

    A zwłaszcza na tematy ogólnowszechświatowe :o)
    Niech lepiej wracają na Ziemię do pralek i mostów.

    zdar
    coma.rar



    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • krytykantka07 03.05.10, 19:05
    coma.rar napisał:

    > Wszechświata nie mógł stworzyć żaden.
    > Co do naszego lokalnego świata to i owszem.
    > No i jest taka szansa, że stworzył go ktoś bez serca.

    Ktoś bez serca mógł stworzyć zwierzęta i prymitywnych ludzi, ale nie
    ludzi, którzy myślą.

    > A Ty nie masz takiego wrażenia, jak patrzysz,
    > jak się wszystko dokoła zagryza, by żyć ?

    Chyba nie masz na myśli ludzi?
    W tym przypadku to krótkowzroczne myślenie dobre dla prymitywów.
    Tylko czy ludzie przestali być prymitywni?
    Kiedyś napisałam, że myślący ludzie nie mogą krzywdzić nikogo, bo ta
    krzywda odezwie się w którymś pokoleniu, gdy ofiary staną się katami.
    Ale czy oni to rozumieją?

    > A zwłaszcza na tematy ogólnowszechświatowe :o)
    > Niech lepiej wracają na Ziemię do pralek i mostów.

    Skoro koniecznie chcą udowodnić, że są ludźmi wierzącymi i do nich
    też pasuje zdanie: " błogosławieni, którzy nie widzieli, a
    uwierzyli " to niech się kompromitują ;).
    Nie zamierzam ich powstrzymywać...

    A tak na marginesie.
    Ile razy Jezus mówił o stworzeniu wszechświata.
    I dlaczego nigdy nie mówił? ;)

    --
    Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
  • coma.rar 03.05.10, 19:19
    krytykantka07 napisała:

    > coma.rar napisał:
    >
    > > Wszechświata nie mógł stworzyć żaden.
    > > Co do naszego lokalnego świata to i owszem.
    > > No i jest taka szansa, że stworzył go ktoś bez serca.
    >
    > Ktoś bez serca mógł stworzyć zwierzęta i prymitywnych ludzi, ale nie
    > ludzi, którzy myślą.


    Adolf Hitler też myślał, podobnie wujek Stalin,
    i to całkiem logicznie.
    Szatan jest podobno najmądrzejszym stworzeniem Bożym,
    może nawet inteligentniejszym od samego Boga.


    > > A Ty nie masz takiego wrażenia, jak patrzysz,
    > > jak się wszystko dokoła zagryza, by żyć ?
    >
    > Chyba nie masz na myśli ludzi?


    Też się zagryzali i to nie raz, nie dwa.


    > W tym przypadku to krótkowzroczne myślenie dobre dla prymitywów.
    > Tylko czy ludzie przestali być prymitywni?

    No właśnie.


    > Kiedyś napisałam, że myślący ludzie nie mogą krzywdzić nikogo, bo ta
    > krzywda odezwie się w którymś pokoleniu, gdy ofiary staną się katami.
    > Ale czy oni to rozumieją?


    Wierzysz w reinkarnację ?
    Kto wie...
    Jeśli istnieje, to bym chciał poznać
    swoje poprzednie wcielenia.
    Tak czy owak, bym chciał poznać
    linię genealogiczną moich przodków
    aż do czasów Chrystusa :o)
    i jeszcze dalej, do jakiegoś 10 000 p.n.e.



    > > A zwłaszcza na tematy ogólnowszechświatowe :o)
    > > Niech lepiej wracają na Ziemię do pralek i mostów.
    >
    > Skoro koniecznie chcą udowodnić, że są ludźmi wierzącymi i do nich
    > też pasuje zdanie: " błogosławieni, którzy nie widzieli, a
    > uwierzyli " to niech się kompromitują ;).
    > Nie zamierzam ich powstrzymywać...

    I ja też nie, ale Ty przecież jesteś ateistką :o)
    Fakt niezaprzeczalny, że zupełnie wyjątkową.



    > A tak na marginesie.
    > Ile razy Jezus mówił o stworzeniu wszechświata.
    > I dlaczego nigdy nie mówił? ;)

    Bo to w sumie nieistotne dla jego nauki.
    Ale ja nie jestem Jezusem :o) i mnie to po prostu
    ciekawi i bawi.


    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • krytykantka07 03.05.10, 19:47
    coma.rar napisał:

    > Adolf Hitler też myślał, podobnie wujek Stalin,
    > i to całkiem logicznie.

    Ty to nazywasz logicznym myśleniem?
    Nie chodzi o narody podbite, ale swoim też zgotowali niezły los, a
    później następne ich pokolenia musiały płacić za ich błędy.
    Nie na tym polega myślenie.
    Polega na odpowiedzialności za kolejne pokolenia.
    Kiedyś napisałam, że ludzie modlą się o to, aby Bóg ukarał dopiero
    ich potomków.
    Czy to jest mądre?
    Wydają wyrok na swoje potomstwo...

    > Szatan jest podobno najmądrzejszym stworzeniem Bożym,
    > może nawet inteligentniejszym od samego Boga.

    Inteligencja, o której mówił Jezus oparłaby się szatanowi...

    > Też się zagryzali i to nie raz, nie dwa.

    I owszem, bo lubią się okłamywać i być okłamywani.
    Wtedy nie muszą myśleć...

    > Wierzysz w reinkarnację ? > Kto wie...> Jeśli istnieje, to bym
    chciał poznać > swoje poprzednie wcielenia. > Tak czy owak, bym
    chciał poznać > linię genealogiczną moich przodków
    > aż do czasów Chrystusa :o)
    > i jeszcze dalej, do jakiegoś 10 000 p.n.e.

    Myślę, że reinkarnacja byłaby tym, co powinien wymyślić Bóg, aby
    dusze nie plątały się po czyścu, piekle czy niebie ;).
    Wtedy każdy miałby szansę przeżyć to, co zgotował swoim wrogom ;).
    To byłoby sprawiedliwe...

    > Bo to w sumie nieistotne dla jego nauki.
    > Ale ja nie jestem Jezusem :o) i mnie to po prostu
    > ciekawi i bawi.

    Oczywiście, że to było nieistotne dla Jego nauki, a Jezus nie szukał
    tematów zastępczych, które by dzieliły ludzi...

    --
    Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
  • coma.rar 03.05.10, 20:06
    krytykantka07 napisała:

    > coma.rar napisał:
    >
    > > Adolf Hitler też myślał, podobnie wujek Stalin,
    > > i to całkiem logicznie.
    >
    > Ty to nazywasz logicznym myśleniem?

    Owszem, zauważam logiczne posunięcia
    patriotów swoich jedynie słusznych narodów
    oraz osób silnie trzymających się swego stanowiska.


    > Nie chodzi o narody podbite, ale swoim też zgotowali niezły los, a
    > później następne ich pokolenia musiały płacić za ich błędy.

    No cóż, w zamyśle mieli co innego.
    Nie zawsze udaje się doprowadzić
    logiczny zamiar do skutku.

    > Nie na tym polega myślenie.
    > Polega na odpowiedzialności za kolejne pokolenia.

    Czy ja wiem...
    A kogo to obchodzi.


    > Kiedyś napisałam, że ludzie modlą się o to, aby Bóg ukarał dopiero
    > ich potomków.
    > Czy to jest mądre?
    > Wydają wyrok na swoje potomstwo...

    A w ogóle warto modlić się o wydanie wyroku ?


    > > Szatan jest podobno najmądrzejszym stworzeniem Bożym,
    > > może nawet inteligentniejszym od samego Boga.
    >
    > Inteligencja, o której mówił Jezus oparłaby się szatanowi...


    No nie wie, nie wiem...
    Jeszu był szczególnym typem człowieka.


    > > Też się zagryzali i to nie raz, nie dwa.
    >
    > I owszem, bo lubią się okłamywać i być okłamywani.
    > Wtedy nie muszą myśleć...


    Czyli myślenie boli ludzi najbardziej
    i dlatego uciekają od myślenia ?


    > > Wierzysz w reinkarnację ? > Kto wie...> Jeśli istnieje, to bym
    > chciał poznać > swoje poprzednie wcielenia. > Tak czy owak, bym
    > chciał poznać > linię genealogiczną moich przodków
    > > aż do czasów Chrystusa :o)
    > > i jeszcze dalej, do jakiegoś 10 000 p.n.e.
    >
    > Myślę, że reinkarnacja byłaby tym, co powinien wymyślić Bóg, aby
    > dusze nie plątały się po czyścu, piekle czy niebie ;).

    :o)

    > Wtedy każdy miałby szansę przeżyć to, co zgotował swoim wrogom ;).
    > To byłoby sprawiedliwe...

    Owszem, też tak to widzę, a poza tym podoba mi się
    w tej koncepcji to, że nie da się mieć pretensji
    o swój los do kogoś innego.



    > > Bo to w sumie nieistotne dla jego nauki.
    > > Ale ja nie jestem Jezusem :o) i mnie to po prostu
    > > ciekawi i bawi.
    >
    > Oczywiście, że to było nieistotne dla Jego nauki, a Jezus nie szukał
    > tematów zastępczych, które by dzieliły ludzi...

    No cóż..., chyba masz rację, zrezygnuję
    z tego dręczenia ateistów tematem.
    Zaraz, zaraz, ale ja w ten sposób chcę pokazać
    ateistom, że się niczym nie różnią od wierzących,
    którymi pogardzają i na odwrót :o)


    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • krytykantka07 03.05.10, 21:29
    coma.rar napisał:

    > Owszem, zauważam logiczne posunięcia
    > patriotów swoich jedynie słusznych narodów
    > oraz osób silnie trzymających się swego stanowiska.

    To chyba wpływy wiary w bogów ;).
    Nikt, kto nie wierzy w boga nie może być patriotą jedynie słusznych
    poglądów, bo musi wierzyć w to, że bóg mu pomoże.
    Tylko, że bóg za tę pomoc każe mu zapłacić.

    > No cóż, w zamyśle mieli co innego.
    > Nie zawsze udaje się doprowadzić > logiczny zamiar do skutku.

    No tak. W zamyśle mieli wymordować inne nacje, bo nikogo przy życiu
    nie mogliby zostawić, aby nie wystawił rachunku kiedyś w przyszłości
    narodowi wybranemu...

    > Czy ja wiem...
    > A kogo to obchodzi.

    Nikogo, kto myśli krótkowzrocznie...

    > A w ogóle warto modlić się o wydanie wyroku ?

    Skoro w każdej religii przewija się ten motyw to chyba warto.
    Modlitwa o zwycięstwo oznacza przegraną dla następców...

    > No nie wie, nie wiem...
    > Jeszu był szczególnym typem człowieka.

    I owszem, bo proste prawdy prosto wyjaśniał.
    Wyjaśnił ludziom, że bogowie nie są im potrzebni...

    > Czyli myślenie boli ludzi najbardziej
    > i dlatego uciekają od myślenia ?

    Chyba od zawsze, bo nad skutkami swoich decyzji nie potrafią sie
    zastanowić, chociaż można je przewidzieć.
    Dlatego robią wszystko, aby spełniły się przepowiednie prymitywnych
    ludzi, którzy nauczyli ich prymitywnie myśleć.

    > Owszem, też tak to widzę, a poza tym podoba mi się
    > w tej koncepcji to, że nie da się mieć pretensji
    > o swój los do kogoś innego.

    Dokładnie tak.
    Takie postawienie sprawy świadczyłoby o boskości Boga.
    Dziwne, że Jezus tego nie powiedział...

    > No cóż..., chyba masz rację, zrezygnuję
    > z tego dręczenia ateistów tematem.
    > Zaraz, zaraz, ale ja w ten sposób chcę pokazać
    > ateistom, że się niczym nie różnią od wierzących,
    > którymi pogardzają i na odwrót :o)

    No bo się nie różnią i dobrze o tym wiedzą.
    Tę myśl chcą zagłuszyć w sobie polemizując na tematy zastępcze i
    udając mądrali...

    --
    Jest broń straszniejsza od " prawdy ". To szyderstwo.
  • kieprze_paczynskich 03.05.10, 16:55
    Masz jakąś obsesję? To było dawno, kto takie rzeczy pamięta.
  • kieprze_paczynskich 03.05.10, 17:24
    > Jak Cię nie interesuje temat,
    > to po co piszesz ?
    > Chcesz dostać po łapach ? :o)

    Temat mnie pasjonuje. Nie mogę wyjść ze zdumienia, jak osoby bez wykształcenia,
    bez elementarnych podstaw, chcą na tym forum roztrząsać teoretyczne zagadnienia
    fizyki kwantowej, podważają genetyczne dowody ewolucji itp a wszystko to na
    podstawie gdzieś pobieżnie przeczytanego artykułu na jakiejś kreacjonistycznej
    stronce.
    A wracając do fizyki- Twoim zdaniem neutrino ma masę, czy nie ma?
  • coma.rar 03.05.10, 17:33
    kieprze_paczynskich napisał:

    > > Jak Cię nie interesuje temat,
    > > to po co piszesz ?
    > > Chcesz dostać po łapach ? :o)
    >
    > Temat mnie pasjonuje. Nie mogę wyjść ze zdumienia, jak osoby bez wykształcenia,
    > bez elementarnych podstaw, chcą na tym forum roztrząsać teoretyczne zagadnienia
    > fizyki kwantowej,

    Brat, jakiej kwantowej.
    Tobie się może zdaje, że pomysł powstania Wszechświata
    wyrósł na podstawie kwantowych obliczeń ?
    Raczej odwrotnie, zadziałała wyobraźnia Hawka,
    a potem próbował dopasować wzory.


    > podważają genetyczne dowody ewolucji

    Czy o mnie mówisz ?
    To po co mi z tym wyjeżdżasz ?



    > A wracając do fizyki- Twoim zdaniem neutrino ma masę, czy nie ma?


    A jaki to ma związek z tematem ?
    Słyszałem różne opinie, a przecież są tylko dwie możliwości.

    Twoim zdaniem istniał taki moment Wszechświata,
    że nie posiadał masy ?

    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • tlenek_wegla 03.05.10, 17:36
    W ktorej konkretnie publikacji Hawking to napisal.. Bede wdzieczny za
    podanie..Skoro znasz tak dobrze dorobek tego uczonego....
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • kieprze_paczynskich 03.05.10, 17:39
    > > podważają genetyczne dowody ewolucji
    > Czy o mnie mówisz ?
    > To po co mi z tym wyjeżdżasz ?

    Nie chcesz o tym pogadać? Szkoda, bo ciekawe, ale jak nie to nie.

    > > A wracając do fizyki- Twoim zdaniem neutrino ma masę, czy nie ma?
    >
    >
    > A jaki to ma związek z tematem ?
    > Słyszałem różne opinie, a przecież są tylko dwie możliwości.

    Związek z tematem ma kluczowy, szkoda, że go nie znasz.

    > Twoim zdaniem istniał taki moment Wszechświata,
    > że nie posiadał masy ?

    Moim zdaniem nie, ale moje zdanie jest dla wszechświata bez znaczenia.
  • coma.rar 03.05.10, 17:47
    kieprze_paczynskich napisał:

    > > > podważają genetyczne dowody ewolucji
    > > Czy o mnie mówisz ?
    > > To po co mi z tym wyjeżdżasz ?
    >
    > Nie chcesz o tym pogadać? Szkoda, bo ciekawe, ale jak nie to nie.


    Chętnie, załóż nowy wątek.
    Moim zdaniem największe prawdopodobieństwo jest
    na zawleczenie życia na Ziemię z kosmosu.
    A jak się dalej rozwijało, to zgadzam się
    z naukowcami - oczywiście na swoim poziomie.


    > > > A wracając do fizyki- Twoim zdaniem neutrino ma masę, czy nie ma?
    > >
    > >
    > > A jaki to ma związek z tematem ?
    > > Słyszałem różne opinie, a przecież są tylko dwie możliwości.
    >
    > Związek z tematem ma kluczowy, szkoda, że go nie znasz.

    Bardzo chętnie poznam.
    A przy wybuchach SuperNovych nie powstaje
    promieniowanie podobne do promieniowania tła ?


    > > Twoim zdaniem istniał taki moment Wszechświata,
    > > że nie posiadał masy ?
    >
    > Moim zdaniem nie, ale moje zdanie jest dla wszechświata bez znaczenia.

    Moje też :o)
    Sam widzisz, że BB jest co najmniej niedopracowana.


    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • tlenek_wegla 03.05.10, 17:51
    Na twoim poziomie operuja wiewiorki.. Nie naukowcy.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • coma.rar 03.05.10, 18:20
    tlenek_wegla napisał:

    > Na twoim poziomie operuja wiewiorki.. Nie naukowcy.

    A Ty, gimnazjalisto, jesteś pewnie naukowcem, tak ?
    A można wiedzieć, w którym gimnazjum ? :o/

    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • tlenek_wegla 03.05.10, 18:42
    W jakiej publikacji Hawkinga wyczytalas swoje bzdury? czekam nadal na konkretne
    namiary...
    --
    forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
  • kieprze_paczynskich 03.05.10, 17:57
    > > Związek z tematem ma kluczowy, szkoda, że go nie znasz.
    > Bardzo chętnie poznam.

    A to powodzenia.

    > Moim zdaniem największe prawdopodobieństwo jest
    > na zawleczenie życia na Ziemię z kosmosu.

    Jakie i o ile większe od spontanicznego powstania życia na Ziemi czy stworzenia z woli boskiej? Często słyszę o prawdopodobieństwie zajścia lub nie zajścia takiego czy innego początku życia, a nikt nie chce mnie oświecić jak to się liczy i jakie wychodzą wyniki.

    > A przy wybuchach SuperNovych nie powstaje
    > promieniowanie podobne do promieniowania tła ?

    Nie mam pojęcia. Może się zdecyduję, jak zdefiniujesz znaczenie słowa "podobne"

    > Sam widzisz, że BB jest co najmniej niedopracowana.

    Skoro tak twierdzisz. Jest kilka periodyków, w których możesz wytknąć wszelkie błędy wszelkim twórcom wszelkich teorii.
  • coma.rar 03.05.10, 18:07
    kieprze_paczynskich napisał:

    > > > Związek z tematem ma kluczowy, szkoda, że go nie znasz.
    > > Bardzo chętnie poznam.
    >
    > A to powodzenia.

    I cóż mam odpowiedzieć na taką uprzejmość, wal się ? :o)


    > > Moim zdaniem największe prawdopodobieństwo jest
    > > na zawleczenie życia na Ziemię z kosmosu.
    >
    > Jakie i o ile większe od spontanicznego powstania życia na Ziemi czy stworzenia
    > z woli boskiej? Często słyszę o prawdopodobieństwie zajścia lub nie zajścia ta
    > kiego czy innego początku życia, a nikt nie chce mnie oświecić jak to się liczy
    > i jakie wychodzą wyniki.

    No cóż, ja to liczę po chłopsku, patrząc na to, jak
    się życie roznosi po Ziemi, i wychodzi mi, że wyspowo,
    czyli z wyspy na wyspę. Drogą anal;ogii dochodzę
    do wniosku, ze największa szansa jest na coś
    takiego właśnie, ale jak ktoś uważa, że koniecznie
    musiało powstać na Ziemi, jakby nie mogło już nigdzie indziej,
    to się nie kłócę.


    > > A przy wybuchach SuperNovych nie powstaje
    > > promieniowanie podobne do promieniowania tła ?
    >
    > Nie mam pojęcia. Może się zdecyduję, jak zdefiniujesz znaczenie słowa "podobne"

    No, kurcze, tak sobie kombinuję, że promieniowanie tła nie może
    być czymś odbitym od granicy Wszechświata, bo taka nie istnieje,
    więc skoro występuje realnie, musi się skądś brać,
    a Super Nove jakoś mi tu najbardziej pasują.


    > > Sam widzisz, że BB jest co najmniej niedopracowana.
    >
    > Skoro tak twierdzisz. Jest kilka periodyków, w których możesz wytknąć wszelkie
    > błędy wszelkim twórcom wszelkich teorii.

    Nie bądź taki dowciapny. :o)
    Ale jak kiedyś zmienią zdanie, wspomnij na mnie.

    zdar
    coma.rar

    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • nehsa 03.05.10, 18:31
    > coma.rar w odpowiedzi m.in. napisał:
    > "Może najpierw ustalmy, co rozumiesz
    > > pod pojęciem "świat"."
    >
    na co odpowiedziałem:
    **Świat w Nauce Ojca, czyli napewno wszechświat.

    coma.rar w odpowiedzi zapytał:
    Co zawiera ów "wszechświat" ?

    ** Zawiera wszystko. I nie ma w nim nic przypadkowego.
    W moim przekonaniu, które powziąłem na podstawie moich obserwacji
    , (szarego człowieka, nie mającego pojęcia o fizyce),
    zachowania się materii
    , oraz wiedzy, że z niczego bierze się
    nic
    , skłaniam się do poglądu, że WSZECHŚWIAT, jest cząstką
    Stwórcy=Syna Ojca
    , czyli upatruje racji w poglądzie
    panenteistycznym
    .
    --
    CEL i SENS ŻYCIA.
  • coma.rar 03.05.10, 18:34
    nehsa napisał:

    > > coma.rar w odpowiedzi m.in. napisał:
    > > "Może najpierw ustalmy, co rozumiesz
    > > > pod pojęciem "świat"."
    > >
    > na co odpowiedziałem:
    > **Świat w Nauce Ojca, czyli napewno wszechświat.
    >
    > coma.rar w odpowiedzi zapytał:
    > Co zawiera ów "wszechświat" ?
    >
    > ** Zawiera wszystko.

    Boga też ?


    zdar
    coma.rar
    --
    Cudowne poczęcie Wszechświata z punktu
    bez wymiarów, zwanego "osobliwością",
    jest największym idiotyzmem naukowym,
    o jakim słyszał XX i XXI wiek.
  • nehsa 03.05.10, 22:21
    coma.rar napisał:
    " Boga też ?"

    **NIE!

    --
    CEL i SENS ŻYCIA.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.